Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
Lanie od czasu do czasu...
by GOUOM3EK
+
696 956
-
Dodaj nowy komentarz Zamknij
avatar Driada_z_sosnowego_boru
8 / 14

Tylko wiesz, że to jest anty-przykład? Np. Ojciec karci cieleśnie dziecko, za to że biło się ono z rówieśnikiem... Przekazuje w ten sposób sprzeczne informacje - "bicie jest złe", ale jemu wolno bić. W takim przypadku leczenie podobnego, podobnym nie ma racji bytu.

avatar GOUOM3EK
-3 / 27

dlatego tytuł brzmi "od czasu do czasu"... ja widzę, że społeczeństwo ma jeden poważny problem - nie rozróżnia sporadycznego lania za bycie niegrzecznym od katowania i fizycznego znęcania się... co do bicia, podać Ci przykład, który dziecko zrozumiało i to nie jedno? bratanica gryzła wszystkich jak popadnie, nie pomagały prośby, kary, lanie po dupie... mnie ugryzła raz i więcej tego nie zrobiła... co zrobiłem? ugryzłem ją (z wyczuciem, do momentu pojawienia się grymasu na twarzy) i spytałem czy było miło... usłyszałem, że nie... odpowiedziałem: "więc nie gryź innych"... działa w przypadku każdego dziecka... rola dorosłego polega na tym by umieć dobrać karę i jej intensywność, a zakaz lania dziecka po dupie gdy rozrabia nie jest najlepszym wyjściem, bo to utwierdza dziecko w jednym - mogę sobie robić co chcę, nic mi nie zrobią, pogadają trochę i tyle... trzeba umieć przejść od rozmowy, przez upomnienie do klapsa, a rodzic, który nie umie tego robić nie nadaje się na rodzica... ja nie raz dostałem w dupę za kogoś i czego mnie to nauczyło? oddawania? zwalczania rzeczy siłą? nie... nauczyło mnie to tego, że należy bardzo uważać co się mówi i co i z kim się robi, by później za niego nie oberwać... tragicznym złem jest wmawianie dziecku że kłamie i karanie go za to, bo prędzej czy później dziecko będzie tylko kłamać, bo wyczuje czego dorosły nie lubi słuchać i zacznie nim manipulować... przerabiałem większość zachowań dorosłych i kar (jako dzieciak) na sobie albo byłem świadkiem i wiem, że przylanie dziecku w dupę, gdy nie reaguje na 5-10 krotną prośbę nie jest niczym złym... i uważam, że lepiej dziecku przylać w dupę (mówiąc za co dostaje) niż potem patrzeć jak w wieku dorosłym życie leje go bardziej, co gorsza z efektem śmiertelnym...

avatar Driada_z_sosnowego_boru
8 / 18

Dzieci z natury nie są złe, one czerpią przykład od dorosłych - w procesie socjalizacji, jeśli Dziecko Cię ugryzło, to pomyśl, gdzie popełniono błąd wychowawczy.... ;)Bicie - to okazanie słabości własnego charakteru. Karanie jest ważne. Jednak karą powinien być fakt, że ktoś jest przez niego nieszczęśliwy - działanie na psychikę, a w rezultacie wzbudzenie poczucia winny. Na bicie można się uodpornić, więc w dalszych fazach rozwoju nie przyniesie to żadnych korzyści.

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 20 marca 2014 o 18:29

avatar Driada_z_sosnowego_boru
5 / 11

"Te" Wojtek1291, do Dziecka nie trzeba "gadać", by zrozumiało. Wystarczy, że jesteś zawiedziony i rozczarowany jego postępowaniem, kiedy to zauważy - zaczyna przewartościowywać pewne sprawy i dochodzi do pewnych wniosków -nawet najmłodsi.;) A kto tu wspomina o katowaniu? Karanie dziecka - "złem" za "zło" nie jest dobrym pomysłem jak już wspomniałam na początku, bo utwierdza tylko dziecko w przekonaniu, że wolno się źle zachowywać, skoro rodzic tak robi. W przyszłości to wszystko powtórzy. Musisz "mieć ogromne doświadczenie", skoro wypowiadasz się na ten temat -zarówno teoretyczne, jak i praktyczne... ;) Pozdrawiam.

Zmodyfikowano 2 razy. Ostatnia modyfikacja: 20 marca 2014 o 19:59

avatar Driada_z_sosnowego_boru
-1 / 13

Dziecko, to nie "bachor"!!! Ty chyba nie zdajesz sobie sprawy, że Dziecko to najcudowniejsza Istota na świecie!!! Da się wychować Małych bez bicia, jest to trudniejszy proces, ale jak najbardziej skuteczny. Poznaj etapy rozwojowe Małego Człowieka, jak kształtuje się jego psychika i system wartości, a potem dopiero napisz coś "konkretnego".

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 20 marca 2014 o 20:55

avatar MASTERPLG
1 / 5

Nie potrzebnie GOUOM3EK i Driada się kłócicie, bo oboje macie sporo racji ( co prawda GOUOM3EK ma wg mnie trochę więcej tej racji ). Chciałbym tylko zauważyć, że zdarzają się przypadki, kiedy dziecko przekroczy taką granicę, że musi niestety ponieść karę, jeśli nie fizyczną to psychiczną, tak by musiało się przynajmniej przez wzgląd na tę karę następnym razem dwa lub trzy razy zastanowić nim znów będzie chciało ją przekroczyć. Poza tym zdarzają się przypadki, że żadna kara oparta na jakiejkolwiek przemocy, a tym bardziej grze na emocjach nie odniesie skutku i wtedy to dopiero jest bieda. Ale tak poza tym dzieci to wspaniałe istotki, które trzeba kochać i pielęgnować :-)

avatar GOUOM3EK
-5 / 11

Driada - pomyśl, może o tym, że nie musi być błędu dydaktycznego/wychowawczego ze strony rodzica... może to zwykła dziecięca ciekawość? dziecko może się nauczyć od dorosłego tego, że ma myć ręce po skorzystaniu z kibelka, że po posiłku mówi się 'dziękuję' itd. jak dziecko może nauczyć się od dorosłego gryzienia innych ludzi? pomijam już fakt tego, że totalnie wbrew psychologom z rodzin patologicznych wychodzi masa zdrowych psychicznie dzieci, do tego świetnych rodziców w przyszłości... miałem psychologię, miałem pedagogikę i coś mnie brało jak słyszałem te szablonowe regułki - każdy człowiek jest inny i nie można go szufladkować... a jak słyszę, że dziecko do pewnego wieku nie ma świadomości siebie i swoich potrzeb i nie potrafi czegoś tam, to na myśl przychodzą mi tylko moje dzieci... obserwuję je i nie widzę praktycznie nic z tych podręcznikowych definicji... może dlatego, że ja nie staram się dzieciom mówić co mają robić, tylko im sugeruję... wyjątkiem są sytuacje takie, jak przechodzenie przez jezdnię... mogę pozwolić w domu na skakanie po kanapie - uderzy się, następnym razem albo nie będzie skakać albo przyjmie odpowiednią postawę ciała by uniknąć kolizji (naturalny odruch dziecka), metoda dużo skuteczniejsza od gadania i bicia... oczywiście pod kontrolą i z komentarzem "mówiłem nie skacz"... ale przechodzenie przez jezdnię, to inna bajka, dlatego, że tam dochodzi osoba trzecia, zupełnie obca, na którą nie mam wpływu

avatar Wojtek1291
-5 / 9

Ty serio tak? Naczytałaś się takich rzeczy, czy ktoś Ci naopowiadał? Bo wychowywałem się z bratem i uczestniczyłem w wychowaniu trójki rodzeństwa i gwarantuję Ci, że się mylisz. Przede wszystkim dziecko nie słucha wszystkich. Ocenia sobie kogo się opłaca słuchać, a resztę olewa. Mam dwójkę rodzeństwa przyrodniego, z którym próbowałem się dogadywać i działać na ich sumienie, okazywać zawód, czyli stosować metody które opisałaś i kurcze nie pomogło, było na odwrót. Ale działało fuknięcie na Nich, podniesienie głosu i wiedzieli kiedy broją i muszą się ogarnąć. Nawet nie danie w tyłek pasem czy ręką... A synalek znajomej wychowany bezstresowo bił matkę, bo go sama wychowała i nie chciała skarcić... oczywiście jej wina... Ciekawe jak takie ludziki jak Ty i reszta "specjalistów" wychowują swoje dzieci... Bo ja wiem jak... pracując jako ochroniarz w centrum handlowym widziałem te dzieciaczki i zachowanie pojeb*nych rodziców, którzy dziecka wychować nie potrafią, bo stare metody są złe i brutalne dla nich... A wiesz czemu mnie wku*wiasz Ty i Tobie podobni? Bo tak samo pie*dolą w opiece społecznej i potem są cyrki. Rodzice katują dzieci, to się nigdy nikt nie zainteresuje, bo boją się wejść i dostać w mordę, więc lecą tam gdzie się nic nie dzieje, ale Tobie podobne osoby rozdmuchują pierdoły do rangi przestępstwa. Jesteście poj*bani ludzie, leczcie się. Mieszacie ludziom we łbach. Własne dzieci Was skatują i okradną, a Wy będziecie się pytać "Dlaczego". I ok, róbcie co chcecie, ale nie mieszajcie się w wychowanie ludziom, dopóki karcą, a nie katują. Podobno widzicie różnice. A ja wolę dać dzieciakowi w tyłek jak będzie trzeba, niż potem wstydzić się że robi co chce i nikogo nie słucha. Najgorzej jak się wypowiadają ludzie bez pojęcia, wszędzie widzący jedną stronę medalu.

avatar Driada_z_sosnowego_boru
-2 / 10

Nie dokonuj nadinterpretacji mojej wypowiedzi, mówiłam o innych metodach wychowawczych, niż kary cielesne - bicie, nie sugerowałam stosowania "bezstresowego wychowania" - w Twoim rozumieniu. Wychowuje się tak, aby rozwijać Człowieczeństwo, a nie sterować dzieckiem wg własnego uznania ( tak jak Ty to opisałeś). Miałeś psychologię, pedagogikę - i nic Ci to nie dało, straciłeś chyba tylko cenny czas. Mam nadzieję, że pamiętasz - iż czasem niepokorne zachowanie świadczy o prawidłowym rozwoju psychofizycznym, np. etap kłamania u 2-, 3-latków. Przypomnij sobie cenną wiedzę i stosuj ją w praktyce. - to nie jest trudne.

avatar Driada_z_sosnowego_boru
1 / 9

Szanowny Wojtku1291 z wieloletniego doświadczenia teoretyczno-praktycznego, więc Wasze wypowiedzi śmieszą mnie.

avatar Wojtek1291
-5 / 13

No i vice versa. Nie wiem czy Nas, ale na pewno mnie, śmieszą Twoje wypowiedzi. Znawcy jak wszędzie. Nie wiem skąd Wy te przykłady bierzecie, bo z ciekawości zapytałem losowych 10 znajomych, którzy są ludźmi odpowiedzialnymi i porządnymi czy karceni byli w dzieciństwie "pasem" za przewinienia. Wszyscy potwierdzili, dodali, że nie traktują tego jako bicia i przez takie wychowanie między innymi nabrali szacunku do ludzi, a przede wszystkim do rodziców. I każdy po wyjaśnieniu skąd to pytanie wyśmiali Twoje rozumowanie Driada... Możesz sobie gadać ile chcesz, ale użycie pasa przy wychowaniu, by w skrajnych wypadkach wyznaczyć granicę zachowania, to nie błąd wychowawczy. Tylko teraz powaliło wszystkich z nowoczesnością. Każdy "nowoczesny" stara się za wszelką cenę udupić konserwatywne zachowania we wszystkich sferach życia. A ja jestem zwolennikiem starych metod, bo działały. Kiedyś nikogo nie dziwiło, że jak dzieciaka poniosło na ulicy i zaczął wymykać się spod kontroli rodzica, to dostawał w dupę i się uspokajał... Teraz połowa patrzy na rodzica krzywo, że dzieciaka rozpuścił, a druga połowa, bo stara się reagować... a jak tylko krzyknie lub strzeli w tyłek, to pojawia się popieprzona banda speców, która robi z rodzica potwora. PO JE BA NE. Rodzic już nie może wychować dziecka normalnie. Te Wasze debilne pomysły na uprzykrzanie ludziom życia, wciskacie wszędzie. Za takie pierdoły dziecko się zabiera z domu gdzie jest kochane i wychowywane i daje do obcych ludzi dla jego "dobra". Nikt nigdy nie patrzy na to jak dziecko się czuje, kiedy wie że zbroiło i dostało czasem w tyłek, a tu przychodzi jakaś obca pani i wyciąga od niego informacje by usłyszeć swoje, czyli że tata albo mama podniosła rękę. To jest manipulacja i granie na emocjach dziecka. A dla mnie to jawne sku*wysyństwo. Za wiele dookoła sytuacji takich, bym wierzył w pie*rdolenie "specjalistów" z dupy, że robią coś dla dobra dzieci. Dzieci się zabiera z rodzin biednych, albo za karcenie i wmawia się w sądzie, że to z powodu patologi, a prawdziwa patologia robi co chce... Po co komu psychologowie i opieka społeczna, jak nie robią nic z tego co powinni?

avatar Driada_z_sosnowego_boru
4 / 12

Problem W Twoim rozumowaniu jest, taki - że uważasz "niebite" dzieci, za "rozpuszczone", niegrzeczne, które nie mają szacunku dla starszych, a to nie jest prawda. Dziecko, to nie przedmiot, tylko podmiot. Nigdy nie uderzyłam, żadnego dziecka - a są grzeczne, na tyle - ile powinny, daję przykład swoim postępowaniem. Szkoda, że nie umiesz budować autorytetu, inaczej, niż przez "klapsy, od czasu do czasu".

avatar Driada_z_sosnowego_boru
4 / 10

Masz rację konsekwencja i dotrzymywanie słowa - to podstawowa zasada. Ale nie biciem i nie zawsze rozmową buduje się, zmianę zachowania. Bicie nie wspomaga rozwoju odpowiedzialności za swoje czyny. "Poczekamy do pewnego wieku...", jak sam napisałeś trzeba być konsekwentnym - ja konsekwentnie będę budować autorytet własnym przykładem.

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 21 marca 2014 o 11:39

avatar Trunajtt
-3 / 11

Driada, ja uważam, że powinienem móc wychować swoje dziecko tak jak ja chce. Więc jeśli będę chciał mu dać klapsa to mu go dam. Mam w tyłku te wszystkie konwencje, które pozwalają urzędasom ingerować w moje życie. Co Was obchodzi czyjeś dziecko? Póki nie jest katowane, wszystko jest okej, nic się dziecku nie stanie jak dostanie raz po tyłku. Niektórzy wolą dać klapsa, niektórzy nie, o co ten problem? Nie zgodze się z tym, że nie bicie jest JEDYNYM dobrym rozwiązaniem, bo to bzdura.

avatar Driada_z_sosnowego_boru
0 / 12

Nie jestem "urzędasem" tylko Człowiekiem. Oczywiście powielaj i utrwalaj niezdrowy system. Dziecko nie będzie Cię szanowało, tylko będzie się Ciebie bało. ;)

avatar Driada_z_sosnowego_boru
2 / 10

...powiedzieli mężczyźni, którzy zazwyczaj większość obowiązków wychowawczych zrzucają na kobiety, a pojawiają się czasem w roli "straszącego agresora".

avatar Trunajtt
-3 / 11

Niezdrowe to jest Wasze podejście. Robicie z dzieci nietykalne "gówienka". Dalej, róbcie z młodego pokolenia panienki, które po jednym klapsie będą płakać. Ja dostałem wiele razy pasem, jak przeginałem. I wtedy owszem, bałem się ojca. Teraz mu za to dziękuję. Ciesze się, że nie wychowywałem się w takim chorym systemie jak jest obecnie. Klaps w tyłek - katowanie. Niedługo nie będzie można zła słowa na dziecko powiedzieć, bo przecież to je zniszczy, bo to taka mała istota i w ogóle.. Od tych pseudo-nauk i pseudo-specjalistów Wam się w tyłkach pomieszało. Chociaż, jako, że jesteś kobietą to to jest zrozumiałe, ba, nawet piękne. Jednakże, gdy takie osoby jak Ty chcą wpływać na wychowanie np. mojego dziecka wtedy mówię kolokwialnie "fuck off". Swoje dziecko wychowuj jak chcesz, ja swoje będę wychowywał po swojemu. Żadne konwencje czy ustawy o zabronieniu dania klapsom dzieciom mam głęboko w poważaniu.

avatar Driada_z_sosnowego_boru
2 / 10

Nie hiperbolizuj! Żeby Dziecko wyrosło na zaradnego, silnego Człowieka - nie trzeba go bić, wystarczy być mądrym rodzicem, a jeśli nie dasz rady takim być, to może nie zakładaj rodziny.

avatar viviurd
1 / 5

@GOUOM3EK - masz rację, że to działa. Masz rację, że na głupków. Rzecz w tym, że tylko na nich. Idiotę wychowasz pasem na porządnego człowieka, jeżeli jednak spróbujesz tej metody na dziecku nieco bystrzejszym, efekty cię zadziwią. Możesz np. po latach odkryć, że nie znasz własnego dziecka i nie masz w jego oczach żadnego autorytetu. Pas jest dla dzieci tępych i pozbawionych wyobraźni, pozostałe potrafią po prostu zrozumieć co trzeba, jeśli mają autentyczny przykład w rodzicach i na bieżąco tłumaczone, DLACZEGO pewnych rzeczy robić nie należy. A tak z ciekawości - skąd ten temat? Dziecko ci zalazło za skórę?

avatar L87
7 / 7

A niektórych jak autor tego demota wypadało by tylko tym paskiem zdrowo poddusić [ale tak do omdlenia,kubeł wody i od nowa ;) ] skoro tak lubi przemoc :P @up: otóż to.przemoc jest skuteczna raczej w przypadku idiotów.Ale - to nie zależy od wieku...

Zmodyfikowano 2 razy. Ostatnia modyfikacja: 21 marca 2014 o 16:55

avatar Azheal
-2 / 2

Driada gadasz takie glupoty ze az glowa boli -_- z twoich wypowiedzi wynika ze nie masz wlasnego dziecka a ja owszem i ma 7 lat. I zawsze ale to zawsze z nim rozmawiam i staram sie wytlumaczyc ze robi zle itp ale dzieci jak to dzieci nie wiedza kiedy przestac i co zrobisz jak mimo twoich prosb i uwag dalej bedzie rozrabial , pyskowal czy dokuczal/bil inne dzieci?Przegadasz to malemu dziecku?Moj syn dostal odemnie po tylku 3 razy przez 7 lat! I nie sraj mi tu glupot ze to nie ma charakteru wychowawczego bo zawsze dostal po kilkukrotnym upomnieniu nastepnie po podniesieniu glosu nic nie dawalo skutku dostal po dupie i zaraz byl efekt nigdy nie powtorzyl juz swoich wybrykow. A to wasze cale psychologiczne jest po prostu smieszne od setek lat dziecka po tylku dostawaly i nikomu sie krzywda nie dziala teraz to dzieci rzadza rodzicami i nauczycielami.

avatar Azheal
-1 / 1

@Viviurd i twoje podejscie pokazuje wszystko bo jesli danie klapsa dziecku za kare to przemoc to nie jest normalne podejscie. Jakos moi dziadkowie , rodzice i ja sam dostalem pare razy za kare i nie mam tego za zle nikomu ani nie podwazylo autorytetu moich rodzicow przeciwnie po latach widze ze zasluzylem a tak wychowujemy bande rozpastwionych i rozpieszczonych gowniarzy!Popatrz sie na dzisiejsza mlodziez to jest pokolenie ja chce mi sie nalezy!

avatar Shirakawa_Kaede
16 / 44

Życzę autorowi demota żeby dostał kiedyś porządnie wpie*dol!

Odpowiedz
avatar Wojtek1291
-3 / 17

Weź się może puknij w czółko o ścianę... ale tak z rozbiegu... Może to Tobie należy życzyć porządnego wpie*dolu, skoro tak chętnie życzysz innym tego? Traktujecie autora jak osobę nawołującą do katowania dzieci w myśl "moje dziecko, mogę zrobić z nim co chce". A On porusza istotny szczegół, że co niektórych łapie panika jak słyszą o używaniu pasa i pie*dolą głupoty... Na razie na niekorzyść Waszego bezstresowego wychowywania mamy tysiące dowodów na ulicach... Grupy małolatów przechodzące samych siebie w uprzykrzaniu innym życia, bo nauczono ich, że niezależnie co zrobią, kara nie będzie straszna. Dzieci Was ustawiają pod siebie idioci i robią co chcą, a Wy ślepo brniecie dalej w swoje debilne tezy, bo człowiek już tak ma, że się nie przyzna do błędu, tylko brnie...

avatar Shirakawa_Kaede
5 / 15

Nie jestem za bezstresowym wychowaniem ale bicie dzieci jest oznaką naszej bezradności. Po prostu rodzic który nie potrafi inaczej wychować (wytresować) dziecka niż laniem, zasługuje na to by dostać porządnie wpier*dol od tego dziecka jak dorośnie. Dziecku można tłumaczyć że źle robi i dlaczego, można karać szlabanem na komputer czy zabawę. Nie trzeba uciekać się do przemocy.Ale niektórzy rodzice nie mają czasu na takie bzdury jak rozmowa z dzieckiem czy wychowanie przez wytłumaczenie błędów. Wtedy lepiej poniżyć własne bezbronne dziecko i zlać je pasem. Taaa... na pewno zrozumie.

avatar GOUOM3EK
-5 / 11

powiem Ci jedno - dziecko ma szlabany w dupie, bo wie że szlaban się skończy... wiesz jaki efekt odnosi szlaban? taki sam jak poprawczak i więzienie, czyli albo się poprawi albo wróci do tego co robił... słynna metoda super niani - zamknij dziecko za karę w pokoju i pozwól mu pomyśleć co źle zrobiło... najgłupsza rzecz jaką można zrobić, dlaczego? bo rodzic nie ma kompletnie kontroli nad tym co dziecko samo robi w pokoju... druga sprawa - dziecko może dojść do pozytywnych wniosków, a może knuć plan jak coś zbroić by następnym razem go nie przyłapali... proste? dziecko to człowiek, który ma własny rozum

avatar Driada_z_sosnowego_boru
1 / 7

Dziecko bierze przykład z góry, to po pierwsze. Po drugie - "klapsy" są szablonowe. Po trzecie, po co dziecko ma więcej nie popełniać takich samych "błędów", skoro zostanie ukarane cieleśnie - do czego można się przyzwyczaić, w dodatku poczucie winy zostanie zmniejszone. Myślicie krótkofalowo, doraźnie - a nie o przyszłym losie Małego Człowieka.

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 21 marca 2014 o 11:24

avatar Shirakawa_Kaede
6 / 12

Nie no oczywiście lepiej (łatwiej) jest przylać takiemu dziecku. Póki jest małe to nie odda. Twoim tokiem rozumowania jeśli będziesz stary i będziesz robił pod siebie to twoje dzieci będą mogły cię bić jak czegoś nie zrozumiesz albo źle zrobisz? Bo cierpliwości i szacunku na pewno ich nie nauczysz.

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 21 marca 2014 o 12:08

avatar bartek3033
5 / 5

idac tym tokiem myślenia, jak dostanie, to tak samo będzie knuło... I uwierz mi że katowane i poniżane dziecko, kiedyś pewnego pięknego dnia sie zemści... na swoim przykładzie wiem, że wiekszości rodziców, zazwyczaj brakuje argumentów, dlatego uciekają się do bicia... Zapewne nie jeden w swym życiu słyszał, bo tak, i tym podobne odzywki. Nie wspominając już o tym że jak dzieciak jest inteligentniejszy i próbuje wyłożyć swoje racje to nazywają to pyskowaniem... Dużo łatwiej jest przyp**** niż wytłumaczyć... może ma to jakieś pozytywne aspekty, ale wg mnie, pomija się tu wgl inteligencje i rozum dziecka, a całość sprowadza się do zwierzęcego instynktu. Nie rób tak, bo dostaniesz. Ale ani nie wiesz dlaczego masz tak nie robić, ani nikt ci nie wytłumaczył jak zachować się w danej sytuacji poprawnie. Jeszcze gorsze jest wymaganie by spełniało chore ideały rodziców, a ewentualne niepowodzenia były karane batami. Nie wspominając już o tym że dziecko wychowane w ten sposób ma spore problemy z psychiką. Jest przez to skryte i zamknięte w sobie lub z wiekiem zaczyna budować coraz wiekszy mur na linii ono a rodzina. I nie są oni dla niego absolutnie żadnym autorytetem. Oczywiście zwolennikiem bezstresowego wychowania też nie jestem. Jak widzę rówieśników, zwłaszcza rówieśniczki, bądź osoby ciutkę młodzsze (zwłaszcza wiek gimnazjalny) to aż żal na to patrzeć.

avatar Azheal
-3 / 3

To powiedzcie mi wszyscy wyzej ile znacie dzieci co bija rodzicow?bo 90 % pokolenia ponizej 90 rocznika dostawalo po dupie od swoich rodzicow i jakos nie odpier*li takich akcji jak dzisiejsza nie bita mlodziez

avatar ~Pawelas1
-3 / 3

Gadasz głupoty pas przydatny jest...

avatar 30051980
-3 / 3

Btresowe wychowanie i ani podstawówki nie skończysz ośle....

avatar TotalitarneDemoty
1 / 15

to może jeszcze dyby, i przypalanie żelazem?

Odpowiedz
avatar GOUOM3EK
0 / 12

dla niektórych dorosłych? czemu nie...

avatar L87
4 / 8

Zwłaszcza dla tego powyżej,autora tego demota.Choć ja bym mu raczej gruszkę albo łamanie kołem.Jak się bawić to na całego... :P

avatar Kormoran358
-2 / 6

Tak za darmo to nie ale jak zasłuży to tak.

Odpowiedz
avatar LadyFanstasta
8 / 12

Mnie nie okładał nikt pasem, a jakoś wyrosłam na wartościowego człowieka. I jest dla mnie mnóstwo nieprzekraczalnych granic, słownie nie uderzam w najczulszy punkt, bo nie chcę być podła. Nawet, gdy ktoś nie jest w porządku wobec mnie. Poza tym po co bić, skoro dziecko nadal nie rozumie, DLACZEGO jego postępowanie jest złe? Mnie rodzice (szczególnie ojciec) 10 razy w tej samej rozmowie powtarzali, dlaczego tak mam nie robić i to jakoś działało. Swoją drogą ciekawe, ile razy ciebie okładali, drogi autorze, i jakie wtedy były twoje odczucia i opinia na temat tej "metody wychowawczej".

Odpowiedz
avatar Azheal
1 / 3

Ja dostawalem po dupie kilka razy od rodzicow i teraz po latach twierdze ze mi sie nalezalo i co ty na to?zgodze sie z tym ze przedewszystkich rozmowa a jak juz dziecko dostanie po dupie to rozmowa potem a nie zostawienie go i brak tlumaczenia dlaczego

avatar 30051980
1 / 1

Dziecko nie rozumie,no ale bezstresowo jak gadasz do gada to rozumie?pierniczenie...

avatar sla
3 / 13

Jedna wielka bzdura. Kiedy trafisz na sprytne i inteligentne dziecko to lanie nie nauczy go unikać danego postępowania a jedynie unikać kary. Znaczy dzieciak dalej będzie się zachowywał jak wcześniej, tyle tylko, że w momencie, gdy rodzice nie patrzą. W dodatku dowodzi się w ten sposób własnej bezradności i bezsilności, co dzieci potrafią wyczuć. Nie każ małego człowieka za swoje słabości, za swoją nieumiejętność wytłumaczenia, dlaczego to konkretne zachowanie jest złe. W dodatku w pewnym momencie w wieku nastu lat potomek stanie się szybszy i silniejszy, naprawdę chcesz, by zaczął Cię naśladować nie mogąc czegoś Ci wytłumaczyć? Nie mieszajcie do tego bezstresowego wychowania - to, co obserwujemy to BRAK JAKIEGOKOLWIEK WYCHOWANIA.

Odpowiedz
avatar ~Aster22
9 / 9

Mnie tam lanie nauczylo klamac. W ramach zasady - lepsze jedo silne lanie-wpiernicz na miesiac, jak sie wydawalo ze lamie wszelkie zasady, niz dostawac codziennie za ich lamanie :) Sam swojego dziecka nigdy nie uderzylem. Nie chce byc oklamywanym ani by zerwalo ze mna kontakty, jak ja z ojciem gdy skonczyalem jakies 20 lat.

Odpowiedz
avatar ~SZDXFDG
5 / 7

Ludzie ktorzy staraja sie zlikwidowac glupote przemoca jeszcze bardziej ja szerzą

Odpowiedz
avatar Meluzyna123
10 / 12

I kolejne gówno, które tak bardzo podoba się administratorom. Jak bym wam tym pasem przylała.

Odpowiedz
avatar ~Klaudiussss
7 / 9

Nie rozumiem jak można uderzyć dziecko pasem. Co innego w przypływie złości krzyknąć na nie, dać klapsa czy po łapach a co innego iść po wcześniej specjalnie przygotowany pas i z premedytacją zadawać własnemu dziecku ból, zostawiając najczęściej ślady fizyczne w postaci siniaków. Użycie siły jest ostatecznością i normalny rodzic czuje, że popełnił błąd wychowawczy, dopuszczając do takich rozwiązań i myśli jak go unikać. Ktoś kto z góry zakłada że dziecko inaczej jak pasem nie wychowa nie powinien w ogóle decydować się na dziecko. I przestańcie w końcu mylić wychowanie bez przemocy od braku wychowania.

Odpowiedz
avatar magdailena90
11 / 13

Kolejny beznadziejny demot. To może idąc z przyjacielem, który niesfornie się zachowuje na imprezie powinniśmy ściągnąć mu z najjaśniejszej spodnie i soczyście przywalić paskiem żeby uchronić właściciela mózgu przed popełnianiem głupot? NIe nie nie.... dorosłego nie uderzymy tylko dziecko . Pasek=Bezsilność.

Odpowiedz
avatar programmerpeter
9 / 11

art. 255 Kodeksu Karnego § 3. Kto publicznie pochwala popełnienie przestępstwa, podlega grzywnie do 180 stawek dziennych, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

Odpowiedz
avatar mani3k_X
2 / 4

A mi się wydaje, że nie ma uniwersalnej metody na wychowanie dzieciaka i w bicia mu do głowy, że postępuje źle. Wychowywałem się na wsi, gdzie była masa dzieciarni na podwórku. Jedni dostawali wpie*dol, w tym ja i wyrośli na ludzi, innym się posrało w głowach. Byli też tacy, co nigdy nie dostali, tylko karę/rozmowę a efekty też były różne. Z niektórych wyszła ciapa, z innych cwaniaki, bez szacunku nawet do rodziców, jak i konkretne osoby. Jak dla mnie dla każdego będzie skuteczne inne lekarstwo. Kwestia odkrycia co podziała na brzdąca

Odpowiedz
avatar Andriej69
4 / 6

Ciekaw jestem, czy pas leczy dzieci z Korwinizmu.

Odpowiedz
avatar L87
1 / 3

Pewnie nie.Ale praca wg. warunków neoliberalnych przez wakacje dla rodzica czy powiedzmy u rodzinki na wsi - powinna.Gwarantuję,że jak by takich (miejskich przecież ewidentnie) korwinowców "zatrudnić" na wakacjach do przerzucania gnoju za miskę żarcia,czy zbierania za to ziemniaków,plewienia itd to będą próbowali założyć "związek zawodowy" lub zażądają "podwyżki płac" i jakichś praw,albo wręcz zrobią rewolucje.Co prawda w takim wypadku nie proletariacką a "parobczańską" ale zwał jak zwał :P Miałem styczność ze wsią no i miewam nadal i "pójście na pole" to nie jest spacer do warzywniaka za rogiem :P

avatar bartek3033
2 / 2

Korwinowcy zazwyczaj wierzą, że beztrudu znajdą pracę (zwłaszcza w samozatrudnieniu) Każdy z nich podkreśla że różnice w społeczeństwie są potrzebne i biedota będzie, ale jednocześnie żaden z nich nie dopuszcza do siebie myśli że może być jednym z nich :).

avatar Albiorix
-2 / 4

Rozumiem ludzi którzy uważają za zasadne dać klapse dziecku w wieku 2-5 kiedy nie da się czegoś wytłumaczyć. Nie zgadzam się, ale rozumiem. Ale żeby lać pasem? W XXI wieku?

Odpowiedz
avatar jokooo
4 / 6

Chyba kolejny autor dostawał porządne lanie w dziecinstwie i teraz kontynuuje to,co zaszczepili w nim rodzice. Współczuję :(

Odpowiedz
avatar ~Mój_Nick
2 / 6

EFEKTY UBOCZNE: u 'pacjenta' leczonego tymi lekami może zacząć objawiać się brak empatii oraz cechy sadyzmu, przez co stanie się 'lekarzem'.

Odpowiedz
avatar saajgon
3 / 7

Ja się zgadzam z driadą. Ja nie dostałam nigdy lania ani nawet klapsa, i wyrosłam na porządnego człowieka. Można? Można. Toteż po co zaraz bić? Dla mnie to jest pójście na łatwiznę, po co się wysilać.

Odpowiedz
avatar saajgon
4 / 4

Klaudiussss podpiszę się pod każdym słowem. Rozumiem, że jak dziecko na chodniku wyrywa się prosto pod samochód i rodzić w emocjach, z obawy o dziecko, przywali mu klapsa to jest inna sprawa. Ale lanie pasem jako metoda wychowawcza? Są inne. Dla mnie rodzice byli autorytetami, zwłaszcza tata. Gdy zrobiłam coś nie tak i widziałam to smutne spojrzenie i tekst: zawiodłaś mnie tak czy tak się zachowując, to sobie w duchu obiecywałam że więcej tak nie zrobię i faktycznie tak było. Może popracujmy na tym by być AUTORYTETAMI dla swoich dzieci, bo dając im lanie na pewno ich szacunku sobie nie zdobędziemy, co nawyzej będą się bać ojca czy matki. Ale może dla niektórych to nie ma znaczenia.

Odpowiedz
avatar maggdalena18
4 / 6

niezły troll... lanie paskiem nie jest niczym dobrym.

Odpowiedz
avatar 30051980
-4 / 4

Lać ile wlezie ,jęlsi nie rozumie słów :NIE WOLNO".prać prać prać,a nie- bezstresowe wychowanie a potem debil ani czytac ani pisać,gimbus szkoda słów,a Wy też debile,dzieci świetę,to k****rwa najeb sobie piątkę ale nie wypuszczaj z domu,żeby mi hałasowały pod domem w domu niech Ci k***rwa gęby drą.

avatar kam134
2 / 2

Skąd wiesz, że jakieś dziecko zostało wychowane bezstresowo? Bo zajarał fajkę?

avatar 30051980
-5 / 5

Masz rację ale debile Cię minusują,oni teraz mają adhd dyslekcję i reszte badziewia CIEKAWE,debile i tyle lać i tyle a potem taki wyrosnie w mózgu zero daj spokój,...szkoda słow bezstresowe wychowanie....OBŁĘD...

avatar saajgon
4 / 6

"bardzo często rodzice stosują kary cielesne pod wpływem tradycji, uważając, że jeśli byli bici i w ich mniemaniu nie zaszkodziło im to, a co więcej — pomogło im wyjść na porządnych ludzi, to taką metodę będą stosować, wychowując swoje dzieci. Jest to postawa obronna przed uświadomieniem sobie własnej krzywdy, poniżenia i wrogości wobec swoich rodziców. Robią wszystko, żeby ich usprawiedliwić i zachować ich dobry obraz. Dlatego często mówią: Należało mi się, sam sobie zasłużyłem; dzięki temu wyrosłem na porządnego człowieka. Dziecko, które doznaje krzywdy fizycznej od rodzica, musi przeżywać strach bądź przerażenie i złość w stosunku do bijącego. Nie można tego nie czuć, ale można te uczucia wyprzeć, zaprzeczać im."

Odpowiedz
avatar tomekorlowiec
5 / 7

Mnie matka lała równo,czy zasłużyłem czy nie. Tak po prostu miała. Swojego dziecka nie uderzyłem ani razu chociaż zasługiwało tysiące razy.BICIE DZIECI JEST ZŁE!!!!

avatar Azheal
-4 / 6

Uwielbiam takie psychologiczne wmawianie ludziom co sami czuja i czuc powinni

avatar GOUOM3EK
-2 / 2

bo autor tego tekstu siedzi w głowie każdego człowieka, który dostał od swoich rodziców w dupę... za to kocham te psychologiczne bzdety... oni lepiej od Ciebie wiedzą, co Ty myślisz... niejeden film powstał na bzie realnych wydarzeń katowania ludzi przez psychologów w zakładach... no ale cóż...

avatar saajgon
3 / 5

a w ogóle to po co sobie żałować, lepiej od razu lać w łeb - jaki masaż głowy bepośredni, poprawienie krążenia, same zalety.. To oczywiście ironia - wolę to napisać, bo coś tak czuję że częśc internautów, która miała w młodości mózg stymulowany poprzez lanie w dupę mogłaby to wziąć na poważnie...

Odpowiedz
avatar AMBRIA
-5 / 5

tak, tak, tylko musicie wiedziec ze bijecie juz rzadowa wlasnosc, tracicie prawa do dzieci zanoszac je na pierwsze, narzucane, szczepienie...

Odpowiedz
avatar AMBRIA
-3 / 3

wiem ze w to trudno uwierzyc, ale to k#rwa prawda...

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 25 marca 2014 o 9:02

avatar AMBRIA
-1 / 1

a sprobujcie powiedziec ze; sami zaopatrzycie sie w odpiwiednia szczepionke i sami zaszczepicie dziecko... zdostanie wam przedstawiona lista punktow w ktorych bedziecie MOGLI ja kupic...

Zmodyfikowano 3 razy. Ostatnia modyfikacja: 25 marca 2014 o 20:56

avatar ~dfsdasdsa
-2 / 8

Bicie dzieci to jedna z ulubionych rozrywek chrześcijańskich rodziców

Odpowiedz
avatar tomekorlowiec
4 / 4

Chyba nie wiesz człowieku o czym mówisz,ale zdrowia życzę...

Odpowiedz
avatar GOUOM3EK
-2 / 2

widzę, że do znacznego grona społeczeństwa przekaz nie dociera... jakbym wstawił zdjęcie ręki, to co niektórzy tutaj wmówili by reszcie, że to nie jest ręka do klapsa, tylko ręka gotowa do zaciśnięcia się w pięść... macie wyprane mózgi przez obrońców bezstresowego wychowania... ekolodzy wyniszczą nas likwidacją żarówek i węgla, a pedagodzy zniszczą nas bezstresowym wychowaniem... ludzki gatunek skończy jak w wielu książkach fantasy... nie jestem psychopatą, nie katuję dzieci, nie katuję zwierząt i jestem cholernym empatą i może dlatego, że ja dostałem wpier.ol pasem w dzieciństwie, to teraz wiem co to znaczy... pedagog czy psycholog, który wychował się bez lania - nie ma żadnego odniesienia do realnych sytuacji, poza własną fantazją... potem mamy kuracje jakie mamy... jeżeli ktoś nie rozumie klapsa w tyłek, to wyjaśnię inaczej - jeżeli dziecko nie złapie gorącego czajnika i nie sparzy ręki, to choćby nie wiem jak mu rodzic tłumaczył, że to mu zada ból, to dziecko i tak nie pojmie... do żadnego zakutego pedagoga nie dotrze najbardziej oczywista prawda - człowiek aby się rozwijać prawidłowo, potrzebuje wszystkich bodźców... i przykro mi, że masa ludzi neguje mnie dla zasady, nie zagłebiając się w problem... ja już widziałem nie jeden dokument, w którym potwierdzono, że katowanie dziecka nie przynosi efektów, zagłaskiwanie dziecka i wychowywanie bezstresowo nie przynosi efektów... najlepsze efekty w wychowaniu przynosi umiar w jednym i drugim, dawkowanie kar i nagród, stopniowanie kar od upomnień, przez krzyk, czy klaps w dupę... i przykro mi, że mamy tak zmanipulowane społeczeństwo... ja nie raz widziałem kulturalnie upominanego wnuczka przez babcię... dzieciak dewastował autobus, a babcia do niego spokojnie itd. zero reakcji... czekam dnia kiedy dzieciak wypchnie babcię z autobusu... trochę trzeźwego patrzenia na świat, a nie sugerowanie się książkami... dziecko, to nie komputer, nie ma do niego instrukcji, a nastała ostatnio głupia moda na wychowywanie wszystkich dzieci wg jednych wskazówek i zasad - każe dziecko jest inne, ale to też do speców nie dociera... ale jak widać w komentarzach - klapki na oczach pozwalają obaczyć tylko pierwsze słowo i obrazek... ciekawe co by było, jakbym tam wstawił zdjęcie kwiatka, a nie paska... ten demot chyba jasno i wyraźnie pokazuje wąskotorowe myślenie współczesnych rodziców...

Odpowiedz
avatar GOUOM3EK
-2 / 2

chyba najbardziej pobudzający tekst napiszę - wolę 1000 razy dostać baty niż być katowanym psychicznie chorymi regułkami o grzeczności i innych... siniaki po klapsach zagoją się prędzej czy później... 'siniaki' na psychice po praniu mózgu spokojnym wychowaniem, mogą być nieuleczalne... zaznaczam - po klapsach, a nie po katowaniu cielesnym... ale niestety ludzie dziś mają problem ze stopniowaniem wartości...

Odpowiedz
avatar GOUOM3EK
0 / 2

a najbardziej w Tworzeniu tego demota zależało mi właśnie na dyskusji obu stron i celowo wstawiłęm zdjęcie PASKA, bo zdjęcie dłoni, czy ksiązki o wychowaniu nie wzbudziłoby zainteresowania... zauważcie jedno - ludzie nie reagują na normalne bodźce... wstaw zdjęcie 'zdrowego' psa i napisz, że był katowany... a wstaw zdjęcie opalonego (od ognia) i już burza... szkoda tylko, że jakby wstawić fotki skatowanych dzieci, głupiego rowerzysty co wjechał pod koła tira itd, to już brutalność i że tak nie wypada... a może jakby jeden z drugim zobaczył takie zdjęcia, skatowanego do kości dzieciaka, rowerzysty rozjechanego w pół albo bez głowy, to może pobudziłoby szare komórki do myślenia i do reakcji... ludzie mają uśpione mózgi... człowiek, a dokładniej jego mózg/rozum, jest jak układ immunologiczny - jak nie ma bodźców z zewnątrz to usypia... potem przychodzi byle zarazek i kończy się poważną chorobą...

Odpowiedz