Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
Romeo - 14-letni syn Davida Beckhama, za namową swojego ojca, podjął pracę na zmywaku w jednej z londyńskich kawiarni. Jego stawka wynosi 2,73 funta za godzinę. Ma to go nauczyć szacunku do pieniądza
by SteveMcQueen
+
1791 1824
-

Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
avatar ~dffdfgw
1 / 23

Tak.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar montaro11
30 / 32

Sądzę że ojciec mu powiedział: Jeżeli nie będziesz pracował to nie dostaniesz ode mnie żadnej kasy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar jp79
0 / 0

To prawie ma tyle co ja

avatar Fragglesik
3 / 13

I prawidłowo.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar VaniaVirgo
6 / 10

@Fragglesik no to zależy, jeśli w pewnym momencie ojciec uznał, że syn jest trochę za bardzo rozpuszczony to ok, dobrze gdzieś to teraz unormować, a nie wychować rozpieszczonego gnojka. Jeśli jednak dzieciak jest całkiem normalny, to trochę za młody na takie lekcje, jeśli ich nie potrzebuje, za jakieś 2 lata już prędzej.

avatar Onon
8 / 16

Wielu ludzi pracuje tak żeby zarobić na życie a on wie, że nie musi się starać, bo ma bogatych rodziców. Mimo wszystko popieram.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar masti23
-1 / 3

@Onon Od zmywaka zaczynal kazdy kucharz, a oni juz dobrze zarabiaja. Szefowie kuchni potrafia pracowac za duza kase po 2-4godz dziennie jak dobrze przydzieli zadania.

avatar kufel97
9 / 11

@Koloso
fajnie musiałeś mieć na chacie,serio... :D

avatar Gzik
4 / 12

Popieram, niestety w Polsce nie możliwe bo nieletni może pracować tylko w zawodach artystycznych (lub jak to się nazywa), lub w ramach praktyk w nauce zawodu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Andrzej445
8 / 8

@anonarek poniżej 16 lat nie da rady

avatar HaveANiceDay1983
1 / 1

@Gzik wystarczy że dzieciaki zauważą że w domu też jest dużo roboty to że pomogą rodzicą posprzątać lub pozmywać naczynia to już jakaś pomoc... boże pozmywać naczynia... w dzisiejszych czasach tak sie mówi na włożenie naczyń do zmywarki nawet nie mówimy o ich wyciągnięciu, broń boże.

avatar masti23
-1 / 3

@Andrzej445. Ja w wieku 12 lat sprzedawalem gazety dla prasy, wczesniej kwiaty i winogron.

avatar Gzik
1 / 5

@HaveANiceDay1983
Pomaganie w domu to nie prawdziwa praca,
to obowiązki za które się NIE płaci.

avatar Andrzej445
1 / 1

@masti23 ja zbierałem wiśnie i roznosiłem ulotki ale w świetle prawa to nielegalne niestety

avatar asandi
2 / 10

Jak najbardziej, niech chłopak widzi jak to jest zapierdzielać w ciężkiej pracy, która nie daje Ci satysfakcji, ale musisz to robić, by utrzymać siebie i swoich bliskich.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~bgyu
3 / 3

@asandi @asandi O to chodzi, ze o nie musi. I ni ebędzie musiał więc i tak nie będzie wiedziała "jak to jest" juz lepiej gdyby mu załozył biznes z którego sam by się musiał póxniej utrzymać. MOże oni nie sa bardzo nowobogaccy, ale co mu z takiej pracy jak i tak wydaje więcej niz wszyscy pracownicy razem wzięci zarabiaja może nawet razem z właścicielem. A dom i tak mu sprzątaja, obiady ugorują. Może to zwykłe zachowanie pod publike "nie rozpieszczam dzieci"?

avatar ponek1
-1 / 1

To co oni myślą i mówią między sobą o tych co piszą komentarze typu popieram to pozostawiam wszystkich czytających wyobraźni.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar adamski234
0 / 20

nie. dlatego, ze on jest ich synem. jakby ojciec i matka byli biedni, no to ktos na rodzine zarabiac. ale w wieku 14 lat on powinien chodzic do szkoly, bawic sie, spotykac ze znajomymi, a nie zapierdzielac w pracy. 14 lat to wiek, w ktorym pozostanie na garnuszku rodzicow jest norma. to nie jest dobre wychowanie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar kusmierc
-5 / 7

nikt nie powiedzial ze pracuje na 2 zmiany zeby zarobic na chleb. tego mu pewnie nie brakuje. a sam pomysl - trafiony

avatar adamski234
2 / 8

nie, nie powiedzial. bo tak nie jest. chodzilo mi o to, ze to jest niepotrzebne zabieranie jego czasu, mlodosci, na rzecz czegos, co jest mu zbedne, i, jak zgaduje, nie daje mu przyjemnosci. pomysl nietrafiony.

avatar CRISTEROS
25 / 49

absolutnie nie, bo w robocie tylko wku®wia kumpli, każdy liczy na jego względy a pracy i tak jest przywożony i odwożony i nie musi się ze swojej pracy utrzymywać. w efekcie tego durnego eksperymentu powstanie potworek który w przyszłości będzie zatrudniał ludzi za taką stawkę i wciąż będzie powtarzał że pracujący dla niego niedojdy nie potrafią żyć jak ludzie a przecież on pracował za niewielkie pieniądze i całkiem fajnie za to mu się żyło i na wszystko starczało

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar maslascher
-3 / 7

@CRISTEROS Aha czyli lepszy jest brak wychowania. Brak jakiegokolwiek wychowania widać na osiedlach, stadionach i pod monopolowymi. Ja popieram Beckhama, miał dobry pomysł.

avatar yazid86
-1 / 3

@CRISTEROS "zatrudniał ludzi za taką stawkę" jak chcą pracować za tyle to po co ma płacić więcej, Ty płacisz za chleb 6zł jak taki sam możesz kupić za 3 zł?? Jak bierzesz ten za 3 to jesteś totalnym hipokryta.

avatar CRISTEROS
-2 / 2

@yazid86 widzę kolego że mam w twojej osobie sposobność obserwowania działania podświadomej penetracji przesłań towarzyszki Ayn Rand ciekaw jestem tylko czy chciałbyś żyć i pracować po tej drugiej stronie jej zboczonej filozofii, jeśli nie wiesz o czym mówię to radzę się zainteresować może się otrząśniesz z tego gó®na. co do pracy za stawkę minimalną. To jakie ma wyjście ojciec rodziny jeśli dookoła wszyscy płacą stawkę minimalną a dzieci czekają na obiad ? Prawdopodobnie jesteś kolego singlem albo mieszkasz u mamy, jak już kolega będzie odpowiedzialny za rodzinę to niech przeanalizuje kolega swój nagły zwrot w wykonywalności priorytetów. Mówisz działalność, niech se robol piekarnie otworzy i sprzedaje chleb po 3 pln. Coś mi się wydaje że jesteś kolego pracownikiem najemnym ( a propos nie drażni cię że w różnych podatkach pośrednich i bezpośrednich, obowiązkowych ubezpieczeniach i innych daninach, akcyzach, pozwoleniach obowiązkowych opłatach skarbowych itp. itd oddajesz 83% swoich dochodów? tak tak tyle kosztuje cię utrzymanie demokracji 83% twoich dochodów ) Na niszowym przykładzie chleba ( a wiem o czym mówię, mój klient jest piekarzem ) widzę jak rozkradana jest Rzeczpospolita. Widzę jak co miesiąc mój klient dostaje coraz większych oczu przy płaceniu danin i bezsensownej pracy biurowej nałożonej przez ojrokołchoz i ich obecnych i przeszłych zwolenników i widzę z jaką konkurencją musi się zmagać, gdzie pruska sieć spożywczaków dostaje od swych internacjonalistycznych towarzyszy 1mld baksów na ekspansję w Polsce a chleb za 2 pln w tej sieci w 80% jest mrożonką przywożoną z bułgarii i rumunii, nie sądziłeś chyba że piece piekarskie w tych sklepach są po to abyś ty mógł kupić świeżutki chlebek, jeśli tak to jesteś młodym naiwnym człowiekiem. co do tematu demota to ten młodzieniec w ten sposób zostanie zaprogramowany z prostego powodu, on nie może pracować w fabryce swoich starych zaczynając od sprzątania hali produkcyjnej jak to jest w zwyczaju prawdziwych firm rodzinnych bo jego starzy takowej nie posiadają. Młodzieniec żyje w świecie wirtualnym tak samo prawdziwym jak wkład ich starych w cywilizacyjny rozwój organiczny, który jak sam wiesz jest mniej niż zerowy. jego rodzice są majętni bo my takie kreatury wyhodowaliśmy. Kreatury które są jedynie kuglarzami z umiejętnościami jedynie kugralskimi niczego nie wnoszącymi i do niczego nie przydatnymi no chyba że przyjmujesz Girl Power za politykę zmieniającą społeczeństwa. Kuglarze którzy skaczą przez patyczek i żyją jak żyją bo płacą im za to zdesperowani fani tylko po to aby zapomnieć choć na chwilkę do jakiego stanu doprowadziła ich opasła demokracja, do stanu białych niewolników którzy drżą przed końcem miesiąca spoglądając na przelicznik biletów narodowego banku szwajcarii czy jakiejś innej cholery.

avatar preskot
9 / 9

Ja też pracowałem mając naście lat. Pomagałem ojcu w jego firmie ale też grabiłem liście, kosiłem trawniki i wszystkie tego typu sprawy. Ojciec płacił mi więcej niż warta była ta praca, ale on był zadowolony, bo daje mi kieszonkowe, a na dodatek mnóstwo spraw ma załatwionych. Ja też byłem zadowolony, bo miałem własne pieniądze i nie musiałem się tłumaczyć co chcę sobie kupić.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Snikcerik
3 / 7

troszkę za wcześnie, poczekałbym jeszcze rok, dwa i wtedy polecił synu pracę. 14stolatek jednak trochę za młody na pracę

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Xabbu
3 / 3

Zgodnie z prawem UK dzieci od 13 roku życia mogą pracować w niektórych lekkich pracach. Minimalna stawka za godzinę dla niepełnoletnich jest dużo niższa niż dla dorosłych.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ChasingCars
2 / 2

ja za, ale tylko wtedy, kiedy tatuś sam ma szacunek do pieniądza (rodzice tego małego raczej nie świecą idealnym przykładem), poza tym powinno to być inaczej rozwiązane i nie z tak małym dzieciakiem. Jakby tatuś miał firmę, którą zamierza później przekazać dzieciakowi, to powinien się tam dzieciak trochę napracować, ale na równych względach, nie tylko na pozór, żeby się nauczył szanować ludzi, któezy tam pracują na jego pieniądze.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Kompleksowy
3 / 3

@ChasingCars - mam znajomego, który po śmierci ojca przejmie biznesy (mają ich naście w całym Trójmieście i okolicach). Najbardziej mi się podobało, jak byłem u jego ojca w pracy (jeden miesiąc, żeby sobie dorobić) i mój kumpel pracował ze mną. Jego ojciec przyjechał i wywiązała się między nimi gadka:
[O]jciec: I jak tam młody? Dobrze idzie?
[K]olega: Słabo. Wolałbym posiedzieć w biurze i coś porobić.
[O]: Hahahaha... w biurze. Zwariowałeś?
[K]: Dlaczego? :(
[O]: Poznaj pracę od podstaw, od środka, to może za jakiś czas dam Tobie teczkę do potrzymania.

avatar ~Realista_Życiowy
9 / 9

Gdybym wiedział, że za paręnaście-parędziesiąt lat odziedziczę cięzkie miliony, to też na chilloucie pracowałbym sobie byle gdzie. Niestety nie mam ojca Davida Beckhama i wiem, że już od najmłodszych lat muszę zapie***ać nadgodziny, aby czegokolwiek się jeszcze w tym swoim życiu dorobić.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~he_he
2 / 6

Backham może swój majatek zapisać na schornisko dla psów i synowi nic do tego, więc niech sie lepiej uczy pracy od małego.

avatar ~Tak_się_tylko_pytam
-3 / 9

@he_he A skąd masz informacje, że stary Beckham odda pieniądze na schronisko, a nie na syna? Kumplujecie się?

avatar VaniaVirgo
3 / 3

@Tak_się_tylko_pytam - przecież nie napisał, że tak jest, tylko że tak może być, bo... może :P Coś w tym stylu zrobił Jackie Chan.

avatar ~he_he
2 / 2

Bill Gates też deklaruje, że dzieci dostaną tylko po 10 baniek... reszta miliardów ma iść na cele charytatywne. Takich milionerów jest więcej, ostatnio to modne, więc może i Beckhamowie się pokuszą ;) taka np. Nigella Lawson stwierdziła że "Bardzo zależy mi na tym, by moje dzieci nie były zabezpieczone finansowo. Sytuacja, gdy człowiek nie musi zarabiać pieniędzy, niszczy go" i te nie zamierza przykazywać dzieciom swoich milionów.

avatar ~Realista_Życiowy
1 / 1

@he_he "Tylko" po 10 baniek? Ojej, biedulki. Jak oni za to wyżyją? Czy Ty w ogóle ogarniasz, co napisałeś? W zasadzie jedynie potwierdziłeś mój pierwotny wpis.

avatar ~he_he
2 / 2

nie kumasz, że dla ludzi żyjących na takim poziomie jak Gates - rezydencje z obsługą, prywatne jachty, odrzutowce itp itd te 10 baniek, to jakby Tobie starzy w spadku 1000zł zapisali... z drugiej strony nie jeden w krajach 3 świata uznałby kwotę 1000zł za majatek, tak że byłby kozak na całą wioskę z takim spadkiem... tylko jak to dla ciebie pociecha skoro zycjeszw PL a tu za 1000zł niewiele kupisz.

avatar ~Realista_Życiowy
0 / 0

@he_he Nie do końca. Jest w ekonomii takie pojęcie, które nazywa się "wszyscy mają takie same żołądki". Jeśli ktoś ma 1000 PLN na miesiąc, to po wykonaniu niezbędnych do przeżycia wydatków zostanie mu MOŻE 10 PLN. Jeśli ktoś ma 10 mln, co daje jakieś 16 tysięcy dolarów na miesiąc (zakładam że będzie żył do 70 roku życia, oraz że nie przepracuje ani jednego dnia zarobkowo, a także będzie trzymał te pieniądze w skarpecie i jedynie tracił na inflacji -- czyli zakładam najgorzej mozliwie). Jeśli ktoś ma 16 tys dolarów na miesiąc, to sobie żyje "jak szlachta" w wieeeeeeeeelu krajach na świecie. I w wielu aspektach zupełnie niczego by mu nie brakowało.
A to jest "najgorsze" założenie. Bardziej realistyczne jest takie: Rodzi się na świecie człowiek zdolny, inteligentny i pomysłowy. Ale rodzi się w kraju biednym, bez perspektyw, więc wszystkie jego pomysły, plany i marzenia zostają na kartce, bo on musi tyrać "na zmywaku", aby nie zdechnąć z głodu. Gdyby miał te skromne "16 ty dolarów na miesiąc", to rzuciłby pracę i zajął się rozwijaniem własnej działalności, a w końcu może byłby drugim Billem Gatesem, czy innym Elonem Muskiem. Nie jest to więc to samo, co "1000 PLN", jakie obrazowo podałeś. Gdy masz stosunkowo mało pieniędzy, to stosunkowo bardzo dużą ilość czasu swojego życia spędzasz na zarabianiu ich i próbowaniu przetrwać. Gdy, natomiast, pieniędzy masz choćby nieco więcej (np 10'000 zamiast tysiąca), to już nie musisz skupiać się na przetrwaniu, a możesz zająć się jakimś autentycznym rozwojem. To zaś powoduje, że zmienia Ci się myślenie, uczysz się zarządzać swoim czasem, majątkiem, itd. To włąśnie dlatego wszyscy biedacy, którzy wygrywają totolotki po 2 latach znów są biedakami (na dodatek jeszcze z dlugami), a tymczasem do fortuny dochodzą ludzie, którzy zaczynali od poziomu "dobrego", czyli nie martwili się o dach nad głową, czy o to, żeby im pieniędzy "do pierwszego" starczyło. Żyli sobie spokojnie i zajmowali się swoim rozwojem.
Dlatego więc, te "Skromne" 10 mln, jakie rzekomo dostanie potomstwo, to tak naprawdę OGROMNA kwota. Bo pozwala bez stresu i w spokoju osiągnąć w zasadzie wszystko, co się chce i nie rozbijać się o barierę w stylu "mam pomysł na rakietę, którą można dolecieć na Marsa w tydzień, ale nie zbuduję prototypu, bo nie stać mnie nawet na bułki". PONADTO Gates daje potomstwu również nazwisko, oraz idące z nim znajomości, wtyki, wiedzę "know-how", informacje z wnętrza różnych firm, itd. Samo to, nawet bez pieniędzy, potrafi generować ogromne profity.

Więc, tak, potwierdziłeś po prostu to, co napisałem pierwotnie.

avatar bromba69
-2 / 4

A co w tym dziwnego? Młody nie może całe życie wisieć rodzicom na karku, niech nauczy się ile pieniądze kosztują.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar deanthehunter
1 / 1

Londyńczykiem nie jestem. Więc ma prośba do tych co na wyspach. Poprawcie mnie jeśli się ale minimalna w UK to chyba 6,75 GBP.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar astrosalus
1 / 1

@deanthehunter Nie dla osób poniżej 18 roku życia. Dla nich minimalna jest niższa i wynosi niecałe 4 funty

avatar deanthehunter
1 / 1

@astrosalus Dzienx za info. Tak jak piosałem na wyspach nie byłem dlatego pytam.

avatar ~6_DZIEN_TYGODNIA
-1 / 1

Szacunek do pieniądza to podstawa. Tak było zawsze i tak jest dziś w Nest Banku

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar astrosalus
-2 / 8

Popieram. Mój syn nie odziedziczy moich firm, jeśli nie będzie w nich pracował "od zera". Musi poznać pracę od podstaw z 2 powodów: po pierwsze będzie znacznie lepiej zarządzał firmami znając je "od podszewki". Po drugie będzie szanował nawet najniższego rangą pracownika, bo sam był kiedyś jednym z nich. Jeśli się nie zgodzi, nie odziedziczy firm, prędzej je zamknę albo sprzedam, niż oddam firmy komuś, kto ich nie uszanuje. Za dużo widzę problemów w innych firmach, gdzie lenie i nieuki dostają za nic wysokie stanowiska, a ich jedyną "kwalifikacją" jest bycie czyimś krewnym

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ilus20
8 / 8

Też bym mogła za tyle pracować wiedziac ze zaraz po pracy wracam do pałacu, moim super wypasionym autkiem i może w weekend wyskocze sobie na drugi koniec świata bo mam taką ochotę... a na dodatek szef nie śmie drzeć się na mnie jak na innych pracowników bo ja w odróżnieniu od nich nie wyląduje na bruku tracąc ta jakże wspaniałą pracę

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar michaler
8 / 8

Dobrze że coś robi, ale mi się wydaje, że lepiej gdyby dzieciak rozwijał jakąś pasje, dzięki której będzie miał przyszłość zamiast marnować czas na zmywaku.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ACTAstop
0 / 2

Pamiętam z gimnazjum słowa Polonistki jak omawialiśmy jakąś tam lekturę. "Kto nie zaznał na Ziemi gorzyczy ni razu, ten nigdy nie może być w niebie". Po drugie praca na najniższym z możliwych szczebli nauczy młodego szacunku do osób, które sami wykonują taką pracę. Pytanie z demota trochę absurdalne - popieram jego pomysł.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar anaktosiek
2 / 2

Więcej szacunki by miał wtedy, kiedy by wiedział, że ma wybór: kasa na ciuch, wyjścia, czy zbiera na coś większego. ja przez to, że ciągle musiałem podejmować takie decyzje, szanuję kasę...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Paradiso
2 / 2

Do tego dorzucić mu jeszcze pół etatu na magazynie i w weekendy roznoszenie ulotek. Niech sobie chłopak zaszaleje raz w życiu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 20 marca 2017 o 18:57

avatar Albiorix
4 / 6

Można zrobić taki krótki eksperyment ale na dłuższą metę nie ma co męczyć dziecka.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Lukki
-5 / 5

A jak można nie popierać takiego wychowania?! Może dla wielu Polaków okaże się to zdziwieniem ale w Holandii każdy młdu człowiek już od ok. 13 roku życia idzie do pracy którą dzieli ze szkołą, tak, w bogatej Holandii to nie rodzice kupują dziecku smartfona, skuter czy rower, młody człowiek sam na to zarabia ! Zdziwienie? To jest właśnie wychowanie w szacunku do pracy i do pieniądza. Holendrzy są bardzo zdysycplinowani (w przeciwieństwie do Polaków) i mimo że bogaci to są oszczędni i nie chwalą się bogactwem! Polska młodzież jest źle wychowywana, bezstresowo, gdzie jednak bezstresowe wychowanie jest w Polsce źle zrozumiane i jeszcze gorzej wprowadzane w życie, w Polsce dzieci nie są uczone szacunku do pracy i ludzi, stąd różnica w poziomie życia. Niestety Polska to kraj w którym dyscyplina kojarzona jest z faszyzmem i gestapo niż ze sposobem wychowania mającym ułatwić samokontrolę i poprawane funkcjonowanie w spoleczeństwie ! PZDR

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 21 marca 2017 o 0:23

avatar KotMaAleAlaMaKota
2 / 4

@Lukki Mój mąż od 4 lat pracuje w Holandii i jeszcze się nie spotkał z pracującym 13 latkiem, w wakacje to może sobie dzieciaki dorabiają tak jak i w Polsce. Poza tym to nie kwestia kraju tylko danych rodziców tego jak nauczą dziecko szacunku do pieniędzy.

avatar Lukki
-2 / 2

@KotMaAleAlaMaKota Od 4 lat i nie widział pracującego nastolatka? To powiedz mu że poza przerzucaniem gnoju na farmie też jest świat! Kwestią rodziców jest wychowanie dziecka ale dziwnym zbiegiem okoliczności w Polsce panuje bydło a w Europie kultura hmmm.

avatar KotMaAleAlaMaKota
0 / 2

@Lukki hmm no to może dlatego nie widział,m bo pracuje w normalnej firmie. Może tam gdzie się wychowałeś panuje bydło. W moich okolicach wiele młodych ludzi dorabiało w wakacje, jak rodzic wysyła dzieciaka do szkoły poza wakacjami to jest nienormalny. Obowiązkiem jest nauka nie praca.

avatar Sarind
3 / 3

"Bogaty ojciec, biedny ojciec" Robert Kiyosaki - polecam poczytaćjest tam opisany ten model wychowania i źle na nim nie wyszedł.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar LadyFanstasta
3 / 3

14 lat to jeszcze trochę za wcześnie, a niecałe 3 funta w UK to tyle, ile dla nas 5zł/h, więc śmieszne pieniądze. Nie mniej praca za niewielkie pieniądze dla dzieciaka, którego starzy śpią na kasie jest świetnym pomysłem, bo durne dzieciaczki, które śmieją się z innych, bo mają przez rok ten sam telefon, a nie co miesiąc nowego srajfona, to żenada. Nigdy mi nie brakowało na nic potrzebnego, miałam na różne przyjemności, w tym wiele niepotrzebnych. Ale nie znoszę snobów, którzy wywyższają się, bo ich starzy mają więcej kasy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar MyslPatriotycznaPL
1 / 1

Mała coś ta stawka jak na angielskie warunki. Zdaje się już Polacy mają więcej. Ale spokojnie, po robocie dostanie drugą dniówkę od ojca, pewnie ze 100 funtów.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar mrajska
3 / 3

Nie. Naszym prace odbiera.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~gargamel1976
0 / 2

To zależy. Sam Pan David zarabiając miliony jako piłkarz na boisku był leniem, czekającym na stały fragment gry, tudzież strzał z dystansu. Nie pracował na boisku, nie angażował się specjalnie w zalecenia taktyczne. Także inicjatywa jak najbardziej słuszna, ale wzorzec kiepski.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar kamol255
2 / 2

ee tam ! wysłał by go do PL na miesiąc pracy :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar rozdupcewas
3 / 3

Jeśli dojeżdża do tej pracy autobusem i nikt nie wie że na zmywaku stoi "młody Beckham" to popieram...
Ale jeśli przywozi go prywatna limuzyna, a pod knajpą stoi "goryl" to mogli sobie darować ten chwyt marketingowy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar filozof21
2 / 2

Moim zdaniem nie, nikt nie powinien pracować za taką stawkę. Dla niego to może wszystko jedno ale jak ktoś biedny chce sobie dorobić to takie pieniądze to kpina.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~sabara
-2 / 2

to jest dobra metoda wychowana

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar NotherBlast
0 / 2

sam bym chcial za tyle

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar andi0305
-2 / 2

wychowanie? że tata namówił? jak by sam do taty przyszedł i powiedział "tato idę do pracy zarobić na telefon, bilet na autobus do szkoły i może coś na ciuchy zostanie" to wtedy tak. a i tak ma ten komfort psychiczny że wraca do super domku, ze na studia dadzą rodzice, że może polecieć na narty samolotem. itd...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~czarny_kon
1 / 1

nie

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar marekjajos
0 / 0

pytanie debila

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar galad4
0 / 0

PR

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~jyti6yu
0 / 2

Powiem tak
ciężka praca za małe pieniądze to jedyne co może nauczyć człowieka szacunku do pieniądza, tylko tak można docenić jego wartość.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar danio21114
0 / 2

Chyba ma Polskie korzenie :D

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Agababa
1 / 1

hmm... w Anglii mozna pracowac od 16 roku zycia

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Paldos
-2 / 2

14 latek na zmywaku, który ma na godzine więcej niż 50% Polaków

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ABC777
2 / 2

"Dobra tato weź, pójdę już pracować za grosze, ale zrobisz mi "sweet sixteen" za 2mln funtów"? To jest dokładnie to samo co "posprzątaj pokój, bo nie puszczę Cię na imprezę i nie dam kasy". No i idzie taki sprzątać pod nosem mrucząc "ja pier dolę, co za ch uj";)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~xgadghbn
1 / 1

raczej przygotowuje go na bankructwo :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~xo
0 / 0

a oni nie mieszkaja czasem w stanach?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar PanJanuszTracz
0 / 0

Heh, poudaje przez jakiś czas że pracuje a potem będzie ciągnął interesy tatusia za miliony.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar yabol428
0 / 0

Jest mi z tego powodu bardzo głęboko wszystko jedno, co robią celebryci ze swoimi dziećmi.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem