Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
Pewien mężczyzna obraził kobietę z płaczącym dzieckiem. Odpowiedź jego ojca zaszokowała kobietę
by Caffa
+
448 505
-

Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
avatar KapitanKorsarzPirat
34 / 60

Tylko, że ludzie przychodzą do restauracji, zwłaszcza uczęszczając do cichego lokalu nie po to, by słuchać prucia mord. Niektóre ze swoimi dzieciakami udają boginie, które myślą, że wszystko im się należy i należy im rozpościerać czerwone dywany pod nogi. Chęć ulegania jedną stronę jest szczytem hipokryzji i bezczelności ze strony takich kobiet. Dlatego cieszę się, że mój bar jest pełen kopcących jak komin odwiedzających. Przynajmniej to odstrasza "roszczeniowe boginie"

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~Kolosoqutoso
8 / 16

@Koloso. Jak chcesz się przedstawić pisz w pierwszej osobie na przyszłość.

avatar Miss_Sarajevo
19 / 27

@KapitanKorsarzPirat


Zgadzam się z Tobą, może nie jestem lepsza od chłopaka z tej historii ale sama dostaję drgawek jak słyszę wrzeszczącego dzieciaka w restauracji, szczególnie, że zwykle sami rodzice mają to gdzieś i czekają aż się samo uspokoi. Zawsze można nająć opiekunkę, zostawić małego trolla z babcią i iść jak ludzie, z mężem na kolację, a nie po to, żeby manifestować udany proces rozmnażania.

avatar sandalo
22 / 24

@KapitanKorsarzPirat
No tak, każdy kto ma dziecko będzie się bulwersował. A czemu ja mam słuchać nawet nie płaczu, a ryku twojego dziecka? Chcę zjeść w spokoju obiad, ale się nie da, bo ze stolika obok ryk, że się nie da wysiedzieć. Miałem raz taką sytuację i musiałem zmienić stolik. Nie mówię jak dziecko trochę popłakuje, ale wszystko ma swoje granice. Może i wielu obrażę, ale sam miałem 2 dzieci. Z pierwszym można było wszędzie iść i nikt nie wiedział, że przy stoliku obok jest dziecko za to przy drugim musiałem sobie odpuścić na jakiś czas takie miejsca z uwagi na szacunek do ludzi, którzy przyszli sobie tam zjeść w spokoju. Jest to naturalne, że decydując się na dziecko automatycznie musimy się w wielu kwestiach ograniczać na pewien czas. Nie wiem tylko czemu nie wszyscy to rozumieją.

avatar RomekC
3 / 7

@otum666
"...Rodzic też człowiek od czasu do czasu chce gdzieś wyjść i nie zdajecie sobie sprawy jakie to trudne zostawić dzieci komuś pod opieką..."
A na czym polega ta trudność?
Mam dwie córki. Do tego mieszkamy w mieście z dala od moich i żony rodziców. Aby żona mogła wrócić do pracy wynajmowaliśmy różne dziewczyny do opieki nad dziećmi. Poza kosztami, nie widzę większych trudności. Chyba, że dziecko jakoś szczególnie źle reaguje na obcych.

avatar pani__jeziora
-3 / 15

@KapitanKorsarzPirat tak czytam te demoty i dochodzę do wniosku, że niedługo na ulicy dziecko nie będzie mogło zapłakać, bo stuleje je zamordują. Myślisz, że dziecko to królik na baterie i steruje się je pilotem? Czasem choćbyś nie wiem jak się starał to dzieciak wyje albo robi scenę i nic nie poradzisz. Mam je wyrzucić przez okno z jadącego tramwaju, bo pasażerom może przeszkadzać? Wiecznie tu ujadacie na matki, że wam zaśmiecają przestrzeń tym, że są, ujadacie na kobiety w ciąży, bo śmią prosić o przepuszczenie w kolejce, a co to są te 'roszczenia' ? to że chcą trochę wyrozumiałości kiedy dzieciak zapłacze? O tak wtedy się zaczyna: bezstresowo wychowała bachora roszczeniowa suka jedna, bo porządne niemowlęta i przedszkolaki wychowane przez porządne matki nie płaczą, a jak płaczą to na komendę zaraz się uciszają. Tylko potem nie strzelajcie kolejnego demota o tym jak to biała Europa wymiera, bo wygodniccy ludzie nie chcą mieć dzieci albo mają tylko po jednym.

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 19 maja 2017 o 20:14

avatar pani__jeziora
0 / 14

@RomekC no widzisz, a moje dziecko fatalnie reaguje na obcych i w dodatku musimy je zabierać w różne publiczne miejsca (kawiarnie, sklepy, , bo jest to część jego edukacji i terapii. "Niestety" ma zdrowe ręce, nogi, nie ma jakiejś dziwnej głowy czy zdeformowanej twarzy, jest ślicznym niebieskookim blondynkiem więc wśród takich idealnych prawilnych Polaków uchodzi zwyczajnie za niewychowanego bachora, a my za nieudolnych rodziców. Na początku ciągle płakałam w poduszkę bo te syki, to warczenie, te komentarze, ten wzrok ludzi zabijały mnie od środka ale nie poddaliśmy się i powoli dochodzimy do jakiegoś ładu z nim. Nadal są durnowate komentarze ale już mniej przy czy zawsze bolą tak samo i pomyśleć, że to wszystko w kraju, w którym niby każde życie poczęte jest święte, nie wolno zabijać dzieci w łonie matki - o tym też było tu milion demotów niestety kiedy przechodzimy od wieców z górnolotnymi hasełkami do realnego życia to wszyscy obrońcy także ci z demotów jakoś się ulatniają i mamy klasyczny lincz, hejt i 500 litrów jadu Tak to wygląda z perspektywy matki dziecka niepełnosprawnego.

avatar otum666
1 / 1

@RomekC, ja Ci gratuluje takich dzieci. Moje dziecko, nie cierpi zostawać z obcymi ludźmi.

avatar CrazyRabbit
4 / 10

Brawa od kierowcy autobusu!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Kara21
0 / 2

@CrazyRabbit To ckliwa hostoria. Upatrzyć sobie cichą restauracje po o, żeby pójść tam z wrzeszczącym bachorem i uprzykszać ludziom życie.

avatar CrazyRabbit
0 / 0

@Kara21 W internetach przyjęło się określenie, że kierowca autobusu bił brawo/klaskał na określenie takich ckliwych ale NIEPRAWDZIWYCH historyjek. Źródłem tego określenia są... a jakże: "Demotywatory".

avatar sw3
15 / 15

"świeżo upieczona" "8 miesięcznego"
Chyba, że chodzi o to, że właśnie została matką 8-miesięcznego a wcześniej była matką 7-miesięcznego.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Ashardon
5 / 7

Opowieści z krypty - ciąg dalszy...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar mikiB99
0 / 0

Aaa! Ktoś oprócz mnie w tych czasach nadal do nich wraca?

avatar Iceman31
2 / 6

Kolejna bajeczka do grania na emocjach. Już nie długo, ktoś zrobi poranną kupę i postanowi opisać to na fejsbuku oraz zamieścić fotki na instagramie

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Livanir
5 / 5

*Zieeeew*

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~Anty777
9 / 17

Facet z sąsiedniego stolika mruknął coś nieprzyjemnego, a wtedy ojciec dziecka zaatakował go fizycznie?
Autor demota cieszy się z takiego zachowania?
Oby cię kiedyś jakiś dresik "trzepnął po uszach", pacanie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~Anty777
3 / 7

Pardon, dopiero teraz załapałem, że to ojciec tego faceta. Dziwna składnia tego opowiadania :)
(chociaż w sumie "trzepania po uszach" nadal nie popieram, czy ojcowie już nie umieją inaczeć dotrzeć do swoich synów?)

avatar ClarkGriswold
0 / 0

@Anty777 Uszy temu kolesiowi od tego nie odpadną

avatar NewtonRaphson
3 / 3

kelner zaklaskał?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Miss_Sarajevo
2 / 2

@NewtonRaphson


pewnie cala sala, tato dostal owacje na stojaco :)

avatar Samgwa
13 / 17

Niech go qwa jeszcze do kina weźmie, w końcu matka też chce sobie film obejrzeć.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Samgwa
14 / 16

@qnr4d To nie koncert życzeń a dzieci nie przynosi bocian, zrobiłaś sobie gówniaka to wypad z : teatru, kina, restauracji. Sorry, taki mamy klimat.

avatar jan1234
4 / 6

@qnr4d Ja np zachowywałem się odpowiedzialnie i do 6-7 roku życia dziecka w takie miejsca nie zabierałem

avatar maszrum101
10 / 14

@qnr4d nie rozumiem analogii. Tyle jest miejsc przeznaczonych dla rodzin z dziećmi, również restauracji. Nikt nie każe się zamykac w 4 ścianach po urodzeniu dziecka, ale isc do knajpy i to jeszcze "cichej" jak autorka sama podkreslila i dziwić sie ze komuś przeszkadza darcie mordy jej dziecka, to przesada.

avatar ~Dumbicjusz
11 / 13

Brawo za co? Kiedyś uważałem że kobietom z dziećmi należy się szacunek,ale one zachowują się jak święte krowy! Laska wybiera CICHĄ restauracja i zmienia ją w koncert wrzasków..super.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar panna_zuzanna_i_wanna
9 / 11

Nigdy nie zrozumiem, skąd u mateczek bierze się to święte oburzenie, że ktoś nie potrafi wczuć się w ich sytuację (dumnych mam z bobaskami), podczas gdy one nawet nie próbują wczuć się w sytuację ludzi wokół nich (którzy przyszli do restauracji zjeść w spokoju posiłek).

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 19 maja 2017 o 19:20

avatar FenrirIbnLaAhad
2 / 2

@panna_zuzanna_i_wanna właśnie miałem to napisać... ktoś oczekuje "zrozumienia", a sam go nie okazuje...

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 19 maja 2017 o 23:39

avatar data17
4 / 4

W sumie to mam podobnie nie lubie małych wrzeszczących dzieci chociaż wiem, że sam święty nie byłem no ale cóż chyba większość ludzi krzyczące dziecko irytuję a śmiejące się/ śpiące rozczula -.-

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~Jaromir2090
3 / 3

Hmm a jakby zrobić taki bar tylko dla takich mamusiek z głośnymi dziećmi i niech sie drą i zagłuszają wzajemnie .. po 5 min zrozumieją ze do restauracji czy baru NIE ZABIERA SIE MAŁYCH dzieci...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Jeremi978
4 / 4

Jak ja nie lubię gówniaków i ich matek... Ostatnio nie mogłem sobie popruć na rowerze po lesie, bo co i rusz na wąskiej drodze matka z gówniakiem. Jezu... Po co w ogóle ludzie robią sobie coś takiego? Co oni, nie umieją kondoma założyć? --.--

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~data2017
0 / 0

@Jeremi978 no szkoda że Twoi rodzice nie umieli kondoma załozyć, byłoby o jednego idiotę na świecie mniej

avatar mam2koty
9 / 9

Jestem zwolenniczką kawiarenek do których nie mają wstępu matki z dziećmi. Paradoksalnie matki uważają takie miejsca za stworzone dla siebie, bo jest cicho, spokojnie itd. Nie rozumieją, że cicho i spokojnie jest właśnie dlatego, że nie ma tam matek z dziećmi. I że są ludzie, którzy płacą parę złotych więcej za komfort niesłuchania płaczącego dziecka.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar katkats
3 / 3

Mnie mama do parku, na plac zabierała a nie po restauracjach czy sklepach ciągała... ale teraz trzeba być na czasie i nie ma zmiłuj po knajpach trzeba chodzić

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar DarkPsychopath
0 / 2

Mam trójke rodzeństwa i jakoś nikt nie narzekał jak rodzice nas gdzieś zabierali.Jak ,któreś z nas ryczało to dawali nam smoczek w pysk i już było cicho. Nie ucierpieliśmy na tym jako ludzie,a inni na pewno byli szczęśliwi, że było cicho

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Master_Yi
4 / 6

Ja się zastanawiam czemu historie typu "to tylko gówniak" są pisane i koloryzowane w taki sposób, że wyglądają jaka to matka i jej gówniak są poszkodowani, podczas gdy to ona jest sobie sama winna, że zabiera wrzeszczącego bachora w miejsca gdzie ludzie szukają odpoczynku.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ABC777
2 / 2

A za tydzień historia jak Karyna zabrała swojego pięciomiesięcznego Brajanka do kina. "Bardzo chciałam się trochę rozerwać, dlatego wybrałam się z moim kochanym maluchem do kina na "Szybkich i wściekłych 62 i pół". Wszystko szło dobrze aż do momentu, gdy poczułam straszny smrodek. -O nie, pewnie Brajanek zrobił kupcię, pomyślałam. Niewiele myśląc poprosiłam młodego mężczyznę siedzącego obok o potrzymanie moich wielkich nachosów z podwójnym sosem serowym, po czym spokojnie zaczęłam przewijać mojego niuniusia. -Ja pier_dolę, czy musi pani robić to w kinie przy wszystkich ludziach?- wrzasnął młodzieniec. W tym momencie stało się coś nieoczekiwanego. Jak grom z jasnego nieba pojawił się dostojny mężczyzna w białym garniturze, uderzył młodego człowieka w twarz i stanowczo rzekł: -Trochę szacunku dla matki, założę się, że sam robiłeś kupę i trzeba było cię przewijać. -Niech Pani śmiało przewija i się nie krępuje, usłyszałam głos z tyłu. -Proszę niech Pani to zrobi na mojej kurtce, zasugerował Pan z lewej. -Niech Pani siedzi i delektuje się filmem, a ja wyniosę zużytą pieluchę, szepnęła młoda dama. Czułam się dumna, że jestem matką, a większość ludzi szanuje mój wkład z rozwój społeczeństwa."

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 2 razy. Ostatnia modyfikacja: 20 maja 2017 o 21:43

avatar sensibilty
-3 / 3

Nie no, pewnie, najlepiej matki do co najmniej 10 rż dziecka zamknąć w domu i nigdzie nie wpuszczać. Qrwa, łatwo wam mówić, zostawić z kimś dziecko. Raz chciałam skorzystać z usług opiekunki, miałam zjazd w szkole, a mój mąż musiał iść do pracy. Opiekunka wyłączyła telefon. No, tyle jeśli chodzi o zostawienie dziecka pod opieką opiekunki. Po drugie, nie każdy sra pieniędzmi, żeby sobie móc pozwolić na zapłacenie min 14 zł/h opiekunce. Po trzecie, to jest obca osoba, i nie każdy musi pałać chęcią zostawienia jej sam na sam w swoim domu, ze swoim dzieckiem, cholera wie co takiej strzeli do głowy, albo czy ona w ogóle jest opiekunką. Nie każdy też może liczyć na pomoc rodziny, bywa. I wtedy co? Rodzice mają się wyizolować z życia społecznego bo roszczeniowi państwo tak chcą? A po co miejsca publiczne organizują kąciki dla dzieci? Dla ozdoby? J3bnijcie się w te puste łby, sami byliście gówniakami, darliście ryje że matki pewnie chciały was rozszarpać a teraz wielkie "och, ten bachor drze mordę".

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar dctm
1 / 3

Kolejna roszczeniowa sucz.

avatar ~asdasd1212
1 / 3

@sensibilty jak bylismy gowniakami i darlismy morde to nasze matki nie zabieraly nas do restauracji zeby wk*rwiac innych ludzi, a nawet jesli to jak dziecko sie tak zachowuje to nalezy wyjsc z nim na zewnatrz i tam probowac je uspokoic, a nie siedziec dalej przy stoliku i przekrzykiwac je zeby sie uspokoilo, kiedy naokolo 20 ludzi chce w spokoju zjesc obiad

avatar yoanne00
-1 / 1

@sensibilty Niestety komentujący tutaj chyba w większości nie przekroczyli 16 roku życia i dla nich matki ( które notabene wciąż ich utrzymują) to 'stare" a ich małe dzieci to "gówniaki". Stąd takie a nie inne komentarze..

avatar sensibilty
-1 / 1

@dctm nie pozwalaj sobie.

@asdasd1212: zamknij się w domu na +/- 10 lat. Zobaczymy czy ci się będzie podobało.
@yoanne00: a najgorsze jest to, że nie przegadasz. Nosz kurczę, serio to że zdecydowałam się na macierzyństwo ma mnie pozbawić możliwości obcowania z ludźmi? Owszem, kiedy moje dziecko zaczyna za bardzo hałasować, biorę na ręce uspokajam, chociaż mój pośród obcych jest spokojny :d Ale nie, zamknijmy matki z ich bachorami na odludnej wyspie, niech nie zasmiecają swoim widokiem krajobrazu. Tylko ciekawe kto będzie zaiwaniał na ich emerytury, pewnie te śmierdzące bachory które tak im przeszkadzają. Równie dobrze rodzic może pójść na spacer do parku, gdzie ktoś chce czytać książkę? I wtedy co? Też mam sobie iść jak dziecko zacznie płakać?

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 23 maja 2017 o 22:20