Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj

Tata - żołnierz wraca z misji. Jego niepełnosprawny syn po raz pierwszy pokonuje samodzielnie tak długi dystans o własnych siłach

www.demotywatory.pl
by SteveMcQueen
+
496 516
-

Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
avatar master79
1 / 11

Taaaaak.... Kolejny "bohater" wraca z "misji" i jest witany przez wspaniałą rodzinę, jeszcze tylko dodać powiewającą flagę i hymn....
Propaganda....

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Coobster432
8 / 12

Bohaterem nie jest, ale misja to misja. Z resztą, tu raczej chodzi o cały nastrój sytuacji. Chłopak po raz pierwszy od miesięcy lub nawet lat zobaczył swojego ojca. Będąc niepełnosprawnym przeszedł o własnych siłach dystans, który dla niego jest ogromny tylko po to, aby się wtulić w swojego ojca, ponieważ najzwyczajniej tęsknił.

To był dla was Captain Obvious! Bez odbioru!

avatar ~dsdsdsdssd
2 / 8

@master79 @master79 Tak to jest bohater, pojechał ratować ludzi z Afganistanu, gdyby nie USA, terrorystów byłoby znaczniej więcej, ale USA na zamach nie odpowiada kredkami i kwiatami, tylko bombardowaniem, tylko USA moze zatrzymac imperialistyczne zapedy Rosji, Chin i Iranu, USA nie raz mowilo o bombie nuklearnej Iranu, ze sponsoruja Kore PLN, ci ludzie zostawiaja rodziny i oddaja zycie za kraj, by ich rodacy spokojnie spali, zeby muzulmanscy terrorysci nie pozabijali ich rodzin, to sa bohaterzy wojenni

avatar master79
0 / 0

dsdsdsdssd
.... aleeeeee... Ty tak na poważnie ?

avatar VaniaVirgo
1 / 1

@Coobster432 Nie wydaje mi się, przeszedł ten dystans nie z tęsknoty a dlatego, że matka z nim na rehabilitacje chodziła, o czym ojciec po prostu nie wiedział.

avatar i_am
-1 / 1

@dsdsdsdssd A teraz zgadnij kto szkolił Al-Ka'ida, gdy ta walczyła z Ruskimi w Afganistanie.

avatar Coobster432
0 / 0

@VaniaVirgo Rehabilitacja to jedna sprawa, ale gdyby nie tęsknił to nawet nie spróbowałby się wysilić, aby przejść jeden krok.

avatar VaniaVirgo
1 / 1

@Coobster432 Spróbowałby, przecież podczas "ćwiczeń" próbował, chociaż ojciec nie stał naprzeciwko. Oczywiście, że tęsknił, dzieci bardzo tęsknią za rodzicami i ciężko im, kiedy jedno z nich wyjeżdża, ale tu próbują pokazać tą historie tak, jakby jakiś cud się stał. Zobaczył ojca i szok, nagle chodzi. Nie bez powodu ojciec nie podszedł do niego, tylko czekał dalej.

avatar Coobster432
0 / 0

@VaniaVirgo Ja to widzę jako ogromny postęp, który został pokazany akurat w wyżej pokazanym materiale. Nie jest to jakiś cud, ale jest powiedziane, że pierwszy raz pokonał taki dystans idąc do ojca, który wrócił z misji. Nie wiem czemu, ale mam pewne odczucie że chciał sprawić, żeby jego ojciec czuł się dumny. Pewnie rozpiera go duma, że jego syn nie poddaje się i przechodzi przez to rehabilitację z ogromnym zapałem (tylko zgaduję).

Zmodyfikowano 2 razy. Ostatnia modyfikacja: 13 października 2017 o 12:39

avatar VaniaVirgo
0 / 0

@Coobster432 z tym się zgadzam, bardzo możliwe, że motywowało go to, że idzie do ojca i chciał by ojciec był dumny. Nie wierze jednak, że to pierwszy raz, tak napisali ale heh napisać można wszystko. Ojciec czeka w pewnej odległości (i tak nie wytrzymał i podszedł do syna, żeby go wreszcie przytulić, co jest piękne), odległość została ustalona wcześniej, zapewne przez osobę, która wiedziała, że taka odległość jest wykonalna.

avatar Coobster432
0 / 0

@VaniaVirgo To mógł być pierwszy raz, ale to równie dobrze mógłby być piętnasty. Nie można wierzyć we wszystko co jest w internecie. Co do momentu delikatnego podejścia, to według mnie jest to najlepszy moment w całym materiale. Obstawiam, że gdyby mógł, to podszedłby do niego już na samym początku przez tęsknotę, ale wolał poczekać. Zobaczyć cały postęp.

avatar Krzysiek1042
1 / 1

Przyjemnie popatrzeć na radość dzieciaka. Szacunek dla niego i super ojca.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~JA_______________
-2 / 4

Ciekawe czy tatuś na misji wyprodukował dużo takich kalek?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar krzyk1984
0 / 0

raczej nie, nie wiem, ale pewne jest jedno szkoda że ktoś spłodził taką kalekę umysłową jak Ty śmieciu i obyś się nigdy nie rozmnożył ani twoja rodzina !!!!

avatar ~Bździągwa
-2 / 2

Jego syn pierwszy raz pokonuje taką drogę samodzielnie, a kilkadziesiąt syryjskich dzieciaków będzie tak popierd***ło przez najbliższe kilka lat, bo tatuś bohater zrobił bumbum na szkółkę w ramach misji pokojowej w kraju. -_-

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar krzyk1984
0 / 0

a ty co zrobiłeś dziś dla innych oprócz hejtowania śmieciu ???