Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
Jak to jest, że jak idę do lekarza, nawet internisty płacąc 150 zł, to rozmawia ze mną jak z przyjacielem, jest miły i empatyczny, rozumie mój problem, a jak idę na NFZ, to jakbym był intruzem, kimś kto przeszkadza, jakby wrogiem...?
by VisitorQ
+
796 835
-

Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
avatar testttttt
32 / 34

Proste. Kwestia: kto płaci. Jak NFZ, to klientem jest NFZ i ma lekarz robić biurokrację. Pacjent jest pochodną. Dlatego system NFZ w jakiejkolwiek formie nie będzie dobrym systemem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~DarkDog
10 / 12

@testttttt o dlatego, że płacąc za prywatną wizytę lekarz musi być miły i konkretny, bo chce, żebyś następnym razem też przyszedł prywatnie do niego. I znowu zarobi. Natomiast NFZ płaci lekarzowi stałą pensję, niezależnie od ilości pacjentów, wiec traktuje Cię jak intruza, który zaburzył jego spokój. Dlatego trzeba sprywatyzować służbę zdrowia

avatar FakDak
15 / 15

@testttttt Przykre, ale prawdziwe. NFZ zamienia lekarzy w urzędników od wypełniania papierów oraz spełniania norm, wytycznych i zarządzeń. Ma się zgadzać Ewuś, refundacja, druki, zaświadczenia, sprawozdawczość. Pacjent jest ostatni.

NFZ sprowadził medycynę do poziomu "pacjent zmarł, ale najważniejsze, że papiery się zgadzają".

I z przykrością piszę to jako lekarz.

avatar ~frankieKiller
0 / 4

@testttttt tyle, że NFZ jest opłacane również z twoich pieniędzy. Różnica taka, że będąc na wizycie z NFZ lekarz pokazuje co tak naprawdę myśli o swoim pacjencie.

avatar ~sedrftgh90
1 / 5

@testttttt Bo jak na nfz będzie miły, a powinien byc bo pielegniarka, urzędnik i nauczyciel muszą byc mili to nie pójdziesz prywatnie. A, ze pacjenci nie protestują tylko grzecznie idą prywatnie to interes isę kręci. To nie wina nfz który jest najbardziej opłacalnym ubezpieczycielem.

avatar ChybeQ
1 / 1

@testttttt i @sedrftgh90:
Chciałem zapisać się do dentysty, bo bolał mnie ząb. zadzwoniłem do mojej rejonowej przychodni i dowiedziałem się, że najbliższy termin mam za ponad 3 tygodnie.
Zadzwoniłem do najbliższego "prywatnego" dentysty i zapisałem się na następny dzień bez najmniejszego problemu.

Mój ojciec ma skierowanie do gastrologa, podejrzenie wrzodów czy innego gówna. w pierwszym tyg. października się zapisał.. na 3ci tydzień października 2018.

Jak myślisz, dlaczego ludzie idą prywatnie do lekarza? Bo nie chcą czekać tygodniami (albo i latami), żeby się dowiedzieć, że "dlaczego Pan tak późno poszedł z tym do specjalisty!?"

avatar Glaurung_Uluroki
19 / 19

W pierwszym przypadku jesteś podmiotem, a w drugim przedmiotem leczenia.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar atheist
3 / 13

W pierwszym przypadku, lekarz dostaje do ręki 200 zł (minus podatki, wynagrodzenie pielęgniarki, utrzymanie gabinetu)

W drugim przypadku, lekarz dostaje stawkę z NFZ (minus podatki, wynagrodzenie pielęgniarki, utrzymanie gabinetu)

Nie, NFZ nie płaci 200 zł za wizytę pacjenta :D

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar www50
-5 / 11

@atheist Jakie 200 minus podatki, prywatnie to kasa do kieszonki i do widzenia, paragon faktura oni takiego czegoś nie dają bo po co płacić podatki. NFZ dużo płaci w jednym z powiatowych szpitalików w mojej okolicy lekarz za dyżur zgarnia 1000zł. Na NFZ jak idziesz to on ma z góry zapłacone, a jak idziesz prywatnie to jeszcze podwójnie bo nie jeden pyta o PESEL, więc jest miły bo dostanie tylko 1 tort a tak ma 2.

avatar jonaszewski
1 / 1

@atheist Jeszcze trzeba dodać, że za państwowe lekarz ma najwyżej 10 minut na pacjenta. Z czego większość i tak zajmuje wypełnianie papierków. I może chciałby Ci poświęcić więcej czasu, ale na zewnątrz siedzi 30 osób i oburza się, jak pan doktor chociaż na siusiu wyjdzie...

avatar lech2
9 / 11

To przypomina mi dowcip.
Spotykają się dwa rekiny na oceanie i jeden wita się słowami heil hitler.
na co ten drugi co ty się taki nazista zrobił.
-z czego się żyje temu się służy.

Jak idziesz na NFZ-et lekarz służy NFZetowi który mu płaci. NFZ-et zasadniczo traktuje cię jako intruza, więc tak też traktuje cię lekarz. Jak płacisz sam, lekarz służy Tobie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Paszkwilant
17 / 19

Dam porównanie z księdzem. Chcesz wziąć ślub - ksiądz mówi Ci, ile chce "co łaska". Dajesz, to jest miły i ceremonia jest podniosła i piękna. Chcesz się targować, to pewnie zejdzie z ceny ale da Ci to odczuć w czasie mszy. Przedszkole - dajesz dziecko do prywatnego, to Ci w tyłek wejdą, ale czesne wysokie. W miejskim masz przechowalnię 8-16 i płatne godziny dodatkowe. Stomatolog prywatnie albo na NFZ, dobrze opłacony adwokat albo obrońca z urzędu, wszędzie jest dokładnie tak samo. Masz kasę, jesteś Klientem, chcesz "na państwowe" - wtedy traktują Cię jak zło konieczne. Przestańmy wreszcie myśleć po socjalistycznemu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar 14c69
5 / 7

@Paszkwilant
myślisz że autor tego demota ogarnie to rozumem ?

avatar Miss_Sarajevo
0 / 0

@Paszkwilant

Zgadzam sie z Toba w 100%. Za jakosc sie placi. Akurat w przypadku lekarza uwazam, ze tak nie powinno byc, jesli chodzi o wizyty prywatne, to raczej powinien sie liczyc szybszy czas przyjecia, ale obsluga powinna byc w obu przypadkach profesjonalna. Ja wykupilam sobie i mezowi taki medyczny pakiet, placimy raz do roku i mamy wszystkich lekarzy dostepnych. Do gastrologa umowilam sie tego samego dnia, po recepty tylko dzwonie i odbieram ( chodzi o takie ktorych potrzebuje regularnie oczywiscie), obsluga swietna i nachwalic sie nie moge. Koszt to ok 400k HUF rocznie dla dwoch osob, podczas gdy to obowiazkowe ubezpieczenie kosztuje jakies 40K HUFmiesiecznie. Mieszkam na Wegrzech, tutejszy NFZ mysle ze bije na glowe polski, czas oczekiwania do np. kardiologa to srednio 3-5 lat. A skladki i tak musze placic.

avatar Kocioo
3 / 7

A za tego z NFZ płacisz 280 zł miesięcznie. 3360 zł rocznie 33600 na dekadę i ok 200 tys zł przez całe życie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~y5er4y5e4y
3 / 3

@Kocioo drogo jak za 8 szwów, gastroskopie, kolonoskopie i multum wizyt kończących się brakiem diagnozy... Nic, nawet paracetamol nie jest refundowany, jak masz raka czy cokolwiek drogiego i trudnego do leczenia to lecisz pod kaufland żebrać mimo żeś ubezpieczony bo skomplikowane choroby nie są refundowane chyba że prymitywnymi metodami 40stoletnimi

avatar jonaszewski
0 / 2

@Kocioo I możesz do tego ubezpieczenia podpiąć swoją niepracującą żonę oraz szóstkę dzieci. Podczas gdy jedno leczenie onkologiczne to nawet 100 tys. zł. Ale ludzie nadal uważają, że jak nie będą płacić tych 200 zł miesięcznie składek, to będzie stać ich na każde leczenie dowolnej choroby, tu, teraz, zaraz, natychmiast.

avatar Lacedaemoniis1974
4 / 8

jak taki świetny to idź na medycyne i zostac lekarzem

avatar lasek0110
-1 / 1

@Lacedaemoniis1974 Gówniany argument. Co nie oznacza, że kolega "~wojosssss" ma rację. Możemy się obrzucać gównem albo merytorycznie dyskutować. Ty rzuciłeś gównem, więc... Niemniej zawód lekarza jest potwornie niewdzięczny. I potrzebny. Z dokładnie tego powodu NFZ powinien zostać ograniczony wyłącznie do ratownictwa medycznego i podstawowej opieki zdrowotnej. Lekarze pracujący w prywatnych przychodniach nie narzekają na swoją pensję, gdyż muszą po pierwsze być fachowcami, a po drugie - istnieje spora konkurencja. Rezydenci, którzy protestują, chyba nie zdają sobie sprawy ze skali rozpie*dalactwa NFZ. Co więcej - chyba świadomie ignorują fakt, że kasa nie bierze się z chmur, a im więcej rząd przewali na socjalistyczne obietnice, tym mniej ma kasy na co innego. Drogi dwie - podnieść podatki albo zmniejszyć skalę przewalania pieniędzy. Jak na razie wszystkie rządy stosowały wyłącznie pierwsze rozwiązanie. Zawsze. Każdy rząd. Forsy tak naprawdę brakuje niewiele, ale masa z tego jest najzwyczajniej w świecie przewalana. Patologiczną sytuacją jest specjalistyczne leczenie i wykonywanie drogich zabiegów np. bezdomnym czy bezrobotnym alkoholikom, którzy składek nie płacą. Patologiczne jest to, że przez wszelakie limity koszty leczenia rosną, gdyż wcześnie wyleczona choroba zwykle nie wraca. Zamiast więc plumkać się o to, że ktoś pluje na lekarzy i, ku uciesze polityków, dzielić społeczeństwo na podgrupy, lepiej zauważyć rzeczywisty problem.

avatar roowek
-5 / 9

A powyższą im pensję to oni powyższą za leczenie prywatne. Zresztą, o czym mowa, ile by nie dostali to i tak będzie za mało.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar 4mach
4 / 4

raz jesteś klientem a raz petentem

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar J_R
1 / 1

Ale masz na myśli tego samego lekarza, czy dwóch różnych lekarzy. Jeżeli różnych, to powinieneś się domyślać już, jak denna jest robota w państwowej służbie w twojej okolicy. Ja narzekać jednak mogę tylko na kolejki i debilne rozwiązania, samych lekarzy mam sympatycznych.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~nowynickname
2 / 2

Proste, będąc na prywatnej wizycie u pediatry zapłacisz 50-80zł, NFZ płaci lekarzowy średnio 8zł za pacjenta miesięcznie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~MaXwell22555
0 / 0

ok ale nfz placi nawet jak pacjent nie przyjcie w miesiacu na wizyte

avatar ~tak_to_tutaj_jest
1 / 1

@Maxwell
To prawda. Jednak w polskiej służbie choroby nie zdarza się taka sytuacja. Na ogół terminy do lekarzy wyczerpane na kilka lat do przodu. Bo NFZ oprócz tego, że płaci biednie, to jeszcze ustanawia górne limity wypłat.

avatar Frodens
0 / 0

Serio?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar merfi1977
2 / 2

To co pochłania i przeżera NFZ powinno trafic do specjalistów (lekarzy, pielęgniarek i ratowników). Wtedy byłaby lepsza opieka medyczna. Krawaciarze i panie Krysie zza biurka pochłaniają 3/4 kasy przeznaczonej na leczenie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~hhguy
3 / 5

Dlatego jestem za prywatyzacją służby zdrowia.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~drftghjkm
0 / 2

A masz juz na oku jakiegos ubezpieczyciela który zapewni ci taki pakiet jak nfz? Czy po latach się okaże, ze rak anie leczymy bo w przeszłości jadłes za dużo mięsa czy coś tam jeszcze? I, ze takie i takie badanie trzeba jednak ubezpieczycielowi dopłacić. Mytslcie ludzie, przeciez oni chca zarobic! Opłacenie twojej operacji to dla nich strata. Nfz tak nie oszczędza n apacjencie mimo pań Kryś urzędniczek.

avatar jonaszewski
1 / 1

I masz sto tysięcy złotych pod ręką na leczenie ewentualnej białaczki? Wyciągniesz z kapelusza 5 tysięcy za nagłą operację wyrostka? Przecież nawet jak trzeba za leczenie kanałowe zęba cztery stówy zapłacić, to ludzie narzekają, że drogo...

avatar ~pozdrawiam_nieszanownych_komuszków
-1 / 1

@drftsdgydhjkm
"Czy po latach się okaże, ze rak anie leczymy bo w przeszłości jadłes za dużo mięsa"

Wolę taki zapis w umowie, niż "nieoficjalny" zapis "nie leczymy, bo nie mamy pieniędzy - najbliższy termin już po pana śmierci".

@januszewski
"I masz sto tysięcy złotych pod ręką na leczenie ewentualnej białaczki? "

Jeśli państwo odda mi to, co mi aktualnie kradnie (i nic z tego nie mam), to będę miał.

avatar jonaszewski
1 / 1

@~pozdrawiam_nieszanownych_komuszków Nie będziesz miał, bo głupio zakładasz, że chorować będziesz dopiero na starość.

avatar ~oganij_się_komuszku
0 / 2

@jonaszewski
Jeśli zachoruję w młodym wieku, to rodzice MIELIBY (gdyby im państwo nie kradło). Ale oczywiście nie mają, bo im państwo ukradło. I tak oto po raz kolejny tacy jak Ty mają "koronny dowód" jak to tzw. "państwo" jest potrzebne do leczenia. Ja też mogę łatwo sprawić, że będę NIEZBĘDNY dla Twojego zdrowia: Oddawaj mi wszystkie swoje pieniądze i to ja będę decydował ile i na co wydasz (dostaniesz 20% 'kieszonkowego'). Rozumiem, że wtedy radośnie będziesz krzyczał jaki to jestem wspaniały, bo dbam o CIebie i że jestem NIEZBĘDNY do tego, byś mógł być zdrowy? Nie? Jakto? Przecież pańśtwo robi Ci aktualnie DOKŁADNIE TO SAMO!

PS: Wstaw mi więcej minusów. To bardzo wzmacnia Twoje "argumenty". Słyszałem, że jak ktoś ma 100 minusów, to nagle zmienia zdanie o 180 stopni! Do dzieła!

avatar jonaszewski
0 / 0

@~oganij_się_komuszku Twoi rodzice niczego by nie mieli dla Ciebie, bo wydawaliby na swoje leczenie. Myślisz, że oni nie zachorują? A, prawda, dziadkowie by im płacili... Tak można dojść do dinozaurów ;) Poza tym dlaczego rodzice mają sobie od ust odejmować, żeby Tobie płacić - komunistą jesteś? Chcesz jednym zabierać, żeby drugim dawać? ;) Sam sobie zarób, a jak nie zarobisz, to giń. Tak jak w USA - biedni pod most, a chorzy do dołka.

Państwo jest UBEZPIECZENIEM. Tak to działa. Ale ostatnio w dyskusjach widzę, że ludzie coraz częściej nie rozumieją, jaki jest sens ubezpieczenia i jak ono funkcjonuje. Widzą tylko to, co im się zabiera, ale nie zauważają, ile dostają. Dopiero gdy się okaże, że nie płacąc składek, zaoszczędziłeś 30 tysięcy, ale na leczenie musisz wydać 100 tys., zaczyna się płacz, że jak to, dlaczego tak drogo, mnie się przecież NALEŻY!

A minusy nie są elementem argumentacji. Plusami nagradza się wypowiedzi mądre, minusuje głupoty. Tak to działa i po to ten system oceny tu jest. Nie musisz z niego korzystać, ale nie mów mi, jak komuniści obywatelom, co JA mam robić.

avatar ~pozdrawiam_nieszanownych_komuszków
0 / 0

@januszewski
"Twoi rodzice niczego by nie mieli dla Ciebie, bo wydawaliby na swoje leczenie."

80% wyplaty KAZDEGO miesiaca, bez wyjatku? Pewnie, ze takie tragiczne przypadki sie zdarzaja. Jednak wiekszosc populacji, co do zasady, jest z grubsza zdrowa. U mnie w rodzinie wszyscy zdrowi. Panstwo okrada mnie, by leczyc innych. A gdy faktycznie zachoruje, to faktycznie nie bede mial.


"Myslisz, ze oni nie zachoruja?"

Jesli zachoruja, to zaiste nie bedzie ich stac na leczenie, bo panstwo kradnie im 80% wyplaty od przeszlo 40 lat. To duza kwota.

"A, prawda, dziadkowie by im placili..."
Jakis problem masz? Twoi by Ci nie zaplacili? Wspólczuje rodziny.


"Tak mozna dojsc do dinozaurów ;)"
Albo do poczatków socjalizmu.


"Poza tym dlaczego rodzice maja sobie od ust odejmowac, zeby Tobie placic"
Bo dbaja o swoje dzieci. Cale zycie odejmuja sobie od ust, bo 80% wyplaty kradnie im panstwo. Gdyby im nie kradlo, to nie musieliby sobie niczego odejmowac, a nadal mogliby tak samo dbac o swoje dzieci. Twoi rodzice nie odejmowali sobie od ust dla Ciebie? Wspólczuje rodziny.

"komunista jestes?"
Dzieckiem wychowanym w zdrowej rodzinie, w której dba sie o dzieci. Wspólczuje, ze nie wiesz jak to jest.

"Chcesz jednym zabierac, zeby drugim dawac?"
Ja nie chce zabierac. Moi rodzice sami chca mi dawac. Ja wiem, ze w Twojej patologicznej rodzinie jest to kompletnie abstrakcyna mysl.

"Sam sobie zarób"
Próbuje. Byloby mi latwiej, gdyby panstwo nie kradlo mi 80% przez ostatnich kilka lat. Teraz juz zalozylem dzialalnosc gosp. w Czechach. Tam panstwo zabiera mi jedynie 20%, a sluzbe zdrowia ma na znacznie wyzszym poziomie. Czary!

"a jak nie zarobisz, to gin."
W przeciwienstwie do socjalistów, rozumiem to, iz jesli nie bede chcial pracowac, to umre z glodu. Socjalisci jednak lubia wspierac wszelka patologie.


"Tak jak w USA - biedni pod most, a chorzy do dolka."
Nie ogladaj tylu filmów. W USA aktualnie jest jeden z najwiekszych socjalizmów na swiecie.


"Panstwo jest UBEZPIECZENIEM. Tak to dziala."
Ale ja o to nigdze, nigdy nie prosilem. Moge sie wypisac? Warunki mi nie odpowiadaja: 80% wyplaty a w zamian nieistniejaca policja (w mojej okolicy notorycznie przesiaduja "patrioci" i wydzieraja sie pijani, zaczepiaja przechodniów), nieistniejaca sluzba zdrowia (terminy do lekarzy kilkuletnie). Slabe te warunki po prostu. Prywatna ochrona kosztuje mnie 4-5% wyplaty, a chronia mnie wtedy 24/7. Prywatna sluzba zdrowia kosztuje podobnie, a termin do dowolnego specjalisty bez skierowania mam w ciagu kilku dni. Po prostu panstwo slabo wypada na tle konkurencji.


"Ale ostatnio w dyskusjach widze, ze ludzie coraz czesciej nie rozumieja, jaki jest sens ubezpieczenia"
Ja w pelni rozumiem: Aby zaplacic skladke i miec pewnosc, ze mnie ktos kiedys uratuje, gdy zajdzie potrzeba. Prywatne ubezpieczenie na kwote 300 tys PLN kosztuje mnie okolo 1% mojej wyplaty. Panstwowe PRZYMUSOWE "ubezpieczenie", z którego nikt nic nie ma, kosztuje 80% wyplaty. Slaba oferta.

"i jak ono funkcjonuje."
Funkcjonuje tak, ze do koryta dobieraja sie kolejne swinie, które okradaja ludzi z ich pieniedzy.

"Widza tylko to, co im sie zabiera, ale nie zauwazaja, ile dostaja."
Moze dlatego nie zauwazaja, bo jest tego tak malo? A widza to, ile im sie zabiera, bo jest tego tak duzo? No ale co ja tam wiem - nie jestem socjalista.

"Dopiero gdy sie okaze, ze nie placac skladek, zaoszczedziles 30 tysiecy, ale na leczenie musisz wydac 100 tys., zaczyna sie placz, ze jak to, dlaczego tak drogo, mnie sie przeciez NALEZY!"
Na ogól tak krzycza socjalisci. Natomiast normalni ludzie kupuja prywatne ubezpieczenie, które jest okolo 100 razy tansze.


"A minusy nie sa elementem argumentacji. Plusami nagradza sie wypowiedzi madre, minusuje glupoty."
Praktyka pokazuje, ze plusuje sie to, co z czym sie dany czlowiek zgadza, a minusuje to, z czym sie nie zgadza.. Bez wzgledu na to ile w tym, czy tamtym, jest madrosci. Dziesieciu glupców da 10 minusów przy wypowiedzi profesora.


" Tak to dziala i po to ten system

avatar Pawel_S
1 / 1

dziwne. ja chodze do prywatnej firmy, ktora ma kontrakt z NFZ. jakos nie smierdzi w przychodni, lekarz jest mily, sa dyzury od 6 do 20 i o dowolnej porze dostane sie do lekarza ;)

tak wlasnie powinno wygladac sprywatyzowane leczenie w polsce. to pacjent wybiera gdzie idzie i dopiero wtedy nfz (lub cos podbnego co zabralo nam pieniadze) placi lekarzowi.
w ten sposob dobry lekarz/szpital zarobia jeszcze wiecej i nie bedzie problemow z limitami :P

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar jonaszewski
1 / 1

@Pawel_S A teraz pomyślmy, dlaczego nie ma prywatnych szpitali onkologicznych oraz innych specjalizacji, w których leczenie jest drogie, często nieskuteczne i długotrwałe...

avatar solezbyszek
-3 / 3

Jak dostaną sześć tysięcy za to że się urodzili to będzie super. Bezczelność najlepiej leczy się na Żuławach przy pieleniu buraków albo pogłębianiu łopatą rowów melioracyjnych za 1500 zł miesięcznie. Gamonie nie potrafią odróżnić wątroby od nerki na USG. Żona miała raka na wątrobie wielkości mandarynki a lekarz napisał wątroba czysta a na nerce zaciek. W szpitalu chirurg tylko machnął ręką. To nie jest żart. Mam to na piśmie z podpisem i pieczątką.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~r5t6yui
0 / 0

@solezbyszek Dobrze by było gdyby mieli przeciętnie niskie zarobki i ekstra premie za wyleczenie.

avatar Ochrety
0 / 0

@solezbyszek z tą ekstrapremią to słabe, bo każdy brałby sobie tylko tych pacjentów, którzy najlepiej rokują

avatar ~anioł_stróż
1 / 1

A Ty jak byś rozmawiał z kolesiem, który wszedł do pokoju i zapłacił Ci dwieście złotych za piętnaście minut rozmowy o czymś na czym się świetnie znasz i jeszcze przyszedł Cię prosić, traktując jak swoją ostatnią szansę na ulgę?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar midnight123
1 / 1

Ja nie widzę tej zależności, w większości albo ktoś jest miły albo chamem. Z tym, że prywatnie ma więcej czasu dla mnie, na NFZ 10 minut papierologi, 5 minut zajęcia się problemem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~tak_to_niestety_jest_tutaj
1 / 1

@midnight123
Na NFZ jest 10 minut na pacjenta, z czego 10 minut na papierologię i w międzyczasie podczas wypełniania świstków, jednym uchem słuchanie tego, co pacjent ma do powiedzenia.
Podziękujcie politykom, a nie lekarzom.

avatar midnight123
0 / 0

tak to niestety jest tutaj - nigdzie nie napisałam, że to wina lekarzy, wiem że systemu

avatar Rafikk222
1 / 1

Byłem niedawno u chirurga w szpitalu, po zrobieniu badania chwilę porozmawialiśmy na temat zabiegu, facet był bardzo miły i miał poczucie humoru
Był to Chirurg w szpitalu na Rycerskiej w Rzeszowie taki ja wiem około 30 lat miał

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~lewaq
0 / 0

bzdury piszesz

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~asdqwrtqt
-2 / 2

w tym chorym kraju z racji tego ze ludziom w dupie sie przewraca jak skoncza medycyne prawo czy inne gowniane kierunki i mysla ze pozjadali wszystkie umysly swiata sluzba zdrowia powinna byc prywatna to by sie szybko nauczyli szacunku do ludzi i k**wa pracowac, jestem czestym gosciem naszych szpitali bo ojciec jest ciezko chory i to co tam sie dzieje wola o pomste do nieba.

pielegniarki w niemczech anglii musza myc ludzi uslugiwac chorym, pilnowac zeby leki brali itp itd zeby cos zjedli, moja babcie trzeba bylo 3 razy dziennie odwiedzac bo je**na pielegniarka babci lat 88 nie pilnowala zeby leki brala cos zjadla zapila, bylo 100 razy mowione ze ma problemy z pamiecia itp itd upadla na bok nikt nigdy jej z szpitala nawet do toalety nie zaprowadzil jak kogos z rodziny nie bylo to raz panna z pokoju pomogla a tak to wyj**ane.

z ojcem czekajac caly dzien aby zostal przyjety do szpitala to tez niezle jaja byly przychodzisz czekasz do internisty 1,5h w kolejce bo byly 2 osoby przed Toba a ten to wychodzil do pielegniarek z rejestracji pogadac obok wszystko widac ze sie opi*rdala kiedy ludzie w kolejce sie zbieraja, wysyla na badania wracasz po 30 kaze czekac nastepne 1,5h jakbys byl ostatni w kolejce jakby to nie mozna z badaniami ludzi od razu przyjac czy cos wysyla na konsultacje do chirurga gdzie ku**a od nowa trzeba czekac, nie moze poprosic chirurga do siebie na 5 min jak w normalnych krajach, szwecja/niemcy/anglia tam lekarze biora kogos do siebie na konsultacje a nie wysylaja od nowa stac czekac w kolejce zeby skonsultowac sie. Po wszystkim barany wysylaja do innego szpitala gdzie z badaniami i innymi ponowili niektóre bo to dla nich nowy klient i dostaną za to kasę od NFZ jak na nowo wszystkie w innej placówce badania porobią tego samego dnia, i siedz i czekaj. Mowia ze wezma go do szpitala ale nie prosze czekac niech najpierw zejdzie mu kroplówka na sor ponad godzine zeby po tym mogli go przeniesc na sale ?! nie mozna na sali dac czlowiekowi kroplowke 8h w szpitalach spedzil plecy go bola od tych siedzen a zeby kasa sie zgadzala to musi najpierw na sor byc podleczony zanim na sale przeniosa.

Wszystko co panstwowe w tym kraju jest chore, cokolwiek zalatwic, podatki, zus'y kazde inne gowno pojdziesz po porade zle Ci doradza to Ty placisz za ich pomylki, 0 odpowiedzialnosci, gminy, powiaty, wojewodztwa miasta traca miliony przez urzednikow i innych smieci pod ktorych przetargi sa ustawiane i nic nie odpowiadaja za to! Gdzie prywatnie pracujac jak cos przeje**esz na gigantyczne straty w firmie zostajesz w pracy bez zadnej reperkusji.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~ogarnij_kto_tak_naprawdę_jest_Twoim_wrogiem
1 / 1

Fajna historia. A nie przyszła Ci do głowy taka rewolucyjna myśl, ze pielęgniarek i lekarzy jest po prostu za mało, oraz są bardzo słabo opłacani? Jeśli pielęgniarka na dyżurze ma 100 osób pod opieką, to sory, ale po prostu nie jest w stanie tego nawet wszystkiego spamiętać, a co dopiero ogarnąć. I daruj sobie swoje "jak się nie nadaje, to niech się zwolni". Nikt się "nie nadaje" do takiej pracy. Ciesz się, ze w ogóle jeszcze są jakiekolwiek pielęgniarki i lekarze.

Tak, owszem, tzw. "służbę zdrowia" trzeba rozwiązać, a rynek leczenia w pełni sprywatyzować. Zaiste, zgadzam się, ze to rozwiązałoby wiele problemów. Wiesz dlaczego? Dlatego, że wtedy po prostu wyeliminowałoby się pośrednika, kradnącego przeszło połowę pieniędzy, między pacjentem, a lekarzem. Przestań być jak baran, napuszczany przez kolejne złodziejskie rządy, skaczący do gardeł innym Polakom, a zacznij myśleć i ogarnij w końcu kto tak naprawdę jest tutaj Twoim wrogiem. W trakcie, gdy Ty narzekasz na lekarza X, czy pielęgniarkę Y, kolejne partie rządzące kradną sobie miliardy na prywatne konta. A teraz jeszcze robią to w porozumieniu z czarną mafią, która również dorwała się do koryta. Gdy następnym razem będziesz w pięknym złotym pałacu, to postaraj się oszacować ile kosztował. Będziesz miał odpowiedź gdzie poszły pieniądze, które powinny być wydane na zatrudnienie dodatkowej pielęgniarki dla Twojego ojca.

avatar kojothehe
2 / 2

Podczas wizyty na nfz np w Poradni w Szpitalu lekarz dostaje za Twoja wizyte jakies 5zl.
Prywatnie kilkadziesiąt razy wiecej.
Idac na nfz najwazniejsze jest aby lekarz wypelnil wszystkie papierki tak aby nfz byl zadowolony.
Idac prywatnie najwazniejsze aby pacjent byl zadowolony.
Jakies pytania? Wesprzyjcie protest, jedyna nadzieja na zmiany, gdzie beda pieniadze na leczenie pacjenta a nie tylko biurokracja dla nfz.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar przytycki
2 / 2

Po pierwsze - i tu, i tu zdarzają się zarówno świetni ludzie, jak i chamy i buce. A po drugie - jeśli zgodnie z kontraktem z NFZ wychodzi ci 7 minut na pacjenta, a do tego jeszcze musisz zrobić tonę papierologii. No i do tego masz jeszcze tabuny babć, którym nic nie dolega, ale mają kółka towarzyskie w poczekalni.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~JoJo44444
1 / 1

Często zadowolenie z pracy jest proporcjonalne do wynagrodzenia. Nie tylko w przypadku lekarzy

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~SammyTheMad
1 / 1

Bo prywatnie lekarz sam ustawia sobie 30 minut do godziny na pacjenta, a w państwowym dowalą mu 20 pacjentów na godzinę. Znam z obu stron, Nawiasem ci spotkani przeze mnie byli zawsze mili. Po prostu mając 3 minuty na pacjenta czasem nie mówisz "Dzień dobry", bo zabiera czas na ważniejsze Informacje :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem