Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
1284 1391
-

Komentarze ⬇⬇

Zobacz także:


Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
avatar ThomasHewitt
+2 / 6

Cały motyw w szkole z usprawiedliwieniami jest bez sensu. Napisze matka, lub sam uczeń byle co, n-lka skreśli kratki i po kłopocie. Na studiach pod tym względem najlepiej. #Jesteś, to jesteś i masz coś z tego, nie ma cię, to masz 2 i do wiedzenia.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Frogy07
0 / 0

Oj nie chodzi o jedną nieobecność ale ogólnie że powinien być jakiś limit który możesz opuścić i nikogo nie powinno obchodzić co się wtedy robiło a to ze jesteś na zajęciach to ma być tylko z korzyścią dla Ciebie. A co do kolegi wyżej to chyba oczywiste że w szkołach by stawiali 1 a nie 2 skoro dopuszczający zalicza.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G gaalo
-1 / 3

wielka mi szczerość, jakie ja przyczyny sobie pisałem to nawet byście nie pomyśleli :)- były czasy

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Pyotreck
-1 / 3

Ja też zawsze byłem szczery, tylko zawsze mówiłem zamiast pisać usprawiedliwienia. "Nie byłem na ostatniej lekcji, bo nic się na niej nie robi", "nie byłem, bo miałem jazdy (na prawo jazdy)", "nie przyszedłem na pierwszą lekcję, bo się uczyłem do sprawdzianu który będzie na następnej lekcji". Nigdy nie rozumiałem po co te ściemy wszystkie. Zazwyczaj się nie zdawało przy 50% nieobecności, ale bez przesady, żeby tyle nie chodzić.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B Bananikus
0 / 2

Tak było u ciebie, u mnie w szkole 75 nieobecności w ciągu roku - zachowanie naganne, nic innego o zachowania się nie liczyło. Za 100 to chcieli ze szkoły wyrzucać. Co to jest 75 godzin? Niecałe 2 tygodnie. Dlatego kombinowało się, jak się dało. Lepiej było nie przyjść w ogóle do szkoły i sobie to usprawiedliwić, niż nie pójść na dwie ostatnie lekcje. W kolejnej szkole podobnie, choć jednak chyba trochę mniej restrykcyjnie. Także spróbuj zrozumieć, nie w każdej szkole możesz se powiedzieć, "nie było mnie, bo nie".

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
F famafema
-2 / 2

Bezczelność, to nie to samo co szczerość.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar OneBoy
-1 / 1

Autorze,nie bądź hipokrytą!

Bo szczerym też nie jest wmawianie,że napisał to rodzic...

No chyba,że źle zrozumiałem i chodziło,że właśnie tak powinno wyglądać usprawiedliwienie,a nie ściema o bólu brzucha.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem