Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
1575 1645
-

Komentarze ⬇⬇


Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
avatar ~Zafrasowany
+11 / 13

Karmią nas g*wnem. Życie jest takie ch*jowe.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar koci_stolec
0 / 0

dlatego mojemu dziecku tylko i wyłącznie samemu gotowaliśmy i przez chwilę tylko zastanawiając się czy warto tyle się pocić jak w słoiku można gotowe kupić szybko... jak mówię trwało to tylko chwilę i teraz przy każdej takiej AFERZE człowiek oddycha pełną piersią!!!
to jest WOJNA niestety... albo oni nas, albo my ich ! ! !
Z bobovity sok kupowałem jedynie jabłkowy od czasu to czasu..... chyba rozumieją to tłuki pancerne z bobowity, że teraz psu bym tego SZAMBA nie podał i to jeszcze takiemu co bym mu źle życzył (jest takich kilka na osiedlu ;p) ! ! !

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~Aneta_1982
+6 / 8

dobrze, że to zgłosiłeś, uważam jednak że dziecko od 8-10 miesięcy nie powinno już jeść ze słoiczków tylko delikatne dania takie jak dorośli, rozdrobnione bo już ma ząbki i uczy się żuć. Mój synek jadł tylko od 4 do 8 miesiąca, kiedy uczyliśmy się wprowadzania nowych smaków i konsystencji. Nie ma jak domowe jedzonko.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar wlsz

Stopniowo przechodziliśmy z obiadków do domowego jedzenia. Po tym wydarzeniu zrezygnowaliśmy całkiem z jakichkolwiek słoiczków.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
O ocelota
-2 / 2

Uważam, że dziecko do 6 miesiąca powinno jeść tylko mleko matki, a potem stopniowo zaczynać gotowane warzywa i mięso w małych kawałkach odpowiednich do uchwycenia w dłoń. Omija się w ten sposób całkowicie słoiczki. I to jest jedynie słuszne.. sraty taty. Mój prawie 2-letni facet zjada wszystko, poza bardzo ostrym i tłustym. A jeżeli wszystko to słoiczki też. Moje blw nie było dobrze widziane przez babcie, przemycały słoiczki, młodemu smakują, no to dlaczego by nie kupić mu czasem warzyw z delikatnym schabem od 8 m.ż.mimo że ma całą szczękę zębów? Co do żucia. 8-10 miesięczniak nie ma zębów do żucia, tylko siekacze, a i to czasem ledwie wyklute. Dziecko żuje dziąsłami, a więc argument o konieczności mniej rozdrobnionego jedzenia bo musi żuć ząbkami jest z d. wzięty.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 31 lipca 2013 o 22:01

avatar slavc79
+1 / 9

moja żona wszystko robiła sama - zajmowało jej to niewiele czasu bo to kwestia chęci i organizacji, takiego syfu w słoiczkach w ogóle nie kupowaliśmy, za bardzo kochamy naszą małą

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar wlsz

Moja żona pracuje od 9 do 22, więc u niej z organizacją ciężko. Jak ona nie może, gotuję ja.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~asler
-3 / 5

JAsne, jasne, NIE MA TO JAK ORAĆ ŻONĄ!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar koci_stolec
0 / 2

ANI dla siebie nie kupować, ani dla dziecka małego tym bardziej żadnej chemii czy wysoko przetworzonych produktów spożywczych.. iść z tymi SPLEŚNIAŁYMI słoikami teraz do rzecznika, albo lepiej jakiejś rady nadzorczej tego całego pożal się Boże truciciela pleśnią i kazać wpi***pszać te słoiki... a jak nie chce to samemu jednego z drugą "cfaniarą" nakarmić tym g****nem co to oni nasze dzieci chcą tym karmić....

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 2 razy. Ostatnia modyfikacja: 1 sierpnia 2013 o 0:38

avatar ~lonx
-1 / 1

@Slonx idź wygłaszać niestosowne i krzywdzące komentarze gdzie indziej. Asler miał w pewien sposób rację, bo facet cieszy się jak to fajnie i łatwiutko żona robiła obiadki sama, a nigdy zapewne nie wziął się za zrobienie takiego obiadku. Zacznijcie wreszcie myśleć, bo za niedługo za samo stwierdzenie kobiety, że nie lubi gotować, będzie można dostać w pysk od prawdziwego menszczysny za bycie podłą feministką.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~obudzony
+4 / 10

Najlepszym pokarmem dla małego dziecka jest mleko matki, tak nas stworzyła natura i żadne ludzkie suplementy diety tego nie zmienią. Żadnych gotowych świństw w słoiczkach, a potem to co naturalne i SAMEMU ugotowane.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~młoda_mama
+4 / 8

My nadal karmimy synka obiadkami z BoboVity, jednakże miałam osobiście identyczną sytuację!! deserek mleczny bodajże z bananem, oczywiście przechowywany w lodówce po otworzeniu na wieczku miał pleśń!
I to we wszystkich słoiczkack(10) jakie kupiliśmy i także były "szczelnie" zamknięte..

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
N niveliu
+5 / 7

Dlatego ja własnemu dziecku GOTUJĘ obiadki co do których mam pewność. Polecam! Nie wyręczajmy się na każdym kroku bo jak widać robią nas w balona. Jak nie masz pomysłu weź ten słoiczek i przygotuj dziecku samemu obiad wg. składników na etykiecie wyłączając zbędne dodatki przedłużające ważność produktu. To takie proste.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar wlsz

Tu nie o to chodzi, kto gotuje, a kto kupuje słoiczki, czy robi jedno i drugie. Chodzi o fakt, że danie to jest przeznaczone dla dzieci, ludzie to kupują, a w środku jest niespodzianka, której być nie powinno.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~asler
+1 / 3

Hahaha. Ugotuj obiadek, a potem poślij próbkę do Sanepidu. Jak sądzisz, ile kolonii pleśni wyhodują? Czyżbys gotowała w atmosferze ochronnej?? Ludzie, przecież wy nie macie wiedzy o pleśni na poziomie podstawówki, a wypowiadacie się!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~studentka1992
+4 / 4

Na ćwiczeniach z mikrobiologii robiliśmy badanie na obecność zarodników pleśni oraz przetrwalników bakterii na musie jabłkowym gerbera. Kolonie po tygodniowej inkubacji pleśń była obecna w ilości 10 komórek/cm3 produktu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A agonyagness
-1 / 1

Bo produkty nie są jałowe! Co nie znaczy, że pleśń się rozwinęła w kolonie na produkcie. Sanepid napisał prostemu człowiekowi pismo i nie wytłumaczył, że wyhodowali sobie tę pleśń w labie oraz że jest to dopuszczalne :P

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
I incepto
+11 / 13

Producent zdumiewa swoją schizofrenią.
Z jednej strony zachowuje się racjonalnie, czyli idzie w zaparte i zaprzecza obecności pleśni w pokarmie dla dzieci. Z papierów wynika, że może mieć rację, bo przecież Sanepid i Inspekcja Weterynaryjna mu uwierzyły. W sądzie pewnie by się wybronili.
Z drugiej strony, kto normalny dodaje do pokarmu przyprawę (tu jakoby tymianek) dający smakowe wrażenie pleśni, moczu czy innego g*wna?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar koci_stolec
0 / 2

w dodatku małym dzieciom do pewnego wieku, nie dodaje się soli, pieprzu i generalnie przypraw do posiłków!
SETKI TYSIĘCY nas tu na DEMOTACH jestem pewien nie tknie więcej tego ŚCIEKU z BOBOVITY!!!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~asler
+1 / 3

TYMIANEK daje właśnie taki posmak- stęchło-pleśniowy. Nie wszyscy go wyczuwają, ale niektórzy tak - ja przestałam go dodawac do sałatki greckiej, bo mężowi przeszkadzał. OD początku tej awantury wiedziałam, że chodzi o tymianek. Moim zdaniem to powinien być demot o tym, że nadpobudliwy rodzić zrobił aferę z powodu tymianku. Nadpobudliwym rodzicom proponuję prosty test: ugotować w domu dowolne mięso z pomidorami i dodać suszonego tymianku. BON APETIT!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~takitam888
0 / 10

Ja nie wiem jak można dziecko karmić jedzeniem ze słoika. I to jeszcze nie wiadomo czym bo tam wszystko zmielone może być. Ludzie to mają łeb... Tam nic wartościowego nie ma. Same odpady. Nikt nie kupuje dorodnych warzyw po to żeby zmielić i wrzucić do słoika. Mielą odpady, doprawiają a ludzie - idioci to dają dzieciom. Ja bym się wstydził w ogóle taką aferę robić.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar vvrytmiereggae
-3 / 5

nie znam chyba nikogo kto w młodości nie jadł ze słoiczka i jakoś wszyscy żyją- nie wiem czy to teraz jakość się pogorszyła, ja np deserki to bodajże do 12 lat jadłam bo były smaczne. jak rodzice nie umieją dla dziecka gotować to niech dają gotowe jedzenie, ważne aby zadbać by było prawidłowe

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M masti23
+1 / 1

@vvrytmiereggae.Ja znam sporo osob co jadalo od narodzin normalnie,ja od 2roku zycia jadalem juz flaki drobiowe,dla innych rodzicow bylo to nie do pomyslenia.Lepiej dawac normalne produkty wiadomego pochodzenia,lepsze to od jakis swinstw ze sloika.Co do gotowania,to nie problem sie nauczyc,to jest latwe i zeby nie umiec czegos ugotowac nawet z ksiazka kucharska w ktorej masz krok po kroku co i jak to trzeba byc ulomnym(zwlaszcza ze nawet w internecie mozna sprawdzic jak np:ugotowac ryz czy tez na pudelku).Dzieciakom powinno sie stopniowo wprowadzac domowe produkty zeby bylo zdrowe,kubki smakowe mogly poznawac nowe smaki,a dziecko dzieki temu mozna nauczyc/przyzwyczaic do jedzenia warzyw,owocow i to duzo latwiej,co do dan bardzo lubialem roznego rodzaju kasze manne.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~Zezol___________
+4 / 8

Państwowa Inspekcja Weterynaryjna to chyba najbardziej skorumpowany organ administracji publicznej. Udowodniono to już nie raz, ostatnio przy okazji afery z solą drogową w mięsie i w aferze z "odświeżaniem" wędlin. Polsce bliżej jest do Białorusi niż do europy, przykre to.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~ale_jaja
+2 / 2

Polsce do Białorusi jest daleko (tam się polityków sądzi), nam bliżej jest do somali.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar gismoludek
+1 / 3

a ja się pytam, czy nie lepiej w tym samym markecie kupić te warzywa i zrobić je na parze i zmiksować blenderem? Ile to roboty? A nie chce nawet wiedzieć ile chemii w ten sposób podajesz swojemu dziecku. Nie mówiąc już o tym, że na 1 miejscu najczęściej będzie woda która będzie Cie kosztowała kilkanaście zł za kilogram. Precz z lenistwem!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~takitam888
+2 / 2

No pewnie że woda. Widać po składzie. Bobovita zupka jarzynowa skład:Woda, marchewka, ziemniaki, skrobia pszenna bezglutenowa, por, olej rzepakowy. Woda jest na pierwszym miejscu co oznacza że jest jej najwięcej. Precz z lenistwem i głupotą.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar gismoludek
-1 / 3

I teraz przemyśl ten skład. Woda na 1 miejscu czyli jest jej najwięcej. Do tego całe 3 warzywa a dodatkowo skrobia - nie wiadomo po co? Czy ktoś do swoich zup wsypuje skrobię lub mąkę? No ale trza zagęścić i zwiększyć wagę no pewnie. Olej rzepakowy hmmm myślałem, że na oleju to się smaży, chyba, że warzywa najpierw były smażone na oleju? Potem dosypali mąki, zmieszali z wodą i tadam! 30zł/kg można kasować

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M masti23
-1 / 1

@gismoludek.Skrobia sama w sobie znajduje sie w roznych produktach np:ziemniaki.Co do wody,to ona przyspiesza rozwoj plesni,zwlaszcza jak trzyma sie w pokojowej temp.Make sie sypie do potraw,znaczy sie miesza sie ja ze smietana,dzieki temu mozna nabyc odpowiednia konsystencje i poprawic walory smakowe.Co do samej plesni,to samo jej probowanie/jedzenie moze sie zle zakonczyc dla doroslego czlowieka,nie wspominajac o dziecku,gdyby dziecko wyladowalo w szpitalu lub zmarlo to moze by cos z tym zrobili.W naszym kraju sanepid ma sporo kasy od samych producentow,tak dlugo jak nikt sie nie zatruje,a zasady jako tako sa przestrzegane to przymykaja na to oko,jeszcze biora za to kase.Nie wspominajac o tym ze sa samo przelozenie wizyty kontrolnej dostaja kase na lewo,producent ma czas by wszystko ukryc,a ci z kontroli niczego nie znajduja i nie przyczepiaja sie,chociaz wiedza ze musialo byc cos nie tak skoro im zaplacono,ale skoro nie ma dowodow i sami zezwolili sprzedawcy sie ich pozbyc/ukryc.Dodam tez ze taka sytuacje mialem podczas praktyk w restauracji,napoczety kawior pol roku po dacie waznosci(jeszcze uzywali go do cateringu),daty waznosci scierane z opakowan(sami kucharze narzekali na takie dzialania),ale skoro wlasciciel restauracji wolal oszczedzac.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 31 lipca 2013 o 20:50

avatar ~mortimerr
-2 / 2

No chyba nie myslales ze dla 1 dziecka beda pisac o wadliwej serii?

haha

nie oszukujmy sie bobowita by mogla kupic twoj dom razem z toba i dzieckiem i wyszlo by jej to taniej niz mowic poblicznie o plesni w produktach
a podejzewam ze oni maja gdzies zdrowie ludzi poki tylko ty to wyczules, sanepid dostanie a lape, a poki inni nie zauwaza to kazdy bedzie mial gdzies 1 tatusia...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~omajgat
-2 / 6

Tymianek ma podobny posmak do pleśni gdyby kolega autor demota nie wiedział.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~asler
+1 / 1

TAK! stęchło-pleśnowy

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
E egotego
+1 / 5

autor nie wie, że obowiązuje ochrona danych osobowych? swoje dane jako tako zakrył, ale pracowników już nie. Nie każdy życzy sobie być na bardzo popularnej stronie internetowej. To prywatna sprawa tej osoby gdzie pracuje. Ludzie trochę prywatności by się przydało ! Nie dbacie o swoją, to nie znaczy, że inni też tak chcą.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P pibi
+2 / 4

To są pracownicy instytucji publicznych lub rzecznicy firm. Kogo tu chronić?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
E egotego
+1 / 1

osoby, które odpowiedziały na pismo nie są osobami publicznymi (np. podpis "serwis konsumencki")

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~leku
+2 / 4

Serdecznie dziękuje autorowi demota. Przekaże link do niego rodzicom małych dzieci, których znam. Dyskusja dotycząca sposobów karmienia maluchów jest moim zdaniem zbędna. Nie w tym rzecz. Ktoś wciska paskudztwo i na tym zarabia - to sedno sprawy. Podziwiam autora za odwagę i determinację!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar sraka12
+2 / 2

Ręka rękę myję, dostali w łapę, teraz tymianek, korupcja, bród, smród i pleśń Ten rząd trzeba zmienić, a co tam zareklamuje Korwina, może ten szaleniec ich faktycznie rozstrzela, żeby pieniądze były ważniejsze niż najmłodsza przyszłość narodu, karygodne i to śmiertelnej, to nic innego jak zamach na ojczyznę

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar FalconTech
-1 / 1

Oczywistym jest, że taka sytuacja nie może mieć miejsca. Ale z drugiej strony trzymanie dziecka w sterylnych warunkach to przesada a później zdziwienie rodziców, że co miesiąc grypa... Kiedyś się wpierniczało marchewkę wyrwaną prosto z ziemi i opłukaną w deszczówce lub wytartą tylko w spodnie i jakoś wszyscy żyją.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~Kredka35
+2 / 2

Bardzo cieszy mnie fakt, że jest więcej takich upierdliwców, jak ja. To samo miałam z jogurtem pewnej polskiej firmy. Nie chciałam robić szumu, więc wysłałam do nich maila ze zdjęciami pleśni w ich jogurcie i szczegółowym opisem. Oczywiście napisali, że na pewno opakowanie było uszkodzone. Nie było. Jestem pewna.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D Doradca_NUTRICIA
0 / 6

Zapewniamy, że ta sprawa została dokładnie wyjaśniona. Badanie zarówno kwestionowanego produktu, jak i innych zamkniętych sterylnie posiłków w słoiczkach w naszym laboratorium wykazało, że posiłek spełnia wszystkie normy jakościowe i jest bezpieczny.
Zgodnie z procedurą Inspektor Sanitarny w Chorzowie skierował sprawę do powiatowego lekarza weterynarii, który przeprowadził kontrolę w naszej fabryce. Wyniki oficjalnej kontroli wraz z podsumowaniem zostały przekazane do PPIS w Chorzowie. Został skontrolowany proces i wprowadzone zabezpieczenia - inspektor potwierdził, że wszystkie procesy i zabezpieczenia funkcjonują prawidłowo. Właściwa jakość używanych surowców i prawidłowo prowadzony proces sterylizacji gwarantują - jeżeli produkt do momentu, gdy trafi do rąk konsumenta jest nadal szczelnie zamknięty - właściwą jakość produktu. Dodatkowo zostały pobrane kolejne próby z tej partii produkcyjnej, przebadane w zewnętrznym laboratorium - szczelnie zamknięte opakowania wszystkie miały gwarantowaną jakość.

Możemy z całą pewnością stwierdzić, że produkty BoboVita zwalniane do sprzedaży spełniają najwyższe normy jakości i są w pełni bezpieczne dla małych konsumentów. Specyficzny zapach tego typu produktu jest rzeczą naturalną i nie może stanowić podstawy do wyciągania wniosków o jakichkolwiek problemach jakościowych.

Wspieramy także proces dystrybucji naszych wyrobów, by w całym procesie łańcucha dostaw zadbać o prawidłowe postępowanie w czasie transportu/magazynowania – oferujemy proaktywna edukację w zakresie poprawnego obchodzenia się z produktem. Dodatkowo stabilność procesu sterylizacji sprawia, że produkt należy do kategorii produktów trwałych.

Podkreślamy, że podczas całego procesu wyjaśniania tej sprawy deklarowaliśmy i nadal deklarujemy pełną otwartość i chęć współpracy – zdrowie małych dzieci i komfort ich rodziców są dla nas najważniejsze.

Pozdrawiamy

Małgorzata Kołodrub
Kierownik ds. Komunikacji
NUTRICIA Polska Sp. z o. o.
tel.: +48 (0) 22 550 00 50

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~negra0000
0 / 0

Brawa za szybką reakcję ale duży minus za klepanie nudnych, pozbawionych uczuć formułek a zwłaszcza słynnego "zdrowie małych dzieci i komfort ich rodziców są dla nas najważniejsze".

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P pibi
0 / 0

Droga pani Doradczyni, twierdzi pani, że Sanepid nie umie przeprowadzić badań?
Po kiego łosia dodajecie do produktu przyprawy, które czynią jego zapach "specyficznym"?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
E Excray
-3 / 5

Dokładnie. Ktoś tam wyczuł pleśń i już robi koło d*** Nutricii. Bo jego kubki smakowe są lepsze aniżeli laboratorium. Niech ten ktoś sobie kupi 10 sztuk i postawi w ciepłym pomieszczeniu na tydzień. Jeśli tam rzeczywiście jest pleśń to po tygodniu będzie miał w środku śliczne kwiatki. Jeśli jednak po tygodniu dalej będzie tak samo wyglądać produkt to należy się z Nutricią przeprosić i zrozumieć że to jednak tylko Ci się wydawało. Rozwalają mnie tacy domorośli specjaliści od wszystkiego. Specjaliści jak od Smoleńska. Nie ma opcji musi być po ich myśli, nie ma innej opcji. A wszyscy którzy twierdzą inaczej są przekupieni podłożeni albo zastraszeni przez Ros.. Nutricię znaczy się.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 2 razy. Ostatnia modyfikacja: 31 lipca 2013 o 19:16

D dkm1941bismarck
0 / 0

Parę razy miałem przypadek że mrożone warzywa (marchewka, kalafior, brokuły) po gotowaniu przypominały zapachem np rybę...ciekawe co by na to sanepid powiedział :D

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~melanka
-1 / 5

Z całym szacunkiem ale powielanie steku bzdur zawartego w waszych pismach jest po prostu szalenie kompromitujące. Czy wy tam macie jakiś szablon pism czy co? Jak czytam w Pani wypowiedzi że zdrowie dzieci jest najważniejsze to ziemniaki mi się w piwnicy przewracają. Wy już od dawna nie idziecie na jakość tylko na ilość, produkcja masowa was gubi, zaniedbania wychodzą na jaw kosztem zdrowia i nie daj Boże życia ludzkiego. To jest wprost karygodne!! Ucieranie pierdołowatych slangów trąci chorym marketingiem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar zlociutki
0 / 0

bylo nie olewac :) takto teraz macie historie na glownych w 2 wielkich portalach, kto wie czy zaraz nie bedzie na wiocha.pl wiec grono odbiorcow jeszcze wieksze. Jestem wiecej niz pewien ze zaraz sie jakas tv zainteresuje. A wystarczylo potraktowac powaznie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar wlsz

@Excray Przeczytaj jeszcze raz pismo od Sanepidu, bo chyba coś Cię ominęło. Ja wyczułem pleśń bo moje kubki smakowe są lepsze od laboratorium? Nie moje kubki są tu najistotniejsze, ale wynik badań Sanepidu, który potwierdził moje przypuszczenia. I mnie się nic nie wydawało Excray. Mógłbym myśleć, że mi się wydawało, gdyby nie to, że Państwowa Inspekcja Sanitarna znalazła w 3 próbkach na 5, zawartość 1 kolonii pleśni.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar zlociutki
0 / 0

wlsz po co tlumaczyc ignorantom ktorzy nawet czytac nie potrafia ? Ciesze sie ze opublikowales to tutaj oraz na piekelnych, moze zaraz tez na wioche trafi, i jestem wiecej niz pewien ze bedzie w TV. Super moze nauczy to ich innego podejscia do klienta ludzi. I nie mowie tylko o tej firmie tylko ogolnie o tych kur... korpo

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
E Excray
-1 / 3

@wlsz to teraz idź do mikrobiologa i zapoznaj się zagrożeniem jakie niesie ze sobą JEDNA kolonia pleśni w twoim słoiczku zamiast bić pianę. Wszędzie są pleśnie grzyby i bakterie. W każdym produkcie. Dlatego posiadają one termin ważności. Po tym czasie te kolonie mogą rozmnożyć się do ilości powodujących dyskomfort spożywczy co nie zmienia faktu że są tam cały czas i cały czas si mnożą. Następnym razem napisz do mleczarni że w ich serze pleśniowym znalazłeś pleśń i zrób z tego aferę na całe demotywatory i co tam jeszcze administrujesz. A tak na marginesie z tego tytułu Nutricia Polska powinna założyć sprawę sądową Twojemu pracodawcy gdyż to co robisz to jest nadużycie stanowiska pracy oraz oddzielną Tobie z art. 212 k.k.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 3 razy. Ostatnia modyfikacja: 1 sierpnia 2013 o 0:01

avatar ~asler
0 / 0

Ja szczerze doradzam, żeby Państwo zaprzestali dodawanie tymianku do tego dania. 99% Polaków nigdy nie próbowało tej przypraw, nie używa jej we własnej kuchni i jest to dla nich szok smakowo-kulturowy, który może jeszcze wielokrotnie prowadzić do takich afer.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar koci_stolec
-1 / 3

faktem jest, że jak sprawa rozniesie się dalej to d*pa wasza blada zbita!
o zakupach waszej "paszy" dla dzieci przez fanów demotów możecie zapomnieć!

Próbki przebadane w inspektoracie sanitarnym jasno wykazały PLEŚŃ w słoikach bobovity, które były szczelnie zamknięte!
TO JEDYNA RZECZ, KTÓRA NA RAZIE ZOSTAŁA "DOKŁADNIE WYJAŚNIONA"!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar flipPlay
0 / 0

Excray nie strasz, nie strzasz, jakie nadużycie stanowiska pracy ? To juz administrator nie moze załozyc własnego demota ? Jesli nie, to ja poprosze o prawa do tego demota i sam go tu wkeje.
Coś sądze ze jesteś wysłany od BoboVity.
Pozdrawiam.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar flipPlay
0 / 0

*** Excray *** a z tym art. 212 to tez nie strasz. To co, my jako obywatele juz nie mozemy wyrazić włąsnej opini na daną firmę ? Tymbardziej jesli dysponujemy niezbitymi dowodami w postaci badan LABORATORYJNYCH. Jesli ja dzis założe demota, w którym moim zdaniem truje się dzieci to jutro przyjdziecie do mnie i oskarżycie mnie z art. 212
Pozdrawiam, wlsz nie daj sie przestraszyć !

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
I ireneadler1875
+1 / 1

To Wy chyba nie rozumiecie, o czym EXCRAY mówi: nie rozumiecie, co oznaczają te wyniki badań laboratoryjnych....Jeśli wyślecie chrupkę kukurydzianą do Sanepidu, to TEŻ COS WYHODUJĄ! bo pojedyncze komórki pleśni są wszędzie. Już nie mam siły tłumaczyć. ja jestem humanistą z wykształcenia, ale wstydziłabym się takich nielogicznych wypowiedzi!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 1 sierpnia 2013 o 3:52

avatar wlsz

@Excray - zacytuję Ci z pisma od Sanepidu "z wyczuwalnym posmakiem obcym". Termin ważności - 01.2015. A jak już jesteś przy art. 212 to masz blisko do art. 213 - z nim też się zapoznaj.
A w serze pleśniowym pleśń (a są to ściśle określone, kontrolowane szczepy grzybów rodzaju Penicillium) jest pożądana. W obiadkach dla dzieci jest raczej niepożądana, no chyba, że to taka Twoja dewiacja kulinarna, z którą kryjesz się po kątach, a oprócz soli, pieprzu i maggi i dwóch pałeczek, masz miseczkę z pleśnią do smaku.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
H HaLuN
-2 / 2

Primo kto kupuje to gówno dzieciom?
2 Dlaczego to jedliście?
3 Skąd wiedza jak smakuje pleśń?
4 Nie nie jestem agentem żadnej z wyżej wymienionych instytucji

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~noNiezle
0 / 0

no prosze, nigdy nie kupie corci jedzenia Bobovity, choc jeszcze dlugo nie bedzie jadla sloikowych-ma 2 mce. Widze,że doradca Bobovity też się wypowiedział..czyli firmie zalezy na wybieleniu faktu. Najgorsze jest to,że to nie pierwszy taki przypadek :-( autor powinien to wrzucic na Nk, czy fejsa tez, dla dobra naszych pociech. A potem sprawy trafiaja do sądu...a najlepiej gotowac samemu eko zarcie

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar 4mach
-1 / 1

skoro byłeś jedyny to łatwo było zamieść sprawę pod dywan.... decyzja z sanepidu to decyzja czasem JEDNEGO człowieka więc...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
E Excray
-3 / 5

Ten demot pokazuje "syndrom smoleński". Czyli istnieje tylko taka prawda jaką zakłada autor demota i nie ma żadnej opcji żeby autor się pomylił. Wszystkie inne wersje to kłamstwo albo spisek. Autor wyczuł pleśń smakiem i teraz każde badanie nie ważne przez kogo przeprowadzone które neguje tą teorię jest kłamliwe. Taki mikro-macierewicz. Mentalności chłopka-roztropka jak widać nie da się zabić u niektórych osobników.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 2 razy. Ostatnia modyfikacja: 31 lipca 2013 o 19:26

avatar wlsz

Weź chłopie przeczytaj sobie może każde zdanie w tym democie, a nie co 4-te, to może zrozumiesz, że to nie jest recenzja Hobbita. Ja się nie mam z czym pomylić. Mam dwa pisma z dwóch źródeł, badających to samo i wyniki tych badań znacznie się różnią (specjalnie dla ciebie - wg nutrici jest super, wg sanepidu jest pleśń).

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
E Excray
-2 / 4

Wszędzie jest pleśń grzyby i bakterie. Dlatego produkty posiadają termin ważności.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 31 lipca 2013 o 22:59

avatar ~asler
+1 / 3

To jest syndrom "PIERWSZEGO DZIECKA". My też to przechodzilismy: wszedzie plesn, bakterie, podejrzane jedzenie, woda i powietrze :-) Przy drugim dziecku z tego się wyrasta. Tylko że my nie bylismy adminami popularnego portalu i nie udalo nam sie rozdmuchiwac takich afer. Zyczę wiecej spokoju: 1. Spróbować tymianku. 2. przeczytac w wikipedii ile to jest JEDNA KOLONIA PLEŚNI . i niech się zdrowo chowa!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
I ireneadler1875
0 / 2

Excray - daj już spokój, oni tego nie rozumieją, a co gorsza- nie chcą rozumieć. STADO LEMINGÓW: NIE UŻYWAJĄ WIEDZY, ANI ROZUMU. ODRZUCAJĄ WSZELKIE FAKTY, które nie pasują do ich wizji wydarzeń. Tego rozhisteryzowanego tatusia jeszcze rozumiem- "pieluszkowe zapalenie mózgu", chociaż do tej pory myślałam, że to się zdarza jedynie kobietom.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 2 razy. Ostatnia modyfikacja: 1 sierpnia 2013 o 3:16

avatar wlsz

@Excray, - termin ważności 01.2015. Jeśli zjadłbyś więcej niż 4 łyżeczki tego, to znaczyłoby że jesteś Pleśminatorem i wkrótce zagrasz w hollywoodzkiej produkcji jako ochroniarz Nutrici Polska. (Pani z Bobovity, która była wczoraj odebrać kolejny słoik ode mnie, nie skusiła się na spróbowanie. Ciekawe dlaczego?)

@asler - Swój gabinet pseudopsychologiczny masz otwarty od północy, czy całą dobę? Bo ostatnio miewam takie dziwne sny... No i to przykre, że nie byliście adminami popularnego portalu, naprawdę. A Sanepidu też nie mieliście? A podobnego wyniku badań z Sanepidu też nie mieliście? Nie? No to faktycznie zostaje Wam tylko syndrom "pierwszego dziecka".

@ireneadler1875 - Kolejny pseudopsycholog, który przyjmuje pacjentów przez gadu-gadu, będąc cały czas na niewidocznym. Robi w gabinecie ~aesler lecz z powodu małych rozmiarów gabinetu, siedzi w kuchni koło zlewozmywaka. Ma tam też mały telewizor 12 cali, ale odkąd telewizja zaczęła nadawać cyfrowo, klika pilotem i rusza anteną przez kilka godzin, w nadziei, że natrafi chociaż na jakiś słowacki program. Z powodu wiecznych walk z telewizorem, przy których wyrywa sobie włosy z głowy, wszystkich nazywa rozhisteryzowanymi i panikującymi.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
C Crowman
0 / 0

My mieliśmy taki. Nie wiem czy z tej serii, ale jakoś smakował pleśnią. To było gdzieś w kwietniu. Jeden na szczęście. Kupiony w Rossmannie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
L luna_90
-1 / 7

jaki normalny rodzic ma czas,żeby się takimi bzdetami zajmować ? zamiast siedzieć na demotywatorach i bawić się w sanepidy zająłby się dzieckiem. pewnie facet jest bezrobotny, żona pracuje a ten siedzi całymi dniami i szuka dziury w całym, byleby mu ktoś przyznał rację. tak jak wszystkie te pseudo matki, które siedzą non stop na facebooku i innych portalach społecznościowych i wypisują różne bzdury. Zajmijcie się swoimi dziećmi, kiedy potrzebują teraz waszej uwagi. Generalnie facet pokazał "klase" ujawniając tożsamość pracownika, a siebie ujawnić to już nie.. kretyn i tyle !

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar flipPlay
-1 / 1

Luna co ty wypisujesz !

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar wlsz

Koleżanko, odpowiadam - jestem administratorem demotywatory.pl, piekielni.pl i mistrzowie.org - to jest moja praca, którą wykonuję 365 dni w roku od ponad 3 lat. Oprócz tego, że pracuję zajmuję się koleżanko dzieckiem. I dla Ciebie może to są bzdety, ale ja nie chciałbym, żeby mój syn zjadł pleśń i zachorował.I dam sobie rękę odjąć, że inni rodzice też pewnie by nie chcieli. To tylko informacja-ostrzeżenie. Wystarczy nie kupować, a jeśli już, to zwrócić szczególną uwagę na smak, tych serii. Ps. Zarejestrowała się Pani dzisiaj. Z Nutricii czy z Sanepidu?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 31 lipca 2013 o 22:46

E Excray
-2 / 4

@wlsz cytat: "Koleżanko, odpowiadam - jestem administratorem demotywatory.pl, piekielni.pl i mistrzowie.org - to jest moja praca, którą wykonuję 365 dni w roku od ponad 3 lat."

Czyli dokonałeś nadużycia stanowiska służbowego i dokonałeś zniesławienia. Na miejscu Nutricia Polska Sp. z o.o. założyłbym z tego tytułu sprawę Twojemu pracodawcy oraz Tobie z art. 212 k.k.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 1 sierpnia 2013 o 0:02

avatar flipPlay
+1 / 3

*** Excray *** juz pisałem o tym wyzej, ale napisze jeszcze raz ---- nie strasz, nie strzasz, jakie nadużycie stanowiska pracy ? To juz administrator nie moze załozyc własnego demota ? Jesli nie, to ja poprosze o prawa do tego demota i sam go tu wkeje. Coś sądze ze jesteś wysłany od BoboVity.
----- a z tym art. 212 to co, my jako obywatele juz nie mozemy wyrazić włąsnej opini na daną firmę ? Tymbardziej jesli dysponujemy niezbitymi dowodami w postaci badan LABORATORYJNYCH. Jesli ja dzis założe demota, w którym moim zdaniem truje się dzieci to jutro przyjdziecie do mnie i oskarżycie mnie z art. 212 Pozdrawiam, wlsz nie daj sie przestraszyć !

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~darek_111111
0 / 0

a może znajdowały się tam śladowe ilości szczawiu i mirabelek ?
myślę ze macierewicz by mógłby sie tym zając
a tak po za tym to ja jak kupowalem to swojej corce to jak otwieralem te sloiczki to nie dobrze mi sie robila juz na sam wyglad tego co tam bylo
lepiej kupic kawalek miesa troche warzyw zmiksowac i jest to w 1000% lepsze od tych sloikow

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar mifalek
0 / 0

a może to trzeba było dać do spróbowania innym osoba z rodziny nic wcześniej nie mówiąc. Może faktycznie się wam wydaje.
A tak po za tym to lepiej robić samemu zdrowsze duuuuużo tańsze i smaczniejsze i wcale nie zajmujące tyle czasu w przygotowaniu jak się to wydaje

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar flipPlay
+2 / 4

Kolego, autor demota wkleił pismo z sanepidu z Chorzowa, które POTWIERDZA obencnosc pleśnii w 3 na 5 badanych próbek. Autor pisał ze nie chciał wyrabiac złej opinii producentowi bo sam korzysta od dwóch lat
produktów z tej firmy i był zadowolony, lecz ostatnio kupił słoiczki i jak dobry rodzic najpierw spróbował co podaje dziecku. Poczuł niewłasciwy smak i postanowił zainterweniować.
BRAWO dla autora demota. Pozdrawiam.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar wlsz

Ale co nam się wydaje? Sanepidowi w badaniach też się wydawało, że znaleźli pleśń?
Była dzisiaj Pani z Nutricia po odbiór tego ostatniego słoiczka. Podałem jej go z łyżeczką, mówiąc - proszę spróbować. Ale Pani niestety nie dała się namówić. Ciekawe czemu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 31 lipca 2013 o 22:50

avatar ~Zły
0 / 0

Powiem Wam, że jakiś miesiąc temu w Carrefour'rze kupiłem 3 puszki z makrelami. W dwóch z nich była zaje*ista pleśń. Jak otwierałem 1. to myślałem, że to sporadyczny przypadek i już. Ale po drugiej mocno się zdziwiłem. Lecą w kule z nami.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M maslascher
0 / 0

Dziecko powinno jeść normalne dania a nie jakieś w słoiczkach. Ludzie się teraz tacy wszyscy lewi zrobili że szkoda gadać. Zamiast iść na targ i kupić jakichś warzyw i starannie w domu przyrządzić to dzisiaj kupuje się tylko pleśń w słoiczkach bo prościej.
I jeszcze karmić takimi rzeczami dzieci, wstydżcie się, sami jesteście sobie winni. I potem dziwić się że tylko alergie i różne inne nieprzyjemności się z tego biorą.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~masakrrrrrra
-1 / 1

Od samego początku byłam przekonana, że gotowców nasze dziecko nie będzie dostawać, ani pseudo mleka, w którym jest samo g****, ani kaszek, gdzie więcej cukru niż kaszy, ani słoiczków, w których jest nie wiadomo co. Ale cóż, zdarza nam się kupić jakiś słoiczek tak "na zapas", bo czasami wypadnie jakiś wyjazd, nie zdąży się ugotować itd. O firmie Bobovita dobrego zdania nigdy nie miałam a teraz już straciłam jakiekolwiek wątpliwości na ich temat. Więcej tego nie kupię. Najbardziej przeraża mnie, że urzędnicy z sanepidu po "rozmowie" z producentem (btw. ciekawe, czy zostały użyte argumenty materialne, że tak powiem, wiecie wszyscy o co chodzi) zmienia zdanie. Jakoś jakby tymianek leciał pleśnią to nie wiem, kto by go używał jako przyprawę... Ale to przerażające, bo pomyślcie, ile różnych instytucji i urzędników za 5 zł jest w stanie zrobić wszystko i nam wszystkim szkodzić.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~asler
+3 / 3

Przerażająca jest głupota tłumu...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar flipPlay
+1 / 1

wlsz a mysłaęś aby zgłosic to do programu interwencyjnego typu Uwaga, Interwecja itp ?
Wysli np tego demota przez e-maila do jakiejs stacji informacyjnej.

Pozdrawaiam, trzymajs sie i wielkie dzieki że to rozgłosniłes na dmeotach.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W Wz24
+3 / 3

Tylko problem w tym, że to rzeczywiscie jest niewielka ilość. Jeśli wyrosła 1 kolonia to oznacza 1 komórkę, a więc nie można było jej wyczuć. A zarodniki pleśni są wszędzie, więc taka ilość nie może być szkodliwa.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~asler
0 / 0

Ale kto będzie słuchał głosu rozsądku???

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar wlsz

Skoro nie można było wyczuć, to dlaczego wyczułem ja i moja żona, dlaczego wyczuli w Sanepidzie "smak swoisty z wyczuwalnym posmakiem OBCYM. I dlaczego to co poczuliśmy, potwierdziło się w badaniu?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
O ocelota
+3 / 3

Żałośni jesteście. Kto to widział żeby samemu nie gotować, no kto? Bo moja żona gotowała, bo mojej córci nie będę dawał syfu. Jacy my jesteśmy kochający. Szkoda że produkty 3 wiodących marek znikają z półek szybciej niż można by wywnioskować z kwakania tutejszych rodziców. I że po prostu czasem żona, która zawsze wszystko ma zorganizowane robi to kosztem snu, bo ojcu leniowi nie chce się dupy ruszyć żeby odciążyć żonę, bo przecież on wielce pracuje 8-10 h. A żona tylko 24h. Bo matka jedna z drugą czuje się zaszczuta, że kupuje słoiczki, ale po kryjomu, bo gotuje z chęcią, ale czasem chciałaby mieć godzinę wolnego, tak raz na ruski rok, żeby nogi ogolić, włosy zafarbować czy zwyczajnie wykąpać się w wannie zanim bobas nie będzie płakał. Syf? Owszem. Nie mniejszy niż w świeżutkiej marchewce ze stoiska obok, pryskanej żeby urosła szybko i dorodnie na glebie ekologicznej inaczej. Tak, róbmy z siebie perfekcyjne panie domu i oczekujmy tego od żon. A potem zdziwko że skąd to permanentne poczucie niskiej wartości bo nie dorównuję, bo nie mam czasu, bo źle z organizacją. Zorganizuj się z 2-3 latkiem, albo z trzema w tym wieku. Prędzej czy później chęć bycia idealnym szlag trafi.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~jj
+1 / 1

Pracuje w sklepie(w pewnej mniej znanej drogerii) wszystkie słoiczki z tym obiadkiem, były wycofane ze sprzedaży,było to ok 3 miesięcy temu:)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
U ulasimko
0 / 0

Ja myślę, że w Polsce jest wiele urzędów, które tylko są... nie wiadomo po co, bo tylko udają, że nad czymś pracują. Tak jak na tym przykładzie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~magdalenaaaaaaaaa
0 / 0

trzeba zacząć gotowac dzieciom a nie gotowce kupowac ;)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~RS
+1 / 1

Morał tej bajki jest krótki i niektórym znany, jeśli nie chcecie jeść pleśni przygotujcie obiadki sami ;) Pozdrawiam

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~asler
0 / 2

MORAŁ NR 2 - większosć Polaków zna smak sushi i curry, ale NIE WIE, JAK SMAKUJE TYMIANEK!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
I ireneadler1875
-1 / 3

Autor demota pisze "nie chcę, żeby syn zachorował"................................... Człowieku, pojmij wreszcie,że dziecko nie zachoruje po zjedzeniu 2 komórek pleśni, to nie wirus ani bakteria - ! Tyle zapewne wdycha albo połyka normalnie w ciągu kilku minut, chyba że trzymasz go w masce tlenowej i pasteryzujesz jego zabawki i paluszki oraz szczoteczkę do zębów co kwadrans. Druga rzecz, której nie możesz pojąć: nie byłbyś w stanie wyczuć tych kilku komórek smakiem! Radząc innym, żeby "uważali na dziwny smak" SIEJESZ PANIKĘ - TYMIANKOWĄ. Zrób prosty eksperyment- weź od Sanepidu sloiczek, w którym nic nie wykryto i spróbuj posmakować- zobaczysz, czy smak się zmienił. NIE SIEJ PANIKI. W nosie mam bobovitę i jej słoiczki, ale nie znoszę histerii podszytej nieuctwem. ......................................................................Z mojego punktu widzenia wygląda to tak: Rozhisteryzowany Rodzic WYCZUŁ TYMIANEK , więc za pieniądze podatników (Sanepid i S. Weterynaryjne) zorganizowal akcję, ktora wykazała stan normalny słoiczków. Po czym nieusatysfakcjonowany ("O, jaki ze mnie bohater!") napisał na portalu, że w daniach jest pleśń. ...................................................Ciekawe, czy pozwą go osobiście, czy właścicieli portalu?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 4 razy. Ostatnia modyfikacja: 1 sierpnia 2013 o 3:54

avatar wlsz

@ireneandler odsyłam ponownie do listu od Sanepidu, bo chyba czytałeś go lustrzanym odbiciu z kotem na plecach. Napisane w nim jest "smak swoisty z wyczuwalnym posmakiem obcym". Więc komu tu próbujesz wmówić, że nie byłbym w stanie poczuć pleśni, skoro wyczuł to również Sanepid.

Co do Twojego punktu widzenia, to mam nadzieję, że nie pracujesz jako strzelec wyborowy.
Badania laboratoryjne Sanepidu wykazały pleśń, co masz na piśmie. Więc gdzie tam masz Twoje "wykazała stan normalny słoiczków"? Zamiast skupiać się na ilości kropek i caps locka w wypowiedzi, idź otwórz okno i wpuść do pomieszczenia trochę świeżego powietrza, bo się zagotujesz od tych swoich pseudopsychoanaliz i punktów widzenia.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~yggdr
+1 / 5

Sanepid stwierdził w 3 próbkach na 5 obecność pleśni! Co tu komentować? Nie powinno jej tam być a wy tu pieprzycie o tymianku, sranku i karmieniu piersią! Producent dogadał się z Sanepidem i sprawę zamietli pod dywan i tyle w temacie. To burdel i korupcja i o to chodzi w tym democie a pewnie połowa komentujących nawet nie przeczytała go do końca.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
C cwmk
-1 / 1

Dobra...tutaj autor ma na względzie dobro dziecka (mam na dzieje ze wszywstko jest "git" ze szkrabem) stad taka uporczywosc itp.
ja majac na wzgledzie dobro swoje oraz innych (nuiekoniecznie najmlodszych,chociaz biorąc pod uwagę fakt,iż coraz młodsi sięgają po alko) chcialbym przestrzec przed browarem znanym i docenianym jakim jest CIECHAN...otoz zakupilem piwo owego producenta i niestety,cos mnie "tchnelo"zebym pil z kufelka..po oproznieniu (kufelek okolo 0,3-dwa rzy musial byc napelniany) i przy odstawianiu butelki uslyszalem "brzdęęęęk".
Okazało się ze GWÓŹDŹ w dodatku ZARDZEWIAŁY o dlugosci mniej wieceje 5-6 centymetrow rdzewial sobie cholera wie ile.
generalnie czlowieczek z browaru zaproponowal mi ze jak im przesle (na swoj koszt) felerna butelke to mi odesla nowa(co dla mnie jest smiechu warte).niestety nie mam jak im tego udowodnic bo jakbym spozywal z butelki i by mi pocharatalo "grzdyla" to bylby dym na taka skale ze sami by sie ubiegali o "odpowiednie zadość uczynienie".
rowniez nie zalezy mi bo uwazam ze ciechan jest dobrym browarem ale jednak uwazam ze przy wpadkach (minimalnie potwierdzonych) firma tego typu powinna zadbac o chociazby nastroj klienta w stylu polroczny zapas +gadzety....
mimo wszystko odradzam CIECHANA!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
C cwmk
0 / 0

Dobra...tutaj autor ma na względzie dobro dziecka (mam na dzieje ze wszywstko jest "git" ze szkrabem) stad taka uporczywosc itp.
ja majac na wzgledzie dobro swoje oraz innych (nuiekoniecznie najmlodszych,chociaz biorąc pod uwagę fakt,iż coraz młodsi sięgają po alko) chcialbym przestrzec przed browarem znanym i docenianym jakim jest CIECHAN...otoz zakupilem piwo owego producenta i niestety,cos mnie "tchnelo"zebym pil z kufelka..po oproznieniu (kufelek okolo 0,3-dwa rzy musial byc napelniany) i przy odstawianiu butelki uslyszalem "brzdęęęęk".
Okazało się ze GWÓŹDŹ w dodatku ZARDZEWIAŁY o dlugosci mniej wieceje 5-6 centymetrow rdzewial sobie cholera wie ile.
generalnie czlowieczek z browaru zaproponowal mi ze jak im przesle (na swoj koszt) felerna butelke to mi odesla nowa(co dla mnie jest smiechu warte).niestety nie mam jak im tego udowodnic bo jakbym spozywal z butelki i by mi pocharatalo "grzdyla" to bylby dym na taka skale ze sami by sie ubiegali o "odpowiednie zadość uczynienie".
rowniez nie zalezy mi bo uwazam ze ciechan jest dobrym browarem ale jednak uwazam ze przy wpadkach (minimalnie potwierdzonych) firma tego typu powinna zadbac o chociazby nastroj klienta w stylu polroczny zapas +gadzety....
mimo wszystko odradzam CIECHANA!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~AlicjaKr
0 / 0

Wow, tyle komentarzy od mojego ostatniego,ze ho ho. Widzę,że się poważna afera zrobila. No ciekawe czy pójdzie to dalej w świat,czy utknie na demotach? Tak czy siak lepiej poruszać problem, nieraz demoty to robiły i tylko pozytywne sprawy z tego były. Trzymam kciuki,żeby więcej nie było powodow do poruszania takiego przykrego tematu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
F franiula1779
0 / 0

Dlatego że ciągle się słyszy o jakiś aferach z kaszkami zupkami nie kupiłam nigdy córce słoiczka. Sama gotowałam i będe dzieciom gotować.Nie wmówi mi ktos że nie ma czasu. Jechaliśmy nad morze na tydz z maleństwem przez cała PL 15 godz i nie kupiłam na ten czas słoiczka, dało sie tak zorganizować by wziac jedzenie z domu .

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar blackpearl18
+1 / 3

Ahh znowu się loguję tylko po to, żeby napisać komentarz:
1. Zacznijmy od tego, że w carrefourze ogólnie jest syf, w tym na aksie chyba szczególny.
2. Już nie mam siły się śmiać jak wszyscy rodzice są tacy idealni i nigdy nie kupują (Fe!) obiadków w słoiku. Swoją drogą te produkty to chyba znikają z półek tak same? Szczerze mówiąc jeden uj czy jest to żarcie ze słoika czy ze 'świeżych' produktów z marketów (no chyba, że ktoś ma własne, wyhodowane).
3.Dyskusja na temat "lepiej samemu ugotować!" jest troche śmieszna, bo wcale nie chodzi tutaj o to. Każdy rodzic sam decyduje czym karmi swoje dziecko. Chodzi tu o to, że produkty, które kupujemy powinny spełniać pewne standardy, zwłaszcza jeśli chodzi o dzieci. Swoją drogą gotujcie te obiadki,dzieciaki jak dorosną i tak przecież same będą wpieprzać fast foody, chipsy i inne, tylko odwlekacie to co i tak nieuniknione. Nawet żarcie 'eko' nie jest zdrowe, wręcz przeciwnie. (Chyba, że wlasne)
4.. Moim zdaniem osobniki: ~asler,Excray, to albo trolle albo osoby związane z tą gównianą korporacją. Jest również trzecia opcja, mają wtórny analfabetyzm bądź są po prostu idiotami.
5. Gratuluję wytrwałości tatusiowi i mam nadzieję, że sprawa tak łatwo nie ucichnie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~chomiczek1983
+2 / 2

napisałem do Nutrici meila z zapytaniem jak sprawa się zakończyła, o to co mi odpisali:

Dzień dobry,

Zapewniamy, że ta sprawa została dokładnie wyjaśniona. Badanie zarówno
kwestionowanego produktu, jak i innych zamkniętych sterylnie posiłków w
słoiczkach w naszym laboratorium wykazało, że posiłek spełnia
wszystkie normy jakościowe i jest bezpieczny.

Zgodnie z procedurą Inspektor Sanitarny w Chorzowie skierował sprawę do
powiatowego lekarza weterynarii, który przeprowadził kontrolę w naszej
fabryce. Wyniki oficjalnej kontroli wraz z podsumowaniem zostały
przekazane do PPIS w Chorzowie. Został skontrolowany proces i wprowadzone
zabezpieczenia - inspektor potwierdził, że wszystkie procesy i
zabezpieczenia funkcjonują prawidłowo. Właściwa jakość używanych
surowców i prawidłowo prowadzony proces sterylizacji gwarantują -
jeżeli produkt do momentu, gdy trafi do rąk konsumenta jest nadal
szczelnie zamknięty - właściwą jakość produktu. Dodatkowo zostały
pobrane kolejne próby z tej partii produkcyjnej, przebadane w zewnętrznym
laboratorium - szczelnie zamknięte opakowania wszystkie miały
gwarantowaną jakość.

Możemy z całą pewnością stwierdzić, że produkty BoboVita zwalniane
do sprzedaży spełniają najwyższe normy jakości i są w pełni
bezpieczne dla małych konsumentów. Specyficzny zapach tego typu produktu
jest rzeczą naturalną i nie może stanowić podstawy do wyciągania
wniosków o jakichkolwiek problemach jakościowych.

Wspieramy także proces dystrybucji naszych wyrobów, by w całym procesie
łańcucha dostaw zadbać o prawidłowe postępowanie w czasie
transportu/magazynowania – oferujemy proaktywna edukację w zakresie
poprawnego obchodzenia się z produktem. Dodatkowo stabilność procesu
sterylizacji sprawia, że produkt należy do kategorii produktów
trwałych.

Pozdrawiamy

Maria Kropelnicka
Serwis Konsumencki

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar wlsz

Pani mówi o zapachu, ja mówiłem, że pleśń czuć. Ale nie nosem Droga Pani, czuć w smaku.

"Specyficzny zapach tego typu produktu jest rzeczą naturalną i nie może stanowić podstawy wyciągania wniosków o jakichkolwiek problemach jakościowych".

A czy swoisty smak z wyczuwalnym posmakiem obcym oraz wynik badań laboratoryjnych Sanepidu, gdzie 3 na 5 próbek zawierały pleń, też jest rzeczą naturalną i nie może stanowić podstawy wyciągania wniosków o jakichkolwiek problemach jakościowych?

Więc pytanie - skąd pleśń zarówno u mnie, jak i w słoikach wziętych przez sanepid ? (chyba nie będziecie próbować idiotycznie wmawiać, że wszystkie były poodkręcane)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~Magdalenaaaaaq
-1 / 1

Dla mnie kupowanie takich obiadków jest porażka , o wiele przyjemniej jest samemu przygotowywac maluszkom jedzenie przynajmniej wiadomo że jest świeze , data waznosci na tych niby posilkach mowi sama za siebie ja bym tego nie tknela a co dopiero dziecku dała

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~gościk
-1 / 1

To już nie pierwsza afera w internecie związana z jakością produktów tej firmy. Proszę poszukać wątku dotyczącego zanieczyszczenia mleka modyfikowanego stosowanego u dzieci z alergią pokarmową Bebilon Pepti - bardzo podobny schemat działania. Firma stwierdziła, że jest wszystko ok, a służby państwowe, które zostały do tego celu powołane, umywały ręce.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar stachu54
0 / 0

Produkty z LIDLa takie jak ryż także walą pleśnią na kilometr

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~ja
-1 / 1

korporacja, nic dziwnego. Wiedzieli komu łapę posmarować i teraz będę wszystko uciszać. Przecież nie liczą się dzieci, a pieniądze. Brawo dla obywatela

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~Pleśniak00
+1 / 1

Trochę pleśni jeszcze nikomu nie zaszkodziło. sam jadłem. Pleśń jest zdrowa i może przyczynić się do polepszenia działalności żołądka, w odpowiednich warunkach. Ile pleśni (o ile wgl. była) tam było ??? Sądzę że pewnie nie umie pan nawet wstawić słoika do lodówki, tylko stawia otwarte i lata z nim po sanepidach, i aferę robi wysyłając je w te we te pocztą, to się nie dziwie że pleśń się pojawiła. Pana dziecko, pewnie zjadło by je i nic by się nie stało. Jest pan PARANOIKIEM ''WLSZ'' - PORA PRZEJŚĆ DO NORMALNEGO ŚWIATA. 20 Lat temu nikomu nie przeszkadzał tymianek, albo inna wyimaginowana pleśń, i ludzie żyją, a od niedawna kiedy przyjęliśmy unijne ''standardy'' to już wszystko jest złe i niezdrowe. Może pora przestać pić, bo widzę u pana jakąś niezłą delirkę !!!!!!!11

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar wlsz

Skoro pleśń jest taka dobra, to niech Bobovita podaje ją w składzie. Zobaczymy, kto się wtedy skusi.
To czy słoik wstawiam do otwartej lodówki, albo do otwartej windy czy zawieszam na żyrandolu nie ma tu znaczenia. Bo kolego podobny do swoich pseudopsychologów-poprzedników, co z logiką są na bakier, omijasz istotne fakty. Sanepid badał słoiki, które wziął je sobie sam z Carrefoura. Coś jeszcze ci wyjaśnić, czego nie możesz zrozumieć w democie?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 2 sierpnia 2013 o 23:13

U upadlyaniolek
0 / 0

To i ja dorzucę swoje 0.03PLN...
Jedna kolonia pleśni to kolonia powstała z jednej komórki, to fakt, jednak ciężko stwierdzić czy jest szkodliwa, zależy jaka to pleśń, większość niestety nie daje skutków zatrucia, ani nic z tych rzeczy, ale zawiera mykotoksyny, które mają właściwości kancerogenne, nie jest tak, że jest ona wszędzie i tylko czeka na odpowiedni moment na rozrost, pojawia się mimowolnie, warunki najbardziej temu sprzyjające to wilgoć i ciepło. Nadpsutą żywność w większości przypadków należy wyrzucić. To tylko wiedza nabyta w czasie studiów.
Bardziej niż do samego demota chciałam się odnieść do komentarzy znajdujących się pod nim.
Wlsz - jesteś administratorem i jako taki chyba powinieneś dawać przykład kulturalnych wypowiedzi, a nie obrażać innych?
Rodzice zarzekający się, że nigdy nie kupią dziecku dań ze słoiczka - jeszcze powiedzcie, że tylko warzywka wyhodowane na własnej działeczce używacie (zaraz przy ruchliwej drodze krajowej, ale ciiii... bo zdrowe bo własne) a kurczaczki i świnki to tylko z własnego gospodarstwa (i oczywiście karmione takimi samymi warzywkami) a jeśli nie to tylko z upraw eko i chowu oczywiści też ekologicznego gdzie dokładnie wiecie czym rośliny były nawożone, a zwierzęta karmione (i wiecie czym były nawożone rośliny, którymi były karmione zwierzęta, to ważne!!)? No i wasze dzieci nigdy nie będą jadły słodyczy (oprócz tych przygotowanych w domu ze składników patrz jak wyżej) no i oczywiście pieczywo też robione codziennie w domowym zaciszu z dobrze znanych ziaren, z których powstała mąka? a zabawki są sterylizowane min. raz dziennie. i ubranka też. meble na wszelki wypadek oczywiście. no i nie zapomnijmy o zakazie otwierania okna (chyba, że mieszkamy z dala od jakiejkolwiek drogi, a powietrze było przebadane na poziom zanieczyszczeń).
No i oczywiście od zawsze jeśli tylko pojawiła się na czymkolwiek odrobina pleśni to cały produkt lądował w śmieciach (no teraz to się tak robi, ale jesteście pewni, że wasze mamy i babcie też wyrzucały, a nie tylko skrajały miejsce gdzie pleśń było widać (pleśń jest grzybem, więc usunięcie widocznej części nie oznacza usunięcia grzybni)?
A co do terminu ważności - pamiętacie jeszcze domowe przetwory? Dżemy, ogórki, soki, które mogły stać i stać w spiżarkach, piwnicach? To właśnie pasteryzacja działała takie cuda.
I owszem, zdarzyło się, że w słoiku, mimo, że nigdzie się nie rozszczelnił znalazła się pleśń.
Dlatego uważam, że nie ma co tak naskakiwać na firmę, przypadek może się zdarzyć.
Minusem dla firmy jest jedynie fakt zmiatania sprawy pod dywan.
Autorze demota - na Twoim miejscu odżałowałabym te parę groszy i zleciła badanie PRYWATNEJ firmie nie powiązanej z żadną z instytucji na chwile obecną związanych ze sprawą.
Ogólnie nie ma co przesadzać z dbaniem o pociechy, bo próbując je ochronić od wszelkich zarazków możemy wyrządzić im wielką krzywdę nie pozwalając nabyć odporności (a pierwotny system odpornościowy mamy baaardzo lichy). Jednak na pleśń uważać należy ,gdyż skutki jej spożywania mogą się pojawić dopiero po 5,10 czy wręcz 50latach.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 2 razy. Ostatnia modyfikacja: 2 sierpnia 2013 o 3:51

I Iceman31
-1 / 1

Moja prababcia sama robiła obiadki dla dzieci, moja babcia też. Robiła to także moja mama i robiłem to ja i moja żona w kwestii żywienia naszego dziecka. Jaka tego była zaleta? Ano taka, że nigdy nie trafiłem na pleśniowe obiadki Bobovita bo po prostu mam je głęboko w dupie!
chcecie karmić dzieci chemia? To karmcie ale potem nie stękajcie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K Kooga
0 / 0

Wisz, czy To Ty napisales historie ta na piekielni.pl? :D

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~CCiastek
+1 / 1

Święte słowa, poprzez tą naszą hiper-dokładność nie pozwalamy aby nasze dzieci zdobyły tak potrzebną im odporność, która właśnie tworzy się w czasie wczesnego dzieciństwa. Potem chodzimy od jednego lekarza do drugiego, bo nasza pociecha ma anginę 2 razy w roku, albo alergię na każdą pylącą roślinę, która rośnie w okolicy. Ja jako dziecko, nie raz jadłem z brudnych rąk, albo nie myte owoce, i żyję, i co najlepsze nie narzekam na zdrowie !

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
E Enqe
0 / 0

Jeśli nie wiesz o co chodzi, to chodzi o $$$.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~Toughie
-1 / 1

Pleśń pleśnią ale do samych badań Ty, Sanepid i Inspekcja weterynaryjna to z 20 słoiczków kupiliście a biznes się kręci :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem