Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
2061 2168
-

Komentarze ⬇⬇

Zobacz także:


Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
avatar ~Kompleksowy
+18 / 18

Nie do końca się zgodzę. Ambiwalencja w wielu przypadkach oznacza "na siłę przystosowanie się do powszechnie przyjętych przez społeczeństwo cech" - oszukiwanie samego siebie. W dzisiejszym świecie de facto nie ma zbyt wiele miejsca dla introwertyków ze względu na to, że gdziekolwiek spojrzysz, wszyscy są nastawieni na relacje i otwartość, która w przypadku introwertyków jest ograniczona, a w wielu przypadkach nawet niemożliwa. "Denerwuje mnie zasada "wyczytałem gdzieś że jestem Introwertykiem, sprawdzę na Wikipedii co to i tak musi być jak na owej stronce piszę"." - mam to samo. Ludzie przypisują sobie cechy, których nie posiadają.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K kris77
+23 / 23

Krótko i zwięźle wyjaśnione. Chciałbym żeby trafiło na główną. O ile głosujący nie uznają tego za "chorobę".

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~Pan Bóg
+15 / 15

Kurcze, nie wiedziałem, że jestem introwertykiem! (???)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~Kompleksowy
+1 / 1

Tutaj macie najlepszy tekst o introwertykach:
w w w . carlkingdom . com/10-myths-about-introverts

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~Kompleksowy
+1 / 1

Uznajmy Twój przypadek za wyjątek :) Osobiście nie znam żadnego introwertyka, który by uprawiał sporty ekstremalne, może właśnie dlatego ów przypis znalazł się na tej liście. Ponieważ jest Was (introwertyków - sportowców ekstremalnych) baaaaaaardzo mało :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
E Excray
+1 / 15

Wszyscy oczekują że ktoś będzie ich analizował i odkrywał ich wnętrze ale kto to niby ma robić jak dookoła tacy sami egoiści którzy tylko czekają aż ktoś ich odkryje i doceni a sami mają innych w tyle. Pokolenie egosingiel nam rośnie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar nike79
+33 / 35

Nie, to on będzie miał święty spokój.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ThomasHewitt
+91 / 93

Tez jestem i rozumiem, że mogę wydawać się dziwny dla ekstra. I ważne: nie mówcie nam: "powiedz coś", "czemu nic nie mówisz". To jeszcze bardziej nas zamyka.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~dawdadwadaw
+42 / 42

raczej nie zamyka ale wnerwia i to poważnie, oni myślą ,że ty się wstydzisz ale za każdym razem jak słyszę takli tekst to mam ochote rozstrzelać ich wszytskich, a prawda jest taka ze sami nie wiedza co powiedziec i chca zwrocic uwage na twoja cisze zeby nie wyjsc na malo cool

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P piotk
+35 / 37

"Co tam ciekawego powiesz?" jest jednym z najbardziej wk*wiających pytań ever. I to nie ze względu na to, ze się "wstydzę", tylko dlatego, że człowiek czuje się jak małpka do zabawiania gawiedzi. Skoro pan super ekstrawertyk chciał zagadać, to niech on, zgodnie z zasadą savoir vivre, rozpocznie temat rozmowy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
E ewabialkowska012
+39 / 43

Tak, zwłaszcza w szkole. Ciągle tylko "nic nie mówisz, jesteś taka nudna", albo "zacznij żyć, my żyjemy". Nie, to nie jest życie. To popisywanie się i udawanie tego, kim się nie jest. Paplanina i darcie się na forum w stylu "zwróćcie na mnie uwagę, jaki jestem fajny. Nie mam ochoty rozmawiać o dennych, nic nie znaczących sprawach. Nie mam ochoty rozmawiać o innych. Nikt nie lubi mnie dlatego, że jestem "zbyt cicha" - sami tak powiedzieli, i podobno nie ma ze mną o czym rozmawiać, ale uważam, że rozmowy o ciuchach, malowaniu, serialach i gwiazdach i chłopakach nie są nawet warte poświęcania na nie czasu. Może jestem inna, ale jestem sobą. I najlepsze w tym jest to, że szkolny pedagog uważa, że mnie trzeba wziąć na terapię bo jestem "za spokojna" (dosłownie cytuję jej słowa), a tamci wszyscy tarzający się po podłodze na przerwach są normalni. I słowa nauczycielki, że nie integruję się z klasą i powinnam "zniżyć się do ich poziomu". Z kim mam się integrować? To nie są ci ludzie. To klauny, których zrobili z siebie po to, żeby ktoś ich polubił. Jestem cichym, spokojnym samotnikiem i jest mi z tym dobrze. "Ci, którzy mówią najwięcej, mają zwykle najmniej mądrego do powiedzenia".

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 3 razy. Ostatnia modyfikacja: 9 października 2013 o 18:03

O on98
+11 / 11

@ewabialkowska012
Mam prawie tak samo, mianowicie jestem dość cichy i nie lubię zbyt dużych zgromadzeń ludzkich chodź w niektórych jestem w stanie się odszukać i zidentyfikować. Jest to grupa, którą znam od paru dobrych lat, niezmieniona więc wszyscy czują się w niej dobrze. Plusem niewątpliwym jest to, że inni nie boją się pogadać o swoich problemach. Mają pełne zaufanie bo zawsze dostaną ode mnie wsparcie, radę i nie ma obawy, że się wygadam (jak kolwiek miałbym to zrobić). Ja nie widzę w introwertyku żadnej wady ze swojej strony i cieszę się z byciem intro.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R roxorloop
+3 / 7

Troche sie wzruszylem, ale ja wam cos powiem, ja tez jestem introwertykiem, ale wiecie dlaczego? Dlaczego nie rozmawiam z ludzmi ktorych nie znam, nie lubie poznawac nowych ludzi, zle sie czuje wsrod ludzi? bo ludzie sa kur****wsko glupi. Przecietny czlowiek jest idiiota wg moich standardow i dlatego rozmowa z przypadkowymi ludzmi ktorych nie znam w ogole mnie nie interesuje:D szach mat. Teraz juz znacie prawde o introwertykach ( a przynajmniej czesci ) - nie wszyscy sa po prostu niesmiali

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Harry9010
+6 / 6

Mnie też denerwuje pytanie "co tam ?", nie widziałem się z daną osobą od miesięcy a ona pyta "co tam? " i co ja mam k*#w@ odpowiedzieć ??

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~Niewiem16
+5 / 5

Zgadzam się z tymi wypowiedzeniami.. Sama mam tak samo, ale może to się jeszcze zmieni. Jestem młoda, więc może trafie jeszcze na takie odpowiednie towarzystwo, z którym można normalnie porozmawiać : ) Najgorsze jest to, że każdy jak ktoś ciągle mówi "Ona jest zbyt cicha, zbyt spokojna" to inni Cię już od razu skreślają. ;/

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar DieselBoy
+8 / 8

Ja mam zasadę taką, że jeżeli ktoś mi tak powie to zawsze próbuję to obrócić na moją korzyść, ewentualnie obrócić to w śmiech. Np. "czemu nic nie mówisz?" - moja odpowiedź: "no bo akurat nie mam nic ciekawego do powiedzenia", albo "nie mówię nic, bo słucham co ciekawego wy mówicie", do tego uśmiech na twarzy, udawana pewność siebie i oczekiwanie na reakcję pytającego. Długo już walczę z nieśmiałością i powiem, że kiedyś też zawstydzałem się gdy ktoś zwracał mi uwagę, czemu nic nie mówią, czemu siedzę tak cicho. Teraz już nie przyjmuję tego na poważnie. Mam wyuczone te kilka kwestii i "odbijam piłeczkę", gdy ktoś chce się zabawić moim kosztem. I to działa. Rozmowa od razu schodzi na inny temat. Najważniejsze to nie wstydzić się swojej małomówności, nie brać takich uwag do siebie. Małomówność można uznać za wadę, ale to nie nasza wina że tacy jesteśmy. Trzeba bronić samego siebie, a nie dać się zeżreć przez innych.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ennoses
+7 / 7

@roxorloop prawda, niestety, również w moim odczuciu większośc ludzi jest głupia i nudna. Ich rozmowy nie wychodzą poza pewien krąg typu "co w telewizji, piłka nożna i jaką moje dziecko zrobiło kupkę". O rozwijającej rozmowie możesz raczej zapomniec. Ludzie nie mają swoich pasji, a ty jak jakąś masz, lepiej sie w pracy nie przyznawaj, bo ludzie nie będą wiedzieli, jak z tobą rozmawiac.
Ja jednak nie tracę nadziei i każdą nowo poznaną osobę sonduję. Rzadko bo rzadko, ale trafiają się perełki.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar cinek40
+16 / 16

Jestem introwertykiem i opis się zgadza w 100%. Chyba że wiesz lepiej jacy jesteśmy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Harry9010
+1 / 1

A kogo wedłóg ciebie ??

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~Kompleksowy
-4 / 10

Zgadza się. W pracy człowiek jest zmuszony do pracy w zespole, a to oznacza, że trzeba być otwartym. Introwertycy mają z tym poważny problem przez co znikoma liczba introwertyków jest kiedykolwiek w stanie osiągnąć stanowisko kierownicze. Chyba, że coś się stanie z Jego osobowością i z introwertyka przejdzie chociaż na neutralny grunt.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
Z ZeebaEata
+11 / 11

Introwertycy może z większą trudnością osiągają stanowiska kierownicze, ale są za to dobrymi specjalistami. W pracy introwertyzm wcale nie przeszkadza bardziej niż w szkole, raczej mniej, bo w pracy jest na czym się skupić (na zadaniu do wykonania), nie trzeba produkować gadki szmatki żeby zdobyć popularność.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
E ewabialkowska012
+20 / 20

Modny w szkole? Modne w szkole są rozmowy o bzdurach, byle tylko gadać i nie posiedzieć ani chwili cicho.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Harry9010
+5 / 5

Może nie każdy introwertyk tak ma ale dla mnie obięcie stanowiska kierowniczego nie jest życiowym celem, bardziej się liczy po prostu sukces zawodowy który daje stabilność i satysfakcję.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B bubu4425
+17 / 19

Jeden z najmądrzejszych demotów ever.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar eSoseN
-2 / 6

Najmądrzejszy demot, który najbardziej poruszał i dawał najwięcej do myślenia był podpisany: "Nie o taką Polskę walczyłem".

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S smtunezycie
+15 / 15

Aż mnie ciarki przeszły jak to przeczytałem. Ja myślałem, że jestem jakiś chory psychicznie. Mało ludzi mnie lubi, na studiach to już w ogóle dramat z poznawaniem nowych ludzi. Nie wiem co mam robić, na siłę próbuję jakoś zagadać, ale kończy się to żenująco. Macie jakieś rady?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~skr676
+13 / 13

Najważniejsze, to nic na siłę. Wysilanie się na zagadywanie, gdy nie ma się wspólnych tematów przynosi z reguły odwrotne skutki. Często się jednak zdarza, że pojawiają się problemy, zwłaszcza na studiach, które należy rozwiązać wspólnie lub które po prostu łączą w jakiś sposób. Czy to grupowy projekt, praca zespołowa, zajęcia sportowe itp. To dobry punkt zaczepienia. Życzę powodzenia.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~kokobum
+2 / 2

Spróbuj może do pojedynczych osób podchodzić i nazwiązywać kontakt. Tak mi się wydaje że będzie lepiej, bo mi również jest ciężko się wciąć w sporą grupe. Też mam taki charakter, że wolę jak jest mniej ludzi, wtedy mi się lepiej pracuje i ogólnie funkcjonuje. Jak nawiążesz pozytywny kontakt z pojedynczymi osobami, to może się stworzy jakaś mała grupka w której będziesz się czuł dobrze :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar RyderPuszek
+9 / 13

Z kolei tu mamy przypadek bezosobowego kolektywizmu

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R rubikmaster
+16 / 16

To nie introwertyk dyktuje warunki, wręcz przeciwnie. Jedynie, czego chce, to mieć święty spokój w życiu i żeby inni to rozumieli i nie mieli nic do tego.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
L litttt
+7 / 7

Eh... po prostu nudzą mnie te tysiące obrazków w internecie o introwertykach, jacy to oni są, jacy nie są, jak się z nimi obchodzić. Każdy człowiek jest indywidualną jednostką i w bliskim kontakcie nie ma sensu go katalogować zwłaszcza na płaszczyznach osobowości (a introwersja to bardzo szerokie pojęcie), bo nie ma szablonowych ludzi. Sam pewnie mam więcej cech introwertycznych niż ekstrawertycznych, ale nie widzę w sobie potrzeby doprawiania do tego jakiś ideologi. No i cóż, może to nie jest najlepsze, ale jeśli chcemy spokojnie i bezkonfliktowo żyć w społeczeństwie trzeba się jednak trochę do niego dostosować.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar anarchistt89
-5 / 5

Oł jea, to żeś teraz sobie przykadził.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M maciek007d
+14 / 14

W komentarzach widać znikomą liczbę hejterów, co daje nadzieję dla tego świata. Nie lubię ludzi, którzy karzą mi się podporządkować bezwarunkowo. Jestem introwertykiem, na początku pierwszej klasy liceum cała klasa prawnicza sądziła, że jestem wyjątkowo cichym facetem ocierającym się o zamulonego, po jakichś dwóch tygodniach koledzy i koleżanki zmienili zdanie. Główny problem w moim przypadku to przełamanie lodów przy wchodzeniu do danej grupy/społeczności, coś na kształt strachu przed obcymi ludźmi. Dopiero po paru tygodniach zacząłem rozmawiać, przez co właśnie zostałem uznany za cichego faceta, który jednocześnie ma świetne poczucie humoru, bo jak coś powie, to nie ma osób, które się nie śmieją. Introwertyzm nie stoi w sprzeczności z ciętą ripostą czy poczuciem humoru, do pewnego stopnia asymilacja, czy raczej przystosowanie do grupy jest możliwa, mimo to jednak nigdy nie byłem człowiekiem lubiącym imprezy, czy wypowiadanie się w większym gronie osób. W przystosowaniu się pomogli mi poznani nowo ludzie, którzy chcieli utworzyć zgraną społeczność, w której nie ma równych i równiejszych. Po spostrzeżeniu, że typowe zagadanie ''co tam ciekawego powiesz'' jest bardzo złym pomysłem, zapytali o zainteresowania, po znalezieniu wspólnych rozmowy zaczęły się rozkręcać. Pozostały natomiast niezmienne: nadal nie odzywałem się niepytany i dużo chętniej spędzałem czas słuchając dobrej muzyki, czy czytając książkę, aniżeli wychodząc do ludzi. Utrudnia to z całą pewnością życie, bo większość prac jest nastawionych na stały kontakt ze współpracownikami [co niekiedy dotąd wychodzi mi kulawo], dużo łatwiej jest mi też pisać, aniżeli mówić.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~młoda
+5 / 5

Mam tak samo. W ogóle to nie jest tak, że ja nie lubię ludzi, czy że mam ich w dupie. Nie. Ja po prostu czasem chcę odpocząć, wyciszyć się. A to się nie uda, gdy ma się nad głową masę wrzeszczących ludzi. Co nie zmainia faktu, że czasem taka integracja, rozmowa, wspólne spędzenie czasu jest bardzo potrzebne. Czasem warto się przełamać i zacząć rozmowę, coś odpowiedzieć. Potem będzie łatwiej, Ludzie zauważą, zże nie jesteś samolubem, tylko po prostu człowiekiem, który lubi czasem pobyć sam ze sobą. Ale tak jak napisałam, nie warto całkowicie zamykać się na świat zewnętrzny. Bo naprawdę niektózy potrafią zrozumieć to, że jesteś taki, a nie inny. Powodzenia!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R rubikmaster
+7 / 9

Brawo! W końcu jakiś sensowny demot na poważny temat.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~KirinXYZ
-5 / 7

@Kompleksowy: "Ambiwalencja w wielu przypadkach oznacza "na siłę przystosowanie się do powszechnie przyjętych przez społeczeństwo cech", mam rozumieć że introwertyków nie dotyczy bycie kulturalnym, uprzejmym, np. wobec kobiet czy osób starszych? Wszak to są "powszechne przyjęte cechy w społeczeństwie".
@Piotk: ""Co tam ciekawego powiesz?" jest jednym z najbardziej wk*wiających pytań ever." i to ma świadczyć o introwersji?, to raczej cecha aspołeczna, kiedy ktoś mnie pyta o coś (nawet o pogodę) to mu odpowiadam jak istota ludzka, BA! nawet rozwinę temat a nóż, może nawiąże nową znajomość itp.. Dziękuje pseudo-introwertykom, którzy psują reputacje prawdziwym introwertykom. Ja jakoś też jestem introwertykiem a potrafię rozmawiać w towarzystwie, pracować w zespolę, razem się bawić itp... Rozumiem że te minusy to za to że rozwaliłem wam waszą wizje introwertyka jako ponuraka siedzącego w tyle ławki, nie gadającym z nikim? bo z zasady że jestem "intro..?" to nie mogę mieć dużo znajomych, utrzymywać żywych relacji i posiadać wysoko rozwinięte zdolności interpersonalne?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Armageddon
-1 / 1

to są cechy bardziej ekstrawertyka...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~Kirinxyz
+1 / 3

@Armageddon: "to są cechy bardziej ekstrawertyka..." Prawda są to cechy ekstrawertyka, co nie oznacza że dla Introwertyka one są "zakazane" czy niedostępne. Ludzki mózg jest na tyle wysoko rozwinięty że potrafimy nabyć cechy wykraczające z naszego "niżu psychologicznego" jakim jest Intro/ekstra i niema w tym żadnego oszukiwania się, chyba mi nie powiecie że Asertywność to zła cecha bo to "ekstrawertyczne?".
Z Pseudo-Introwertykami to jak z narkomaniami, nikt mnie nie rozumie, jestem taki a nie inny i tak musi być. Jeśli ktoś naprawdę uważa się za introwertyka i uważa że ma problemy np. asertywnością/relacjami z innymi ludźmi itp.. to stara się to choć przynajmniej trochę tych umiejętności nabyć. Takie samo porównanie mogę użyć co do dyslektyków, na zasadzie: "Jestem Dyslektykiem, to muszę robić błędy ortograficzne, bo jestem dyslektykiem, bo tak gdzieś wyczytałem" i błędne koło się kręci...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~Kompleksowy
+2 / 2

Nie rozumiesz podstawowych pojęć i czepiasz się słówek. Przez "na siłę przystosowanie się do powszechnie przyjętych przez społeczeństwo cech" miałem na myśli ekstrawertyzm, który zalewa ulice jak tsunami w Japonii. W szkołach dzieciaki introwertyczne są krytykowane i poniżane, bo "są za ciche", "nie integrują się", "muszą iść do psychologa, bo coś nie tak z nimi". W społeczeństwie panuje przeświadczenie, że jak się jest introwertykiem to się nic nie osiągnie, a ekstrawertycy na siłę starają się to zmienić. Co de facto ma odwrotny skutek, ponieważ im bardziej na introwertyka nacierasz, tym bardziej on się w sobie zamyka. I nie, nie jesteś introwertykiem tylko jesteś zrównoważony emocjonalnie (jesteś połączeniem flegmatyka ze sangwinikiem), do introwersji Tobie daleko.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M maciek007d
+2 / 2

Kirin, introwertyzm nie sprawia, że zachowuję się chamsko wobec ludzi (niektórzy mówią, że jestem czasem aż nadto uprzejmy), natomiast kiedy ktoś mnie pyta ''Co tam?'' zrzuca większość ciężaru rozpoczęcia rozmowy na mnie, bo w tym momencie autentycznie nie mam zielonego pojęcia co odpowiedzieć i czuję, jakbym miał wybierać między uduszeniem a utopieniem się.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~Spidiprg
+11 / 11

Też taki jestem i szuakm dziewczyny.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~Szybki_05
+6 / 6

Witaj w klubie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
H hipotermia
+2 / 6

Jak jesteś takim facetem to jeszcze daje rade. Ale dziewczyna ma przechlapane. I nie nie jestem brzydka

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
N nieodpowiedni
+2 / 2

Nie szukaj dziewczyny lecz bądź sobą. Kobiety lubią mężczyzn, którzy potrafią słuchać. Jeśli o mnie chodzi to pomimo że jestem introwertykiem, w pewnym okresie czasu dziewczyny do mnie lgnęły. Nie dlatego, że byłem macho ale dlatego, że czuły się przy mnie bezpiecznie i zrozumiane (tak sądzę). Mam parę fajnych zdjęć z młodzieżowych obozów, gdzie jestem ja sam i kilka, a nawet kilkanaście panien wokół mnie. Panien, których ja wcale nie prosiłem do siebie, ale same przyszły :) Poza tym specyficzny typ mężczyzn jakimi są introwertycy jest poszukiwany przez specyficzny typ kobiet ;) Moja kobietę zaintrygowałem właśnie moją innością co do reszty chłopaków (nie gadałem o pierdołach itp) i właściwie to ona mnie kokietowała, a nie ja ją zdobywałem :D

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~cocony
+2 / 2

Naprawde fajnie wiedzieć. W moim otoczeniu nie ma takich chłopaków, moge wymienić albo samolubnych narcyzów, super rozgadanych głupków i wiele innych, i watpię za bardzo, że poznam taką osobę podobną z charakteru do mnie, która uszanuje mnie taką jaka jestem. Kiedyś mialam taką sytuację w chłopakiem, rozmawialiśmy internetowo, potem się spotkaliśmy i wyszło na to, że nie wiedziałam co powiedzieć, tylko czasem. Szanowny kolega odpisał, że boli go to, że w necie potrafię pisać godzinami maile, a w reczywistości nic nie mówię i kontakt się urwał. Ta znajomość utwierdziła mnie w przekonaniu, że to będzie na serio ogromny hardcore poznać kogoś na dłużej niż cześć, bo żeby coś się wydarzyło trzeba być wygadanym i już. Ale staram się myśleć pozytywnie i jest nawet lepiej. : )

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar cinek40
+4 / 4

To jest tak samo dla nas proste jak dla każdego innego przebiec 100 metrów szybciej niż Bolt-no po prostu czasami nie da się i choćbym się usrał to nie dałbym rady.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B Bronek0990
+2 / 2

Tak, jeśli tak to ujmiesz w słowa, to "Romeo i Julia" jest utworem o tym, jak zauroczone gimbusy w 3 dni spowodowały śmierć kilku osób i popełniły samobójstwo. Wszystko można w ten sposób przedstawić.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~Fenrir713
-1 / 3

Bronek0990, chyba demot Ci się pomylił... :P

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Frogy07
+5 / 5

Po wódce stają się bardziej rozmowni :D Jakie to są rozmowy o życiu że może gadać godzinami?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar cinek40
+5 / 5

Człowieku, jak się nakręcę o życiu, analizie wszelkich kwestii to błagałbyś żebym przestał, albo byś zasnął :D

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~Kompleksowy
+3 / 3

@Frogy - właśnie introwertycy mają to do siebie, że jak trafisz na ich ulubiony temat to jadaczka im się nie zamknie przez następne kilka godzin :) Jest to i piękne, a zarazem wkurzające (z punktu widzenia odbiorców) :P

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Harry9010
+1 / 1

No właśnie nie zawsze jest tak że introwertyk zamyka się w domu i unika masowych imprez, po alkocholu ludzie czasami załapią bardziej poważną gadkę i wtedy mam o czym z nimi pogadać :p

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar cinek40
+1 / 1

Ja jestem z tych którzy chcą ale nie mogą a nie siedzą w domu bo unikają. Próbuję w sobie zamknąć introwertyka i być bardziej odważnym oraz potrafić zawierać znajomości, tylko nie wiem jak...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R retil
+2 / 2

Jeśli to prawda, dzięki nie wiedziałem jaki jest mój stan umysłu:)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar UciekinierkaNieba
+4 / 4

Cinek40 - Mam tak samo :D rozmyślania na różne tematy w mojej głowie nie mają końca, tylko nie ma zbytnio z kim się nimi podzielić.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar cinek40
+1 / 1

Znalazłem osobę z którą mogę się tym dzielić, o dziwo jest to super ekstrawertyczka która ma chłopaka jednak wiem o niej więcej niż jej chłopak a ona więcej niż ktokolwiek inny o mnie ;)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Kondi717
-4 / 4

A więc do równowagi emocjonalnej Ci daleko.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~feff
-4 / 6

Nagle kazdy zaczyna byc introwertykiem... ehh ten internet

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar kognitywny
+1 / 3

hm, zestawianie nieśmiałości i aspołeczności w jednej linijce jest niestosowne :c. Czemu ostatnio taki boom na introwersje się zrobił, nie pojmuję...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 13 października 2013 o 0:46

avatar ~Moje_zdanie
0 / 2

Nie wiem czy jestem ale by pasowało:) Według mnie moi drodzy "introwertycy" to jest swego rodzaju dar:) Uważam ze niewielu jest takich ludzi, wolę byc taka niż pajacem mającym debilne wartości życiowe i priorytety. Prawda jest taka że w tych czasach osoby (szczególnie w młodym wieku) mają taki tok myślenia że jak na to patrze to sama się zastanawiam do czego ten świat zmierza...ja również wolę pobyć sama niż na siłe szukać rozmów z osobami które myślą ze są "COOL". Takie osoby myślą że my jestesmy mało inteligentni bo jesteśmy małomówni i niby wstydliwi ale to nie prawda!! Jestesmy bardziej inteligentni i z większą rozwagą i uwagą stąpamy po ziemi, Jeżeli któś przy mnie mowi to takich rzeczach które są tak mało istotne i nie mające żadnego sensu to wole się nie odzywać i pomyślec że to ta osoba jest idiotą hehe i tak naprawde to ona mnie nudzi jak cholera i do tego pokazuje mi swoje beznadziejne myślenie i postrzeganie świata. WRRR jak ja nie nawidze takich ludzi. Niech sobie żyją jak chcą ale...z dla ode mnie, ja sama ustanawiam sobie swoje terytorium i towarzystwo i szczerze wole mieć przy sobie mniej osób normalnych niz więcej a popapranych. Dzieeeeekuj;)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~ukkitd
-3 / 3

A po co używać "introwertyk" jak można było pospoliciej "samotnik".
Tyle mam do powiedzenia, bo nie obchodzi mnie, co kto lubi, a czego nie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~moje_zdanie
+3 / 3

Ale moim zdaniem to dwie różne osoby:) Nie jestem samotna dopóki są przy mnie ludzie których kocham:) Samotnicy to ktoś inny...ja nie wole spędzać czasu z dala od debilnych ludzi dlatego że jestem samotna bo chyba gdybym była to bym postępowała na odwrót prawda??

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~Anonimowyja
-2 / 2

I nagle wszyscy są introwertykami :(

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~roksanadeaddd
+1 / 1

Moja definicja.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Claucroft
+3 / 3

Komentarze na demotywatorach tworzą niekiedy grupy wsparcia dla ludzi będących w podobnej sytuacji. Chętni anonimowo zwierzają się ze swoich przypadłości, a po przeczytaniu inni czują się raźniej. Szukają rad. Pamiętajcie jednak, że każdy introwertyk szanuje ludzi, a nie ma ich w poważaniu. To po prostu człowiek czynu, nie słowa :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M Miszla
+3 / 3

Ja jestem introwertykiem ale takim... dziwnym. Myślę nad tym co chcę powiedzieć i mam wszystkie cechy introwertyka ale gdy jestem sama, lub w towarzystwie głupim/nieznanym mi. Jak są w miarę mądrzy ludzie lub znam ich długo to się wygłupiam, zabawiam, mówię mniej mądrze, żartuję itd. Po prostu mam dwie twarze i szkoda, że nawet nie wiem, która jest prawdziwa.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~MoojNick
+4 / 4

Bycie introwertykiem nie jest takie złe, ale szukać drugiej połówki to jakiś koszmar dla nas.....

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A amanda89
+3 / 3

Mam problem z koncentracją, to znaczy często odpływam gdzieś myślami, a inni mi mówią, że się "zawieszam" :) faktycznie też mam dwa oblicza, w kontaktach z nieznajomymi, w gronie, gdzie czuję się niepewnie jestem powściągliwa, czesto czuję pustkę w głowie, wyczerpuje mnie hałas, wolę słuchać niż mówić, ale w gronie naprawdę bliskich osób potrafię się wyluzować, powygłupiać, no i naprawdę dużo mówić, uwalnia się jakby jakaś blokada wewnętrzna :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 11 października 2013 o 21:35

avatar ~KirinXYZ
+1 / 1

@Kompleksowy: "miałem na myśli ekstrawertyzm, który zalewa ulice jak tsunami w Japonii" - a to coś złego?, mam wrażenie że tworzysz dwa fronty intro vs ekstra. "W szkołach dzieciaki introwertyczne są krytykowane i poniżane, bo "są za ciche", "nie integrują się", "muszą iść do psychologa, bo coś nie tak z nimi" - Nigdy z takim czymś się nie spotkałem, co najwyżej ktoś mi powiedział że jestem powściągliwy i nic po za tym. " W społeczeństwie panuje przeświadczenie, że jak się jest introwertykiem to się nic nie osiągnie, a ekstrawertycy na siłę starają się to zmienić" - pierwsze słyszę, btw. ładne zdanie szkoda że nie twoje słowa.. (Introwertycy pl).
"Co de facto ma odwrotny skutek, ponieważ im bardziej na introwertyka nacierasz, tym bardziej on się w sobie zamyka" albo się weźmie za siebie, łatwo się obrazić iść w kąt i lamentować, niż wziąć życie w swoje ręce i coś zmienić, tak jak napisałem w poprzednim poście, jak uważam że coś mi przeszkadza w życiu w normalnym funkcjonowaniu to szukam rozwiązania i nabędę jakieś tam umiejętności co mi pomogą w tym np. Asertywność. " I nie, nie jesteś introwertykiem tylko jesteś zrównoważony emocjonalnie (jesteś połączeniem flegmatyka ze sangwinikiem), do introwersji Tobie daleko." - Mam rozumieć że na podstawie 2-3 postów potrafiłeś mi postawić pełną diagnozę profilu psychologicznego? + biorąc pod uwagę że pewnie nie jesteś psychologiem jeszcze, genialne, mówisz że jestem połączenia Sangwinika i Flegmatyka to ja mam pytanie, jak ten flegmatyzm mi się objawia? Rzucasz hasła z Wikipedii i nic po za tym, żeby zbadać czyiś profil psychologiczny to się robi wywiady/testy np. MBTI i różne inne o których Ty czy Ja nie-mamy pojęcia. Podsumowując, raczej ty nie masz pojęcia co to Introwertyzm i ograniczasz ludzki umysł do sztywnych 4 temperamentów, których broń Boże, ktoś z nich wyjdzie to od-razu robisz z nich hybrydy psychologiczne, ludzki umysł jest na tyle pojęty, rozwinięty że możemy upuścić granice swojego temperamentu i nabywać umiejętności nie związane z naszym temperamentem np. Asertywność czy Odwaga. Ale jak Ty wolisz ograniczyć swój świat do tych wąskich haseł od Wikipedii, to nie wróże ci przyszłości jako człowieka interesu czy człowieka czynów. Wszak Introwertyk musi być "cichy, zamknięty w sobie, nie przełamywać się, nie wychylać się, być pasywny itp". Każdy chce być zrozumiany i akceptowany ale świat nie kręci wokół nas i żeby ktoś nas zrozumiał to musimy zrozumieć siebie i swoje wady a dalej drugiego człowieka.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
N Nesta123
+1 / 1

Kto to w ogóle jest introwertyk? I skąd się to wzięło tak właściwie?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~iokil
+1 / 1

Tak w zupełności to jest prawdą :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~też_Intro
+1 / 1

,,Co powiesz'', ,,jak tam w pracy/szkole?'', ,,Co tam u ciebie słychać?''

Czasem mam ochotę dobitnie powiedzieć ,,Gówno!''.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem