Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
2502 2765
-

Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
I konto usunięte
+83 / 153

Zdrada to zdrada i żadne "zabawne" wyjaśnienia tego nie zmienią. Poza tym zwalanie winy za zdradę na partnera to typowe dla osoby, która "skacze w bok". Płeć nie ma tu znaczenia. Ktos świadomie idzie z kimś do łóżka, a jak zostanie nakryty/a to wymyśla setki powodów, żeby siebie usprawiedliwić.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A Antonio1985
+79 / 93

Winnym kryzysu w związku zazwyczaj są obie strony. Winnym zdrady jest ZAWSZE tylko i wyłącznie osoba zdradzająca!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G konto usunięte
+43 / 45

Dokładnie. Jak się wam nie układa na to kurde porozmawiajcie ze sobą poważnie, albo nawet idźcie do psychologa, który was skieruje na terapię małżeńską. A nie jakieś skoki na boki.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~t1ger
+36 / 40

@Antonio1985 - Prawda. Ona mogła co prawda o niego nieco zadbać w "tych" sprawach, ale czy on jej głośno to zasygnalizował? Prawdopodobnie nie, szukał tylko na boku jakieś młodej naiwnej. Mimo, że to tylko historyjka satyryczna, winnym jest facet. Nie kobieta z którą "to" robił i nie żona. On dokonał wyboru.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W wadziu
+18 / 22

@impala1967 bardzo fajny komentarz, zgadzam się w 100% :) od siebie dodam, ze jeżeli mąż czuł się niedoceniany, to mógł się po prostu rozwieść, a najlepiej pogadać o tym z żoną.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P pieszczoch91
-4 / 16

Wchodząc na komentarze, w myślach powiedziałem do siebie - Najwyżej oceniony komentarz będzie się zaczynał mniej więcej "zdrada to zdrada" :D

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W wadziu
+21 / 21

@leonkennedy przecież od tego jest rozmowa w związkach, żeby coś naprawiać i zmieniać. A jak rozmowa nie daje rezultatu, to lepiej się rozejść niż zdradzać.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar LordX
+20 / 24

Ja mam nt. zdrad zawsze jedno zdanie. Jest Ci źle? Chcesz/potrzebujesz kogoś innego? Zakończ związek a potem ruchaj co popadnie, jeżeli chcesz. Nie cierpie, jak ludzie będąc w związku bawią się i szukają kogoś na zmianę. Nie ważne, czy facet, czy kobieta, najpierw zakończ związek, a potem z czystym sumieniem się baw. Jak kobietę ciąglę "głowa boli" to też przecież można to podać jako argument, albo jej powiedzieć, że ma się dość i idzie na dziwki. Dojrzała kobieta, mająca coś we łbie poza cenami z najbliższych sklepów wie, że przez niby bóle głowy i braki nastrojów facet w końcu trafi do burdelu, czy do jakiejś koleżanki. Niewyżyty facet zachowuje się jak głodne zwierze. Szuka i myśli tylko o jednym. "Kochająca i wierna partnerka" nie pozwoliłaby na to, chociażby ze względu na bezpieczeństwo związku. Tak samo faceci się "poświęcają" robiąc za koleżanki dla swoich partnerek. Nie robią tego dlatego, że strasznie ich interesuje co u Zośki, Kaśki, Marysi, Twojej szefowej, w pracy, u dziadków, u sąsiadki Anki z bloku na przeciwko, koloru butów Monisi itd. tylko dlatego, że przez gadanie budujecie relacje. Najgłośniejsze są zawsze przyjaciółki. Im kobiety więcej paplają między sobą, tym są bliżej :P Facet buduje więzi przez wspólne doświadczenia, a kobieta przez rozmowę. Faceci nawet między sobą za dużo nie gadają, wolą pójść na piwo, bilard, na siłownie, coś porobić w męskim gronie. Kobieta idzie "na ploty". Nawet spacer nie jest spacerem, tylko rozmową. Foch czym jest? "Nie odzywam się do Ciebie" jako kara. Tak to wygląda i nie róbcie z facetów szowinistycznych świń, tylko dlatego, że mają inne potrzeby i zachowania. Facet potrzebuje seksu w związku i tyle. Nie da mu tego partnerka, to da inna.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 4 czerwca 2014 o 13:05

avatar Frogy07
-1 / 13

Tyle, że ten demot nie tłumaczy zdrad a uczy tego aby doceniać to co się ma

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar mysickimagination
+14 / 14

@leonkennedy "nie chcesz mnie zaspokoić to się nie dziw"? Ty tak serio? Zdrada to najgorsze co można zrobić osobie z którą się jest, jeśli się nie układa, czegoś brakuje, obie strony są nieszczęśliwe to niestety trzeba się rozstać i nie zwalać winy na nikogo.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Coldy1988
-4 / 4

A jednak zdrada ma swój powód - najczęściej są to kłopoty w związku. Poza tym zawsze mam ochotę w takiej sytuacji zapytać? "Nie widziała jak się psuło"? "Buzi nie ma do dyskusji?" i najważniejsze "Widziały gały co brały!".

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ThankGodIAmAWoman
0 / 0

Dokładnie też tak myślę... poza tym uważam, że największym błędem w związku jest brak rozmowy, skoro mężczyzna/kobieta czuje się w związku niedocenianym/ą to trzeba to jasno powiedzieć, a jeżeli nic to nie zmieni to znaczy, że drugiej stronie przestało zależeć i trzeba pomyśleć do czego to prowadzi... Ludzie za mało rozmawiają, albo pakują się w związki dla wyglądu i zabawy, a później się okazuje, że nie mają ze sobą nic wspólnego.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P pionas88
+3 / 3

Zawsze jest wina po obu stronach, jeśli się psuje to trzeba to spróbować naprawić albo po prostu rozstać się, a nie lecieć na bok...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~Pffffffff
+1 / 3

Pies ogrodnika, sam nie zje a innemu nie da :D

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~JA
0 / 0

Podejrzewam jednak, że on w tym wypadku raczej się cieszył, że to ostatnie słowa jego żony, bo z nową dziewczyną ułoży sobie lepsze życie. Nie wyobrażam sobie takiego małżeństwa, jakie miał on, bo wychodzi na to, że jedyne co robią, to tylko się kłócą, i robią na złość ;)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Kaizenpol
-2 / 4

Czy jak ona jemu ślubowała miłość, a nie chce uprawiać, to czymś się różni od tego, że on jej ślubował wierność, a jej nie uprawia?
Bo przecież w ślubowaniu miłości musi chodzić o jej uprawianie, a nie o uczucie. Bo nikt nie panuje nad uczuciami, więc nie może obiecywać, że kogoś będzie obdarzał jakimś. No, jak ktoś zna sposób na panowanie nad uczuciami, to poproszę.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 5 czerwca 2014 o 8:51

avatar ~Michał
0 / 0

Impala1967 Zgadzam się z Twoim stwierdzeniem. Wierność to wierność, zdrada to zdrada, jeśli ktoś zdradza jest wyłącznie winną osobą za zdradę. I nie ma na to wytłumaczenia typu "bo jest mi źle przy moim partnerze". Jeśli jest komuś źle to wypier... spadać i droga wolna a nie szukać sobie uzupełnienia w innych osobach. Ot takie jest moje zdanie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~teerefer3
-2 / 2

Ta historia w ogole nie opowiada o zdradzie, nie sadzisz?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~Likain
0 / 0

Może po rozwodzie będzie szczęśliwszy? Bycie ze sobą z którego nic nie wynika lub "dla dzieci" mija się z celem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar jarasdegras
+2 / 6

Impala, nie jesteś troszkę staromodna?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
O konto usunięte
+23 / 23

To chyba działa w dwie strony.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 3 czerwca 2014 o 19:25

avatar Albiorix
-2 / 8

Nie, tylko z lewej do prawej.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K kobiecalogika
+11 / 15

a on zdradzając pokazał jak ceni żonę.
Po co tłumaczyć winnego?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A Antonio1985
+18 / 22

Jak zachowanie żony nie pasuje to jej to powiedz! Jak żona nie słucha to ją zostaw a nie zdradzaj! Proste!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 4 czerwca 2014 o 9:32

R konto usunięte
+8 / 20

No tak, najlepiej zwalić winę na partnerkę, bo nie dawała seksu. A zainteresować się dlaczego nie chce z facetem sypiać, to już nie łaska, a potem takie głupie tłumaczenia wychodzą.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A Antonio1985
+21 / 25

Nie ma wytłumaczenia zdrady.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R konto usunięte
+1 / 15

To niech "sb wali" i zainteresuje się dlaczego żona mu nie daje. Tak ciężko na to wpaść? Inna sprawa, jeśli facet lubi się szmacić. Wtedy każda wymówka dobra, żeby się puścić.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 4 czerwca 2014 o 12:07

avatar LordX
-3 / 11

Wina leży zawsze po obu stronach. Facet nie jest sam w związku i jak coś nie gra, to powinno się o tym powiedzieć, a nie czekać "aż się domyśli". Zarówno kobiety, jak i faceci są na pewne sprawy ślepi, dlatego w związku powinna być duża szczerość, bez wstydu, czy dumy. Coś nie pasuje, to się o tym mówi. Jak baba tego nie rozumie, to będzie zdradzana (nie popieram). Jak facet się dobiera do kobiety i słyszy "nie dzisiaj", pyta się kulturalnie "czy coś się stało?" i słyszy "nie", no to co? Jeden dzień, drugi dzień, trzeci dzień, on nie jest jakąś wyrocznią, żeby wiedzieć wszystko, jak kobieta nie chce powiedzieć to widocznie nic ważnego, ale brak seksu spowoduje, że z dnia na dzień będzie coraz mniej myślał i w końcu nie wytrzyma. Nie bronie facetów, ale jak trafiam na kobiety z takim podejściem jak twoje "niech sobie wali i się domyśli co jest źle" to mnie kur*ica strzela. Świat nie kręci się dookoła Ciebie, w końcu partnera doprowadzisz do granic wytrzymałości psychicznej i pójdzie w długą.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 2 razy. Ostatnia modyfikacja: 4 czerwca 2014 o 13:21

R konto usunięte
+5 / 7

Nadinterpretujesz moje słowa. W końcu nie powiedziałam, że ma się DOMYŚLAĆ. Po co się ludzie mówić nauczyli? A jeśli w związku dwoje dorosłych ludzi nie potrafi ze sobą otwarcie rozmawiać, to po co wgl ze sobą być? Jaką przyszłość ma taki związek? Skoro kobieta nie chce uprawiać seksu, to raczej ma jakieś powody, a skoro o nich nie mówi, to warto byłoby samemu zapytać, a nie czekać, az się dziewczyna samoistnie otworzy. Niektóre tak mają, że niepytane nic nie mówią.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar LordX
-3 / 7

No to jej sprawa. Widocznie nic ważnego, skoro nie potrafi się przemóc i z osobą, którą wybrała do związku nie potrafi być szczera i wprost powiedzieć o co chodzi, widocznie nie dorosła. Po facecie się oczekuje, żeby "schował męską dumę do kieszeni" dla dobra związku, ale kobieta to może sobie siedzieć i czekać, "bo tak"? Jak facet się nie odzywa to głównie dlatego, że wychodzi z założenia "sam sobie poradzę, nie będę innych tym męczył", albo z powodu "męskiej dumy". Drugi przypadek w związku rzadko powinien występować, zazwyczaj dotyczy jakichś pierdół, typu małej zazdrości, czy niezadowolenia, że partnerka mu nie poświęciła czasu, ale wie, że to jest dziecinne, więc się nie odzywa i za chwilę jest wszystko u niego ok. Jak jest coś ważnego, to się o tym mówi. W momencie utworzenia związku nie ma już takiego 100% "JA". Obie osoby są ważne i obie osoby powinny dbać o relacje między sobą, czasami się przełamać, zrobić coś wbrew sobie dla dobra ogółu. Są rzeczy ważne i ważniejsze, a nieśmiałość, czy zamknięcie w sobie działa źle na związek. Na koniec pojawia się wiela awantura, gdzie obie strony wylewają swoje żale gromadzone miesiącami, bo nikt nie miał odwagi otworzyć gęby, więc obwiniają drugą osobę "że się nie zainteresowała". Albo jest dobrze, albo się udaje, że jest dobrze.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M Manisztusu
+7 / 11

A kto Ci taki durnot nagadał, że katolicy robią to tylko dla płodzenia potomstwa?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Karirsu13
-4 / 6

No jak to kto? Seks dla przyjemności jest grzechem, tak samo jak antykoncepcja. Seks można uprawiać tylko w celu płodzenia potomstwa. Załóżmy, że przeciętny człowiek ma 2 dzieci, o nie stara się przez około miesiąc. Czyli ten prawdziwy Katolik z pierwszego zdarzenia kocha się w swoim życiu jakieś 60 razy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar LordX
+1 / 3

To jest niemożliwe. To jest nawet szkodliwe fizycznie i psychicznie. Nie ma opcji, żeby dwoje ludzi czujących do siebie pociąg fizyczny nie uprawiało seksu dla przyjemności, dla doświadczeniaa bliskości, które byłoby "ukoronowaniem" więzi. Seks to nie tylko dzieci. Seks jest ważnym elementem więzi między kobietą, a mężczyzną. Zawsze jak coś jest nie tak w związku, to partnerzy przestają ze sobą sypiać. Mieszkają ze sobą jak zawsze, ale nie ma "tego czegoś", czego symbolem jest seks w prawdziwym związku. To się w głowie nie mieści. Tacy ludzie muszą być naprawdę nieszczęśliwi. Taki człowiek powinien się jeszcze raz zastanowić nad tym, czy jego bóg serio chce, żeby całe swoje życie spędził męcząc się. Człowiek i delfin to chyba jedyne gatunki na Ziemii odczuwające przyjemność z seksu i powinien z tego korzystać. To nic złego. To jest wręcz dobre dla ludzi. Ludzie systematycznie współżyjący z jednym partnerem są "normalniejsi", bardziej "ludzcy". Brak seksu, lub jakieś zastępstwa powodują zmiany psychiczne u ludzi, na pewno to nie skutkuje dobrem. Zresztą nie ma co, facet nie wytrzyma nawet roku bez seksu (lub masturbacji). To jest chore. To jest męczenie ludzi, nakazując im rezygnację z ich natury, rezygnację z tego "czym zostali obdarowani" w myśl ideologii. Dla mnie seks jest największym możliwym zbliżeniem się do kobiety, ta bliskość powoduje przyjemność głównie psychiczną, a w drugiej kolejności fizyczną i w życiu bym z tego nie zrezygnował, nie potrafiłbym związać się z kobietą, nie mogąc się do niej zbliżyć "bez święta".

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 2 razy. Ostatnia modyfikacja: 4 czerwca 2014 o 14:35

K Knajcior
0 / 0

LordX, naprawdę głęboki i dobry komentarz

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M Manisztusu
0 / 2

Jako katolik, może niezbyt dobry ale za takowego się uważam napiszę Ci, że to co napisałeś jest w większości po prostu kretyńskie. Jakby Bóg chciał by seks służył tylko robieniu małych chrześcijan to by nie dawało to przyjemności. Co masz zamiar zaoferować swojej drugiej połówce? Całożyciowy post, bo macie upragnioną liczbę dzieci? Powodzenia i łatwego rozwodu! Wątpię czy wierzysz w to co napiłeś/łaś. Chyba bawisz się w zwykłego trolla. Pozdrawiam!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Karirsu13
+8 / 14

Ja bym nigdy nie zdradził żony.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Karirsu13
+2 / 4

Lol, a za co te minusy? o.O

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar LordX
+2 / 2

Pewnie od tych, którzy Ci nie wierzą. Nic dziwnego. Człowiek nigdy nie powinien zakładać z góry, "co by zrobił gdyby". Zawsze coś się może trafić, jakiś zbieg okoliczności, jakaś chwila słabości, kłótnia, długa rozłąka połączona ze spotkaniem dawnej miłości, impreza podczas "dołka", jest tyle możliwości, że mówienie "ja nigdy bym tego nie zrobił" jest trochę śmieszne. Tak samo "nigdy nie byłbym w stanie zabić człowieka". A w samoobronie? Zawsze coś może się wydarzyć, co spowoduje u Ciebie zachowanie, którego później będziesz żałować. Nie, żebym usprawiedliwiał zdradę, potępiam ją i sam bym nigdy jej nie wybaczył, ale cóż... w moim przekonaniu człowiek jest słaby i podatny na takie chwile zwątpienia, czy zamroczenia.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 2 razy. Ostatnia modyfikacja: 4 czerwca 2014 o 18:14

avatar Karirsu13
0 / 0

A może zwyczajnie sami zdradzają?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar minek1993
+10 / 10

zdrada, obojetnie z jakich powodów jest straszna zbrodnią.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Sarabi
+17 / 19

Po czymś takim nie dość, że czułabym się oszukana to jeszcze upokorzona, bo nie dość, że zdradził to jeszcze próbuje mnie wpędzić w poczucie winy. Nie wybaczyłabym. Nie ma wytłumaczenia dla zdrady, albo komuś zalezy, albo nie. I nie chcę słuchać, że faceci tego potrzebują najbardziej na swiecie co jakiś czas - no to po co wchodzą w związek z wyrytym na ustach "kocham"? Dodatkowo - najbardziej wkurza mnie brak zainteresowania, gość po prostu nie zacznie pytać, nie będzie dociekać dlaczego jego partnerka się od niego oddala, czy może ma cięzką pracę i nie ma siły, czy jakaś sytuacja ich od siebie odsunęła. Tylko po prostu zdradzi...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar minek1993
+2 / 4

bardzo dobre podejscie ;)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R rusiano
-4 / 6

Sypnąłby ci kasą to zmieniłabyś zdanko i szybciutko dołączyła do nich...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
O osiemm
+12 / 14

Jak to jest, że kiedy kobieta zdradza to jest jej wina, a kiedy facet zdradza, to też jest wina kobiety. Kolejny debil robiący demoty.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D konto usunięte
+1 / 5

Powiedzmy szczerze. Żona która nie chce pobyć z mężem to kiepska żona.

Jeśli nie spędzają ze sobą czasu to to jest dupa a nie związek.

W 99% szczęśliwych małżeństw, mąż z żoną zawsza znajdą dla siebie troce czasu i robią razem co chcą Nawet seksy. Pozostałe 1 % to małżeństwa impotentów.


Jeśli w małżeństwie jedna ze stron odmawia jakiegokolwiek przyjemnego spędzania czasu, to i mogą pojawiać się problemy małżeńskie, zdrady czy tym podobne patologie.

Jeśli wam to boli, że mąż zdradzał i że to że żona nie dawała uznaje za wymówkę to ja wam mówie.
Obydwie strony zawaliły.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M Mariusz82
-3 / 7

Niezwykły (bo super) żart a wywołał takie kontrowersje... ludzie wyluzujcie -to tylko żart! I to dobry żart:-)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar LordX
+2 / 4

To nie żart. To zobrazowanie rzeczywistości, i to tej smutnej rzeczywistości (wbrew pozorom są tu poszkodowane obie strony - niedoceniany przez długi czas facet i jego wysiłki, oraz zraniona zdradą kobieta). Ta historia pokazuje, że facet starał się dogodzić kobiecie, ale ona tego nigdy nie próbowała nawet zauważyć. Obiad, prezenty, ciuchy, starał się dbać o nią, ale ona tego nie zauważała, więc całą swoją uwagę skupił na kimś, kto szczerze okazywał radość z tego, co robił. Jak facet niedocenia/niezaspokaja kobiety, to ona też idzie do drugiego. To naturalne, że człowiek dąży do zaspokojenia swoich potrzeb fizycznych i psychicznych, dlatego nie wierzę w związki na odległość. Brak spotkań i czas potrafią osłabić nawet więzy w rodzinie, którą ma się przecież tylko jedną, a co dopiero więzi damsko-męskie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 2 razy. Ostatnia modyfikacja: 4 czerwca 2014 o 18:21

avatar ~hiena1928
0 / 0

@up Prawda, ale częsciej to facet nie docenia, że ma posprzątane, obiad, zadbane dzieci i jak wtedy żona zdradzi to niby wielka szm*ta.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar LordX
+1 / 1

Zdradzając staje się wielką szmatą (nieważne, czy kobieta, czy facet). Jak człowiekowi jest źle z drugim, to powinien odejść, a nie wbijać nóż w plecy. Druga osoba może być chłodna, może nie widzieć starań partnera, może go zaniedbywać, ale to nie daje nikomu prawa, żeby robić największe świństwo, jakie można zrobić drugiej osobie. Nie bez powodu kiedyś oficjalnie zabijano w pojedynkach za mniejsze rzeczy. Do tej pory niektórzy w afekcie zabijają po zdradzie. Zdrada powoduje bardzo duży ból psychiczny u człowieka, zwłaszcza, jeżeli szczerze kochał. O dziwo ten ból pojawia się też przy wygasłych już uczuciach. Zdrada to największa zbrodnia emocjonalna i nigdy nie powinna być popełniana. Powoduje ból, powoduje zmiany psychiczne, powoduje nawet konsekwencje fizyczne w skrajnych przypadkach (okaleczenia, morderstwa, czy niszczenie mienia własnego/cudzego/publicznego).

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 5 czerwca 2014 o 1:20

avatar gracz90
0 / 2

A jest takie powiedzenie: Nie szczędź żonie łona swego, by nie poszła do innego.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~reksista
-2 / 2

ale historia zajebista!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~jhgrfd
+1 / 3

A po co trzymać w domu męską szmatkę? Im szybciej się puści tym szybciej się dowiesz na jakiego "faceta" trafiłaś ;)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~mariusz1234
-5 / 7

Haha. A żałosna dzieciarnia w komentarzach nadal wszystko komentuje na poważnie. Tak dzieciaki do licha. Zdrada to zdrada, tylko ten demot powinien Was odrobinkę rozbawić, ale widze, że dzieciarnia dalej tu pakuje w komenty swoje życiowe mądrości zaczerpnięte z MTV. ;)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar farbenja
+2 / 2

Sama w sobie anegdotka jest zabawna, ale tyczy się faktycznie poważnego problemu zdrady, do którego ogółem powinno się podchodzić na serio. Różne wypowiedzi się tutaj pojawiają, ludzie dyskutują, wielu pisze z sensem, naprawdę wypowiadają się mądrze i aż miło się to czyta... Nie wygląda to na "żałosną dzieciarnię", tylko na dojrzałych ludzi, To chyba dobrze, że jakiś demotywator skłania do poważniejszej dyskusji, dosyć jest w Internecie głupot tylko i wyłącznie do pośmiania się.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A konto usunięte
+6 / 6

To po chol... się z nią żenił jak szukał dziewczyny do r...
Zdrada nie ważne z jakiego powodu powinna być tępiona
Mariusz aha ha ale śmieszny Demot i to jeszcze napisany w nieczytelny sposób
wiem o co chodzi w democie ale bardziej wku.. czytając te wypociny autora niż tak naprawdę z demota

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 2 razy. Ostatnia modyfikacja: 4 czerwca 2014 o 19:41

S konto usunięte
+3 / 3

Jak mąż jest ku...rzem, to trzeba go porzucić zamiast słuchać "usprawiedliwień". Jestem mężczyzną, ale takie mam zdanie Zdrada , to zdrada i tyle. Nie pasuje Ci mąż/żona, to odejdź i wtedy możesz iść z kim chcesz do łóżka. Po co się męczyć i ranić drugą osobą?!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Kaizenpol
-4 / 6

Kiedyś wytrzymałem bez jedzenia tydzień. Potem sobie sam ugotowałem. Świństwo nie jadalne było. To zamówiłem pizzę. Nie żeby to było super smaczne. Ale głód zaspokoiłem.
A co mam głodować, jak żona nie gotuje?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 4 czerwca 2014 o 22:11

avatar ~czlowiekczczcz
+3 / 3

kiedy zamiast siać nienawiść na demotach zaczniecie kochać? męczy mnie to już wszystko, ta propaganda chamstwa, nienawiści, jednostronnych ocen, nie wchodzę już na tą stronę bo ona jedynie nastawia mnie nieprzychylnie do świata, wyjdźcie z domu oszołomy

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~ptasiarz
+1 / 1

W ogóle nie czytałem tych bredni.Powiem tylko, że powinno się wybić wszystkich bigamistów.Koniec,kropka.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~DawidRybnik
0 / 0

Wina kłótni lub zdrady zawsze leży po obydwóch stronach... żony i teściowej :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~lalalalalalalallala
+1 / 1

no jasne mąż zdradza, a wina zawsze po stronie żony!!!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~Mario1977
-2 / 2

Jak Pies ma wszystko w domu to na suki nie chodzi i odwrotnie proste znane od wieków

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R rafi23x
0 / 0

Dla tych co przeczuwają a nie mają odwagi zapytać polecam sprawdzić czy wasz partner/partnera nie kombinują czegoś na boku. W moim przypadku jak na to patrzę z perspektywy czasu to widzę że miałem klapki na oczach. Jakis czas temu zrobiłem sobie test http://testy4you.pl/test/czy-moj-partner-ka-mnie-zdradza i wyszło mi niestety nie to co chciałem zobaczyć...po pewnym czasie okazało się że moja dziewczyna zerwała ze mną...ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło i teraz juz się pozbierałem i zaczałem nowe życie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar andrzej27
0 / 0

eleganckie :) żona nie korzysta to inna skorzystała :) ale wierność to wierność (może mieli gorszy okres) :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~kenshin82
-2 / 2

Jesli zona nie zaspokaja potrzeb meza to nic dziwnego ze bierze to gdzies indziej.Tyle placzu ze faceci o kobiety nie dbaja a moze w druga strone to tez dziala.Ja swojej nie zdradzam ale nie dziwie sie ze inni to robia z takich wlasnie powodow

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A konto usunięte
0 / 0

Jasne, 10000 geniuszy, tylko kiedy dochodzi do kłótni to zamykają się w sobie i czekają na rozwiązanie problemu albo się tylko obrażają nawzajem.

A co do demota, to gdyby historia była prawdziwa, to dziwne wypowiadać się na temat ludzi których się nie zna, ale z tego co zauważyłem, większość szkół ma motto ,,niewiedza jest błogosławieństwem,,

Odpowiedz Komentuj obrazkiem