Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
326 348
-

Komentarze ⬇⬇


Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
avatar ~Bezsens098
+6 / 6

Wiem mamo że wraz z tatą ciężko pracujecie po to bym miał markowe ciuchy i aby nic nigdy mi nie brakowało, ale Tomek mówi mi że jestem bananowy a jego tata na zasiłku mówi że pewnie kradniecie, więc żryjmy chleb z masłem i głodujmy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar MyslPatriotycznaPL
+2 / 2

@Bezsens098 Nie każdy ma taki fart, by mieć takich rodziców, jakimi są rodzice kumpla Tomka.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Casered
+11 / 11

A co w nim dziwnego? Nie masz żadnego wpływu na to, gdzie i kiedy się urodzisz.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Casered
+4 / 6

@MyslPatriotycznaPL Tak jest, ale nic się na to poradzi. Nic chyba w tym złego, że bogaci ludzie też chcą dla dzieci jak najlepiej i dają im swoje pieniądze.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S Samgwa
+2 / 2

@Casered Ale rodzice mają, nie jest trudno przewidzieć że mieszkając w jednym pokoju z kuchnią i zarabiając minimalną krajową, to dziecko raczej miodu nie będzie miało. Mieć dla mienia ? po co ?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar MyslPatriotycznaPL
+1 / 1

@Casered Poradzi, jeśli osoba z przeciętnego domu sama dokona wszelkich starań, by dom przez nią założony obfitował we wszystko to, czego jej samej brakowało. Fakt, że bogaci ludzie chcą jak najlepiej dla swoich dzieci, nie wzbudzałby tylu kontrowersji, gdyby rynek pracy umożliwiał osobom z mniej zamożnych domów równy start. Ponadto osoby z dobrze sytuowanych rodzin bardzo często są krnąbrne i nie mają pokory zarówno do posiadanych pieniędzy swoich rodziców, jak i samego życia. @Samgwa Po to, aby nie odstawało od rówieśników i nie czuło się przez to gorsze. Ma to bardzo poważny wpływ na dorosłość i późniejsze funkcjonowanie w społeczeństwie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 5 kwietnia 2016 o 22:07

I IAMAIT
+3 / 3

Hehe, jak bylem maly zalowalem ze nie jestem synem Michela Jacksona, bo kupe kasy bym mial - teraz, wiedzac juz to i owo, ciesze sie ze nie jestem synem Jacksona :p

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar MyslPatriotycznaPL
0 / 0

@IAMAIT Przejaskrawiony przykład.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Xylar
0 / 0

Przykład takiej krytyki? Przy czym mówię już o krytyce w dojrzalszym towarzystwie (czyt. nie podstawówka "eeheehehe masz połatane spoodniee". Jak dla mnie podpis jest głupi, a prędzej tego argumentu używają, często trafnie, właśnie biedniejsi.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar MyslPatriotycznaPL
0 / 0

@Xylar Przykład pochodzi ze środowisk ludzi w wieku zbliżonym do Twojego. Przy czym nie są to zdegenerowani przedstawiciele młodego pokolenia, ale ludzie zasilający szeregi polskich uczelni wyższych. Co do ostatniego zdania - nie zastanowiłeś się dlaczego?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Xylar
+1 / 1

@MyslPatriotycznaPL, wciąż nie podałeś przykładu. Pytam o przykładową sytuację w której ten "bogaty" krytykuje tego "biednego" pod względem oczywiście czegoś zależnego od zamożności danej osoby. Ost. - nieważne dlaczego, ważne, że. Ja mówię że jest dokładnie na odwrót jeśli chodzi o używanie tego argumentu o którym mówisz w democie - tzn. nie "bogaci" go używają a "biedni". I, jak wspomniałem, często słusznie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar MyslPatriotycznaPL
+1 / 1

@Xylar Przykład dot. kwestii ukończenia szkoły średniej i podejścia do egzaminu maturalnego (ścisłe powinowactwo) co z kolei otwiera drogę dalszego rozwoju. Przy okazji jednego z moich ostatnich demotywatorów na głównej, pojawił się komentarz: „Zostałem lokomotywą, gdy powinienem wciąż być wagonem”. Czy jesteś w stanie przetworzyć sens tych słów? Dodatkowo postaram się doprecyzować kwestię, bo widzę, że jesteś strasznie skrupulatny. Powiedz mi, jak osoba, która jest w wieku szkolnym ma się rozwijać na równi z rówieśnikami z zasobniejszych domów, podczas gdy notorycznie zachwiana zostaje potrzeba poczucia bezpieczeństwa, bazująca o nieopłacone rachunki, powtarzający się brak jedzenia, itd. Nie wspomnę już o podręcznikach. Pewnie zaraz powiesz, że są stypendia socjalne - owszem są. Ale znasz system ich przyznawania? W pierwszym semestrze otrzymujesz gotówkę, ale dopiero pod koniec roku (przed świętami Bożego Narodzenia), w drugim musisz przedłożyć faktury opiewające na pomoce naukowe, itd. Sądzisz, że można tam wpisać np laptop? Człowieku... Zacznijmy od tego, że jak nie masz z czego założyć to nie zobaczysz tych pieniędzy. Najpierw trzeba znać sprawę od podszewki by móc zabierać głos. Ja uważam, że jednak ważne. Świata słowami nie naprawię, ale mam prawo wnosić głos niezadowolenia z panującego stanu rzeczy (swoją drogą pokrywa się to z ideą Demotywatorów...). Biedni dostrzegają i zwracają uwagę na więcej spraw, bo mają po prostu więcej na głowie. Obserwując beztroskę dotowanych przez rodziców bździarzy łatwo o frustrację.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Xylar
0 / 0

@MyslPatriotycznaPL Generalnie to w większości albo i w całości się z Tobą zgadzam tyle że nadal nic z powyższego nie jest przykładem jak (ctrl c-v) "bogaty" krytykuje tego "biednego" pod względem oczywiście czegoś zależnego od zamożności danej osoby (). Poproszę o j e d e n przykład z życia, przykład tej KRYTYKI. Po prostu, ten argument z demota jest całkiem nieadekwatny do dialogu 'bogaty-biedny' gdzie bogaty krytykuje biednego że coś temu drugiemu nie wyszło. I tylko o to mi chodziło. Zgadzam się z faktem że rodziców się nie wybiera, zgadzam się że łatwo krytykować kogoś kto startował z bagażem na plecach samemu mając gładki właściwie ustawiony start, i że jest to niewłaściwe. Zgadzam się że jednym jest dużo, dużo łatwiej, a innym jest bardzo trudno z samego faktu gdzie (niekoniecznie miejsce na mapie) się urodzili. Nie zgadzam się tylko z sensem podpisu do tytułu i cały czas tylko o to mi chodzi.;)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem