Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
920 938
-

Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
K Konserwaa
+12 / 18

@Kiciulek90 ale dałbyś go inteligentnej kobiecie, a inteligentna kobieta nie chwali się tym na FB.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Kiciulek90
+3 / 7

Zdecydowanie, jednak równie bawią mnie akcje w stylu powyżej (demot).

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
O Omlecik
+2 / 4

@Kiciulek90 rozumiem Cię, ale to też zależy od wybranki. Ja bym w ogóle nie chciała dostać pierścionka, ani żadnej innej biżuterii, zwłaszcza takiej, którą mam nosić codziennie. Nie znoszę pierścionków, bawiłabym się nim ciągle i pewnie szybko zgubiła. A to byłoby przykre dla partnera. Pierścionek tylko pod warunkiem, że nie musiałbym go nosić cały czas. Zakładany od wielkiego dzwona. Inaczej wolałabym przeznaczyć tę kasę na coś innego np. wspólną podróż czy choćby weekend wyjazdowy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar maggdalena18
0 / 6

@Kiciulek90 za nic w świecie nie chciałabym dostać tak drogiego pierścionka.Co więcej, nie chciałabym dostać pierścionka typowo zaręczynowego, bo takie mi się nie podobają - wolę takie obrączkowe, bez kamieni. No i nie nosze pierścionków cały czas, więc...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Kiciulek90
+2 / 4

@maggdalena18, "więc..." wyrażasz opinię za siebie

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D damager
+3 / 3

@Kiciulek90 A ja wolę przeznaczyć mniej na pierścionek, a za zaoszczędzone pieniądze zabrać narzeczoną na niezapomniane wakacje z tej okazji.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G glus_eli
+4 / 4

@Kiciulek90 - Miesięcznej pensji!!! Tyle kasy na pierścionek! Jesteś chyba bardzo młodym człowiekiem i mieszkasz z rodzicami.
Ja niestety nie mogę sobie pozwolić, żeby cala mogą miesięczna pensji wydać na pierścionek. Są inne bardziej potrzebne wydatki.
Były przed ślubem, były jak urodziły się dzieci i są teraz -18 lat po ślubie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K kostkalodu
+3 / 3

A ja dostalam pierscionek z bazaru, bo zareczyny byly spontaniczne, na wakacjach. Później mąż kupił mi "prawdziwy" zaręczynowy pierscionek, juz po powrocie. Ale to tamten tandetny pierscionek darzę sentymentem, i tamto wydarzenie mam w pamięci. Aczkolwiek zadnego z nich nie noszę, bo nie lubię zadnej bizuterii, poza obrączka. Jesteśmy ze sobą 11 lat, kochamy się i szanujemy, niejedno przeszliśmy juz razem. Miłości nie przelicza się na pieniądze, a pierscionek to tylko przedmiot materialny, ja zawsze bede pamietac spontaniczne zareczyny i tandetny pierscionek z niebieskim oczkiem, dla mnie najpiękniejszy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K konto usunięte
+2 / 4

@Kiciulek90 Kazdy uważa co mu się podoba. Ja osobiście dałam Ci plusa. Minusują cię demotywatorowi frajerzy, którzy są zdania, że nie muszą dawać nic od siebie, a kobieta ma doceniać wszystko i nie obrażąć się za nic. A jeśli nie daj boże zwróci im uwagę że mało z siebie dają, to jest materialistką co najmniej, albo płytką. W najgorszym wypadku czymś w rodzaju "gold digger"(jak sie ostatnio przekonałam). Teraz wszyscy zaczną kupować plastikowe pierścionki swoim wybrankom, a jeśli taka nie doceni, to znaczy,że nie jest warta zachodu i jest zwykłą materialistycną jędzą.Powiem Ci z mojego doświadczenia. Kupowałam prezent mojej mamie. Złoty naszyjnik. Na początku przygotowałam się na kilkaset złotych. Potem poznałam wartość złotego w salonie jubilerskim. W miare przeglądania zasobów zorientowałam się, że te kilkaset złotych to 2-3 g złota, które mogą okazać się niesolidne i przede wszystkim mało widoczne. Oczami wyobrazni widziałam nie tyle niezadowolenie osoby dla której to kupuje, ile niezadowolenie swoje po dokonaniu zakupu. To był leciutki lęk przed poczuciem winy, że żałuje kasy na własną rodzicielkę. To był sposób na okazanie jej wdzięczności i tego ile dla mnie znaczy. W takim wypadku pieniądze przestają mieć znaczenie, a ma znaczenie wartość jaką ze sobą niosą i to co przez nie możemy wyrazić. Skończyło się w ten sposób, że przyszłam do salonu jubilerskiego z zamiarem wydania kilkuset złotych, a ostatecznie poszło około 2 tyś. Pisze to, ponieważ tutaj podobnie jak w przypadku pierścionka zaręczynowego. Jest mowa o rzeczy, którą będzie nosić na codzień do końca życia,a która napawa mnie dumą, kiedy widze że to nosi i jest dumna z tego co nosi. Jest to jej amulet, a ja nie mogła bym żałować pieniędzy na coś co ma ją chronić. Podobnie z moim chłopakiem. Jeśli bym mogła, to ściągnęła bym mu niebo na głowe. Wiem, że niestety od niego nigdy nie mogłam oczekiwać podobnego zaangażowania i pomysłowości. Raz poszliśmy kupić mu prezent razem, ponieważ owy prezent potrzebował przymierzania. Sama namawiałam go na coś droższego, ponieważ miałam poczucie że daje z siebie za mało. Wracając do meritum. Ja wcale nie jestem zdania, że każdy powinien wydawać grube tysiące na takie prezenty. Uważam, że powinno to być w miare możliwości, jednak nie z przesadą w drugą strone(pierścionek ze straganu). Szczerze mówiąc mnie też nie było wtedy stać na taki prezent, ale pokazałam tym samym ile jestem w stanie dać z siebie, kiedy mi na kimś zależy. Najśmieszniejsze, że tego samego dnia, kiedy kupowałam ten naszyjnik, to musiałam zaopatrzeć się w pewną cześć garderoby. Z wielkim bólem wydałam 150 zł na część potrzebnej mi wtedy garderoby, ponieważ na siebie samą zwyczajnie szkoda mi pieniędzy. Przychodzi teraż czas prezentów świątecznych. Kolejny prezent w planach, tym razem bardzo potrzebny. Ceny rażą, ale podobnie jak wcześniej przestają mieć znaczenie, kiedy przychodzi do wyrażenia jak wazna jest ta osoba. Mimo że może nie zdawać sobie sprawy z tego ile włożyło się wysiłku w organizacje czasu, ponieważ nie chodzi o wydane pieniądze, ale o zangażowanie. Jeśli ktoś zarabia 1500, to ciężko będzie wydać 2 tyś na pierścionek, jednak pieniądze powinny przestawać znaczyć, jeśli wydajemy je na osobe, którą kochamy i to jest wyznacznikiem ile dla nas ona znaczy. Materialistą jest się z charakteru, i prezenty nie sprawią, że ukochana stanie się materialistką, jeśli będziecie jej przypominać ile jest dla was warta.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D damager
-1 / 1

@Kara21 Jeżeli nie znasz innych sposobów na okazywanie ile dana osoba dla Ciebie znaczy, tylko poprzez wydawanie grubych pieniędzy, to żal mi dziewczyno Twojego faceta.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Kiciulek90
0 / 0

@Kara21, rzadko czytam tak długie komentarze, ale Twój było warto. Rozsądne podejście, popieram. Natomiast damager - idealny przykład krótkowzroczności.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B bilutek
+16 / 22

Ja w ogóle nie dostałam pierścionka i jakoś nie widziałam problemu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D derpmegusta
+8 / 8

Co to za słowo kamileo???

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S konto usunięte
+16 / 52

szczerze? jeśli facet kupi pierścionek za 250zł i w tym samym czasie kupi sobie konsolę do gier za 5000 to uważam, że osiągnął dno jako mężczyzna.

Wiadome, że każdy kupuje taki pierścionek, na jaki go stać. Ciężko, żeby ktoś, kto zarabia miesięcznie najniższą krajową i przy tym ma na głowie np czynsz za mieszkanie i opłaty za samochód, kupował pierścionek za 2,5 tys ale jeśli ktoś zarabia 5 tys. miesięcznie i nie ma na głowie kredytu lub planów budowy domu, to wydanie w takiej sytuacji 250zł na pierścionek może świadczyć o tym, jak cenna jest dla niego wybranka....

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 13 grudnia 2016 o 18:38

avatar kotilisek
+30 / 38

@SpicyNicy [UWAGA ŻART] Nie po to mężczyzna ma dwie nerki, żeby swojej kobiecie tani pierścionek kupić...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
N NocnyMark
+3 / 3

smiechłem

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S konto usunięte
+4 / 4

@kotilisek troche suchar, ale dobry! ^^

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S Samgwa
+7 / 11

@SpicyNicy Jeśli ktoś wycenia miłość kawałkiem złomu.... to nie ma znaczenia czy to 200zl czy 2000zł bo i tak jest debilem(ką).

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K keeshavah
-2 / 8

@SpicyNicy
Pogięło? 250pln to tani pierścionek? To, że ktoś ma trochę pieniędzy, to nie znaczy, że ma od razu fundować porsche jubilerowi. Ceny niektórych świecidełek zakrawają o absurd, one po prostu nie są warte tych pieniędzy. A jak uważasz, że o uczuciach świadczy ilość wydanej kasy, to znaczy tylko, że nie zasługujesz na te uczucia.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 13 grudnia 2016 o 21:38

avatar Cascabel
+5 / 5

@keeshavah Co prawda, uważam że 5000, albo nawet 2500 to jest gruba przesada, ale 250 zł to nie jest dużo na dość trwały pierścionek, szczególnie jeżeli wziąć pod uwagę alergię na nikiel wcale nie aż tak rzadką.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Loleth
+4 / 12

@keeshava też tak uważałam dopóki moje kochanie nie przyniosło mi perscionka z apartu za 90 zł srebrnego z plastikowym oczkiem, a w tym samym miesiącu kupił własnej matce ZNOWU prezent nie za mniej niż 250 zł (jak co każde święta) i innej rodzinie nie za mniej niż 200 zł, a sam sobie tablet za 2.500. Wtedy poczułam się tak naprawdę nic nie znacząca bo powiedzmy sobie szczerze. Jeżeli matce i innym funduje prezenty za 250 zł + a mi pierścionek zaręczynowy, gdzie zaręczyny to JEDYNA OKAZJA w życiu i jeszcze w uj za duży (pewnnie na wystawie babka mu dała pierwszy lepszy, masywny gniot) to widać chciał to odbębnić i dobitnie mi pokazać, że znacze od niego mniej niż cokolwiek innego (tak. Następny rok w związkuz nim pokazał jaki jest nieudolny i typowy maminsynek)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~Daminoosss
+1 / 3

@SpicyNicy zgadzam się. Tak samo jak mężczyzna chce być dla kobiety ważniejszy, niż kosmetyki, ciuchy czy imprezki z koleżankami. Kobiety są bardzo pamiętliwe i spostrzegawcze. Z jednej strony wielu panów narzeka na to równouprawnienie, ale z drugiej strony chce je wykorzystywać na swoją korzyść w aspektach gdzie im to pasuje. To bardzo słabe i trudno takich ludzi traktować z szacunkiem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~Ewelina787
+1 / 7

@Loleth muszę ci powiedzieć, że pierścionek zaręczynowy mówi o wiele więcej o facecie, niż cokolwiek innego. Pokazuje prawdziwe podejście do kobiety - kto jest ważniejszy matka czy dziewczyna, własne przyjemności czy dziewczyna. Tutaj nie da się niczego ukryć (prawdziwych zamiarów oraz podejścia) i ciesz się, że to zauważyłaś. Pierścionek zaręczynowy był i jest symbolem - ukazania przez mężczyznę co jest w stanie zrobić dla kobiety. Zarabia tylko 250 zł na rękę, ale na pierścionek będzie zbierał miesiącami lub wyda zdecydowaną część na pierścionek kosztem swoich przyjemności to bardzo dobrze rokuje to na przyszłość. Mam nadzieję, że podjęłaś właściwe kroki i znalazłaś kogoś nieuzależnionego emocjonalnie od przedmiotów czy mamusi ;).

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G konto usunięte
-2 / 4

@SpicyNicy Bo masz takie widzi misę? jak on zarabia to on decyduje.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M masti23
+2 / 4

@SpicyNicy WIdac jaka z ciebie materialistka, pierscionek to tylko symbol, wiec cena nie ma znaczenia, a to ze ktos kupuje sobie inne drogie rzeczy, to nie oznacza ze i na pierscionek ma wydac fortune. Konsola maks 1,7tys, znajdz mi za kilka tys zl.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K konto usunięte
-2 / 10

@SpicyNicy @Loleth Jeśli facet zarabiający tak jak mówcie, przyniósł by mi pierścionek za 80 zł to nawet bym gościa nie wyśmiała. Ogarnął by mnie żal w stosunku do tej osoby. Pierścionek za 250 potraktowała bym niewiele lepiej. Ogólniej mówiąc. Jeśli przyniósł by mi coś poniżej tysiąca, to kopnęła bym go z zad, ponieważ w analogicznej sytuacji sama była bym w stanie kilkukrotnie przebić tą kwote dla niego. Nie chodzi o gołodupstwo, tylko skąpstwo względem tego kogo się kocha. Jeśli się żałuje pieniędzy na drugą osobę, podczas gdy na siebie wydaje się dużo więcej, to jest to wyznacznikiem, że ta osoba mało dla nas znaczy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P pokos
0 / 8

@SpicyNicy Szczerze? Jeśli obdarowana osoba wycenia otrzymany prezent, przelicza, porównuje to uważam, że osiągnęła dno jako człowiek. A jeśli już mowa o zaręczynach to chyba znasz tego człowieka dłuższy czas i masz wyrobione o nim zdanie na podstawie ważniejszych przesłanek niż paragon za świecidełko?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
C corvus_pl
-3 / 5

@Loleth oraz @~Ewelina787 wasze mniemanie o sobie jest aż śmieszne. Naprawdę sądzicie że jesteście kimś tak wyjątkowym w całym wszechświecie, że facet sobie bez was nie poradzi, albo że padnie wam do stóp? Jeszcze ten beznadziejny i bzdurny wniosek, że zaręczyny to jedyna okazja w życiu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S konto usunięte
-3 / 5

@GDF oczywiście, że on decyduje, ale narzeczona zdecyduje, czy wyjdzie za kogoś, dla kogo ważniejsza jest konsola do gier. Ja osobiście nie znam rzeczy materialnej, cenniejszej od wyrazu moich uczuć i szacunku dla ukochanej osoby. Najbardziej śmieszy mnie, że facetom łatwo przychodzi pogląd, iż samochód, jakim jeżdżą świadczy o nich, jako o mężczyznach, a trudniej im przyjąć do wiadomości, że ktoś ich może oceniać przez pryzmat pierścionka, jaki kupili na zaręczyny:)
@masti23 - nie znam się na cenach konsol i innych snobistycznych zachcianek, bo mam mądrego faceta, dla którego w życiu liczą się inne wartości, tak jak i dla mnie. Dlatego powściągnij oceny typu "materialistka". Materialistą jest ktoś, kto woli wydać pieniądze na konsolę, niż na zaręczyny. Nie ma tu znaczenia fakt, że osobiście nie widzę większego sensu samych zaręczyn, ważne, że jeszcze mniejszy sens upatruję w posiadaniu konsoli, bo zaręczyny mogą przynajmniej być wyrazem uczuć dla niektórych.

@pokos - macie prawo uważać co uważacie :) ale nie zaprzeczycie faktowi, że w naszej cywilizacji zaręczyny dawniej były "wykupieniem" narzeczonej od rodziny. Ślady tych tradycji funkcjonują w naszym myśleniu do dziś. Dawniej po "najlepsze partie" facet nie mógł startować, bez odpowiedniego posagu. Dlatego dziś w mentalności ludzkiej pierścionek zaręczynowy jest symbolem starań faceta wobec kobiety. Przecież jeśli nie ma spełniać takiej roli, to może go równie dobrze nie byc wcale, prawda? :) po co kultywować tradycję, z którą się nie zgadzasz?

@keeshavah gdzie napisałam, że 250 to tani pierścionek? dla kogoś, kto zarabia 5000zł i nie ma większych wydatkó w perspektywie (np ma dom i firmę po rodzicach) to 250zł nie są żadnym wydatkiem. Ale dla wielu ludzi jest to dużo. Co do cen świecidełek: wiem, że absurd, ale to nie ja ustalam światową wartość złota czy diamentów. Nie do mnie te pretensje :) złoto jest obecnie drogie, więc złoty pierścionek kosztuje sporo. To nie są ciuchy czy buty, że 90% ceny stanowi marka :/ nawet wielkie marki jubilerskie rządzą się prawem cen rynkowych - zoty pierścionek tej samej próby, tyle samo ważący, z taką samą ilością diamentów, nie różni się zbyt wiele ceną w wielkich sieciach jubilerskich i małych rodzinnych firmach. Różnica tylko taka, że małe firmy raczej nie tworzą super-drogich cacek, bo nie mają kasy na takie inwestycje i zbyt mały mają zbyt na takie rzeczy, plus duże zagrożenie kradzieżą w małej, rodzinnej pracowni.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
L lithium222
+1 / 1

@Loleth I jak rozumiem ,,wszystko źle", ale jesteś z nim dalej?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Cascabel
+1 / 1

@SpicyNicy W ogóle, czemu nikt nie bierze pod uwagę, że te "pieniądze na pierścionek" można przeznaczyć na coś bardziej wartościowego? Np. zabrać wybrankę na weekend w jakieś romantyczne miejsce i tam się oświadczyć?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S konto usunięte
-1 / 1

@Cascabel no właśnie! :) jeśli dla kogoś pierścionek nie jest wyrazem niczego, nie ma znaczenia, to po co w ogóle go kupuje? po co wydaje te odżałowane pieniądze? nikt nikomu nie każe kultywować tradycji, których nie uznaje :) można te pieniądze zainwestować w coś innego. Ja np wcale nie miałam zaręczyn (co nie oznacza, że mój mąż jest sknerą, po prostu tworzyliśmy rodzinę na długo przed decyzją o formalnym ślubie więc zaręczyny nie miałyby żadnego logicznego sensu) a pierścionek mi później mąż kupił tak czy siak, bo chciał

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M masti23
0 / 0

@SpicyNicy Co ma cena piersionka do wartosci X osoby/zwiazku?? to tylko symbol, nie oznacza to ze mam wydawac fortune na kwalek metalu?? a oszczedzac na czym innym.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S konto usunięte
+1 / 1

@masti23 słowo klucz: symbol. Tak samo, jak symbolem jest róża dla miłości, tulipan dla przyjaźni. Tak samo, jak do ślubu kupujesz elegancki garnitur a nie idziesz w dresie i sadałach, tak samo, jak na egzamin na studiach czy na rozmowę kwalifikacyjną idziesz ubrany schludnie i w miarę elegancko, nie w bojówkach i koszulce polo... wiele rzeczy świadczy o szacunku do drugiej osoby, a jeśli jest to osoba najważniejsza na swiecie, to ciężko nie wiązać z tym faktem wartości pierścionka, któy kupuje się przecież raz w życiu i dla specjalnej okazji. Jak idziesz prosić o rękę kobiety, to chyba wypada pokazać, że CI na niej zależy. A jeśli nie wyznajesz takich zasad i okazujesz swój szacunek wobec kobiety na codzień, to w czym problem, żeby w ogóle pominąć całe zaręczyny, pierścionek i ogólnie tę szopkę? ja zaręczyn nie miałam, ale nie uskuteczniam na tej podstawie swojej nadmuchanej pseudofiozofii żeby preczyć czemuś, co przecież już tak funkcjonuje od lat :/ to jest tradycja i tak a nie inaczej wrosła w naszą mentalność. Nie pasuje? to nie kultywuj :/ proste.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M masti23
-1 / 1

@SpicyNicy Czyli szacunek przeliczasz na pieniadze?widac ze jestes materialistka :D. Pewnie cie to zaskoczy, wiele osob idzie na egzaminy byle jak ubranych, moze kiedys bylo inaczej, jednak coraz mniej osob ubiera sie galowo, to samo z rozmowa o prace, zwykle ubrania i tyle, moze jak ktos ma pracowac za biurkiem np: w banku, to w tedy wiadomo ze nie moze ubrac sie byle jak, jednak w wielu zawodach ubior nie ma duzego wplywu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S konto usunięte
+1 / 1

@masti23 ty nie rozumiesz, czy tylko udajesz, że nie rozumiesz? :) jakie to ma znaczenie, że ktoś idzie na egzamin w dresie? większość wykładowców, zwłaszcza sędziwych i zwłaszcza na prestiżowych uczelniach, wyprosi Cię po prostu za drzwi, jeśli będziesz w nieodpowiednim stroju. Na rozmowę o pracę też możesz iść jak chcesz. Mówię o poważnych profesjach, nie kasjera w KFC. Ale nie masz wpływy na to, że każdy poważny przedsiębiorca będzie Cię oceniał na podstawie tego, jak się ubrałeś, bo tak się już przyjęło, że strój świadczy o szacunku i kulturze osobistej w takich sytuacjach. Tak samo się przyjęło, że badziewny pierścionek na zaręczyny, w sytuacji, kiedy faceta stać na przynajmniej w miarę dobry, oznacza, że ani wybranka ani same zaręczyny nie są dla niego zbyt ważne. Powtarzam: nie zobowiązuje Cię to wcale do kupna drogieo prezentu! to kwestia Twojego i partnerki podejścia, jeśłi jednak masz partnerkę, która jest do takiej tradycji przywiązana, to nie bądź ch*em i nie okrzykuj jej materialistyczną suką, tylko dlatego, że Tobie szkoda raz w życiu kupić coś konkretnego :/ szacunku nie przeliczam na pieniądze, ale kładę na wadzę. Jeśli dla kogoś ważniejsza jest konsola do gier niż symbol zaręczynowy, to niestety - wynik na wadze jest jaki jest. I nie chodzi tu o to, że ja takiego drogiego pierścionka pragnę - wręcz przeciwnie. Nie noszę pierścionków i nie upatruje w biżuterii większej osobistej wartości (ponad zwykłą wartość inwestycji, bo złoto jest dziś dość drogie więc się opłaca w nim trzymać oszczędności) ale jakbym miała np narzeczonego, któy zarabiałby 10 000 miesięcznie to nie wyobrażam sobie, żeby dał mi pierścionek za mniej niż taką właśnie kwotę. A po co? a po to, żeby pokazać, że jestem ważniejsza niż pieniądze. A to, że taki pierścionek oddałabym np na cele charytatywne, to już inna inszość. Jak już powiedziałam, mam męża, mam pierścionek, choć nie miałam zaręczyn, nie jestem bogata więc na cele charytatywne 10 000 zł nie mam, ale pierścionek, notabene dość drogi (choć daleko mu do 10 000) trzymam dla moich córek.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M masti23
-1 / 1

@SpicyNicy Nie mailem na mysli kasjera, a prace kucharza, mechanika, piekarza itd, tam nie trzeba przychodzic w garniaku i jest wiele takich normalnych dobrze platnych zawodow, gdzie mozesz wejsc w normalnym stroju, a nie koszula itd. ,,Tak samo się przyjęło, że badziewny pierścionek na zaręczyny, w sytuacji, kiedy faceta stać na przynajmniej w miarę dobry, oznacza, że ani wybranka ani same zaręczyny nie są dla niego zbyt ważne. " A co ma wartosc pierscionka wspolnego z waznoscia zareczyn?wspomniano ze to tylko symbol, jest wiele par ktore kupuja byle jaki pierscionek z powodu symboliki, by w kosciele nalozyc sobie te obraczki. To kawalek blachy i jego wartosc nie swiadczy o milosci do drugiej osoby, rozumiem ze kazda kobieta idzie sprawdzac, czy nie dostala przypadkiem taniego badziewia?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 2 razy. Ostatnia modyfikacja: 16 grudnia 2016 o 1:29

S konto usunięte
+1 / 1

@masti23 po kiego czorta wymieniasz zawody, w których nie trzeba garniaka? chodzi o zasadę: do pewnych zawodów wypada garnitur, do innych wypada schludny prosty strój, niemal do żadnego nie wypada przyjść w krótkich plażówkach i klapkach basenowych.
Powtarzam Ci chłopie: jeśli pierścionek nie jest dla Ciebie symbolem, to po co go w ogóle kupujesz????????? to tak, jak z chodzeniem do kościoła dla katolikó: albo idziesz do kościoła w stosownym stroju, albo - jeśli masz ochotę założyć mini po samą dupę, kabaretki i top na ramiączkach - nie idziesz. Nikt Cię nie zmusza, ale nie oczekuj, że jeśli jednak przyjdziesz do kościoła w takim stroju, to reszta uczestniczących w mszy Cię nie obgada i nie skrytykuje. Obudź się i niech do Ciebie dojdzie, że to, iż ty lejesz na wartość pierścionka, nie oznacza, że cały świat musi się z Tobą zgodzić. Nie wmawiaj ludziom, że to nic nie znaczy, bo to nic nie znaczy dla Ciebie, ale dla większości ludzi znaczy, bo tak się już przyjęło, taka jest tradycja. Albo jej nie kultywuj, albo kultywuj po swojemu, ale odczep się od ludzi i nie narzucaj im swojego myślenia.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~sdsdsdsdq
0 / 8

W państwie biedoty trzeba bronić tandeciarstwa, pewnie. Przedstawiający jakąś wartość - subiektywnie - pierścionek zaręczynowy wyraża szacunek mężczyzny do kobiety, poza tym jest dobrą inwestycją.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Cascabel
+5 / 5

Akurat ten, co ta kobieta ma na palcu jest ładny... I szczerze? Nie chciałabym rzeczy drogiej - wolałabym pasującą do mnie i taką, która mi się podoba, niż "inwestycję".

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
X konto usunięte
0 / 8

@Cascabel A nie czułabyś się zobowiązana na trwalszy związek jeśli dostałabyś drogi pierścionek? :) Bo wg niektórych chyba o o tutaj chodzi. A zresztą po co ślub :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Cascabel
+3 / 3

@xor82 Zgadzam się z ostatnim zdaniem...
Jeżeli chodzi o czucie się zobowiązaną: nie. Oddałabym po prostu pierścionek, niech sprzeda. Prawdopodobnie to samo bym zrobiła, gdybym dostała jakiś koszmarek - drogi pierścionek to nie jest jednak oznaka szacunku. Oznaką szacunku jest znalezienie czegoś, co będzie pasowało do danej osoby i szybko stanie się dla niej bezcenne.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P pokos
-2 / 4

@xor82 Jak przeliczasz trwałość związku na cenę pierścionka? Ile dni i nocy należy się za każdą złotówkę?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
X konto usunięte
0 / 0

@pokos Nie wiem, sale nawet tutaj wspomniane było, że im droższy brylant tym lepiej :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K konto usunięte
+11 / 11

@Poldens Nawet ona ma kogoś, a ty nadal tylko rączka :

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Caro112
+6 / 6

@Poldens pragnę tylko zauważyć, że on też nie jest najszczuplejszy - skoro już zahaczamy o wagę osób na zdjęciu

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T tomkosz
0 / 0

ciekawe czy miałaby taką samą opinię jakby dostała białe złoto ze szmaragdem

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar TheNiku
+2 / 4

@tomkosz Powiem Ci szczerze, jako osoba, która spodziewa się w niedalekiej przyszłości pierścionek zaręczynowy dostać (chłop się trochę zdradził :P), że mam szczerą nadzieję, iż to nie będzie nic drogiego, więc jak widać są ludzie, którzy nie chcą drogiej biżuterii. :D

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Cascabel
-3 / 3

@tomkosz Jako kobieta powiem ci, że białe złoto nie dość że za ładne nie jest, to jeszcze bardzo uczula :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P Puolalainen
-1 / 1

@tomkosz Idealny pierścionek zaręczynowy dla mnie. Zamiast złota może być srebro. Ale ogólnie biały z zielonym kamieniem. Nie za srojny, nie za duży, taki, by można było nosić na co dzień.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
X konto usunięte
0 / 0

@tomkosz Kobiecie jakoś lepiej w srebrze :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K konto usunięte
0 / 0

@xor82 Zgadzam się. Być może w niedalekiej przyszłości dostanę pierścionek i na pewno nie będzie ze złota. Mamy z chłopakiem podobny gust i obydwoje uważamy, że złoto jest brzydkie. Nawet zwyczajny srebrny byłby ładniejszy (moim zdaniem) - czyli wcale nie musi być drogi :D

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
X konto usunięte
0 / 0

@Kup_mi_nick Powodzenia :) Złoto wydaje się takie przereklamowane..

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~Wajpe2000888
+3 / 7

Nie dostalam pierscionka zareczynowego, nie rozumiem tej tradycji. To tak jakby facet musial kupic kobiete za kase bo inaczej go nie poslubi. Dla mnie symbolem milosci i trwalosci malzenstwa jest obraczka, ale jak mowie tylko symbolem. Moglabym nosic i srebrna i zlota i metalowa. Bez roznicy mi. Nie mamy z mezem nic wygrawerowanego na obraczkach. Bo na jaki kij mi data naszego slubu, to tak jakbym miala ja zapomniec...wszyscy sie dziwili ze nic nie grawerujemy. Ale patrzac na naszych znajomych, ich zareczyny ktore musza byc ponad tymczasowe, sluby na kilkaset osob, wydane kupe szmalu, gdzie mozna by byloby juz czasami kupic sobie za to kawalerke dziwie im sie. Ciesze sie jednak ze nigdy nie lecialam na kase, ani ta zlota ani w kieszeni.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M masti23
0 / 0

Ozen sie ze mna :D. A ta na serio, to zgadzam sie ze wszystkim ,moi kuzyni wydawali po 40-70tys zl na wesela i po co to?? wprawdzie nie na kredyt bo stac ich, jednak wydawac tyle kasy by poszalec?? bez sensu jak dla mnie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M konto usunięte
+13 / 13

Każdy robi jak uważa. Tak samo powinniście się odwalić od tych, którzy kupują plastikowe pierścionki jak i od tych, którzy kupują platynowe z brylantami. Myślę, że ślub i zaręczyny to jest tak indywidualna i intymna sprawa, że owszem możemy sobie mieć swoje zdanie ale od krytyki powinniśmy się powstrzymać, bo każdy ma inne pragnienia i marzenia. Nie wolno kogoś jechać za to, że wydał 10zł na pierścionek ale jeżeli wydał milion dolarów to tak samo nic nam do tego.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Kiciulek90
-4 / 6

@Marian_Janusz_Pazdzioch "Każdy robi jak uważa." - cóż za odkrywcze przemyślenia...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M konto usunięte
+5 / 5

@Kiciulek90 szkoda, że z całej wypowiedzi wyciągasz tylko to, bez kontekstu zupełnie :) tak ja wiem, że to żadne odkrycie ale wystarczy poczytać komentarze, żeby dojść do wniosku, że ludziom trzeba o tym stale przypominać i wciąż uczyć, że kowalski nie ma monopolu na życie Nowaka. Zobacz co się tu dzieje! zwolennicy tanizny jadą z góry na dół po zwolennikach drożyzny i snują teorie o tym jakim kto jest debilem, bo przepłaca, oczywiście zaraz zjawiają się "dziewczyny" twierdzące, że w ogóle nie dostały pierścionka i nawet go nie chciały, bo to głupota i bla, bla, bla... czekam tylko kiedy owe "dziewczyny" napiszą, że najpiękniejszym pierścionkiem zaręczynowym dla nich będzie wypranie sterty brudnych gaci narzeczonego i wylizanie mu gir - oczywiście pińcet plusów murowane od demoludków :P

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
E emiqwe
+2 / 2

@Kiciulek90 ktoś kto zarabia 10 x więcej niż Ty mógłby stwierdzić ze to z Twojej strony brak szacunku do swojej narzeczonej. Naprawdę chcemy oceniać ludzi na podstawie zawartości portfela ? szacunek to coś więcej niż obdarowywanie innych drogimi rzeczami.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Kiciulek90
-2 / 2

@emiqwe Nie zauważyłeś, że ja nie piszę o wartości w sensie złotówek, tylko wartości jako poświęconego czasu? Ktoś kto zarabia 10x więcej niż ja przez miesiąc (uogólniając) poświęci tyle samo czasu co ja na pracę, tylko jego jest 10x bardziej wartościowa. Obaj wydamy tyle samo czyli powiedzmy te 160 godzin.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar LocosPPG
0 / 4

Nie kupiłem dziewczynie pierścionka zaręczynowego. Nie mieliśmy dla siebie nawet obrączek na ślubie bo to idiotyzm nosić żółte kółeczko na palcu! Kupiliśmy sobie duże mieszkanie w ładnej okolicy, urządziliśmy je pod siebie na całkiem niezłym poziomie, zmajstrowalismy sobie córkę i jesteśmy ze sobą już prawie 11 lat. A teraz poproszę o zabranie głosu rozwodników i rozwódki po 2-3 latach związku o opinię, czy kółeczka na palcach były takie ważne w tym wszystkim?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar RomekC
+1 / 1

@LocosPPG
Ja, z kolei, swoją obrączkę zgubiłem kilkanaście lat temu. Czy nasze małżeństwo jest przez to gorsza albo lepsze? Ten incydent nie miał żadnego wpływu na nasz związek.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~taavi
+1 / 1

@LocosPPG A tak z czystej ciekawości - jak wzięliście ślub? Bo w ceremonii kościelnej założenie obrączek jest wymagane, w cywilnej chyba też?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar LocosPPG
0 / 0

Ślub cywilny bez szopki z szampanem, obrączkami itd.Facet powiedział to co musiał powiedzieć, my też, podpisaliśmy jakieś papiery, jakieś papiery nam wydali i poszliśmy do domu. Obecni byliśmy my ( to raczej logiczne:-)) świadkowie ( to kolejna bzdura ale muszą być) i nasza córka-bo nie było jej z kim zostawić. Nie było rodziców, teściów, braci - bo po co? Daty ślubu nie pamiętam-na pewno zimą bo zmarzłem po drodze.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
O olkox2001
-3 / 5

Tandetna baba, tandetny pierścionek...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Kandara
0 / 0

Tandetny to samo co tani, chociaż w wielu przypadkach to się łączy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Nellisali
+2 / 2

Ja postanowiłam z chłopakiem że zamiast pierścionka i innych takiech pierdół wyjedziemy gdzieś albo coś, to sprawa do dogadania, jak to woli.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A konto usunięte
+2 / 2

Brednie, a te zawsze mają największą liczbę komentarzy itd. Autor wali małego i patrzy ile ma z reklam.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem