Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
464 492
-

Zobacz także:


Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
avatar ~tyle_w_temacie
-5 / 35

synku, wam to się w głowach poprzewracało - ledwo skończył szkołę i chce miliony zarabiać. jest coś takiego co nazywa się doświadczenie, które ważniejsze jest od pychy, której nauczyłeś się w szkółce.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M Massai
+10 / 34

W IT "doświadczenie" to zbędna, bo przestarzała wiedza.
W IT najcenniejsze są bystrzaki co w 2-3 miesiące ogarną nową technologię, będą na niej pracować przez 2-3 lata, potem do piachu, bo weszło coś nowego.
A za 10 lat będziemy mieli środowiska 7 czy 8 poziomowe i programowanie będzie sprowadzało się do powiedzenia komputerowi co chcemy dostać...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~StaryWyjadaczIT
+10 / 16

Dlaczego Massai zostal zminusowany? Siedze w IT 15 lat i potwierdzam, ze tak wlasnie jest. NIGDY NICZEGO, czego uczono mnie na studiach, nie wykorzystalem w praktyce w firmach. I nie dlatego, ze sie nie uczylem na tych studiach (mialem 5.0 srednia i dbd na dyplomie). Po prostu w momencie konczenia studiów sporo wiedzy juz bylo "na wymarciu", a reszta w ogóle przestarzala. I to nie wina uczelni, bo gdy ja zaczynalem, to program byl nowy i swiezy. Przeterminowal sie w 5 lat, po prostu.

Aktualnie w pracy uzywam technologii, których uczylem sie w zeszlym roku. Rzeczy, których uczylem sie 5 lat jeszcze sie gdzies troche uzywa, ale juz malo. W IT przydaje sie takie -jakby to ujac- "doswiadczenie organizacyjne", ale wiedza, jako taka, przeterminowuje sie w 3-4 lata.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~Matalisman
+5 / 15

'doświadczenie' to zbędna wiedza - ryknąłem śmiechem :D

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
N nkg
+8 / 10

@Massai a żebyś wiedział, że "doświadczenie" w IT to bardzo ważna wiedza. Programowanie to jest tworzenie programu komputerowego, który rozwiązuje jakiś problem. Język i framework to tylko narzędzia. Na co Ci biegła znajomość narzędzia, jeżeli nie potrafisz zaprojektować programu, który rozwiąże problem?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S smyk2211
+11 / 11

"'doświadczenie' to zbędna wiedza" jprd algorytmy i sposób myślenia nie zmieniają od ponad 20 lat, zmieniają się tylko jezyki i biblioteki. Jak ktoś uczy się tego na pamięć to potem ma problemy, to trzeba rozumieć "abstrakcja" jest wymagana.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M Massai
0 / 0

Znajomość algorytmów i umiejętność budowania oprogramowania to wiedza wynoszona ze studiów. Owszem, muszą być to solidne studia.
Żadne "doświadczenie" nie da takiej wiedzy.
IT jest bardzo specyficzną dziedziną - człowiek który jest rok po studiach i przyszedł ze znajomością najnowszych rozwiązań prawdopodobnie okaże się cenniejszy i wygeneruje większe zyski niż stary zasiedziały pracownik, który ma podejście "ja mam doświadczenie, zawsze się tak robiło i było dobrze".
Taki to tak naprawdę jest szkodnikiem.
Wtedy było dobrze, teraz już nie jest.

Owszem długoletni pracownik, który się ROZWIJA, ale rozwija tak jakby nadal studiował, czyli uczy się masy nowych rzeczy - będzie najcenniejszy.
Ale jak się ma 40 czy 45 lat, to naprawdę człowiek traci napęd. Przestaje się chcieć.
IT to niewdzięczna dziedzina.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
L lech2
+9 / 17

Spoko mój brat informatyk, bazy danych, Warszawa. Zaczął chyba na 3 roku studiów jako tester- większość testerów nawet nie miało nic wspólnego z informatyką -20pln na rękę. Później szybko awansował. Studia kończył ze stawką ok. 100pln/godzinę. Po studiach dalej szybko awansował. Prezesem i współwłaścicielem firmy został zdaje się w wieku 33 lat. Z tego co mi opowiada płaci swoim pracownikom zdecydowanie więcej niż piszecie w democie. Ale pensja zdecydowanie zależy od tego jak różne sprawy pracownik ogarnia. Pojedyncze nagrody za skończony projekt idą w dziesiątkach tysięcy złotych. Zdobądź doświadczenie, pokaż, że "ogarniasz", jesteś słowny, odpowiedzialny to zarobisz grubą kasę. Jak obecny właściciel cię nie doceni to ktoś Cię chętnie podkupi.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 18 stycznia 2017 o 20:43

A Aliens_Hicks1
-2 / 6

@lech2 Taaa... zapomniałeś napisać kretynie że pracuje u ojca w firmie dlatego szybko awansował. Poza tym to Warszawa.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
L lech2
+1 / 3

@Aliens_Hicks1 nie miał żadnego wsparcia od rodziny (oczywiście poza wychowaniem, wykarmienie itp.). Od 3 roku studiów sam się utrzymywała, Nikt u mnie w rodzinie nie miał firmy IT, nikt mu pracy nie załatwił, nikt mu nie pomógł w awansie. Awansował, bo pracodawca na nim zarabiał i czym wyższe mu stanowisko dawał tym więcej na nim zarabiał. Zaczął na studiach od samego dołu. Został prezesem i dostał udziały- bo główny udziałowiec stwierdził że będzie mu się to opłacało. I wygląda, że faktycznie się opłaciło. Przestańcie tworzyć teorie spiskowe, na tym polega kapitalizm, że właściciel firmy chce zarabiać na firmie więc tak dobiera sobie pracowników, aby uzyskać maksymalny zysk.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~to_też_Alien_Hicks1
+1 / 1

@lech2 Oj ładna bajeczka. Chyba skopiuję i wyślę Smarzowskiemu, może nakręci o tym film.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
L lech2
-1 / 1

@Alien_Hicks1 Mój młodszy brat to naprawdę fajny facet. To, że nie wierzysz w jego osiągnięcia można uznać za komplement. Sam film myślę, że byłby nudnawy, takich historii jest pełno. Jakby został jakimś miliarderem albo został prezesem Apple to może ktośby się zainteresował. CEO w branży IT zwykle zostaje się w stosunkowo młodym wieku, a takich firm jak jego jest baaardzo dużo. Podałbym ci link do strony firmy, ale byłbym zbyt łatwy do odszukania. Za dużo świrów tutaj krąży

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S szypek
+9 / 13

Może temu, że programujesz w HTMLu ;D

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~Matalisman
+8 / 10

Programista, Wrocław, bez inżyniera.
O matulu, jak pierddolisz głupoty :D

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar DameMitHermelin
+10 / 12

Mała uwaga, jeżeli się ten chłopiec pulta o "zaawansowany angielski" w wymogach (w informatyce!?... No faktycznie, niesłychane żądanie) to marnie widzę jego przyszłość jako emigranta.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K Kompleksowy
+4 / 4

@DameMitHermelin - znam osobiście zaj****cie dobrego informatyka (programista), który... nie zna angielskiego :)

Znaczy się ,czytać potrafi, ale nie umie pisać i mówić :P

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar DameMitHermelin
+5 / 5

@Kompleksowy - Jak umie czytać, to wystarczy ;)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Sadunia
+12 / 16

bardzo rzadko ktos mnie zniecheca do siebie od pierwszego tekstu, temu kolesiowi sie udalo. jestem ciekawa czy ktos z was chcialby zatrudnic takiego dupka jak on? lekcewazenie z tekstu o mamie to az kapie, 2700 i benefity to obraza, a jedyny jasny punkt to wyjazd. ciekawi mnie czy studiowal prywatnie czy na panstwowej uczelni... jak na panstwowej to pozdrawiam serdecznie... jestem wroclawianka i mam troche znajomych informatykow, zarabiaja swietnie, bardzo duzo sie sie szkola na koszt firmy i sa najbardziej zadowolona grupa pracownikow jaka znam. podsumowujac dodam, ze duzo mieszkalam za granica i mimo tego, ze bylam na preferencyjnych warunkach, glownie jako studentka, to wiem jak to jest mieszkac w obcym kraju. wiec, zostaw ciezko pracujaca mame, ktora na pewno pomagala jak mogla, zebys mogl zostac informatykiem i jedz. w koncu pieniadze to jest to co w zyciu najwazniejsze. ps. mam nadzieje, ze nie byles moim studentem, odbiore to jako prywatna porazke.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S smyk2211
+2 / 2

Z tego co słyszałem to we Wrocławiu politechnika daje radę, a prywatne szkoły są raczej kiepskie. Ale ok, nie byłem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Sadunia
0 / 2

@smyk2211 nie ocenialam poziomu, ale zrodlo finansowania :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~RekturetIT
+18 / 20

Jestem rekruterem IT w duzej polskiej firmie. Pozwole sobie wyjasnic o co chodzi. Problemem jest to, ze dzis "wszyscy" koncza studia. A odkad ludzie naczytali sie, ze "w informatyce zarabia sie miliony", to "wszyscy" koncza studia informatyczne. Przychodzi wiec na rozmowe ogromna liczba chetnych i kazdy ma gigantyczne wymagania, bo sie naczytali, ze 'na dzien dobry', to oni powinni w ogóle dom i samochód dostac na wlasnosc. Po rozmowie wychodzi, ze jego wiedza jest "OK, ale do podciagniecia". W porzadku -- tacy tez sa potrzebni. Dostaje oferte. Ta oferta jest niska (nie az tak niska, jak w tym democie -- autor wybral chyba wyjatkowo biedne firmy). Dlaczego jest niska? Z kilku powodów:
1. Mamy co najmniej kilkudziesieciu kandydatów o podobnej wiedzy, doswiadczeniu na to miejsce.
2. Rotacja na rynku jest duza. Kandydat moze sie zatrudnic, firma zainwestuje w jego szkolenie, po czym on pójdzie do innej firmy.
3. W zwiazku z dwoma powyzszymi punktami, przyjmujemy kilku kandydatów (2-3) na 'jedno miejsce' wiedzac, ze dwóch z nich zmieni firme w ciagu roku (to nie jest wina naszej firmy -- w calym rynku jest duza rotacja).
4. Osoba, która zostanie i sie sprawdzi, moze liczyc na bardzo szybkie, bardzo duze podwyzki (siegajace kilkudziesieciu procent rocznie i mam tu na mysli liczby zblizajace sie do 100%).
5. Dzieki temu osoby, które sie autentycznie nie sprawdza, nie sa obciazeniem dla firmy (niska placa poczatkowa), a te, które sie sprawdza, zostaja nagrodzone zgodnie ze srednimi wynagrodzeniami rynkowymi (nie jestesmy idiotami i wiemy, ze trzeba placic pracownikowi co najmniej srednia w branzy, bo inaczej odejdzie).

Czy to wszystko jest dobre, zle, sprawiedliwe, czy niesprawiedliwe, to nie mnie oceniac. Chcialem jednak wyjasnic skad sie biora te "Debilne korpo, które oferuja mi minimalna krajowa, a przeciez ja jeste informatykie i chce milione".

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~RekturetIT
+6 / 6

Przepraszam za brak polskich znakow.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K Kompleksowy
+5 / 5

@RekruterIT
Witam serdecznie,

Swego czasu miałem rozmowę kwalifikacyjną na Analityka Systemowego (moje marzenie :), do niczego innego się z resztą nie nadaję, jeśli chodzi o informatykę :P) i wszystko szło gładko i przyjemnie, do momentu, gdy padło pytanie: "Ile by Pan chciał zarabiać?"
Z racji tego, że jestem na starcie swojej kariery (jestem w trakcie robienia studiów magisterskich, ale sytuacja rodzinna nie jest ciekawa, więc pewnie będę musiał z nich zrezygnować :( ) moje wymagania nie były wygórowane. Powiedziałem, że 2 000 zł BRUTTO na czas stażu i 3 000 BRUTTO po, co według mnie jak na Trójmiasto nie jest wcale dużo, wręcz przeciwnie.
Oczywiście wziąłem pod uwagę fakt braku doświadczenia, nie do końca pełnych kwalifikacji (choć w środowisku analitycznym się nieźle obracam i znam narzędzia CASE), więc swoje wymogi obniżyłem.
Odpowiedziano mi po 3 miesiącach (jak sam do nich zadzwoniłem), że od miesiąca mają nowego pracownika.

Więc jeśli faktycznie problemem stanowią wymagania kandydatów odnośnie zarobków, to podejrzewam, że w tamtym momencie powinienem powiedzieć, że chcę minimalną krajową (wtedy 1750 zł. BRUTTO), a po okresie próbnym 2000 zł. BRUTTO. Może być się zgodzili.

Wychodzę z założenia, że wpierw trzeba mieć doświadczenie i kwalifikacje, a pieniądze przyjdą same.
Ehhh... szkoda, że żadna firma na mnie nie postawiła :/

Ale nic, trzeba walczyć dalej o marzenia i się nie poddawać :)

Miłego dnia życzę :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~RekturetIT
+15 / 15

@Kompleksowy Powiem Ci tak: Jesli firma nie oddzwania (nawet z informacja, ze NIE zostaniesz przyjety), to powinienes sie CIESZYC, ze tam nie trafiles. Wyobraz sobie jak w takiej firmie traktuje sie pracowników.

Zycze powodzenia w dalszym szukaniu!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~Shidoh
+4 / 4

@Kompleksowy Jeżeli podasz niską kwotę jaką chciałbyś zarabiać to również może działać na twoją niekorzyść podczas rozmowy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K Kompleksowy
+4 / 4

@Shidoh
Wiem o tym doskonale, i weź tu bądź mądry. Powiesz za mało, uznają za lenia i niewartego uwagi. Powiesz za dużo, uznają za pazerniaka i jakie wielkiego "szefa, co to wie wszystko". najgorsze jest to, że każda firma ustala inne widełki.
Dla tak uczciwej osoby jak ja byłoby idealnie, gdyby firmy podawały widełki, wtedy mógłbym jasno określić, jak w moim przypadku wyglądałaby współpraca. Ale w Polsce póki co nie wytworzyła się jeszcze "kultura biznesowa", ale widać, że coraz więcej firm podaje wynagrodzenie w ofertach, więc jest tendencja wzrostowa, i to się chwali :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K kaczorex
0 / 0

Niestety taka jest prawda. Przesyt studentów na rynku pracy (zwłaszcza z podobnym wykształceniem) siłą rzeczy wymusza rywalizację o miejsca pracy i spadek wynagrodzeń.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~AIGHJ
+3 / 9

Gościu. jak Ty myślisz, że CSS i HTML to języki programowania, których do tego używa się razem z C++, to błagam, idź na budowę albo coś, hańbisz informatykę... A magistra to chyba kupiłeś od znajomego, bo żadna uczelnia by Cię z taką wiedzą nie wypuściła.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~TeżInformatyk
0 / 2

U mnie mamy webserwisy napisane w C++, więc "używanie c++ z html i css" nie jest tak do końca czynś kompletnie abstrakcyjnym. Aczkolwiek rozumiem, co miałeś na myśli i -faktycznie- tekst autora demota brzmi jak płacz dziecka, które nie bardzo zna się na tym, co chciałoby robić.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S smyk2211
+3 / 7

Te języki programowania są akurat łatwe, problem polega na tym pierniczeniu że programowanie jest łatwe i że programista zarabia miliony. Pracuje jako programista znam html, php, python, js, c++, css i nauka nowych to kwestia kilku tygodni, pracuje w polsce i nie narzekam na wypłate. Żeby było jasne nie mam nawet matury, bo zamiast obijać się w szkole to uczyłem się kodować. By być programistą trzeba ostro się uczyć a nie się obijać.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~Kykadyn
-3 / 7

@smyk2211 @smyk2211 Na razie to się tylko chwalisz kretynie, pewnie dostałeś robotę po znajomości, jesteś zwykłym kłamcą bo tu jest Internet tu można dowolną ściemę napisać. I jasne, już ci wierzę że taki debil bez matury jak ty mógł łatwo znaleźć robotę, a po skromności to już się domyślam jak "zarabiałą" twoja stara

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S smyk2211
0 / 0

Bo chłopie żeby kimś zostać to trzeba się uczyć a nie siedzieć na demotach i beczeć, ja zacząłem się uczyć programowania już w gimnazjum bo po prostu to lubiłem. A do matury nie podszedłem bo po technikum stwierdziłem że edukacja w szkole nie ma większego sensu i wole pracować, koledzy uczyli się do matury a ja robiłem zlecenia i zdobywałem doświadczenie.

O i żeby było jasne, w pierwszej firmie zarabiałem całe zero złotych przez 3 miesiące by później zarabiać aż 1400, po czym dopiero zacząłem zarabiać lepiej.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 19 stycznia 2017 o 19:21

S smyk2211
0 / 0

Gdybyś zamiast mnie hejtować zaczął się uczyć to też umiałbyś programować.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~g45h5j5
+5 / 5

pierd*lenie zwyczajne..... porobi rok za 2700, zmieni potem robote na taka za 5000, za 5 lat jak bedzie dobry to moze ok 10 k zarabiac, moze 20 k, zdalnie dla zagranicy 30 k.... sky is the limit....

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~Taka_Jest_Rzeczywistość
+4 / 4

30k to nawet w Szwecji nie płącą, więc trochę pojechałeś. Ale zgadzam się, że faktycznie w każdej firmie "na dzień dobry" dadzą Ci grosze, a dopiero po roku, czy dwóch, gdy się sprawdzisz, możesz liczyć na podwyżki (i to naprawdę solidne podwyżki).

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~ProgramistaZWroclawia
0 / 0

Tutaj pozwolę sobie odnieść się z autopsji do tego co pisze autor komentarza i tego co piszecie w odpowiedziach do niego.

10-20k w Polsce dla programisty to jest kwota do wyciągnięcia. Płace min. 10k bywają dostępne dla ludzi już z 2-3 letnim doświadczeniem (polecam popatrzeć sobie ogłoszenia z widełkami na Java, Android czy .NET senior developerów) o ile byli bardzo pracowici i nie twierdzili, że już wiedzą wszystko tylko pogłębiali swoją wiedzę.
Co do kwot 30k akurat za granicą (Szwecja, Finlandia, UK) są to kwoty do wyciągnięcia w przeliczeniu na PLN, problem jest tylko taki, że rzadko te firmy chcą zatrudniać zdalnie, a jeżeli już to nie za stawki lokalne tylko pojawia się tzw. dopasowanie stawki do stopy życia kraju, z którego pracujesz :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~Taka_Jest_Rzeczywistość
0 / 0

@ProgramistaZWroclawia Oczywiście rozumiem, że pracując w Szwecji można (w przeliczeniu) zarabiać 30k. Piłem jedynie do pracy zdalnej. Gdy mała zagraniczna firemka szuka kogoś zdalnie, to właśnie dlatego, by przyoszczędzić i wynająć taniego polaczka (co dla nas i tak jest niezłą kasą, więc wszyscy są szczęśliwi).

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A Aliens_Hicks1
0 / 2

ProgramistaZWroclawia chyba debil z Wrocławia, dzisiejsi pracodawcy przeginają z wymaganiami, chcą żeby kandydat wiedział wszystko a jak ktoś się wykaże to mu doj*bią obowiązków a nie dadzą podwyżkę!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~ProgramistaZWroclawia
0 / 0

@Taka_jest_rzeczywistosc - tu się z Tobą zgodzę. Nie bez powodu przecież klienci z USA, Niemiec czy generalnie z zachodu wynajmują nawet całe zespoły w polskich firmach. Pomimo dodatkowych kosztów (biura, komputery, benefity) dalej bardziej im się to opłaca niż szukać i zatrudniać kogoś u siebie. Plus po skończonym projekcie można zerwać współpracę, a wynajęty zespół i tak zaraz dostanie inne zadania :)
@Aliens_Hicks1 - nie musimy się obrażać, zresztą z Twoją kulturą to się nie dziwie, że nikt nie chcę takich ludzi zatrudniać czy z nimi dłużej pracować ;) Fakt - niektórzy pracodawcy przeginają, ale IT to rynek pracownika, pracodawca nie chcę się z Tobą po ludzku dogadać, to do widzenia i idziesz gdzie indziej nierzadko za lepsze pieniądze. Generalnie jeżeli jesteś b. dobry w tym co robisz to pracodawca nie może sobie pozwolić na wymaganie od Ciebie nie wiadomo czego bo szybko by Cie stracil, a znać się na wszystkim też nie polecam bo tak naprawdę dobrym nie bedziesz w niczym. Jestem też zdania, że "jak sobie pościelisz tak się wyśpisz". Jak dajesz sobie narzucać extra obowiązki i nadgodziny to też sam na to pozwalasz, więc nie uważam, że masz prawo narzekać. Nie daj się zadręczać. W tej chwili programistów jest na tyle mało (dobrych), że żeby wyrzucili Cię z pracy to naprawdę trzeba się postarać. Ogólnie albo pracujesz w kiepskiej firmie gdzie coś się robi, nie do końca dobrze i łatwo wymienić kadrę, bo managerowie są właśnie debilami albo wcale nie masz styczności z IT i gadasz od rzeczy. Jeżeli ta pierwsza opcja to pochodź sobie na rozmowy o pracę, uwierz mi jest dużo "porządnych" firm, które chętnie Cię zatrudnią, nawet z wąskim zakresem specjalizacji ;)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~lukasz_krk
+10 / 12

Ale bzdura. Właśnie jestem na urlopie i kończę pisać pracę magisterską, nie powinienem siedzieć na demotach... Ale odpiszę: w Krakowie mam ponad 10k. Ale pracę zacząłem jeszcze przed obroną inż.

Najgorszy typ ludzi jaki spotkałem w pracy, to pretensjonalne świeżaki jak autor tego demota. Nie, w informatyce nie chodzi wyłącznie o szybkie chwytanie nowych rzeczy. Doświadczenie jest potrzebne aby nie robić bałaganu, aby robić rzeczy w sposób przemyślany, solidny, niezawodny. To, że ktoś coś napisze, co działa, o niczym nie świadczy - zwykle bardziej ogarnięty gimnazjalista byłby w stanie coś wyprodukować w oparciu o stackoverflow. Najgorsze co może być to ludzie, którzy nie wiedzą co dokładnie robią, ale puszą się jak pawie. Widziałem już commity gości, którzy sami pisali sortowanie - autentyk!! O czystym kodzie nigdy nie słyszeli, o Uncle Bobie nigdy nie słyszeli. Nie są świadomi, że więcej kosztuje maintenance softu niż jego napisanie. Że kod jest częściej czytany (również przez innych!) niż pisany i dlatego musi być przejrzysty i zrozumiały. Jeśli coś zostanie napisane byle jak, jeśli rozwiązanie będzie kruche i oporne na modyfikacje, to przy próbie wprowadzenia jakiejś poprawki czy improvementu zaczną się sypać różne inne miejsca - ile ja już takich przypadków widziałem. Niektórzy zwyczajnie się do tego NIE NADAJĄ a pchają się bo słyszeli coś o dobrej kasie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M marucha79
+3 / 3

@Aliens_Hicks1 bardzo ktoś cię musiał skrzywdzić, że jesteś taki zgorzkniały. Tego współczuję. Ale też pomyśl - może rekruterzy, z którymi miałeś do czynienia, zorientowali się, że jesteś chamem bez cienia szacunku dla innych (co wyraźnie wynika z twoich komentarzy w tym temacie) i nie życzyli sobie mieć ciebie w swoim zespole, bez względu na twoje kwalifikacje. Nie miej o to do nich pretensji.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~to_też_Aliens_Hicks1
-3 / 3

marucha79 zgorzkniały to był twój ojciec jak posuwał w d.. twoją niedorobioną matkę, a poza tym śmieciu rekrutacje dopiero przede mną i nie myślisz chyba debilu że będę na nich używał takich epitetów jak na portalach rozrywkowych.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B BeautyLiesInTheEyeOfTheBeholder
0 / 0

@marucha79 - nie przejmuj się, "Aliens_Hicks1" ma ewidentnie ból d..y. Ani to mądre, a w dodatku widać problemy z interpretacją i czytaniem ze zrozumieniem. I w dodatku jak można zakładać, że w gimnazjum nie zna się angielskiego - ja od podstawówki uczyłem się tego języka. Widać ten biedny człowiek w życiu nie będzie w stanie niczego osiągnąć i tylko miota się w sobie ;)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 19 stycznia 2017 o 23:45

avatar ~to_też_Alien_Hicks1
-3 / 3

@BeautyLiesInTheEyeOfTheBeholder nie mówię kretynie że w gimnazjum nie ma angielskiego, są podstawy ale dzieciaki nie mają ochoty do nauki, na lekcjach bawią się smartfonami i oglądają czasopisma z gołymi laskami, a ból d..py to ty miałeś za młodu jak wuefista cię j..bał w szatni, hehehe

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Soka89
0 / 0

@lukasz_krk Chciałem również zabrać głos pod tym demotywatorem jako początkujący programista, student informatyki oraz aktualnie stażysta, ale Twój komentarz jest dokładnie moim głosem. Nie ma potrzeby powielać tego co już powiedziałeś. W pełni się zgadzam. Na hajs każdy leci, wokół studenciaki na roku to w nie tak małej części straszne lewusy. Najgorsi to Ci co sobie biorą Informatykę na drugi kierunek, no bo przecież po informatyce są dobre pieniądze! A jak trafiłem z takim do grupy na projekt to nawet tłumaczyć fachowe słownictwo muszę, bo nie rozumieją, programiści za dwa grosze. Przelatują przez studia byle jak, byle byle, a uczyć się nowych technologi to nie ma kiedy. Co tam nowych technologii, jak dziury zieją już u samych fundamentów wiedzy. Ech... potem 5 lat tacy studiują, a w CV nadal jakoś pusto. A Ty hejterze do góry, Aliens, lepiej stul dziób, bo Ci jeszcze żyłka pęknie od tego naparzania w klawiaturę nienawiścią. A co do ogólnego demota to okropny stek bzdur. Ja na stażu kręcę więcej niż ten domniemany "programista" HTML'a.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~he_he
+2 / 4

jak założy DG i po użera się parę lat z Zusami i skarbówką i innymi, to inaczej popatrzy na pakiety socjalne w korpo ;) ... szczerze w PL, najlepiej iść na państwówkę taką 7-15 do jakiegoś urzędu a popołudniami ciągnąć zlecenia prywatne (w korpo i tak będziesz harował do 18).... wtedy luz, etatem opłaci się rachunki, można wziąć urlop i L4, a to co się zarobi na prywatce ma się na czysto i bez stresu...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Hermes_Trismegistos
0 / 0

A ja myślałem 7 lat temu...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Ludwik_K
+3 / 5

mysle ze problem polega na tym, ze ludzie dali sobie wmowic (i to widac po komentarzach) ze 3k na rękę to kokosy i ze niby autor jest roszczeniowy, a to w duzym miescie minimum zeby jakos zyc samodzielnie nie jedzac smieci

also
kaufland teraz placi nowym pracownikom 2600 a po kilku latach 2900
to wiecej niz dostaja mlodzi inzynierzy

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 19 stycznia 2017 o 12:37

avatar ~eh_nooo
-3 / 3

@Ludwik_K młodzi pracownicy muszą zrozumieć, że pracodawca płaci za to na czym się sam zarabia, a nie za to jakie ma widzimisię pracownik lub jakie studia ukończył ...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Ludwik_K
+1 / 1

@eh_nooo tylko ciekawe dlaczego na zachodzie pracodawca da 5 razy tyle takim młodym ktorzy podobno "nic nie umio"

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A Aliens_Hicks1
+1 / 3

@Ludwik_K i wreszcie komentarz sensowny, polscy pracodawcy to świnie i sknery z gigantycznymi wymaganiami.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar kiraftw
0 / 2

A po co pracodawca ma dobrze płacić, skoro na jego miejsce z samego Wrocławia wychodzi po 200 mgr informatyki co roku, naszym problemem jest to, że mamy za dużo ludzi z wyższym wykształceniem, nie są to głupi ludzie, ale też nie są to jednostki wybitne. Taki mamy klimat, skończyłem matematykę stosowaną, więc wiem co piszę, wymagania mają pracodawcy jakbym miał być chodzącym geniuszem, ale prace najlepiej by było, żebym zaczął od stażu w ich firmie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K Kompleksowy
+1 / 1

@kiraftw - nie zgadzam się. Rozmawiałem z profesorkiem (prodziekan od spraw nauczania i związków z pracodawcami - czy jakoś tak, ogólnie koleś organizujący pracę po studiach itp.) i powiedział, że w tylko w Trójmieście roczne zapotrzebowanie na informatyków różnych specjalności to ok. 900, a moja uczelnia może rocznie "wydać" max 300.
Dlatego właśnie są takie rotacje o jakich wspomniał RekruterIT wyżej, większe firmy "kradną" pracowników tym mniejszym.
Są specjalności, gdzie pracę znajdziesz od ręki (programiści: PHP, .Net, Java i C++; sieciowcy i testerzy), a najgorzej mają sobie Analitycy i Projektanci (niektórzy twierdzą, że PM też mają ciężki żywot), ofert pracy jest ledwie kilka na cały region.
Co do hierarchii i awansów, oczywiście chciałbym od razu zacząć regularną pracę, może nie za maksymalną przewidzianą stawkę, bo to się ociera o pazerność, natomiast realia są takie, że z reguły zaczyna się od samego dołu, czyli od minimalnej krajowej +/- 10%.

Mam nadzieję, że znajdę w końcu firmę, w której się będę spełniał jako Analityk :) Jak mnie zatrudnią i będą dobrze o mnie dbać, to będą mieli pracownika nawet do mojej emerytury :P

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar kiraftw
0 / 0

@Kompleksowy ja swoje zdanie wyraziłem na podstawie swoich doświadczeń. Mam przyjaciela też po matematyce, chłopak jest bardzo zdolny i jest samoukiem informatykiem, znaczy się zrobił I rok studiów informatycznych, ale stwierdził, że mu to do niczego nie potrzebne i tak przeszedł przez 3 firmy, pracuje teraz zdalnie, ale na pół etatu i kokosów niestety nie zarabia, a szef mu kiedyś wyszedł z tekstem, zobacz ile ja mam kandydatów na twoje miejsce, kiedy kumpel chciał podwyżkę. Życze Ci byś znalazł wymarzoną pracę ;)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J JaJace
+1 / 1

Lublin
Dzwonię z ogłoszenia. "Potrzebna osoba do wydawania sprzętu wodnego"
Okazało się że potrzebuję patent bosmański. WTF? Brak słów.
Pozdrawiam

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Cascabel
0 / 0

@JaJace Tak, bo osoba wydająca sprzęt wodny jednocześnie sprawuje nad nim pieczę. Więc to było utajone ogłoszenie na bosmana :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~zyggy00
+2 / 2

szukami niani do siedzenia z 10m dzieckiem. od 9 do 17tej 5dni w tyg. 15zl na h (2400 na miesiac) jak dobiore weekendy i wieczory to wyjdzie więcej.
Warszawa - Nie ma chętnych.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Cascabel
0 / 0

Bo na takie ogłoszenia idą najczęściej emerytki, matki które są z własnym dzieckiem na macierzyńskim, albo emerytki. Poszukaj wśród tych drugich - studentki nie mogą sobie pozwolić na siedzenie z dzieckiem w takich godzinach pięć dni w tygodniu z reguły, a emerytki z reguły się nie podejmą opieki nad tak małym dzieckiem (na podstawie znajomości z pewną "opiekunką", ze studentami i relacji z poszukiwań niani wśród osób bliskich).

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 19 stycznia 2017 o 15:31

avatar ~Marcel_L
+1 / 5

jak jesteś dobry jak piszesz, to po pól roku dostaniesz podwyżkę, tylko trzeba pokazać ze poza wiedzą jest jeszcze umiejętność jej zastosowania w praktyce i chęć do pracy. Ale oczywiście każdy nasłucha się na studiach jak to dobry kierunek zrobił i zaraz myśli ze może 4000 na rękę wołać.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~ahaaaaaa
0 / 4

Nie dziwię się, że koleś nie umie znaleźć pracy jako informatyk skoro dla niego HTML i sql to języki programowania...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar solarize
0 / 2

Dla niektórych ten tekst może być za długi, aby przeczytać, bo nie mają na to czasu, więc skrócę: koleś skończył studia informatyczne, ma znikome doświadczenie - nie odróżnia HTML i SQL od języków programowania, obraził się, że nie chcą mu dać grubych tysiączków.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K KittyBio
0 / 0

Nie jestem z branży IT, ale mogę się wypowiedzieć jako pracobiorca i pracodawca. Po studiach nie było trudno dostać jakiejkolwiek pracy w branży biologicznej. Nie miałam ściśle skonkretyzownago celu - laboratorium, praca ze zwierzakami albo coś bardziej twórczego, w związku z tym byłam w paru miejscach na rozmowach. Były firmy co oferowały 1400 na rękę były też takie co 2000 i samochód firmowy. Nie miałam do nikogo pretensji, że zaoferował mi 1400 zł - nie miałam wielkiego doświadczenia. Tak czy inaczej załapałam się do nowej firmy - dostałam 1800 zł. Firma się rozwija a ja razem z nią - obecnie zarabiam 4200 na rękę + darmowe szkolenia i jakieś tam dodatki. Obecnie mam już doświadczenie i teoretycznie nic mnie nie trzyma tam, ale atmosfera jest świetna a pracę uwielbiam. W trakcie studiów zostałam także współwłaścicielem firmy ogrodniczej. Ostatnio poszukiwaliśmy ogrodnika -człowiek typu podlej, przesadź, przytnij. Ponieważ to ja głownie jestem odpowiedzialna za rekrutacje, w trakcie wielu rozmów nauczyłam się, że czasem lepiej zatrudnić osobę bez wykształcenia, ale z ogromną pasją i doświadczeniem niż świeżaka po studiach, który ma wymagania 10 k miesięcznie, samochód i wszystkie możliwe dodatki. Wiele młodych ( ja też taka byłam) chce po prostu mieć do napisania coś w CV. Człowiek inwestuje w szkolenie ludzi ( a ja tego straszliwie nie lubię),a oni po pół roku się zwijają i skaczą od jednej do drugiej firmy. Nie wiem jak Wy musicie żyć, że 2-3 tys na łapkę to mało. Ja nawet nie śmiałam marzyć, że po studiach ktoś zaoferuje mi 5 tys i wielkie dodatki.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K Kompleksowy
+1 / 1

@KittyBio
" nauczyłam się, że czasem lepiej zatrudnić osobę bez wykształcenia, ale z ogromną pasją i doświadczeniem niż świeżaka po studiach"
W IT nie do pomyślenia, by zatrudniono kogokolwiek bez wymaganych kwalifikacji. Ciężko mi to przyznać, ale zaraz po studiach sądziłem, że to głównie firma inwestuje w pracownika, przeszkoli i sprawi, ze będzie wartościowy, a uczelnia tylko naświetla pewne rzeczy, pokazuje możliwości rozwoju i daje podstawy do pracy. Niestety tak nie jest, wielu pracodawców chce mieć "gotowego" pracownika.

Oczywiście nie wszyscy, są pracodawcy perełki, którzy mają bogate programy stażowe. Niestety (dla mnie), wyłącznie dla programistów :/

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K KittyBio
0 / 0

@Kompleksowy Do laboratorium też nie wpuszczą osoby bez kwalifikacji. Zdaję sobie sprawę z tego, że większość pracodawców nie oferuje szkoleń. W swoim komentarzu chciałam zwrócić uwagę na 2 sprawy - pierwsza jest odnośnie wymagań - wymagania muszą być proporcjonalne do umiejętności i kwalifikacji i druga - pasja jest dużo ważniejsza w zatrudnieniu niż 100 szkoleń ( to także mój przykład, gdzie właśnie całkowicie zielonego świeżaka puścili na "salony", bo bardzo lubię robić to co robię i zazwyczaj również doszkalam się na własną rękę i fascynacja moim zajęciem jest wciąż żywa). Ale jak powiedziałam - na IT się kompletnie nie znam..

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P pablito0002
-1 / 1

To jakieś bajki. Nawet zaraz po studiach zarobki w tej branży są 2-3 krotnie wyższe szczególnie jeśli ktoś już ma doświadczenie bo pracował w trakcie studiów. Źle coś szukał. Dodatkowo po jakiś 3 latach pracy wchodzi się w inna rzeczywistość i można jako developer zarabiać 12-15KPLN. Mówię o Wa-wie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A Aliens_Hicks1
+1 / 3

@pablito0002 To ty p..dolisz bajki jakby twoja matka puszczała się z jakimś bajkopisarzem! Spróbuj poprosić o podwyżkę to wylecisz, a jak ktoś mówi że udało mu się pogodzić studia dzienne z pracą to jest j..banym kłamcą bo pracę od 8 do 16 nie da się pogodzić z wykładami i ćwiczeniami.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P pablito0002
0 / 0

@Aliens_Hicks1. Po pierwsze dzieciaku zachowujesz się jak zwykły cham bo wszystkie twoje komentarze zaczynają się od inwektyw wobec tego, którego komentujesz. Po drugie widać, że jesteś jeszcze dzieciak bo jakbyś znał rynek pracy IT to byś takich nonsensów nie pisał. Sądząc po twojej postawie jesteś najprawdopodobniej słabiutki, a to jak się odnosisz do ludzi wskazuje, że jesteś prostakiem i pewnie źle się z tobą pracuje. Na koniec jeszcze twoje podteksty seksualne nie dodają ci twardości, tylko świadczą, że jesteś prawiczek.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~ageere
0 / 6

kolego a tys myslal, ze jak magistera sobie strzelisz to na wejsciu dostaniejsz z 15k na reke?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~tyyy1
+1 / 1

było na murarza iść

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B bytterfly1
+3 / 3

Jeśli dla autora tych wypocin HTML i CSS to języki programowania, to ja się nie dziwię, że mu 2500zł proponują

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~Gość987123
0 / 0

Jakoś wierzyć mi się nie chce w te proponowane zarobki, ja swoim magazynierom płacę po 2 200 zł, informatyk (musi umieć naprawić kompa, podłączyć drukarkę itd.) zarabia prawie 3 tys. ściana wschodnia, podobno Polska B albo i C.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Albiorix
0 / 2

W Polsce spookojnie wyciągniesz 8 -12 tysi jako programista. 5-6 po szkole. Ale jest od cholery firm które polują na jeleni bo co szkodzi spróbować zaoferowac stu kandydatom grosze a nuz ktorys nie wie ile powinien zarabiać

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
H Henrar
0 / 0

Jeżeli oferują autorowi tego tekstu 2700 brutto, to pewnie gówno umie a wydaje mu się, że pozjadał wszystkie rozumy i mu się należy (a za nazywanie SQL/HTML/CSS językami programowania go powinien wrócić na studia a nie szukać pracy).

PS. Tyle technologii się wymaga, bo tak wyglądają ciągnące się latami projekty w korpo. To nie Janusz-Soft robiący proste stronki dla sklepów internetowych.
PS2. Rekrutowałem się do zagranicznych firm. Wymagania mają takie same, więc nie pieprz głupot.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~rozzx
+1 / 1

Żeby zaoszczędzić sobie czasu, od razu pytaj o widełki. Zanim się jeszcze wybierzesz. Trzeba przyzwyczajać firmy do tego, że ofertę podaje się z widełkami, albo do wiedzenia.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~JohnyT
0 / 2

Gościu jest żenujący, zrobił mgr i się mu w d**ie przewróciło. I jeszcze te k**wy co chwila...
Idź na budowę jako podawacz cegieł, bo do lepszych stanowisk i tam trzeba większej wiedzy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~itsnl
0 / 2

A mnie wcale nie dziwią oferty, jakie dostał autor tekstu. Pomijając kwestię czy zagranicą jest lepiej (bo jest... :) ):
- jak sam przyznał, ogarnia wymagane technologie "jako tako"
- jego doświadczenie: trochę pracował w firmie robiącej "stronki i sklepy"
Krótko mówiąc, nie spełnia wymagań pracodawcy, ale ale! - najwidoczniej ma potencjał rozwoju, jest nadzieja, że w ciągu roku/paru miesięcy będzie wystarczająco dobry, by firma zaczęła na nim zarabiać. Zanim jednak to nastąpi, wbrew wysokiego mniemaniu o sobie, będzie się głównie uczył, a bardziej doświadczeni pracownicy, których czas jest naprawdę drogi - będą poświęcać niemało czasu żeby go poprowadzić w procesie nauki, ewentualnie pomóc naprawić jak coś spierdzieli.

Jest ogromna różnica pomiędzy "programistą", który nigdy nie brał udziału w długoterminowym, cały czas rosnącym i zmieniającym się projekcie, a takim, który już nie jeden tego typu projekt ma za sobą. Jak duża? Mniej więcej to wygląda tak, że niedoświadczony programista nie tylko wymaga pomocy i robi to samo kilka razy wolniej, ale jakość kodu który tworzy jest o wiele niższa, skutkiem czego po jakimś czasie i tak trzeba go poprawić.

Ostatnia rzecz - autor narzeka na nadmiar wymaganych technologii. Przyznaję - wymaganie znajomości wszystkiego na poziomie "bardzo dobrym" to przesada, ewentualnie dosyć lekkie rozumienie tego określenia. Ale jeśli ktoś np. pracuje 3 lata jako frontend developer w niewielkiej firmie, która nie ma wielu pracowników a projekty ma oparte zarówno na Javie, ASP.NET jak i PHP - spełni te wymagania, i to wcale nie poświęcając prywatnego czasu na naukę tych technologii - wystarczy przykładać się do do swojej roboty, mieć jako taką łatwość przyswajania i korzystać z doświadczenia kolegów z pracy, którzy te technologie ogarniają. A dlaczego tak jest?? Ponieważ jak już się pojawiło w komentarzach - kiedy umiesz programować, umiesz odpowiednio projektować aplikacje, nauczenie się kolejnego języka nie jest żadnym problemem - w końcu robisz to samo, tylko trochę innymi narzędziami.

Pozdrawiam wszystkich którzy przeczytają ten komentarz w całości :P a startującym w branży zalecam cierpliwość - nawet jeśli startujecie zarabiając ~2-2,5k na rękę, możecie liczyć na duże podwyżki (uwzględniając po drodze zmiany pracodawców) kolejno po ok. 1 roku, 3 i 5 latach pracy, spokojnie kończąc na poziomie >10k miesięcznie. Jak na polskie warunki chyba całkiem zajebista perspektywa :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~Bez_Niku
+2 / 2

No cóż, tak to jest jak się głosuje na lewackie władze, które realizują w Polsce niemieckie interesy, zamykają polskie kopalnie, stocznie, fabryki i robią wszystko, żeby położyć nasz przemysł i wyprzedać nasz majątek narodowy wypracowywany przez pokolenia. Kupuje się w lidlach i kauflandach, ogląda szwabskie tefałeny i czyta tamtejszą prasę. Pluje się na wszystko co polskie, a szczytem dowcipu na imprezie jest wylewanie pomyj na prawicę, bo to takie modne i nowoczesne. To teraz proszę się nie dziwić, że żyjemy na poziomie afrykańskiej kolonii, zarabiamy promil tego, co na zachodzie, a wydajemy tyle samo albo więcej. Trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie skąd się wzięła taka sytuacja, z czego to wynika? Prawdopodobnie z tego, że mamy wciąż tendencję do gloryfikowania zachodu, w interesie którego jest nas zniszczyć gospodarczo. Rozumiem jeszcze postubeckie pokolenia odcinające kupony od emerytury dziadka, który pałował ludzi w stanie wojennym, oni maja z tego korzyści. Ale reszta ochotników chodzących na te marsze, popierających politykę sprzeczną z polskimi interesami i robiących z siebie debili to są chyba ludzie po lobotomii.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~Enmerkar
+1 / 1

Moim zdaniem jesteś rozpaskudzoną sierotą.
Jestem wykładowcą wyższej szkoły (stopień doktora, genetyka, musiałbyś się uczyć tego jakieś 10 lat do wystarczającego poziomu). Na rękę dwa lata temu dostawałem 2800 (teraz odrobinę więcej). Znam cały (prawie) pakiet Adobe. Programuję - takie hobby - całkiem nieźle w C++ (i paru innych językach, od czasów liceum - ale starych, jak Logo, Pascal, kilka odmian BASICa).
Ale Ty się żalisz, że nic nie umiesz, i odrzucasz pierwszą pracę za 2400.
Dno. Mam nadzieję, że już Cię w Polsce nie ma.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem