Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
212 263
-

Zobacz także:


Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
B Bihar
+5 / 9

Wydaje mi się, że to jest po prostu niewiadoma. Śmierć jest tylko jedną z wielu niewiadomych.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Pergamin
+2 / 12

@Bihar Śmierć nie jest niewiadomą. Jest jedyną, obok podatków, pewną rzeczą w życiu. Każdy umrze. Jedyną niewiadomą może być czy po śmierci coś jest i właśnie religie odpowiadają na to pytanie. Jeżeli będziesz prawy i podążał za naszymi wskazówkami, to Bóg cię wynagrodzi i będziesz miał szczęśliwe, wieczne życie. Jeśli zaś nie będziesz wierzył, to trafisz na wieczne cierpienie...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B Bihar
+3 / 3

@Pergamin no właśnie to miałem na myśli :) Źle się trochę wyraziłem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Centi
+8 / 20

Nie zgadzam się. Przedmiotem religii nie jest śmierć tylko życie - pytania o jego sens, powód, cel, a także rozważania co się z tym życiem dzieje dalej kiedy to doczesne się kończy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Pergamin
-1 / 11

@Centi Gdyby przedmiotem religii było życie, to określilibyśmy ją filozofią życia, moralnym kodeksem postępowania, etyką bądź czymkolwiek innym. Religia jednak idzie dalej - Wkracza w sferę wiary, pragnień człowieka i strachu przed tym co się dzieje po śmierci. Jeżeli nie byłoby śmierci, to religia byłaby niepotrzebna. Zauważ, że w chrześcijaństwie i islamie, a także wielu innych religiach, śmierć jest kluczowa. Życie człowieka jest rozważne pod kontekstem niechybnej śmierci - Jeżeli katolik będzie przestrzegał przykazań i zapisów Biblii, to czeka go życie wieczne. Oczywiście, religia zawiera wszelkie przepisy moralne, które mniej lub bardziej są realizowane, ale ostatecznie ma prowadzić to do osiągnięcia zbawienia - Wiecznego życia po śmierci. Gdyby śmierci nie było, nie było tego Małego Sądu Ostatecznego, to religia i wiara w Boga nie miałaby sensu. Ludzie wierzą, bo się boją śmierci i chcą wierzyć w szczęście po niej.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Centi
-4 / 6

@Pergamin: Przecież religia dokładnie tym jest: filozofią życia, moralnym kodeksem postępowania i pewną etyką - tylko po prostu ubrane w przypowieści czy fantastyczne wydarzenia. Ja uważam że jeśli religia faktycznie nie ma nic wspólnego z boskością i jest w pełni wytworem ludzkim - to został on stworzony z potrzeb trochę wyższych niż tylko strach przed śmiercią. Gdyby było tak jak mówisz to całą religię świata można by zamknąć w zdaniu "Świat i ludzi stworzył wszechmogący Bóg i kiedy umrzesz to będziesz dalej żyć w miejscu które przygotował dla ludzi" - i tyle. Bo po co więcej ? Po co przykazania, przypowieści, nauki o moralności ? Po co to wszystko skoro religia to tylko ucieczka przed strachem przed śmiercią ?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 19 października 2017 o 18:51

avatar Pergamin
-3 / 5

@Centi Kiedyś, na lekcji religii, ksiądz przywołał przykład Jezusa i cudzołożnicy. Pewnie znasz tą historię, kiedy faryzeusze wystawiali go na próbę, a on im odpowiedział, że kto jest bez winy ma pierwszy rzucić kamieniem, a potem powiedział do kobiety - "I ja ciebie nie potępiam, idź i nie grzesz więcej." Wszystko wygląda bardzo pięknie. Bóg nie potępia, a mówi tylko, żebyś więcej nie grzeszył. Ale, jak powiedział nam ksiądz, niektórzy uznali, że byłoby to zbyt proste ;)

"Świat i ludzi stworzył wszechmogący Bóg i kiedy umrzesz to będziesz dalej żyć w miejscu które przygotował dla ludzi" - To byłoby również zbyt proste... Człowiek nie działa i nie myśli w taki sposób. Obecnie jest mnóstwo ludzi, którzy podają w wątpliwość istnienie Boga, bo skoro Jest, to czemu pozwala na cierpienie itd? Tym bardziej byłoby w takim wypadku. Co to za Bóg, który A.Hitlerowi, Stalinowi i innym zwyrodnialcom żyć wiecznie w krainie szczęśliwości?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D Ddrek
+1 / 1

@Centi Gdyby było życie po śmierci, uwierz mi, że zmarło tyle mądrych ludzi, iż znaleźliby sposób żeby wrócić. Śmierć to zaśnięcie bez obudzenia. Koniec

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Centi
0 / 0

@Ddrek: Masz na myśli tych wszystkich ludzi których skumulowana przez wieki wiedza i doświadczenie ledwo oderwała nas od powierzchni planety ;] ?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
Y Yaroslao
+1 / 3

Taaak, to dlaczego wymyślili sobie piekło??

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar belzeq
-4 / 6

@Yaroslao Ponieważ chrześcijaństwo jest religią dla masochistów.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Arbor
+4 / 4

Z antropologicznego punktu widzenia to twierdzenie nie jest błędne. Są teorie mówiące o tym, że religia powstała po tym, jak człowiek uświadomił sobie śmierć- a wcześniej była magia. To tylko jedna z teorii.

Demot zawiera jednak błędne założenia.

1. "Prawdziwym przedmiotem poszukiwań religijnych nie jest Bóg, tylko śmierć". Nie śmierć, a to, co po niej zachodzi. Sama śmierć jest zjawiskiem czysto fizjologicznym, choć właśnie dzięki religii obrośniętym w symbolikę- uświadomienie sobie, że zwłoki pobratymca są czymś innym, niż zwłoki zwierząt, to według wielu teorii jeden z pierwszych czynników odróżniający nas od nich i jeden z pierwszych czynników pchających człowieka do rozpoczęcia tworzenia kultury. Śmierć nie jest żadnym przedmiotem poszukiwań- śmierć jest czynnikiem, który zmusił człowieka do założenia, ze jest coś więcej, niż fizjologiczne życie, żarcie, przetrwanie, rozmnażanie i rozkład.

2. Bez śmierci nie byłoby religii- to stwierdzenie jest wręcz głupie. Równie dobrze możemy założyć, że bez tlenu nie byłoby religii, bo by ludzi nie było. Podważanie istnienia Boga założeniem, że ci by go nie dostrzegli, gdyby byli nieśmiertelni, jest niedorzeczne. Śmierć, to jedna z niewielu pewnych rzeczy, które dotyczą absolutnie wszystkich i nie ma wobec niej wyjątków. Tu zachodzi zasada przyczynowości. Nieśmiertelność w postrzeganiu doczesnym i niereligijnym jest czymś pozbawionym logiki i sensu- czy to biologicznego, filozoficznego, czy chociażby ekologicznego.

3. "To strach przed śmiercią zmusza człowieka do poszukiwania tamtego świata [...]" - w warstwie czysto psychologicznej może tak być, ale w warstwie intelektualnej i duchowej już niekoniecznie, ale to już kwestia na długą dyskusję, niekoniecznie w komentarzach na demotywatorach.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~loopper
-1 / 1

Czy tylko ja uważam że życie w niebie nie ma sensu. Bez jakichkolwiek celów możliwości, rywalizacji nasze życie tam nie miało by żadnego sensu. Jeżeli miałbym tam tylko bezczynnie siedzieć to chyba popełnił bym ...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Antymonachomachia
0 / 0

W niebie nie ma czasu ani przestrzeni, ale mniejsza... mamy przecież wieczny cel: zrozumienie Boga.. nawet w niebie będzie on dla Nas zagadką i zawsze będziemy dążyli w kierunku Jego poznania. W niebie odczujemy to, czego raczej nie możemy odczuć tu na Ziemi i będziemy także dążyć do tej wartości tak, jak tu na Ziemi ganiamy za swoimi interesami. Będzie to miłość, lecz nie mająca pochodzenia z ego... Lucyfer przeciwstawił się Bogu, bo też nie rozumiał całkowicie Jego natury, gdyż wiedziałby, że to głupi pomysł przeciwstawiać się perfekcji.
To jest wiara, więc ten komentarz nie przemówi do większości ateistów. Boga się nie udowadnia, ale Boga się czuje. Ja czuję, że jest coś wartościowszego, niż egoistyczne zapędy i władza. Inaczej to wszystko, co Nas otacza nie ma sensu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Pergamin
+1 / 1

To tak jakby powiedzieć, że życie bez wojen i wyścigu zbrojeń byłoby nudne :D Podobno w niebie spływa na ciebie taka łaska, miłość i zrozumienie, że nie potrzebujesz niczego więcej. Po prostu jesteś zawieszony w szczęśliwości. Ale nie wiem mnie w niebie nie było i nie wiem czy to prawda.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~lnnvyyg
-2 / 2

A ja myslę, że poszukiwania religijne wzięły się, gdy zauważono ludzkie zło. Zaczęto szukać, szukać, aż "dokopano się do szatana", a potem tego, komu się sprzeciwił czyli Boga...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem