Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
58 104
-

Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
P Pieprzony_Ateista
+10 / 18

Powiedz to Szwecji. Tam wcale nie ma islamizacji. Ani trochę.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~Karol Marks
0 / 4

@zaymoon Psst i tak umrzesz kiedyś. A razem z tobą ostatnie pokolenie, które wierzyło w komunizm jak jacy$ religijni bigoci :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T konto usunięte
+17 / 21

Nie ma opisanej metodologii badania, więc najprawdopodobniej:

1. W jaki sposób wykonano badania? Nie napisano. Zwykle telefonicznie. W jakim języku zadawano więc pytania? Bo młodzi z pokolenia uchodźców często nie znają języka państwowego. Więc ich nie przepytano.
2. Ilu nie zechciało odpowiadać? Brak danych. Muzułmanie prawdopodobnie mieli na to wy...bane. Więc rzadziej odpowiadali, nawet jak się dodzwonili...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K kapitanmarchewa
+7 / 13

@zaymoon
ESS to moloch,wielka instytucja,upolityczniona, zależna od dotacji.Wiarygodna jak każda inna instytucja,której płacą politycy.
A przeczytałeś choć trochę o metodologii ESS? Korzysta ze schematów i modeli a często miarą jest tylko jedno pytanie.
Także wątpliwość czy ankiety ESS są bezstronne wobec niepoprawnych politycznie tez jest jak najbardziej zasadna.
Tym bardziej,że każdy w miarę zorientowany w temacie człowiek wie: sondaże są dynamicznym narzędziem kształtowania społeczno - politycznego a już dawno przestały być metodą opisu tejże społeczno - politycznej rzeczywistości.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ridan
+4 / 14

@kapitanmarchewa - jak to się mówi? ZAORAŁEŚ gościa. :-)))))))))))))))))

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ridan
-2 / 6

sliko, ty jesteś z wiochy zabitej dechami czy odwrotnie: "młody wykształciuch z dużego "mniasta", że masz jakieś kompleksy na temat pracy na roli ?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P przemol853
-1 / 5

@sliko - Najwytrwalszy z wytrwałych mściciel internetów i piewca jedynej słusznej ideologii. Człowieku, czy ty jesteś jakimś internetowym masochistą??? Jakimkolwiek komentarzem byś się nie podzielił to ludzie jadą po Tobie jak po burej suce. Wiesz kim jest Richard Dawkins? Ten największy piewca i propagator ateizmu już jakiś czas stwierdził, że warto być ateistą pod warunkiem, że mieszka się wśród chrześcijan. Chwalenie się takimi poglądami w innych częściach świata jest bardzo niezdrowe. Hindusi wykluczą cię ze społeczności, dla Buddystów będziesz zwykłym świrem, Muzułmanie od razu Cię ukamienują a dla Chińczyków (którzy co prawda religii nie wyznają ale poddają się nakazom konfucjanizmu, czyli systemu filozoficzno-religijnego) będziesz nic nie wartym śmieciem bez kręgosłupa moralnego.
Powiesz mi może, że trudniej znieść krzywe spojrzenia katoli w Polskim Państwie Kościelnym niż więzienie w Arabii Saudyjskiej? Rozważ to. Może kiedy uruchomisz zwoje to zdasz sobie sprawę, że jedyną tarczą ochraniającą Twoje życie przeznaczone krzewieniu "jedynych słusznych nowoczesnych poglądów" są Ci nasi rodzimi fanatycy, których jeszcze obawiają się napływowi fanatycy.
Może wtedy staniesz się przynajmniej niepraktykującym ateistą - dalej niewierzącym, ale przynajmniej nie będziesz wypisywał głupot w internecie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Franco1892
0 / 2

@przemol853
''a dla Chińczyków (którzy co prawda religii nie wyznają ale poddają się nakazom konfucjanizmu, czyli systemu filozoficzno-religijnego) będziesz nic nie wartym śmieciem bez kręgosłupa moralnego. ''
Nieprawda. Jest tam propagowany szeroko pojęty ateizm. Niedawno partia wprowadziła zakaz zbliżania się do kościołów osobom poniżej 18 roku życia - ze względów bezpieczeństwa. Nie chcą by kościół stał się piątą kolumną jak w PRL.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar GunMeat
+5 / 15

Powiedzcie mi - czy ten zaymoon jest naprawdę taki głupi?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M Mfawn
+6 / 10

@GunMeat Głupszy

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ridan
+4 / 16

@zaymoon - byle co jadasz i byle co gadasz. Natura nie znosi próżni. Jeśli ustępuje jedna wiara - zastępuje ją inna. Wolę chrześcijańskie "dobrem zło zwyciężaj" niż islamskie "allah akhbar''.


Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~Toril
-2 / 8

@ridan
Próżnia, to stan umysłu osoby myślącej że trzeba wybierać pomiędzy chrześcijaństwem a islamem. Przepraszam za "obrazę", ale sam jestem ignostykiem antyteistycznym, a więc nie jestem wyznawcą żadnej religii - i tylko ewentualny dowód na istnienie Boga lub On sam we własnej osobie mógłby to zmienić. Nazywając moje poglądy pejoratywnie "próżnią", obrażasz mnie. Kto wie, może mam bardziej "pełne" poglądy niż ty, gdyż w swej etyce opieram się m.in. na przeróżnych filozofiach, od łacińskich z czasów antyku, po elementy buddyzmu. Ale to ciągle ani nie wiara, ani czym bardziej nie religia.
Można po prostu nie wybierać nic. Nie uwierzysz, ale miliony Polaków żyją sobie na co dzień, o swej katolickiej wierze przypominając sobie w przypadku wesel, pogrzebów w Boże Narodzenie, Wielkanoc i może kilku innych świąt. To są praktycznie ateiści obchodzący tradycyjne polskie święta, bo wiary nie mają. Młodzi ludzie potrafią to dostrzec i otwarcie nazywają się ateistami, choć żyją tak jak ich rodzice i dziadkowie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K kapitanmarchewa
+4 / 4

@~Toril
1.Ciekawi mnie czy znasz różnicę między obrażaniem kogoś (a nazwanie braku wyznania próżnią społeczną w kwestii wyznania nie jest obrażaniem konkretnych osób bo to stwierdzenie faktu) a tym,że ktoś czuje się obrażony ( w tym wypadku chyba jest to obrażanie się na fakty)?
2.Zdanie "Ale to ciągle ani nie wiara, ani czym bardziej nie religia." powinno brzmieć "Ale to ciągle ani nie wiara, ani tym bardziej nie religia." I tu też się nie rozpędzaj za bardzo bo pomijając błąd językowy chyba nie masz świadomości jak wiele jest ideologii w różnych mutacjach współczesnych ateizmów.Swoją drogą z ateizmem jest jak z muzyką metalową,każdy fan stara si wynaleźć sobie jakąś oryginalną niszę,jakieś dark gothic death bass czy inne wynalazki .Ty mnie nawet miło zaskoczyłeś tym "ignostyzmem antyteistycznym".
3.Jest taki papierek lakmusowy po którym można poznać czy ktoś ma coś przemyślane czy tylko mu się tak wydaje.Trzeba poszukać w tekście takiej osoby dwóch wskazówek.Pierwsza to zapewnienie ,że się swoje poglądy opiera na "wiedzy"Ty tu masz niezły rozmach bo deklarujesz "od łacińskich z czasów antyku, po elementy buddyzmu". A druga to wnioski dotyczące wielkich grup społecznych.Ty tu piszesz o tym czym żyją "miliony Polaków". Zrozum, chłopie jeśli ktoś ma wiedzę to to widać i nie musi o tym zapewniać a przede wszystkim nie pisze tak jakby np.: znał poglądy "milionów" bo to ewidentnie pokazuje,że nawet nie wie,że nic nie wie (do tego filozofa dotarłeś?)
4.Pozdrawiam CIę serdecznie i życzę dalszych sukcesów na drodze ignostyzmu antyteistycznego,który zastanów się nad tym, może być dobrym narzędziem do łechtania swego ego zgraną iluzją ateizmu jako metody na zapisanie się do tej "oświeconej" części ludzkości.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 2 razy. Ostatnia modyfikacja: 25 marca 2018 o 6:46

avatar ~Toril
-2 / 4

@kapitanmarchewa
Jako że nie napisałeś nic - pozostaje ci tylko pogratulować metod erystycznych, które preferujesz stosować zamiast dyskusji.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~Toril
-1 / 3

@kapitanmarchewa
Aż odpiszę, co mi tam. Jak mi się zdaje, nawet nie wiesz jakie chwyty erystyczne zastosowałeś i jak wiele błędów logicznych popełniłeś.
Stwierdzenie faktu nie oznacza, że się kogoś nie obraża. To kwestia właściwego doboru słów i kontekstu. Każdą rzecz można powiedzieć uprzejmie albo i obraźliwie. Jak najbardziej można obrażać, mówiąc tylko i wyłącznie prawdę. Można komuś powiedzieć, że jest niewysoki - albo że jest kurduplem, który nadaje się przez to do przepychania rur w kanałach.
Oba to prawda. "Niewysoki" to milsze określenie "niski". Zaś osoby niskie często nazywa się kurduplami i taka osoba rzeczywiście posiada fizyczne predyspozycje do przepychania rur w kanałach. Ale czy to miłe? Cóż, może według ciebie tak.
Tak samo określenie "twoje poglądy to próżnia, spotkasz się z jakąś wiarą to z pewnością ją zaakceptujesz bo jesteś pusty" - jest zdecydowanie obrazą.
Jestem przekonany, że nie wiesz czym jest ateizm. Masz mylny pogląd że oznacza to brak wiary. Zapoznaj się z definicją - a najlepiej napisz własnymi słowami, co uważasz za ateizm. Od razu dodam - Bóg czy świat nadprzyrodzony to nie jest wszystko, w co można wierzyć, zaś definicją ateizmu zdecydowanie nie jest "brak wiary we wszystko".
I nie obrażaj. Też mogę napisać, że katolicyzm, chrześcijaństwo czy w co tam wierzysz to iluzja że należysz do kręgu wybrańców krwawego Boga i dzięki temu możesz z pogardą patrzeć na wszystkich innych, bo twój zazdrosny bożek zamierza pozabijać - albo torturować na wieczność, zależy jaką kto preferuje wersję - wszystkich innych. Możesz czuć się lepszy, bo będziesz żył wiecznie w szczęściu ze świadomością że inni będą mieli gorzej i to sprawia ci przyjemność z jaką nie potrafisz się rozstać.
I to jest całkowita prawda. Wybijał on całe miasto, a nawet utopił prawie całą ludzkość. Piekło też istnieje w niemalże każdej odmianie religii tego Boga. Ale jak wspomniałem, ujęcie tego w taki sposób zapewne nie jest mile odebrane. Zaś pseudopsychologiczna opinia o tym, dlaczego jesteś wierzącym to - jak wspomniałem - pseudopsychologia. I to obraźliwa.
Mógłbym przytoczyć sporo innych "zgodnych z prawdą" obelg wobec zwolenników Chrystusa. To byłoby dokładnie to samo, co twoje ocena że ktoś jest ateistą, bo podąża za modą i jego poglądy muszą być niespójne, bo posiadasz "genialną" metodę papierka lakmusowego.
Tworzenie charakterystyki psychologicznej bez dogłębnej rozmowy...
Przejąłbym się, gdybyś chociaż znał dziesiątą część moich poglądów. Ale nic nie wiesz, ale się wypowiadasz - cała twoja mądrość.
Twój "papierek lakmusowy" to tylko i wyłącznie twoja opinia. Nie określisz tym czy ktoś posiada przemyślane poglądy. To jest możliwe tylko i wyłącznie zapoznając się z nimi - a to oznaczałoby o wiele dłuższą dyskusję niż rzucenie kilku ogólnych wskazówek.
Tak, dotarłem do "tego filozofa". Pozwolę sobie zignorować oczywistą sugestię, że nie miałem okazji poznać, biorąc pod uwagę ilokrotnie katują nim w szkołach. A teraz wyjaśnię ci coś.
Czy wiesz, ile według większości sondaży jest katolików w Polsce? Czy wiesz, ile - według Kościoła Katolickiego - regularnie uczęszcza na mszę? Potrafisz dodać dwa plus dwa. Istnieją sposoby pozyskiwania wniosków odnośnie wielkich grup społecznych - i nie trzeba mieć do tego nawet wielkiej wiedzy ani rozmachu.
Zakresu mojej wiedzy nie znasz. Po prostu - nie znasz mnie. Oceniasz wyłącznie po jednym czy nawet kilku komentarzach, które bynajmniej nie są ani rozprawą o języku polskim ani wynikami badań wraz z całą bibliografią. Jeśli po czymś takim uważasz, że możesz sobie wyrobić opinię o innym człowieku... to wystawiasz opinię samemu sobie. Negatywną.
Za poprawienie dziękuję. Choć naprawdę, pisanie na demotach to nie jest na tyle istotna kwestia, bym poświęcał więcej czasu na poprawienie błędów niż to konieczne. Zaś czepianie się błędów jest uważane za niekulturalne.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ridan
+2 / 4

Toril, ale Ty czytaj ze zrozumieniem słowo pisane i nie wkładaj swoich wyrazów, których nie napisałem, w mój tekst. NIE nazwałem Twoich poglądów próżnią.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 25 marca 2018 o 17:44

avatar ~Toril
-3 / 3

@ridan
Skoro nie nazwałeś "próżnią", to logicznym wydaje mi się że jesteś niezdolny do zrozumienia napisanego przez siebie porównania. Osobiście potrafię czytać ze zrozumieniem - ale czy sam potrafisz napisać słowa prawidłowo oddające sens, który chcesz przekazać?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~Toril
-1 / 1

@kapitanmarchewa
Nie przejmuj się moimi anonimowymi wypowiedziami. Dalej czekam na odpowiedź, o ile zamierzasz ją udzielić.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P przemol853
-1 / 3

~Toril
Zanim znowu rozpoczniesz tyradę o "słowach obraźliwych" i "słowach nieobraźliwych" zadaj sobie pytanie czy prawda przekazana słowami wulgarnymi przestaje być prawdą?
Udzielasz się trochę w internetach to powinieneś wiedzieć, że stosowanie sztuczek oratorskich żywcem wyjętych z podręczników do komunikacji interpersonalnej się tutaj nie sprawdza. Jeśli ktoś chce coś przekazać, to nie będzie owijał w bawełnę - to nie jest konkurs krasomówczy. Problemem w takich dyskusja nie są słowa komentujących ale postawa odbiorcy (czyli Twoja) - to czy się obrażasz to już Twój problem. Nikt nie obrzucił Ciebie tutaj bluzgami, nie czynił osobistych wycieczek pod Twoim adresem, ani tym bardziej nie zaniedbał pewnych standardów kulturalnej wypowiedzi. To Ty zamiast podać konkretne argumenty zastosowałeś technikę manipulacji zwaną "atakiem personalnym". Sorry w internetach to nie przejdzie.
Rozpisujesz się o Bogu Żydów i Chrześcijan wyrywając zdarzenia i czyny z kontekstu, natomiast przesłanie jest o wiele prostsze, które Bóg podsumował by tak: "Macie tutaj taką książkę w której napisałem dla Was pewne prawa, których macie przestrzegać. Aha... I jak się nie będziecie stosować to macie tam też kilka przykładowych kar, które na Was spadną jak będziecie czynić występki. Więc lepiej będzie dla Was jak się zastosujecie."
I tutaj właśnie przechodzimy do kwestii postawy. Z wiary wynika pewna postawa życiowa, a właściwie dążenie do pewnego wzorca takiej postawy. Nie jesteśmy doskonali więc możemy tyko brać przykład z idealnego wzorca ale nie zawsze nam to wychodzi. To nic złego. I teraz się zastanów. Czy jako wojujący ateista przyjmujący opresyjną postawę względem wyznawców jakiejkolwiek religii nie stawiasz się w pozycji fanatyka religijnego, a właściwie antyreligijnego?
Piszesz, że sprzeciwiasz się narzucaniu wyboru między chrześcijaństwem a islamem. Przedstaw zatem inne rozsądne opcje.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~Toril
0 / 0

@przemol853
Prawda, niezależnie od sposobu przekazania istotnie jest prawdą. Brednie wypisywane przez ridana zaś prawdą nie są. Przypomnę, to osoba tworząca teorię ma obowiązek ją uzasadnić. Ridan w żaden sposób swojej hipotezy nie uzasadnił, więc nie muszę podawać żadnych argumentów - mimo że znalezienie takich nie jest problemem. Dla przykładu, argumentem jest choćby sam demot, a raczej zawarty w nim sondaż. Mniejsza o jego dokładność i sposób przeprowadzenia, ale czytając inne sondaże, tendencja jest podobna - młodzi ludzie wolą nie wierzyć w żadną religię i co najwyżej szanują tradycje rodziców/dziadków, praktykują rytuały ale w nie nie wierzą.
Danych statystycznych można zebrać naprawdę wiele. Choćby analizując jak przez ostatnie dziesięciolecia wygląda stosunek ślubów kościelnych do cywilnych, albo obserwując spadek wiernych uczestniczących w mszach lub przystępujących do seminariów. Ludzie coraz częściej wybierają brak wiary, zamiast przechodzić z katolicyzmu do innych religii. Nie ma zastępowania religii, jaką głosi ridan. Nawet na zachodzie wzrost muzułmanów wynika ze wzrostu imigrantów, a nie z masowej zmiany wiary.

Inna, rozsądna opcja? Już istnieje. Rozdział religii od państwa. Możesz wierzyć w co chcesz, tylko nie przymuszaj do tego innych. Tylko należy go przestrzegać, nie pozwalając ani katolikom, ani muzułmanom, ani innym grupom przymuszać innych do własnych poglądów.
Dodałbym jeszcze tylko - nie wyciągaj ręki po publiczne pieniądze. Ale wtedy należałoby rozwiązać konkordat, który w swych założeniach jest zabezpieczeniem interesu Kościoła. Niestety, Kościół Katolicki bardzo lubi domagać się pieniędzy, do których nie ma prawa...
To, w jakim zakresie państwo może i ma prawo ingerować to naprawdę obszerna kwestia, która w ciągu ostatnich tysiącleci wielokrotnie była poprawiana, ale zasada podstawowych wolności jest prosta - dopóki nie zagrażasz społeczeństwu (tj. innym), możesz robić co tylko zechcesz.

Jeśli znasz Biblię, to zapewne znasz właściwe fragmenty dotyczące obowiązków wierzących względem innowierców/niewierzących. Chrześcijanin powinien głosić Ewangelię, pouczać innych, ale respektować wolną wolę - a nawet prawo do grzeszenia - innych ludzi. To Bóg osądzi, nie żaden człowiek.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P przemol853
0 / 0

@~Toril Fajny projekt. Podaj szczegóły jak go zrealizować...
Jak mawiał jeden z moich nauczycieli "Z liczbami się nie dyskutuje... Co najwyżej z ich interpretacją." Piszesz, że jest coraz mniej ślubów kościelnych w stosunku do cywilnych. Ale czy poczyniłeś dalsze rozważania? Kościół nie dopuszcza rozwodów i ponownego zawierania ślubów kościelnych, prawo cywilne już tak? Czy uwzględniłeś w swojej interpretacji te wartości? Czy uwzględniłeś liczbę związków nieformalnych? Z tego co wyczytałem prawie 30% ślubów cywilnych to "kolejne" związki rozwodników. Oni nie mogą już wziąć kościelnego. Kolejną sprawą są związki sakramentalne poprzedzone ślubem cywilnym. One nie są liczone jako śluby konkordatowe w statystyce. Takich jest pewnie z 10%. Po prostu jak się przyjrzysz uważnie tematowi to się okaże, że nie jest tak prosto jak się wydaje.
Piszesz o tym, że ateizm jest nieuchronny a wystarczy spojrzeć na Światowe Dni Młodzieży. Bardziej liczne niż w Polsce były chyba tylko te w Południowej Ameryce.
Inną sprawą jest otoczenie z którego się wywodzisz. Jeżeli Twoja rodzina i znajomi to niewierzący, albo niepraktykujący to sam nabierasz przekonania, że wszyscy już są tacy sami.
Spójrz choćby na YouTuba. Jest tam kilka kanałów prowadzonych przez młodych ludzi, którzy zajmują się taką medialną ewangelizacją. Mają całkiem duże grono subskrybentów. A jakoś nie chce mi się wierzyć, że stare babcie od ojca dyrektora pozakładały sobie konta.
Ale wracając do rozdziału religii od państwa. Powiedz mi jak chcesz to przeprowadzić? Bo wg mnie się nie da. Co? Powiesz katolikowi tekst w stylu "Jesteś katolikiem, ale to w co wierzysz nie może mieć odbicia w Twoim podejściu do władzy. Dlatego od jutra zaczynasz chodzić na marsze LGBT i czarne protesty." A co jeśli ktoś nie jest katolikiem, czy w ogóle chrześcijaninem a jest zadeklarowanym przeciwnikiem aborcji. Co?To nie jest możliwe? W Polsce jest co prawda niewielu muzułmanów ale większość z nich jest przeciwko aborcji.
Chyba, że masz na myśli coś takiego, że wszyscy deklarujący przynależność do jakiejś wspólnoty religijnej mają raz dwa ładować się do wagonów i do gazu. Ale w takim przypadku nie mamy o czym rozmawiać.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~nika_09
+1 / 5

przecież deklarowanie ateizmu nie oznacza braku akceptacji dla islamu!!!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
Z konto usunięte
0 / 2

Islamiści są w niewielkim % ale chcą mieć decyzyjność jakby byli większością.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K konto usunięte
-5 / 9

I gdzie ta wasza islamizacja Europy, ziemniory? Już nie możecie pokrzepić swojego ego.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~nika_09
0 / 2

@KubusLodziara przecież się wysadzili, więc nie mogli wziąć udziału w ankiecie, skoro trafili do tego swojego raju z 72 dziewicami

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~tirman
+1 / 3

Twórca demota w d.. był i raczej g... widział. Proponuję ruszyć szanowną, pojechać, pooglądać, porozmawiać, wrócić i stworzyć jeszcze raz demota o niby-islamizacji. p.s. Skąd WY się bierzecie???

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~Lisohien
0 / 2

ty Ahmed przebiegły jesteś ale nas nie nabierzesz

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Sajotyn
+1 / 1

Skąd się to wzięło w Czechach?, czy w Estonii, historia ostatnich 100 lat jest dosyć podobna do Polskiej czy Litewskiej które są na samym końcu

Odpowiedz Komentuj obrazkiem