Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
32 40
-

Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
avatar bezn
+3 / 3

Nauczania klasycznego, którego wieku bo jeśli mówimy o początkach formowania się państw i roli łaciny to myślę, że nie ma tutaj jednak pola do rozwoju. Jeśli mówimy o klasycznym wykształceniu wieków XVI i XVII to pewne elementy na pewno były by cenne jak chociażby umiejętności retoryczne. Jednakże, moim zdaniem, łacina, jako język wymarły nie ma tego samego potencjału który miała przed wiekami. Owszem może być pomocna jako rozwijająca kompetencje kulturowe czy zdolności językowe ale raczej w roli ciekawostki.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Arbor
0 / 4

@bezn , klasyczne nauczanie cały czas przechodziło pewną ewolucję i dostosowywało się do potrzeb wieków. Nie chodzi tutaj o to, aby wyciągać z lamusa XVII-XIX- wieczne podręczniki i nauczać, jak w nich jest napisane, a raczej o to, żeby powrócić do pewnej podstawy, która sprawdzała się przez tysiąc lat, a zakończyła się nie poprzez logiczne odejście od tradycji na rzecz lepszej formy nauczania, a poprzez praktycznie zniesienie modelu klasycznego na rzecz modelu marksistowskiego, a następnie krytycznego.

Te podstawy, to nauka języków starożytnych (greka, łacina), autonomia uniwersytecka i wolność intelektualna uczelni, jasno określona hierarchiczność w systemie edukacji (uczeń jest od uczenia się, a nauczyciel od nauczania- niby oczywiste, a dzisiaj niekoniecznie) i odejście od przesądu, że wykształcenie ogólne jest niepraktyczne i pogarsza kształcenie się ukierunkowane.

Robiono już wiele badań na ten temat i stwierdzono na przykład, że nauka kaligrafii usprawnia naukę matematyki, a nauka łaciny pomaga w myśleniu logicznym i przyczynowo-skutkowym.

Na przestrzeni wieków (o czym pisał właśnie Tadeusz Zieliński w "Starożytności antycznej, a wykształceniu klasycznym", z czego zaczerpnąłem ten cytat z demota) kilkukrotnie odchodzono od nauki łaciny i greki, ale po jakimś czasie do tego powracano, ponieważ efekty były takie, że uczniowie wychodzili ze szkół znacznie gorzej wykształceni i mieli większe trudności w przyswajaniu tej "praktycznej i potrzebnej" wiedzy, dla nauki której zrezygnowano z tej "niepotrzebnej" greki i łaciny.

Dowodu na to nie trzeba szukać daleko- od kiedy greka nie funkcjonuje już w nauczaniu, jego poziom znacząco się obniżył jednak prawdziwy upadek edukacji nastąpił po zniesieniu łaciny. Według śp. prof. Wolniewicza ponad połowa dzisiejszych magistrów nie byłaby w stanie zdać przedwojennej matury i szczerze mówiąc się z nim zgadzam, bo znam wielu magistrów...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 10 sierpnia 2018 o 0:22

avatar bezn
+1 / 1

@Arbor, widzę w Twojej wypowiedzi tęsknotę za pewnym modelem i sposobem myślenia, który minął i , ze względu na szeroko rozumiane zmiany kulturowe, nie sądzę aby miał szansę wrócić w równie wydajnym modelu. Myślę ponadto, że każda dodatkowa aktywność może wspomagać naukę podstawowych przedmiotów szkolnych np. nauka gry na instrumencie ma bardzo dużo wspólnego z matematyką ponieważ nuty mają określone wartości, metrum itp. sama idea pitagorejska odnosiła się do ,,muzyki sfer"; nauka języków generatywnych (np. języki pochodzenia germańskiego) może wspomóc zdolności logicznego myślenia poprzez swoje naturalne uporządkowanie. Wydaje mi się, ze chciałbyś aby uczniowie, kończąc edukację, mieli określony ,,szkielet wiedzowy" - wydaje mi się to dość utopijne. Dlaczego? Umberto Eco powiedział kiedyś, że ówcześnie człowiekiem inteligentnym nie jest ten kto ,,posiada wiedzę" ( w rozumieniu oczytania) ale ten, kto wie jak dotrzeć do źródła i je wykorzystać w razie potrzeby. Chciał przez to zwrócić uwagę na fakt, iż wiedza pomnaża się ówcześnie w nieporównywalnie większym stopniu niż to bywało do tej pory i bycie erudytą nie oznacza tego samego, co mogło oznaczać kilkadziesiąt lat wstecz. Dobrze mieć wspólne kompetencje kulturowe -jednak sądzę, ze nauczanie łaciny czy greki nie poprawi ich ponieważ kanon wiedzowy nie jest stały i trudno o to z praktycznego punktu widzenia, niestety. Świat się stał globalną wioską - zatem jak wybrać kanon, który byłby ,,odpowiedni"? Tu zahaczamy o politykę niestety a tam gdzie wchodzi polityka nie spodziewam się dobrych owoców.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Arbor
+1 / 1

@bezn , nie wiem, czy tęsknota, bo uczyłem się w zwykłem publicznej szkole, która nie nauczyła mnie nawet angielskie, a kiedy chodziłem do szkoły, to łaciny nie było w niej już od wielu lat.

"i , ze względu na szeroko rozumiane zmiany kulturowe, nie sądzę aby miał szansę wrócić w równie wydajnym modelu."

Zgadza się. Trzeba sobie tylko postawić trzy pytania: 1. Dlaczego i w jaki sposób klasyczny model nauczania się zakończył? 2. Czy zmiana spowodowała, że nauczanie stało się bardziej wydajne i lepsze? 3. Czy powrót do modelu tradycyjnego, oczywiście dostosowując go do współczesnych realiów jest niemożliwy do uzyskania?

Po pierwsze tradycyjny model został zastąpiony obecnym nie na zasadzie naturalnej zmiany, a praktycznie rzecz biorąc siłą, kiedy do polityki weszły osoby kierujące się ideologią marksistowską (w naszym regionie) lub postmarksistowską (na zachodzie). Po drugie efekty zmiany modelu nauczania jednoznacznie wskazują na fakt, że jest to zmiana na gorsze, nie na lepsze. Do II WŚ polska elita naukowa stała na poziomie światowym, zresztą artystyczna również. Trzeba sobie zadać pytanie, dlaczego dzisiaj poziom naukowy Polaków jest tak żałosny, choć obiektywnie rzecz biorąc poziom nauczania elementarnego jest u nas znacznie wyższy, niż na zachodzie. Po trzecie trzeba zwrócić uwagę na kilka faktów, np. taki, że w krajach, które znajdują się w czołówce pod względem naukowym, nadal jest obecne szkolnictwo w modelu klasycznym, choć są to szkoły tzw. elitarne, czyli wyłącznie dla nielicznych. Dlaczego zatem wprowadzenie powszechnej edukacji w tym modelu miałoby być nieprzystające do czasów współczesnych?

"Myślę ponadto, że każda dodatkowa aktywność może wspomagać naukę podstawowych przedmiotów szkolnych np. nauka gry na instrumencie ma bardzo dużo wspólnego z matematyką ponieważ nuty mają określone wartości, metrum itp. sama idea pitagorejska odnosiła się do ,,muzyki sfer"; nauka języków generatywnych (np. języki pochodzenia germańskiego) może wspomóc zdolności logicznego myślenia poprzez swoje naturalne uporządkowanie."

Owszem. Kiedyś tego uczono, dzisiaj w ogóle o tym się nie myśli. Dlaczego? Model klasyczny, to nie tylko łacina i greka, ale również sposób nauczania oraz dość wszechstronne zajęcia, np. muzyczne.

"Wydaje mi się, ze chciałbyś aby uczniowie, kończąc edukację, mieli określony ,,szkielet wiedzowy" - wydaje mi się to dość utopijne."

Nie tyle "szkielet wiedzowy", co rozwinięty aparat poznawczy ułatwiający już ukierunkowaną naukę oraz chciałbym, abyśmy wyszli z kulturowego analfabetyzmu. Fakty są takie, że nie znamy własnej kultury, ciężko nam zrozumieć historię Europy i często nam ją poznać między innymi dlatego, że nie mamy pojęcia, jakimi wartościami i jakim sposobem myślenia operowano jeszcze 100 lat temu. W tej chwili żyjemy w oderwaniu od dwutysiącletniej tradycji i pod wieloma względami poruszamy się, jak dzieci we mgle, o czy napisał już jeden użytkownik poniżej.

Umberto Eco był niewątpliwie erudytą i człowiekiem o wysokiej inteligencji, ale nie przykładałbym wagi do jego opinii, a już na pewno nie opinii w kwestii edukacji. Umberto Eco był komunistą i przez większość swojego życia świadomie i z premedytacją zakłamywał epokę, w której się specjalizował- średniowiecze. Mało jest w przełomie XX/XXI wieku tak wielkich szkodników, jak on. Oczywiście Bóg nie pozbawił go talentu i pisał świetne książki. Świetne, nie oznacza jednak, że zawierały w sobie realną mądrość.

"Świat się stał globalną wioską - zatem jak wybrać kanon, który byłby ,,odpowiedni"? Tu zahaczamy o politykę niestety a tam gdzie wchodzi polityka nie spodziewam się dobrych owoców."

Jeśli uwolnimy szkolnictwo i zapewnimy autonomię uniwersytetom względem państwa, to zacznie się wolność naukowa. Wtedy praktyka pokaże, jakie metody nauczania są lepsze. Takie jest moje zdanie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 10 sierpnia 2018 o 14:12

G Glupiec
+2 / 4

Łacina, propedeutyka filozofii, logika klasyczna i greka dla ambitnych. Bez tego jesteśmy jak dzieci we mgle, które nie wiedzą skąd przyszły, dokąd zmierzają i jak czytać znaki.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M MasterYoghourt
-3 / 5

Nauka łaciny nie uczyni nikogo mądrzejszym. A Pismo Święte nie tłumaczono na rodzime języki, bo wierni mogli by zauważyć daleką rozbieżność między tym co tam pisze, a tym co robi kościół.

Tego czego brakuje we współczesnym świecie to zachęcania do myślenia krytycznego, do własnego dochodzenia pewnych prawd. Niestety, ale ten świat jest nastawiony na bezmyślność, podawane informacje są zwykle opatrzone komentarzem lub oczekiwaniem określonej postawy. Nie ma być nic twórczego tylko wszystko ma być odtwórcze, powtarzane. 99,9% dyskutantów z jakimi się spotkasz będzie powtarzało stanowisko zasłyszane z telewizji.

Obecny stan rzeczy, czyli promocja bezmyślności i skupienie na świecie materialnym to nie jest zrządzenie losu. To wynik świadomych decyzji podejmowanych przez elity. To nie jest jak ci się wydaje pole do dyskusji, pole do zagospodarowania trafnymi spostrzeżeniami, świetnymi pomysłami. To jest starcie idei, w której jedna głosi, że ludzie mają być bezmyślnymi zwierzętami ledwo ponad małpami, posłusznymi klientami, żołnierzami, parobkami (stan obecny). A drugą, która widzi człowieka jako byt potrafiący się wznieść znacznie wyżej intelektualnie i moralnie. Ty wspierasz tą drugą, ja także, ale to, że nie jest ona wprowadzana, to jak wcześniej wspomniałem, nie jest przypadek.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Arbor
+2 / 2

@MasterYoghourt , nie twierdzę, że to przypadek. Owszem, to w pewnym sensie wojna, tylko chodzi o to, aby ludzi uświadomić, że jest jakiś poważny problem, ponieważ w warunkach demokratycznych nie można sobie pozwolić na wiele więcej.

"Nauka łaciny nie uczyni nikogo mądrzejszym. A Pismo Święte nie tłumaczono na rodzime języki, bo wierni mogli by zauważyć daleką rozbieżność między tym co tam pisze, a tym co robi kościół."

Nie napisałem (ani nie zacytowałem), że łacina uczyni kogokolwiek mądrzejszym. Badania jednak potwierdzają, że nauka języków klasycznych ułatwia naukę innych przedmiotów, w tym ścisłych. Pismo Święte natomiast przez wiele wieków nie tłumaczono właśnie z powodu tego, jaki podał w swojej książce Tadeusz Zieliński (bynajmniej nie wielki przyjaciel Kościoła), natomiast później zaczęto tłumaczyć, choć twierdzi się inaczej. Już ponad 200-300 lat przed buntem Lutra większość fragmentów Biblii była tłumaczona na hiszpański, włoski, angielski i jeszcze jakieś języki, których nie pamiętam, więc nie chcę kłamać. Problem polegał na tym, że wtedy nie znano druku, więc zarówno ilość przetłumaczonych Biblii, jak i ich dostępność była znacznie utrudniona. Luter był o tyle bystry, że do swojej propagandy wykorzystał nowe technologie, które ułatwiały rozprzestrzenianie się jego wersji dziejów historii. Do dzisiaj to pokutuje.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem