Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
1671 1765
-

Komentarze ⬇⬇

Zobacz także:


Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
T tomkosz
+20 / 36

co za bzdura i kiepska manipulacja. to sie nigdy nie wydarzylo, a Einstein byl ateista.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T tomkosz
+14 / 20

Czy dla ciebie informacja że ta historia jest wyssana z palca ma znaczenie? Proszę o dowód na to że Einstein w ogóle kiedykolwiek był wierzący, bo nie znam takiego.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar JanuszTorun
+1 / 17

@tomkosz
Einstein był geniuszem. I nawet jeżeli sam był ateistą, to mógł wykazać błędy w argumentacji profesora. Przekonania to jedno, a umiejętne, przekonujące argumentowanie przekonań, to co innego.
Ja zapewne nie jestem geniuszem, jak Einstein, ale jestem w stanie dostrzec błędną argumentację nawet w sytuacji, gdy ktoś chce dowieść czegoś zgodnego z moim przekonaniem. Uważam bowiem, że nie wystarczy mieć rację. Trzeba jeszcze tę rację prawidłowo argumentować, bo przez błędną argumentację można zaszkodzić swojej sprawie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~7th_Heaven123
+10 / 16

problem w tym, że ta łzawa historyjka jest tak dziurawa logicznie, że Einstein były śmiertelnie obrażony.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P Prally
+3 / 7

@JanuszTorun,
ten tekst to fałszywka, poza tym jest tak słaby że byle student po pierwszym roku filozofii by zmasakrował argumentację fałszywego Einsteina

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
L likkaq
+47 / 65

Albert Einstein pisał 3 stycznia 1954 w liście do filozofa Gutkinda: "Słowo » Bóg «jest dla mnie niczym więcej niż wyrazem i wytworem ludzkiej słabości, a Biblia zbiorem dostojnych, ale jednak prymitywnych legend, ponadto dość dziecinnych. Żadna interpretacja, niezależnie od tego, jak subtelna, nie może tego zmienić".

List jest autentyczny, istnieje fizycznie

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
E emerk
-2 / 2

@likkaq To, co mówił profesor było bardzo mądre. To, co uczeń częściami, ale głownie głupie, logika jego jest głupia, ma z nią ogromy problem. Skoro nie jedna czaszkę otwieraliśmy, w każdej znajdował się mozg, ba nie było przypadku by było odwrotnie, gdy istota żyła i funkcjonowała normalne. Nawet u zwierząt, to skoro pan profesor żyje, do tego myśli, pokazuje, że mózg musi tam być. Są to dwa argumenty pokazujące, że on tam jest, tu nie mam mowy o wierze, chodzi tylko i wyłącznie o logikę. W każdej, która funkcjonowała był to i musi być w tej proste. To pokazuje ze student jest głupi, i nie potrafi logicznie myśleć. Chodź nie można powiedzieć, że brakuje mu inteligencji.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
E emerk
+1 / 9

@likkaq To, co mówił profesor było bardzo mądre, z resztą to, co uczeń też. Lecz, uczeń ma problem z logiką. Skoro nie jedna czaszkę otwieraliśmy, w każdej znajdował się mozg, ba nie było przypadku by było odwrotnie, gdy istota żyła i funkcjonowała normalne. Nawet u zwierząt, to skoro pan profesor żyje, do tego myśli, pokazuje, że mózg musi tam być. Są to dwa argumenty pokazujące, że on tam jest, tu nie mam mowy o wierze, chodzi tylko i wyłącznie o logikę. W każdej głowie, która funkcjonowała był to i musi być w tej - proste. To pokazuje błędne logiczne założenia studenta.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~Mar554
+1 / 1

@likkaq Ciekawy cytat, tylko nie rozumiem czego ma dowodzić. Jeżeli ma być kontrargumentem do opisanej histori to przeczytaj ją jeszcze kilka razy, bo ewidentnie masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P pulchna
+17 / 29

Albo profesor filozofii to kretyn, albo anegdotka jest z tylnej części ciała wyjęta. Przede wszystkim Einstein był Żydem i ateistą.
A teraz co do "koronnego" argumentu rzekomego Einsteina - PAN PROFESOR NIE MA MÓZGU BO GO NIE WIDZIMY. Z całym szacunkiem dla opisywanych w anegdocie geniuszy, ale medycyna już w tym czasie doskonale zdawała sobie sprawę z faktu, że w każdej ludzkiej i zwierzęcej czaszce znajduje się mózg. Nie tylko więc Einstein ale też zwykły szaraczek zdawał sobie sprawę, że bez mózgu nie tylko nie można MYŚLEĆ, ale wręcz nie można ŻYĆ!!!. Po drugie, można w końcu pana profesora zabić i zajrzeć do jego czaszki, w której zgodnie z logiką znajdzie się MÓZG. Faktu istnienia Jezusa Chrystusa nie potwierdza z kolei żaden dokument sprzed 300 lat po jego rzekomej śmierci na krzyżu. W IV wieku naszej ery, gdy Rzymianie tworzyli Kościół Rzymskokatolicki powstały pisemne "źródła" o życiu Jezusa Chrystusa. Wcześniejsze przekazy ustne mówiły li tylko o dobrym człowieku, który umarł na odwróconym krzyżu za sprzeciwienie się władzy rzymskiej i żydowskiej diaspory.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~7th_Heaven123
+2 / 4

@JanuszTorun zdajesz sobie sprawę, że dalsze analizowanie tego kretyńskiego "dowodu logicznego" jest samoponiżeniem? powietrza też nie widzisz, dźwięków nie widzisz, procesora w swoim komputerze, etc etc. a jak jesteś ślepy, to w ogóle nic nie widzisz. Widzialność to tylko jeden z wielu sposobów postrzegania. Akurat mózg profesora nawet zobaczyć można, wystarczy powziąć odpowiednie kroki. Nie istnieje natomiast żaden sposób na przekonanie się o istnieniu Boga, nawet śmierć nie jest tego gwarantem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
V VaniaVirgo
0 / 0

@JanuszTorun kwestia istnienia mózgu nie jest wiarą, tylko wiedzą. Wiedzą, którą każdy może zweryfikować, może nie u profesora, ale każdy wie, że mózg jest potrzebny do funkcjonowania, wie to od innych owszem, ale ich "prawdy" można potwierdzić. Pomijając książki, można w sposób niehumanitarny sprawdzić na zwierzętach (nie polecam).

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~he_he
-2 / 8

zło i dobro to pojęcia z zakrsu dualistycznego świata, dualizm siega ledwie poziomiomu kazualnego, tak jak "karma", to co chrześcijanie okreslają jak "Bóg" jest powyżej tego, więc Bóg nie jest ani zły ani dobry, dla niego te pojącia po prostu nie istnieją, za wysokie wibracje aby mógł to odbierać tak jak my to odbieramy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P PancernaBrzoza
-3 / 3

Chrześcijański buk to ponoc jahwe bóg wulkanów z przed judaistycznej mitologi i biblia opisuje jego zachowanie i nastawienie do lucdzi jako wyjątkowo sadystyczne.

Więc uważaj gdy o nim piszesz i nie mów że nie jest zły

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K Kompleksowy
+24 / 24

Ta rozmowa nigdy nie miała miejsca.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J jeszczeNieZajety
+9 / 15

Gdyby cały znany i ISTNIEJĄCY Wszechświat zmniejszyć do rozmiarów kuli zimskiej to w tej skali samej Ziemi nie można by było zobaczyć nawet pod mikroskopem elektronowym. Nie jest możliwe by ewentualnemu stwórcy tego ogromu mogło zależeć na hołdach i pieniach od istotek tak znikomych i krótkożyjących jak ludzie. Nie wiem jak Wszechświat powstał, czy z fluktuacji kwantowej czy z aktu woli jakiejś superpotężnej istoty. Jednak myśl. że istota ta mogłą by się domagać oddawania czci od bytów tak znikomych i mało znaczących jak ludzie jest po prostu nonsensowna. Może i jakiś stwórca istniał (istnieje). Może. Ale znane mi religie to bzdury.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P pochichrana
0 / 2

@jeszczeNieZajety bóg jako pierwsyz nieporuszalny poruszyciel.. jasne zgoda. I jak sie zastanowic skad powstala najmniejsza czastka, jaka istnieje to gdzieś tam dojdziemy że musiał byc początek dla mnie tym poczatkiem jest Natura i Harmonia , jeśli ktoś sobie chce to nazywać bogiem nie ma sprawy. Ale zgodzimy się że modły do Natury nic nie dają ?? nic nie wnoszą ??
Chrzescijanie wierza w wrzechpotężnego boga, który karze złe uczynki i nagradza dobre... Już pomijajać kwestie wolnej woli, ktora jest sporna. Skoro bóg jest wszechpotezny, to powinien byc wstanie naprawic KAZDEGO człowieka. Katolicy doszukuja sie cudów uzdrowienia... ale jeszcze ani razu, bóg dziwnym trafem nie sprawił aby komuś odrosła noga, reka czy oko. Jak to jest z tą wszechpoteznoscia ?? I dobrem przy okazji ?? Co z malym Evansem... tyle osob sie modlilo, a tu bach.. bog nie zrobił nic ( zeby nie bylo.. w sporze o Evansa jestem akurat po stronie Lekarzy i Sedziego). Wszechpotezny takze nie uleczyl jeszcze nikogo z Downa czy MPD. Tu działa biologia i natura. To, ze nie jesteśmy w stanie dzisiaj pewnych rzeczy naukowo wyjaśnić, nie znaczy, że nie mają one pewnego logicznego wyjaśnienia, może jako cywilizacja dojdziemy do tego za 100 lat.. moze za 200.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J jeszczeNieZajety
-2 / 6

@pochichrana Bóg w wydaniu chrześcijan a i muzułmanów jest ewidentnie wzorowany na biliskowschodnim kacyku, zakompleksionym, zazdrosnym i mściwym. Ponoć Einstein miał powiedzieć cos (przytaczam z pamięci) w tym stylu, że byt, inteligencja, która by była w stanie stworzyć ten piękny matematycznie opisywalny Wszechświat nie byłaby zdolna do karania ludzi za brak wiary. Coś w tym sensie.
Co zaś do tzw początku wszystkiego. Nie znam się na fizyce kwantowej ale gdzieś wyczytałem, że ponoć teoretycznie jest możliwe spontaniczne powstanie czegoś z niczego bo - na ile pamiętam i rozumiem - powstaje coś wyposażone w czy będące dodatnią energią i coś będące ujemną energią, tak, że się bilansuje. W każdym razie nie zachodzi potrzeba istnienia stwórcy. Zresztą mówienie o stwórcy jest bez sensu bo oczywiste jest pytanie skąd się ów stwórca wziął.
Pozdrowienia

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 16 października 2018 o 4:48

A AriBoss
+14 / 22

w skrócie " Bóg istnieje bo nie możesz udowodnić, że go nie ma" co za brednie :D

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A AriBoss
-3 / 9

@JanuszTorun
źle zrozumiałeś, więc nie pisz jeśli nie wiesz o co chodzi :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~DErwilka
-5 / 9

Powtórzę -Einstein to teoretyk równania branego właśnie na wiarę, a do tego facet, który brał wielką kasę i inne środki od wojska budując bombę, a potem dostał szoku, że bomby są do bombardowań i zabijają ludzi.
Typowy geniusz -dla własnego dobra robi innym zło. Szmata

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P Prally
+1 / 1

Nie na wiarę tylko na założenia (w założeniach wiesz że możesz się mylić, w wierze nie).
Twierdzenia Einsteina są dowiedzione matematycznie, jeżeli ktoś uważa że nie są udowodnione, to odrzuca założenie że matematyka ma coś wspólnego ze światem albo że jest spójna.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~jaknnna
+1 / 1

@Prally a cała reszta -hipokryta czy przygłup? Jedno i drugi stawia poprzecznie w zadzie wszelkie jego(i rzekomo jego) wypowiedzi. Geniusz dla siebie świnia dla świata.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~Student_10_WDKA
0 / 0

@Prally "w założeniach wiesz że możesz się mylić, w wierze nie"
Przecież jest dokładnie* odwrotnie! ;)
Wiesz, że w wierze możesz się mylić, a w założeniach nie.
Przy okazji, założenie "że matematyka ma coś wspólnego ze światem albo że jest spójna" jest tak absurdalne i nic nie wnoszące, że grzechem przeciw rozumowi byłoby go nie odrzucić :P

* Żartowałem, nie dokładnie. Jest tu jednak pewna "asymetria" ;)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P Prally
0 / 0

@~Student_10_WDKA,
Skąd taki pogląd?

Założenie zawsze się robi, przyjmując że uznajemy je póki jest ono użyteczne albo póki nie pojawią się dowody które wskazują że jest błędne.
Wiara zaś to uznawanie za prawdziwe tego, co uznaje się za prawdziwe, bez względu na fakty empiryczne.

To co mówisz wziąłbym za bekot nieuka, gdyby nie ostatnie zdanie po gwiazdce.
Reprezentujesz jakiś absurdalny pogląd filozofii nauki, którego nie jestem w stanie zidentyfikować bo mam słabą pamięć. Mogę jedynie stwierdzić, że jest on nieużyteczny naukowo, i wywołuje niepotrzebny zamęt wśród ludzi którzy z nauką ani filozofią nie mają nic wspólnego.

Chcesz hamować postęp i żeby wybory wygrywali ludzie którzy mają gdzieś naukę, to promuj go dalej.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 17 grudnia 2018 o 21:13

avatar ~Student_10_WDKA
0 / 0

@Prally
Już tłumaczę skąd taki pogląd: stąd, że jestem studentem matematyki :) I jeżeli coś jest prawdą z założenia, to nie może się okazać nieprawdą - chyba, że przeprowadzamy rozumowanie nie wprost. Na przykład zbiór pusty istnieje z założenia (aksjomat zbioru pustego) i skoro już takie założenie przyjęliśmy to nie może się okazać, że jednak ten zbiór nie istnieje. Musielibyśmy zaprzeczyć samym sobie, a jak ktoś już sam z sobą się nie umie dogadać to polecam psychiatrę ;)
Wiara natomiast dotyczy przekonań, hipotez, nadziei. Jeżeli mówię, że wierzę w hipotezę Riemanna, to mówię tak dlatego, że wydaje mi się ona słuszna, ale WIEM ŻE MOGĘ SIĘ MYLIĆ. Gdybym był pewny, że się nie mylę, to po jaką cholerę miałbym używać słowa "wierzę"? Powiedziałbym po prostu: wiem. A ponieważ nie wiem, to pozostaje mi wiara.

Co do rzekomej szkodliwości mojego poglądu dla nauki, to - choć może tego nie widać, bo powiązanie jest dość odległe - mam zdanie podobne do empiriokrytyków. Ludzi, którzy nauce przynieśli mnóstwo korzyści (chociażby Ernst Mach był empiriokrytykiem), a ich spostrzeżenia (a także wzorujących się na nich pozytywistów logicznych, z którymi jednak w wielu kwestiach bym się nie zgodził) wiele wniosły do wspomnianej przez ciebie filozofii nauki.
Co do ostatniego akapitu to się nie wypowiem, bo nie rozumiem już do czego nawiązujesz.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~Student_10_WDKA
0 / 0

PS.
"albo póki nie pojawią się dowody które wskazują że jest błędne"
Jeśli się takie pojawią, to znaczy że osoba czyniąca założenie ma kłopoty z myśleniem, bo przyjmuje nieuprawnione założenia w rozumowaniu ;)
Albo, przy wspomnianym rozumowaniu nie wprost, gdy po prostu chciała sprawdzić czy dana teza jest prawdziwa, więc ją sobie założyła i sprawdziła czy to nie doprowadzi do jakichś niezgodności. Wtedy założenie nie było "błędne" (tzn. nie było błędem je założyć - no bo w końcu się to przydało), tylko co najwyżej założona teza była fałszywa. I właśnie założenie jej pomogło tę fałszywość ustalić.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P Prally
0 / 0

@~Student_10_WDKA
"Na przykład zbiór pusty istnieje z założenia (aksjomat zbioru pustego) i skoro już takie założenie przyjęliśmy to nie może się okazać, że jednak ten zbiór nie istnieje. " - Przecież to jest przykład dokładnie na to co powiedziałem: "Założenie uznajemy za prawdziwe tylko dopóki nie pojawią się dowody mu przeczące lub póki jest użyteczne". Przykładem użytecznego założenia jest np. założenie o tym że fizyka Newtonowska prawidłowo opisuje rzeczywistą fizykę, bo w większości przypadków kiedy potrzebujemy obliczyć jakieś wartości fizyczne, fizyka Newtonowska jest dostatecznie dokładna i zarazem pozwala obliczyć potrzebne rzeczy łatwo i szybko.

"Musielibyśmy zaprzeczyć samym sobie" - nie, nie musielibyśmy. Albo rezygnujemy z założenia bo okazuje się nieprawdziwe i jest to zmiana poglądów w czasie. W różnym czasie możesz mieć różne poglądy bez sprzeczności, bo jak jest 22:26, to nie jest 20:20, czyli Student WDKA z 20:20 nawet nie istnieje. Albo przyjmujemy że coś fałszywego jest prawdziwe, bo jest użyteczne do pewnych celów jak np. uproszczenie że Pi = 3.14. Do wykonania budynku, czy kół do taczki, w zupełności przyjęcie tej wartości za prawdziwą wystarczy, mimo że jest niedokładna.

"Wiara natomiast dotyczy przekonań, hipotez, nadziei." Tylko dlatego że taką sobie przyjąłeś definicję wiary. Gdybyś zdefionoiwał wiarę jako parę kaloszy, to słowo "wiara" oznaczałoby parę kaloszy. Ale ponieważ rozmawiamy o myśleniu i poniekąd ludzkiej psychice, dalej istniałby idiotyczny stan kiedy ktoś uważa że coś jest prawdą wbrew faktom i nie dopuszcza możliwości że może być to nieprawda, tylko być może ten stan byłby nienazwany. Niektórzy nazywają to zaś fanatyzmem, tylko że fanatyk historycznie był to ktoś kto zabijał lub prześladował za przekonanie niepoparte lub sprzeczne z faktami. Gdyby wiara była zaś nadzieją, byłby to zbędny synonim. Może tak jest w istocie, choć ja tak nie uważam. Jestem przekonany, że wiara jest właśnie "uważaniem że prawdą jest to, na co nie ma dowodów i wbrew dowodom jeśli takie się pojawią". Założeniem zaś jest "udawanie dla praktycznych celów że coś jest prawdą, przy świadomości że nie wiadomo czy jest to prawda czy nie, póki nie pojawią się dowody które założenie obalą, chyba że to udawanie w dalszym ciągu znajduje praktyczne zastosowanie".
Na tyle na ile znam wierzących z opisów wydarzeń historycznych, i własnych wywodów tychże, jest konieczne takie rozróżnienie wiary od założeń. Oni po prostu nie wiedzą że ich religia może być nieprawdą, nie potrafią i nie chcą tego wywnioskować i ignorują fakty jeżeli jest to konieczne dla ratowania wiary.

Ja się posługuję definicją wiary wynikającą z kontekstu historycznego, i tego jak wiara religijna wpływała na myślenie. Ludzie religijni bardzo często nie dopuszczali myśli że ich wiara może być nieprawdziwa, a ateizm był wręcz uznawany często za wielki grzech i karany śmiercią, w różnych religiach.

Założenie zaś jest terminem często spotykanym i tradycyjnie używanym w literaturze naukowej oraz w wywodach logicznych spisywanych językiem naturalnym.

Co do wcześniejszego Twojego zdania że "matematyka nie ma nic wspólnego ze światem" jest to twierdzenie absurdalne, bo gdyby tak było to żadne obliczenia inżynieryjne by nie działały. Ja przecież nie mówię że to jest jakiś fizyczny Pitagorejski składnik. Matematyka jest opisem pewnych rzeczywistych zależności. Być może na wyższym poziomie ten związek jest trudno zauważalny, bo wnioskowanie logiczne prowadzi bardzo daleko od tych prostych odwzorowań od których wyszły początki matematyki. Jednak np. liczba dwa, nie była na początku niczym innym, jak zauważeniem prostego faktu, że mogą istnieć 2 odróżnialne obiekty.

"(a także wzorujących się na nich pozytywistów logicznych" - zgadza się, tylko że jest to szkoła przestarzała i obalona.
Nawet filozofia presokratejska ma wielką wartość poznawczą i dydaktyczną ale to nie znaczy że ma we wszystkim rację. Nowsza filozofia nauki też przecież nie wszystko wie, tylko trzeba

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 13 razy. Ostatnia modyfikacja: 20 grudnia 2018 o 23:31

avatar ~Student_10_WDKA
0 / 0

@Prally, pokaż mi to moje zdanie, że "matematyka nie ma nic wspólnego ze światem", to ci odpowiem na resztę.
I nie nazywaj tego TWIERDZENIEM kiedy masz zamiar w tym samym zdaniu pisać, że jest absurdalne xD

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P Prally
0 / 0

@~Student_10_WDKA
Sam napisałeś że:
"Przy okazji, założenie "że matematyka ma coś wspólnego ze światem albo że jest spójna" jest tak absurdalne i nic nie wnoszące, że grzechem przeciw rozumowi byłoby go nie odrzucić :P"

"I nie nazywaj tego TWIERDZENIEM kiedy masz zamiar w tym samym zdaniu pisać, że jest absurdalne xD"

Użyłem czasownika w języku potocznym, a nie rzeczownika w j. akademickim z obszaru nauk ścisłych.
Gdybym chciał użyć tego słowa w znaczeniu rzeczownika, to napisałbym poprawnie, "twierdzenie mówiące że". Fraza "Twierdzenie że" chyba jednoznacznie wskazuje że "twierdzenie" jest w niej czasownikiem, bo spójk "że" musi być poprzedzony czasownikiem albo przymiotnikiem, nie może być to rzeczownik.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 4 razy. Ostatnia modyfikacja: 21 grudnia 2018 o 22:59

C Chung
+2 / 4

Świat NIE jest binarny (zero-jedynkowy), nie można powiedzieć że coś jest w 100% dobre, albo w 100% złe... zawsze są odcienie szarości.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~SamuelWolf
-2 / 2

@Chung No niekoniecznie. Zgwałcenie dziecka (albo kogokolwiek) jest złe.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Morda_Lewiatana
+3 / 3

@Chung Mylisz się. Patrząc lata w przód, może się okazać że gwałt na dziecku implikował zdarzenia które zapobiegły masowej tragedii. Per saldo, w skali globalnej, może się okazać że był "dobrem". Sam akt jest oczywiście złem ale nasze działania nigdy nie są tylko "tu i teraz" zawsze mają konsekwencje i z tej perspektywy należy je oceniać.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B buddookann
+8 / 14

Pamiętam te czasy. Byłem wtedy świeżo upieczonym kierowcą autobusu. Wstałem, wzeszedłem na żyrandol i zacząłem klaskać. Smoki też tam były.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 19 października 2018 o 9:29

W Wreckedge
0 / 8

Czy Bóg jest stwórcą Świata?
Czy Bóg stworzył zarazki - bakterie, wirusy?
Jaka była najczęstsza przyczyna zgonów dzieci z okresu życia Jezusa CHrystusa? Choroby brudnych rąk...
To jak to możliwe, że jezus w Biblii mówi:
Mk, 7, 1-13
Zebrali się u Niego faryzeusze i kilku uczonych w Piśmie, którzy przybyli z Jerozolimy. 2 I zauważyli, że niektórzy z Jego uczniów brali posiłek nieczystymi, to znaczy nie obmytymi rękami. 3 Faryzeusze bowiem, i w ogóle Żydzi, trzymając się tradycji starszych, nie jedzą, jeśli sobie rąk nie obmyją, rozluźniając pięść. 4 I [gdy wrócą] z rynku, nie jedzą, dopóki się nie obmyją. Jest jeszcze wiele innych [zwyczajów], które przejęli i których przestrzegają, jak obmywanie kubków, dzbanków, naczyń miedzianych. 5 Zapytali Go więc faryzeusze i uczeni w Piśmie: «Dlaczego Twoi uczniowie nie postępują według tradycji starszych, lecz jedzą nieczystymi rękami?» 6 Odpowiedział im: «Słusznie prorok Izajasz powiedział o was, obłudnikach, jak jest napisane:
Ten lud czci Mnie wargami,
lecz sercem swym daleko jest ode Mnie.
7 Ale czci Mnie na próżno,
ucząc zasad podanych przez ludzi.
8 Uchyliliście przykazanie Boże, a trzymacie się ludzkiej tradycji, «dokonujecie obmywania dzbanków i kubków. I wiele innych podobnych rzeczy czynicie». 9 I mówił do nich: «Sprawnie uchylacie Boże przykazanie, aby swoją tradycję zachować. 10 Mojżesz tak powiedział: Czcij ojca swego i matkę swoją, oraz: Kto złorzeczy ojcu lub matce, niech śmierć poniesie. 11 A wy mówicie: „Jeśli ktoś powie ojcu lub matce: Korban, to znaczy darem [złożonym w ofierze] jest to, co miało być ode mnie wsparciem dla ciebie” - 12 to już nie pozwalacie mu nic uczynić dla ojca ani dla matki. 13 I znosicie słowo Boże ze względu na waszą tradycję, którą [sobie] przekazaliście. Wiele też innych tym podobnych rzeczy czynicie».

Super. wszechmogący i wszystkowiedzący bóg zaleca nie przestrzegać higieny... bo to ludzka tradycja. Mistrz.
Dobranoc.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P PancernaBrzoza
-1 / 3

@Wreckedge Ciemny lud to kupił

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Morda_Lewiatana
+1 / 1

@Wreckedge Pojechałeś! (plusuję)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Albiorix
+2 / 10

Ewangelizacja kłamstwem.
Raz, że historia jest zmyślona, szczególnie udział Einsteina.
Dwa, poziom dyskursu filozoficznego żenująco niski.

Zamiast na solidnej teologii, argument opiera się na ataku na charakter zmyślonego profesora który jest pokazany jako dupek i idiota.

Próbując nawracać ludzi prymitywnymi kłamstwami zniechęcajsz ich do wiary i podważasz jej wiarygodność. Według Jezusa, lepiej żebyś sobie kamień młyński uwiesił u szyi.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar pawelkolodziej
+2 / 8

Przecież Einstein był ateistą. Po za tym idąc tokiem rozumowania, że zło to brak Boga w sercu ludzi je czyniących to żaden katolik w Polsce i żaden klecha w takim razie nie ma w sobie Boga .... bo najwięcej zła jest właśnie w tych ludziach ...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~KX
+4 / 4

@pawelkolodziej Oj nie raz doznałem katolickiego miłosierdzia... Nikt tak nie jest zajadły , nienawistny , agresywny ,dwulicowy, złośliwy i arogancki jak mocno wierzący katolik. Myślę że przyczyną jest tego spowiedź. Tworzy ona osobę nieodpowiedzialną i nie potrafiącą samodzielnie logicznie myśleć a więc podatną na manipulacje. Większość takich osób uważa że jak coś zrobiła złego wystarczy pójść do księdza wyspowiadać się okazać, skruchę , i często sztucznie wyuczony żal , odmówić kila zdrowasiek wrzucić na tace i problem jest załatwiony tak jak by nigdy nic się złego nie wydarzyło. To oducza ponoszenia konsekwencji własnego czynu. Z chrześcijan cenię protestantów znam kilkunastu są bardzo szczerzy i uczciwi. Nie przeszkadzają im inne często skrajnie odmienne poglądy innych osób. I widzą we wszystkich ludzi. Zawsze można liczyć na ich pomoc.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar aku666
+7 / 7

Po pierwsze to bulszit z Einsteinem, po drugie starebyło, po trzecie dziecko jest w stanie wychwycić prymitywne manipulacje z tego tekstu, a co dopiero jakiś profesor.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P PancernaBrzoza
+1 / 1

@Bloodonice
Tak bredzisz ze mi się nawet nie chce rozpisywać bo miłość i nieomylność buka judaistycznego tysiąc razy była obalona
https://www.youtube.com/watch?v=gI6fox-Cgkg&t=766s


A masz odrazu o mafi watykańskiej
https://www.youtube.com/watch?v=5ajRxR-eSH4

A tu bardziej humorystycznie
https://www.youtube.com/watch?v=QjhFlI6-ZBI&t=272s

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 20 października 2018 o 9:29

P Piotr199
+2 / 6

jesli zlo jest brakiem boga w sercu to dlaczego duzo ateistow prowadzi moralne zycie?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
L likkaq
+1 / 3

@blodonice
Aspektem Boga, którego widzę jest okrucieństwo i obojętność. Pozwalał na bestialskie mordowanie swojego wybranego narodu. Bo już o mordowaniu milionów tubylcówktórym to ludobójstwem kierowali jego kapłani nie wspomnę, bo tubylcy Boga w secu ,poganie, nie mieli.
Więc jesli jakiś ksiądz Gil czy inny Paetz codziennie przemienia opłatek w Ciało Chrystusa i TEN CHRYSTUS mu na to pozwala i błogosławi to jest Wyjatkowo sku.. bogiem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B Bloodonice
-3 / 3

@likkaq Zło wynika tylko i wyłącznie ze złej woli człowieka, z jego odwrócenia się od Boga i boskich wartości, z niczego więcej. Dlaczego Bóg na to pozwala? Bo dał człowiekowi wolną wolę.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
H Hanhan
+3 / 5

Ale bzdety argumentacja tego studenta była do obalenia od ręki.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~erfasdfs
-1 / 3

Lewackie pie....lenie!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~fsdfsfsfdf
+4 / 4

Czyli bóg jest zły, bo nie ma boga w sercu XD

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
O Ouizosi
-1 / 5

Co za nieudolny sposób próby udowodnienia, że Bóg istnieje, że Bóg wszystko stworzył, ale jednocześnie, że nie odpowiada za "zło" świata. A np. wirusy kto stworzył? Wirusy są brakiem czego? Brakiem braku wirusów? Totalny brak logiki w całym tym pseudofilozoficznym bełkocie. W odróżnieniu od Boga, są niepodważalne, fizyczne dowody na istnienie mózgu, ewolucji i innych rzeczy i zjawisk w otaczającym nas świecie. Kreacjoniści twierdzą, że nauka to właściwie wiara w jakieś tam dogmaty, ale według nich już niepodważalnym dowodem na istnienie Boga jest napisana przez ludzi jedna książeczka z bajkami.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar pogromcaciemnoty
+1 / 1

Źródło poproszę.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~arsanesss
+1 / 1

Fake

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~fsdfrfr
+1 / 1

Fajne, ale niestety mit.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M Multitvar099
0 / 0

Pokażcie mi gdzie można kupić tą książkę, no bo jakoś dziwnym zbiegiem okoliczności nie mogę nigdzie jej znaleźć w necie....

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
H konto usunięte
0 / 0

Bzdura, Bóg nie stworzył Szatana, według najstarszej religii monoteistycznej (nie jest to Judaizm) Zaratustryzmu który wywodzi się od henoteistycznego Zhurvanizmu który z kolei jest najstarszą zorganizowaną religią opierającą się jeszcze na Bóstwach Uranicznych (od Uranos- Niebo) będących personifikacją natury, Szatan a więc (według Sasanidów Aryman) Angra- Mayniu jest bratem Ahura- Mazdy (Ormuzda) i to starszym, polecam przeczytać Awestę (ta nie ostała się w swej pełnej krasie do naszych czasów) lub też przynajmniej zgłębić mitologię Perską z czasów nie tylko na długo przed Islamem ale nawet na długo przed Chrześcijaństwem tudzież Judaizmem, to wszystko jest niekoniecznie tym w co ja wierzę ale warto o tym wspomnieć bo każda z religii Abrahamowych czerpała garściami a wręcz kopiowała i modyfikowała pod swoje interesy doktryny z Zaratustryzmu, na przykład taki Noe i legenda o Potopie, Noe pojawia się w Mitologii Sumeryjskiej jako Ziusiudra na długo przed narodzinami Abrahama (Biblijnego Abrama) więc żeby czerpać prawdę o religii nie trzeba do tego specjalnie potężnego intelektu, trzeba tylko chęci i zainteresowania meritum.

I jeszcze taka ciekawostka, w Mitologii Judaistycznej Szatan nie nazywa się Lucyfer (Niosący Światło) tylko Helel Ben Szahar co oznacza Jaśniejący Syn Jutrzenki. A co do historyjki to jest to zwyczajne przekrzykiwanie się między ateistami a katolami i wyssana z palca historyjka nijak nie ma się do rzeczywistości ani to rzeczywistej rozmowy, wojujący ateiści oraz katole nie różnią się między sobą zanadto i rozmowa wyglądałaby inaczej, mamy wiele przykładów takich "Dzieł" tworzonych przez katoli którzy naciągają wymyślone "dialogi" na swoją korzyść a tutaj mamy przykład tego samego tylko ze strony ateistów.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A alakinjjsk
0 / 0

a kierowca autobusu czemu brawa nie bił?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~SamuelWolf
0 / 0

@alakinjjsk Kierowca autobusu został porwany przez Schoridngera i nim tego nie sprawdzimy jednocześnie bije brawo i nie bije.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~stare_torby
+1 / 1

jeden manipulował jednym po czym następny manipulował profesorem:) "zło jest po prostu brakiem boga" tego wszechobecnego boga? Niby wolna wola ale niewierzący jest zdolny do dobra jak i wierzący do zła.
To że profesor posiada mózg - można to potwierdzić: bo profesor oddycha, mówi żyje, stoi, coś kieruje reakcjami fizykochemicznymi, obecność mózgu profesora idzie udowodnić naukowo w 1001 sposobów a na rozłupaniu jego czaszki kończąc, jaki dowód mamy na boga?
ewolucja - są przecież dowody pośrednie i bezpośrednie z którymi potrafi oddziaływać 5 zmysłów, to czemu nie wierzyć bez zobaczenia tego na własne oczy?
Jeden zarzuca że drugi na dualiźmie oparty a sam do koncepcji braku danego czynnika się przyssał:)
Człowiek po prostu chciałby by bóg istniał by po śmierci nie było końca, wierzący chciali by do nieba a niewierzący nie chcą do piekła więc przekonują siebie i innych by utwierdzić te przekonanie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
C czaro2435
+2 / 4

Ta historyjka to stek bzdur, zostala wymyslona w latach 50-tych, Einstein nie mial z nia nic wspolnego, tym bardziej ze sam deklarowal sie jako atrista. Poza tym jesli ktos choc troche uwazal na lekcjach fizyki w podstawowce to wie, ze nie ma takiego zjawiska fizycznego jak zimno lub ciemnosc. Jest tylko brak ciepla I brak swiatla. I zapewniam Was ze profesorowie sto lat temu doskonale juz o tym wuedzieli... Wiec jak tylko pierwszy raz kilka lat temu uslyszalem ta historyjke od razu mi sie wydawala nieprawdopodobna, a nawet niemozliwa z logicznego punktu wudzenia... wiec poszperalem troche w internecie I... mialem racje.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~i_nie_wudz_mnje_na_pokuszenje
0 / 0

@czaro2435 z mojego punktu wudzenia to ta historyjka należy już do ścisłych klasyków zmyślonych historyjek neta i nie trzeba non stop odkrywać ameryki na nowo, nie raz powróci i nie raz Einstein w niej "zabłyśnie" na demotach i nie tylko.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
E enteretne
+1 / 1

Więc bóg powinien uniemożliwić sytuacje w których go nie ma. Skoro tak nie robi to nie jest aż takim narcyzem jak myślałem. I nie jest też dobry bo np dobry człowiek pomaga chorej osobie jak ma możliwość. Chyba że nie jest wszechmogący.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 19 października 2018 o 22:23

Q Quant
+4 / 4

Einstein rzeczywiście napisał książkę pod tytułem "Bóg a nauka", jednak była to praca KRYTYCZNA względem religii. Tekst zaprezentowany w tym democie NIE JEST cytatem z tej książki. Jest to wymysł autora, który z poglądami Einsteina nie ma nic wspólnego. Einstein był bardzo religijny w dzieciństwie, bo był wychowywany w duchu judaizmu. Jednak gdy w wieku 12 lat odkrył fascynację nauką, odrzucił religię. Jak dorosły człowiek religię uważał już za "zbiór szkodliwych prymitywnych zabobonów", cze mu wielokrotnie dawał wyraz.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D Dariusz1991
+2 / 2

To już chyba 14 okrążenie internetu. Ludzie, trochę kreatywności.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar cysiek63
-1 / 1

Bełkot. Do tego zmyślony

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R RikoTachibana
+1 / 1

To teraz pytanie dla wierzących... Jestem ateistą... nie mam boga w sercu... Czyli z automatu jestem zły?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~SynPeruna
0 / 0

@RikoTachibana To do wszystkich wierzących, znaczy się wierzących w jakiegokolwiek boga? No więc wg. mojej religii jesteś zły, jeśli popełniasz złe uczynki. Dla twojej oceny moralnej, czy zbawienia właściwie nie ma żadnego znaczenia w co wierzysz, czy do czego się modlisz, albo nie. Liczy się to jakie uczynki popełniasz.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R RikoTachibana
0 / 0

@SynPeruna - to było do wszystkich, którzy zgadają się z treścią końcówki demota o tym, że zło jest brakiem Boga w sercu ;). Nie ma znaczenia w co wierzysz, ani jak to interpretuje Twoja religia, bo osobiście fruwa mi to wokół moich narządów rozrodczych. Po prostu pytam wszystkich tak gorliwie wierzących w te słowa, czy tylko wiara określa zło czy nie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
Q qnr4d
+1 / 1

Oczywiście na plus się nie da zagłosować.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P PancernaBrzoza
+2 / 2

Kolejny katol odgrzał tą paste?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~YHT
0 / 0

Strawman.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
F FenrirIbnLaAhad
0 / 0

Te brednie pojawiają się tutaj co roku...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Jellycrusher
+2 / 2

Dla równowagi wobec tej kłamliwej propagandy religianctwa warto przytoczyć, co Einstein NAPRAWDĘ sądził o bogu i religii:
"Słowo Bóg jest dla mnie niczym innym, jak tylko słowem i wytworem ludzkich słabości, Biblia zaś to zbiór znakomitych, ale raczej prymitywnych legend" - napisał fizyk, najbardziej znany z teorii względności. Dodał, że nic nie jest w stanie sprawić, by zmienił zdanie. Nie wykluczył z tej krytyki judaizmu.
Albert Einstein był synem świeckich Żydów aszkenazyjskich. Zmuszony został do ucieczki z Niemiec po objęciu władzy przez Adolfa Hitlera. Uważał jednak, że żaden naród nie powinien uważać się za lepszy od innych, w związku z czym męczyła go myśl o powielanym etosie "narodu wybranego" i jego wyjątkowości.
"Dla mnie ta nieskazitelna żydowska religia jest, podobnie jak wszystkie inne religie, wcieleniem prymitywnych i dziecięcych przesądów" - napisał. "A naród żydowski, do którego należę i według którego tradycji zostałem wychowany, nie ma dla mnie jakiejkolwiek innej godności niż inne narody".

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~SamuelWolf
0 / 0

@Jellycrusher Zacznijmy od czegoś innego. Ludzie maja słabość do "autorytetów". tak dużą, że autorytet w jednej dziedzinie staje się dla nich autorytetem w KAŻDEJ. Ani Einstein, ani Hawking, czy jakikolwiek inny fizyk, nie byli ekspertami od filozofii, czy religii. Byli fizykami. Do tego Einstein bł ponoć raczej życiowo niedostosowany.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~Filozof_do_teologa
0 / 0

Argument rozwijany przez G.Leibniz -> patrz Teodycea

Definija wiedzy: "prawdziwa uzasadniona wiara"

Prawda moze byc:
1. Koherencyjna (brak sprzecznosci w systemie wierzen -> patrz definicja prawdy A.Tarski)
2. Korespondencyjna (oparta na empirii czyli weryfikacji. Dzis ogolnie przyjmowanym kryterium naukowosci jest falsyfikacja -> patrz K.Popper)

Uzasadnienie:
-W wyborach startuja Jack i John.
-Wiem z pewnego zrodla informacji ze wybory wygra osoba ktora ma 5 zlotych w kieszeni.
-Wiem z pewnego zrodla informacji ze Jack ma 5 zl w kieszeni.
-Wiara w to ze Jack wygra wybory jest wiec uzasadniona.
-Wygrywa John (ktory, choc tego nie wiedzialem, tez mial 5 zl w kieszeni)

Mamy tu doczynienia z dwoma ograniczeniami:
1. Opieramy sie na autorytecie (zaufaniu jakie mamy do) zrodla informacji
2. Jesli nie posiadajamy wszystkich informacji, wiara nie jest w pelni uzasadniona.
Nigdy nie posiadamy wszystkich informacji (patrz Twierdzenia K.Godla o Niezupelnosci; niedowodliwosci i niesprzecznosci oraz Per Martin-Löf. "On the Meanings of the Logical Constants and the Justifications of the Logical Laws").
Za to mozemy dazyc do tego by posiadac coraz wiecej cennych informacji (patrz T.Kuhn "Struktura rewolucji naukowych).

Konkluzja:

Ktore nauki staraja sie by systemy wierzen ktore produkuja byly bardziej koherencyjne?
-> nauki scisle czy religijne (pomoc -> tajemnica wiary)
Ktore nauki staraja sie lepiej sprostac wymaganiom falsyfikacjonizmu?
-> nauki scisle czy religijne (pomoc -> D.Hume w "enquiries concerning human understanding": 'Jedynym cudem jest dzis to ze ludzie wierza jeszcze w cuda')
Ktore zrodlo informacji jest bardziej pewne?
-> Swiete Pisma (prawda objawiona) czy traktaty nauk scislych (wypracowane metodami naukowymi)

Pozdrawiam

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~Don_Andre
0 / 0

Einstein nigdy nie napisał takiej książki, tok myślenia jest tu ciekawy ale na koniec autor artykułu karmi Was kłamstwem o Einseinie, smacznego :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~bzdura_bzdura_bzdura
0 / 0

Bzdura, primo logika tego rozumowania jest wadliwa, duo żaden profesor nie dałby się podejść takim prymitywnym trikom, a Einstein NIGDY nie napisał żadnej książki Bóg a wiara czy cokolwiek takiego. Zwykły fejk, ale po ilości lajków widać, że ciągle mamy w Polsce zbyt wielu kr***nów, którzy wierzą we wszystko, a jak podpisane, że Einstein to prawda objawiona. po ch wam ten internet?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
O ookulary
0 / 0

To bzdura, że można schłodzić wybrany obiekt do 0 K - taka temperatura istnieje tylko teoretycznie. Można udowodnić, że nie da się jej osiągnąć. Ale nie to jest tutaj istotne.
Najprostszym dowodem na to, że istnieje jakaś rzeczywistość niematerialna, jest ludzka świadomość. Można wprawdzie argumentować, że mózg człowieka może sam obserwować część zachodzących w nim procesów, ale to nie jest wystarczające wyjaśnienie - bez niematerialnej duszy mózg byłby po prostu czymś w rodzaju komputera przetwarzającego tego typu informacje. Fizyka nie może nie tylko udowodnić, dlaczego posiadamy świadomość, ale także dlaczego różne wielkości fizyczne są w niej reprezentowane w taki, a nie inny sposób. Gdyby istniały dwie osoby o całkowicie identycznych ciałach i np. patrzyły na obiekt o danym kolorze, nie wiedziałyby, czy w ich świadomości wygląda on tak samo.
Niektórzy próbują naukowo udowodnić brak wolnej woli, twierdząc, że nie tylko nasze zewnętrzne czyny, ale również myśli (procesy zachodzące w naszych mózgach) podlegają zasadzie przyczynowości - stan układu izolowanego (również całego Wszechświata) w danej chwili zależy tylko od jego stanu w przeszłości. Ale w takim razie to wszystko musi być zdefiniowane przez warunki początkowe Wszechświata. Co, jeśli podejmowane przez nas decyzje moralne mają na nie wpływ?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~SamuelWolf
0 / 0

Po pierwsze streszczenia książek to nie tutaj. Po drugie zjawiska istnieją, więc zło nie moze być zjawiskiem i nie istnieć. Po trzecie Bóg, wg. Kościoła, jest wszędzie, wiec nic nie moze istnieć jako "Brak Boga". Po czwarte Jezus istniał jako postać historyczna (nie jako postać nadnaturalna, czy syn Boga), a wg. Biblii cżłowiek jest grzeszny, a nie zły.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M Moher_przez_samo_h
+1 / 1

Mało kto pamięta, że tym pierwszym studentem był Immanuel Kant, a profesorem - Mikołaj Kopernik. Wszyscy trzej potwierdzili to na Tweeterze.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~GrzechuGrek7
0 / 0

Przyjmując założenie że ciemność jest brakiem światła, a zimno jest brakiem ciepła to tu wychodzi logiczne stwierdzenie że zło jest brakiem DOBRA, a nie brakiem boga.
Tak wiec stwierdzenie tego studenta jest błędna i tylko jedynie co dowodzi to to, że dla niego bóg=dobro, co jednak niczego to nie dowodzi.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~ML
0 / 0

Z tymi skalami to ciekawe czyli Trynkiewicz jest w sumie dobry, Adolf Hitler ma w sercu Boga i dopiero przy Pol Pocie mówimy, że ten to Boga nie ma. Ciekawe. No chyba, ze najdziemy jeszcze kogoś i Pol pot będzie miał w sercu Boga a Trynkiewicz to w sumie w ogóle miły pan z sąsiedztwa. Jestem wierzący, po prostu tłumaczenie to stek bzdur.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~aqqnq11
0 / 0

Historyjka ze studentem (...) jest całkowicie wyssana z palca - jest to emailowy łańcuszek, SPAM jaki wielu z nas po prostu kasuje (lub robi to za nas filtr antyspamowy). Powiastka o studencie i profesorze ateiście występuje w kilku wersjach, czasami z Einsteinem w roli głównej, czasami z jakąś inną poważaną postacią, pod której autorytet próbuje się podczepić religię.

(...) Einstein nigdy nie napisał żadnej książki "Bóg i nauka" w 1921 roku. To kolejne bezczelne kłamstwo, również z łańcuszków mailowych. Einstein napisał kilka krótkich artykułów nt. skomplikowanych relacji pomiędzy nauką i wiarą w latach 30-tych i 40-tych. Ich treść nie ma nic wspólnego ze zmyśloną historyjką o młodym Einsteinie (...).

(...)

za: epoznan . pl / blogi-blog-39-2013

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
Q quantor
+1 / 1

Słabe jak wiedza autora tego demota. Einstein był ateistą, do czego jawnie przyznał się pod koniec lat 40-tych. Pomijam już ślady, typu słynny list do Erica Gutkinda sprzedany kilka dni temu za prawie 3 miliony dolców.

Ponadto ten wywód ma błąd logiczny (celowy sofizmat). Istnienie mózgu jest stwierdzone empirycznie, zbadane i zweryfikowane, zjawisko ciemności jako braku światłą również i to na poziomie abstrakcji nie do ogarnięcia dla durnego memopisarza. A istnienie bogów, no cóż.... To własnie student jest tu sofistą, który próbuje poddawać ocenie coś, czego ani istnienia, ani rezultatów istnienia nigdy nie stwierdzono.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~ArchaniołGabriel
-1 / 1

Tłumicie prawdę, Bóg dał się poznać i dał nam Jezusa i każdy człowiek wie że Bóg jest. Bóg każdemu z nas się w jakiś sposób objawił, dał o sobie znać. JEgo atrybuty są widoczne od początku stworzenia świata. To co zostało stworzone i wszechświat który scala Bóg. Nie macie żadnych wymówek. JEst obiektywna prawda o Bogu którą wy tłumicie. Jego wieczna moc i boskość. Wiecie że On jest ale nie uhonorowaliście go i nie podziękowaliście mu. Myslicie że możecie z Nim wygrać? Śmiechu warte. Po śmierci sąd. Uważajcie abyście nie otworzyli oczu w wielkim ździwieniu w piekle.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G Gorthouar
0 / 0

Pier....sz jakbyś gotowanego nie jadł, żadna z wiar nawet nie błądzi wokół jakiejkolwiek prawdy nieuku...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G Gorthouar
0 / 0

To bzdura...Einstein do końca życia pozostał ateistą...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem