Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
352 359
-

Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
Z konto usunięte
+9 / 13

+ "i jestem weganem" :P

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P Prally
-3 / 3

@z111 Weganinem nieuku!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
Z konto usunięte
+2 / 2

@Prally a cudzysłów coś Ci mówi? :P

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar olo555
+1 / 1

czy jak jestem dobry z matmy a studiuje (chyba) kierunek "chómanistyczny" to coś ze mną nie tak?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K kapitanmarchewa
+5 / 17

+ "i jestem ateistą"

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P pochichrana
+7 / 17

@kapitanmarchewa oj ateistów jest chyba jednak wiecej wsród scisłowców :D

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K kapitanmarchewa
+2 / 8

@pochichrana
W sensie są listy ateistów naukowców.To jakiś kompleks,jakby ateiści musieli sobie i innym udowadniać, że są mądrzy.Natomiast en masse wiedzie prym wojujący i niestety często nie mijający z wiekiem gimboateizm a tu typowa figura to tzw."humanista" z dorobkiem przeczytanych kilku artykułów jakimś fanpage'u i doczytanej do połowy książce Dawkinsa.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar samodzielny68
-2 / 14

@kapitanmarchewa Nie masz się czym cieszyć, bo liczba kretynów katolików jest znacznie wyższa niż liczba kretynów ateistów. Policz zresztą, o ile taki antyhumanista z Ciebie.
Jeszcze wyższa jest liczba kretynów Polaków "katolików", ale tu przyczyna jest inna i policzenie nie wystarczy, potrzebna jest obserwacja!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 18 października 2018 o 18:58

K kapitanmarchewa
+1 / 5

@samodzielny68
Kolega humanista?Chyba nie skoro piszesz "Nie masz się czym cieszyć" zamiast poprawnie "nie masz się z czego cieszyć".
A może umysł ścisły?Też chyba nie skoro stawiasz tezę a jej udowodnienie przerzucasz wbrew zasadzie ei incumbit probatio qui dicit, non qui negat.
A może wojujący ateista?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
Z konto usunięte
0 / 4

@kapitanmarchewa Ale to ty pierwszy postawiłeś tezę :P

Jakkolwiek dyskusja bezsensu panowie i panie :P Zwłaszcza jak już zaczynają padać określenia "wojujący ateista", zamiast "antyteista" :P

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K kapitanmarchewa
-1 / 1

@z111
Ja nie prosiłem żeby ktoś mi udowadniał co sam twierdzę.To różnica.Zasada kto twierdzi ten dowodzi nie jest w tym przypadku złamana.
PS.: Ciekawa jest też ta wrażliwość semantyczna ( Orwell mógłby to nazwać pilnowaniem zachowania nowomowy) i akcentowanie różnicy między "wojującym ateistą" a "antyteistą". Mógłbyś to rozwinąć?Jaka to różnica wedle ciebie?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
Z konto usunięte
+3 / 5

@kapitanmarchewa Różnica stoi w poziomie ignorancji osoby używającej "wojujący ateista" zamiast "antyteista".
Ateizm w swojej idei (ogólnie mówiąc) nie jest ekspansywny, więc "wojujący ateista" brzmi jak "żołnierz frontowy pacyfista".
Antyteizm z kolei jest ekspansywny, właściwie to opiera się głównie na tym. Z ateizmem ma tyle wspólnego, że coś tam sobie z tego zapożyczyli, oraz lubią się nim też zasłaniać. Dlatego jeśli ktoś mówi "wojujący ateista", to wykazuje z marszu znajomość tematu na poziomie kwejka.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K kapitanmarchewa
-1 / 1

@z111
Ale to twoje autorskie definicje,prawda?Myślę, że jest jednak sporo osób określających samych siebie jako ateiści i wojujących żeby całkowicie uprawnione było używanie tego skądinąd dość powszechnego związku frazeologicznego "wojujący ateista".

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
E Elathir
0 / 2

@pochichrana
"oj ateistów jest chyba jednak wiecej wsród scisłowców"

Nie. Wśród ludzi z wykształceniem ścisłym mamy rozkład normalny, dużo osób wątpiących, poszukujących, stosunkowo mało fanatyków. To humaniści są najczęściej ateistami. Bierze się to stąd, że nauki ścisłe jako swój cel stawiają sobie wytłumaczenie świata. A to ani nie implikuje wiary, ani niewiary. Implikuje natomiast pokorę, a ta jest nieodzowną częścią religii. Podobnie jak stawianie w centru prawdy a nie własnej opinii.

Natomiast humanizm w centrum stawia natomiast człowieka, a to jest przeciwstawne religii. Stąd więcej ateistów, z już zwłaszcza wojujących ateistów jest pośród osób z wykształceniem humanistycznym niż ścisłym.

Spójrz zresztą nawet na wypowiedzi ateistów, fizyk ateista z reguły użyje zwrotów w stylu "nie wydaje mi się by Bóg istniał" lub "nie znajduję powodu by uznać istnienie Boga" podczas gdy humanista będzie z reguły bardziej skłonny do operowania absolutem. Czemu? Bo w naukach ścisłych dopuszczamy ideę niewiedzy, że nie znamy prawdy, póki nie dowiedziemy prawdziwości lub fałszu hipotezy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P Prally
0 / 0

@kapitanmarchewa
Muszą udowadniać, bo przez muzułmanów i fanatycznych katolików są traktowani jak ignorancji, chociaż braki w wiedzy mają ci pierwsi.

Oczywiście że wśród ateistów najwięcej jest gimboateistów, tak samo jak wśród wierzących, najwięcej jest tych którzy nie znają dogmatów własnej wiary, a w społeczeństwie jest więcej ludzi głupich niż mądrych.

Pomijam już to że Twoja sugestia jest pozbawiona postaw.
Poznałem raczej wielu huymanistów i paru humanistów na studiach humanistycznych i zdecydowana większość to byli ludzie wierzący, a czasem wręcz religijni.

@Elathir, bo znaczna część humanistów to historycy i politolodzy, ludzi którzy znają dobrze historię, często interesujący się historią religii. Oni mają bardziej pogardliwe nastawienie do religii, ponieważ znają historię wojen i prześladowań o podłożu religijnym i mogą przez to postrzegać religie jako groźne i szkodliwe ideologie które należy zniszczyć dla dobra ludzkości.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 19 października 2018 o 15:19

Z konto usunięte
0 / 2

@kapitanmarchewa Problem z nazywaniem siebie jest taki, że dopóki nie dotyczy to spraw oczywistych jak kolor skóry, czy płeć, to każdy może siebie nazywać jak chce. Mamy ludzi, którzy uważają się za prawicowców, choć poglądy mają lewicowe, mamy partię wolnościową, która jest za zwiększaniem podatków, mamy taką antifę, która ideą odbiega od stanu faktycznego dość drastycznie.
To jakie kto użyje sformułowania do tych kwestii, właśnie wykazuje poziom ignorancji w temacie w jakim się wypowiada i nie ma żadnego prawa, które by uprawniało do tego.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K kapitanmarchewa
0 / 0

@z111
Ponawiam pytanie czy te definicje ateisty i antyteisty, które podałeś to twój własny koncept?Czy jest to gdzieś skodyfikowane ( encyklopedia,podręcznik np.: socjologii, praca naukowa itp.)?
Bo jeśli te definicje są opisane naukowo i dostępne to faktycznie nie znajomość ich jest ignorancją.A jeśli sam je wymyśliłeś i ja ich nie znam to co najwyżej możesz mi zarzucić, że nie potrafię czytać w myślach na odległość.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
Z konto usunięte
0 / 0

@kapitanmarchewa Są, pogooglaj. Najbliżej konflikt na linii ateiści-Dawkins.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K kapitanmarchewa
0 / 0

@z111
A podrzuć linka.Co ci szkodzi.
A sam spójrz na to.Ateizm (nie antyteizm) odmieniony przez wszystkie przypadki a wojna z religią aż się kurzy:https://www.ateistanaamen.pl/

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
Z konto usunięte
0 / 0

@kapitanmarchewa Muszę przyznać, że się trochę zagolopowałem z tym "ateiści vs Dawkins", jeszcze ~3 lata temu bez problemu znaleźć można było poważne publikacje w tym temacie, a teraz google jest wielce niepomocne (co jest trochę niepokojące, patrząc po tym, że "czterej jeźdźcy" działają, aby ze swojego "ateizmu" zrobić nową religię). Jeśli przez moją uwagę zmarnowałeś czas na szukanie, to wybacz, moje niedopatrzenie.

Jednakże dla samego tematu ateizm a antyteizm to koncentrat masz tutaj:
https://www.thoughtco.com/atheism-and-anti-theism-248322
Jeśli jednak potrzebujesz publikacji czysto naukowych, to wybacz, ale będziesz musiał sam się przebić przez bibliografię, listę znajdziesz choćby na angielskiej wiki dla ateizmu i antyteizmu.

Co do linka, którego dałeś. To jest właśnie problem o którym piszę.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M MasterYoghourt
+5 / 7

Ideałem tego systemu jest stworzenie idioty wyzwolonego, przekonanego do swoich racji.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P Prally
0 / 2

@MasterYoghourt
Zniewoleni idioci też są przekonani do swoich racji, dlatego Europę toczyły wojny religijne, a teraz nam grozi powrót do tego stanu rzeczy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~Tylko_mówię
+1 / 1

Malaka!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Fragglesik
0 / 2

Tak jest.......:)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar samodzielny68
-4 / 6

Podaj źródło cytatu, kotek!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar samodzielny68
-1 / 1

Dziękuję za minusa, ale jakoś nikt nie wie kto wymyślił ten tekst! I nie jest to raczej "autor" demota

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D demaskator_demotywatorow
+1 / 1

@samodzielny68 Sam go wymyśliłem, ale jeśli ktoś to zrobił wcześniej, nie będę się spierał. Jednak miło byłoby ujawnić twórcę, a nie żądać kopania po Googlach, lub co gorsza jasnowidzenia.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 19 października 2018 o 12:07

avatar samodzielny68
-2 / 2

@demaskator_demotywatorow Jeśli sam wymyśliłeś, to szapoba, bo jesteś profesorem Białasem. Rzeczywiście jesteś wybitny!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D demaskator_demotywatorow
0 / 0

@samodzielny68 Jeśli on to zrobił przede mną to chapeau bas dla Niego. Nie upieram się przy autorstwie. A moją wybitność nie Tobie oceniać, Szanowny Kolego.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar gto65
+7 / 9

Humanista to raczej schyłek średniowiecza i znał przynajmniej:
-łacinę
-geografię
-astronomię
-teologię
-podstawy medycyny
-matematykę
-mechanikę
-był obeznany w sztuce (potrafił śpiewać i przynajmniej szkicować)

A dziś? Właśnie jak wyżej...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
E Elathir
+6 / 6

Niestety ale pojęcie humanisty całkowicie zmieniło znaczenie. Kiedyś oznaczało człowieka wszechstronnie wykształconego, dzisiaj dla mas nie oznacza nic, dla ludzi wyuczonych oznacza "udało mi się wyuczyć jednej wąskiej dziedziny nauk humanistycznych".

Sam uważam siebie za humanistę, bo choć z wykształcenia i zawodu jestem inżynierem jestem pasjonatem historii, uwielbiam dobrą lekturę, a o ile za znawcę sztuki się nie uważam, to odwiedzać muzea, filharmonie czy teatr po prostu uwielbiam.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~fdsdfsfds
0 / 0

Ja nie lubię nazwy przedmioty humanistyczne dla j.polskiego, historii, wosu, dla mnie to są przedmioty patriotyczne mające stworzyć u człowieka tożsamość narodową.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~Kariwo
-1 / 1

Chyba stworzyć bezrobotnego. Obecni "humaniści" to po prostu ludzie bez żadnych konkretnych ukierunkowań, bez umiejętności praktycznych albo zdolności analitycznych. Idzie taki na studia, klepie na pamięć Bergsona albo innego zrzędę i uważa się za istotę oświeconą, chociaż w każdej inne dziedzinie jest kompletnym ignorantem. I mamy potem takich płaskoziemców, antyszczepionkowców i inne cuda.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P Prally
0 / 0

To są przedmioty indoktrynujące.

Dlaczego wybór kanonu lektur jest dokładnie taki jaki jest, a nie inny? Dlaczego nagle z kanonu lektur wyrzucono Stanisława Lema, który na świecie jest uważany za jednego z najlepszych pisarzy science fiction, dobrego filozofa i wybitnego futurologa?
Historia w polskiej szkole też jest o kant d... rozbić, po pierwsze nie ma podstaw nauki historycznej i człowiek jej uczony, nie rozumie skąd wzięły te informacje ani dlaczego akurat te są ważne albo te wnioski dobre. Poza tym że wykładana jest płytko, to też oczywiście bardzo wybiórczo. Dlaczego np. nie ma nic o wybitnym środowisku polskich Socynian, albo o tym że w XVI i na początku XVII wieku duża część polskiej szlachty przeszła na kalwinizm?

@~Kariwo, skoro masz takie zdecydowane poglądy, to może mi zdefiniujesz za co uważa się na rynku pracy "umiejętności analityczne" bo już kilka osób pytałem i nikt nie potrafił zaproponować nawet ułomnej definicji, i nie wiem, czy chodzi o analizę statystyczną, logiczną, czy jeszcze jakąś inną.

Prawdziwych humanistów jest kilka %, reszta to po prostu nieuki i idioci, ale ścisłowiec też może być nieukiem, idiotą i ignorantem gdy tylko wyjdzie poza swoją wąską specjalizację.
Ja jestem tzw. humanistą, skończyłem nawet studia humanistyczne, choć za dobrego humanistę się nie uważam, ale zawsze interesowała mnie też technika, rozwój nauki itp. ja dokładnie wiem jak działa niemal każda śrubka w dowolnym samochodzie jaki jest obecny na rynku, jak są skonstruowane samoloty, rakiety, znam też nie najgorzej historię powszechną i stosunków międzynarodowych, trochę wiem o historii religii, potrafię też przepisywać zdania języka naturalnego na język logiki formalnej, albo wymienić w swoim aucie klocki hamulcowe...

Słaby jestem z matematyki, bo miałem beznadziejnych nauczycieli a nikt tego nie przypilnował. Sam uważam to za wadę i się teraz jej na nowo uczę, tylko że bardziej dla gimnastyki umysłowej i pewnego prestiżu.

Myślę jednak że gdybym obecną wiedzę miał 400 lat temu, spokojnie mógłbym pracować na dworze jakiegoś księcia i być jego inżynierem, ówcześnie stosowana do tych celów matematyka nie była bardziej skomplikowana od tej na poziomie LO. Jednak mimo tego że potrafię rozmawiać na dowolny temat (no może poza histologią), płynnie w dwóch językach, odpowiadam społecznemu postrzeganiu humanisty-debila, który jest na rynku pracy uważany za bezużytecznego śmiecia który musi być głupi skoro pyta jak wymienić toner w jakimś konkretnym modelu drukarki, a nie posiada tego jako wiedzy apriorycznej.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~SamuelWolf
-3 / 3

Co ciekawe najwięcej do powiedzenia o humanistach mają gimnazjaliści. Nawiasem znajomość łaciny to najmniej potrzebna umiejętność humanistyczna XXI wieku.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T tomek_s
-2 / 4

Człowiek, który rzekomo nie rozumie matmy to David Silverman, który ma tytuły naukowe w informatyce, ekonomi i biznesie m.in MBA. Jest też wynalazcą i właścicielem 74 patentów, ale oczywiście najbardziej znany jako prezydent "amerykańskich ateistów" a więc człowiek rozsądny i racjonalny. Źle dobrałeś rysunek.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B Bloodonice
0 / 2

Wielu ludzi, myśli, że nierozumienie matematyki, to wystarczający powód, żeby nazywać się humanistą. Tymczasem zazwyczaj nie są oni żadnymi humanistami, tylko po prostu debilami.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 19 października 2018 o 19:45

avatar ~Xen111
0 / 0

A bo ludzi jest więcej (chociaż Korwin by się nie zgodził), a jak wiadomo, masa ciśnie w dół

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~AeistycznyMętOdmęt
0 / 0

Nie do końca prawda. Ja uważam się za humanistę, ale egzamin z całek zdałem za pierwszym podejściem. Dodam, że nawet część z moich wykładowców, którzy za młodu zdawali matmę u tego samego profesora, nie zdała w pierwszym terminie. Z drugiej strony oni potrafią tworzyć algorytmy ewolucyjne w przerwie między kawą a ciastkiem, a ja od miesiąca nie potrafię rozpisać problemu komiwojażera bez języków deklaratywnych, a muszę to zrobić w imperatywnym, bo nikt nie chce oglądać poleceń w prologu :(

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P ParaNormalna94
0 / 0

ja nie rozumiem matmy ale nie jestem z tego dumna za po jezyk polski naprawde jest fascynujacy :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Suzzzi86
0 / 0

serio myslicie, że ktokolwiek z nas miał wybór, czy chce byc humanista, czy ścisłowcem?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem