Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
Pytanie retoryczne do nauczycieli (i nie tylko) Skoro jesteście tacy świetni, tak dużo wkładacie sił w pracę, to dlaczego 80-90% polskiego internetu to analfabeci; językowi, matematyczni itd.?
by BecouseLife
+
217 250
-

Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
avatar O8s3rv3r
+3 / 15

Czyli to wina Twoich nauczycieli, że nie rozumiesz co to pytanie retoryczne?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B BecouseLife
0 / 10

@O8s3rv3r Doskonale rozumiem i właśnie odpowiadając na nie pokazałeś, jak jesteś wykształcony. Spodziewałem się zerowej liczby odpowiedzi.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar O8s3rv3r
-1 / 11

@BecouseLife beznadziejna retoryka

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B BecouseLife
+1 / 5

@O8s3rv3r Nie beznadziejna, tylko jedyna logiczna. Sam sobie odpowiedz, czy na pytanie retoryczne się odpowiada. "Pytanie retoryczne – figura stylistyczna i retoryczna; pytanie zadane nie dla uzyskania odpowiedzi, lecz w celu skłonienia odbiorcy do przemyśleń na określony temat, podkreślenia wagi problemu".

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 8 kwietnia 2019 o 15:43

T testujac092
-1 / 9

proste, 80% polskojezycznego internetu to zagraniczni trolle prowadzacy wojne hybrydowa

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P Paszkwilant
+2 / 8

Jeżeli to, co piszesz, jest faktem, podaj źródło. A jeżeli to tylko opinia, to wiesz, co możesz z nią zrobić...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B BecouseLife
0 / 10

@Paszkwilant Widzę, czytam, przeglądam. Większość osób nie potrafi poprawnie napisać jednego zdania po polsku albo nie potrafi obliczyć, ile to jest 2 + 2 x 2.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B bolek_i_lolek
0 / 4

Czytam te komentarze i ciśnie się na klawiaturę takie stwierdzenie: napluj takiemu w pysk to powie że deszcz pada...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Cammax
+3 / 5

Nie tylko użytkownicy internetu ale też niektórzy politycy. Jak ktoś nie wierzy niech poczyta sobie wpisy/ posłucha niektórych wypowiedzi polityków (szczególnie tych z rządu) Pawłowicz i "wziąść", wypowiedzi na temat podwyżek "bo wiadomo, że 8000 to 5x więcej niż 5000. i Pomyśleć, że tacy ludzie wypowiadają się w sprawach oświaty. Oczywiście zaraz ktoś powie, ze internauci też nie maja pojęcia o systemie szkolnictwa. Ale zanim skrytykujecie odpowiedzcie sobie na pytanie: Czy ci internauci "pchają się" na tak ważne stanowiska?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P pochichrana
+5 / 7

Ja nie rozumiem dlaczego ludzie uwazaja ze nauzyciel jest od tego aby wlozyc uczniowi wiedze do glowy. Nauczyciel ma te wiedze PRZEKAZAC. Ma wyłożyć temat, zadac prace domową i te wiedze sprawdzić. Nauczyciel nie ma żadnej możliwosci aby regularnie sprawdzac każdego ucznia ze wszystkiego co kiedykolwiek mu przedstawił. To uczeń powinien pielęgnować wiedze.

Jezeli twoje dziecko ma problem z matematyką, to najwyrazniej za mało przykładów zrobiło. Masz ksiązkę, jakieś cwiczenia czy zbior zadan. Niech dziecko rozwiazuje. To, że nauczyciel czegoś nie zadał, nie znaczy ze nie wolno tego robic.

NIE DA SIE NAUCZYC PODCZAS 45 minutowej lekcji. Lekcja jest czasem na przedstawienie tematu i zapoznanie sie z nim. Potem trzeba te wiedze utrwalac. Programy jak "matura to bzdura" doskonale pokazuja to zjawisko. Wiedza, do ktorej uczen sie nie przykładał i nie uzywal po prstu została zapomniana. I to nie jest wina nauczyciela ze Kowalski poza szkoła niczego się nie uczy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar cysiek63
0 / 4

To nie wina nauczycieli tylko głąbów analfabetów wtórnych

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
I idzNaWybory
0 / 2

Jeśli tylko na takich trafiasz, szczerze współczuję.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
E El_Polaco
0 / 4

Ja zauważyłem taką zależność, że wśród użytkowników piszących poprawnie poparcie dla strajku nauczycieli jest większe. A wśród tych, którym nie chciało się przyłożyć do nauki, wręcz przeciwnie. Wylewają żale, jak to nauczyciele są źli.

To oczywiste, że są dobrzy i źli nauczyciele. Dobrze działający system powinien to zweryfikować i pozbyć się kiepskich.

Ale jest jeszcze jeden problem. Rodzice. Jak ja byłem dzieckiem, to bałem się wspomnieć rodzicom o problemach w szkole, bo jeszcze bym oberwał. Co też nie było dobre, bo nauczyciel mógł się mylić i wtedy rodzic powinien walczyć o dziecko. Ale dziś jest odwrotnie. Jeśli nauczyciel ma jakieś obiekcje co do wiedzy czy zachowania ucznia, rodzice mają pretensje, że się czepia ich dzieciątka.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem