Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj

Nie chcesz broni palnej?

Nie ma sprawy! W razie wojny czy kataklizmu zostaniesz okradziony, pewnie zamordowany razem z rodziną, a być może i gwałcony. Nie wierzysz? Poczytaj o rozpadzie Jugosławii!

www.demotywatory.pl
by Jeremi978
+
158 177
-

Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
W Wiadro1
-5 / 13

Myślisz że posiadanie broni ochroni cię przez uzbrojonymi bandami partyzantów? XD

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M mafouta
+5 / 13

@Wiadro1 Ale na pewno ocali cię jak wystawisz im gołą dupę.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W wwer
+3 / 3

@Wiadro1 Czy posiadanie uchroni przed uzbrojonymi bandami? Może uchroni a może nie. Brak broni nie uchroni mnie na pewno. Poza tym w sytuacji tzw "trudnych czasów" dobrze być w jakiejś społeczności. A uzbrojona społeczność już nie bedzie takim łatwym kąskiem dla uzbrojonej bandy. Taka banda poszuka sobie bezbronnego celu.

Kiedyś przeciwnicy posiadania broni w USA zrobili taką akcję, że na swoich domach wieszali transparenty "W tym domu nie ma broni". Bardzo szybko je zdejmowali bo w całym mieście tylko te domy były okradane.Bandyci też kalkulują i wolą uderzyć na cel o mniejszym ryzyku.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 17 kwietnia 2019 o 22:30

avatar kondon
+1 / 1

@Wiadro1 Gdyby Polacy mieli broń to niemieckie obozy zagłady byłyby łatwiejsze w realizacji czy trudniejsze?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W Wiadro1
-3 / 3

@kondon
Nijak by się to nie zmieniło bo ludzie nie wierzyli w to jak obozy rzeczywiście wyglądały a gdyby jakiś polski cywil zastrzelił SS-mana czy gestapowca próbującego go zaaresztować to niemcy pewnie rozstrzelaliby za to 10 polskich cywili w odwecie i większość ludzi oddałaby broń na początku okupacji bo za posiadanie takowej zapewne wprowadzona by była kara śmierci dla całej rodziny. xd

Za to na pewno łatwiejsze byłoby nawoływanie do następnego durnego powstania w którym zostaliby zmasakrowani (nawet NZS nazywał powstanie narodowe narodowym samobójstwem).

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar kondon
0 / 0

@Wiadro1 Oddali by broń? Co ty pleciesz? Chowali żydów, zwierzęta, alkohol, a oddali by broń?
Jeśli zabierają Cię z domu lub chcą kogoś w nim pobić czy zgwałcić to nie myślisz o konsekwencjach tylko odruchowo się bronisz.
Gdyby Niemcy wiedzieli, że Polacy mogą się bronić to byliby o wiele ostrożniejsi w tym co robią.

Powstania - być może.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W Wiadro1
0 / 0

@kondon Ile pamiętników z czasów wojny czytałeś że tak dobrze wiesz co by się stało? Ja sam historykiem nie jestem ale z 5 czy kilka więcej przeczytałem (te 5 to takich konkretnych było, nie liczę wspomnień na kilkadziesiąt stron) i z tego co zauważyłem to pod groźbą kary ludzie ulegali władzy okupacyjnej, a co więcej nawet jej trochę ufali i przez to nie wierzyli np. w krematoria i masowe mordy i niektórzy sami zgłaszali się na wywózkę bo Niemcy dawali po bochenku chleba i obiecywali że to jazda na roboty.

Większość ludzi zamiast myśleć o jakichś zrywach patriotycznych czy innym heroizmie skupiała się na unikaniu kłopotów i przetrwaniu okupacji. I dobrze bo jeśli byłoby inaczej skończylibyśmy jak dinozaury.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
V vlepek
-5 / 15

Znowu handlarze bronią naganiają... ależ Was musi boleć to, że w Polsce jest tak mały rynek broni...
strona trybun wprost prowadzi do ludzi związanych z ROMB'em. A wystarczy poczytać nazwiska... to wszystko handlarze bronią albo ludzie związani z biznesem militarnym. Jak w Polsce będzie broń, to oni zarobią wreszcie złote góry. Dlatego tak walczą... brakuje im tych strzelanin w szkołach, informacji o dziecku, które strzeliło do drugiego dziecka z broni zostawionej przez bezmyślnych rodziców na wierzchu...

Raz straszą wojną, raz bandytami... na zmianę. Czym się da, żeby tylko strachem zmusić Polaków do walki o posiadanie broni.

A najlepsze jest to, że ci wszyscy ludzie, którzy za tym lobbują mają broń. Więc oni są bezpieczni (wg ich mniemania). Każdy z tych "walczących", którego zapytać odpowiada: tak, mam broń.

Więc oni nie chcą broni dla siebie. Oni chcą, żeby inni ją mieli. Nie chodzi im o ich własne bezpieczeństwo, ani o bezpieczeństwo innych tylko po prostu o własną kabzę...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W wwer
+4 / 6

@vlepek Nawet ciężko jest z Tobą dyskutować. Nie chcesz mieć broni? Nie musisz. Nie zabraniaj jej mieć innym. W Polsce w rękach prywatnych jest ponad milion sztuk broni (licząc broń na pozwolenie i czarnoprochową) i nie ma masakr nikt do nikogo nie strzela. Polacy są rozsądnym narodem wbrew temu co chce się nam wmówić. Znam prawie 50 osób z pozwoleniem na broń. Niektórzy mają po kilka, nawet kilkanaście sztuk broni i wiesz co? Chciałbym, żeby tacy właśnie ludzie mieszkali w moim sąsiedztwie. Wielu z nich mówiło, że po tym jak dostali pozwolenie zaczęli zachowywać się o wiele bardziej odpowiedzialnie (w wielu aspektach życia). Ludzie sprawdzeni przez policję, zbadani przez psychologa i psychiatrę. Nie karani bez nałogów.

Myślę, że przechodząc np. w takiej Warszawie ulicą w centrum mijasz kilka, kilkanaście osób, które mają przy sobie broń.

To nie handlarze bronią chcą na siłę nas uzbroić. To Polacy coraz bardziej interesują się bronią. Coraz więcej Polaków ma pozwolenie, coraz więcej Polaków posiada prywatnie broń.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar eph12
+3 / 5

@vlepek A wiesz, że w Polsce zakaz posiadania broni wprowadzili zaborcy? Z czego ty się cieszysz?

Demotywator na pewno został wykonany przez handlarza bronią. Gratuluję pomysłu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
Z konto usunięte
+3 / 3

@vlepek "brakuje im tych strzelanin w szkołach, informacji o dziecku, które strzeliło do drugiego dziecka z broni zostawionej przez bezmyślnych rodziców na wierzchu..."

Przepis na bombę domowej roboty (z ogólnie dostępnych materiałów) masz dostępną normalnie w necie, bomba jest lepsza od broni, bo nie dość, że nie jest jasne kto podłożył, to jeszcze mniejsze ryzyko, że nie zdążysz wystrzelić zanim Ciebie ktoś obezwładni (jak broń nawali, to wszyscy widzą co chciałeś zrobić, jak bomba nawali to póki nie przykleił gówniarz na niej swojego zdjęcia, póty jest bezpieczny). Bomba jest też bardziej widowiskowa, no i z pistoletu znienawidzonego budynku szkoły nie rozwalisz.

Ile szkół jak dotąd wyleciało w powietrze w Polsce?

Nieodpowiedzialni rodzice zabijają swoje dzieci na wiele sposobów, ale póki nie jest to użycie broni to przeczytasz o tym co najwyżej na drugiej stronie wiadomości o ile będzie chciało się im o tym pisać. Z tego też masz wyrobione błędne wrażenie, jakoby broń ten problem zmagała, kiedy poziom niekompetencji (i zgonów) jest w miarę stały.

To że producenci lobbują, to jest logiczne, wielki dziewiczy praktycznie rynek do zajęcia. Tylko co w tym złego? Oni mogą zarobić, my możemy podnieść swoje bezpieczeństwo, handel jak każdy inny.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
V vlepek
-4 / 4

@wwer

No to skoro tyle osób dostało pozwolenia na broń i są tacy super odpowiedzialni i przeszli badania, to o co jest walka? O to, żeby broń dostali ci, którzy odpowiedzialni już nie są?

Zainteresowanie bronią animują handlarze bronią i opłacone trolle internetowe. Oprócz tego jeszcze mała grupka ludzi, którzy mają problem z poczuciem bezpieczeństwa i ego. Bez gnata czują się źle. Pół ameryki jest takie... to chory kraj.

W Polsce nie potrzebujemy broni. Ci co chcą ją mieć - mają. Sam o tym napisałeś. Po co naganiać na więcej? W tym interes mają tylko handlarze bronią.

@eph12
No i co z tego? A pałac kultury podarował Stalin, a autostradę A4 (fragment) zbudował Hitler, a zamek w Malborku zbudowali Krzyżacy.

Wiesz, co to prawo lokacyjne? Wiesz, że było na prawie niemieckim?

@z111

Co złego w lobbingu handlarzy bronią? To, że broń nie zwiększa bezpieczeństwa.

W Polsce jest mniej zabójstw niż w Teksasie. Mamy 4 razy mniej kradzieży samochodów i 10 razy mniej gwałtów.

A Teksas ma mniej ludności niż w Polsce o 1/3.

Nie potrzebujemy broni.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
Z konto usunięte
+1 / 1

@vlepek "Co złego w lobbingu handlarzy bronią? To, że broń nie zwiększa bezpieczeństwa."

Zwiększa, Szwajcaria za każdym razem może sobie pozwolić na neutralność głównie dzięki wysokiej dostępności do broni, oraz sensownie rozplanowanej strategii obronnej.

"W Polsce jest mniej zabójstw niż w Teksasie. Mamy 4 razy mniej kradzieży samochodów i 10 razy mniej gwałtów.

A Teksas ma mniej ludności niż w Polsce o 1/3."

A taka Szwajcaria ma mniej niż Polska, z tego mogę wysunąć taki sam wniosek jak Ty, tylko w przeciwnym kierunku, ale tego nie zrobię, bo w przeciwieństwie do Ciebie staram się dojść do tego co stoi za suchymi liczbami.
Z dostępem do broni jest jak ze wszystkim innym, można to zrobić dobrze, można to zrobić źle, w jednym miejscu będzie działać (bo ludzie są normalni), w innym nie będzie (bo ludzie są posrani). USA jest przykładem państwa gdzie normalne rzeczy potrafią nie działać, powodów ku temu jest wiele, kiepska edukacja, brak jednoznacznej tożsamości narodowej, nieuporządkowana nielegalna imigracja itd. itd. Jakby nie było stany to nic innego jak zlepek wszystkiego, działającego tylko dlatego, że mają niezużyte zasoby naturalne (w przeciwieństwie do Europy).

Dla nas sensowniejszym przykładem jest właśnie Szwajcaria, nie tylko jeśli chodzi o wpływ broni na społeczeństwo, ale też jako dobry wzór odnośnie odpowiedniego prawa jej posiadania, przechowywania i użycia.

"W Polsce nie potrzebujemy broni. Ci co chcą ją mieć - mają."

A widziałeś jak to wygląda? Wymogi przechowywania są chore, zasady użycia do obrony nieistniejące, a aby uzyskać broń to człowiek musi zgrywać kogoś kim nie jest. W chwili obecnej posiadanie broni do celów obrony domu mija się z celem, nie dość, że nie zdążysz jej wyciągnąć (jeśli przechowujesz zgodnie z prawem), to za jej użycie albo skończysz w pierdlu, albo z długiem w postaci dużego odszkodowania.
Z tego to "ci co chcą to mają" to tylko pasjonaci i myśliwi, a to jak powiedzieć (będąc na czasie) "skoro tak Ciebie boli, że nauczyciele pracują tylko 16h dziennie to zostań nauczycielem", czyli krótko mówiąc argument z dupy.
Podsumowując, "prawo do broni" to nie tylko kwestia dostępu, w skład tego też wchodzi unormowanie prawa do obrony, które notabene Ziobro obiecał parę lat temu, ale najwidoczniej tylko obietnice z tego będą.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R Rydzykant
+2 / 2

@vlepek
Wiesz, jestem żeglarzem. Mam komplet patentów pozwalających mi na żeglowanie w dowolnym miejscu na świecie. Nie handluje jachtami, w żaden sposób nie zarobkuje na swoim hobby. Nie mam więc żadnego racjonalnego "interesu". A mimo to byłem jednym z ludzi walczących z PZŻ-owskim monopolem na wydawanie patentów żeglarskich. Wbrew argumentacji urzędasów przepisy zostały zliberalizowane. I co? Nic! Liczba wypadków w latach po liberalizacji jest podobna do tej, jaka była wcześniej. Ludzie dobrowolni się szkolą, zachowują ostrożność. Czyli Polacy nie są tacy głupi, jak chcieliby tego ludzie twojego pokroju.

Wokół broni palnej również budowane są podobne mity. Oczywiście wprowadzenie systemu amerykańskiego w samym środku Europy byłoby bezsensowne. Jednak twoje sianie paniki i tworzenie teorii spiskowych to jedynie agitacja. Ciekawe co za nią stoi.

Co nie zmienia faktu, że przeciętny obywatel, który na strzelnicy był raz w ciągu 10 lat, raczej sam sobie zrobi tą bronią krzywdę niż zdoła się obronić przed grupą uzbrojonych i wyszkolonych żołnierzy lub partyzantów. problem jest wiec skomplikowany, a sianie propagandy jedynie zaostrza konflikt.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W wwer
0 / 0

@vlepek W Polsce JEST POWSZECHNY DOSTĘP DO BRONI. Myślę, że 95% osób ubiegających się o pozwolenie takie pozwolenie dostaje. Panuje przekonanie, że otrzymanie pozwolenia w Polsce jest prawie niemożliwe. Co prawda są komendy wojewódzkie, które starają się maksymalnie utrudnić uzyskanie pozwolenia, ale większość podchodzi do tego normalnie, czyli zgodnie z obowiązującym prawem. Wyjątkiem jest tutaj pozwolenie na broń do celów ochrony - tutaj panuje pełna uznaniowość takie pozolenia wydawane są bardzo rzadko. A o co jest walka? Pewnie o to, żeby tego stanu nie pogorszyć, a może bardziej je zracjonalizować.

Niektórzy ludzie optują za wzorem amerykańskim ale żadne rozsądne środowisko strzeleckie nie popiera tego modelu (chociaż przypadek borni czarnoprochowej, którą można kupić jak bułkę w sklepie - wystarczy być pełnoletnim wskazuje, że Polacy wcale nie strzelają do siebie bo sąsiad za głosno muzykę puścił - a tak właśnie krzyczała policja, kiedy to prawo wprowadzano. Ulice miały spłynąć krwią).

Nie jestem płatnym trolem, mnie nikt nie płaci. Znam po prostu temat od podszewki bo obracam się w środowisku strzeleckim. Zaraz pewnie zapytasz, czy mam broń? Nie, nie mam, ale przeszedłem całą ścieżkę i otrzymałem pozwolenie. Da się bez problemu.

Żeby wypowiadać sie na jakiś temat warto go trochę poznać.

Twierdzisz, że broń nie zapewnia bezpieczeństwa? Powiedz to Brytyjczykom. Na wyspach po radykalnym zaostrzeniu prawa do posiadania broni przestępczość poszybowała w górę. Jeśli chodzi o USA - Tam przestępsta mają raczej podłoże społeczne, a do ofiar broni palnej wlicza się przestępców zastrzelonych przez policję lub ludzi, którzy się bronili. Niestety nie prezentuje się statystyk świadczących o tym ile razy broń ocaliła komuś życie. Myślę, że w całych stanach to sa setki tysięcy przypadków, kedy samo wyjęcie broni zniechęciło napastnika. Skoro nie było strzału, nikt nie zginął - to zdarzenie nie jest medialne, nie będzie oglądalności.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
E El_Polaco
-4 / 6

Rzeczywiście, dostęp do broni podniósłby umiejętności strzeleckie Polaków, ale autor zwyczajnie gada głupoty sugerując, że to wystarczy w razie jakiegoś ataku, jakby obywatel potrafiący strzelać nie potrzebował żadnego szkolenia. Po pierwsze nowoczesna armia to masa specjalistycznego sprzętu, nie tylko karabin, więc szkolenie jest konieczne. Po drugie, nawet jeśli taki obywatel miał tylko karabin i nie musiał obsługiwać innego sprzętu, to jeszcze jest strategia, taktyka, praca zespołowa. Tego muszą się nauczyć, zanim zostaną wysłani na front. Chyba że wprowadzono by obowiązkowe przeszkolenie wojskowe, a dla tych niezdolnych do walki inne szkolenia. Wtedy to miałoby sens. Ale szkolenia z prawdziwego zdarzenia, a nie powtórka ze służby zasadniczej.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W wwer
+4 / 4

@El_Polaco Trochę się z Tobą zgodzę, a trochę nie zgodzę :) Filmik faktycznie trochę od czapy a trochę prawdy w nim jest. Często ludzie posiadający broń szkolą się we własnym zakresie. Uczestniczą w szkoleniach, taktyka zielona, czarna itp... Taki rekrut będzie cennym nabytkiem dla armii bo przynajmniej jest obyty z bronią, wie jak strzelać nie boi się broni i nie zrobi głupoty typu zaglądanie w lufę po niewypale (bo i takie kwiatki się zdarzają). Z resztą przy powszechnej mobilizacji większość ludzi będzie się po prostu broni bała - bo takie są w Polsce realia. Ludzie boją się broni bo "broń zabija". Kiedyś jeszcze większość młodych ludzi miała do czynienia z poczciwym AKM czy AKMS w zasadniczej służbie. Teraz tylko we własnym zakresie.

Patrząc inaczej - powszechnie uzbrojone społeczeństwo jest niejako straszakiem. Czasem po prostu potencjalny agresor dojdzie do wniosku, że atak jest nieopłacalny. Owszem opanuje terytorium ale koszty mogą być potencjalnie zbyt wielkie - podbite terytorium będzie trzeba jeszcze okupować co przy dużym nasyceniu bronią i potencjalną partyzantką może pociągać za sobą duże koszty w ludziach i sprzęcie. Tak sobie teoretyzuję :) Nie jestem specjalistą. To takie przemyślenia....

A szkolenie wojskowe to wcale nie jest zły pomysł. Niekoniecznie ze specjalistycznego sprzętu. Nie każdy piechur musi umieć obsłużyć rosomaka ale każdy powinien umieć strzelać, umieć zachować się na polu walki, umieć obsłużyć wyrzutnię rakiet przeciwpancernych i przeciwlotniczych (czyli to co jest na wyposażeniu - a przynajmniej powinno być - plutonu piechoty). Problem tylko jest w kosztach - bo takie szkolenia są kosztowne i nikt nie zdecyduje się na wydanie tylu pieniędzy. Dlatego Polacy szkolą się sami za swoje własne pieniądze. A państwo powinno im to ułatwić. Np. teraz jest do utylizacji mnóstwo amunicji, której termin ważności się kończy. Utylizacja jednego naboju do AK to koszt ok. 5PLN. Taki nabój można kupić już za ok 1PLN. Wystarczyło by sprzedać tę amunicję do klubów strzeleckich za niewielkie pieniądze i nie dość, że odpadają koszty utylizacji to jeszcze jakieś wpływy do budżetu bedą.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R Rydzykant
0 / 0

W Jugosławii ludność cywilna gromadziła broń przed tą ich wojną. Zwłaszcza na wsiach. A potem doszło do czystek etnicznych i samosądów. Czyli akurat to jest dość kiepski argument uzasadnijący posiadanie broni, zwłaszcza długiej. Natomiast taki dwulufowy "obrzyn" naładowany śrutem to całkiem skuteczna broń przeciwko pojedynczym bandytom czy też gwałcicielom. Z daleka większej krzywdy nie zrobi, natomiast przy odległości 2 metrów ...

p.s.
W sumie może być nawet naładowany grubą "himalajską" solą. Napastnika wyłączy na dość spory czas, a jego ewentualny kolega nie będzie wiedział czym tamten oberwał. Efekt odstraszający powinien być spory.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem