Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj

w Polsce jak w lesie

Zastanawiam się czy doczekam czasów, w którym za atak na przedstawiciela prawa będzie albo bezwarunkowa odsiadka, albo bezwarunkowe uniewinnienie za odstrzelenie elementu - jeśli użycie broni było zgodne z ustawą... Żeby za 3200 zł narażać swoje życie, a w razie zdecydowanego działania obawiać się o to co powie prokurator i przełożeni. d r a m a t

www.demotywatory.pl
+
102 111
-

Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
avatar Taymishi
0 / 2

@chomekneko widzisz sytuacje nagrywana od srodka, wiec jak okresliles kto zaatakowal pierwszy? Zreszta zostali wezwani na interwencje wiec musieli cos zrobic

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
C chomekneko
-3 / 3

@Taymishi pewno był pijany, albo pił w miejscu publicznym, często się to zdarza

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Taymishi
0 / 2

@chomekneko "Przecież media dokładnie wszystko opisały, dodatkowo pełno było relacji świadków. Policja zostaje wezwana do marketu, gdzie dwóch mężczyzn jest bardzo agresywnych i grozi nożem klientom. Na miejscu świadkowie wskazują agresorów, policjanci przystępują do legitymowania i wyjaśniania sprawy. Obaj zaczynają świrować, atakować policjantów, próbują uciec z miejsca zdarzenia. Zachodzi konieczność obezwładnienia mężczyzn i zakucia w kajdanki. "

Nie ma to jak wypowiadanie się o czymś o czym się nie ma zielonego pojęcia

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
C chomekneko
-1 / 1

@Taymishi mówię o tym co widząc na filmie, od początku o tym pisałem, a z doświadczenia wiem, że możesz być nie agresywny, a policjant założy ci dźwignie i wpierdzieli do suki za byle głupotę, więc wypowiadam się jak najbardziej na temat, mój pierwszy komentarz jakbyś nie zauważył to było pytanie, co się dokładnie stało przed tym jak film został nakręcany, a twój komętarz „widzisz sytuacje nagrywana od srodka, wiec jak okresliles kto zaatakowal pierwszy? Zreszta zostali wezwani na interwencje wiec musieli cos zrobic” brzmiał jak jakiś domysł, bez żadnego poparcia faktami, więc zażartowałem z twojego komentarza, ale widać powinienem z twojej ortografii pożartować XD

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar JanRadz7
+1 / 3

Las to zbyt kulturalne miejsce, aby go przyrównywać do Polski ;)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
O olamakotki
+2 / 6

Patrząc na tę akcję, chciałbym aby policja u nas miała takie uprawnienia jak w stanach. Polecam zaglądnąć na kanał PoliceActivity na yt ale tylko jak się ma więcej wolnego czasu, bo wciąga :).

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K killerxcartoon
-2 / 2

@olamakotki JA patrząc na sprawę Igora Stachowiaka, (i kilkunastu podobnych z pobiciami na posterunkach) , Korupcji w jak była w latach 1980 i 1990 tych i początku lat 2000 , I często niejasnych powiązań z przestępcami wolał bym nie . Nie che mieć tu państwa policyjnego

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
O olamakotki
+1 / 1

@killerxcartoon Jako punkt odniesienia piszesz o latach 80 czy 90, serio? Mamy 2019, policjanci w Polsce też mogą mieć kamerki na ramieniu. Takie kamerki, ukróciły by różne patologie. Nadużycia się zdarzają, pewnie że tak, ale tacy policjanci są karani za nadużycia. Mimo to uważam że w momencie gdy policja chce kogoś legitymować czy zatrzymać, słuchasz się policjanta, gdy było to jakiś nadużycie zgłaszasz sprawę. Dyskutujący z policją sam robi sobie problem, przedłużając sprawę.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Taymishi
+3 / 3

@testujac092 ja bym chetnie doczekał czasów gdy ludzie głoszący malpie poglądy "a.c.a.b" nie będą mieli prawa do korzystania z pomocy policji :D wy wszyscy jesteście kozacy dopóki coś się nie stanie, albo nie zostaniecie złapani. Wtedy płacz i zgrzytanie zębów, korona na głowę i "panie władzo"

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar YouCantSaveMe
+1 / 1

@Syphar sprawa jest dziwna? Sam jesteś dziwny. Przecież media dokładnie wszystko opisały, dodatkowo pełno było relacji świadków. Policja zostaje wezwana do marketu, gdzie dwóch mężczyzn jest bardzo agresywnych i grozi nożem klientom. Na miejscu świadkowie wskazują agresorów, policjanci przystępują do legitymowania i wyjaśniania sprawy. Obaj zaczynają świrować, atakować policjantów, próbują uciec z miejsca zdarzenia. Zachodzi konieczność obezwładnienia mężczyzn i zakucia w kajdanki. Na nagraniu widać na cieniu w prawym, dolnym rogu, że jeden policjant próbuje zakuć w kajdanki jednego z mężczyzn, a drugi próbuje utrzymać na glebie drugiego, agresywniejszego, do czasu aż pomoże mu kolega z patrolu. Gdzie tu widzisz nieprofesjonalizm? Albo co według Ciebie powinni zrobić policjanci, żeby było "profesjonalnie"?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 25 maja 2019 o 11:09

L Lopez_1
+1 / 1

Jesteś taki durny sam z siebie, czy za kasę?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Taymishi
+2 / 2

@Syphar zacznijmy od tego, że prasie się nie ufa bo szukają sensacji. Policja została wezwana do 2 agresywnych mężczyzn. Nie słuchali poleceń więc zostali obezwładnieni (duszenie obchwytem jest jednym ze sposobów obezwładniania, legalnym i dozwolonym), więc gdzie tu nieprofesjonalizm? Jak wg Ciebie policjanci powinni się zachować?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S Syphar
-2 / 2

@YouCantSaveMe wiesz co, ja się akurat nauczyłem jednego - takiej prasie jak "Fakt" nie ma co wierzyć, bo to prasa bardzo mało mająca wspólnego ze swoim tytułem. A opisali, że policja otrzymała wezwanie, że "ktoś grozi nożem klientom" jednocześnie, że 33-latek otrzymał dwa zarzuty - oba związane z czynnościami już policjanta - natomiast jakimś cudem nie otrzymał zarzutu stosownego do tegoż grożenia nożem klientom? No to groził czy nie? I dlatego opis w prasie jest mało wiarygodny - bo albo się pomylili w zarzutach, albo w opisie zdarzenia.

@Taymishi Jak zapytasz co powinni zrobić? Posiadają na przykład gaz posiadają paralizatory, więc może to:

https://www.youtube.com/watch?v=AfMcjRWESVA

A nie się szarpać, bawić w zapasy i podduszanie. Ja nie twierdzę, że prawo jest w tym zakresie dobre, pewnie, że to co zrobili jest w pełni legalne i dozwolone, ale nie zmienia to faktu, że wygląda z boku jak wygląda...

Dlatego ja się z Tobą zasadniczo @Taymishi zgodzę, że należałoby zmienić przepisy. Może z tym odstrzeleniem to przesada, ale takie tasery to mogliby mieć i używać oprócz palnej. Czasami wystarczy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 3 razy. Ostatnia modyfikacja: 25 maja 2019 o 21:48

avatar YouCantSaveMe
+1 / 1

@Syphar Po pierwsze: jeżeli nikt z klientów sklepu nie poszedł oficjalnie złożyć na protokół zawiadomienia o groźbach, to typ zarzutów nie dostanie. A niestety większość ludzi wychodzi z założenia "policja już zabrała, więc po problemie" i idzie w swoją stronę. Wiedzę z zakresu prawa masz zerową.
Po drugie: już gdzieś o tym pisałem - co by policjanci nie zrobili, to byście krzyczeli, że źle. Tutaj, gdzie policjant próbuje bezinwazyjnie obezwładnić typa, macie problem że nie stosowali innych środków przymusu. Zastosowaliby inne, to byście darli ryje, że brutalna policja musi gazować albo razić prądem obywatela, zamiast obezwładnić go chwytami. Swoją drogą mało który policjant ma do dyspozycji taser, a jeszcze mniej chce z niego korzystać po aferze z Igorem S. A o gazie to ja nie wiem co wy sobie ubzduraliście, że to jakieś magiczne narzędzie które obezwładnia człowieka? Jak trafisz na naprawdę agresywnego gościa, to takim pryśnięciem go wku...wisz co najwyżej i jeszcze bardziej zacznie się rzucać ;p

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S Syphar
-2 / 2

@YouCantSaveMe ale tutaj jest uzasadnienie dla użycia paralizatora jak najbardziej, gazu również. Co do ubzdurania sobie z gazem - policja sama twierdzi w swoich oficjalnych komunikatach, że jest to najskuteczniejsze narzędzie do obezwładnienia napastnika, więc albo w tą albo w drugą. Ja się opieram w sugerowaniu użycia gazu na wypowiedziach licznych (!) zarówno rzecznika Policji, jak i oficjalnym stanowisku MSWiA, że jest to najskuteczniejsze narzędzie do samoobrony i obezwładnienia napastnika.

Co do gróźb - ja nie pisałem o groźbach karalnych... Natomiast o napadzie (bo jak rozumiem chodzi o 280 k.k i to z użyciem niebezpiecznego narzędzia) nikt oficjalnie na protokół zawiadomienia składać nie musi, to jest ścigane z urzędu, groźby karalne natomiast są ścigane wnioskowo, więc i zawiadomienie nic nie pomoże - tu należałoby złożyć wniosek o ściganie. O które z tych dwóch mogło Ci chodzić - mogę tylko gdybać.

I teraz możliwości są dwie - albo w rzeczywistości chodziło prasie w pisaniu "groził nożem klientom" o usiłowanie rozboju, co by tłumaczyło w ogóle zatrzymanie tego człowieka, albo były to groźby karalne co do których ktoś złożył wniosek o ściganie, bo w przeciwnym razie to przestępstwo nie jest ścigane z urzędu, co za tym idzie - jaki był sens zatrzymania?

Nikt jednak nie wysłałby patrolu do faceta wygłaszającego groźby karalne i taka jest prawda, więc pod pojęciem "groził nożem" raczej kryje się rozbój.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar YouCantSaveMe
0 / 0

@Syphar Hehe, teraz raczkiem-zygzaczkiem próba wybrnięcia, że nie chodziło o groźby, tylko o rozbój :D Nie, nie chodziło o rozbój. Bardzo często zdarza się, że podczas kłótni jakieś świry potrafią wyciągnąć nóż i zacząć odgrażać się, że "ja cię za...piedolę jak ryja nie zamkniesz" itp. I wtedy mamy groźby, a nie rozbój, więc skończ gdybanie, bo tak to sobie zaraz można gdybać że gość chciał tym nożem zamach terrorystyczny zrobić. Co do sensu zatrzymywania gości, gdy nikt nie przelał na papier wniosku o ściganie za groźby... Ty serio jesteś taki głupio-mądry, czy udajesz? Ktoś zadzwonił, że goście się awanturują, grożą nożami, na miejscu policjanci zastali odpowiadających rysopisowi gościom, ale "a ch...j, nikt nie podszedł i nie powiedział, że będzie zgłaszał na komendzie popełnienie przestępstwa, więc spadamy"? Nie, policjanci podjęli interwencję, żeby wyjaśnić o co chodziło i wylegitymować dziwnych typów, którzy się awanturowali. A Ci nie wykonywali poleceń i zaatakowali policjantów. Taki jest sens zatrzymania -.-

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S Syphar
-2 / 2

@YouCantSaveMe takie groźby nie są ścigane z urzędu, więc jaka podstawa do interwencji? Specjalnie Ci uwidaczniam absurdalność tej sytuacji. Bo tak naprawdę możliwości są dwie, albo to był rozbój (pewnie nie był), albo przyczyna legitymowania była... No nie wiem jaka, ale musieli nieźle się nagimnastykować na miejscu, żeby ją podać - a wątpię by podali w ogóle, raczej było typowe podejście i "dowód poproszę".

Zatrzymanie w chwili jak zaatakowali policjantów jest oczywiste, wylegitymowanie zanim to zrobili również. Tyle tylko, że ja zmierzam do tego jak to prawdopodobnie wyglądało, wnioskując z zarzutu znieważenia tego policjanta.

Dwóch typów komuś tam wygłasza groźby. Wniosku o ściganie brak, ale ktoś zadzwonił, jedziemy (no akurat słusznie). Na miejscu widać tych dwóch, legitymowanie. Odmawiają, wyzywają policjantów. A policjanci niewiele myśląc przechodzą do przemocy fizycznej, której eskalację już widzimy na filmie. Dolary przeciw orzechom, że JEŚLI to tak właśnie wyglądało, to nikomu nic by się nie stało gdyby to legitymowanie odpuścili - ani nie doszło by do znieważenia policjanta, ani do późniejszych prób siłowych, które skończyły się uderzeniem policjanta, więc już była podstawa do dalszej akcji, którą z kolei widzimy na filmie.

Oczywiście także nic kompletnie by się nikomu nie stało, a delikwenci nawet nie zostaliby zatrzymani (bo brak podstaw) gdyby się grzecznie wylegitymowali. Pewnie, że tak. Tyle, że już ja dobrze wiem jak policjanci w takich przypadkach przy takim zgłoszeniu przystępują do owego legitymowania. Z kulturą oraz poszanowaniem osoby legitymowanej nie ma to najczęściej kompletnie nic wspólnego. A to rodzi takie właśnie sytuacje.

Dlatego odnoszę się do profesjonalizmu - bo pierwsze co, to na 100% pyskówka przy legitymowaniu, o czym świadczy owo znieważenie policjanta, a potem rękoczyny z obu stron o czym świadczy zarzut napaści na funkcjonariusza. A zaczęło się od stanowczego, zapewne z użyciem wulgaryzmów jak to policjanci mają w takiej sytuacji w zwyczaju, żądania legitymowania, zapewne bez podania przyczyny, osób niewinnych (jeszcze, bo potem parę przestępstw popełnili).

Nie wiem, czy tak było w rzeczywistości, bo jedyne co znamy to te zarzuty. Jednak, najczęściej agresję u osób legitymowanych wywołuje nie stosowanie się do rozprządzenia:

"Policjant, który przystępuje do czynności służbowych związanych z wykonywaniem uprawnień określonych w § 1 pkt 1-3, 5, 7 i 8, jest obowiązany podać swój stopień, imię i nazwisko w sposób umożliwiający odnotowanie tych danych, a także podstawę prawną i przyczynę podjęcia czynności służbowej.".

Wiesz co, czasami bywam legitymowany, ale ani razu nie zdarzyło się, żeby zostało ono wykonane poprawnie. I też zachowuję się W ZWIĄZKU Z TYM względem policjantów delikatnie mówiąc niekulturalnie. Fakt, że nie zdarzyło mi się nigdy żadnego znieważyć wynika tylko z karalności takiego znieważenia.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 26 maja 2019 o 22:16

avatar YouCantSaveMe
0 / 0

@Syphar "takie groźby nie są ścigane z urzędu, więc jaka podstawa do interwencji?" - wiesz co? Na tym przestałem czytać te wypociny. Dwóch gości się awanturuje, wymachuje nożami. No jaka ku...wa jest podstawa do interwencji? Po co w ogóle ktokolwiek dzwonił, a policja po co interweniowała? Słyszałeś kiedyś o prewencji? Weź się gościu nie błaźnij. Żałosne są te Twoje pseudo-inteligentne wywody. Żałosny jesteś Ty. EOT.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 26 maja 2019 o 22:33

S Syphar
-2 / 2

@YouCantSaveMe słyszałem. Od człowieka, który popiera prewencję, nie spodziewam się niczego. Widzę, że słusznie - jedyne co potrafisz, to rzucać ad personam.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Taymishi
0 / 0

@Syphar Strasznie mnie śmieszy takie ganfaldowanie prawa bez znajomości praktyki.

Najpierw Twoje cytaty.

"takie groźby nie są ścigane z urzędu, więc jaka podstawa do interwencji? Specjalnie Ci uwidaczniam absurdalność tej sytuacji. Bo tak naprawdę możliwości są dwie, albo to był rozbój (pewnie nie był), albo przyczyna legitymowania była... No nie wiem jaka, ale musieli nieźle się nagimnastykować na miejscu, żeby ją podać - a wątpię by podali w ogóle, raczej było typowe podejście i "dowód poproszę"."



"Nikt jednak nie wysłałby patrolu do faceta wygłaszającego groźby karalne i taka jest prawda, więc pod pojęciem "groził nożem" raczej kryje się rozbój."


Teraz odpowiedź: Przyczyna legitymowania... xD Przyczyną legitymowania jest takie zachowanie. Ono nie jest normalne. Wyobraź sobie sytuację. Podchodzi do Ciebie obcy gość - nie znasz typa. I mówi, że Cię zabije, zgwałci matkę czy cokolwiek. Jednym słowem grozi. Ty się boisz - bo każdy normalny człowiek by się bał. I co? Większość ludzi zadzwoni po policję. I sądzisz, że "nikt nie wysłałby patrolu?" Serio? W jakim ty świecie żyjesz XD CPR wysyła policję do martwego kota na jezdni, a Ty mówisz że do gróźb by go jej nie wysłał. Tak więc uwaga.. wysłałby. Nikt nie weźmie na siebie w tych czasach odpowiedzialności.

Więc przyjeżdża patrol. I Twoim zdaniem nie ma podstawy to wylegitymowania grożącej osoby dopóki nie zgłosisz wniosku o ściganie? Okej. Załóżmy, że masz rację. Patrol przychodzi, grożąca ci osoba się uspokaja i odchodzi. Na kogo złożysz wniosek? Nie znasz typa. Nigdy go nie spotkałeś. Może być nasłany.
W11? CSI Kryminalne Zagadki Sosnowca?

I właśnie dlatego jest podstawa do legitymowania. Wtedy zostaje ślad po interwencji w notatnikach. I w momencie gdy złożysz wniosek o ściganie to policja wie kogo ma ścigać. A nie wróży z fusów. Z dupy ma sobie tożsamość ustalić? Za dużo filmów oglądasz. Już sam fakt tego, że gościu by na Ciebie krzyczał, groził, popchnął - nawet bez Twojego wezwania jest podstawą do legitymowania. Bo to nie jest normalne. Policja ma oddziaływać PREWENCYJNIE. To znaczy przed faktem. Sama nazwa. Oddział PREWENCJI, Wydział prewencji.


"Nie wiem, czy tak było w rzeczywistości, bo jedyne co znamy to te zarzuty. Jednak, najczęściej agresję u osób legitymowanych wywołuje nie stosowanie się do rozprządzenia"

Jeśli u Ciebie takie zachowanie wywołuje agresje to zapraszam do szpitala psychiatrycznego. Bo normalny człowiek "złożyłby zażalenie do właściwego miejscowo prokuratora na sposób przeprowadzenia czynności".

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 3 razy. Ostatnia modyfikacja: 28 lutego 2020 o 9:15

S Syphar
0 / 0

@Taymishi wątek tak stary, że ledwie pamiętam o co chodziło.

Policja ma oddziaływać prewencyjnie, bo tak skonstruowano ustawy, co nie znaczy, że muszę koniecznie być zwolennikiem prewencji - jestem jej zdecydowanym przeciwnikiem. Samej prewencji jako takiej. Bo robi więcej złego niż dobrego.

Tak, legitymowanie bez wyraźnych podstaw (tutaj można się sprzeczać czy podstawy były czy nie), a już z pewnością w postaci "dowód proszę" i tyle komunikatu ze strony policjanta wywołuje u mnie agresję słowną - fizycznej nie wywołuje właściwie nic. Co innego, gdy jestem osobą co do której policjant ma pewne podejrzenia - np. że popełniłem przestępstwo, wykroczenie - wtedy ok. Ale powinien o tym informować.

I tak, uważam, że prawo policji (która takie niezaprzeczalne prawo ma) do legitymowania praktycznie każdego, ot tak, na "widzimisię" jest skrajnie szkodliwe. Ale skoro już istnieje to chociaż stosowanie się do rozporządzenia jest wskazane, a nie zachowanie jak w oborze. A niestety z tym właśnie zdarzało mi się spotykać i to często w sytuacjach, w których nie popełniłem żadnego czynu zabronionego - z wykroczeniami włącznie, bo te popełniać mi się zdarzało, przestępstwa tylko nigdy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Taymishi
0 / 0

@Syphar co do opisanej sytuacji to już ci przedstawiłem że twoje mniemanie o braku podstaw do legitymowania jest co najmniej chore. Bo jakbyś później ustalił tożsamośc nieznanej osoby która ci groziła? Skąd?

A co do prewencji.. w zimę też się nie ubierasz? Bo lepiej leczyć niż zapobiegać?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S Syphar
0 / 0

@Taymishi co do opisanej sytuacji to udowodniłeś, że w tej konkretnej sytuacji legitymowanie bez realnych podstaw (bo na miejscu po przyjeździe nie mieli tychże podstaw) wyjątkowo było słuszne.

Czyny złe czasami wychodzą na dobre. To prawda. I nie zmienia to ich charakteru. Uprawnienia do legitymowania, które jednak jest uciążliwe, na podstawie jak obecnie, zasadniczo "widzimisię" są prewencyjnie skuteczne, co nie zmienia faktu, że są chorobą toczącą nasz system sprawiedliwości.

On ma tych chorób znacznie więcej, bo cały oparty jest na założeniu, że "lepiej niewinnego poszarpać a nawet skazać, niż 10 morderców wypuścić", czyli założeniu całkowicie przeciwnym jakiejkolwiek cywilizacji. Bo na tym też zasadza się prewencja.

Gdyby tych uprawnień nie było, to jak bym później ustalił tożsamość takiej osoby? Nie ustaliłbym. Po prostu. To problem systemu prawa represyjnego, że dopóki nie dojdzie do czegoś, to właściwie sprawy nie ma. Tak samo jak problemem systemu prewencyjnego są dziesiątki sytuacji w których "sprawa jest" tylko, że nic się nie stało.

To, czy zakładam kurtkę czy nie, to inna sprawa - bo mieści się to w granicach mojego osobistego wyboru. A w wypadku prewencji mamy do czynienia z ograniczeniem swobody osobistej jednostki w imię bezpieczeństwa publicznego. To akurat z definicji jest złe.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Taymishi
0 / 0

@Syphar Legitymowanie praktycznie w ogóle nie ogranicza Twoich praw. Szczerze mówiąc nie potrafię tego zrozumieć. Legitymowanie ludzi zbiera najwyższe żniwo jeśli chodzi o odnajdywanie osób poszukiwanych. Tak samo jak dmuchanie na drogach kierowców pomaga ujawnić nietrzeźwych. I ja osobiście się z tego cieszę. Nawet jakbym raz w miesiącu miał być z dupy legitymowany to ile to trwa? Minutę? Dwie? Dajesz dowód / podajesz dane. Wklepują to w MTN 30 sekund i jest wynik. Praktycznie codziennie w ten sposób są ujawniani ludzie, którzy nie powinni chodzić na wolności. Dla mnie to jest przykładny model dobrze działającej prewencji. Nikt nie przetrzepuje mi plecaka ani kieszeni. Nie narusza mojej prywatności, nie uwłacza godności itp. Nigdy nie spotkałem się z tym, żeby kogoś kto się normalnie zachowywał policjant poszarpał czy zelżył. I szczerze mówiąc raptem raz w życiu policja podeszła i spisała mnie ze znajomymi tak o. Bez wykroczenia. Także wątpię by to było "nagminne" :D

"A w wypadku prewencji mamy do czynienia z ograniczeniem swobody osobistej jednostki w imię bezpieczeństwa publicznego. To akurat z definicji jest złe."

Jakiej definicji? Czyjej? Co określa czy coś jest dobre lub złe? Definicja stworzona przez człowieka o określonych przekonaniach. JA mogę mieć innę, mogę się z tą definicją nie zgadzać. To już są kwestie mocno subiektywne. Akurat w moim odczuciu ograniczenie swobody jednostki na rzecz bezpieczeństwa ogółu jest jak najbardziej wskazane, dopóki nie przybiera jakiś chorych postaci. Powszechnej inwigilacji itp


W przypadku braku prewencji osoby poszukiwane, będą bezkarnie chodzić po ulicach dopóki nie zrobią jakiegoś wykroczenia i nie zostaną na tym złapani. Zaś nawaleni kierowcy będą jeździć dopóki się nie rozbiją być może kogoś zabijając.

Zaś co do podstaw w tamtej sytuacji to mieli je jak najbardziej. Zarówno prawne jak i faktyczne. I to nawet kilka. Po 1 wskazanie przez "pokrzywdzonego" któremu grożono uprawnia do legitymowania. Po 2 agresywne zachowanie uprawnia do legitymowania Po 3 takie zachowanie jest zakłóceniem porządku a to już wykroczenie Po 4 policja została tam WEZWANA, a nie przyjechała tak o

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 29 lutego 2020 o 19:39

avatar Silownia
+2 / 4

https://ujarani.com/457426
Policjant w takiej sytuacji powinien od razu strzelać, jednak zobacz na filmie w jakim stresie policjanci działają w takich sytuacjach.
Na filmie widac że koleś dostaje dwa magazynki. I teraz pytanie, czy starczy w takiej sytuacji strzelić raz w nogę? decyzje musisz podjąć w ułamku sekundy. Biorąc pod uwagę jakie elementy teraz wstępują do policji.... temat rzeka

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar kondon
-4 / 4

@Silownia Ogólnie przy strzelaniu najbardziej obezwładniające jest trafienie w brzuch (dużo mięśni). Do tego cel jest stosunkowo duży i jest najmniejsze ryzyko przestrzelenia tętnicy czy najważniejszych organów.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar YouCantSaveMe
0 / 0

@kondon prawda jest brutalna: do skutecznego obezwładnienia napastnika trzeba strzelać albo w głowę, albo w kolana. To gwarantuje, że napastnik padnie niemal w miejscu i przestanie stwarzać większe zagrożenie. W każdym innym przypadku napastnik jeszcze przez dobrych kilkadziesiąt sekund będzie walczył, wierzgał, przemieszczał się i stwarzał zagrożenie. Życie to nie film sensacyjny, że po strzale w jakąkolwiek część ciała agresor leci kilka metrów tył.
PS. Co ma ilość mięśni do postrzału? W czymś to ma pomóc? Rada. że przy strzelaniu "obezwładniającym" najlepiej strzelać w brzuch, bo jest "dużo mięśni", jest tak samo błyskotliwa i trafiona, jak rady typu "jak do Ciebie strzelają to najlepiej zasłonić się gazetą wyborczą (ma dużo stron)" ;p

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar kondon
-1 / 1

@YouCantSaveMe Kolana są małe do tego nogi szybciej się poruszają niż reszta - słaby pomysł. Głowa również jest mała i nie jest najlepszym celem. Ogólnie strzela się w tułów - największa szansa trafienia.
Zgadzam się, że strzał w najbardziej krytyczne miejsca jest najbardziej obezwładniający, jednak niesie ze sobą też największe ryzyko zabicia przeciwnika, a tego często chce się uniknąć, chociaż nie mówię, że należy do tego dążyć za wszelką cenę.
Nigdzie nie pisałem o lataniu w tył, więc daruj sobie idiotyczne komentarze...
Przy postrzale w mięśnie brzucha (jeśli dobrze pamiętam) człowiek się zwija, pochyla, co dość mocno go unieruchamia, jednocześnie jest to względnie bezpieczne miejsce, jeśli nie chcesz kogoś zabić.
To nie są moje teorie, jakiś czas temu szukałem informacji jak strzelać, aby obezwładnić, ale nie zabić. To są właśnie wnioski, ale skoro wiesz lepiej to nie mój problem.

Jak widzisz z powyższego filmiku zabicie kogoś czy nawet samo strzelanie, nawet dla wyszkolonych osób, nie jest łatwą sprawą i wiedza jak to zrobić, aby być jak najbardziej skutecznym przy minimalizacji strat może być pomocna przy podjęciu decyzji, zanim będzie za późno.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar YouCantSaveMe
0 / 0

@kondon "To nie są moje teorie, jakiś czas temu szukałem informacji jak strzelać, aby obezwładnić, ale nie zabić". Chłopie, ja w temacie mundurów, strzelectwa i militariów siedzę od ładnych 15 lat. Wystrzelałem tysiące naboi, z dziesiątek rodzajów broni. Niejedną książkę o strzelectwie, taktykach czy balistyce przeczytałem. I każdy, kto ma jakiekolwiek pojęcie o temacie wie, że dopóki nie wpakujesz w brzuch napastnika 3-4 kul 9mm, to go nie położysz. Jak idzie na Ciebie napastnik z bronią białą, jedynie strzał w kolano bądź głowę gwarantuje zatrzymanie go niemal w miejscu. Napastnik postrzelony jednokrotnie w brzuch spokojnie zrobi jeszcze kilkadziesiąt metrów, pochlasta Cię nożem i dopiero zacznie odczuwać krwotok i utratę krwi ;p
@edit
Specjalnie dla Ciebie cytat z pierwszej, lepszej książki, w tym przypadku "Jerzy Dziewulski o Polskiej Policji" (jest to reportaż, nie powieść):
"Czy myślisz, że jak się odda celny strzał w brzuch, to bandyta się przewróci?! A skąd! On dalej będzie agresywny. Sam miałem taką sytuację. Oddałem celny strzał. I co? Facet miał taką adrenalinę, że jeszcze przez 15 minut walczył! Dopiero po kwadransie osłabł i padł na glebę. Wtedy zorientowaliśmy się, że dostał w brzuch."
I każdy, absolutnie każdy kto jest w temacie potwierdzi, że strzelanie w brzuch jest owszem - najprostsze. Ale niemal nieskuteczne.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 3 razy. Ostatnia modyfikacja: 26 maja 2019 o 13:58

avatar kondon
-1 / 1

@YouCantSaveMe Nie pisałem o ilości potrzebnych strzałów - tego nie wiem i zależy to od sytuacji. Jednego zatrzyma sam huk, innego delikatne draśnięcie, a w kogoś na dziwnych środkach będzie trzeba wystrzelać magazynek... Pisałem o stosunkowo bezpiecznym sposobie strzelania. Nie możesz kazać zwykłym ludziom strzelać w głowę - dla nich to zabójstwo na miejscu i będą bali się tego robić, a w kolano nie trafią w nerwach.
Oszołomów mi nie cytuj, bo to bez żadnej wartości.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar YouCantSaveMe
0 / 0

@kondon Ale Ty pie...olisz. Strzał w brzuch może zatrzyma przypadkowego, przerażonego przechodnia. A nie nabuzowanego bandytę, który jest zdecydowany atakować policjanta. I jak dla Ciebie oddanie 3-4 strzałów w brzuch (co z narządów wewnętrznych praktycznie robi mielonkę) jest "stosunkowo bezpieczniejsze" od oddania 3-4 strzałów w nogi, to naprawdę masz pojęcie. I ja nie każę nikomu strzelać w głowę - stwierdziłem tylko, że to jedyny, pewny strzał. Ewentualnie drugi w kolejności jest w kolana, bo to fizycznie powoduje uniemożliwienie przemieszczania się napastnikowi.
Ale w sumie ok, ja już się nie wypowiadam. Moje wieloletnie (fakt, że amatorskie) doświadczenie w dziedzinie strzelectwa, taktyk i technik oraz balistyki, oraz opinie fachowców i specjalistów chowają się przy Twoim argumencie "bo ja kiedyś czytałem". EOT.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar kondon
-1 / 1

@YouCantSaveMe Od początku mam na myśli sytuacje cywilów, nie służb - tutaj nie wiem jak się postępuje i nie kwestionuję tego co mówisz w takich przypadkach.
Strzał w brzuch jest bezpieczniejszy od nóg - większy cel i mniejsze prawdopodobieństwo przebicia tętnicy. W brzuchu nie ma też organów, których zniszczenie skutkuje szybką śmiercią.
"do skutecznego obezwładnienia napastnika trzeba strzelać albo w głowę" Sugerujesz, że to jedyna skuteczna metoda.
Masz doświadczenie w strzelaniu do ludzi? No spoko...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar YouCantSaveMe
0 / 0

@kondon "Masz doświadczenie w strzelaniu do ludzi? No spoko..." - nie, nie mam. Ale już n-ty raz powtarzam, że od lat interesuję się tematyką, niejedną książkę przeczytałem, z niejednym mundurowym rozmawiałem (czy to "krawężnikiem", czy policyjnym ATekiem, czy żołnierzami walczącymi w Iraku i Afganistanie) i ich opinia zdecydowanie bardziej przekonuje mnie, niż "szukałem kiedyś w necie". Ale widzę, że do Ciebie to nie dociera. Przykre nie jest to, że się nie znasz, tylko ze jak debil bronisz swojej opinii i nie potrafisz przyznać się bzdurności Twojej teorii. Popatrz sam jakie Ty durnoty wypisujesz: najpierw, że najlepszym strzałem obezwładniającym jest strzał w brzuch (co jest totalną nieprawdą), później gładko przechodzisz już, że nie chodziło Ci o najlepszy strzał do obezwładnienia, tylko "najbezpieczniejszy" dla napastnika, gdzie kontekst dyskusji od początku kierował się ku bezpieczeństwu broniącego się i jak najszybszym położeniu napastnika -.-

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 29 maja 2019 o 18:48

W wwer
+2 / 4

Policja na tweeterze miała pretensje, że tak późno ktoś się włączył i pomógł policjantowi. To jest niestety wynik wieloletniego oduczania obywateli takich postaw. Stawianie zarzutów przy obronie koniecznej. Z resztą pan Zieliński - Sekretarz stanu w MSWiA twierdził, że to odpowiednie służby są od zapewniania obywatelom bezpieczeństwa - no to teraz zbierają tego żniwo. Szkoda tylko zwykłych szeregowych policjantów, którym nikt nie kwapi się pomóc w takiej sytuacji.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar kondon
+2 / 2

@wwer Najlepsze, że kiedy coś się dzieje, to policja każe wy... się oddalić i się nie wtrącać. No to nikt się nie wtrącał.

No i po co obywatelom broń, jeśli policja sama sobie świetnie radzi.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 25 maja 2019 o 15:41

avatar Taymishi
+2 / 2

@wwer Cięzko wymagać od obywateli by narażali swoje życie, od tego jest policja. Ale faktycznie bardzo rzadko obywatele pomagają policji, praktycznie nigdy co dla mnie jest niezrozumiałe.Masz prawo do obywatelskiego zatrzymania lub pomocy policjantowi jako osoba przybrana (wtedy chroni cie to samo prawo co jego - 222, 223 KK-)

@kondon każe się oddalić aby obywatelom nic się nie stało...
Sądzisz, że gdyby obywatel miał broń to by mógł jej użyć w takiej sytuacji? i w obecnym prawodastwie? Nawet policjant kiedy jest "na prawie" i używa zgodnie z przypadkami, czasami nawet 10 lat się tłumaczy z tego czemu strzelił. Ciekawe co by było z obywatelem ^^.

Policja sobie "nie radzi" bo po 1 nie ma szkoleń, a po 2 sami im odebraliśmy możliwość "radzenia sobie". Pałą nie wolno, taserem nie wolno, uderzyć nie wolno i potem są takie efekty, że są psy, którym sami wybiliśmy zęby i dziwimy się, że nie gryzą

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar kondon
+1 / 1

@Taymishi Nigdy nigdzie nie napisałem, że obecne prawo jest dobre. Jestem za jego zdecydowanymi zmianami. Zgadzam się z Tobą i chyba dalej nie ma co pisać...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K killerxcartoon
0 / 2

To że jest to bandyta jakiego powinno się posiedzieć za użycie noża to jedna sprawa. Druga sprawa to patrząc na tą sytuacje to popis serii błędów. Policjanci w patrolach powinni być w dwuosobowych zespołach właśnie by do czegoś takiego nie dochodziło. Jeden policjant wspiera drugiego a w wypadku problemów chroni go np przed tłumu podczas interwencji. Jak by tu było dwóch takich gości to policjant by nie przeżył. Po trzecie coś krucho z ćwiczeniami. Po czwarte chciałbym zobaczyć całość zdarzenia by móc ocenić samodzielnie postawę policji. Policja niestety krystaliczna nie jest. Policja w Polsce zbyt często jest czepialska, agresywna i arogancka wobec osób nie stanowiących zagrożenia i często absolutnie nic nie robi gdy ma do czynienia z kimś wobec kogo trzeba podjąć interwencję. Przykładowo pseudokibice. Od lat byli tolerowani a policja nic nie robiła. Potem się okazało że syn komendanta w Krakowie jest bezpośrednio zamieszany w zabójstwo kibica o ksywie "Człowiek". W latach 80 - 90 masowo brali łapówki stojąc z suszarkami. A o sprawie Igora Stachowiaka czy patrolu jaki nieprzytomnego pijaka wywiózł poza miasto i porzucił i jaki w skutek tego zmarł nie wspomnę. Nie twierdze że policjant jest czemuś tu winny czy ten aresztowany jest niewinny ale fakty niezbyt dobrze świadczą o policji.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 25 maja 2019 o 15:20

avatar Taymishi
0 / 0

@killerxcartoon Policjantów od lat 80 które przytaczasz przewinęło się prawie milion. A ty przytaczasz POJEDYNCZE przypadki (no może poza łapówkami, co w ostatnich latach jest już prawie zerowym zjawiskiem, przez ogromną kontrolę biura spraw wewnętrznych - Policji w policji-) i po przytoczeniu pojedynczych przypadków twierdzisz, że "fakty niezbyt dobrze świadczą o policji" Fakty są takie, że Policja w polsce ma jedną z najwyższych statystyk na świecie przy odnajdywaniu osób zaginionych i jedną z najwyższych w europie przy rozwiązywaniu zgłoszonych przestępstw.

Co do pseudokibiców to sami jesteśmy sobie winni. Jak Policja była "skuteczna" czyli traktowała to bydło tak jak powinna czyli lała pałami i waliła z gumowych kul to były wielkie protesty, że któryś z tych bydląt umarł lub trafił do szpitala - nikogo nie obchodziło, że demolował miasto a w policjantów rzucał koktajlami mołotowa- no więc ... naród chciał - naród ma. Nie można mieć policji skutecznej i łagodnej zarazem. To jest niewykonalne.

Co do samego zdarzenia. Ten bandyta nie powinien siedzieć tylko być podziurawiony prewencyjnym magazynkiem w tułów za usiłowanie zabójstwa. Policjanci nie zawsze (chociaż zazwyczaj) są w dwuosobowych zespołach - brak ludzi- następnie w tej interwencji było 2 policjantów i 2 napastników więc każdy "zajął się" swoim. Co do ćwiczeń to nie ma ich wogóle. 2 razy w roku ze strzelania.. i tyle :D Problemem jest to, że policjat nic nie może. Pałą nie, uderzyć nie, rzucić nie, taser nie, broń nie.. no to pozostają te "chwyty" które policjanci ćwiczyli na szkoleniu podstawowym... na początku służby xD w ilości śmiesznej i jakości również... "masz obezwładnić tak by przypadkiem nikomu nic się nie stało" a naprzeciwko stoi gość po alkoholu i dropsach.. powodzenia ^^

"Policja niestety krystaliczna nie jest" - żadna tak liczna formacja (100 tys ludzi) nie może być krystaliczna. To niewykonalne, bo tam gdzie jest człowiek zawsze znajdą się błędy i wypaczenia w każdym zawodzie w każdym kraju na całym swiecie

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K killerxcartoon
0 / 0

@Taymishi Żyje w Krakowie i wiem jak jest. Łapówkarstwo przynajmniej masowe zostało brutalnie wytępione przez wydziały wewnętrzne. I jak pisałem zanikło w pierwszej połowie lat 2000 . Nie zmienia to faktu ze wszystko w Polsce jest przegniłem i zepsute. Dolewanie miodu nawet w dużych ilościach do beczki gówna jak widać nie zmieni beczki gówna. Co do kiboli. Nie było chęci ich zwalczać część z tych grup kibicowskich i neofaszystowskich miało swoje powiązania i służyło do zastraszania społeczeństwa i pilnowania swoich interesów. Z 15-16 może już więcej lat temu grupa (5-6) pseudokibiców akurat Wisły wpadła do knajpy niedaleko mojego osiedla i ja zdemolowała. Knajpa spokojna ,mało ludzi na uboczu. Nie znałem właściciela ale plotki od kumpli były takie że właściciel nie chciał płacić haraczu mafii. Ponieważ mojemu znajomemu rozwalili nos (albo chyba jego dziewczynie) uparł się że trzeba gości ukarać i że złoży zawiadomienie na policji choć mu wielu odradzało. przesiedział tm z 6 godzin złożył obszerne zawiadomienie i zeznania oraz opisał sprawców i ich samochody. Następnego dnia został aresztowany na 24 godziny do wyjaśnienia bez postawienia mu jakichkolwiek zarzutów. Pytano o sprawę i usiłowano mu wmówić że to on zaczął bójkę i że to on rozwalił witrynę. Przesłuchiwani byli też w tm czasie inni znajomi. Ewidentne były naciski na to by wycofał zeznania. Uparł się że nie. Sprawę po pół roku umorzono z przyczyn braku wykrycia sprawców. Knajpa była przez 2-3 miesiące nie czynna. I jakoś dziwnym zbiegiem okoliczności po kilku miesiącach od ponownego otwarcia knajpie cofnęli koncesję na handel alkoholem. Co równa się bankructwu i tak tez się stało i lokal został sprzedany i koncesja przyznana nowemu właścicielowi. Może z następne pół roku po tym kumpel przypadkiem namierzył dwóch gości jacy wtedy wpadli do knajpy i powiadomił policję , było okazanie itd. sprawa ciągła się chyba z rok , znajomy nawet musiał wracać z Niemiec z roboty na rozprawę. Skazano 2 osoby i to na G wyroki typu 3 miesiące w zawieszeniu na rok. Co ciekawe nie tych co namierzył sam kumpel bo ponoć mieli niepodważalne alibii. Jak się okazało to synalek policjanta, drugi sędziego a trzeci komornika. I tych nie ruszono. Jak widać tak się zdobywa interesy ,wpływy i łatwy szmal. Wojny gangów pseudokibiców rosną w tym czasie a policja G robi by to zatrzymać. Ginie kilka postronnych osób jakich gangi pomyliły z fajterami innych grup. Potem wychodzi sprawa "człowieka" a niedawno że lider pseudokibiców z Wisły Misek wraz z drugim wykupili se klub sportowy, tylko po to by na siłowniach handlować sterydami. A w międzyczasie miasto wybudowało najbrzydszy koszmar architektoniczny na świecie czyli stadion Wisły. Jaki był tłem do przekrętów a w rezultacie utrzymuje go miasto a nie klub i tylko z tego powodu ze na sile wciśnięto tam kilka spółek miejskich może nie przynosi strat, na tylnym boisku postawiono bloki. Znam grupy pseudokibicowskie i wiem ze od lat dilują . Ja to wiem a nie specjalnie się tym interesuje a policja nie jest w stanie się dowiedzieć. Litości. Symuluje prace robiąc koleje statystyki legitymowania czy paluje wraz ze strażą miejską 70letnieo Staruszka jaki nielegalnie handluje na chodniku w niedziele pod halą targową gdzie jest giełda staroci. Tu jest układ rączka rączkę myje. Powiedz mi że policja i to na różnych poziomach nie jest w to umoczona. Zresztą przez 3 lata służbowo blisko współpracowałem z policja i wiem kto i o jakiej mentalności i jakich powiązaniach tam jest

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 2 razy. Ostatnia modyfikacja: 25 maja 2019 o 20:00

S Syphar
-1 / 1

@Taymishi ale Ty wiesz, ze owe "rozwiązywanie" wg. Amnesty International szacowane jest na mniej-więcej 25% skazań osób niewinnych w świetle samych dowodó (nie mówię o tym, że są to osoby rzeczywiście niewinne - bo najczęściej są winne, tylko dowodów brak - a oni w swoim opracowaniu odnosili się wyłącznie do faktu, że zgromadzony materiał dowodowy jest często tak lichy, że nikt nie wie jakim cudem sędzia wydaje wyrok skazujący - a wydają ich więcej niż jest statystycznie możliwe, żeby prokuratura się nie myliła...). Realnie i faktycznie niewinnych jest zapewne mniej, takich Komendów jest może z 5% i to max a nie jak chcieliby niektórzy czytający to badanie 25%, mimo to - domniemanie niewinności mamy zapisane konstytucyjnie. Nie spotkałem w swoim całym życiu policjanta, który by je stosował. Nie spotkałem się także z prawidłowym przesłuchaniem świadka (podejrzanego - nie wiem - nie byłem w tej roli nigdy) z kompletem pouczeń PRZED przesłuchaniem a nie wręczeniu mu protokołu z pouczeniami już po rozmowie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D DrPuma
-1 / 1

To policja nie ma gazu albo pistoletow elektrycznych na takie śmieci?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Taymishi
0 / 0

@DrPuma trzeba jeszcze mieć czas by to dobyć, a taser może mieć tylko specjalnie przeszkolona osoba

Odpowiedz Komentuj obrazkiem