Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
Krzyżowcy wyruszają na wojnę z powodu wezbranej w nich żądzy przemocy wzbudzonej brutalnymi grami
Ok. roku 1050, jeszcze nie koloryzowane
by Mudzina
+
217 239
-

Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
avatar synwieslawa
-4 / 4

A oni nie grali w Simsy i Minecrafta?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar gottvater
-3 / 5

Nie. Ale grali w szachy, warcaby, młynka w karty i w kości.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P profix3
+4 / 8

Ostatnio czytam książkę o rożnych wojnach. I przerażają mnie liczmy zabitych. W jednej wojnie zginęło 70 000 ludzi. W innej 200 000 itd. Zamordowanych po bitwie w bardzo brutalny sposób. Oślepianych, patroszonych, zakopywanych żywcem, palowanych. I to od czasów p.n.e. I tak cyfry te idą w miliony. Po tych dawnych wojnach nie zostało nic, nawet proch na zgliszczach, a ludzkość dalej pędzi ku samozagładzie. Zastanawiam się po co? Mija kolejny wiek i po dawnych "zwycięzcach" też pozostaje pył. Nie jestem w stanie zrozumieć po co? Ci co rozpętywali te wojny, też najczęściej ginęli w wyniku kolejnych konfliktów czy zdrad. Ludzie są najokrutniejszymi i najgorszymi zwierzętami na tej planecie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
O olewator
0 / 6

@profix3 Łatwo jest pisać w czasach gdzie masz w bród jedzenia.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P profix3
0 / 4

@olewator Ale władcom, którzy wszczynali te wszystkie wojny nie brakowało jedzenia. Obecnym oligarchom też go nie brakuje. Np. putin zagarnął Krym, zabijał ludzi na Ukrainie. Brakowało mu jedzenia? Jedzenia brakuje zawsze tym, których popycha się do walki na pierwszej lini frontu. Ci co stoją za tymi wszystkimi konfliktami zbrojnymi są wręcz przeżarci.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 2 razy. Ostatnia modyfikacja: 13 sierpnia 2019 o 19:06

P Pasqdnik82
0 / 4

@profix3 W wojnach krzyżowych brała udział szlachta.. europejska....najczęściej ta bogata... (bo to nie czasy gdy "król finansował wszystkich") biedniejsi szlachcie też się na tym wzbogacili... ale tam chłopstwo europejskie nie szło na wyprawy.... szło rycerstwo... biedniejsze i bogatsze...ale nawet biedny rycerz to był sporo bogatszy od przeciętnego chłopa... czy mieszczanina

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 15 sierpnia 2019 o 2:41

P profix3
0 / 0

@Pasqdnik82 Ale moj komentarz nie dotyczył wypraw krzyżowych. Mimo to dziękuję za info.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar maksiking9
0 / 0

@profix3 Wojny są z różnych powodów:

1. Tak długo jak ktoś będzie bogatszy, inny musi być biedniejszy, a kiedy biedniejszy zaczyna być przypierany do muru, chwyta za broń. Bogatszy zaś przewidując taki rozwój wydarzeń, dąży do rozrostu potęgi, żeby bez problemu odeprzeć atak biedniejszego.

2. Jeśli powstaje ideologia, wyznawcy chcą ją rozprzestrzeniać. Jeśli ideologia jest na tyle wywrotowa, że nie da się jej przeprowadzić inaczej, niż poprzez rewolucję (np. komunizm), to wchodzimy w czas ognia i miecza.

3. Jeśli uważamy naszą kulturę za lepszą i mamy ku temu poważne przesłanki (Grecja, Persja, Rzym), to podbijamy wszystko wokół, ponieważ czujemy taką powinność, a ludzie raczej niechętnie zmieniają urzędowy język, walutę, alfabet i inne, bo sąsiad ma lepsze.

4. Wojna może wybuchnąć też w wyniku chęci i potrzeby zgromadzenia grupki krajów o tej samej kulturze pod jednym sztandarem (Niemcy, Chiny, Japonia, Włochy, ogólnie połowa krajów w historii) lub wręcz przeciwnie, jeśli jakiś naród chce się wyrwać z federacji, to nie ma za bardzo innej opcji, niż drogą zbrojną (np. Katalonia niedawno próbowała demokratycznie, to Hiszpania spacyfikowała ich bezpardonowo i z przesadną mocą, a wspomniany Krym demokratycznie się odłączył od Ukrainy, to wywołało to wojnę).

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 15 sierpnia 2019 o 17:02

P profix3
0 / 0

@maksiking9 No fajnie, ale to wszystko jest i tak bez sensu. Wiem, że to utopia żądać świata bez wojen i konfliktów. Ale gdyby ludzie choć połowę środków jakie ładują w zbrojenia, przeznaczyliby na działania pokojowe, być może nie byłoby aż tylu wojen. A tak poza tym mam cichą nadzieję, że ludzkość osiągnie kiedyś taki wysoki poziom rozwoju, że zmieni się w społeczeństwo bezwojenne.
A z tym Krymem to nie było tak łatwo, we wszystkim maczał palce Putin i on wywołał to całe zamieszanie. Wszystko było zaplanowanym zamachem. Rosja anektowała krym, nic nie odbyło się tam demokratycznie. https://pl.wikipedia.org/wiki/Aneksja_Krymu_przez_Rosj%C4%99

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 15 sierpnia 2019 o 17:29

avatar maksiking9
0 / 0

@profix3 Si vis pacem, para bellum. Świat bez konfliktów nadejdzie dopiero, kiedy jedno państwo w czasie wojny światowej zaora wszystkie inne państwa i zjednoczy glob pod jedną flagą, językiem, kulturą, religią, a najlepiej nawet rasą.

Z Krymem sprawa jest bardzo prosta. Za komuny Chruszczow chciał wykorzystać swoją pozycję i dokopać Rosjanom, więc oddał ważny dla nich Krym Ukrainie. Na Krymie 99% ludności to Rosjanie i już od 1991 roku chcieli się oderwać od Ukrainy, więc wystarczył prosty sygnał, że Rosja weźmie ich do siebie i cyk mamy bezkonfliktową zmianę granicy. Gdyby nie to, że jesteśmy w amerykańskiej strefie wpływów, a oni nie dopuszczą, żeby Rosja nawet minimalnie się odbiła od dna, to byśmy już dawno zaakceptowali tę zmianę i napluli na ukraińskie roszczenia.
Już pomijam, że wszystko zaczęło się od tego, że USA zachciało się majstrować w polityce Ukrainy i pomogli zorganizować im tam zamach stanu, trwale destabilizując państwo.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
E evip
0 / 0

Tysiąc lat temu owszem, nie było gier, ale też inaczej traktowano dzieci/młodzież, skoro już dzieci były wykorzystywane do ciężkiej pracy, oglądały egzekucje na żywo, czy były maltretowane albo były świadkami ogromu przemocy i wojen/głodu. Raczej spojrzyj na to tak - dzieciom obenych talibów nie potrzeba gier, żeby były agresywne. Dzieciom cywilizowanej Europy, które nie widzą w znacznej większości przemocy na co dzień, właśnie gry/filmy fundują dawkę przemocy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar maksiking9
0 / 0

@evip Zgodnie z badaniami prowadzonymi od wielu lat, ta dawka przemocy w grach skutecznie obniża agresję w prawdziwym życiu, a zdarzało się, że po premierze jakiegoś oczekiwanego tytułu drastycznie spadała przestępczość. No ale łatwiej wszystko zwalić na gry, bo przecież pijane Sebixy na rogu meliny w środku nocy, słuchające rapsów na pełnym regulatorze stoją tam, bo grają w gry.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 15 sierpnia 2019 o 22:16