Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
Sarkofag Maryi, matki Jezusa. Oficjalnie uznawany przez Kościół. Miejsce to było otaczane czcią od II wieku n.e.
by brajanpiast
+
239 288
-

Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
I Izzzy1
+5 / 7

gdzie jest zlozone ciao Maryji?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
L konto usunięte
+8 / 20

@Izzzy1 W niebie, przecież 15.08 się odbyło wniebowzięcie (pewnie Bogu niewiele o tym wiadomo, dowiedział się zapewne od księży), więc nic dziwnego, że znaleziony grób jest pusty xD.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Rasta87
-2 / 6

Gdzie tu demotywator?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K koszmarek66
0 / 0

@Rasta87 Szukajcie a znajdziecie! Kołaczcie a otworzą wam!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar BrickOfTheWall
+4 / 6

Ojtam, ojtam,...
A pamiętacie Sanderusa z Krzyżaków?
- i wszystko jasne.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S konto usunięte
+8 / 16

@BrickOfTheWall Mój pra pra pradziadek, kupil od niego 13 sw. napletkow Jezusa i ze dwa wiadra gwozdzi którymi byl ukrzyzowany i wiele innych takich artefaktów. Od pokolen mamy w rodzinie tyle relikwii, ze juz mi ze trzy prababki zywcem do nieba porwali.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 15 sierpnia 2019 o 8:02

A agronomista
+16 / 24

Nie słyszałem, o tym a chciałbym poczytać. I co? Nie ma źródła. Podawajcie źródła takich rewelacji, bo inaczej nie jest to wiarygodne.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar brajanpiast
-4 / 6

@agronomista O patrz, to w takim razie Wniebowzięcie, skoro jest nie opisane w Biblii jest niewiarygodne?
Na dole jest źródło, patrz kolorowatolerancja.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar SailorMerkury
+2 / 2

@kolorowatolerancja "Podziemnym kościołem Grobu Matki Bożej opiekują się mnisi greccy (prawosławni z Patriarchatu Jerozolimskiego) i ormiańscy. Jak podaje apokryf Transitus Mariae, to właśnie z tego miejsca Maryja Matka Jezusa została z duszą i ciałem wzięta do nieba".
i po rewelacji....to jest taki fake grave

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar kolorowatolerancja
0 / 0

@SailorMerkury - ale dla katolików jest od prawie 70 lat obojętny.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar brajanpiast
+2 / 10

@Raadi dużo wiedzy jak dla katolika, nie prościej ślepo wierzyć?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar gottvater
-2 / 6

Wygląda na to, że cieślom w tamtych czasach powodziło się
rewelacyjnie, skoro Józwę było stać na taki sarkofag dla żony... :o)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
Y yabol428
+2 / 2

@gottvater Józef akurat zmarł wcześniej od Maryi. Nawet przed ukrzyżowaniem Jezusa.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K koszmarek66
-2 / 2

@yabol428 Dowód na to, że warto być ubezpieczonym. Nie wiem tylko czy od wniebowzięcia też się da.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A adamis62
-3 / 3

@gottvater , jestem pewien, że ani ona, ani jej dzieci (tak, Maria miała kilkoro dzieci, o czym można przeczytać w ewangeliach) nie chciały takiego sarkofagu ani jej kultu. To byłą bardzo skromna kobieta. Ten cały cyrk pojawił się dużo później po jej śmierci, kiedy chrześcijaństwo częściowo zostało zdominowane przez rodzący się katolicyzm ,czyli herezję i odstępstwo od nauki Jezusa, która rozlazła się po świecie. Dzięki Bogu prawdziwi chrześcijanie byli, są i będą na tym świecie do końca.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B Bloodonice
+3 / 9

Kościół jest pełny jakichś dogmatów nie wiadomo skąd, które często są sprzeczne z tym, co mówi Biblia. Np. dogmat o dziewictwie Maryi. W PŚ można znaleźć fragment: "lecz nie zbliżał się do Niej, aż porodziła Syna, któremu nadał imię Jezus." Co sugeruje wyraźnie, że po jego narodzeniu, Józef współżył już z Maryją. Jednak duchowni tak omamili lud, że ten wierzy, że tylko oni mają monopol na prawdę i jedyną słuszną interpretacje Biblii (zresztą tyczy się to prawie wszystkich innych religii) i zawsze ci powiedzą, które słowa Jezusa, czy ewangelistów należy interpretować dosłownie, a w których "to nie o to chodziło..."

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 3 razy. Ostatnia modyfikacja: 15 sierpnia 2019 o 21:26

K kea1111
-4 / 6

@Bloodonice
W Piśmie Świętym nie piszą o tym, że miała jakiś innych synów.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A adamis62
0 / 6

@kea1111 . ależ "pisze"! Jest w ewangeliach kilka miejsc wyraźnie mówiących o braciach i siostrach Jezusa. Są wymienione imiona tych braci. W listach apostolskich i dziejach jest też wymieniony brat pański, Jakub. Katolicyzm oczywiście mami lud, że to byli kuzyni. To nie prawda. Greckie słowo "kuzyn" to anepsios, a "brat", to adelfos, i to drugie określenie jest użyte w ewangeliach i pozostałych tekstach. Katolicyzm dla obrony swoich niebiblijnych dogmatów posuwa się nawet do kłamstwa.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K kea1111
+2 / 6

@adamis62
Twój post jest wybitnym przykładem tego, że nie należy interpretować Pisma Świętego samodzielnie. Zgaduję, że sensacyjne wiadomości o tym, że Chrystus miał jakichkolwiek rodzonych braci, znalazłeś pod tym linkiem: http://www.biblia.start24.eu/337-Bracia-Jezusa.html zamiast zajrzeć do dobrego źródła, jakim jest książka pt. "Klucz do Biblii". Jest to podstawowy podręcznik do biblistyki (oraz jedno z najlepszych źródeł na ten temat), które sugeruje to, że nauka Kościoła jest zgodna z rzeczywistością naukową (zaraz się rozedrzesz, że to pisał katolik, ale bez przeczytania tej książki człowiek nie ma prawa wypowiadać się na temat czegokolwiek w Piśmie Świętym, bo to jest po prostu- podstawa).

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B Bloodonice
0 / 0

@kea1111 Przecież ja nawet nie wspomniałem o kwestia posiadania przez Maryję innych dzieci poza Jezusem (co, jak widać, też nie jest do końca pewne), tylko o kwestii jej dziewictwa.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 2 razy. Ostatnia modyfikacja: 15 sierpnia 2019 o 21:31

K kea1111
0 / 2

@Bloodonice
Pewne jest to, że Maryja nie posiadała dzieci poza Chrystusem, tak samo, jak pewna jest kwestia Jej dziewictwa.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B Bloodonice
0 / 2

@kea1111 Niby na jakiej podstawie? Wytłumacz mi to. Jak się odniesiesz do zacytowanego przeze mnie cytatu z Biblii?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 16 sierpnia 2019 o 20:25

A adamis62
-1 / 3

@kea1111 , Prawda o rodzinie Jezusa jest zapisana w Biblii, a nie w jakichś tam ludzkich jej interpretacjach. Nie interesuje mnie, co w tym linku jest napisane. Nie obchodzą mnie też zbytnio książki na temat Biblii. Tę polecaną dostałem niedawno w prezencie. Już sam tytuł zniechęca do lektury. Klucz do Biblii ma jej autor, a nie jakikolwiek człowiek. Wiem, że autor chce dobrze, ale każda interpretacja MUSI zgadzać się z ogólną wymową Biblii. Jeśli tak nie jest, nie obchodzi mnie ani jej autor, ani jego pozycja w kościele (jakimkolwiek), ani jego wykształcenie teologiczne. Ewangelie mówią o braciach i siostrach Jezusa i tyle. Co tu kombinować i po co? Żeby utrzymać się przy władzy? Albo może utrzymać dawną herezję, do której przekonało się miliony? Niepokalane poczęcie i wniebowzięcie Marii (nie Maryi -co za koszmarne wykoślawienie!?) jest katolicki mitem i ferezją, i co by nie kombinować, jest nie do obrony na podstawie Biblii. Wiem, katolicy zawsze zarzucają mi, że ja w kółko tylko Biblia i Biblia, a pomijam Tradycję. Wiesz co?, jestem prostym budowlańcem i lubię mieć w pracy jeden sprawdzony metr, a nie różne, zmieniające skalę co jakiś czas, raz dodające, raz odejmujące parę niby nieistotnych milimetrów. Czymś takim jest właśnie wasza Tradycja - zbiór sprzecznych wzajemnie bajek i legend (czyli dowolnej jakości metrów) będących pod ręką jak się chce obronić fuszerkę. Narzucasz się z tą książką, jakby to było coś jedynego w tym temacie, co przeczytałeś. Ciekawe, jak sobie radzili prawdziwi chrześcijanie przez wieki nie mając tej książki? Może polegali na Duchu Świętym? Eeeee, chyba nieeeee...., to by jakieś dziwaki były. Duch Święty, to nic pewnego, wieje jak chce, nie to co ta wspaniała książka. Ona jest lepsza od Niego. Przed tą książką całe chrześcijaństwo tkwiło w błędzie!
Trochę drwię, owszem, ale do takiego podejścia sprowadza się twoje poszukiwanie prawdy. Książka lepsza od Ducha Świętego. I uprzedzając - nie jestem ŚJ - oni piszą "duch święty".

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K kea1111
+1 / 1

@adamis62
Pismo Święte podlega interpretacjom, by zostało ono zrozumiane tak, jak rozumiano je za czasów, w których je pisano. To nie są "ludzkie interpretacje", czy wymysły. Znaczenie pewnych słów, wyrażeń używanych powszechnie w tamtych czasach (i przetłumaczonych na inne języki) zmieniało się, a żeby to zrozumieć, Pismo Święte, należy znać historię tamtych czasów, znać język, w którym Pismo Święte zostało napisane, prawo żydowskie oraz kulturę tamtych czasów.

Podam przykład pierwszy z brzegu: przy wyborze pomieszczenia, w którym odbywała się Ostatnia Wieczerza, Chrystus kazał im iść za mężczyzną niosącym dzban. Czy wiesz, dlaczego owy mężczyzna się tak wyróżniał? Czy wiesz, czemu Chrystus zwlekał ze wskrzeszeniem Łazarza więcej niż trzy dni?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K kea1111
+2 / 2

@Bloodonice
Bardzo łatwo. Słowo "aż" miało kilka znaczeń. Równie dobrze to mogło oznaczać, że w ogóle nie mieli już dzieci, bo nie mieli żadnych stosunków seksualnych. I wnioski wyciągnęłam na podstawie Pisma Świętego.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A adamis62
-1 / 1

@kea1111, wszystko pięknie, tylko jakoś tak dziwnie się składa, że czym wierzący więcej wiedzą o tym wszystkim o czym piszesz, tym ich wiara jest bardziej drętwa, pozbawiona dynamiki. Znam (znałem, bo wielu już nie żyje) wielu chrześcijan starej daty, którzy przeszli nie jedno w życiu włącznie z prześladowaniami za wiarę za okupacji a potem za komuny. Ich wiara była bardzo silna, ufali Bogu w każdej sytuacji i On ich ratował, często w cudowny sposób. I wiesz co? Oni nie mieli pojęcia o tych wszystkich znaczeniach, symbolach, odniesieniach kulturowych i historycznych w Biblii, ale kochali ją, czytali często w ukryciu i chronili jak skarb. Oddał bym wszystkie książki teologiczne świata za tajemnicę ich wiary. Takich książek się naczytałem, że hoho. Można je liczyć na setki. Zalegają mi na półkach. I co z tego mam? Niewiele. W zasadzie nic. Po wielu z nich musiałem się, czasem latami, wygrzebywać z jakiegoś bagienka duchowego. Za to Biblia czytana pod przewodnictwem Ducha Świętego jest zaskakująca i cudowna nawet po 40 latach czytania. I niech mi tak zostanie.
A co do "Klucza do Biblii" - tak wytrwale bronisz katolicyzmu, a nie przeszkadza ci, że autorem tej książki jest protestant? On tam nawet nie tyka katolickich interpretacji, bo nie zajmuje się domysłami i ideologią.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K kea1111
+1 / 1

@adamis62

Może dlatego, że czytali ją zgodnie z nauczaniem Kościoła? Protestant nie może napisać dobrej książki naukowej (tak, mam książki naukowe pisane przez protestantów)? Brak mi dynamizmu, bo od owego "dynamizmu" wolę zdrowy rozsądek. Harrington nie jest protestantem, tylko katolikiem, ba... dominikaninem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A adamis62
-1 / 1

@kea1111 Ja mam "Klucz do Biblii" autorstwa Davida Pawsona. Biblii nie powinno się czytać zgodnie z nauczaniem jakiegokolwiek kościoła. Biblia to nie ideologia, to Boży przekaz dla ludzkości i nikt nie ma prawa naginać jej sobie pod swoją teologię i ideologię. A katolicyzm robi tak od początku. Biblia mówi o tym, że biskup powinien być mężem jednej żony, katolicyzm wymyślił celibat. Biblia mówi o skromności i oddaniu w służbie, katoliccy biskupi mieszkają w pałacach i to im się służy. Biblia uczy, że nie wolno czcić obrazów i figur, katolicyzm zrobił z tego normę. Biblia mówi, że Chrystus raz na zawsze złożył doskonałą ofiarę i że nie ma potrzeby jej powtarzać. Katolicyzm składa Chrystusa (a raczej tak mu się wydaje) w ofierze na każdej mszy. Biblia mówi, że kto uwierzy i ochrzci się, będzie zbawiony, katolicyzm najpierw "chrzci" a potem udaje, że widzi wiarę u katolika wbrew faktom z jego życia. Można tak wymieniać jeszcze długo. Katolicyzm wypaczył chrześcijaństwo na maxa. Z którego wieku nauczanie brać pod uwagę? Bo w katolicyzmie ciągle i ciągle coś się zmienia. Biblia jest stała.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K kea1111
+1 / 1

@adamis62
W przeciwieństwie do Pawsona, Harrington jest, z wykształcenia, specjalistą od biblistyki. Proszę prześledzić dokładnie jak wyglądała wiara pierwszych chrześcijan, zamiast tworzyć długie listy durnych ""zarzutów", na które nie chce mi się odpowiadać. Jak wygląda historia Kościoła pierwszych wieków, jak wygląda nauka Kościoła Katolickiego, bo tego po prostu nie wiesz.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A adamis62
-1 / 1

@kea1111 , Wykształcenie świadczy o umiejętności słuchania Ducha Świętego????? No to już wszystko rozumiem. Tak właśnie funkcjonuje katolicyzm. Nie ważne, co jest w Biblii, ważne, co mówi doktryna. Poza tym, jeśli dla ciebie nakazy i zakazy płynące wprost z Biblii, ale będące w sprzeczności z katolicyzmem są durne, to gdzie ty jesteś? Chyba tam, gdzie większość katolików, czyli Biblia nie ważna, ważna nauka kościoła. A co do pierwszych chrześcijan - czytałem Didache i listy ojców kościoła. Nie ma w nich nawet śladu katolicyzmu. Owszem, tam gdzie w grece jest słowo "presbyteros" albo "episkopos", tłumacz Didache (katolik) świadomie i kłamliwie tłumaczy je na "kapłan". Gruba manipulacja, byle tylko uzasadnić katolicką doktrynę. Znam doktrynę katolicką zdecydowanie lepiej, niż przeciętny katolik. Poza tym, co mnie obchodzi zdanie pierwszych chrześcijan? Dla mnie jedyną wykładnią i wskazówką dla życia chrześcijańskiego jest Biblia, a nie późniejsze dodatki. Biblię studiuję i rozważam od prawie 40 lat i nigdzie nie znajduję w niej obrony katolicyzmu. Katolicyzm tak naprawdę nie jest chrześcijaństwem, tylko herezją, która bardzo daleko odeszła od nauki Pana Jezusa i apostołów.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 18 sierpnia 2019 o 23:07

K kea1111
0 / 0

@adamis62
Owo "słuchanie Ducha Świętego" to prywatna interpretacja. Owe słowa oznaczają kapłana, tyle, że w innej randze. Czytanie nie oznacza od razu zrozumienia.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A adamis62
0 / 0

@kea1111 , Typowe -Bóg swoje a katolicyzm swoje. Ja zdecydowanie wolę słuchać Boga, niż katolicyzmu. Ostatnio poznałem zakonnicę, która odeszła z zakonu po 41 latach, bo zaczęła czytać Biblię. Nic dziwnego, że za jej posiadanie katolicyzm mordował ludzi. Tylko za posiadanie. Czy któryś papież potępił swoich poprzedników, którzy wydawali wyroki śmierci na kochających Boże Słowo chrześcijan?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K kea1111
0 / 0

@adamis62
Czytanie nie oznacza od razu zrozumienia. Czy ty wiesz, o co chodzi we fragmencie modlitwy "Ojcze nasz" "(...) chleba powszedniego daj nam dzisiaj (...)" Heretycy nie byli niewinnymi ofiarami prześladowań. Czytając o wielu z nich, żałowałam, że Kościół traktował ich tak łagodnie.
A kto wg. Ciebie kochał Słowo Boże? Manichejczycy, którzy wierzyli, że świat materialny został stworzony przez złego demiurga, zwanego Jahwe, a dobry jest jedynie świat duchowy, który został stworzony przez dobrego bożka? Czy Luter, który pod koniec życia stwierdził, że "Pod rządami papiestwa ludzie byli przynajmniej miłosierni i nie trzeba było używać siły, by otrzymać jałmużnę. Teraz, pod rządami Ewangelii, zamiast dawać – okradają się i można by rzec, że nikt nie uzna, że coś ma, dopóki nie weźmie w posiadanie własności swojego sąsiada."

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A adamis62
0 / 0

@kea1111 , kogo bym nie wymienił, ty i tak ogłosisz go winnym jak nie herezji, to czegokolwiek. Dla ciebie katolicyzm jest nieomylny, jest bez skazy. Taki już jest katolicyzm - wbrew nauce Pana Jezusa, wbrew Biblii, byle w zgodzie z katolicką doktryną i papiestwem. Katolicyzm zainteresowany jest tylko rzeczami zewnętrznymi. Obrzędy, złoto, strzeliste budowle, malowidła i rzeźby, kosztowne szaty, wyniośli kapłani, religijna nowomowa, relikwie, medaliki i inne zabobony -o niczym takim nie nauczał Pan Jezus. On jest moim Panem i zbawicielem i za nim chcę iść do końca mych dni a nie za pseudo kościołem, który nie ma nic wspólnego z Jego nauką. To On wyrwał mnie z grzechu a nie katolicyzm. To On nauczył mnie miłości, służenia ludziom i pokory.Co mi oferował katolicyzm? Pustą obrzędowość, nudne ceremonie, nauczanie bez mocy, celebrę i ślepą wiarę bez zadawania pytań. To kościół, który jest tak naprawdę sterowany przez lud. Co sobie lud wymyśli, biskupi i papież po kilku latach krygowania się uczynią dogmatem i dorobią do tego jakąś pokrętną teologię. Znam mnóstwo ludzi, którzy odżyli dopiero, kiedy uwolnili się od więzów katolicyzmu i poszli za Panem Jezusem. Katolicyzm jest martwy! Ma imię, że żyje, ale jest martwy! Nie taki kościół założył Pan Jezus. Żeby być zbawionym, trzeba narodzić się na nowo, a to dzieje się przez wiarę w śmierć i zmartwychwstanie Pana Jezusa. Przez wiele lat słuchania katolickich mszy NIGDY nikt nic takiego nie powiedział. Tylko dęte gadki niestrawne dla ludzi, ale za to zgodne z obowiązującą sztampą. Według katolicyzmu, żeby być zbawionym, wystarczy bezwiednie i nieświadomie zostać pokropionym wodą + kilka wypowiedzianych przy tym formułek. To zwyczajne czary a nie wiara. Potem taki człowiek może całe życie zapierać się Boga i nurzać się w grzechu, a po śmierci i tak ksiądz wmontuje go do nieba (za pieniądze oczywiście). To jest chore!!! Naprawdę cię to nie rusza? Do tego też dorobisz jakąś ślepą, katolicką formułkę? Nie tak uczy Pan Jezus.
"50 lat w kościele rzymskim" - polecam tę książkę. Poruszające świadectwo wspaniałego księdza, który w końcu musiał porzucić ten fałsz katolicyzmu, bo wszystko kłóciło mu się tam z nauką Pana Jezusa. Takich świadectw, ustnych, czy spisanych, jest na świecie tysiące. Ludzie przez wieki uciekali z tego martwego kościoła.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K kea1111
+1 / 1

@adamis62
Bo katolicyzm jest wspaniały i nieomylny. Wszystkie twoje zarzuty opierają się właśnie na braku wiedzy o nauczaniu Kościoła Katolickiego.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A adamis62
-1 / 1

@kea1111 , hehehe, Znam nauczanie tego kościoła zdecydowanie lepiej niż większość katolików. Kiedyś prawie 2 lata dyskutowałem na pewnym forum z tęgim teologiem katolickim. Przedstawiał mi po kolei dogmatykę katolicyzmu. Obkułem się przy nim dość mocno. Tyle, że na koniec stwierdziłem, że skoro tak to wygląda, to katolicyzm nie jest chrześcijaństwem. Tam wszystko zostało wypaczone. Katolicki chrzest, bierzmowanie, narodzenie na nowo, spowiedź, czyściec, sakramenty, kapłani, kult świętych i relikwii, i wiele, wiele innych, w Biblii albo w ogóle nie występują, albo zostały przez katolicyzm totalnie przeinaczone. To po prostu zwyczajne stowarzyszenie ludzi o charakterze religijnym oparte na cielesnym pojmowaniu Bożej woli co do życia i zbawienia. Poza tym udowodniłem mu, że prawdziwy katolicyzm jest bardzo daleki od jego dogmatów. Teolodzy swoje a wiara prostego ludu swoje. Choćby czysto pogańskie formy katolicyzmu w Ameryce Łacińskiej. To, co się tam wyprawia jest szokujące. Demoniczne kulty pomieszane z odrobiną katolicyzmu, a ani kler, ani biskupi, ani papieże nie widzą w tym najmniejszego problemu. Nie ważne, że miliony ludzi czci pogańskie bóstwa i oddaje cześć demonom , ważne, że ktoś im pokropił główki w dzieciństwie i po problemie. Uważasz, że Jezus jest z tego zadowolony, że o to mu chodziło? To też jest wspaniałe i nieomylne?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 20 sierpnia 2019 o 21:44

K kea1111
+1 / 1

@adamis62
Nie znasz tak dobrze, jak ci się wydaje. O jakie narodzenie na nowo ci chodzi? Mogę też podać przykład tego, że wcale tego nie znasz: "Katolicyzm zainteresowany jest tylko rzeczami zewnętrznymi. Obrzędy, złoto, strzeliste budowle, malowidła i rzeźby, kosztowne szaty, wyniośli kapłani, religijna nowomowa, relikwie, medaliki i inne zabobony -o niczym takim nie nauczał Pan Jezus."
Obrzędy- istniały już od początków chrześcijaństwa. Nawet Komunię przyjmowano głęboko wierząc, że jest to Ciało i Krew Chrystusa.
Owe "złoto, strzeliste budowle, malowidła i rzeźby, kosztowne szaty, wyniośli kapłani" (nie wiem, o co ci chodzi z nowomową) to wszystko jest dla Boga. Świetnym tego przykładem jest przykład św. Jana Marii Vianney- ten święty przez całe życie żywił się ziemniakami, żył bardzo skromnie i ubogo, a dla ozdoby Kościoła starał się wziąć wszystko, co najlepsze. My biednych mamy przez cały czas i cały czas możemy im pomagać, a Boga...? Jeden z uczniów Chrystusa (słyszałam, że Judasz) oburzył się na wylewanie drogiego olejku na Jego stopy, zamiast sprzedać i oddać pieniądze biednym. Płaszcz Chrystusa, w którym szedł na ukrzyżowanie, był tak drogi, że rzucono o ten płaszcz losy. Dlaczego świątynie nie miały być zdobione? Sam Chrystus nie urodził się w ubogiej rodzinie, tylko Jego (ziemski) ojciec był cieślą (czyli miał podobny prestiż i zarobek co dzisiejszy inżynier).
Owe "zabobony", o które tak się rozpisujesz, to również pochodzą wprost z Pisma Świętego- fragment Ewangelii o kobiecie, która dotknęła szat Chrystusa, wierząc, że samo to ją uzdrowi, błoto nałożone przez Chrystusa na oczy ślepcowi, który odzyskał wzrok.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A adamis62
-1 / 1

@kea1111 , nie wiesz czym jest narodzenie się na nowo??? Toż to podstawowy warunek zbawienia! Ew. Jana 3 rozdz.
"Bóg nie mieszka w świątyniach ręką ludzką zbudowanych". Ty naprawdę myślisz, że Boga cieszą te strzeliste budowle, to złoto i ten blichtr??????? Jeśli tak, to wierzysz w Boga, który niewiele różni się od ludzi, bo tylko ludzie chcą tych rzeczy i tylko na nich robią one wrażenie. Bóg chce przemienionych serc, życia oddanego Jezusowi. To są marności tego świata, które rajcują cielesnych ludzi.
To, że pierwsi chrześcijanie coś robili, wcale nie znaczy, że mieli do tego obrzędowy stosunek. Katolicyzm sprowadził wszystkie elementy nauczania Jezusa i życia pierwszych chrześcijan do bardzo płytkiego poziomu celebry i obrzędów. Przecież wystarczy popatrzeć na większość ludzi na mszy, żeby wiedzieć, że to dla nich nie ma zbyt wielkiego znaczenia. Przyszli, odbębnili swoje i poszli, a ich życie nadal jest takie jak było. Przecież żyję i pracuję wśród takich "chrześcijan". Klną, cudzołożą, kradną, kłamią, świntuszą, śmiecą, nienawidzą, itd, ale jak tylko któremuś tknie się jego katolicyzm, to oczy by wydrapał. Czy są uczniami Jezusa? Czy są chrześcijanami? Po stokroć nie!!! To dlaczego katolicyzm ich za takich uważa? Pan Jezus powiedział "Kto mnie miłuje słów moich PRZESTRZEGAĆ będzie", "Nie każdy kto mówi do mnie Panie,Panie, wejdzie do Królestwa mego, ale tylko ten, kto PEŁNI wolę Ojca mego". Obrzędowość jeszcze nikogo nie przybliżyła do Boga. Daje tylko złudzenie, że zrobiło się co trzeba.
Nie neguję cudów, ani tych biblijnych, ani tych współczesnych. Zabobonem jest traktowanie mocy Boga jako automatu działającego, bez względu na stan serca. Kobieta dotknęła szaty Jezusa, bo UWIERZYŁA w tej chwili, w tym momencie, i ze względu na WIARĘ została uzdrowiona, a nie z powodu kontaktu z szatą. Ludzie, którzy próbują powtarzać takie gesty bez wiary. są zabobonni. Setki milionów katolików nosi medaliki, które mają ich chronić. Ręce opadają... Sam fakt posiadania czegoś takiego ma skłonić Boga do ochrony tego człowieka????? No wybacz, ale to absurd, w który wierzą tylko ludzie nie znający ani Boga ani Biblii. Katolicyzm zachęca ludzi do praktykowania zabobonów poprzez rozpowszechnianie wiary w moc martwych przedmiotów. Czyli, nie ważna jest twoja wiara, ważne jest czy masz przy sobie jakiś magiczny przedmiot. Dziecinada i pogaństwo! Jezus czynił cuda wskazać na swoje poselstwo i miłość Ojca, a nie po to, żeby potem ktoś je kopiował jedynie pod względem "technicznym" licząc na taki sam efekt. Katolicyzm gotów jest wystawić relikwię z resztek owego błota i robić na tym kasę. Bo czyż tak się nie dzieje? Całunów pośmiertnych Jezusa z papieskim certyfikatem oryginalności krążyło po Europie kilka.
Bajki opowiadasz o dostatnim życiu rodziny Jezusa. Nigdzie nie ma najmniejszych wzmianek o czymś takim. Wtedy status cieśli był taki sam jak dzisiaj. to był zwyczajny rzemieślnik zarabiający na codzienny chleb ciężką pracą, a nie jakiś przedsiębiorca. A szata, którą miał Jezus była raczej darem, od którejś z majętnych kobiet wspierających go. Jemu na takich rzeczach nie zależało. Dali, to przyjął.
Mój główny zarzut przeciwko katolicyzmowi jest taki, że nie głosi ewangelii w sposób prosty, słowami i czynami, tak jak to robili i Jezus i apostołowie, i robi dotąd miliony chrześcijan, tylko zajmuje się obrzędami i pieniędzmi, owszem, wplatając tu i tam jakieś elementy ewangelii. Jezus stanowczo odcinał się od budowli, kapłanów, teologów i obrzędów. Jak można tego nie widzieć????

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A adamis62
-1 / 1

@kea1111 , i jeszcze jedno. Kiedy się nawróciłem, nie miałem najmniejszych problemów z wywaleniem na śmietnik katolickich świętości typu medaliki, obrazy i obrazki, krzyżyki, itp. Od tego momentu żyję już ponad 38 lat i Pan mi i mojej rodzinie błogosławi obficie. Bez obrzędów, księży, opłatka, spowiedzi, katolicyzmu, pielgrzymek, kłaniania się papieżowi, modlitw do zmarłych ludzi, uczestnictwa we mszach, i co tam jeszcze. Takich jak ja jest na świecie miliony. Dlaczego, jeśli Jezus objawia się muzułmanom (spotkałem takich osobiście) nie prowadzi ich do katolicyzmu, tylko do Biblii? Misjonarze, kaznodzieje, chrześcijanie powinni głosić Jezusa a nie katolicyzm (czy jakikolwiek ...yzm), Pan nie założył katolicyzmu, tylko chrześcijaństwo,w skład którego wchodzą TYLKO I WYŁĄCZNIE ci, którzy narodzili się na nowo. Bez względu na to, pod jakim szyldem się zgromadzają. Dla mnie bratem w Chrystusie jest każdy, kto narodził się na nowo i trzyma się Biblii a nie ludzkich nauk, i porzucił dawne życie w grzechu i pogaństwo. Wśród katolików też takich można spotkać, ale to niesamowita rzadkość. Tyle, że tacy długo katolikami nie zostają. Opuszczają ten pseudo kościół prędzej czy później.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K kea1111
+1 / 1

@adamis62
To po co Bogu był potrzebny namiot na pustyni? Po co Bóg nakazał bogato zdobić Arkę Przymierza, a także budować sobie świątynie Starym Testamencie?

Wszystkie elementy ówczesnej Eucharystii świadczą o obrzędowym stosunku (dwunastogodzinny post przed przyjęciem komunii itp.)

Zapominasz, że Chrystus ustanowił sakrament spowiedzi. Zapominasz, że człowiek jest tylko człowiekiem ze swoimi słabościami i złymi skłonnościami. To, co piszesz, przypomina mi odwrotność protestanckiego twierdzenia, że tylko wiara może nas wybawić. Katolik powie, że wiara bez uczynków jest martwa.

Moc sakramentaliów nie wynika z mocy Boga, tylko z modlitwy. To nie są amulety. One mają pomóc katolikom w ubogaceniu życia duchowego. Są to po prostu przedmioty pobożności.

"Bajki opowiadasz o dostatnim życiu rodziny Jezusa." Czytałam o tym artykuł w czasopiśmie historycznym. Chrystus nie sprzedał tej szaty biednym, racja?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
Y yabol428
0 / 2

Widać, że grób jest pusty, bo Maryja została wniebowzięta. Czyli wszystko się zgadza.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
F ferdal
0 / 4

@yabol428 Czyli jeśli otworzę losowy grób na cmentarzu i zobaczę że jest pusty to znak, że ten zmarły został wniebowzięty?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 15 sierpnia 2019 o 21:24

D daclaw
+3 / 3

Prędzej w to wniebowstąpienie uwierzę, niż w to, że 2000 lat temu żonę cieśli pochowano w sarkofagu, który w świetnym stanie przetrwał do dnia dzisiejszego. Prawdopodobieństwo przetrwania jakiegokolwiek ruchomego zabytku z tamtych czasów, który da się powiązać z konkretną osobą, jest równy prawdopodobieństwu trafienia szóstki w totka.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
U Ucik
0 / 0

@daclaw Ale większość historyków uważa, że Jezus był postacią historyczną. Tylko są tacy co wieżą, że był zesłany od boga, a są tacy co uważają, że pochodził z zamożnej rodziny, był Rabbi i politykiem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A adamis62
-1 / 1

@daclaw , oczywistością jest, że te wszystkie tzw. święte miejsca, to bzdury powstałe w czasach, kiedy chrześcijaństwo stało się mniejszością a katolicyzm, czyli herezja, stara się wcisnąć na jego miejsce. Poza tym jestem pewien, że Bóg zadbał o to, żeby po Jezusie i apostołach nie pozostały żadne pamiątki, bo wiedział, że ludziom będzie odbijać z ich powodu. Istotą wiary chrześcijańskiej jest OSOBISTA społeczność ze zmartwychwstałym Jezusem, a nie czczenie jakichś przedmiotów, co jest czystym pogaństwem. Niestety, tego pierwszego w katolicyzmie jest prawie zero, a drugie jest normą.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
F ferdal
+2 / 2

@daclaw Sorry, ale obaj się mylicie. W czasach cesarstwa rzymskiego w zasadzie jedyną osobą, która można była pochować w sarkofagu był sam cesarz rzymski. Nie widzę żadnego dobrego powodu aby wierzyć, że żonę cieśli która nie była obywatelką Rzymu (życie Maryi to czasy długo przed wprowadzeniem edyktu cesarza rzymskiego Karakalli z 212) to na dodatek pochodziła z dość odległej prowincji.
Co to oznacza? Ano to iż jestem w stanie twierdzić, że nie pochowano tam Maryi.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 2 razy. Ostatnia modyfikacja: 15 sierpnia 2019 o 21:40

K kea1111
-2 / 4

Naucz się czytania ze zrozumieniem: "(...)to właśnie z tego miejsca Maryja Matka Jezusa została z duszą i ciałem wzięta do nieba." Wg apokryfów.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar brajanpiast
0 / 2

@kea1111 czyja twierdzę, że tak nie było? Naucz się czytania ze zrozumieniem. Co w democie świadczy o tym, że mam jakieś zdanie na ten temat?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 2 razy. Ostatnia modyfikacja: 15 sierpnia 2019 o 18:13

K kea1111
-2 / 4

@brajanpiast
Zasugerowałeś mi, że nie została Wniebowzięta.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar brajanpiast
+1 / 3

@kea1111 No nie, napisałem, że istnieje grób i że dogmat o Wniebowzięciu pochodzi z 1950 roku. To podstawowe informację, którymi chciałem się podzielić w dniu dzisiejszego święta. Od kiedy my katolicy wierzymy w apokryfy?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 15 sierpnia 2019 o 18:44

K kea1111
0 / 2

@brajanpiast

Dogmat mówi tylko o tym, że została wzięta z duszą i ciałem. Niestety, katolikiem nie jesteś.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar brajanpiast
0 / 2

@kea1111 ale co z apokryfami? Więc nie masz już zastrzeżeń co do demota? To chyba ja lepiej wiem, czy jestem katolikiem czy nie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K kea1111
-1 / 1

@brajanpiast

Zastrzeżenia mi nie przeszły.

Jeżeli jesteś katolikiem, to udowodnij to.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B bubuniu
0 / 0

@brajanpiast No więc zacznijmy od tego czym jest dogmat. Jest to prawda wiary, która wynika z Objawienia, jest z nim zgodna Różnica jednak miedzy dogmatem o Zmartwychwstaniu a Wniebowzięciu jest taka, że ten pierwszy w oczywisty sposób wynika z Objawienia, a ten drugi nie. Dlatego niektóre dogmaty wymagają tego, aby je ogłosić. To nie jest więc tak, że jakaś prawda wiary zaczyna istnieć wraz z ogłoszeniem ją w formie dogmatu, a wcześniej to jej nie było i się w nią nie wierzyło. Bo w takim razie podaj mi datę ogłoszenia dogmatu o zmartwychwstaniu czy stworzeniu nieba i ziemi przez Boga.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 15 sierpnia 2019 o 21:12

avatar brajanpiast
+1 / 1

@bubuniu Dogmat o Wniebowzięciu musiał być ogłoszony, rozumiem. Już wcześniej przedtem wierzono w Wniebowzięcie, ale się zaorałem.
W takim razie nie ma różnicy między nieoficjalnymi,a oficjalnymi wierzeniami Kościoła. I tu widać całą sprzeczność religii. Te dogmaty o których mówisz też są opisane w KKK, więc zostały kiedyś ogłoszone. Apokryfów się nie uznaje, no chyba, że są przydatne, aby zamaskować jakieś mocno zakorzenione w kulturze święto niechrześcijańskie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K kea1111
0 / 0

@brajanpiast

"Już wcześniej przedtem wierzono w Wniebowzięcie, ale się zaorałem. W takim razie nie ma różnicy między nieoficjalnymi,a oficjalnymi wierzeniami Kościoła." Są różnice i to znaczne. Mogę podać przykład takich rzeczy, jak kurs Alfa (wcześniej niby wszystko było z nim cacy, ale okazało się, że to po prostu protestancka nowinka) czy spoczynek w Duchu Świętym.
Dogmaty zwykle są ogłaszane, jeżeli zaczynają w daną rzecz wątpić. Mogą też być również wielowiekowym potwierdzeniem wiary ludu Są również dowodami na to, że wiara ewoluuje.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar brajanpiast
0 / 0

@kea1111 ale KK twierdzi, że nic nigdy nie zmieniał i że nauczanie kościoła jest właśnie niezmienne.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K kea1111
0 / 0

@brajanpiast
Bo jest niezmienne. To, że jest jakiś dogmat to wcale nie świadczy o tym, że cokolwiek się zmieniło. Tylko zostało uroczyście sformułowane, a święto wniebowzięcia jest jednym z najstarszych świąt katolickich.
Odnosząc się do jednej z moich poprzednich wypowiedzi. Wiara ewoluuje. W pewnym okresie były inne formy spowiedzi i konfesjonał został wprowadzony soborem trydenckim. Lecz co zmienia to w samej idei spowiedzi?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 17 sierpnia 2019 o 19:10

E konto usunięte
0 / 4

Jezus też ma grób i co? To Maryja może mieć sarkofag. Co za różnica, skor ciała nie ma. Autor chyba sam się zaorał, bo jedynie co udownił, że w "sarkofagu Maryji" nie ma ciała, co jest zgodne z dogmatami Kościoła....

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar brajanpiast
0 / 2

@evip czy ja twierdzę, że tak nie było? Naucz się czytania ze zrozumieniem. Jeśli w grobie nie ma ciała oznacza to, że dana osoba zmartwychwstała i została wzięta do nieba?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A adamis62
+1 / 3

@evip , czemu bardziej ufasz, Słowu Bożemu, czy dogmatom katolicyzmu?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R rewl
-3 / 5

Pierwsza cichodajka a tak wielbiona.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M mc_gort
0 / 0

Typowy przykład manipulacji. Wystarczy sięgnąć do podanego źródła żeby się przekonać że kult tego miejsca był właśnie związany z niezwykłym odejściem Matki Jezusa w jakie wierzono. Apokryf podany w Wikipedii datowany jest na V wiek, i dowodzi że w kościele Chrystusowym wiara we wniebowzięcie była popularna od co najmniej V wieku jak nie wcześniej. No ale po co być obiektywnym jak można se pocisnąć z katoli manipulując przy tym dowolnie faktami tak by układały się one w zaplanowany niekorzystny dla KRK sposób.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar brajanpiast
0 / 0

@mc_gort typowe błędy logiczne i niemerytoryczne argumentowanie. Wystarczy czytać, że zrozumieniem, żeby wiedzieć, że wszystko co jest napisane w democie jest zgodne z nauką KK.
To, że fakty zaplanowany się w niekorzystny dla KK sposób to już twoja wyobraźnia, która podpowiada Ci, że twój światopogląd jest stale osaczony i atakowany.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem