Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
Jestem przeciw represyjnej UE.
by Fragglesik
+
44 61
-

Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
P pirat2008
-1 / 9

Jest alternatywa Białoruś, ale tam za taki tekst.....

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Ortomen
+4 / 6

To nieustanny ciąg robienia z ludzi posłusznych idiotów.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
H HaveANiceDay1983
0 / 0

@Ortomen Można było by głosować za kimś kto chce coś zrobić w unii, albo wysłać tam korwina żeby się pozbyć go z polskiej sceny politycznej, jedno skreślić.

"Takie wielkie kraje jak Rosja- ja jebe przecież rosja przemysł ma na takim poziomie że produkują mniej co2 niż polska, gdyby nie złoża rosja była by pewnie na poziomie białorusi. No ale złoża mają pewien zły efekt - rząd może mieć wyrąbane na całą gospodarkę i skupiac się na gaźie (w przypadku rosji) to jest jedyna realna bron rosji i dosyć poręczna do tego, zobaczcie tylko ceny gazu w europie to dowiecie się o relacjach rosji z danym krajem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
L lolo7
+2 / 4

@HaveANiceDay1983
Korwina już tam wysłaliśmy. Trochę pospał, trochę pokrzyczał i poopowiadał bajek...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W wwer
+2 / 4

@lolo7 Korwin szybko zrezygnował z mandatu. Na jego miejsce pojechał Sośnierz - a dzięki niemu na przykład dowiedzieliśmy się jak wygląda "prawdziwa demokracja" w unii, jak wyglądają głosowania i ile tak na prawdę parlament ma do powiedzenia.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
L lolo7
-2 / 4

@wwer
Korwin przesiedział prawie całą kadencję. Zrezygnował na początku 2018r. a w 2019r już były kolejne wybory. Sośnierz za to kompletnie nie rozumiał jakie są cele i zasady przyświecające UE, a jego ,,MASAKRACJE LEWAKUF W UE'' to było przeważnie wyjście przy akompaniamencie przewracanych oczu publiki i walnięcie jakiegoś tekstu typu ,,Ci są gorsi od tych bo to naturalne przecież!''. Zresztą o tym jak świetnie sobie radził on i jego poprzednik świadczą wyniki kolejnych wyborów.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W wwer
0 / 0

@lolo7 Kiedy się rozmawia z bandą debili, to się mówi jak do debili. Regulowanie wszystkich i wszystkiego, wciskanie ideologii do wszystkiego co się da (umowa handlowa z krajami Ameryki Południowej ma wg parlamentu europejskiego zapewniać równość płci? Co ma piernik do wiatraka) , głosowania i liczenie głosów "na oko" - kiedy to połowa posłów nawet nie zdążyła zagłosować, a po powtórzeniu głosowania i liczeniu elektronicznym okazuje się, że ponad 60 procent głosowań ma inne wyniki. - czy wg. Ciebie tak powinna wyglądać praca parlamentu? Mówił ktoś o tym wcześniej otwarcie?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P przytycki
-1 / 13

Kolejny piewca niewidzialnej ręki wolnego rynku. Pozwól, że sparafrazuję twoje wywody. Rząd nie powinien zabraniać mojemu sąsiadowi wybudowania garbarni, albo urządzenia wysypiska śmieci. W końcu to ja powinienem mieć prawo zdecydować czy dalej chcę tam mieszkać, czy sprzedać - praktycznie bezwartościową już - działkę i się wynieść gdzie indziej.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
I Ironiks
+4 / 6

@przytycki
Nie rozumiesz lub nie chcesz zrozumieć różnicy między chociaż względną wolnością, a kompletnym bałaganem. To, że autor demota (@Fragglesik) chce mieć chociaż jakiś wpływ na swoje życie nie oznacza, że jest za anarchią i nie lubi kiedy obowiązują jakieś zasady. Otóż sąsiad nie mógłby obok ciebie przeznaczyć działki na wysypisko śmieci jeśli obowiązywałyby zasady zabudowy takie, że dana przestrzeń jest przeznaczona na budownictwo jednorodzinne (możliwe, że z małymi elementami działalności typu sklep lub drobne usługi), a inne byłyby typowo przemysłowe. Jeśli więc masz działkę na terenach zabudowy jednorodzinnej to nic innego tam nie postawisz i nie stworzysz. Chcesz mieć wysypisko? To możesz kupić działkę tam gdzie ów wysypisko można stworzyć i Twój argument się sypie w tym momencie. Poza tym, prawo budowlane czy o zabudowie ma się nijak do podstawowej wolności osobistej. Nie zauważasz tego, że jeśli chcę jeść coś niezdrowego lub słuchać głośno muzyki przez słuchawki to nikomu tym nie szkodzę poza sobą. Jeśli ktoś ma wysypisko w miejscu zabudowy jednorodzinnej to niedogodności z tym związane odczuwają bezpośrednio inni, a wolność moja jest do momentu, w którym nie szkodzę innym. Ty wolisz, żeby wszystkiego zakazywali ci jacyś oficjele, ale za to nie będziesz miał wysypiska pod domem. Nawet nie pomyślisz, że można mieć choć trochę wolności osobistej, a i tak nikt ci wysypiska pod domem nie postawi. Autor demota ma rację, każdy powinien mieć prawo decydować o sobie jeśli skutki tej decyzji ponosi sam. Tej podstawowej różnicy właśnie nie rozumiesz.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P przytycki
-5 / 5

@Ironiks Nie. To Ty nie rozumiesz. (Niestety) tak to jest wszystko we współczesnym świecie zorganizowane, że praktycznie nikt już nie jest kompletnie odizolowaną jednostką niewpływającą na innych. Dlatego nieustająco jest dyskusja na temat stopnia swobody jednostki w społeczeństwie i równowagi pomiędzy wolnością wyboru, a wpływem na otoczenie. Nawet twój przykład z niezdrowym jedzeniem jest nieadekwatny do twojej tezy, bo jedząc niezdrowo generujesz wyższe koszty na opiekę lekarską, więc to nie jest tak, że "nie szkodzisz nikomu poza sobą".
Swoją drogą, "sąsiad nie mógłby obok ciebie przeznaczyć działki na wysypisko śmieci" jest jawnym ograniczeniem wolności sąsiada.
Sorry, banał, że "wolność moja jest do momentu, w którym nie szkodzę innym" jest wyświechtanym frazesem, bo - jak już pisałem - współcześnie nie da rady nie być w interakcji z innymi (nawet jak zdecydujesz się usiąść spokojnie w kąciku i zdechnąć z głodu, ktoś będzie musiał twoje truchło posprzątać).

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
I Ironiks
+4 / 4

@przytycki
W pełni sam bez jakiegokolwiek wpływu na jakąkolwiek inną osobę można być chyba jedynie na Marsie i do tego musiałbyś wykiełkować z gleby żeby nie mieć matki bo nawet jak postanowisz jak piszesz "zdechnąć z głodu" to miałby kto po Tobie płakać więc wpłyniesz wtedy na inną osobę... To o czym piszesz to utopia. Często osobom, które są zwolennikami choćby umiarkowanego liberalizmu zarzuca się utopię, ale to ci, którzy chcą ciągle czegoś zakazywać dążą do utopijnego świata, w którym jak wszystko opatrzymy jakąś ustawą to wszyscy będą zdrowi, nie będzie napadów, kradzieży i, jak to mawiał 'klasyk', "nie będzie niczego". Problem polega na tym, że jeden socjalistyczny absurd generuje drugi. Wiedziałem, że wspomnisz o tym, że jak będę robił coś co jest dla mnie niezdrowe to będę się na coś leczył za państwowe pieniądze i TU jest problem bo ubezpieczenie się w ogóle jako takie powinno być wyłącznie prywatne. Jeśli sam się ubezpieczę to wówczas mogę mieć co najwyżej wyższą składkę bo jestem w jakiejś grupie ryzyka itd. ale są też przypadki, w których ktoś całe życie odżywia się zdrowo i też ma na przykład poważne problemy z żołądkiem czy jelitami, a ten co całe życie je bekon itd. takich problemów może się nigdy nie doczekać. Poza tym, nawet z perspektywy państwowego ubezpieczenia Twój argument nie powinien mieć racji bytu bo przecież płacę Zus to znaczy, że płacę swoją składkę i należy mi się leczenie nie ważne z jakiego powodu. Znów jednak socjalizm powoduje problem, bo obecnie nikt już nie płaci na siebie tylko na tych co pobierają na bieżąco, bo ktoś w pewnym momencie to rozkradł i przeżarł czy to tam z tym zrobił. Właśnie na tym polega problem współczesnego świata, o którym piszesz, że jest masa socjalistycznych rozwiązań, które powodują problemy i służą jako wytłumaczenie do wprowadzania kolejnych głupich nakazów i zakazów. Jeszcze co do sąsiada - tak jak pisałem, uważasz, że albo muszą być regulacje wszędzie, albo nie może być ich nigdzie bo inaczej ograniczamy komuś wolność. Ja nie mówię właśnie o anarchii tylko o tym, że jakieś podstawowe zasady być muszą i właśnie może i to, że sąsiad nie może postawić wysypiska zupełnie gdzie chce jest jakimś ograniczeniem (lub niedogodnością bo nie musi spełniać miliona warunków, lecz tylko zrobić to w miejscu do tego przeznaczonym, którego wybór jest podyktowany logiką), ale wystarczy, że spełni warunek lokalizacyjny i już może działać.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Laviol
+3 / 3

@przytycki, pomieszały ci się dwa aspekty naszego życia - prywatny i społeczny. @Fragglesik odnosi się do prywatnego czyli wolności wyboru jako jednostki, Ty natomiast do zarządzania przestrzenią, co dotyczy wszystkich i tym zajmuje się administracja na różnych szczeblach - od krajowego do lokalnego. Ponieważ nie żyjemy samotnie, a w społeczeństwie wymaga to dostosowywania się do siebie wzajemnie dla dobra ogółu. Właśnie po to np. jest Miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, żeby nagle za twoim ogrodzeniem nie pojawiła się garbarnia czy wysypisko, bo ma to oddziaływanie na otoczenie, w tym ludzi. Natomiast znając plan i jego ustalenia nadal masz wybór czy kupić tanią działkę koło wysypiska/lotniska/na terenie zalewowym czy kupić droższą, ale bez oddziaływania czy zagrożenia. Życie w "stadzie" jest w wielu wymiarach dla nas korzystne, ale niesie za sobą konsekwencje w postaci pewnych kosztów czy ograniczeń.
Gdyby UE była konsekwentna to poza ograniczeniem mocy słuchawek, bo szkodzą słuchowi, powinna też zakazać alkoholu, tytoniu i fast foodów, bo też szkodzą. Natomiast co do odkurzaczy mających zmniejszyć zużywanie energii to zwykła ściema, bo najwięcej energii zużywają zakłady przemysłowe produkującego pierdylion niepotrzebnych rzeczy w kolejnych nowych modelach. Ile sprawnych telefonów, komputerów itp, niezniszczonych ubrań czy butów poszło do kosza tylko dlatego, że stały się niemodne czy pojawiły się nowe modele? To samo było z wprowadzeniem żarówek energooszczędnych. Ktoś policzył, że ich wprowadzenie zaoszczędziło 0,04% zużycia. Za to uwolniło do środowiska mnóstwo rtęci.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P przytycki
+2 / 2

@Ironiks Ja z kolei wiedziałem, że zaraz wyskoczysz z prywatnymi ubezpieczeniami. Wiesz, z tym systemem jest ten problem, że zwolennikami jego wprowadzenia są młodzi, zdrowi i z nadzieją na bycie bogatymi. Tylko jakoś potem jest płacz i zgrzytanie zębów, że się jest już starym, chorym, bez pieniędzy i jakoś nie ma za co się leczyć.
Wiesz, wbrew temu co usiłujesz mi wpierać, ja nie jestem za regulacją i ograniczaniem wszystkiego. Ale naiwne leseferystyczne mrzonki kończą się gwałtownie w momencie gdy trzeba ponosić konsekwencje swoich wyborów. Wtedy jest nagle płacz i zgrzytanie zębów.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W wwer
+2 / 2

@przytycki Ludzie zostali nauczeni, że nie ponoszą konsekwencji swoich wyborów bo "rząd im da". Przyczyną tej sytuacji jest właśnie to, że państwo albo UE coraz większe obszary poddaje pod regulację - często zupełnie bezsensownie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
I Ironiks
0 / 2

@przytycki
Czyli obecnie na państwowym ubezpieczeniu jak ktoś płaci składki całe życie to na starość go leczą, nie czeka w kolejkach, nie ma problemu z dostępem do leków i wszystkie tomografie, operacje itd. robią mu praktycznie od ręki bo całe życie płacił, więc mu się należy? Tak Twoim zdaniem teraz jest, a na prywatnym gdybym płacił całe życie to na starość będzie zgrzytanie zębów, bo nie mam się za co leczyć? Paranoja. Z prywatnym ubezpieczycielem, gdyby coś było nie tak, możesz iść do sądu i z reguły wygrasz, bo taka firma ucierpiałaby prestiżowo więc woli wypłacić pieniądze i nie stracić nowych klientów, a z państwowym ubezpieczycielem masz małe szanse wygrać bo jak ostatnio obwieścili, to, że płacisz składki nie znaczy, że coś Ci się należy i w ogóle to te pieniądze, które płacisz nawet nie są Twoje. To ma być niby gwarancja tego, że będą mnie jednak leczyć na stare lata? Nie wiem skąd w ludziach tyle zaufania do państwa, które, jak widać, często zawodzi i nic obywatel nie może z tym zrobić. W tej dyskusji bardzo zgrabnie różnice wyjaśnia Ci @Laviol może to co pisze pozwoli ci coś zrozumieć.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P przytycki
0 / 0

@Ironiks Jeżeli ty lepiej wiesz co napisałem niż ja (nigdzie nie napisałem, że w służbie zdrowia jest różowo; praktycznie nigdzie; chyba w każdym kraju jest za mało pieniędzy na nią, niezależnie od organizacji), dyskutuj sobie sam ze sobą.

@wwer Nie. Po prostu "punkt widzenia zależy od punktu siedzenia". Dodaj do tego prosty fakt, że nie wszyscy w społeczeństwie są genuszami (rozkładu normalnego nie oszukasz). Poza tym, społeczeństwa są różne i ustrój gospodarczy jest w sumie dość wtórny względem społeczeństwa jako całości i jego norm wewnętrznych. Dlatego ciężko porównywać np. Polskę do Skandynawii, bo tam po prostu elementy rozwiązań socjalistycznych działają inaczej, bo i społeczeństwo jest inne. Tak samo jak ciężko porównywać rozwiązania ustroju gospodarczego np. z Japonią, bo tam są kompletnie inni ludzie (w sensie kultury społecznej). W Polsce mamy co mamy i musimy się z tym mierzyć, a nie zaklinać rzeczywistość i udawać, że nagle zniesiemy wszystkie ograniczenia i podatki (bo zwykle z tym się to łączy) i nastąpi automagicznie wieczna szczęśliwość.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
I Ironiks
+2 / 2

@przytycki
Jeżeli bronisz systemu państwowego to znaczy, że z jakiegoś względu uważasz, że jest lepszy niż ubezpieczanie się prywatnie. Pokazałem jedynie, że ten państwowy system też nie działa i mimo, że ktoś składki płaci to i tak na nic go nie stać w większości przypadków. Po co więc taki system ciągnąć (który już dawno z resztą zbankrutował i gdyby nie dokładanie pieniędzy skądinąd to padłby z hukiem)? Jeśli dodatkowo spojrzymy właśnie na to, że taki system nie daje rady praktycznie nigdzie to może warto byłoby chociaż przemyśleć inne rozwiązanie, które też nie zmusza nikogo do płacenia składek tylko daje człowiekowi wybór? Wówczas kto nie chce to się nie ubezpieczy i wtedy niech sobie zębami zgrzyta; może co najwyżej liczyć na pomoc fundacji lub osób indywidualnych, a prężne funkcjonowanie takich fundacji obecnie dobitnie pokazuje nieudolność przymusowych ubezpieczeń. Paradoksalnie czasami kiedy właśnie człowiek musi się zatroszczyć o siebie sam to właśnie to robi bo wie, że nikt za niego nie pomyśli. Wtedy każdy byłby o wiele bardziej świadomy, że trzeba myśleć o przyszłości itd. a tak to państwo za mnie zrobi przecież składki płacę, a później się okazuje właśnie, że ów państwo obywatela ma głęboko...
Mimo, że nie chcesz dyskutować odniosę się do tego co piszesz dalej dla @wwer; Tak, nie każdy jest geniuszem i nie mamy takiej kultury jak w Japonii gdzie nawet podczas dramatycznych wydarzeń, którym często towarzyszy chaos i "zezwierzęcenie" Japończycy grzecznie stoją w kolejce po wodę, nikt się nie pcha itd. Jednak to jakie jest społeczeństwo jest odzwierciedleniem również prowadzonej polityki. Gdyby właśnie dać ludziom więcej odpowiedzialności (a więc i wolności) to nagle nie znikną wszystkie problemy, ale właśnie zaczęlibyśmy patrzeć na wszystko inaczej i z biegiem czasu wykształtowałaby się inna kultura. Obecna droga prowadzi do tego, że niedługo wszystkiego trzeba będzie zakazać i o wszystko sie pytań bo wszędzie jest furtka do tego, że komus będzie źle jeśli władza się tym nie zajmie. Władza czy jakikolwiek rząd nie potrafi jednak zajmować się wieloma sprawami, którymi obecnie się właśnie zajmuje (szkolnictwo, służba zdrowia...) nie ma wówczas ani dobrego zarządzania ani wolności. Społeczeństwo to kolektyw i wiadomo, że jakieś prawa i ograniczenia muszą być, ale nie te, które dotyczą typowo danej jednostki w maksymalnym stopniu (a w absolutnie minimalnym innych).

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P przytycki
0 / 0

@Ironiks Jak już pisałem, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Owszem, nawet nasz nieszczęsny NFZ działa dla wielu osób lepiej niż prywatne ubezpieczalnie, na które wielu ludzi po prostu nie stać. (i nie pisz mi korwinistycznie, że jakby znieść składki NFZ-owe, nagle ludzie będą tak bogaci, że oj, bo padnę ze śmiechu). Widzisz, problem polega nie na tym, że ja chciałbym, żeby dla mojej wygody było tak, czy inaczej, tylko na tym, że to, co ja chciałbym niekoniecznie musi się przekładać na zysk dla całego społeczeństwa (a zatem również i dla mnie jako członka tego społeczeństwa). Tego często zdają się nie dostrzegać "wolnościowcy" zaperzeni w swoim "chcę żeby mi było wolno". Nie ma jedynego słusznego rozwiązania i recepty, która się sprawdzi w każdym wypadku. Dlatego każdy przypadek należy rozpatrywać osobno (inaczej w ogóle nie potrzebowalibyśmy rządu i parlamentu).

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Fragglesik
0 / 0

@przytycki Błąd. Słuchawki, odkurzacz i nagrywarka nie szkodzą sąsiadom. Jest to moja prywatna sprawa i nikt nie straci na tym co zrobię z tymi rzeczami. Natomiast ferma, spalarnia itp. są to rzeczy, które wpływają na wszystkich w promieniu setek metreów. to zupełnie co innego i ni jak się nie ma do tego co napisałem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P przytycki
0 / 0

@Fragglesik Słuchawki (do których się nie odnosiłem) szkodzą otoczeniu w minimalnym stopniu (o ile nie są to otwarte słuchawki, a ty postanowisz nagle słuchać jakiejś łupanki na pełnej głośności w zatłoczonym autobusie). Nagrywarka? Nie mam pojęcia o czym mówisz. Odkurzacz - to już nie jest takie proste. Jak już pisałem, rozkładu normalnego nie oszukasz i naturalnym jest, że "więcej cyferków" marketingowo wygląda lepiej i naturalna jest chęć wciśnięcia klientowi "więcej" za te same pieniądze. I to jak najbardziej jest miejsce, w którym rynek sam ze siebie jest ułomny. Jak widać na rynku, jak najbardziej można zrobić wydajne odkurzacze bez głupiego parcia w czystą moc silnika, która nie przekłada się absolutnie na nic. To jest, poza ochroną środowiska, która w moim odczuciu jest tu mniej istotna, po prostu forma ochrony konsumenta. A ochrona konsumenta jest jak najbardziej potrzebna. Tylko działająca, a nie taka, jak u nas.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
L lech2
+3 / 5

Utopijne bajki. Niewidzialna ręka rynku nie sprawdza się w przynajmniej kilku sytuacjach. Jedną z nich jest ochrona środowiska. Jeżeli nie będzie ograniczeń to większość przedsiębiorców spuści ścieki do rzeki, wywli śmieci do rowu itp. itd.
Sprawa odkurzaczy jasno pokazuje jak bardzo powierzchowne jest podejście ludzi. Ja ostatnio kupiłem odkurzacz z mocą 600watów. Ciągnie duuużo lepiej niż ten który miałem mocy ponoć 1600 watów( to samo potwierdzają wystandaryzowane testy ) Ograniczenia narzucone przez EU nie są uciążliwe dla konsumentów, mocy przy zastosowaniu efektywnych energetycznie rozwiązań jest aż nadto. Jak zwykle nie taka EU jak ją malują.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 21 sierpnia 2019 o 10:39

P przytycki
0 / 0

@lech2 Mała uwaga - "watów", a nie "watt".

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
L lech2
-1 / 1

@przytycki przyzwyczajenie z posługiwania się angielskim.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Fragglesik
0 / 2

@lech2 Ręka rynku nie działa, bo rynek jest sterowany i kontrolowany. Nie ma czegoś takiego jask wolny rynek, o "ręcach" nie wspominając. To faktycznie bajki. Mi chodzi o wolność jednostki do działalności szkodliwej dla siebie, a nieszkodliwej dla innych i wolnoć wyboru. Jak ja chcę mieć odkurzacz 3000 watów, to powinienem móc go kupić i zakaz jego sprzedaży przez UE jest dla mnie restrykcją. Czy jest dobry, czy ten 600 lepszy, to zupełnie inna sprawa. Chcę mieć wybór i tyle, nie chce być poinformowany, że ktoś za mnie już wybrał.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 21 sierpnia 2019 o 12:55

L lech2
-1 / 1

@Fragglesik problem w tym że twój wybór 3000watów mi szkodzi.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Fragglesik
+1 / 1

@lech2 jak?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
L lech2
-1 / 1

@Fragglesik szkodzisz środowisku naturalnemu w którym żyje ja i moi bliscy

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
1 1Juras
0 / 0

@lech2 Brednia.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
L lech2
0 / 0

@1Juras co konkretnie jest brednią

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Fragglesik
+1 / 1

@lech2 Obecne elektrownie, zwłaszcza węglowe, mają tak wysoki poziom wychwytywania zanieczyszczeń, że nie jest to prawda, teorie ich obecnej szkodliwości są powielane tylko przez osoby nie znające się na rzeczy. Zaś różnica w watach, gdy normalny człowiek odkurza przez 15 minut dwa, max trzy razy w tygodniu jest tak mikroskopijna, że praktycznie niezauważalna, także Twoja wypowiedź to czysty sofizm

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
L lech2
0 / 0

@Fragglesik nie słyszałem o sprzęcie do wychwytywania CO2 czy kopalniach węgla obojętnych dla środowiska. Ale człowiek uczy się całe życie.
Co do reszty. Ziarnko do ziarnkana zbierze się miarka. Pomnóż tego przeciętnego odkurzajacego razy kilkaset milionów, dorzuć sprzątanie biur,,zakładów itp. Pomnóż przez te wszystkie lata kiedy bez zmiany prawa powszechne by były odkurzacze mało efektywne energetycznie i straty dla środowiska stają się całkiem realne

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P przytycki
0 / 0

@Fragglesik W Europie jest ok. 200 milionów gospodarstw domowych. Zakładając nawet jedno półgodzinne spotkanie w tygodniu różnica 1kW na mocy pobieranej przez odkurzacz daje nam... Sam możesz policzyć.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Fragglesik
+1 / 1

@lech2 Jakich kilkaset milionów? Polaków nie ma nawet 40. Poza tym mówimy o teraz, a nie "o tych wszystkich latach"...:P

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
L lech2
0 / 0

@Fragglesik mówimy o dyrektywie unijnej. Proponuję sprawdzić ile ludzi mieszka na terenie EU

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Fragglesik
+1 / 1

@przytycki Nie muszę, to dalej jest żadna cyfra, jeśli chodzi o procent zanieczyszczeń, zwłaszcza, że "w Europie" jest znaczna ilość energii ekologicznej, w niewktórych państwach dochodzącej do 70%.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 22 sierpnia 2019 o 12:04

avatar Fragglesik
+1 / 1

@lech2 Europa jest najmniej zanieczyszczającym świat kontynentem ze wszystkich, dyrektywa unijna miałaby jakiś sens, gdyby pozostałe kontynenty były przynajmniej tak samo nie niszczące środowiska, a nawet wtedy by nie miała, bo nie byłaby potrzebna.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
L lech2
+1 / 1

@Fragglesik teoria po co mam coś robić skoro moje życie nie ma znaczenia w skali wszechświata, jakiekolwiek pojedyncze działanie nie ma nawet kluczowego z aczenia dla mojego zycia. Lepiej leżeć i czekać na smierc. Ja mam odmienne i jeżeli znajdzie się odpowiednia liczba osób i krajów takich jak ja to jednak coś udaje się osiagnąć

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P przytycki
-1 / 1

@Fragglesik Po pierwsze, liczba, nie cyfra. Po drugie, nie ma czegoś takiego jak "energia ekologiczna". Poczytaj sobie czym jest ekologia. A po trzecie - 100GWh tygodniowo to jednak nie w kij dmuchał, jak na mój gust.
Średnio można wygenerować ok. 8kWh energii cieplnej z jednego kilograma węgla, więc uwzględniając efektywność procesu wytwarzania energii elektrycznej, przesył itd, pewnie można zejść realnie do ok.3-3,5kWh z 1kg węgla. Czyli tygodniowo mamy prawie 29 tys. ton węgla róznicy. (albo ok. 20 tys. ton oleju opałowego).

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
Y Yellow_Jester
+2 / 2

Nie ma alternatywy? USA, Chiny, Kanada, Australia, a nawet Szwajcaria nie są w UE. Dobrze, że nie wiedzą o braku alternatywy, bo mogliby wpaść w depresję.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Fragglesik
-1 / 1

@Yellow_Jester Australia, USA i Kanada są trochę na innym kontynencie, zaś Szwajcarzy są tak dziwacznym państwem, że nie ma si ę co porównywać.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
Y Yellow_Jester
+1 / 1

@Fragglesik A co ma do tego kontynent? Czyżby na innych kontynentach obowiązywały inne prawa fizyczne, gospodarcze i społeczne? Mamy siedzieć w szambie tylko dlatego, że nasi sąsiedzi są durniami? Kiedy Twoi sąsiedzi powybijają sobie w zimie szyby, też będziesz ich naśladował?

Niestety w Polsce wciąż pokutuje mit o nieuchronności procesów historycznych, czyli marksistowski determinizm. Do tego wszyscy chcą nas przekonać, że jesteśmy głupi i powinniśmy naśladować innych.

NIBY, KU#WA, DLACZEGO?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Fragglesik
0 / 2

@Yellow_Jester Przepraszam, ale jeśli nie widzisz różnicy kontynentów, kultur, zachowań i uważasz, że swobodnie możemy porównywać To nie mamy o czym rozmawiać. Powiem Ci tylko, że oczywiście, iż obowiązują "inne prawa fizyczne, gospodarcze i społeczne".

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
Y Yellow_Jester
-1 / 1

@Fragglesik Czyli - według Ciebie - mamy przej@bane i nic nie da się zrobić?

Marksista przez Ciebie przemawia. To chyba największy sukces komunizmu - wmówić ludziom głupotę i żyć w spokoju, bo w nią uwierzyli.

Mylisz się jednak, bo nie ma determinizmu, tak jak nie ma nieuchronności życia w Euro kołchozie

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M michpob
0 / 0

Słabe

Odpowiedz Komentuj obrazkiem