Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
Dziś swoje 55. urodziny obchodzi 
Keanu Reeves, najfajniejszy koleś 
w Hollywood, który mimo olbrzymiej popularności pozostał 
zwyczajnym facetem. 
Wszystkiego najlepszego i sto lat!
by Meav
+
1981 1994
-

Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
K kamilioza85
+9 / 11

kurcze w wieku 34 lat wygladam starzej niz on heh

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar griff
+1 / 3

@kamilioza85 - to już jest nas dwóch.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
L lukkac1916
+7 / 13

I co by mu zaśpiewać? Sto lat czy Bóg się rodzi?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M Meph
+4 / 6

Wake the fuck up samurai!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W Witold2003
+2 / 4

We have city to burn!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M mustang1967
0 / 4

ma dzien urodzinny po mnie ....

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B breedley
+3 / 5

jemu tak - sto lat

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G GuyMickey
-2 / 4

Nadal jest normalnym facetem!
A mógłby być już kobietą lub przynajmniej gejem ...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D Dominika564
+1 / 3

Szkoda,że tak wielu go chwali za dobro ale sami tacy nie chcą być.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B bromba_2k
-2 / 8

Nie tak dawno małolaty tak samo się śliniły nad Kevinem Spaceyem.
Nie, żebym uważał, że Keanu jest ukrytym zbokiem, ale po prostu nie wierzę, że jest takim aniołem, jak go tutaj widzą. Poczekajmy z 10 lat.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Nace92
0 / 2

@bromba_2k Jak wszędzie, wiele historii jest przesadzonych. Oczywiście istnieje jakieś prawdopodobieństwo, że fortuna nie uderzyła mu do łba, ale w sumie nikt z nas nie zna go osobiście, a i nie wykluczone, że zależy mu na kreowaniu takiego wizerunku.
Zawsze trzeba mieć dystans do takich historii, bo hajs to jest hajs i robi z ludźmi różne rzeczy. Kto tam wie co chłop robi gdy nikt nie patrzy :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G greggor
+4 / 6

Jeszcze nikt?

W latach 2005-2008 mieszkaliśmy przez chwilę z rodzicami w Stanach, z tego rok (ostatni) w Nowym Jorku u mojej cioci. Ciocia miała 3-letnią córkę (moją kuzynkę) i tak się jakoś złożyło, że często się nią zajmowałem. Miała to być niby szkoła języka dla mnie (dzieciak oczywiście mówił po angielsku), tak naprawdę oczywiście znaleźli sobie darmową nianię.

Pewnego razu dostałem zadanie zabrania kuzynki do fryzjera. No to siedzę w poczekalni (salon nie jakiś mega biedny, ciocia miała kasę, ale też nie jakaś ultra wysoka półka) i nagle do tej samej poczekalni wchodzi Keanu Reeves :D Przed wyjazdem do USA myślałem, że będę codziennie trafiał na kogoś sławnego, a to była pierwsza taka sytuacja po prawie 3 latach tam spędzonych. Cholernie się zestresowałem, oczywiście instynktownie najchętniej bym do niego od razu podbił i zaczął sobie robić z nim zdjęcia i tak dalej, ale scykałem / nie chciałem być nachalny, więc po prostu na niego nerwowo zerkałem co 2 sekundy, a on po prostu siedział i czytał jakieś pisemko. Po jakimś czasie moja kuzynka zaczęła płakać - próbowałem ją za wszelką cenę uspokoić, żeby nie zrobiła mi siary przy Keanu, ale ta ryczała i ryczała.

I nagle Keanu wstał i do niej podszedł. Delikatnie ją pogłaskał i zapytał co jest nie tak. Ja powiedziałem, że prawdopodobnie jest głodna czy coś. No więc Keanu odłożył gazetę, wziął na ręce moją kuzynkę, podniósł koszulkę i na środku salonu fryzjerskiego nakarmił ją piersią. Zajebiście sympatyczny facet.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D dollor
0 / 0

Masz talent przyjacielu :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem