Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
Jako kasjera wkurza mnie skrajne włazid*pstwo klientom!
by Wolfi1485
+
93 117
-

Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
avatar Kocioo
+4 / 14

Wieczorne dylematy ... człowieka ze zrytym beretem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar grjama
0 / 6

Zmien prace

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Koszowy
+1 / 7

To sprawdź lepiej jaki oni generują obrót ;)
U nas na osiedlu jest nawet specjalny sklep dla żuli. Umiejscowiony obok akademika :) Sprzedaje tylko alkohol, jak monopolowy za PRL. No dobra, jeszcze fajki. Czynny do 23. I wciąż tam studenty się kręcą.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
N nixelad
+7 / 9

'Wartościowy' klient zostawiający 200-300pln w sklepie widząc kasjera je***cego jak burą sukę żula kupującego jabola zabierze się w troki i raczej nie zostawi ani grosza w tym sklepie, wybierając konkurenta. Natomiast ci 'wartościowi' też czasem potrafią się bezpodstawnie wykłócać o parę groszy od tych 200 nie gorzej niż ów żul.

Jeżeli nie chcesz by ów żul pojawiał ci się w sklepie, to podnieś lub nakłoń właściciela by podniósł cenę owego jabola o 20gr. Żul już się nie pojawi, natomiast zdziwisz się jak ci obroty spadną.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 3 września 2019 o 23:49

K konradstru
0 / 0

@nixelad to też nie ma sensu. Jak podniesie cenę jabola o 20gr i żul nie kupi to kto kupi? Jabole są specjalnie dla żuli. Towar specjalnie pod konkretnego klienta. A u mnie na osiedlu własciciel przegnał żuli i drobnych pijaczków bo za blisko sklepu pili i się klienci skarżyli. Chociaż swego czasu to w sklepie można było piwo po pracy walnąć. Stracił kluczowego klienta, jak się okazało i nie ma już sklepu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T tomek_s
+5 / 5

Są ludzie, którzy są kulturalni bez planowania dla kogo powinni bo to się opłaca.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Uhtred
+5 / 7

Przemyślenia kasjera. Rozdział pierwszy „żul”. Czyli jak dzielić ludzi na wartościowych. Jakbyś kiedyś stracił wszystko i jakimś cudem mieszkał w kartonie obok tego „żula” to ciekaw jestem kto by wyciągnął do ciebie życzliwą pomocną dłoń. Owy żul? Czy może klient zostawiający w sklepie 3 stówy. Radzę przewartościować swoje myślenie bo prędzej czy później życie zrobi to za ciebie i to będzie bolało. Gwarantuje.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M MrMojoRisin
+1 / 3

Najbardziej poyeahbany demot jaki czytałem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D Duergh
+1 / 1

A może by tak każdego tak "normalnego" klienta jak i żula traktować jak człowieka, z szacunkiem ?
Ale spoko, bądź burakiem i chamem wobec pijaczków, później wobec kogoś kto nie ma drobnych czy z drobnych mu zabraknie paru groszy a tobie się nie będzie chciało wyszukać reszty z kasy. Ale na tym się nie zatrzymuj, na pewno znajdziesz jeszcze mnóstwo powodów dla których mógł byś przestać obsługiwać klientów. Tylko ze zapewniam cie ze tak robiąc szybko stracisz prace, a jeśli prowadzisz własny sklep to najzwyczajniej splajtujesz.

a tak swoją drogą firmy telekomunikacyjne już dawno na to wpadły, srają na stałych klientów z którymi już mają umowy. Ich obchodzą tylko nowi (dlatego znacznie lepiej jest za każdym razem zmieniać operatora i mieć znacznie większe bonusy niż podpisywać kolejna / przedłużać umowę z obecnym. :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
Q Qaziku
+3 / 5

Akurat taki "żul" dobrze robi.
Sklepy często praktykują coś takiego. Na regale inna cena niż przy kasie. Jak ktoś robi zakupy za 200zł to często nie zauważy.
Poza tym ma gość pieniądze, płaci za towar, to nie masz prawa go oceniać..

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar beva
+5 / 7

Zapomniałeś jeszcze zwyzywać starsze babcie, które przyszły po jedną bułkę i małolatów, którzy kupują tylko paczkę czipsów albo batonik.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G gocha2813
0 / 0

Ten "żul" to też człowiek i jak każdemu należy się mu szacunek. A za te akcje z niezgodnością cen to pewnie i ten klient wydający u was 200-300zł " zje**ł by was jak burą s*kę" ale pewnie przy dużych zakupach orientuje się dopiero w domu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P polgol323
-2 / 2

Zul czy czlowiek czy ktokolwiek NIE JEST UZALEZNOONY OD LAKOHOLU, jest uzalezniony od tlenu i powietrza, a alkohol to on po prostu lubi i jest do niego przyzwyczajony a nie uzalezniony, przyzwyczajał sie długo i powoli, najpierw pił mniej pozniej wiecej bo go lubi i tyle, to nie jest zadne uzaleznienie. Skoro moze sobie isc kupić i pić to idzie bo lubi i chce. TO NIE JEST UZALEZNIENIE, to jest przyzwyczajenie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem