Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
Jestem wierzący, ale Biblii nie przeczytałem
by ClearSky
+
57 91
-

Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
E elaese
+8 / 24

nie wiesz, w co wierzysz, gratuluję

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P Paszkwilant
+7 / 25

Trup się ściele gęsto, giną całe narody, córki gwałcą ojca, ludzie zmartwychwstają a woda zmienia się w wino. Netflix zrobiłby z tego serial stulecia. Myślę że można polecić.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Fragglesik
+1 / 9

@ClearSky Polecam. Obecnie najlepsza Biblia na rynku - Biblia paulistów. ok. 120 zł.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A Asheera
+10 / 16

W sumie - tak. Dużo tracisz. Biblie warto przeczytac. Prosta kwestia tego, by nie należeć do ciemnoty, która ta naprawde nie wie w co wierzy, tylko ślepo słucha tego co mówi ksiądz na mszach i sądzi, że jest to zgodne z wiarą. Po przeczytaniu przed wszystkim wiesz w CO wierzysz.

Zresztą - niezależnie od wiary warto jest przeczytać poszczególne książki związane z religiami. Nie jest to jakieś wybitnie łatwe i przyjemne - choćby ze względu na język w jakim te książki pisano, zyskuje się jednak między innymi obraz mentalności danej religii, jej celów itp. itd.

Mi najłatwiej czytało się koran - doktryna, w której absolutnie wszystkie aspekty życia są z góry objęte nakazami jak co robić - lącznie z podcieraniem się...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
7 7th_Heaven
+3 / 11

Osobiście uważam, że wierzącym może się nazywać wyłącznie ten, kto biblię przeczytał. Byłoby wspaniale,, gdyby katolicy zaczęli ją czytać, niestety statystyki mówią, że mało który w ogóle ją otwiera, a takich, co przeczytali całość, jest jak na lekarstwo. Zastanawiam się zatem, co oni wyznają? wiarę w Chrystusa czy kościelne dogmaty? wczoraj miałam rozmowę z (podobno) wierzącymi ludźmi około 60-ki i okazało się, że żaden z nich nie miał pojęcia, iż w biblii nie ma ani słowa o sakramentach. Wystaczyło kilka bardzo prostych pytań aby sami bezsilnie przyznali się, iż nigdy do jej kart nawet nie zajrzeli. Ale co śmieszne, biblia na półce w salonie stoi. Nietknięta, ale dobrze wyeksponowana, bo przecież "każdy szanujący się katolik biblię w domu mieć musi". Nie chodzi wszak o to, aby ją czytać, ale o to, aby ją kupić ;)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 11 września 2019 o 21:42

O Obeznany
-3 / 11

@7th_Heaven
Biedni apostołowie i ich uczniowie - przecież Biblii nie czytali.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
7 7th_Heaven
+3 / 7

@Obeznany Biedne moje oczy i biedny mój mózg, po przeczytaniu tego absurdalnie bezsensownego komentarza. Będziesz łaskaw wyjaśnić, czego ma on dowodzić?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M mafouta
-2 / 2

@7th_Heaven Co za brednie! Piszesz o wierze czy o wiedzy?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
7 7th_Heaven
+1 / 3

@mafouta Piszę o wierze w konkretną religię. Wyobrażasz sobie wierzyć np. w krasnoludki, nie wiedząc kompletnie czym jest "krasnoludek" ani co jego istnienia ma wynikać? Jeżeli nie znasz biblii, która jest podręcznikiem wiary katolickiej, to znaczy, że albo nie wierzysz, albo ufasz ludziom, którzy ją dla Ciebie ustnie streszczają i interpretują po swojemu. No chyba, że nie dogadaliśmy się, co znaczy słowo "wiara" (?)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 2 razy. Ostatnia modyfikacja: 12 września 2019 o 11:02

O Obeznany
-2 / 2

@7th_Heaven Ewangelię zaczęto spisywać dopiero około 100 lat po wydarzeniach paschalnych. Wcześniej była przekazywana ustnie z całym Objawieniem tj. z Tradycją Apostolską. Jaki jest sens odrzucać jeden z elementów Bożego Objawienia? Jeżeli Tradycja Apostolska jest błędna, to czemu by samo Pismo Święte tak samo przekazywane nie miało takie być?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
7 7th_Heaven
-1 / 1

@Obeznany Odpowiedz mi na pytanie, jaką rolę spełniała treść biblii w czasach, kiedy przekazywano ją ustnie, kiedy dopiero ją spisywano, a jaką rolę pełni obecnie? Kiedy i w których miejscach tego tekstu możemy mówić o świadectwie historycznym, a kiedy o mateforach i umoralniającej fikcji literackiej? kto o tym decyduje? Obecnie decyduje o tym Kościół, któremu - jeśli nie masz zamiaru samemu przysiąść nad pismem świętym - musisz w tej kwestii zaufać, aby być wierzącym. Możesz też użyć własnego rozumu i sumienia, aby czerpać z pisma to, co uważasz za wartościowe, ale może Cię to doprowadzić do różnych wniosków, niekoniecznie zgodnych z nauką kościoła. Nie ma natomiast możliwości, ażeby w ogóle nie znać i nie uznawać pisma świętego i wynikających z jego treści wartości, a tytułować się osobą wierzącą.
Nie wystarczy "mieć pogląd", że istnieje jakiś tam Bóg, aby być osobą wierzącą. Przekonanie (czy też nadzieja) to nie jest wiara. Przynajmniej nie w znaczeniu, o jakim rozmawiamy, jak mniemam.

p.s - nie bardzo rozumiem, co ma wynikać z Twojego komentarza? rozwiń proszę myśl.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
O Obeznany
0 / 0

@7th_Heaven Pismo Święte jest dostępne dzięki Kościołowi, Kościół je przekazał oraz spisał. Nie ma potrzeby czytać Biblii by ją znać, można jej treść usłyszeć. Tak samo nie muszę przeczytać w gazecie o mojej rodzinie, by wiedzieć kim była moja babcia, wystarczy że znam przez depozytariuszy historii rodzinnej.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
7 7th_Heaven
-1 / 1

@Obeznany Widzisz, nie musisz też znać tekstu konstytucji, żeby wiedzieć, jak masz postępować zgodnie z prawem, wystarczy, że np nauczyciel na WOSie w szkole Ci streścił co tam mniej więcej zawarto, co miałoby dla Ciebie znaczenie.
Sens w tym, że konstytucją to zbiór precyzyjnie nakreślonych praw, a nie zbiór moralizatorskich opowieści, przeplatanych niby-faktami, których potwierdzenia próżno gdziekolwiek szukać, oraz relacjami z wydarzeń nawet nie mało prawdopodobnych, ale wręcz cudownych. Wiesz, jeśli ja słyszę, że istnieje stu świadków, którzy naocznie widzieli jak prorok Mahomet unosi się ku niebu i doń wstępuje, to ja mimo wszystko wolałabym sama to jakoś sprawdzić, zanim w tą relacje uwierzę. Podobnie kiedy słyszę teologiczne rozważania na temat sensu zawartego w Biblii i wartości w niej przekazywanych. To są ich interpretacje, które -zauważ- zmieniają się można powiedzieć wraz z podmuchem wiatru, jak akurat kościołowi pasuje. No każdy rozumny człowiek chciałby chyba przynajmniej skonfrontować ich poglądy z własnym rozumowaniem i jednak te interpretowane przez nich treści chociaż zobaczyć, chociaż spróbować po swojemu zrozumieć. Wybacz, ale tylko baran meczy jak mu każą i nie pyta o powody....

P.s - jeśli Twoją jedyna wiedzą nr Biblii jest to, co słyszysz na kazaniach, to muszę Cię zmartwić, ale nie znasz nawet 10% jej treści. Księża przekazują wiernym tylko małą część Biblii, specjalnie wybraną. Ogromna część jest pomijana. Warto to przeczytać, na prawdę. Chyba, że brzydzisz się wiedzą i wolisz, kiedy ktoś Cię w tym wyręcza. Spoko, jeśli masz aż takie zaufanie do kościoła, Twoja sprawa.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 13 września 2019 o 17:03

O Obeznany
0 / 0

@7th_Heaven No tak, bo jest Pan/Panna ekspertem/ekspertką od lekcjonarzy mszalnych i wie, jaki procent Biblii się wykłada.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar gottvater
0 / 4

@Melotte
"Pismo Święte odpowiada również na wszystkie pytania związane z życiem."
No, kurna, a ja od roku próbuję tam znaleźć poradę, jak wypełniać PIT... :o(

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
7 7th_Heaven
-2 / 2

@Melotte
1. Na jakie pytania odpowiada biblia i w jaki sposób?
2. W czym te odwiedzi są lepsze od innych możliwych odpowiedzi na te same pytania?
3. Jaka mądrość zawarta jest w biblii, której to mądrości nie możnaby odkryć czy wynieść z innych dziedzin życia lub innych opowieści i wydarzeń historycznych, bez udziału religijnego kultu?

Jest taka stara zasada, która mówi, że jeśli chcesz się czegoś naprawdę dowiedzieć, nie formułuj pytań tak, aby wyszła Ci konkretna odpowiedź. Formułuj możliwe odpowiedzi i staraj się znaleźć ich zaprzeczenie, coś, co je podważy. Tylko tak dojdziesz do tej właściwej.
Religia czyni dokładnie odwrotnie. Cała Biblia czyni dokładnie odwrotnie:) konstruuje opowieści, mity i fabrykuje fakty tak, żeby wynikło z nich to, co masz jej zdaniem myśleć. Nic więcej.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A As_Modeusz
-2 / 2

@gottvater
Ależ odpowiedź na twoje pytanie znajdziesz właśnie w biblii. Jest tam napisane - oddajcie Cesarzowi co cesarskie, a Bogu co boskie. Spójrz na dowolny banknot. Znajdziesz na nim podpis prezesa NBP. czyli każdy banknot powinieneś oddać urzędnikowi państwowemu. Najłatwiej zrobić to w postaci podatków. Tak powinieneś oddawać 100% swych zarobków. Jeśli chcesz oddawać mniej, to służ Mamonie i kombinuj.
Czy taka odpowiedź ci odpowiada, to już całkiem inna sprawa.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar gottvater
+1 / 1

@As_Modeusz
Nie chodzi o to, czy MI taka odpowiedź paso: moim pytaniem nie było,
ile z moich pieniędzy (według Biblii) powinienem oddawać "cesarzowi",
tylko, ile z moich pieniędzy powinienem powinienem oddawać "cesarzowi"
według obowiązującego prawa. I jak zgodnie z tym wypełnic formularz PIT.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A As_Modeusz
0 / 2

@gottvater
Aby uzyskać tak szczegółowe informacje, musisz zostać specjalistą od Kabały. W uproszczeniu działa to tak. Suma cyfr numeru PITu który masz wypełnić, to numer księgi Tory. Numer pola w druku PIT przemnożony przez kwotę przychodu to numer słowa, które powinieneś odnaleźć. Wartość liczbowa wszystkich liter słowa, to liczba którą musisz wpisać w danym polu. Prawda, że proste.
Ale pamiętaj, w języku hebrajskim nie ma samogłosek, więc wpisujesz wyłącznie spółgłoski. Nie musisz dziękować, robię to na większą chwałę mojego pana. Spójrz na mojego nicka.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar gottvater
0 / 2

@As_Modeusz
"...robię to na większą chwałę mojego pana."
Noooo, cieniutko :o( Powinno przecież być:
"robię to na większą chwałę mojego Pana" :o)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Melotte
-1 / 1

@gottvater Pismo Święte mówi "Oddajcie więc Cezarowi to, co należy do Cezara" :) To nie jest instrukcja obsługi formularza (wiedza), lecz świadomość obowiązku płacenia podatków (mądrość).

@7th_Heaven Nie będę Ci streszczała Biblii.

Stara zasada mówi, że żeby poznać książkę należy ją przeczytać. Jeśli ktoś podchodzi do księgi niezależnie jakiej religii od razu z nastawieniem szukania zaprzeczenia to nie będzie w stanie doświadczyć mądrości w niej zawartej. I to niezależnie od religii jaką wyznaje lub nie wyznaje.

Nawet jeśli dla Ciebie są to mity to zważ, że w przekazach ludowych też jest wiele mądrości. Ale żeby ją dostrzec należy chcieć i być obiektywnym. Będąc z góry źle nastawionym zobaczy się jedynie to, co chce się zobaczyć. Nic więcej.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar gottvater
+1 / 1

@Melotte
Sam(a) piszesz:
1. "Pismo Święte odpowiada również na wszystkie pytania związane z życiem."
ale:
2. "To nie jest instrukcja obsługi formularza..."
No to w końcu na WSZYSTKIE, czy nie?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Melotte
-1 / 1

@gottvater Odpowiada co do zasady i istoty życia, bez szczegółów typu instrukcja działania telewizora czy problemy z nawigacją.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar gottvater
+2 / 2

@Melotte
Odpowiada co do zasady i istoty życia? Hmmm...
ZABIJ ludzi, którzy nie słuchają kapłanów (PP 17:12 NLT)
ZABIJ czarownicę (Exodus 22:17)
ZABIJ homoseksualistów (Kapłańska 20:13)
ZABIJ dziecko,które uderzyło rodzica (Exodus 21:15)
ZABIJ za cudzołóstwo (Kapłańska 20:10)
ZABIJ innowierców (Exodus 22:19)
ZABIJ niewierzącego (2 Kronik 15:12-13)
ZABIJ fałszywych proroków (Zachariasza 13:3)
ZABIJ wszystkich mieszkańców miasta oraz zwierzęta
za propagowanie innej religii (PP 13:13-19)
ZABIJ dziewczynę za to, że nie jest dziewicą (PP 22:20-21)
ZABIJ wyznawców innych religii (PP 13:7-12)
To ja dziękuję za takie odpowiedzi...


Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Melotte
-1 / 1

@gottvater Jeśli chodzi o przestrzeganie zasad to nas - wierzących chrześcijan obowiązuje Nowy Testament.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W warszawiaczanka
+2 / 2

@Melotte Czyli Dekalog nie obowiązuje chrześcijan? Mnie na religii w szkole uczono, że katolik jest zobowiązany przestrzegać tej listy zasad. Czyżby się z tego wycofano?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 12 września 2019 o 23:07

avatar gottvater
0 / 0

@warszawiaczanka
Dooookładnie! Jakoś nie znajduję dekalogu w Nowym Testamencie. :o)
A tak przy okazji: Od zawsze intrygowało mnie, dlaczego jest DZIESIĘĆ
przykazań, a SIEDEM grzechów głównych. A co najlepsze, te grzechy
nie mają nic wspólnego z dekalogiem! Na przykład NIE JEST grzechem
głównym ani morderstwo, ani kradzież, ani cudzołóstwo... I w ogóle żaden
z tych grzechów nie wynika z jakiegokolwiek z przykazań. Dlaczego?
Nota bene:
Muzułmanie są przynajmniej bardziej logiczni: Grzech przeciwko
(jak by nie było) PIERWSZEMU przykazaniu honorują ŚMIERCIĄ.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 12 września 2019 o 23:27

7 7th_Heaven
0 / 0

@Melotte ależ nie proszę Cię o streszczanie, ponieważ czytałam Biblię wiele razy:) zarówno jako katoliczka jak i już jako ateistka. W sumie to najlepszy sposób na porzucenie wiary, i zapewne dlatego wielu ludzi się przed tym tak wzbrania ;)
Proszę Cię o prostą odpowiedź na proste pytanie. Nie omijaj go proszę.

Stara zasada mówi, że aby się czegoś dowiedzieć, znaleźć jakąś odpowiedź, nie możesz szukać pasującej odpowiedzi, tylko próbować zaprzeczać każdej, jaką znajdziesz, dopóki nie trafisz na taką, której nie potrafisz podważyć, lub jak pewien mądry człowiek powiedział, jej zaprzeczenie byłoby jeszcze bardziej nieprawdopodobne, niż ona sama.
Muszę Cię zmartwić, ale znajdujesz w Biblii dokładnie to, co chcesz tam odnaleźć i czego jesteś ukierunkowana szukać. Gdyby edukację religijną zaczynano u człowiek dopiero, gdy osiągnie on pewna dojrzałość emocjonalną i pewien poziom intelektualny, i rozpocząć ją od czytania Biblii, bez uprzednich instrukcji na temat tego, co tam jest i co oznacza, to gwarantuję Ci, że po kilku pierwszych stronnicach sama postukałabyś nauczycielowi palcem po czole :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 13 września 2019 o 16:24

W warszawiaczanka
0 / 0

@gottvater Kościół Katolicki ma prawo sobie wymyślać jakiekolwiek dogmaty i za bardzo nie doszukiwałabym się w tym logiki. Po prostu jakiś tam mniej lub bardziej rozgarnięty człowiek wymyślił coś co przez zarząd kościelny zostało uznane za pożyteczne. Grzechy Główne nie są tu odosobnione, mamy jeszcze Czyściec, biblijnie zakazany kult wizerunków, składanie Jezusa w ofierze na każdej mszy, kult Marii(matki Jezusa) i całego panteonu świętych, spowiedź do kapłana...pewnie znalazłoby się tego więcej. Biblia też logiką nie grzeszy. Naród Wybrany z Dekalogiem(w tym z przykazanem Nie Zabijaj/Nie Morduj) na czele idzie mordować Kananejczyków w pień. Amen

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar gottvater
+1 / 1

@warszawiaczanka
KAŻDA religia ma prawo sobie wymyślać jakiekolwiek dogmaty.
W zasadzie najlepszą definicją religii jest stwierdzenie, że jest to
system, który OPIERA SIĘ na dogmatach i aksjomatach, których
podważanie czy poddawanie w wątpliwość jest a priori wykluczone.
PS. Żeby to tylko Kananejczyków:
ZABIJ ludzi, którzy nie słuchają kapłanów (PP 17:12 NLT)
ZABIJ czarownicę (Exodus 22:17)
ZABIJ homoseksualistów (Kapłańska 20:13)
ZABIJ dziecko,które uderzyło rodzica (Exodus 21:15)
ZABIJ za cudzołóstwo (Kapłańska 20:10)
ZABIJ innowierców (Exodus 22:19)
ZABIJ niewierzącego (2 Kronik 15:12-13)
ZABIJ fałszywych proroków (Zachariasza 13:3)
ZABIJ wszystkich mieszkańców miasta oraz zwierzęta
za propagowanie innej religii (PP 13:13-19)
ZABIJ dziewczynę za to, że nie jest dziewicą (PP 22:20-21)
ZABIJ wyznawców innych religii (PP 13:7-12)
I to by było pokrótce na temat "nie zabijaj!" :o)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 13 września 2019 o 19:58

avatar Melotte
0 / 0

@7th_Heaven Biblię czytam od dzieciństwa. Czytam codziennie fragment. I czytam na różne sposoby raz jako księgę historyczną zgodnie z chronologią wydarzeń, raz jako niosącą mądrość życiową, a raz jako podstawę mojej wiary. Czytam ją bez interpretacji tylko taką jaka po prostu jest. W mojej rodzinie jest oczywistym, że Pismo Święte zarówno Stary jak i Nowy Testament trzeba znać i mieć z nim często kontakt. Biblię przeczytałam, zanim dowiedziałam się na lekcji religii o istnieniu katechizmu. I nie straciłam wiary, a wręcz przeciwnie umocniłam ją.

Oczywiście, że obecnie szukam stosownych fragmentów, które są mi w danym momencie potrzebne, ale pierwsze czytania nie były na nic ukierunkowane. Stary Testament był dla mnie po prostu księgą traktującą o historii pewnego narodu, a Nowy Testament historią Pana Boga, który zstąpił do ludzi by dać im szansę na życie po śmierci. Dopiero z czasem zaczęłam dostrzegać coraz to więcej aspektów zawartych w poszczególnych księgach. Do tej pory za każdym razem odkrywam coś nowego. I nie zawsze jest to coś, co chciałabym przeczytać. Czasem jest to przykre zderzenie z moim własnym tokiem myślenia. Ale dzięki temu widzę konieczność zastanowienia się nad tym problemem.

Na jakie pytania odpowiada Biblia? Jaka mądrość zawarta jest w Biblii? Jeśli jesteś ateistką do tego nastawioną negatywnie do treści Pisma Świętego to myślę, że na tych odpowiedziach Ci nie będzie zależało. Autor Demota zadeklarował się jako osoba wierząca i do niego skierowałam mój komentarz.
Mądrość Biblii pomaga zgłębić istotę Boga i sens zbawienia. Jeśli sama nie posiadasz wiary i nie chcesz jej mieć to będą to dla Ciebie tylko puste słowa. Możesz dla siebie znaleźć zwykłą życiową mądrość. Niby nic, ale jakże ważną w życiu codziennym:
"Pracownikom nie odmawiaj zapłaty,
gdy masz możność działania.
Nie mów bliźniemu: «Idź sobie, przyjdź później,
dam jutro» - gdy możesz dać zaraz.
Nie spiskuj przeciw bliźniemu,
gdy mieszka przy tobie beztrosko.
Niesłusznie nie sprzeczaj się z nikim,
o ile ci zła nie wyrządził." (Prz 3, 27 - 30)
"Nie wprowadzaj do domu swego każdego człowieka,
różnorodne są bowiem podstępy oszusta." (Prz 10, 29)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Melotte
0 / 0

@warszawiaczanka @gottvater Uczeni w Piśmie też mieli podobne pytanie i otrzymali odpowiedź od Chrystusa. Dekalog jest cały zawarty w przykazaniu przekazanym w Mt 22, 34 - 40 oraz Łk 10, 25 - 27. Pierwsze przykazania Dekalogu są opisane jako: "Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całą swoją mocą i całym swoim umysłem" a pozostałe: "a swego bliźniego jak siebie samego". Bardziej rozwinięta ta część została podczas Kazania na Górze Mt 5 - 7. Związek między słowami Pana Jezusa a Dekalogiem wyjaśnione są w Mt 5, 17 - 20.

Siedem grzechów głównych nie jest nawiązaniem bezpośrednim do Dekalogu, lecz jest dodatkowo uwzględnione na podstawie fragmentów słów Pana Jezusa oraz listów apostołów:
Mt 15, 19: "Z serca bowiem pochodzą złe myśli, zabójstwa, cudzołóstwa, czyny nierządne, kradzieże, fałszywe świadectwa, przekleństwa."
Mk 7, 21 - 22 "Z wnętrza bowiem, z serca ludzkiego pochodzą złe myśli, nierząd, kradzieże, zabójstwa, cudzołóstwa, chciwość, przewrotność, podstęp, wyuzdanie, zazdrość, obelgi, pycha, głupota."
Ga 5, 19 - 21 "Jest zaś rzeczą wiadomą, jakie uczynki rodzą się z ciała: nierząd, nieczystość, wyuzdanie, uprawianie bałwochwalstwa, czary, nienawiść, spór, zawiść, wzburzenie, niewłaściwa pogoń za zaszczytami, niezgoda, rozłamy, zazdrość, pijaństwo, hulanki i tym podobne."

Jeśli zgłębicie tekst Nowego Testamentu znajdziecie jeszcze inne uszczegółowienia. Jest to związane z tym, że ludzie zarówno ówcześni, jak i później żyjący takich sprecyzowań potrzebowali. Po prostu ludzie nie są w stanie ogarnąć najprostszego przykazania o miłości do Boga i bliźniego.

Najważniejsze jest jednak by brnąc w szczegóły i koncentrując się na pojedynczych często wyrwanych z kontekstu wypowiedziach nie stracić z oczu tego, co najważniejsze. Bo spoza drzew nie dojrzy się lasu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
7 7th_Heaven
-1 / 1

@Melotte
1. Jak można jednocześnie "czytać biblię po prostu tak jak jest" i jednocześnie wybierać, czy czytasz ją pod kątem źródła historycznego, skarbnicy mądrości, czy też podstaw wiary?:) Mam rozumieć, że w zależności od potrzeby, staje się ona tym lub tym? I to wszystko bez konieczności interpretacji? xD ożesz, ty to masz moc...

2. Nie chodzi o szukanie fragmentów pod kątem tego, co masz ochotę lub potrzebę przeczytać. CHodzi mi o szukanie sensu, który masz nadzieję lub nastawienie, aby znaleźć. Proste, że wychodzi Ci to, czego oczekujesz, zwłaszcza, jeśli ktoś już Ci zdążył uzmysłowić, czego oczekiwać powinieneś :)

3. Interesują mnie te odpowiedzi, zwłaszcza dlatego, że jestem ateistką. Przypomnę może, że byłam też kiedyś wierząca. Interesuje mnie, w jaki sposób Biblia pomaga zgłębić Boga? W biblii stoi napisane dość jasno o Bogu. Co zatem znaczy "zgłębić istotę boga"? trzeba wejść w jakiś inny poziom wtajemniczenia? Jakiś trans? nie wiem, naćpać się przed czytaniem, żeby odnaleźć coś więcej, niż to, co tam stoi napisane? Obawiam się, że nie da się znaleźć nic więcej, można to jedynie wymyśleć. Niektórzy czynią to samemu, (i tak np. powstają "odłamy" chrześcijaństwa czy po prostu domorośli quasi-teologowie) a niektórzy oddali to zadanie w ręce Świętej Matki Kościół. Tak czy owak, biblia Ci niczego magicznego nie mówi - jeśli to w niej znajdujesz, to znaczy, że sam to sobie dopowiedziałeś, lub ktoś Ci to wmówił. Czy to się tyczy istoty Boga, czy sensu zbawienia - odpowiedzi nie udziela Bilbia. Ściśle mówiąc, w Biblii pozbawione jest to logiki. Musisz ją sobie dopowiedzieć sam, tam gdzie pasuje, stawiając metaforę, gdzie indziej dosłowność, a jeszcze gdzie indziej doszukiwać się uzasadnień jawnych bzdur na siłę. Tyczy się to zarówno podstaw wiary, życiowych mądrości, jak i wiedzy historycznej w biblii zawartych :) ale nie przejmuj się, może to za Ciebie robić Święta Matka Kościół - to ich głowy zaprzątnięte są tym, jak nadążyć z wyjaśnieniami w natłoku nielogiczności i to w dodatku tak, żebyś nie mógł się do niczego przyczepić. W tym celu na soborze ogłosił sobie sprytnie, że wyłącznie Święta Matka Kościół ma kompetencje rozstrzygania spraw wiary i interpretowania biblii, a jeśli próbujesz to robić na własną rękę, to jesteś heretykiem. Mało tego, masz psi obowiązek ustalenia Kościoła w tej kwestii bezdyskusyjnie przyjmować. Serio, sprawdź jeśli nie wierzysz :)

4. Oh… te mądrości życiowe. Dobrze, że mamy biblię - bez niej nikt by na to nie wpadł :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 14 września 2019 o 1:45

avatar gottvater
0 / 0

@Melotte
"Siedem grzechów głównych nie jest nawiązaniem bezpośrednim do Dekalogu..."
Dobra, dobra, tylko dlaczego w takim razie nie ma (poza tymi siedmioma)
DZIESIĘCIU grzechów, powiedzmy, "zasadniczych", które wynikałyby z Dekalogu?
Czyż wykroczenie przeciwko któremuś z tych 10 przykazań nie jest grzechem,
jak najbardziej, "główniejszym" od tych siedmiu?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Melotte
0 / 0

@7th_Heaven Jesteś osobą niewierzącą i jak wcześniej zauważyłam negatywnie nastawioną do wiary, religii oraz Pisma Świętego. W mojej ocenie chcesz po prostu zaakcentować swoją niewiarę. Przyjęłam już na początku do wiadomości, że jesteś osobą niewierzącą. Jak mogłaś zauważyć nie próbuję ani Ciebie, ani nikogo nawracać, bo skłonności misjonarskich nie posiadam i szczerze mówiąc jest mi obojętne czy wierzysz czy nie wierzysz. Mnie do niewiary nie przekonasz, bo moja wiara jest ugruntowana. Jeśli chcesz toczyć dyskusję sztuka dla sztuki to musisz poszukać innego rozmówcy, bo dla mnie to jest zwykła strata czasu. Jeśli czujesz potrzebę bycia nawracaną poszukaj kogoś z powołaniem misjonarza. Osób deklarujących się jako chrześcijanie jest na świecie ponad 2 miliardy więc myślę, że kogoś znajdziesz. Pozdrawiam.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Melotte
0 / 0

@gottvater "Główne przyczyny wypadków drogowych to nadmierna prędkość i wymuszenie pierwszeństwa".

Główne znaczy najczęstsze, najbardziej powszechne. Siedem grzechów głównych to grzechy, których natężenie wśród wiernych wymaga szczególnego zaakcentowania.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
7 7th_Heaven
0 / 0

@Melotte ale powiedz tak po prostu, że nie masz ochoty lub nie czujesz się na siłach dyskutować, a nie próbuj przerzucać winy na mnie:) sensem dyskusji jest samo dyskutowanie. Zwłaszcza dyskusji publicznej. To też jedna z wielu dróg zdobywania wiedzy. Serio cieszy cię tkwienie w wpojonych Ci przekonaniach i izolowanie się od wszystkiego, co się z nimi kłóci?

P.s - Bóg kazał Wam nawracać innych. Nie trzeba do tego powołania misjonarskiego ;D czytaj Biblię kochana!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A As_Modeusz
0 / 0

@gottvater Tego z góry czci się wielką literą. Tego z dołu czci się małą. To chyba powinno być oczywiste.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar gottvater
0 / 0

@As_Modeusz
Nie możesz służyć DWÓM panom. Zatem zasada, którego z nich
tytułujesz wielką literą, zalezy nie od jego umiejscowienia, tylko od
tego, którego z nich uważasz za SWOJEGO Pana. Sądząc po
Twoim nicku, suponuję, iże miałem rację, poprawiając pisownię :o)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A As_Modeusz
0 / 0

@gottvater Jednego z nich czci się krzyżem z belką na górze, drugiego czci się odwrotnym krzyżem, z belka na dole. Czyli w pisowni też należy stosować odwrotny układ. Ale o tym wiedza tylko agenci dołu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar gottvater
+1 / 1

@As_Modeusz
Teraz to mnie zdołowałeś... ;o)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Rhanai
+3 / 11

skoro już w to wierzysz, to dobrze by było. Kościół a wiara rzadko się spotykają, częściej mijają w drzwiach.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M MPY
0 / 8

Jak przebrniesz przez parę pierwszych stron na których spisana jest cała genealogia bohaterów powieści to już będzie z górki. Tylko być może po tej lekturze przestaniesz wierzyć.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S starydziad
+1 / 3

Typowe.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
E Egghead
-2 / 8

Zależy, jeżeli lubisz fantasy to poczytaj, a jeśli nie to sięgnij po inne lektury.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
C cyaegha
0 / 2

Ostatnim razem z powodu ocen i komentarzy szybko usunąłeś ten sam demot, tylko z innym obrazkiem. To taka taktyka, wrzucić i trafić na jak najlepszą chwilę i plusy ? Przecież nawet nie interesują cie opinie tutaj, taka wiara twoja jak i chęć jej 'pogłębienia' , hipokryto.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P psibrat
-4 / 8

Przede wszystkim gdybyś Biblię czytał i studiował (nie tylko czytać aby powiedzieć, że się przeczytało) to byś zrozumiał, jak wiarę w Boga zakłamał kościół katolicki który od wieków jest kontrolowany przez diabła a nie Boga. Jeżeli wierzsz w to co głosi kościół katolicki to automatycznie pozbawiasz się zbawienia, bo kościół głosi uczynkowość, czyli, że musisz zrobić to i tamto (chrzest jako dziecko, bieżmowanie, chodzenie do kościołą, spowiedzi itp. niebiblijne herezje) aby zostać zbawionym. Biblia mówi zupełnie inaczej - jedyne co musisz zrobić to "narodzić się na nowo z Bożego Ducha" i dzięki łasce Boga przez wiarę w to, że Chrystus za Ciebie umarł i dzięki temu MASZ PEWNE ZBAWIENIE i będziesz zbawiony. Nie przez wiarę w kościół, modlity za zmarłych czy inne głupoty wymyślone przez kościół. Nie ma też czegoś takiego jak czyściec który głosi kościół, Biblia mówi: jedno życie a potem śmierć i albo niebo albo piekło. Polecam postudiować temat i się prawdziwie nawrócić i narodzić z Bożego Ducha bo sama wiara w Boga (że ten istnieje) nic Ci nie daje. Biblia też o tym mówi tak: diabeł też wierzy w Boga i truchleje (ale diabeł do nieba nie pójdzie tylko zostanie wrzucony do jeziora ognia)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 12 września 2019 o 0:59

B bolek_i_lolek
+2 / 2

Mówisz, że jesteś wierzący, ale w co wierzysz?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Glaurung_Uluroki
+3 / 3

Najpierw napisz, w co wierzysz, a ja wtedy mogę Ci odpowiedzieć, czy warto.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem