Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
LIBERTARIANIN
NIE MA LEKKO
by InnyNieDlaWykolejonegoSwiata
+
77 91
-

Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
N nielubiepisu
+1 / 3

tak, zatracili - i co z tym zrobisz ?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P putcar
0 / 6

No geniusz, eureka, że też nikt na to nie wpadł! To jak to operacyjnie wprowadzić w życie? ;)))))

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar InnyNieDlaWykolejonegoSwiata
+5 / 9

@putcar

1. Kierując się wolnością i odpowiedzialnością
2. Sukcesywnie
3. Cierpliwie
4. Systematycznie
5. Najpierw lokalnie, a następnie globalnie
6. Kierując się wyłącznie prawdą, nieważne jak brzydką i niewygodną
7. Zachowując bezkompromisowość moralną
8. Nie robiąc w kółko tego samego oczekując innych rezultatów

Taki plan. Kropla, skała - wiesz jak to szło.
Pozdrawiam :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 12 września 2019 o 7:46

N nielubiepisu
-4 / 4

@InnyNieDlaWykolejonegoSwiata dobra , wybory za miesiąc twój program nigdy - założymy się ? ale fajnie że masz nierealne marzenia ,powiedz, fajnie żyć w innej rzeczywistości ?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P putcar
-2 / 2

@InnyNieDlaWykolejonegoSwiata Praktycznie zrobiłeś gotowca pod ustawę! Że tez nikt na to wcześniej nie wpadł!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar InnyNieDlaWykolejonegoSwiata
+2 / 2

@putcar no widzisz :) Dla kontrastu - jaka jest Twoja alternatywa działania? Zaprezentujesz?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W w0lnosc
+1 / 1

@InnyNieDlaWykolejonegoSwiata przykro mi, ale ja mam przykład kilku osób.
Jak jedna przestała oglądać telewizję, to tylko 3 lata zajęło mi j przekonanie do tego. Jak inne oglądają telewizję, to co się spotykam, to od początku: pokazuję bzdury, zgadza się, że są bzdury, po czym i tak mówią, że PIS/PO rozwiążę te bzdury, jak będą rządzić/naspnej kadencji...
To już im się uda...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P putcar
0 / 0

@InnyNieDlaWykolejonegoSwiata Poparłbym ideę partii internetowej, gdzie zwolennicy dyskutują rozwiązania, głosują za nimi a posłowie tej partii wprowadzają je pod obrady sejmu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar InnyNieDlaWykolejonegoSwiata
+1 / 1

@w0lnosc witam.
Jest wysoce prawdopodobne, że masz rację. Będę próbował do swoich, ostatnich dni i przynajmniej przekażę moje rozumienie wolności i odpowiedzialności dzieciom. Przeszłość będzie w ich rękach :)

Pozdrawiam serdecznie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar InnyNieDlaWykolejonegoSwiata
0 / 0

@putcar muszę przyznać, że bardzo ciekawy pomysł. Dzięki i za rozmowę i za kontrast. Pozdrawiam :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Libertarian_Libra
+2 / 4

Siły do walki z etatyzmem, bracie!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Symulakr
+4 / 6

@Libertarian_Libra Ludzie pragnący wolności mają ciężki orzech do zgryzienia, ponieważ lata totalitaryzmu zwanego państwem od wspólnot plemiennych, które były komunizmem, przez gnój feudalnego bagna po obecny etatyzm wyparły z mózgu ludzi. Ludzi doskonale zindoktrynowano do pozycji karnego psa: sami cieszą się z odebranej wolności, warcząc na tych co chcą ją odzyskać. Jeśli nie dadzą się przekonać libertariańskimi treściami, myślicielami najlepszym detoksem jest Max Stirner "Jedyny i jego własność"

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
7 7th_Heaven
0 / 4

Bardzo dobry demot, aczkolwiek nie da się stworzyć społeczeństwa, w którym nikt nie musiałby się składać na nikogo. Póki mamy sieroty i chorych, niestety będziemy obciążeni ich utrzymaniem. Problem pojawia się wówczas, gdy z pomocy korzystają osoby, które jej nie wymagają, lub które celowo trwają w sytuacji, w której ta pomoc im jest potrzebna. To jest ciężkie do naprawienia.
Osobiście znam wielu ludzi, którzy gorąco się plują na programy socjalne, którzy chcieliby wszystko pozmieniać, ale oczywiście oprócz tego, z czego sami korzystają. Znam np. młode małżeństwo, które posiada (rozkręconą przez tatusia, a jakże) wielką, świetnie prosperującą firmę, jedną z dwóch największych tego typu firm w Polsce. Prócz tego posiadają (otrzymaną od rodziców - a jakże) willę, w której prowadzą dodatkowo działalność (szkołę językową i korepetycje). Ów mąż bardzo głośno na swoich socjal mediach krytykuje socjalizm, ale jak jego dziecko zachorowało i trzeba było zapłacić 400 tys. za operację za granicą, to co zrobił? Zdziwiłby się ten, kto pomyślał, że ów Pan uszczuplił cokolwiek ze swojego majątku, że wziął kredyt, że sprzedał willę lub chociaż jakikolwiek samochód, których posiada 6 (w tym 3 firmowe). Nie. Ów Pan zgłosił się do fundacji i postarał o zorganizowanie wielkiej akcji dla ratowania swojego dziecka. No bo przecież dziecku ludzie nie odmówią, dziecko jest biedne. No ja dziecku też współczuję, ale zrozummy wszyscy, że w taki właśnie sposób nasze społeczeństwo zaczyna myśleć: wszystko się należy, bez żadnego wysiłku własnego. To, co moje, to moje, a to, co potrzeba, to wspólne. I to jest szkodliwe. Dlatego nigdy nie wyjdziemy z pułapki socjalizmu.
Drugi przykład: pewni rodzice niepełnosprawnego dziecka. Dziecko ma bardzo lekką niepełnosprawność, praktycznie nie rzutującą na jego życie codzienne, ale mimo to rodzice chętnie korzystają z wszelkich przywilejów i zapomóg związanych z faktem posiadania dziecka niepełnosprawnego. U specjalistów wpychają się bez kolejki, w szkole mają szereg profitów, z urzędu dodatki i zapomogi na około 2,5tys ł miesięcznie, przy wydatkach na to dziecko rzędu max 1000zł miesięcznie, a pomimo to oczywiście mają dziecko zgłoszone do fundacji, która zbiera datki na pokrycie kosztów jego leczenia, w tym również 1proc podaku. Z samego jednego procenta podatku od przeciętnego podatnika wychodzi około 400-500zł. Łatwo policzyć, ile owi rodzice dostają kasy za samo to, że ich dziecko ma np bardzo mocną wadę wzroku i nosi aparat słuchowy.... To jest po prostu poza kontrolą. Dlatego to kiedyś pierdylnie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 12 września 2019 o 10:18

avatar Symulakr
+2 / 6

@7th_Heaven Wydaje mi się, ze problem tkwi w fakcie, że współcześni ludzie odziedziczyli machinę setek lat państwowej i społecznej patologii niszczące jednostkę, organizując rzeczywistość tak, by ludzie nie byli wolni, ale jednocześnie nie mogli liczyć na pomoc. Czyli połączenie tej mroczniejszej strony kapitalizmu i socjalizmu w jeden, ohydny twór.
Z jednej strony ludzie co krok wmawiają, że jednostka powinna liczyć tylko na siebie, lecz przy jednoczesnym piętnowaniu jej egoizmu względem ogółu? Na jaką definicję to się składa? Niewolnika. Dlatego. m.in zostałem wyznawcą anarchoindywidualizmu/anarchoegoizmu, ponieważ dla mnie społeczeństwo jest nowotworem, które powinno się zatomizować i przestać istnieć jako relikt paskudnej przeszłości. Tak naprawdę jedynym wyjściem dla kapitalizmu jest anarchizm, ponieważ w anarchokapitalizmie monopol czy tłamszenie własnej inicjatywy jest niemożliwe,a z drugiej strony jeśli musimy żyć w państwie, które nas ogranicza chcemy czegoś od niego w zamian, więc ludzie dlatego .in są socjalistami.
Ludzie nadal podtrzymują cierpką rzeczywistość, więc aby przetrwać wielu cwaniakuje, dbając aby to nie łamało obecnego prawa. Poza tym wszystkim ludzi zohydza jeden szkopuł do kapitalizmu: obecnie chcą mieć na niego monopol konserwatyści, którzy mają neofedualne ciągoty, uznając z kolei na odwrót niż socjaliści: to co twoje to nie twoje, gdyż człowiek nie jest sam, tylko częścią społeczeństwa,ale to co wspólne to nie dla ciebie, radź sobie sam. Korwin i jego banda zindoktrynowanych debili zohydziła ludziom wolny rynek przez te znane nam wypowiedzi, które znajdziemy na YouTubem lub w komentarz tak zwanych slangiem internetowym "kucy".

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
7 7th_Heaven
0 / 2

@Symulakr trafiłeś w punkt tego co ja również myślę. Obecnie wszyscy jesteśmy tresowani na niewolników. Niestety anarchizm i zlikwidowanie społeczności to utopia. Kompletnie nierealna i niemożliwa do realizacji.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 12 września 2019 o 11:04

avatar Symulakr
0 / 4

@7th_Heaven Zależy, liberalizm podłożył kamień węgielny do indywidualizmu, więc może pod wpływem dalszym form emancypacji wszystko się ziści. w końcu dzisiejsze czasy są tak inne na plus względem tych np. kilkaset lat temu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
7 7th_Heaven
+3 / 3

@Symulakr Nie bardzo umiem sobie wyobrazić jak miałoby się dokonać i jak miałoby wyglądać coś takiego, gdzie każdy człowiek żyje sam na własny rachunek bez tworzenia jakichkolwiek struktur społecznych. Musi przecież istnieć jakakolwiek forma nadzoru prawnego chociażby, jakiś system wymiany dóbr i usług. Chyba, że źle Cię rozumiem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar InnyNieDlaWykolejonegoSwiata
+2 / 2

@7th_Heaven @Symulakr - interesująca wymiana poglądów. Zgadzam się z argumentacją obojga, jednak w tej konwersacji zajmuję miejsce obok @7th_Heaven. Istnienie społeczne człowieka — zgodnie z moimi przekonaniami — nie jest cechą nabytą dla naszego gatunku. Jest jego integralną, fundamentalną częścią. Ewolucyjnie wręcz. O ile zatem popieram kierunki kreślone przez indywidualizm, silnie związane z umiłowaniem wolności i potrzeby posiadania całkowitej odpowiedzialności za własne życie, o tyle nie mogę zgodzić się z elementami anarchistycznymi. W moim odczuciu stoją bezpośrednio w sprzeczności do bazowych elementów konstrukcji człowieka jako istoty. Owszem, obecne, socjalistyczne oraz socjaldemokratyczne modele społeczne, używające kapitalizmu jak precyzyjnego narzędzia, predysponują profilowanie członków tychże społeczności w schemacie posłusznego "niewolnika", wydatkującego swoją energię i zasoby z korzyścią przede wszystkim dla uprzywilejowanej, wąskiej, grupy — jednak nie zgodzę się, że zrestrukturyzowanie "państwa" jako tworu, przyniesie jakikolwiek, pozytywny skutek. Państwo, jako forma organizacyjna pozwoliła nam (ludziom) dojść do punktu, w którym jesteśmy obecnie. Struktury "władzy" i szczeble jej działania kształtują się i są obserwowalne już na poziomie społeczności plemiennych. Państwo jako jednostka organizacji społecznej pozwala agregować potencjał działania na poziomie, na jakim jednostka nie będzie w stanie nigdy funkcjonować. Jednocześnie skuteczność państwa zależy w prostej linii od dwóch czynników. Jasnego, prostego prawa i wydajności jego instytucji oraz struktur organizacyjnych. Dlatego właśnie cywilizacja "demokratyczna" aktualnie "zdycha" degenerując w dekadencję. Wykolejone, zawoalowane prawo i niewydolny, skorumpowany instytucjonalizm. Wszystko okraszone marksistowskimi bredniami o egalitaryzmie. Dla mnie — istnienie państwa, jest niekwestionowanie konieczne. Przede wszystkim właśnie po to, aby zabezpieczać wzajemne poszanowanie wolności członków należącej do niego społeczności i ich wzajemną równość wobec prawa. Państwo powinno być kompletnie minarchistyczne, jak najmniej ingerujące w wolności i odpowiedzialności obywateli, ale niezaprzeczalnie, jego istnienie jest naturalne i potrzebne.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 4 razy. Ostatnia modyfikacja: 12 września 2019 o 17:55