Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
Kolejny nie znający zasad ruchu szaleje na hulajnodze po drodze publicznej, wjeżdża na czerwonym świetle i niestety ginie pod kołami samochodu
by elefun
+
1730 1744
-

Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
N net244
+28 / 30

nie chodzi o rowery ani hulajnogi tylko niestosowanie się do przepisów, jak na czerwone właduje się pieszy lub kierowca auta to bedzie podobnie nieprzyjemnie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Kocioo
+13 / 25

@net244 To chodzi o rowery i hulajnogi... przede wszystkim.... skręcając na zielonej strzałce jesteś w stanie się rozejrzeć... w sposób ograniczony .. nie zobaczysz czegoś co jest jeszcze poza twoim polem widzenia a co nadjeżdża bardzo szybko... z tyłu. wjeżdżasz na pasy przekonany że nic nie jedzie ..... i coś nagle przejeżdża przed twoją maską...... na szczęście .. przed maską.... ostatnio była to mała dziewczynka jadąca szybko na hulajnodze.. to dziecko nawet nie zdaje sobie sprawy...
Inna rzecz... ktoś jedzie wzdłuż ulicy.... nagle niespodziewanie na pasach skręca .... ci tuż przed samochodem bez żadnego gestu nic.. co by... mogło sugerować taki zamiar... mi się udało... kiedy zrobił tak chłopak rozwożący pizzę.... ale widziałem wypadek... przejeżdżający w ten sposób zginał na miejscu... codziennie uważam bardzo... a mam wrażenie że wiele osób nie ma całkowicie instynktu samozachowawczego.. życzę wszystkim aby nic takiego ich nie spotkało.. ale uważajmy wszyscy...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S Syphar
+10 / 12

@Kocioo Czyli nie chodzi o prawo. Opisane przez Ciebie sytuacje już na dziś są prawnie zabronione. Nie ma potrzeby więc przepisów zmieniać.

Problem jest w tym, że obowiązujących obecnie przepisów nikt nie egzekwuje. One obowiązują i... Tyle. Rozwiązaniem jest więc... Wyprowadzić Policję z radiowozów na ulicę na piechotę i niech reaguje. A nie jak obecnie, że takie scenki odbywają się obok stojącego radiowozu, a policjanci... Nic.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Kocioo
0 / 2

@Syphar Raz widziałem jak rowerzysta dostał mandat.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S Syphar
+4 / 12

@Kocioo dzisiaj facet na motorowerze (hulajnoga elektryczna jest w myśl PL przepisów motorowerem) jechał wzdłuż po chodniku bez:
- kasku
- przeglądu
- OC
- rejestracji

Pomimo, że na taki pojazd powyższe są wymagane, na dodatek wzdłuż po chodniku, obok... Patrolu drogówki. Stałem obok nich na chodniku. NIC nie zrobili z tym faktem. Drogówka! Od czego oni są?

Takim pojazdem już teraz w myśl przepisów nie można poruszać się w ogóle po drogach publiczych, pomijając brak OC (które pojazd ten musi mieć nawet jak nie porusza się po drogach publicznych), ale policja nie robi NIC. Żałuję, że tego nie nagrałem. Nie po to, żeby "hulaj dusza mózgu nie ma" miał problemy, bo jego twarz bym zasłonił, ale żeby ładną laurkę panom policjantom wystawić. Centrum miasta wojewódzkiego, 200m od komendy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 3 razy. Ostatnia modyfikacja: 13 września 2019 o 17:34

avatar AVictor
+9 / 9

@Kocioo popieram... sam miałem i widziałem nie raz sytuację... rok temu jak skręcałem w parowo i przepuszczałem pieszych na pasach... rowerzysta wyprzedził mnie z lewej i przejechał mi przed maską jak już ruszyłem i wjechał po prawej stronie na chodnik zahaczając pieszych... a w tym tygodniu widziałem gościa na hulajnodze elektrycznej który jechał ulicą, przejechał na czerwonym i nawet się nie rozejrzał czy coś nie jedzie... miał on więcej szczęścia niż rozumu... Nie to że nie popieram rowerzystów, bo też jestem jednym z nich zarówno dużo jeżdżę samochodem, rowerem jak i chodzę pieszo, ale nie popieram braku myślenia na drodze i uważania.
@Syphar problem jest ponieważ policji nie chce się ścigać hulajnogi lub rowerzystów, wolą kierowców, ponieważ mając samochód masz dokumenty, masz kasę a mając hulajnogę nie musisz mieć dokumentów i ciężko Cie złapać.... Policja zawsze szła na łatwiznę i szybki zarobek dlatego rzadko ingerują w trudne sprawy, poza tym połowa policjantów nie ma kondycji żeby za kimś biec.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S Syphar
+6 / 10

@Kocioo To nie jest HULAJNOGA - to jest motorower. Dziecko nie ma prawa kierować takim pojazdem, a za danie mu takiego pojazdu również rodzic może odpowiadać.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S Syphar
+6 / 12

@Kocioo No nie może.

"Art. 96. § 1. Właściciel, posiadacz, użytkownik lub prowadzący pojazd, który:

1) dopuszcza do prowadzenia pojazdu na drodze publicznej lub w strefie zamieszkania osobę niemającą sprawności fizycznej lub psychicznej w stopniu umożliwiającym należyte prowadzenie pojazdu,

2) dopuszcza do prowadzenia pojazdu na drodze publicznej osobę NIEMAJĄCĄ WYMAGANYCH UPRAWNIEŃ,"

Bez wątpienia wypożyczalnia jest właścicielem, a dziecko - nie ma uprawnień na motorowery.

Przepis przewiduje karę:
"podlega karze grzywny."
Zgodnie z rozporządzeniem osobnym - od 20 zł do 5 tysięcy zł. Biorąc pod uwagę, że to jest przedsiębiorca, a więc profesjonalista - raczej 5 tysięcy.

Więc NIE może.

Problem nie wynika z tego, że przepisy są złe - one już obecnie zabraniają takich sytuacji. Problem wynika z tego, że Policja IGNORUJE ich łamanie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 13 września 2019 o 19:10

avatar YouCantSaveMe
+2 / 10

@Syphar "dzisiaj facet na motorowerze (hulajnoga elektryczna jest w myśl PL przepisów motorowerem)" - bez jaj - gdzie to niby wyczytałeś? Opierasz całą swoją historię na bzdurnej, wyssanej z palca tezie i zgrywasz inteligenta. E-hulajnogi nie były, nie są i nie będą traktowane jako motorowery. Problem był ten, że UPRD nie przewidywała istnienia takich cudaków jak e-hulajnogi więc problematyczne było ich zakwalifikowanie. Obecnie trwają prace nad uregulowaniem kwestii e-hulajnóg w UPRD, gdzie te pojazdy mają być traktowane równorzędnie z rowerami.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 15 września 2019 o 9:29

P przytycki
-1 / 7

Pokaż w którym miejscu hulajnoga elektryczna nie spełnia definicji motoroweru zawartej w PoRD

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S Syphar
-2 / 6

@YouCantSaveMe a niby dlaczego? Ja swoją tezę opieram na UPRD w obecnym kształcie, to, że ma się to zmienić - wiem. Na razie jednak UPRD obowiązuje w obecnym kształcie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B Boooryss
0 / 6

@Syphar
Najpierw zapoznaj sie z definicja motoroweru wg KODEKS DROGOWY - PRAWO O RUCHU DROGOWYM a nie bzdury gadasz:
"46) ,,motorower" - pojazd jednośladowy lub dwuśladowy zaopatrzony w silnik spalinowy o pojemności skokowej nieprzekraczającej 50 cm3, którego konstrukcja ogranicza prędkość jazdy do 45 km/h; "
nie wiem jak twoja definicja "SILNIKA SPALINOWEGO" pasuje do napędu elektrycznego

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 15 września 2019 o 14:51

avatar SailorMerkury
0 / 4

@Syphar a to zależy jaka hulajnoga. Taka która która jeździ max 25 km/h(przynajmniej wg instrukcji) jest rowerem...z napędem elektrycznym ale rowerem. Coś co ma v-max do 45, silnik max 4kw to rzeczywiście motorower.(no jeszcze czterokołowiec lekki 45hm/h i 350 kg wagi bodaj) Na razie nikt nie czepia sie hulajnóg bo czekają na przepisy które doprecyzują te sprawę. W sumie z motorowerami jest tak że najczęściej mają w papierach 45 a zaiwaniają 60-70 i o paradoksie jest to bezpieczniejsze dla użytkownika.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar lowelas
0 / 0

@Boooryss Ustawa Prawo o Ruchu Drogowym
motorower – pojazd dwu- lub trójkołowy zaopatrzony w silnik spalinowy
o pojemności skokowej nieprzekraczającej 50 cm3 lub w silnik elektryczny
o mocy nie większej niż 4 kW, którego konstrukcja ogranicza prędkość jazdy do
45 km/h;

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S Syphar
0 / 0

@Boooryss Proponuję, żebyś jednak Ty się z nią zapoznał. nie wiem skąd masz ten cytat, ale obowiązuje przepis w brzmieniu obecnym, a nie tym sprzed 2015. A nowelą z 2015 wprowadzono:

"motorower –pojazd dwu-lub trójkołowy zaopatrzony w silnik spalinowy o pojemności skokowej nieprzekraczającej 50cm3 lub w silnik elektryczny o mocy nie większej niż 4kW, którego konstrukcja ogranicza prędkość jazdy do 45km/h"

Na jakiej rządowej stronie wyczytałeś te brednie, które przytoczyłeś, bo to jest wprost z ustawy, z ISAP:
http://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU19970980602/U/D19970602Lj.pdf

A to co cytujesz, przestało obowiązywać już dawno. Prawo jazdy w chipsach wygrałeś, czy kto Cię uczył?

@SailorMerkury uwaga byłaby słuszna, ale definicja roweru (także z napędem elektrycznym) wymaga napędu na pedały. Tu nie ma pedałów.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 15 września 2019 o 22:28

K Kath4r
0 / 0

Na... przyszłość... używaj... nieco mniej... kropek... bo nie da... się... tego
.... czytać...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K konto usunięte
+36 / 46

Abstrachując od gościa na hulajnodze, to apel zarówno do pieszych jak i rowerzystów i wszelkich uczestników ruchu poruszających się w poprzek ruchu pojazdów. SAMOCHÓD NIE JEST PRZEŹROCZYSTY. Technika co prawda pozwala na coraz większe otwory okienne, a do tego coraz więcej modeli ma radary wykrywające pieszego, ale każdy samochód ma MARTWE STREFY, nic zza nich nie widać, nawet w najbardziej jasny dzień, co dopiero w nocy czy w deszczu. Włączcie ludzie myślenie i instynkt samozachowawczy, nie pakujcie się na ślepo pod samochód, pukając się w czoło, jak z piskiem zahamuje. Co do hulajnóg, mam nadzieję, że albo wprowadzą ograniczniki prędkości, albo wprowadzą obowiązkowe ochraniacze na kręgosłup i kaski na głowę.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
N naimad
0 / 4

@kastore100 popieram, nie wiem kto dał Ci "minus" ale troszkę poprawiłem wynik na Twoją korzyść.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar wic1
+8 / 8

@kastore100 Popieram...
W Warszawie i kilku miastach wprowadzili te hulajnogi. Widziałem dziesiątki sytuacji na własne oczy gdzie dzieciaki pakują się pod samochody tymi hulajnogami albo prują po chodniku lawirując między ludźmi. Osobiście widziałem tylko jak gość się wpakował typowi w plecy taką hulajnogą. Obaj grubo poturbowani a zwłaszcza noga tego w którego wjechał debil na hulajnodze.
W gazetach się czyta o sytuacjach gdzie taki matoł wjechał w wózek z dzieckiem.

Błagam, załączcie myślenie... Nie bez powodu są obostrzenia zakazujące wbiegania na pasy ( pod auto) lub jazdy po pasach rowerem. To samo tyczy się hulajnogi by ten kierowca miał szansę Ciebie zauważyć.

Natomiast za wjechanie w wózek z dzieckiem to osobiście bym Ci rozwalił ręce i kolana za twoją głupotę...
Wózek inwalidzki byłby dla Ciebie wystarczający...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar AIkanaro
+5 / 7

@kastore100 W większości się zgadzam, tylko, że jak kierowca w zabudowanym na jednopasmowej drodze zapi*rdala 90 km/h gdzie jest dozwolone 50 zeby prawka nie stracic to jak takiemu masz nie pokazać, żeby puknął się w ten pusty łeb?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B Boooryss
+5 / 5

@kastore100
Problem niestety leży tutaj nie tylko po jednej stronie i nie powinno się wszystkich do jednego wora wrzucać.
sam dojeżdżam do pracy właśnie na hulajnodze - wygodny sposób na ominięcie korków, więc mogę powiedzieć jak to wygląda z mojej strony.
Przede wszystkim zarówno rowery miejskie jak i miejskie hulajnogi pokazały jakie obeznanie w prawie o ruchu drogowym mają Polacy. Jada jak chcą to po drodze rowerowej
Przykład z wczoraj: jedzie sobie 3 znajomych jeden koło drugiego i sobie plotkują, zajmując w ten sposób całą szerokość drogi rowerowej i nawet jak widzą że z naprzeciwka ktoś jedzie to nie widzą potrzeby przepuszczenia i zwolnienia lewej części (akurat jechała przede mną kobieta z wózkiem dla dziecka)
jako że widziała że się nie zmieści zatrzymała się i czekała, aż ją miną... nie minęli, jeden z rowerzystów za bardzo był zaaprobowany rozmową ze znajomymi że nawet nie zwrócił uwagi na dzwonek którego użyła i jej wołania by uważał, perfidnie w nią wjechał po czym miał pretensje do nas że powinniśmy jechać po drugiej stronie ulicy bo przecież jest ruch prawostronny w Polsce (dodam że tam nie ma ścieżki)
od czasu gdy zlikwidowali karty rowerowe ludzie nie maja żadnej wiedzy z zakresu o ruchu drogowym, tyczy się to przede wszystkim ludzi młodych mających do 25-28 lat, i nie tylko rowerzystów (czy innych cyklistów jak tych na elektrycznych pojazdach czy to hulajnoga czy jedno-kołowce etc) tyczy się to także pieszych których też obowiązują przepisy prawa, iść np wzdłuż drogi rowerowej i przekraczać ją w miejscach gdzie najwygodniej nawet nie zwracając uwagi czy ktoś jedzie czy nie, na pasach tak samo mają obowiązek zatrzymać się i sprawdzić czy bezpiecznie mogą wkroczyć na nie (jasne cyklista ma obowiązek się zatrzymać ale nie zrobi tego w miejscu, potrzebuje kilku metrów by wyhamować)
co do kierowców rozumiem za to że mają ograniczoną widoczność w samochodach ale nie można zwalać wszystko na to, niektórzy mają ograniczoną widoczność bo nawet nie patrzą czy ktoś jedzie czy nie. Mam na trasie do pracy jedno miejsce gdzie 1-2 razy w tygodniu stoi karetka, policja i pokiereszowany rowerzysta którego właśnie samochód potrącił, jak? przez nieuwagę większości, samochody wyjeżdżające z tej uliczki mają tylko możliwość skrętu w prawo, ale zanim dojadą do tej drogi mają szerokie przejście dla pieszych mniej więcej na 7m i drogę rowerową (do tego między pasami pieszych a drogą rowerową jest wolna przestrzeń że samochód może stanąć), mentalność kierowców jest taka ze patrzą tylko na pieszych jak oni przejdą ruszają z kopyta zatrzymując się centralnie na trasie przejazdu rowerów, nie to że ich nie widzą, to jest płaski teren gdzie w prawo widzą na odległość 200-300 metrów czy coś jedzie czy nie, z lewej mniej bo może jakieś 100m max, jest to jednak wystarczający dystans by mieć czas na zapoznanie się z tym czy może włączyć się do ruchu czy nie, kierowcy perfidnie widząc że jadą rowerzyści zajeżdżają im drogę tarasując całą szerokość ich trasy, o zgrozo 50m dalej jest posterunek policji ale nie widziałem by kiedykolwiek stanął tam radiowóz gdy nie ma wypadku, są tam tylko jak już jest po kolizji.
nie mówię że wszyscy kierowcy się tak "wciskają" ale niestety jest to bardzo częste, kobiety zaś mają przypadłość że jak mają się włączyć do ruchu skręcając w prawo, interesuje ich tylko lewa strona, pieszy i cyklista się nie liczy, liczą się tylko samochody już na głównej drodze i czy jest miejsce by się mogły wcisnąć - oczywiście też nie piszę tu o wszystkich ale jest to bardzo częste wręcz powiedziałbym że co druga ma tendencje do takiego zachowania.
samochody skręcające na zielonej strzałce też są problemem, tu trzeba brać oczywiście poprawkę nad widocznością, jakim łukiem skręcają i jaką mogą mieć widoczność, wg mnie obie strony powinny korzystać z zasady ograniczonego zaufania, niestety samochody często traktują to jako normalne światło zielone (raz mnie taki prawie potracił i jeszcze mi się wygrażał że on ma zielone więc mam "spi

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 15 września 2019 o 15:38

K konto usunięte
0 / 2

@Boooryss Łooo stary wall of text, wybacz nie odpowiem na wszystko, polece troche po łebkach. Na pewno hulajnoga jako uczestnik ruchu musi być zdefiniowany od nowa, powinno się postawić wymagania na użytkowanie po drogach publicznych, minimalny wiek, ochrona (kask, może nawet odzież ochronna z uwagi na prędkość). Powrót do wymagań znajomości przepisów dla każdego uczestnika ruchu po drodze publicznej , jako projektant drogowy uznaje za mus, czemu od tego się odeszło w którymś momencie, nie wiem. Ja bym wprowadził obowiązkowe ubezpieczenie dla osób posiadających wznowioną kartę rowerową.
Może nawet wprowadzić nową kategorię prawa jazdy, powiedzmy od 15 roku życia, coś na wzór karty motorowerowej, na rowery, hulajnogi, rowery elektryczne i skutery o niskiej pojemności.
...A zachowanie kierowców zawsze jest problemem, ale mnie zawsze uczono zasady ograniczonego zaufania i po 25 latach jazdy samochodem, miałem może ze trzy delikatne stłuczki.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 16 września 2019 o 0:13

S Syphar
0 / 0

@kastore100 ja tylko w kwestii Twojej propozycji wprowadzenia kategorii nowej - obecnie istnieje kategoria AM, od 16 roku życia - na między innymi obecnie:
- małe (silnikowo) skutery
- "romety" jak wiesz o co mi chodzi
- elektryczne pojazdy dwu lub trzy kółkowe (tak, takie hulajnogi też) zwane po nowemu od 2015 motorowerami także

Nie ma co wprowadzać, jest.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K konto usunięte
0 / 0

@Syphar ... może bardziej myślałem o egzekwowaniu jej, jakoś nie widziałem nigdy policjantów kontrolujących gości na hulajnogach, z drugiej jednak strony wiem z własnego doświadczenia , że drogówka ma masę pracy przy głupich stłuczkach. Strony się nie dogadują i już musi patrol jechać. Może przy systemie wypożyczeń trzeba by było "pogrzebać". Dawać tylko osobom zarejestrowanym w systemie albo z peselem , albo z podanym wiekiem, tak wiem RODO, ale jak nie podasz i nie zgodzisz sie naprzechowanie danyc, sory wodzu hulajnogi nie dostaniesz na wypożyczenie. Plus obowiązkowe kaski i to najlepiej typu enduro, bo najwięcej uszkodzeń ciała, to twarzoczaszka.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B breedley
+7 / 11

pelna zgoda. kazdy uzytkownik drogi uwikłany w wypadek bez waznego prawa jazdy = minus 1
punkt w dyskusji czy ustalaniu winy wypadku

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T Tibr
+6 / 10

@breedley to nie chodzi o to czy ma ktoś prawo jazdy czy nie tylko o to by szeryfowie ze straży miejskiej czy policji zamiast gonić parkujących kierowców (nie przeczę że to nie jest też problem) niech zaczną kolarzom wlepiać mandaty za łamanie przepisów. Jakby dostali parę razy klika stówek za przejazd na przejściu dla pieszych to by się zastanowił 2* następnym razem;)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T testujac092
0 / 0

@Tibr wczoraj sam przed maską samochodu miałem szeryfów ze straży miejskiej łamiących prawo (art. 89 k.w.), to była jakaś większa akcja, jeden z nich miał nawet aparat aby dokumentować popełniane przez koleżanki z patrolu wykroczenia

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Fragglesik
+8 / 16

@elefun Oczywiście. moim zdaniem (na pewno zaraz tu okrzyczanym), każdy powyżej 15 roku życia, poruszający się na rowerze czy hulajnodze GDZIEKOLWIEK, powinien mieć obowiązek zdania na kartę rowerową i powinien ją mieć do wglądu, jak kierowca prawko.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
E elefun
+4 / 10

@Fragglesik
Pełna zgoda, chociaż zapewne tak jak piszesz zaraz zleci się całe stado samozwańczych "pedalarzy", (nie mylić z prawdziwymi rowerzystami) i zacznie domagać się dodatkowych praw dla ich "mniejszości".
Później oglądamy "Stop Cham" na YT i mamy gościa, który w nocy jedzie hulajnogą AUTOSTRADĄ i to pod prąd, albo kobietę, która wyciąga lewą rękę i skręca w prawo na skrzyżowaniu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 13 września 2019 o 17:37

K kibishi
+13 / 13

@Fragglesik Pewnie że powinien mieć dokument potwierdzający znajomość przepisów. Najlepiej było by gdyby w szkole podstawowej w programie były przepisy ruchu drogowego dotyczące pieszych i osób kierujących jednośladami (rower hulajnoga itp.)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S Syphar
+4 / 10

@Fragglesik Nie widzisz więc potrzeby zmian? Bo obecnie każdy poruszający się na takiej hulajnodze musi mieć prawo jazdy kat. AM - zgodnie z naszym prawem jest to motorower.Musi ponadto ją zarejestrować oraz ubezpieczenie OC mieć. Nie dotyczy rowerów.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P Paszkwilant
+13 / 13

Jedyny problem rowerzystów to ich nieprzewidywalność. Jadąc jezdnią, potrafią w momencie, gdy włączy im się światło czerwone, zjechać na chodnik i pojechać dalej. A czasem z chodnika prosto na jezdnię. Wkurza to zarówno pieszych, jak i kierowców.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K KrzyMaI
+3 / 13

@Paszkwilant Kierowcy potrafią zaparkować na całym chodniku lub ochlapać w deszczowy dzień.
Piesi chodzą bez odblasków, po ścieżkach rowerowych a w większej grupie już w ogóle mają wszystkich gdzieś i idą środkiem ulicy.
Dlatego zamiast się wkurzać lepiej wyjść z założenia, że dzisiaj ty odpuścisz komuś a jutro ktoś tobie.
Każdemu czasami zdarzy się coś odwalić na drodze dlatego nie rozumiem czemu w Polakach jest tak mało tolerancji.

PS. Gdybyś sam jeździł na rowerze to rowerzyści byliby o wiele bardziej przewidywalni.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D Dominika564
+2 / 2

@KrzyMaI Jak mam ich tolerować skoro oni nie mają prawa jeździć po chodniku to raz, dwa jeżdżą jak chamy ile mają sił w nogach tak pędzą. Nie raz prawie przewalili moją mamę na szczęście byłam ja to w porę zareagowałam a tak ? to w tym roku dwie osoby poniosły śmierć od rowerzystów, właśnie przez ich pęd po chodnikach. Nie wiele wystarczy by upaść i uderzyć głową o krawężnik czy samą płytkę chodnikową czaszka pęknięta i śmierć na miejscu.
Mam linki dwie osoby nie żyją trzecia trafiła do szpitala i na szczęście przeżyła

https://www.youtube.com/watch?v=Yg8mnpLKNAI (http://www.brd24.pl/kronika-wypadkow/rowerzysta-zabil-86-latke-na-pasach-w-toruniu-policja-publikuje-film-i-prosi-o-pomoc/ tutaj link z sytuacji na tym filmiku).

https://www.se.pl/wiadomosci/polska/rowerzysta-zabil-pieszego-nowe-informacje-aa-NDnU-wwrV-4bFS.html

https://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Rowerzysta-potracil-piesza-na-chodniku-Uciekl-bo-byl-poszukiwany-przez-policje-n136927.html

Link z prawem który mówi że nie wolno jeździć

https://roweroweporady.pl/kiedy-mozna-jechac-rowerem-po-chodniku/

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 15 września 2019 o 12:25

S Syphar
+9 / 17

Hulajnoga elektryczna? No to po kolei:

Hulajnoga elektryczna to nie jest nic innego, jak w myśl polskich przepisów motorower.

"46) motorower - pojazd dwu- lub trójkołowy zaopatrzony w silnik spalinowy o pojemności skokowej nieprzekraczającej 50 cmidx3 LUB W SILNIK ELEKTRYCZNY o mocy nie większej niż 4 kW, którego konstrukcja ogranicza prędkość jazdy do 45 km/h; "

Więc ów motorowerzysta:
1. Miał prawo jazdy na motorower (kategorię AM z automatu otrzymali wszyscy pełnoletni urodzeni przed 1995 rokiem na mocy uprzednich przepisów).
2. Pomimo poruszania się pojazdem na który miał prawo jazdy, jechał pojazdem:
- wbrew przepisom nieubezpieczonym
- wbrew przepisom bez przeglądu technicznego
- niezarejestrowanym
- po chodniku wzdłuż a następnie po przejściu dla pieszych wzdłuż
- włączał się w tym momencie do ruchu (pojazd silnikowy zjeżdżający z chodnika zawsze się włącza do ruchu) i nieustąpił pierwszeństwa.

Nie ma żadnego znaczenia czy tam było dla pieszych czerwone czy nie, bo kierujący pojazdem silnikowym to nie rowerzysta, jego światło dla pieszych nie dotyczy - on się normalnie włączał do ruchu.

Prawidłowy tytuł:
Brawurowy motorowerzysta jechał po chodniku i wyjechał na przejście dla pieszych pojazdem bez przeglądu i OC a także tablic rejestracyjnych, czym spowodował wypadek poprzez nieustąpienie pierwszeństwa jadącemu prawidłowo SUV przy włączaniu się do ruchu, w wyniku wypadku sprawca zmarł.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 13 września 2019 o 17:21

E elefun
+2 / 6

@Syphar
Tak powinno to wyglądać, ale znając życie to kierowca będzie miał przechlapane.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K K64
+8 / 12

@Syphar
No i tu jest problem. Bo w świetle przepisów o obowiązkowym wyposażeniu pojazdów hulajnoga elektryczna nie jest motorowerem. Nie ma fabrycznie zamontowanego wymaganego przepisami dla pojazdów silnikowych oświetlenia. Skoro nie jest motorowerem i nie jest rowerem, bo ma za mocny silnik, to pozostaje uznać, że albo jest pieszym, albo w ogóle nie ma możliwości jej używania na drogach publicznych.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S Syphar
+1 / 11

@K64 Jest motorowerem.

"46) motorower - pojazd dwu- lub trójkołowy zaopatrzony w silnik spalinowy o pojemności skokowej nieprzekraczającej 50 cmidx3 LUB W SILNIK ELEKTRYCZNY o mocy nie większej niż 4 kW, którego konstrukcja ogranicza prędkość jazdy do 45 km/h; "

Tyle przepis. Fakt, że nie spełnia wymogów, ale samochód bez świateł też nie przestaje być samochodem. Staje się samochodem nie spełniającym wymagań technicznych - nie przejdzie przeglądu. Co za tym idzie - nie wolno się nim poruszać.

To, że coś nie spełnia wymagań technicznych nie znaczy, że przestaje spełniać definicję z Prawa o Ruchu Drogowym. Wymagania techniczne są w rozporządzeniu po to, żeby było jasne, jakie wymagania taki pojazd musi spełnić, aby został zarejestrowany. Jazda po drogach publicznych (a chodnik jest częścią drogi) pojazdem niespełniającym wymogów technicznych jest zabroniona. To jednak nie zmienia klasyfikacji pojazdu - to JEST motorower i to jeszcze przez dwa tygodnie (zmiana przepisów ma być w październiku).

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 2 razy. Ostatnia modyfikacja: 13 września 2019 o 19:06

avatar YouCantSaveMe
+2 / 6

@Syphar Hahaha :D Interpretujesz po swojemu luźny przepis i zgrywasz kozaka xD Chłopie, google nie gryzie. Pełno jest artykułów w necie, w których sami policjanci z rzecznikiem KGP porusza problematykę e-hulajnóg. I wbrew temu co piszesz, nie są to motorowery. Był swego czasu kazus lubelskiego sądu, który próbował zakwalifikować w swoim orzeczeniu e-hulajnogę jako motorower. I co? I sprawa rozbiła się o rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady UE nr 168/2013 z dnia 15 stycznia 2013 r. w sprawie homologacji i nadzoru rynku pojazdów dwu- lub trzykołowych oraz czterokołowców, gdzie wyraźnie stwierdzono, że e-hulajnogi NIE SĄ motorowerami, bo nie spełniają definicji takiego pojazdu - m.in. przez brak przynajmniej jednego miejsca siedzącego. Dlatego w naszym kraju trwają prace nad uregulowaniem hulajnogi w UPRD. Więc skończ swoje żałosne wywody.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S Syphar
-3 / 5

@YouCantSaveMe to Ty skończ. To, że polskie przepisy na dzień dzisiejszy nie są zgodne z przepisami UE w tym zakresie nie zmienia faktu, że raczej Ty jesteś żałosny. Trwają prace, to prawda, mają się zakończyć w październiku, ale na dzień dzisiejszy UPRD obowiązuje w takim kształcie jak cytowany.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar YouCantSaveMe
0 / 4

@Syphar Człowieku... Jak sobie pod wrotki podepnę silnik, to też będzie to motorower? Nie widzisz jak się błaźnisz? WSZYSCY, włącznie z policjantami i sędziami stwierdzają, że hulajnogi w obecnej sytuacji prawnej są nie do sklasyfikowania. A Ty jeden sobie wkręciłeś, że WSZYSCY są w błędzie, bo Ty tak twierdzisz.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S Syphar
0 / 4

@YouCantSaveMe akurat policja często w błędzie jest, sądy rzadziej. Ale mnie nie interesuje czy ktoś jest w błędzie, a ktoś nie. Mnie interesuje obecny stan prawny. A ten jest jaki jest.

Wyrok owego Lubelskiego sądu, który przywołujesz, konkretnie Sygn. akt III K 302/15 SR Lublin jest prawomocny i na dzień dzisiejszy nic innego z nim się nie dzieje. Policja i jej stanowisko oficjalne tak często już było błędne (głównie w obszarze moich zainteresowań - broń palna) że ciężko ją traktować jako jakikolwiek wyznacznik.

Nie ja sobie wkręciłem, że inni są w błedzie, tylko, że wyrok który przywołałeś jest prawidłowy. I jakie niby mam podstawy uważać, że nie jest, skoro do dziś jest prawomocny, a innych wyroków w tym zakresie brak? Bo policja tak uważa? Ja wiem, że w państwie PiS służby "lepiej wiedzą" od sądów jakie powinny być wyroki, ale może nie idźmy w kierunku faszyzmu, tylko przyznajmy wreszcie, że problem ten należy rozwiązać zmieniając przepisy - szczególnie, że rząd już te przepisy zmienia.

Dopóki ich jednak nie zmienił, one obowiązują. Rozporządzenie PE, które przywołałeś stwierdza jedynie, że nie spełniają e-hulajnogi warunków homologacji na motorowery. No nie spełniają, dlatego nie mają prawa poruszać się po drogach publicznych aż do momentu, jak nie zmienimy przepisów.

Mało tego - rozporządzenie, które przywołałeś, kwalifikuje e-hulajnogę jako pojazd. Inny niż motorower, ale pojazd. A tutaj człowiek POJAZDEM wymusił pierwszeństwo wjeżdżając na jezdnię z chodnika (zjazd pojazdem z chodnika na jezdnię - z wyłaczeniem roweru bo jest wyjątkiem - ale JEDYNYM wyjątkiem - jest właczaniem się do ruchu - a pasy są częścią jezdni) czym wypadek spowodował.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 15 września 2019 o 12:35

avatar YouCantSaveMe
-1 / 1

@Syphar O tym kazusie Lubelskiego sądu pisałem wcześniej. Jeden, jedyny wyrok na przestrzeni lat i tysięcy wypadków e-hulajnóg. Zaskarżony, wyśmiany przez innych sędziów i Parlament Europejski. bardzo mocno kontrowersyjny, dlatego nikt tego nie powtarza, dopóki nie zmienią się przepisy. I ja nie twierdzę, że e-hulajnoga to nie pojazd, tylko że to nie motorower. Więc jak, wrotki z silniczkiem też będą motorowerem?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S Syphar
0 / 2

@YouCantSaveMe Nie będą, bo ich nie zbudujesz przed zmianą przepisów, ale dzisiaj by były. Nikt tego nie powtarza? A znasz jakieś wyroki twierdzące inaczej? Bo jakoś nie mogę odnaleźć...

Zaskarżony? Gdzie? Jest prawomocny, apelacji nie wniesiono. Wyśmiany? No patrz, to czemu nie wyrokują inaczej? PE? PE nie odnosiło się do niego w ogóle, a jedynie do kwestii homologacji.

Na razie - to Ty gadasz. Tak samo jak Policja, jak zwykle zresztą. Nie podałeś choćby jednego wyroku sprzecznego z "lublińskim". Dlatego z cała stanowczością twierdzę, że na dzień dzisiejszy taka kwalifikacja prawna obowiązuje i nie przeskoczymy tego - dopóki nie zmienią się przepisy.

Swoją drogą skoro przywołujesz UE, to wedle danych podanych przez Ministerstwo Infrastruktury – w Holandii e-hulajnogi są traktowane jak „lekkie motorowery" i w związku z tym powinny poruszać się po drogach dla rowerów. Osobiście gdybym miał prawo do opiniowania przepisów - uznałbym je za równoważne rowerom elektrycznym z pełnymi uprawnieniami rowerów, ale... Na dzień dzisiejszy stan jest taki, że:
- UPRD mówi motorower
- jedyny wyrok sądu w takiej sprawie mówi motorower - jest prawomocny, nie został zaskarżony

I tyle.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar YouCantSaveMe
0 / 2

@Syphar Ok, nie widzę sensu dyskusji z Tobą. Znalazłem jeden wyrok, po którym sędzia otarł się o wywalenie z roboty i myślisz, że jesteś mądrzejszy od 100 000 policjantów i setek innych sędziów w tym kraju. Nie podam Ci innych orzeczeń, bo sprawy upadają już na poziomie postępowań przygotowawczych, więc co ja Ci mam podać? Tylko odpowiedz mi w końcu: moje wrotki z silniczkiem to motorower?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 15 września 2019 o 13:20

S Syphar
-1 / 3

@YouCantSaveMe nie, Twoje wrotki z silniczkiem to nie motorower, bo definicję motoroweru spełniają pojazdy dwu oraz trzykołowe - a wrotki te mają więcej kół. I zanim zaczniesz pieprzyć że to absurd - a pewnie że absurd, ale ja tego przepisu nie pisałem, tylko pOsły w sejmie. Napisali wyraźnie - dwu lub trzykołowiec z silnikiem elektrycznym słabszym niż 4kW. Taka hulajnoga spełnia tą definicję, a wrotki - nie. Nie podasz mi innych orzeczeń, bo innych zwyczajnie nie ma. Fakt, że sędzia mało co nie wyleciał z roboty nie zmienia faktu, że na dzień dzisiejszy jest to JEDYNY prawomocny wyrok w takiej sprawie, a stwierdza on wprost: motorower. Nie myślę, że jestem mądrzejszy od kogokolwiek, ale o jakich setkach mówisz, skoro jak twierdzisz upadają sprawy na etapie postępowania przygotowawczego? Przecież w takim razie żaden sędzia tego nie ogląda na oczy.

Faktycznie. Bo tym zdaniu nie ma sensu dalej rozmawiać, bo kłamiesz w żywe oczy - postępowanie umorzone na etapie przygotowawczym nie ociera się o sąd, a piszesz o setkach sędziów w tym kraju...Piszesz o jakimś odwołaniu, a tu się okazało że apelacji nie złożono... Kłamiesz na każdym kroku, nie przywołując żadnego oficjalnego stanowiska sądów innego niż to, które zaprezentował sąd w Lublinie - co oczywiste, bo to jest JEDYNE stanowisko wymiaru sprawiedliwości na dzień dzisiejszy (policja to nie WS, tylko władza wykonawcza).

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 2 razy. Ostatnia modyfikacja: 15 września 2019 o 13:32

avatar YouCantSaveMe
-1 / 1

@Syphar Chłopie, ja Ci na początku napisałem: wpisz sobie w google odpowiednia frazę i będziesz miał dziesiątki artykułów o oficjalnym stanowisku policji, sądów i prokuratorów! Ja pie...ole, jak można być takim [mało wybredny epitet]?!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S Syphar
0 / 2

@YouCantSaveMe wpisywałem. I mam dziesiątki kaczek dziennikarskich. I każda z nich przywołuje DWIE odmienne tezy - jedną - stanowisko policji - drugą - wyrok sądu w Lublinie.

https://www.rp.pl/Prawo-karne/304219981-Elektryczna-hulajnoga-raz-traktowana-jak-pieszy-innym-razem-to-motorower.html

Masz jedno oficjalne stanowisko - policji - potwierdzające Twoją tezę. Masz drugie - sądownictwa - potwierdzające moją. Pozostałe informacje z prasy to WYPOWIEDZI sędziów, prokuratorów czy policjantów. Wypowiedź do niczego nie zobowiązuje - zobowiązuje prawomocne zakończenie postępowania. Policja kończy je mandatem, sąd - wyrokiem. Policja wystawiła wtedy mandat czeskiej turystce - a sąd wydał wyrok przeciw użytkownikowi hulajnogi. Innych NIE MA.

A policja często nie zgadza się ze stanowiskiem sądów. Bardzo często. Od radarów zaczynając, przez broń, na kwestii wymuszeń pierwszeństwa na rondach kończąc. To normalne - bo policjant nie jest od tego i dlatego mandatu mamy prawo nie przyjąć i skierować sprawę do sądu.

W Polsce prawa nie tworzą dziennikarze ani rzecznicy prasowi nawet prokuratury czy ministerstwa sprawiedliwości. W Polsce prawo tworzy Sejm (który uchwalił przepis w takim a nie innym kształcie w 1994 roku zdaje się), a jeśli ktoś ma wątpliwości co do jego interpretacji - to interpretacji dokonują sądy w WYROKU względnie sąd najwyższy w uchwale.

Interpretacja na dzień dzisiejszy jest JEDNA. Innej nie ma.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 2 razy. Ostatnia modyfikacja: 15 września 2019 o 13:47

avatar rafik3001
+3 / 3

Te hulajnogi zapierdzielaja na tych malych kolkach

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W w0lnosc
+4 / 4

sami robią porządek ze sobą...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
E elefun
0 / 0

@w0lnosc
Tak, tylko czyim kosztem ?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W w0lnosc
0 / 0

@elefun swoim.
Możesz się ubezpieczyć od debilizmów innych, a potem pozwać rodzinę zmarłego o odszkodowanie należne ze spadku.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G Gekon86
-5 / 15

Drogi są dla samochodów. Reszta wypier@@lać na chodniki. Je#ać rowerzystów i pieszych którzy to myślą, że kierowca musi się zatrzymać i ich przepuścić. Nie musi. Co najwyżej może bo to ty rowerzysto czy spacerowiczu przekraczasz jezdnię i jeżeli się wpier#olisz pod koła to wymuszasz pierwszeństwo. Teraz barany mogą minusować.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar zeeltom
+2 / 2

Ależ bzdury piszecie. Ręce opadają od nieznajomości prawa i przepisów.
Hulajnoga z silnikiem do 250W jest nadal hulajnogą i nie pieprzcie głupot, że to motorower.
Co do pierwszeństwa samochodów na ulicach zgadzam się w zupełności. Po to są drogi dla aut, by auta po nich jeździły i tyle w temacie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S Syphar
0 / 0

@zeeltom a możesz mi powiedzieć na jakiej podstawie? Bo definicję motoroweru z ustawy spełnia. Sąd w jedynej na razie sprawie jaka się o niego otarła stwierdził to samo.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 16 września 2019 o 13:03

P pawcio68
+4 / 4

I kto teraz zapłaci kierowcy auta za naprawę zniszczeń auta? Jak dla mnie to selekcja naturalna, człowiek inteligentny i mądry na takiej hulajnodze jeździć po ulicy nie będzie

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar solarize
+1 / 1

Pytanie tylko kto niby miałby zrobić porządek z łamiącymi przepisy przy aktualnych brakach kadrowych w policji i ciągłym zacieśnianiu jej budżetu, aby sfinansować inne potrzeby w państwie...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
E elefun
-1 / 3

@solarize
Może Straż Miejska, zamiast walić mandaty za parkowanie, niech goni to bydło na hulajnogach.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S scottissj
-4 / 4

Cioty do autobusów. Zapie****ać też trzeba umieć ;)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar SeDay
+1 / 3

Pokarało go za głupotę, mi nawet nie byłoby szkoda idioty

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
N Nickznikl
-2 / 6

Może niech ktoś zrobi w końcu porządek z tymi kierowcami samochodów :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B BishopBS
+2 / 2

ja tam jestem za... ale kierowców samochodów też wypadałoby podszkolić... od podstaw sądząc po tym jak ostatnio widziałem demotywator z rondem i ludzie twierdzili że samochód na rondzie ma wpuścić samochód wjeżdżający na rondo... także... każdego by wypadało podszkolić...bo chcąc nie chcąc kierowcy samochodów też zachowują się jak święte krowy...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar mazii
0 / 0

Masz linka do tego demota?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S Syphar
0 / 0

@mazii łap: https://demotywatory.pl/4947102/Jaka-jest-kolejnosc-pojazdow

Ale to jest podchwytliwe pytanie, bo pytanie jest "jaka jest kolejność pojazdów" - a rzeczywistość będzie inna niż wynikająca wprost z przepisów, bo tramwaj 4 umyślnie pojedzie tak wolno, żeby tramwaj w zdążył wjechać na rondo zza jego "zasłony" - inaczej w większości miast byłby problem ruchu tramwajowego.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Trepan
0 / 4

Hulajnoga nie jest traktowana jak rower. To nadal w prawie jest pieszy, w przypadku kolizji zmienia to interpretację diametralnie, zwłaszcza na przejściu dla pieszych. Rowerzysta nie ma prawa po nim przejechać i to on jest winny, człowiek na hulajnodze w prawie jest tu chyba zawsze ofiarą.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S Syphar
0 / 0

@Trepan w prawie to to jest motorower. Oczywiście mówimy o elektrycznej.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P pawel24pl
+1 / 1

Może selekcja naturalna zacznie działać sprawniej

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W woyciechgwgx
+2 / 2

Do wszystkich Pieszych, Rowerzystów i Hulajnogowców na prawdę staram sie zatrzymywać, ustępować i zapobiegać wypadkom. Jeżdżę samochodem (2 tony masy) i nie oszukam fizyki. Nie dam rady bez Waszej pomocy uniknąć konfrontacji - jak mi ktoś nagle wyjedzie/wbiegnie to w miejscu nie stanę. Ostatnio chyba coś mnie strzegło bo pod szkołą jechałem może 15 km/h - dziecko na pasach ale na czerwonym świetle i zza autobusu wybiegło - brakowało może 30-40 cm. Sam nie dam rady....

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A adraxer12
-2 / 2

Jestem na kursie prawa jazdy i uczą mnie że: do skrzyżowania dojeżdżamy na dwójce. W konsekwencji prędkość nie powinna przekraczać 25 km/h.
W kiepsko widocznych skrzyżowaniach zwalniamy jeszcze bardziej.
Oglądamy się bez przerwy na to co się dzieje na skrzyżowaniu.
Zawsze wykonując manewr ponownie sprawdzamy czy nie pojawia się pieszy.
Wytłumaczcie mi jak można trzymając się tych zasad zabić człowieka?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
E elefun
0 / 0

@adraxer12
Ty 25 km/h, on tyle samo. Suma 50 km/h. On nie ma żadnej ochrony, wali głową w maskę Twojego auta.
Mało jeszcze wiesz.....
Jeśli dla Ciebie najważniejsze jest, aby do każdego skrzyżowania dojeżdżać na dwójce z prędkością 25km/h to faktycznie jeszcze dużo praktyki przed Tobą.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 15 września 2019 o 21:33

S Syphar
0 / 2

@adraxer12 na dwójce można równie dobrze bez problemu mieć ponad 120 km/h - zależy od auta. Moim lekko 70. Także no samo to nic nie oznacza. Przepisy mówią, że należy zachować szczególną ostrożność - nie precyzują ani biegu (absurdalne by to było - a automatem na którym? Jak to wrzucić? A elektrykiem? Hybrydą z bezstopniową skrzynią? - to za 10 lat będzie większość aut na drogach). Dojeżdżając do skrzyżowania nie przekraczać 25 km/h? To w większości miast wojewódzkich w godzinach szczytu masz permanentny korek. Ograniczenie prędkości jest po to, żeby go przestrzegać i kropka. Pozostałe przepisy służą do tego samego.

Gdyby ten człowiek nie wymusił pierwszeństwa to by nie zginął i tyle. Miał w tym miejscu obowiązek ustąpić. Hulajnoga elektryczna jest w myśl polskich przepisów motorowerem, więc po pierwsze jechał bez przeglądu, OC, tablic rejestracyjnych oraz kasku, po drugie po chodniku pojazdem, po trzecie - a uczyli Cię że zjazd pojazdem z chodnika na jezdnię to jest co? Włączenie się do ruchu! A co robi włączający się do ruchu? No właśnie.

Zielone to tam było dla pieszych, a nie dla kierujących pojazdami takimi jak ta elektryczna hulajnoga. Pojazd to się w tym miejscu włącza do ruchu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K kradosan
0 / 2

Normalnie referaty w komentarzach sami biegli sondowi ludzi którzy nie spędzili godziny za kółkiem aż ręce i nogi opadają, a tu koleś kupił sobie

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
E elefun
0 / 0

@kradosan
"SONDOWI" powiadasz .......

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A ababoli
0 / 0

Co do ekspertów pod demotem. Rozmawiałem akurat niedawno na temat hulajnóg elektrycznych z jednym z topowych prawników w Polsce i aktualnie są one prawnie uznawane za rower wodny. Taki absurd państwa PiS :D

Odpowiedz Komentuj obrazkiem