Prawie nikt nie miał ślubu czy komunii nagranych w systemie SVHS (Super VHS), bo to był system uchodzący za półprofesjonalny, dość drogi i mało kto w Polsce kupował sobie sprzęty tego systemu ot tak.
SVHS trafił pod strzechy na chwilę, wraz z (bardzo awaryjnymi) magnetowidami SVHS-ET, jako próba przedłużenia agonii analogowego video. Ale wtedy już na dobre cyfra wchodziła.
@daclaw Miałem okazję kopiować kilka nagrań ze źródłowego SVHS, jakość przednia. Lokalny "kamerun" nagrywał okoliczności kamerami NV-MS5 i montował na NV-FS200. Z kasety-matki SVHS po montażu kopiował na VHS dla ludzi. Nieliczni kupowali również kasetę SVHS i (na szczęście) przez 25 lat nie mieli jej na czym odtworzyć. Teraz im to wyszło na plus, gdyż pliki cyfrowe dostali z lepszą zawartością :)
@zowk_sjookoski miałem okazję bawić się sprzetem SVHS. Kolega miał taką kamerę, ojciec albo ktoś rodziny jemu kupił. Kaseta z jednej imprezy przeleżała lata. Udało mi się ją zgrać cyfrowo. Zasiedliśmy ze znajomymi, był ubaw. Rękę to ja miałem do filmowania. Mój pierwszy sprzęt do nagrywania był już na miniDV. Kasetki zgrywałem na kompa. Obecnie karty pamięci. Obecnie po cholerę kamery, jak można mieć lustrzankę czy bezlusterkowca. Pomijam kamerki sportowe czy smartfony. Do tego gimbale, drony. Technologia poszła do przodu i jak staniała.
@seybr Owszem i owszem. Kamerka Xiaomi za 200zł nagra 1080p60 i można ją przyczepić wszędzie. Ale kamery "tamtej epoki" trzymam, bo... lubię ten sprzęt i póki działa, to niech jest. Co jakiś czas je uruchamiam, jak będzie trzeba to naprawię. Z magnetowidów korzystam praktycznie na bieżąco, bo na kasetach SVHS mam sporo dobrej muzyki, a brzmi ona (na moje koślawe ucho) lepiej niż 24-bitowy FLAC z interfejsu M-Audio :)
Kamery:
SVHS - Panasonic NV-MS5
Digital8 - Sony DC-TRV125 - dwie sztuki
miniDV - Panasonic NV-GS400, NG-GS27, JVC GR-DVX44 (ta kupiona w czasie wakacji na pchlim targu za 30zł z pełnym zestawem akcesoriów)
No i specjalnie dla tego sprzętu do komputera wrzuciłem kartę FireWire na chipie Texas Instruments oraz trzymam konwerter Canopus ADVC-300.
Kiedyś to wszystko było warte miliony sztuk złota, teraz pozostała jedynie wartość sentymentalna. Jedynie janusze na OLX sobie życzą jeszcze krocie za takie urządzenia.
Kurcze..., że ludzie dają się złapać na tak prymitywne żebractwo... Żal...
Cóż się dziwić, że w takim społeczeństwie, ludzie dają się złapać "na wnuczka", "na chwilówki", czy na obietnice wyborcze....
Studniówkę miałem nagraną na VHS. Nawet gdzieś mam ową kasetę, ale nie mam na czym jej odtworzyć. Natomiast w latach 80 to tylko fotografie z aparatu. Natomiast jakościowo VHS był kiepski. Widać to zwłaszcza dziś, kiedy króluje HDTV. Ale ile się filmów zobaczyło na VHS. Dziś to już niemożliwe. Szło się na targowisko, wybierało kastę z filmem, płaciło ryczałt i w domu można było zobaczyć dowolny film, nawet nowości. Te czasy już nie wróconą.
@dncx też mam studniówkę na VHS. Z tego co pamiętam DVD to był rarytas na rynku kamerzysta vs klient. Jak ja nie lubię tego określenia, kamerzysta. Parę lat starszy znajomy dał mi swoją kasetę ze ślubu. Poprosił czy bym nie zgrał materiału i zrobił jakiś klip. Byłem pod wrażeniem jakości i stanu materiału. Ponoć jego kuzyn sprowadził kamerę z Ameryki. Jakaś górna półka.
Moja komunia była w czasach, kiedy standard VHS jeszcze nawet nie był w planach.
Odpowiedz Komentuj obrazkiemMój ślub odbył się w czasach kiedy filmy nagrywało się na drewnianych deskach, a komunia - na kamiennych tablicach
Odpowiedz Komentuj obrazkiemMinus za żebractwo
Odpowiedz Komentuj obrazkiem@Morog
Odpowiedz Komentuj obrazkiemMinus za minusowanie za żebractwo
@Morog Plus za minus za żebractwo. :)
Odpowiedz Komentuj obrazkiemDokształć się najpierw, gimbusie.
Odpowiedz Komentuj obrazkiemPrawie nikt nie miał ślubu czy komunii nagranych w systemie SVHS (Super VHS), bo to był system uchodzący za półprofesjonalny, dość drogi i mało kto w Polsce kupował sobie sprzęty tego systemu ot tak.
SVHS trafił pod strzechy na chwilę, wraz z (bardzo awaryjnymi) magnetowidami SVHS-ET, jako próba przedłużenia agonii analogowego video. Ale wtedy już na dobre cyfra wchodziła.
@daclaw Miałem okazję kopiować kilka nagrań ze źródłowego SVHS, jakość przednia. Lokalny "kamerun" nagrywał okoliczności kamerami NV-MS5 i montował na NV-FS200. Z kasety-matki SVHS po montażu kopiował na VHS dla ludzi. Nieliczni kupowali również kasetę SVHS i (na szczęście) przez 25 lat nie mieli jej na czym odtworzyć. Teraz im to wyszło na plus, gdyż pliki cyfrowe dostali z lepszą zawartością :)
Odpowiedz Komentuj obrazkiem@zowk_sjookoski miałem okazję bawić się sprzetem SVHS. Kolega miał taką kamerę, ojciec albo ktoś rodziny jemu kupił. Kaseta z jednej imprezy przeleżała lata. Udało mi się ją zgrać cyfrowo. Zasiedliśmy ze znajomymi, był ubaw. Rękę to ja miałem do filmowania. Mój pierwszy sprzęt do nagrywania był już na miniDV. Kasetki zgrywałem na kompa. Obecnie karty pamięci. Obecnie po cholerę kamery, jak można mieć lustrzankę czy bezlusterkowca. Pomijam kamerki sportowe czy smartfony. Do tego gimbale, drony. Technologia poszła do przodu i jak staniała.
Odpowiedz Komentuj obrazkiem@seybr Owszem i owszem. Kamerka Xiaomi za 200zł nagra 1080p60 i można ją przyczepić wszędzie. Ale kamery "tamtej epoki" trzymam, bo... lubię ten sprzęt i póki działa, to niech jest. Co jakiś czas je uruchamiam, jak będzie trzeba to naprawię. Z magnetowidów korzystam praktycznie na bieżąco, bo na kasetach SVHS mam sporo dobrej muzyki, a brzmi ona (na moje koślawe ucho) lepiej niż 24-bitowy FLAC z interfejsu M-Audio :)
Odpowiedz Komentuj obrazkiemKamery:
SVHS - Panasonic NV-MS5
Digital8 - Sony DC-TRV125 - dwie sztuki
miniDV - Panasonic NV-GS400, NG-GS27, JVC GR-DVX44 (ta kupiona w czasie wakacji na pchlim targu za 30zł z pełnym zestawem akcesoriów)
No i specjalnie dla tego sprzętu do komputera wrzuciłem kartę FireWire na chipie Texas Instruments oraz trzymam konwerter Canopus ADVC-300.
Kiedyś to wszystko było warte miliony sztuk złota, teraz pozostała jedynie wartość sentymentalna. Jedynie janusze na OLX sobie życzą jeszcze krocie za takie urządzenia.
Moja komunia znajduje się w jaskini jako malowidła. Taki stary jestem :)
Odpowiedz Komentuj obrazkiem@mm_disabled Ty masz przynajmniej malowidła. Moje spisane pismem klinowym tabliczki gliniane rozsypały się w proch.
Odpowiedz Komentuj obrazkiemJa się wstrzeliłem pomiędzy. Komunię mam tylko na zdjęciach. Ślub już w MP4.
Odpowiedz Komentuj obrazkiemminus za żebranie
Odpowiedz Komentuj obrazkiem
Odpowiedz Komentuj obrazkiemKurcze..., że ludzie dają się złapać na tak prymitywne żebractwo... Żal...
Odpowiedz Komentuj obrazkiemCóż się dziwić, że w takim społeczeństwie, ludzie dają się złapać "na wnuczka", "na chwilówki", czy na obietnice wyborcze....
Studniówkę miałem nagraną na VHS. Nawet gdzieś mam ową kasetę, ale nie mam na czym jej odtworzyć. Natomiast w latach 80 to tylko fotografie z aparatu. Natomiast jakościowo VHS był kiepski. Widać to zwłaszcza dziś, kiedy króluje HDTV. Ale ile się filmów zobaczyło na VHS. Dziś to już niemożliwe. Szło się na targowisko, wybierało kastę z filmem, płaciło ryczałt i w domu można było zobaczyć dowolny film, nawet nowości. Te czasy już nie wróconą.
Odpowiedz Komentuj obrazkiem@dncx też mam studniówkę na VHS. Z tego co pamiętam DVD to był rarytas na rynku kamerzysta vs klient. Jak ja nie lubię tego określenia, kamerzysta. Parę lat starszy znajomy dał mi swoją kasetę ze ślubu. Poprosił czy bym nie zgrał materiału i zrobił jakiś klip. Byłem pod wrażeniem jakości i stanu materiału. Ponoć jego kuzyn sprowadził kamerę z Ameryki. Jakaś górna półka.
Odpowiedz Komentuj obrazkiemMuszę dać minus, ślubu nie miałem, a komunia za komuny jeszcze była.
Odpowiedz Komentuj obrazkiemto tak jak u mnie :-)
Odpowiedz Komentuj obrazkiemNie są, więc zostawiam minusa.
Odpowiedz Komentuj obrazkiemChciałbym dożyć tych czasów, kiedy za żebrzenie użytkownikom by dowalano bana na min. Pół roku. Kto jest za?
Odpowiedz Komentuj obrazkiemzostawię pięknego MINUSIKA za żebranie :)
Odpowiedz Komentuj obrazkiemOglądało się na tych kasetach pornole, a potem trzeba było ustawić tak aby stary się nie skapnął.
Odpowiedz Komentuj obrazkiem