Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
Dla córki przejedzie 500 km na rowerze Cezary Brak z Grudziądza pragnie
zwrócić tym uwagę na problem 
mężczyzn, którym była partnerka 
zakazuje widzeń z dzieckiem
by Druidka
+
2433 2450
-

Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
avatar DonSalieri
+11 / 21

A jak sprawę widzi sąd?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Purple_Piper
+20 / 32

@DonSalieri Jak zwykle, ma oczy zasłonięte.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
N nikusiek1919
+35 / 51

Nie sąd tylko sędzina i kieruje się powiedzonkiem, że "matka to zawsze matka" - cokolwiek by to znaczyło.Poza tym sędziny uważają, że dzieci są szcześliwe lub wręcz osiągają NIRWANE jak ojciec po załamaniu nerwowym zadłuzony spi pod mostem a dziecko oglada na fotkach wyedy i tylko wtedy dobro dziecka jest najlepiej zapewnione

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D Duergh
+16 / 28

Niestety mężczyźni w sprawach rodzinnych postrzegani są jako rodzice 2giej kategorii

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar kondon
+6 / 14

@BecouseLife Dowód anegdotyczny to nie dowód.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar kondon
+3 / 15

@BecouseLife Dla Ciebie. Dla reszty społeczeństwa i prawdy bez znaczenia.
Analogicznie mógłbyś powiedzieć, że skoro Ciebie stać na chleb, to każdego na niego stać.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar GDK666
+8 / 12

tak jak zwykle, czyli madka urodziła wiec jest "najważniejsza" dla dziecka.... kobieta nigdy mie przestrzega ustaleń sądu jak dziecko dostanie

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
N nikusiek1919
+3 / 5

@Duergh mało o spójne GUS twierdzi że kobiety statystycznie zarabiają 16% mniej od meżczyzn co za tym idzie jeśli by brać pod uwagę tylko status materialny meżczyźni powini mieć częściej przyznawaną opiekę nad dzieckiem. Ten sam GUS twierdzi ze 4% spraw kończy się pozostaniem dziecka z Ojcem ... Czyżby 96% Ojców nie było zaintersoenaych opieką nad dzieckiem??

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B BecouseLife
-3 / 3

@kondon Strasznie dziwne podejście. Tłumaczę, że sąd to nie "baba", patrzy też na dowody, fakty itd. Matka mojej córki to patologia, dostrzegła to, dała mi prawa do dziecka. Nie przeczę, że w wielu sprawach jest inaczej, ale może zamiast negatywów dostrzeż to, że nie wszędzie i zawsze tak jest.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar kondon
-2 / 2

@BecouseLife A gdzie ja coś takiego napisałem? Nie możesz oceniać całego systemu na podstawie 1 sytuacji - ja tego nie robię.
Komentarz wyżej są dane, raczej 96 do 4 ma się słabo.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
N niemoja
+1 / 3

@nikusiek1919: To nie do końca tak jest: 4 % spraw kończy się przyznaniem opieki WYŁĄCZNIE ojcu, około 40 % - wyłącznie matce, a pozostałe 55 % to przyznanie opieki obojgu rodzicom, gdzie mogą sobie dowolnie ustalać kontakty.
Tyle, że prawo to prawo, a życie to życie. Jeśli kobieta utrudnia/uniemożliwia ojcu widzenie z dziećmi, robi to (poza nielicznymi wyjątkami) ze zwykłej złośliwości lub z czystego wyrachowania. Im rzadziej ojciec widzi dziecko, tym szansa na wyższe alimenty! Gdyby dziecko spędzało z ojcem część miesiąca, logiczne byłoby, że w tym czasie ojciec ponosi koszty jego utrzymania czy robi jakieś zakupy - a to mogłoby rzutować na wysokość alimentów.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B BecouseLife
0 / 0

@kondon Powielasz bzdury, te 4% to wyłączne prawa do dziecka dla ojca, ponad połowa spraw jest dla obu rodziców.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar kondon
-1 / 1

@BecouseLife Temat mnie mało interesuje i nie znam danych. Czy te podane wyżej są Twoim zdaniem prawdziwe? Jeśli tak, to dalej mamy sporą dysproporcję.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A Akleira
-3 / 13

Zalozmy ze dziecko chce zostac z matką, a ojciec nadal ma prawa rodzicielskie. To wiaze sie od razu z tym ze ma cale zycie mieszkac w jednym miejscu bez mozliwosci przeprowadzki?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Cascabel
+12 / 12

załóżmy że matka lub ojciec nie może znaleźć pracy, albo wystarczająco płatnej pracy w obecnym miejscu zamieszkania, a ma propozycję z drugiego końca Polski.
Załóżmy że jednego z rodziców po rozwodzie nie stać na mieszkanie i wraca do rodzinnego miasta, do domu rodziców.
Czy druga osoba też powinna przymusowo się przeprowadzić?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A antraxcdt
+15 / 31

@wonsz69 to zap1erdalaj, a nie sorry Ty nie dasz rady jesteś chory umysłowo.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A antraxcdt
+13 / 23

@buddookann Ludzie tu nie chodzi o dystans tu chodzi o idee! Smutne jest to, że wy patrzycie na to ile koleś przejechał a nie na to po co w ogóle gdzieś jechał....

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W wonsz69
-2 / 12

@antraxcdt to równie dobrze niech zrobi event że do spożywczaka se skoczył rowerkiem dla córki, albo skoczy na sąsiednią wieś w imię walki z rakiem i dla pokoju na świecie. Też się nad tym spuszczać będziesz bo idea wzniosła.
Tak właśnie kretyński jest twój tok rozumowania, no przecież nie chodzi o dystans, jakie to smutne:((

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B BecouseLife
-2 / 8

@antraxcdt No wspierajmy niepełnosprawnego, bo niepełnosprawny!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M molotov
+6 / 10

@buddookann pewnie ma tylko sobotę i niedzielę, bo w poniedziałek musi zapieprzać do roboty, żeby na alimenty zarobić.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
Z zielonybosman
+4 / 4

@buddookann
W podanym źródle jest artykułu w Gazecie Pomorskiej, wystarczy przeczytać. Facet jest trenerem personalnym i właścicielem klubu fitness. Ten dystans zamierzał pokonać w 17,5 godziny, jadąc z Grudziądza do Warszawy. Ciekawe jak jechał, bo dystans między tymi miastami to ok 260 km. Chyba jechał jakąś okrężną trasą. Śmieszą mnie takie akcje: sportowiec biegnie, murarz tynkuje, żeglarz żegluje, żeby zwrócić na coś uwagę opinii publicznej. Przecież oni to robią na co dzień. Qrwa, niech żeglarz biegnie, sportowiec tynkuje, a murarz żegluje, wtedy to będzie challenge.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W wonsz69
+1 / 3

@buddookann czas 17,5h czyli prędkość ok 28km/h na 500km. Ja dziś na ciężkim starym górskim rowerku stalowym z 2 wiadrami grzybów i innym chłamem w plecaku miałem 20-23km/h na lajcie i spokojne 30km/h w trybie "aerodynamicznym" gdzie trochę inne mięśnie angażowałem i w wygiętej pozie byłem.
No ale plebs się zachwyca i przeżywa takie "akcje" jakby gość góry przenosił i zbawiał świat, a Ciebie że śmiesz umniejszać jego heroiczny wyczyn / przedstawiać stan rzeczywisty minusuje z zawiści - bo plebs jest opasły, głupi, i chorowity.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M mati233490
+21 / 27

Popieram każdą formę walki z dyskryminacją.
A dyskryminacja ojców jest zauważalna w tym aspekcie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A antraxcdt
+13 / 29

@mati233490 - sprawdź w słowniku co znaczy dyskryminacja. Dyskryminacja się tyczy tylko i wyłącznie: kobiet murzynów, gejów, wiernych wszystkich wiar innych niż Chrześcijańska w szczególności osób wyznania muzułmańskiego. Zwykłego białego heteroseksualnego mężczyznę o wyznaniu Chrześcijańskim można gnoić ile się podoba to nie jest dyskryminacja to jest równo uprawnienie... To taki sarkazm jakby ktoś nie załapał.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M mati233490
+1 / 1

@antraxcdt
Zamiast używać takich konstrukcji należy wyszukiwać takich przejawów dyskryminacji i z nimi polemizować, walczyć i dochodzić swoich praw. Zamiatanie pod dywan; skrywanie w sobie urazy do niczego dobrego nie doprowadzi. Należy to wyciągnąć na światło dzienne i przedstawiać swój punkt widzenia.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W Wojtek1291
+11 / 17

@zenonbak Wiesz, że można robić coś na kilku płaszczyznach? Np. walczyć w sądzie, odwoływać się, jednocześnie pracować z organizacjami, które zajmują się od lat tego typu problemem, a dodatkowo zorganizować akcję, która ma uświadamiać o istnieniu takiego problemu, o którym mnóstwo ludzi nadal nie wie, albo go ignoruje.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W Wojtek1291
+6 / 8

@zenonbak To, że może mniej ludzi będzie pisać takie brednie jak ty. Nie masz bladego pojęcia o wpływie opinii publicznej na różne decyzje i procesy. Sam rozgłos sprawy może sprawić choć tyle (aż tyle w takiej sprawie), że sędzia rozpatrujący sprawę, rozpatrzy ją zgodnie z procedurami, nie przez pryzmat swoich poglądów i widzimisię, co jest nagminne w sprawach przyznawania opieki nad dzieckiem i widzeń. Bo tylko w takim sądzie, ktoś może uznać zaangażowanie ojca za nieodpowiedzialne, jeśli nie ma żadnych przesłanek do ograniczenia jego kontaktu z córką. Ja wiem z włąsnego doświadczenia jak wygląda utrudnianie ojcu widzenia się z dziećmi. To wcale nie jest równoznaczne z założeniem nowej szczęśliwej rodziny i dobrem dziecka. Dlatego jeśli facet nic nie naodwalał i związek nie rozpadł się z jego winy i nie ma wiarygodnych przeciwwskazań do jego kontaktu z dzieckiem, to niech robi wszystko, by tą sprawę nagłośnić. A jeśli matka rzeczywiście dziecku wmawia, że ojciec ją nie kocha, to to jej należałoby odebrać opiekę, bo działa na szkodę dziecka, dla włąsnych celów.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M mati233490
+1 / 3

@Wojtek1291
Fajnie, że jesteś ;)
I Fajnie, że mówisz mądre rzeczy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
Z zenonbak
-1 / 1

@Wojtek1291 Może jestem starej daty, ale według mnie, w takiej sprawie powinno się przekonać odpowiednie instytucje, że jest się odpowiedzialnym i godnym zaufania, a nie błaznować. I nie zabieram tu w ogóle głosu, czy jego prawa są ograniczane albo czy matka dziecka ma ku temupodstawy, bo nie mam na ten temat danych. Chodzi mi jedynie, że są sytuacje, w których trzeba się odpowiednio zachowywać i prezentować, żeby osiągnąć cel. Gdybym ja podejmował w tej sytuacji decyzję, to jego zachowanie wydałoby mi się dość infantylne i miałbym duże wątpliwości, czy da on radę sprostać opiece nad dzieckiem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Xar
+6 / 16

@Cagenicolas czy Ty czytasz ze zrozumieniem, czy jestes na to za glupi?Jak ma spedzic czas z dzieckiem, skoro matka(pod ktorej opieka znajduje sie corka, co wydaje sie wprost wynikac z sytuacji) mu zabrania? Porwanie rodzicielskie ma zastosowac?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M MarcinProgramista
+1 / 5

@Cagenicolas @Xar nazwał cię głupim, ale to nie była obraza, tylko stwierdzenie faktu. Ja cię nazwę idiotą i to też nie będzie obraza, tylko diagnoza.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Xar
+1 / 5

@Cagenicolas wskaz prosze moment, w ktorym jest napisane,ze on tyle km jedzie do corki zeby sie spotkac. Nie, on jedzie zeby naglosnic akcje(cos jak biegi dla transplantacji czy zbieranie funduszy na czyjes leczenie), stad te wszystkie oklejenia na rowerze, busie etc. A wiec, on nie moze po prostu pojechac do corki i sie z nia spotkac, bo matka dziecka mu zabrania. To cos jak protest ludzi blokujacych drogi, tylko on robi kampanie jadac rowerem i naglasniajac sprawe. Teraz dotarlo? On nie jedzie 500km do corki zeby sie z nia spotkac, tylko robi akcje medialna

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K Krecik84
+10 / 16

Popieram poprawę jakości naszych sądów... Ale obawiam się, że przez wiele jeszcze lat nic się nie zmieni. Chyba że na gorsze.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Xar
+2 / 10

@cd177 czy Ty czytasz ze zrozumieniem, czy jestes na to za glupi?Jak ma spedzic czas z dzieckiem, skoro matka(pod ktorej opieka znajduje sie corka, co wydaje sie wprost wynikac z sytuacji) mu zabrania? Porwanie rodzicielskie?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar cd177
-2 / 4

@Xar widać sam jesteś za głupi, aby czytać ze zrozumieniem, skoro nie doczytałeś pytania retorycznego na początku i na samym końcu masz do tego stwierdzenie że od tego jest sąd.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W wonsz69
-2 / 4

@cd177 ty jesteś jakiś niedorozwinięty że się nad tym nie zachwycasz... i głupi jak but że nie rozumiesz, naucz się czytać ze zrozumieniem lepiej zamiast takie głupie rzeczy pisać!!!!1! Minus.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Xar
-2 / 4

@cd177 wskaz prosze moment, w ktorym jest napisane,ze on tyle km jedzie do corki zeby sie spotkac. Nie, on jedzie zeby naglosnic akcje(cos jak biegi dla transplantacji czy zbieranie funduszy na czyjes leczenie), stad te wszystkie oklejenia na rowerze, busie etc. A wiec, on nie moze po prostu pojechac do corki i sie z nia spotkac, bo matka dziecka mu zabrania. Teraz jest jasne?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar cd177
0 / 0

@Xar dlatego napisałem, że powinien iść z tym do sądu. Nie wiem gdzie widzisz, abym ja napisał, że tym pie*** rowerem jedzie do córki?! A jeśli szukasz miejsca - na furgonie jest napisane "500 km rowerem do dziecka", owszem przenośnia, tak samo jak wsiadanie do pociągu. Serio że trzeba tak elementarne rzeczy tłumaczyć... Reasumując: Mam gdzieś lokalnego celebrytę/aktywistę/pierdołę jeżdżącego na rowerku, bo nie potrafi załatwić sprawy w sądzie, lub nie załatwiał tego, gdy miał na to czas. Im większe poszukiwanie medialnej atencji tym większa moja niechęć. @Xar Wytłumaczyć bardziej łopatologicznie? @Wonsz69 byś postarał się wnieść coś do rozmowy, idź lepiej odrabiać lekcje, czy co tam dzieci robią ...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W wonsz69
0 / 0

@cd177 ironizowałem i na dowód chciałem odesłać do mojej wypowiedzi wyżej ze starszą datą na dowód ale widzę że usunięta (jakiś kretyn mój to rozumowania gdzie pisałem o czymś podobnym co Ty w podobny sposób skwitował to go małpowałem dla jaj).

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W Watcher_Sariel
-3 / 15

Rozwodów w ogóle nie powinno być i to by rozwiązało większość problemów - jak sobie ktoś zostawia gdzieś otwartą furtkę to zawsze z niej korzysta. Taka sytuacja wymusiłaby na rodzicach chęć dogadania się. Sąd mógłby co najwyżej zrobić coś w rodzaju separacji i coś w stylu alimentów na rzecz dzieci i oczywiście kto dostaje dzieci i im kupuje to przynosi za to wszystko rachunki.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Cascabel
+1 / 7

@Watcher_Sariel pamiętaj że wtedy wszystkie opłaty za mieszkanie są dzielone przez wszystkich mieszkańców, więc polowa czynszu i opłat to koszt dziecka (zakładając że dziecko jedno i matka jedna), a z tej połowy połowę powinna płacić matka, a połowa ojciec. Podobnie koszt paliwa jeżeli dziecko dowożone do szkoły itd...
Wyprzedzając rozważanie: kobieta samotna może wynająć pokój, kobiecie z dzieckiem trudno znaleźć niespokrewnioną osobę chętna do współdzielenia mieszkania.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W Watcher_Sariel
+7 / 9

@Cascabel To nie jest łatwa sprawa i zdaje sobie z tego sprawę. Natomiast popatrz jak ludzie dzisiaj reagują - brak rozwodów? Chory pomysł, ale wygłaszać przysięgi przy pełnym kościele i mówić to wszystko "że cię nie opuszczę aż do śmierci" to jakoś łatwo przychodzi prawie każdemu, a potem tłumaczenia, że no takie jest życie, że to że sramto.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Cascabel
-1 / 5

@Watcher_Sariel do tego się nie odnoszę, bo sama jestem za brakiem i rozwodów i ślubów.
Ogólnie zauważyłam że skutkiem szybkiego ślubu jest obniżenie wymagań wobec siebie, a podwyższeniem - wobec partnera. A każdy ma nadzieję że albo będzie lepiej, albo nic się nie zmieni. Pojawia się dziecko - i od razu zmienia się wszystko, często jeszcze na etapie ciąży. Wiesz, że znam coraz więcej małżeństw, które zaczynają kłócić się przez dzieci, potem to narasta i kończy się to rozwodem?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W Watcher_Sariel
+1 / 3

@Cascabel Taka jest teraz mentalność. Brak jakiegokolwiek honoru i nie przyznawania się do winy choćby nie wiem co. Rozwiązywanie problemów nigdy nie było łatwe, a tendencja jest taka by je przeczekać i jakoś to będzie. Bzdura. Nie będzie. Z problemami trzeba się uporać możliwie jak najszybciej.
Co do ślubów i rozwodów - w ogóle to kto wymyślił coś takiego jak ślub cywilny i podział majątku? Co to za karykatura? Śluby powinny być tam gdzie były od początku - w kościele czy jakiejś tam świątyni innej religii. Koniec.
Ludzie nie rozumieją prostych i elementarnych rzeczy - jesteście wy i wy jesteście najważniejsi dla siebie. Pojawiają się dzieci - one są najważniejsze, a wy na drugim planie. Dziecko ma wszystko czego potrzebuje - macie czas dla siebie.
Podejście dzisiaj jest takie - a jak mi nie wyjdzie to zawsze mogę wziąć rozwód, a potem w wieku 50 lat cała rodzina w strzępach i ludzie którzy ze sobą nie gadają bo ktoś tam powiedział coś 12 lat temu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Cascabel
0 / 2

@Watcher_Sariel Ja widzę raczej podejście: hajtamy się i jakoś to będzie, ślub bardziej połączy parę itd. Tak jakby sam papierek zwalniał z pracy nad związkiem i dawał za dużą jego pewność - przez co ludzie się rozleniwiają i w związku w końcu przychodzi czas na rozwód.
Paradoksalnie, to co ma się rozpaść często jest trwalsze, a jak się rozpada - to pali wszystkie mosty. Po rozwodzie większość par się nienawidzi, jest gniew - bo trzeba walczyć o dziecko, ustalać wszystko sądownie, dzielić majątek, nawyrzucać sobie wszystko przed osobami trzecimi. Trzeba grać dziećmi.
Po rozstaniu jakoś łatwiej jest spokojnie porozmawiać, dogadać się dla dobra dzieci.
Ale znowu: to moja obserwacja otoczenia. Subiektywna. Najgorsze co można zrobić, to złamać przysięgę...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar kotoj78
-3 / 9

Że co? Że niby ma 500 kilosów do córki i śmiga do niej rowerem? Autem byłoby szybciej.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B BarKon79
+6 / 20

Posiadanie dzieci stało się dla kobiet interesem i źródłem utrzymania. Poza tym to idealny sposób, by legalnie dowalić byłemu mężowi, tym bardziej że w takich przypadkach sędziowie ignorują konstytucyjną zasadę równości wobec prawa.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T turbulence
+5 / 19

@BarKon79 nie wsadzaj wszystkich do jednego worka, owszem słyszałam takie historie, ale wierz mi, nie zawsze tak jest. Mój były pomimo tego że mieszka 15 min od nas, widuje córkę tylko co drugi weekend i to była JEGO decyzja. Na moje sugestie, że mógłby się z nią widywać częściej, że może np odbierać ją że szkoły itp itd, zasugerował mi, że chce się "pozbyć" dziecka i stąd taka oferta. Ręce i cycki mi opadły. Kiedy zapytałam czy chciałby się widzieć z córką na Święta- odmówił. Przestałam pytać. Widuje córkę tylko i wyłącznie co drugi tydzień i jest ZERO kontaktu np telefonicznego pomiędzy.
Nie generalizujmy, są fatalne matki, ale są też fatalni ojcowie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B BlueElefant
0 / 4

@BarKon79 kurde sory dałem minus miał być plus !!!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B breedley
+1 / 3

@turbulence a co z uczuciami ojca? nie pomyślałaś że widywanie dziecka na godziny może być bolesnym i traumatycznym przeżyciem dla ojca. Chyba że sam porzucił rodzinę bo nie był zainteresowany. Ale jeśli to kobieta porzuciła mężą dla kochanka i zabrała dzieci ze sobą - to pomyśl z jakimi uczuciami musi się ojciec mierzyć - nie móc przytulić dziecka wieczorem i opowiedzieć mu bajki na noc. Uważasz że coś to dla niego zmieni że zobaczy się 1 na dwa tygodnie czy 2 x???

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T turbulence
0 / 0

@breedley ta Twoja męska solidarność jest nawet urocza. Cóż to ja poprosiłam grzecznie mojego eks aby się wyprowadził, ale w momencie drugiej zdrady całkowicie mi spadły klapki z oczu. Po pierwszej bardzo chciałam wierzyć, że to był po prostu błąd, no ale druga pozbawiła mnie złudzeń. I szczerze?- w dupie mam jak się "tatuś" czuje, jego wybór. Dużo bardziej obchodzą mnie uczucia mojego dziecka, które w wieku 7 lat chodzi na terapię, bo nie może pojąć dlaczego szanowny tatuś traktuje ją przedmiotowo.
Mam w swoim otoczeniu 4 rozbite rodziny, i każdy ojciec robi co może, aby widywać swoje dzieci, w każdej wolnej chwili. Jedna mama bardzo robi tacie pod górkę, reszta jest na szczęście normalna i w żaden sposób nie utrudnia widzeń.

I tak uważam, że to "coś" zmieni, kiedy jakikolwiek ojciec zobaczy się ze swoim dzieckiem częściej.

Nie generalizujmy. Rozwala mnie kiedy ktoś pisze "bo baby wredne są" lub "każdy facet to świnia". To, że mój eks jest kiepskim tatą nie oznacza, że każdy mężczyzna jest taki sam. To, że jedna kobieta utrudnia ojcu widzenia z dzieckiem, nie oznacza, że wszystkie takie są.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
Y yabol428
-3 / 11

Nie popieram, ponieważ nie widzę związku pomiędzy jazdą na rowerze a jego problemem. Ponadto nie lubię rowerzystów.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
V VaniaVirgo
+3 / 11

Ojcowie rzeczywiście są dyskryminowani w takich sprawach, ale wielu z nich kreuje złe stereotypy. Faceci częściej opuszczają rodzinę i mają swoje dzieci gdzieś. Znam sporo samotnych matek, które wręcz zmuszają swoich byłych, żeby przyszli do dzieci. Przez takich niedzielnych ojców z wyboru, cierpią ci normalni, ci którzy kochają swoje dzieci i chcą z nimi spędzać czas.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M mati233490
+2 / 6

@VaniaVirgo
W takich sprawach nigdy nie powinno chodzić o to co mówią statystyki czy też poczta pantoflowa - która może w ogóle nie mieć racji. Tu powinno chodzić tylko o uczciwość i prawo. Nie można wszystkich traktować tak samo i skazywać ich z automatu. Po tą są sądy i sprawy rozpatrywane indywidualnie aby decyzje były słuszne.
Nie powinno być tak, że rodzić płci żeńskiej dostaję dziecko z automatu nie znieważając na to czy kocha to dziecko, czy pije itp.
Niestety zauważyłem, że w czasopismach dla pań panuje mowa nienawiści w stosunku do mężczyzn. I uważam, że należy z tym skończyć. Krytykowanie kobiet jest źle widziane ale dlaczego krytykowanie mężczyzn jest dopuszczalne.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B breedley
+1 / 1

@VaniaVirgo ja nie znam ojców którzy porzucili rodziny - za to znam kilka matek(bezpośrednie relacje z 4-5 przypadkami) które to zrobiły. Do tego niektóre z nich latami walczą po sądach o odebranie praw ojcom i uniemożliwiają kontakty. Więc spróbuj obiektywnie spojrzeć na sprawę krzywdzonych dzieci w tym kraju. Nie zawsze ojciec jest tym który te krzywdy spowodował i powoduje

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
V VaniaVirgo
+1 / 1

@mati233490 powinno, ale widocznie jednak tak nie jest. Każda sprawa powinna być rozpatrywana indywidualnie. Nie mam pojęcia jakie są artykuły w czasopismach dla kobiet mimo, że jestem kobietą. Jeśli faktycznie jadą tam po mężczyznach to nie jest w porządku.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
V VaniaVirgo
0 / 2

@breedley Gdzieś mi się stracił twój komentarz. "Nie zawsze ojciec jest tym który te krzywdy spowodował i powoduje " no przecież wiem, napisałam, że przez tych gorszych, cierpią normalni kochający swoje dzieci.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J Jamajka23
+1 / 9

Sędzina to żona sędziego. Kobieta sędzia to po prostu sędzia.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P pokos
0 / 4

@Jamajka23 . A nauczycielka to żona nauczyciela?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
U UFO_ludek
-4 / 10

Nie dziwie się, ze się z dzieckiem nie widuje jak jeździ sobie na rowerku. Niech się baba dzieckiem zajmie. On woli się lansować niż być blisko dziecka.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
V Viola865
0 / 6

Mam dwóch synów i nie wyobrażam sobie żeby dzieci nie miały kontaktu z ojcem. Durna kobieto krzywdzisz swoim zachowaniem krzywdzisz dziecko!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
Y yabol428
-1 / 5

Nazwisko do niego pasuje. Brak mu piątej klepki.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar TrinityKiller
-3 / 5

Mógł założyć prezerwatywę. Debil.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar leonsjo4
0 / 4

Unikanie kontaktów dziecku z jego ojcem o ile nie jest alkoholikiem czy degeneratem to skur...ństwo w najczystszej postaci. Pół biedy że to jest córka ale jakbyłby syn to matka do odstrzału!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Xar
0 / 4

@leonsjo4 jak corka to tez zle, bo czesto z takich wyrastaja takie puszczalskie co to 2 tygodnie z chlopakiem pochodzi i wielce zakochana ze daje mu du#y. Po prostu brak milosci ojca skutkuje takim a nie innym zachowaniem i brakiem w sferze uczuciowej

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
N niejestembotem4321
0 / 2

@wonsz69 Po pierwsze wyzywanie reszty ludzi o plebsu itd. na pewno zmieni zdanie innych ludzi. Zresztą ok że dla niego te 500 czy 260 km to nic w co powątpiewam, bo rekord czas na Tour de pologne to 23 godziny choć dystans 1000 km. Zresztą nazywanie innych osób, które tyle nie przejadą na rowerze opasłymi? Żeby zasuwać na rowerze z taką prędkością trzeba poważnie się ukierunkować na jazdę rowerem(chodzi mi o to, że jeśli ktoś wyciska na klatę 100 kg czy więcej) czy się zachwycam tym wyczynem? Nie. Ale wyzywanie innych, bo nie interesują się sportem świadczy o twoim poziomie. (tak tylko dodam, że nie popieram otyłości i lubię sport, ale niezmiernie w k u r w i a mnie takie szufladkowanie innych ludzi, bo tak, a to przypomina mi pewnego pana z wąsem)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W wonsz69
0 / 2

@niejestembotem4321 ewidentnie jesteś botem, wsadził bym Cię do Aushwitz, gazował pierdami śmiejąc się i złowrogo gładził swój wons!
Ludzie o większej sprawności fizycznej bądź intelektualnej są lepsi od pozostałego plebsu - pozostawiam Cię z tą myślą doprowadzającą do szału, pogódź się z tym.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
N niejestembotem4321
0 / 0

@wonsz69 Im większa inteligencja tym człowiek statystycznie mniej szczęśliwy. Osoby z bardzo wyskokim IQ twierdzą, że chciał by mieć życie normalne nez tylu zmartwień itd. Reszty mi się nie chce komentować.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W wonsz69
0 / 0

@niejestembotem4321 jak uważasz się za zbyt wielkiego inteligenta i widzisz w tym problem to śmiało - jest wiele środków które pomogą Ci zabić nadmiar komórek mózgowych i obniżyć IQ. Klej, alkohol, czy droższe specyfiki - do wyboru.
Ja jednak wolę zapłacić cenę wyższej inteligencji i to przecierpię - bo warto, te gadanie o którym piszesz to zwykłe psioczenie, z reguły: wszędzie dobrze gdzie nas nie ma.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B breedley
+1 / 1

sąd widzi tak ża można ukraść ojcu dziecko i pieniądze oszukując i robiąc z siebie szmatę bez honoru - wszystko dla "dobra" dziecka. Czekajmy co wyrośnie z tych dzieci - niestety krzywdę ponoszą one i ojcowie. Madki są cudowne i takie samowystarczalne (poza kwestią pieniężną oczywiście bo tu są nieudolne) i udowodnią całemu światu że SAME potrafią wychować ICH dziecko. Jakie są skutki - dobrze wiemy - szkoda że sąd mimo 30 lat doświadczeń w nowych czasach nadal pozwala na takie praktyki - ale miejmy nadzieje że to się zmieni za kolejne 30 lat

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P pawel1148
-1 / 1

Przejechać 500km na rowerze, kolejna granica heroizmu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M mistrzdakon
0 / 0

I jak prawdziwy facet jeździ w różowej koszulce.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem