Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
Mówi się, że jeśli sprywatyzuje się oświatę, to zwykłych ludzi nie będzie na nią stać
by Arbor
+
67 76
-

Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
M michkrak
-1 / 5

Tylko weź pod uwagę jak zamożne było wtedy polskie ziemiaństwo, które gros kosztów wzięło na siebie. Jak prężnie działały różne polskie instytucje finansowe, jak popularna i szanowana była działaność publiczna (rozumiana jako społeczna) itd.
Teraz nie ma tego właściwie wcale, najbogatsi bogacą się właściwie wyłącznie dla siebie i jakiś program tv Kulczykowej tego nie zmienia.
Mogłoby się skończyć tak, że nie byłoby komu udźwignąć ciężaru.
Z drugiej strony nie każdy musi być wykształcony, a dobre wykształcenie kosztowało zawsze - może lepiej mieć kilka-kilkanaście procent ludzi znakomicie wykształconych, zamiast tłumów ludzi z tyt. mgra lub dra którzy kompletnie nic nie wiedzą i mają katastrofalne braki w podstawowym wykształceniu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar kondon
+2 / 2

@michkrak Teraz ludzie są zwolnieni z moralnego obowiązku pomocy innym - robią to poprzez podatki. A że to jest nieefektywne to już nic dziwnego w socjalizmie.
Zwróć też uwagę na poziom światowego dobrobytu. Z ilu rzeczy mógłbyś zrezygnować bez praktycznie żadnego uszczerbku na zdrowiu?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M michkrak
0 / 0

@kondon Nie są zwolnieni. Najwyżej w ich własnych oczach zapłata podatku ich zwalnia. Nawiasem, nie mówisz chyba o tych najbogatszych, którzy "płacą" podatki na Kajmanach...?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Arbor
0 / 0

@michkrak , ma na myśli ludzi, których 70% owoców pracy jest zabieranych, przez co ani nie mają szans na wzbogacenie się, ani nie mają środków do tego, aby znaczące sumy przeznaczać na różne cele "dobroczynne".

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M michkrak
0 / 0

@Arbor Dawniej też biedni rzadko kiedy finasowali dzieła edukacyjne, również nie mieli na to środków. Akademii Zamojskiej nie fundowali okoliczni chłopi. Była po prostu wieksza odpowiedzialność warstw posiadających, której teraz u ludzi, którzy mogliby sobie na to pozwolić, brak.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Arbor
0 / 2

@michkrak , dawniej ludzie biedni się bogacili- mówimy tu o przełomie XIX-XX wieku. W dobie socjalizmu bogacenie się społeczeństwa zostało drastycznie zahamowane, a państwo przejęło rolę opiekuna obywateli. A że państwo nie jest w stanie robić to efektywnie...

Druga sprawa jest taka, że ludzie, którzy byli bogaci w tamtych czasach, mieli tradycyjnie wpajany etos służby. Problem polega na tym, że ich wszystkich albo wymordowano, albo obrabowano, albo zmuszono do ucieczki daleko za granicę. W Polsce większość ludzi bogatych dorobiło się na działalności przestępczej w dobie zmian ustrojowych- za grosz w nich etyki i tradycji moralno-intelektualnych, które by zmuszały ich do działalności publicznej większej, niż medialna, która ma na celu budowanie płytkiego prestiżu.

Etos służby i etos pracy (którego również w tej chwili brakuje w polskim społeczeństwie) może odtworzyć się tylko w jeden sposób- obowiązki i możliwości obywatelskie powrócą w ręce obywateli. Tak długo jak długo państwo się tym zajmuje, ludzie ani nie zdobędą niezbędnych środków do działania w służbie publicznej, ani nie poczują takiej potrzeby.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 30 października 2019 o 16:09

avatar kondon
+1 / 1

@michkrak To, że Ty tak napiszesz, nie znaczy, że ludzie tak myślą. Od pomocy jest państwo i po to płacimy na nie podatki - takie jest podejście znacznej większości społeczeństwa.
Do tego jeśli państwo zabiera 70% pieniędzy to z czego tu pomagać?
Dawniej biedni nie mieli co jeść, obecnie nie trzeźwieją.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar cysiek63
-2 / 4

Nieco nie trafione.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem