Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
Jedną z miar tzw. kultury drogowej 
jest zachowanie uczestników 
ruchu wobec pieszego
by nand82
+
384 406
-

Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
K Krait
0 / 28

@nand82 Tak się składa ze bardzo często. Pytanie jak często widzisz pieszych którzy stosują się do tego co mama mówiła o przechodzeniu przez ulicę?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K Krait
+4 / 14

@nand82 Chcesz powiedzieć że jest za głupi żeby żeby słuchać mamy?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S szoszono
+2 / 4

w szkole uczyli zeby 3 razy sie rozejrzec przed wkroczeniem na jezdnie. skoro wiekszosc miejskiego spoleczenstwa nie pamieta o tej prostej sprawie to proponuje wpisac w papierach wszystkim przylapanym wyksztalcenie niepelne podstawowe.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar rafik54321
+3 / 5

@Krait im młodszy pieszy (mówimy tu o zdolnych do samodzielnego chodzenia bez nadzoru) tym zwykle częściej.

Paradoksalnie to nie dzieci lat 10 najczęściej wbiegają pod koła, zwykle są to ludzie gdzieś około 40tki. Najczęściej wskakują pod koła w okolicy sklepów lub obszarów mieszkalnych.

Niestety, ale prawo zbyt rozgrzesza pieszych i rowerzystów. Zaraz ktoś powie że pieszy i rowerzysta w razie wypadku bardzo ucierpią i dlatego trzeba na nich mega uważać. Ok, pociągnijmy tę logikę.
To dlaczego taki tramwaj, czy pociąg jest poniekąd uprzywilejowany? Dlaczego to na nich nie zrzuca się odpowiedzialności? Przecież jak pociąg trzaśnie w auto, to nic z niego nie zostanie. A znowu kierowca motocykla ucierpi zwykle niemniej niż rowerzysta. Wszak jest tak samo "obudowany" (tj wcale nie jest XD).

Pieszemu czy rowerzyście wielokrotnie łatwiej nagle się zatrzymać niż jakiemukolwiek innemu pojazdowi. To nie podlega żadnej dyskusji. To fakt, zarówno z racji masy jak i prędkości. Jestem przekonany że jeśli położono by większą odpowiedzialność na te grupy uczestników ruchu, to znacząco poprawiłyby się statystyki.
Nie raz nie dwa, widuję rowerzystów przejeżdżających na czerwonym. Nagłe zmiany pasa, to też "standard". U pieszych wtargnięcie na jezdnię to norma.
Każdy może się pomylić. Wypadek jest wtedy kiedy obie strony nie uważały, ale tylko jedna miała taki obowiązek. Jak widzisz jadącego idiotę, to włazisz na drogę? Debila nie zmienisz, ale władujesz się dla zasady? Ja bym tak absolutnie nie zrobił. Gdyby każdy tak myślał, to wypadków byłoby bardzo niewiele.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
F FenrirIbnLaAhad
+2 / 2

@rafik54321 no właśnie, gdyby każdy "myślał" to wypadków rzeczywiście byłoby niewiele... :P

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R RoosZeiry
+1 / 15

dzisiaj jakiś zjeb chciał mnie rozjechać na przejściu wyprzedzając na podwójnej ciągłej waląc prosto na czołówkę z busem, jak KRDWA twoja teoria ma się do tego? nie mierz wszystkich swoim upośledzeniem umysłowym...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar nand82
+1 / 15

@RoosZeiry To, że ty jesteś upośledzony i nie umiesz czytać ze zrozumieniem przesłania demota to twój problemik.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R RoosZeiry
+3 / 7

@nand82 o jest i autor kretynizmów. przesłania nie ma żadnego tylko kretyńskie wywody i wrzucanie wszystkich do jednego wora, nie kierowcy czy rowerzyści są kretynami na drodze ale jednostki upośledzone i bezmyślne i właśnie udowadniasz to sobą.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar nand82
0 / 6

@RoosZeiry W democie masz wszystko opisane, o co chodzi.Wydawało mi się, że sprawę przedstawiłem w miarę jasno, ale jak widać nie domagasz umysłowo. Tylko po co się wypowiadasz?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P PIStozwis
+2 / 2

@RoosZeiry Po Twoim tekście mniemam, że najbardziej upośledzony to jesteś Ty.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar nand82
-3 / 5

@RoosZeiry Ja w różnych miastach, nigdy, powtarzam nigdy nie widziałem rowerzysty, który by ustąpił pieszemu - czy to na pasach na ulicy czy to na pasach ścieżki rowerowej. Zazwyczaj jest tak, ze samochody się zatrzymują, a święta krowa na rowerze, gdzieś tam przejeżdża slalomem między pieszymi albo przed kimś prawie po nogach. Stąd ten demot.Więc póki, co niestety muszę wrzucić ich do jednego wora. No, ale ktoś tak upośledzony, jak ty nadal tego nie pojmie...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S ssebastianek
+8 / 10

Z rowerzystą (takim chamskim) pędzącym po chodniku można sobie poradzić - lekko pchnąć albo delikatnie z barka pociągnąć i zawsze wtedy należy przeprosić to bardzo ważne .

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Melotte
+6 / 12

Kierowcę - bardzo często
Rowerzystę - jeszcze ani razu

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar nand82
-3 / 7

@Melotte No. Chociaż jedna osoba zrozumiała ten problem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Melotte
0 / 0

@nand82 Bardzo bym chciała żeby zrozumieli go też rowerzyści, ale to raczej pragnienie z kategorii gdzie mieści się również "zwiedzanie Galaktyki Pegaza".

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar nand82
0 / 2

@Melotte Właśnie dlatego, że prawo i pobłażanie policji zrobiło z nich święte krowy. a wiadomo, jak to jest gdy Polak dostaje samowolkę. Włącza się w móżdżku przełącznik "ja mogem wszystko, bo mam prawo, a ty masz się dostosować" :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
N nyar
0 / 0

@nand82 "...prawo i pobłażanie policji zrobiło z nich święte krowy...." - to nie tak do końca, raczej chodzi tu o specyfikę pojazdu jakim jest rower.
Wierz mi, policjanci często są kierowcami i także nie pobłażaliby takim baranom, lecz jeśli są w patrolu pieszym to zwyczajnie nie zdołają go złapać a radiowóz zwykle wtedy jest zablokowany przez pozostałe auta na skrzyżowaniu.
Nawet jeśli jakimś przypadkiem są akurat pierwsi na światłach to rzadko jest sposobność bezpiecznego wtargnięcia na skrzyżowanie, jak pewnie wiesz włączenie sygnałów nie zwalnia z odpowiedzialności za kolizję a radiowozy nie mają AC.
Jeśli sytuacja ma miejsce na chodniku lub ścieżce rowerowej to wystarczy dobrze spojrzeć że 90% ścieżek nie pozwala na bezpieczny i skuteczny pościg radiowozem.
Nie ma nawet możliwości spisania numerów rejestracyjnych aby wystąpić z wnioskiem o ukaranie do sądu.
Podobnie ma się sytuacja z hulajnogą elektryczną.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar nand82
0 / 0

@nyar No i dlatego im się udaje uniknąć sprawiedliwości. wiedza, że jak przewrócą pieszego mogą uciec, bo ani nikt nie nosi kamerki ani nikt nie będzie ścigał. "Róbta co chceta" - oto cali rowerzyści. Robią to, bo wiedzą, ze mogą, zero zasad moralnych. a wystarczą patrole na chodnikach.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
N nyar
0 / 0

@nand82 Nawet kamerka jest mało pomocna, chyba że rowerzysta jest znany świadkom lub policjantom.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar nand82
0 / 0

@nyar I właśnie dlatego tak mało nagrań rowerzystów, bo piesi raczej nie noszą kamerek na czole, a samochody często są w nie zaopatrzone. Oni dobrze to wiedzą, wiec czują sie bezkarni.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
U UFO_ludek
-1 / 15

Rowerzystę, bardzo często. Kierowców, również. Choć na ilość pojazdów na ulicy, powiedziałbym raczej, że to rowerzyści się częściej zatrzymują, żeby kogoś przepuścić. Ale i tak ból d**py trzeba mieć, prawda?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K K64
-2 / 4

@UFO_ludek
U mnie jednak częściej widzę rowerzystę omijającego samochód który się zatrzymał przed przejściem, niż rowerzystę, który sam zatrzymuje się przed przejściem. Może są już miasta, gdzie powoli się to zmienia, ale u mnie to jeszcze jest ewenement.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar nand82
-4 / 4

@UFO_ludek Ja w różnych miastach, nigdy, powtarzam nigdy nie widziałem rowerzysty, który by ustąpił pieszemu - czy to na pasach na ulicy czy to na pasach ścieżki rowerowej. Zazwyczaj jest tak ,ze samochody się zatrzymują, a rowerzysta, gdzieś tam slalomem albo prawie po nogach komuś przejeżdża. Stąd ten demot.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
U UFO_ludek
-1 / 3

@nand82 No to weź głęboki oddech, nie wrzucaj wszystkich do jednego wora i się rozejrzyj. A nagle się okaże, że nie jest tak źle. Ale wtedy co z demotami? Napisać 'a jednak ludzie bywają przyzwoici, zarówno kierowcy, rowerzyści jak i piesi'? Oj nie. To chyba nie przejdzie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar nand82
-2 / 4

@UFO_ludek W democie chodzi o porównanie ogólnej kultury. Póki, co nie widziałem ani jednego rowerzysty, który ustępuje pieszemu, więc wrzucam ich do "jednego wora". Z samochodami jest różnie, wiec nie wrzucam ich i tyle.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Cascabel
0 / 0

I tych i tych często, nieco rzadziej tylko pieszych którzy zatrzymują się przed pasami by puścić auto które nie może przejechać już kilka minut.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A anula05
+3 / 5

Pochwalę się. Jestem rowerzystką, zawsze ustępuję i wkurza mnie jak rowerzyści wymuszają pierwszeństwo. Na ścieżce obowiązują takie same przepisy jak na ulicy. Ale jest pełno ludzi, którzy chodzą ścieżką i jeszcze pretensje jak się dzwonkiem zadzwoni. Gdy jestem zmuszona przejechać jakiś odcinek chodnikiem, nie używam dzwonka żeby ludzi nie straszyć, mówię zwyczajnie przepraszam. Szanujmy się wzajemnie i dbajmy o nasze bezpieczeństwo. Życie mamy tylko jedno. Pamiętajmy: lepiej być 5 minut później niż, 30 lat za wcześnie. Pozdrawiam

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
F frankpunk
0 / 2

Chciałem zauważyć, że rowerzyści po prostu nie znają przepisów ruchu drogowego i trudno im się dziwić, skoro nie od nich tego nie wymaga.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar johnyrabarbarowiec
0 / 2

Bo rowerzysta na chodniku jest pieszym, a na drodze samochodem xD

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D duke_m
+2 / 2

zdarzało się że widziałem

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
N nkg
+3 / 3

Ja ustępuję jadąc zarówno rowerem jak i samochodem. Jak jadę rowerem jezdnią i zatrzymam się przed przejściem by ustąpić pieszemu to zazwyczaj kilka lub kilkanaście samochodów mnie jeszcze ominie i pojedzie przez przejście. No i stoję tak jak ten frajer, a przecież przepisy jasną mówią, że nie wolno omijać pojazdu, który zatrzymał się przed przejściem dla pieszych.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 13 listopada 2019 o 16:55

avatar LeClerc2
+4 / 4

Często stoję nawet kilka minut przed przejściem i czekam, aż któryś kierowca łaskawie się zatrzyma.
Jako rowerzysta zatrzymuję się przed przejściem i wiesz co? Często słyszę trąbienie, albo wyzwiska z samochodów w stylu "na ch**" blokujesz drogę. Często też omijają mnie i wtedy hamowanie z piskiem opon, bo się okazuje, że jednak był powód mojego zatrzymania się.
@nand82 Zapomniałeś w swoim democie dodać trzeciego pytania - "Ilu kierowców zatrzymuje się przed przejazdem dla rowerów?" Bo Ci powiem, że jeżdżąc już kilka lat na rowerze, może kilka razy mi się zdarzyło. Co innego wydzieranie się z okna "rower się przeprowadza szmaciarzu", albo trąbienie, że przejeżdżam, mimo, że jak byk na słupie jest znak D-6a lub D-6b, a na ulicy znak P-11. Ale większość kierowców nie wie, że prawo się zmienia i przydało by się dowiedzieć co znaczą nowe znaki.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar nand82
-3 / 3

@LeClerc2 A na pasach na drodze dla rowerów? Kierowcy zazwyczaj się zatrzymują, żeby ustąpić czy pieszemu czy rowerowi. Nie wszyscy oczywiście, ale jest ich co raz więcej. Rowerzyści totalnie olewają pierwszeństwo pieszych i o to tutaj chodzi. Najwidoczniej uważają, ze rowerzysta jest najważniejszym uczestnikiem ruchu drogowego.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A arca
+3 / 3

@LeClerc2 to są Demotywatory, tutaj hejt na rowerzystów i rozwiązania ekologiczne (nie mylić z pseudo-ekologicznymi) jest po prostu modny.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar LeClerc2
+1 / 1

@nand82 Widzę, że kolega nie jest czynnym rowerzystą, bo ma zerowe pojęcie jak to wygląda. Ja jestem i pieszym i kierowcą i rowerzystą, więc wiem jak to wygląda z każdej strony. Jako pieszego, zdarzają się rowerzyści, którzy przepuszczają. Kierowcy też, ale na jednego, który przepuści, ok. 9 nawet nie zwolni przed pasami, a jak już jestem na przejściu, to albo hamują z piskiem, albo jeden wjedzie drugiemu w zad.
Jako rowerzysta, przepuszczam pieszych, na przejściach przeprowadzam rower, a jak jest przejazd rowerowy to przejeżdżam. Jak pisałem wcześniej, reakcje kierowców są różne, ale mało który przepuszcza.
Jako kierowca, także przepuszczam pieszych i rowerzystów, którzy stoją obok roweru przed przejściem. Jeżeli ktoś siedzi na rowerze i czeka, to nie przepuszczam.
Widać, że autor próbuje wywindować swój demot, celując w temat ogólnie uznawany za plusodajny.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar nand82
0 / 0

@LeClerc2 A ja nie widziałem nigdy, jak już pisałem, rowerzysty, który puścił by pieszego, a kierowców takich widuje codziennie i tyle. W democie jest pytanie, żeby każdy sobie na nie odpowiedział na podstawie swoich doświadczeń i sam wyciągnął wnioski.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P przytycki
+1 / 1

Tak na marginesie, ile razy widzieliście prawidłowo wyznaczone (zgodnie z warunkami wskazanymi w rozporządzeniu, a nie tam, gdzie się komuś namazało) i oznakowane (przypominam, że same pasy nie wystarczą - one tylko wskazują miejsce przejścia dla pieszych wyznaczonego przez znaki pionowe) przejście dla pieszych przez prawidłowo wyznaczoną i oznakowaną (znowu - ułożenie kawałka chodnika innym kolorem kostki nie konstytuuje DDR) drogę dla rowerzystów?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
L Longslaw
0 / 0

Bez uogólnień! Zawsze tak robię.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S siaty
0 / 0

Jestem tak samo rowerzystą jak i kierowcą. I mam pytanie. Jaki przepis nakazuje mi ustąpić pierwszeństwa pieszemu, który jeszcze nie wszedł na przejście a tylko stoi przy przejściu na chodniku ??? Nie ma takiego przepisu. Jest natomiast przepis, który mówi, że pieszy nie może wejść przed nadjeżdżający pojazd. Pojeździj na rowerze i zobacz jak to piesi wpier dalają się pod rowery.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 13 listopada 2019 o 22:28