Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
166 183
-

Komentarze ⬇⬇


Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
K kubiryo
+7 / 7

Mam kocicę Szyszkę,ale mój kumpel jest lepszy bo nazwał swojego małego pieska Nabuchodonozor :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar maggdalena18
+3 / 3

@kubiryo Imię dłuższe od psa xD Ale jakie dostojne!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T Trinity4me
+3 / 7

Koleżanka miała sukę Amfę. Wesoło było jak na spacerze uciekła jej a ona krzyczy ,,Amfa do nogi" a kumpel z daleka ,, wolę w nos"

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G grandvitara
+4 / 6

Suke nazwałam Hera a kota Mefedron. Taka kombinacja.....

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
I Iiyrryyr3iit
+2 / 4

Moj pies(czarny) zwie się smoluch.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar PIStozwis
0 / 2

Miałem kolegę, który na swoją suczkę wołał Pupa.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P piotr43735
+2 / 4

moj sasiad nazwal psa dzwika

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Grobisher
+3 / 3

Pamiętam z dzieciństwa takiego patolka, co miał nieforemnego i przerośniętego rudego, gładkowłosego jamnika, który się wabił Terror i wpadał w szał na hasło "jude".

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M Matka100
-2 / 2

Mój Tata miał psa „ świńczaka”, mojego męża pies wabił się „ prut”....

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Maxsiu88pl
+12 / 14

Człowieku, popracuj w MOPSie, poznasz najdziwniejsze imiona, jakie rodzice dali dzieciom, to dopiero jest ubaw :D

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M MIKKOP
0 / 2

Farfocle to jest konkretna rzecz. Nie coś tam zwisające.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
F Ferian
+3 / 3

@MIKKOP U mnie w domu farfocel się mówiło na np. odcięte kawałki nitki, takie splątane cosie od skarpet...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Kocioo
+2 / 2

Moja kocica wcale nie miała imienia.... okazjonalnie nazywana była ....... kociczką.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar izka8520
-1 / 1

miałam podobnie, kotka zwana tymczasowo Kocik, została najpierw Kruszynką, jednak po nabyciu dwóch psów, kiedy to była zestresowana i chowała się w szafie musiała wyjechać na emeryturę do dziadków, tam została Krystyną czy Krysią

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P profix3
+2 / 2

Mój niegdysiejszy kot wabił się Świetlica. A dostałem go od mojej koleżanki z ławki studenckiej. Imię wzięło się stąd, bo tak nazwaliśmy dużo wcześniej naszą kumplowską grupę uczelnianą. Ale skąd ta nazwa się wzięła to już nie pamiętam. Zapewne z jakiejś głupiej historyjki jaka nam się przytrafiła.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
H halok
+9 / 9

Ja w dzieciństwie nazwałem swojego królika Baron von Kicensztajn, a rodzice skracali do pospolitego Kicek... Toż to prawdziwa obelga dla szlachty

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T tyska881
+4 / 4

W pociągu poznałam jamnika k imieniu Kompot :) jako szczeniaczek ściągnął obrus na którym stał dzbanek z kompotem:)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K killerxcartoon
+5 / 5

Nieżyjącej już sąsiadka miała buldoga karłowatego (czy coś podobnego rasowo może jakaś krzyżówka mopsa ) , nazywał się bełkot. Była tak paskudny i pomarszczony jak sąsiadka na dodatek na tej smyczy cały czas wisiał i ciągnął i jego szczekanie przypominało kaszel astmatyka ze zdartymi strunami głosowymi wiec imię bardzo trafne.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
Z Zeter
+3 / 3

Tołdi (z gumisiów)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S SmallPig
+1 / 1

Kot nana... Miałam 4 lata jak nazwałam

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Cascabel
+1 / 1

Miałam kota Bestię, który najlepiej reagował na... nucenie piosenki "Milord". Obecnie mam kota Shakespeare'a (jakie było moje zdziwienie, gdy okazało się że znajoma ma kota o takim samym imieniu!) i psa Hamleta (jak szukając psa napotkaliśmy jakiegoś o tym imieniu, to już wiedzieliśmy jak nazwiemy naszego...). Jak pies sprowadził sobie trzeciego kota na walentynki, to nazwaliśmy go Ofelia, ale okazał się Felicjanem (tak kociaka nazwał weterynarz).

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 3 razy. Ostatnia modyfikacja: 31 grudnia 2019 o 10:10

avatar sukuremu
+1 / 1

Pieseł przygarnięty jeszcze z rodzicami to była klasyczna Majka.
Potem dwie kotki (zostawione u byłej) to Dżuma i Ciapa
Potem dwóch panów kotełów ze schroniska to Reduś i Marian.
Panowie aktualni to Bonifacy i Baltazar do zestawu z papugą Budzikiem i kwiatkiem Bogusiem :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R Robert135555
0 / 0

Miałem czarnego jamnika. Nazwałem ja Kawa. Bo niby że mała czarna.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Cagenicolas
+4 / 4

Znajomy mial psa, był cały czarny, nazwał go Murzyn. Jak wychodzil z psem na spacer, puszczał psa luzem zeby sie wybiegal i go wołał, nie spodobało sie to czarnoskóremu kolesiowi który przechodzil tamtedy do roboty. Wiec czanoskóry koleś załozył sprawe mojemu kolesiowi. Na sprawie wyszlo ze nie obrażał go tylko wołał psa po imieniu, co było udokumentowane w psa dokumentach.
Sąd nakazał zmiane imienia psa. Koleś wiec zmienił na pierwsze imie tego czarnoskórego. Wiec dalej jak wychodził z psem i murzynek zasuwał do roboty koleś wołał psa po imieniu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
L LUPUS1962
+1 / 1

kumpel (dawno temu, hippis) nazwał swoją suczkę Heroina, Często bywało, ze gdzieś mu się ulotniła, a on latał i pytał obcych ludzi, czy nie widzieli jego heroiny...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar kulfon206
+1 / 1

Kiedyś koleżanka miała kota Spier**laj. To dlatego, że gdy kot jeszcze nie miał imienia, to jej zagraniczny chłop co nie znał polskiego usłyszał, jak tak ktoś do tego kota mówi i zaczął powtarzać, bo myślał, że to imię. Tak to wszystkich rozbawiło, że się też tak zaczęli mówić- niby najpierw jako żart, ale jakoś suę utrwaliło.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 31 grudnia 2019 o 12:48

avatar Suzzzi86
0 / 0

@kulfon206 chciałabym zobaczyć minę weterynarza, gdy przynosili mu Spie*dalaja na szczepienie :D

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar chinskakonserwa
+1 / 1

Miałam kota Wytrzeszcza :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar grzechotek
0 / 0

Imię dla kota: Kociemba - słowo pochodzi z polskiego serialu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar maggdalena18
0 / 0

@grzechotek Z Kiepskich ;) Kociemba to był głuchy staruszek, którego żona przyprowadziła do szkoły życia, której dyrektorem był Ferdek ;)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar grzechotek
+1 / 1

@maggdalena18, dokładnie tak.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W WinterValkyrie
+1 / 1

Nasz kot wchodził za szafki i wychodził cały zakurzony, toteż został nazwany Paproch

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K Ksikowa
+1 / 1

Mój niestety zmarły pies nazywał się "Piesław "
A mojego kota nazwałam "LSD" bo zawsze biegał jak narkotykach. Z faktu że był rasowy gdy się zgubił a mam sąsiada policjanta gdy był na służbie z jakimś innym gościem (sąsiad zna kota )powiedziałam że
"LSD się zgubił pomóżcie mi go znaleźć "robiąc sobie żarty więc gdy ja z sąsiadem śmiałam się to jego współpracownik nie zbyt ogarniał co się stało.
LSD wyczuł chyba że to świetny moment na przyjście i gdy tylko zobaczyłam że przyszedł zawołałam "LSD tu jesteś! "i pobiegłam z sąsiadem dalej się śmiejemy a jego kolega dziwnie się na mnie gapi gdy tylko mnie widzi.

Ps :minął już rok :p

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar maggdalena18
+2 / 2

@Ksikowa Interpunkcja - zaznajom się z tematem, bo strasznie czyta się taki bezprzecinkowy bełkot.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K Ksikowa
-1 / 1

@maggdalena18 Wiem co to interpunkcja ale gdy piszę na szybko to o niej zapominam

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar maggdalena18
+2 / 2

@Ksikowa Nie bardzo wiem, jak można zapominać o tym. Zauważ, że niektóre zdania, kiedy nie ma przecinków, tracą kompletnie sens lub go zmieniają. A czyta się to bardzo ciężko.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A Ahmik
+1 / 1

Może nie nadałam, ale spotkałam:
psy: Chappi (od karmy Chappi- bo tylko taką lubił), Beskid Niskie (przypałętał się w Beskiedzie Niskim i już pozostał- znajomi wołają: Niski), Brutus(ktoś chyba lubi historię Rzymu...)
koty: Tequila (kocur, jakoś tak wyszło), Melisa(kotka)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar maggdalena18
0 / 0

Ja nigdy nie "krzywdziłam" moich zwierzaków głupimi imionami, ale słyszałam Andrzejek i Jebuś dla psów.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M Mmww
+1 / 1

Otworzyłam książkę z opisem pierwiastków i stwierdziłam, co znajdę to będzie. wyszło Tellur czyli ziemia. kot był czarny. idealnie pasowało!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P puchuskubatek
+1 / 1

Mama nazwala kota Obyzdech. Bardzo go lubila. Kot dożyl 17 lat.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar mrajska
0 / 0

Ja tylko muzyczne imiona. Tosca, Aida i Tenor. Taki skład mam.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K kea1111
0 / 2

Najlepszymi imionami, jakimi wymyśliłam dla psiaków, są Karmel i Piernik (i te durne żarty na wigilię o futrze w piekarniku).

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A alienapacz
0 / 0

mój pies nazywa się Regis, a miałem też psa o imieniu Morda,a kotka mojej kobiety to Szoga, bo jak wszyscy myśleli że jest kotem to ją nazwali szogun

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Suzzzi86
0 / 0

moje dwa szczury to Kefir i Żurek - nie ja ich tak nazwałam, a ich pierwsza właścicielka. A wiele lat temu razem z chłopakiem nazwaliśmy jego chomika Oszołom, a to dlatego, że był kupiony w zoologu w Auchan :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem