Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
662 699
-

Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
N nyar
+8 / 22

@Egghead ziemia przeludniona ? Mało tej ziemi widziałeś.
Może Indie i Chiny, to tyle. Nawet Japonia ma tylko kilka przeludnionych miast, reszta kraju słabo zaludniona.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
N noddam
+6 / 22

Przecież z tym przeludnieniem planety to mit, który miał zachęcić białych do zaprzestania reprodukcji. Tak samo jak zmiany klimatyczne. Co2 ma wpływ ale gwałtowna zmiana klimatu ma związek z przesunięciem biegunów magnetycznych ziemi i zmianą kąta nachylenia względem slonca w ruchu obrotowym. Tylko ze z tego nie można generować haju na zwalczanie kryzysu i nie można budować przewagi gospodarczej narzucając limity tak jak w przypadku wegla

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J J_R
0 / 8

@Egghead Fantazja, fantazja. Zatrzymać to się można było w 1990. Teraz? Teraz już jesteśmy jak kojot z kreskówek. Jeszcze nie stanęliśmy w powietrzu, ale daleko poza klifem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
E Egghead
-4 / 6

@J_R
Ja tam się jeszcze łudzę, choć nic nie mam na poparcie takiej wiary, jedynie wrodzony optymizm. Zwróć jeszcze uwagę na poklask dla takich demotów - ileż osób racjonalizuje sobie te zmiany, widoczne przecież nawet dla laików.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J J_R
+2 / 6

@Egghead Środowisko naukowe zawiodło w komunikacji, naukowcy zmieniają zdanie nawet o 180 stopni, jak tylko pojawiają się nowe wyniki badań nakazujące nowe spojrzenie. Prasa spotęgowała sensacjonalizując doniesienia, włącznie z kołomyjką zmiany zdania. Politykom pozwala się na zdobywanie władzy kłamstwem, prawda nie ma znaczenia. Ludzie nie wierzą, nie ufają już. W takim środowisku takie rzeczy to norma. Od antyszczepionkowców po płaskoziemców. Ale w dużej mierze problem wynika z braku zrozumienia konsekwencji wzrostu wykładniczego w zamkniętym środowisku.
Zresztą, nie ma to już znaczenia. Przestrzeliliśmy ekologicznie, mamy 7,7 miliarda ludzi, insekty wymierają, zwierzaki i rośli też specjalnie lepiej się nie mają. Zmiany klimatyczne robią ruletkę z pogody i nie wiadomo tak naprawdę kiedy dojdzie do globalnej klęski nieurodzaju (w zeszłym roku było moim zdaniem dość blisko), zapasy żywności już teraz są za małe, by zrównoważyć globalny zły zbiór żywności (w latach 70 zapasy były bodajże na poziomie 4 lat, jeśli mnie pamięć nie myli). Nie da się przewidzieć, jak się to wszystko potoczy, ale wesoło nie będzie. Więc póki jest taka opcja, bawmy się dobrze.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S soulfly777kris
-2 / 2

@nyar Tu nie chodzi tylko geniuszu o miejsce zamieszkania ale teren na którym trzeba wytworzyć pokarm i dobra codziennego użytku dla takiej osoby.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
N nyar
+2 / 2

@soulfly777kris to sprawdź sobie geniuszu że niewykorzystanego terenu do wytworzenia pokarmu i dóbr codziennego użytku też jest pod dostatkiem.
Nawet pomijając fakt że obecna technologia pozwala na ograniczenie obecnego zapotrzebowania o co najmniej 35%, więc nawet gdyby zaczęło brakować terenu, a do tego jeszcze daleko, to wystarczy zainwestować w modernizację.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar raviK
+1 / 1

@J_R : hmmm... jeżeli ten kojot się zatrzymuje to zawsze spada. Jeżeli natomiast ma klif głęboko w d... to biegnie dalej i jest na drugim klifie po przeciwnej stronie!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 22 stycznia 2020 o 8:35

J J_R
+1 / 1

@raviK Życie to nie kreskówka, my jeszcze nie spadamy, bo takiego rozpędu nabraliśmy.
@nyar Zastanów się, ile terenu potrzebują zwierzęta potrzebne nam do utrzymania ekosystemu. To, że ludzi da się jeszcze poupychać tu i ówdzie, coś tam jeszcze wykarczować i obsiać, wodę skądś jeszcze odessać, to nie znaczy, że to możemy robić bez konsekwencji.

Chińczycy swego czasu pokazali, co się dzieje, jak np wróble się wyeliminuje z ekosystemu.
Kraje wzdłuż rzeki Ob zasilającej jezioro Aralskie pokazują, co się dzieje, jak bezmyślnie przekierowuje się masę wody na uprawę bawełny.

Mógłbym mnożyć, ale po co?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
N nyar
0 / 2

@J_R kto mówi i karczowaniu, odsysaniu i tym podobnym, idiotycznych, pomysłach w historii ?
Jedź w rejony Australii i Oceanii lub Ameryki Południowej i powiedz im że planeta jest przeludniona i nie pomieści więcej, masz szanse na udany "stand up", nasi wschodni sąsiedzi też pewnie będą rozbawieni.
Najbardziej zaludniona jest Azja, mimo to w Tajlandii czy Mongolii znajdziesz mnóstwo rejonów "nie skażonych człowiekiem".

Zresztą obwieszczanie katastrof w związku z przeludnieniem akurat w europie, zmagającej się z problemem niżu demograficznego, zalatuje absurdem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J J_R
+1 / 1

@nyar I co? Postawisz tam całe kompletne miasta z fabrykami i centrami usługowymi? Skąd na australijskie pustynne pustkowia pociągniesz wodę dla setek tysięcy czy nawet milionów?
Podobnie jest w syberyjskiej tajdze. Warunki są mało korzystne, to i mało ludzi tam mieszka.

Do tego nie odniosłeś się do faktu, że tam, gdzie się wprowadzamy, tam zabieramy przestrzeń życiową większości zwierząt i roślin, których nie używamy do zaspokajania naszych potrzeb.

W Polsce też znajdziesz masę terenów leśnych, które po wykarczowaniu, zabetonowaniu i podpięciu do sieci dystrybucyjnej można zaludnić. Tylko pytanie, gdzie pójdą mieszkające tam zwierzęta? Co będzie, jak wytrzebimy w całej okolicy jakiś gatunek skutecznie utrzymujący w ryzach jakieś owady i stracimy zbiory?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
N nyar
-1 / 1

@J_R Jakie karczowanie i betonowanie lasów, wyjechałeś kiedyś dalej niż 30 km poza miasto ?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J J_R
+1 / 1

@nyar Aha, pola uprawne wolisz betonować?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar zubenelgubenupi
-2 / 2

@Egghead Uważasz, że w XIX, XVIII i wcześniejszy wiekach nie było huraganów?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
N nyar
0 / 0

@J_R Czyli nie wyjechałeś....
Wyjdź czasem ze swojego mieszkania, wsiądź w samochód, lub jeśli masz dużo czasu zapakuj plecak i wyjedź rowerem w trasę po świecie.
Gdy obejrzysz trochę, nawet tego kraju, zobaczysz wielkie połacie nieużytków pozostawione tylko dlatego że ,na chwilę obecną, nie ma potrzeby budowy tam jakiejkolwiek infrastruktury, czy to budowlanej, czy też rolniczo/produkcyjnej.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar zubenelgubenupi
-2 / 2

@J_R Nie jak pojawią się nowe wyniki badań, tylko jak pojawi się kasa z nowego źródła.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J J_R
+2 / 2

@nyar Te nieużytki to są pola uprawne czekające na potrzebę obsadzenia. Rzadko kiedy są to ziemie najgorszej klasy.

Poza tym, dalej wykazujesz się ograniczoną perspektywą. To, że da się fizycznie upchnąć ludzi na jakiejś przestrzeni, to nie oznacza, że da się ich tam wyżywić i napoić.

@zubenelgubenupi Przede wszystkim, jak są nowe wyniki badań. Za kasę można kupić kilku ludzi, ale nie całą gałąź nauki.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar zubenelgubenupi
-2 / 2

@J_R Żebyś się nie zdziwił. Za kasę można kupić wszystko.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J J_R
0 / 2

@zubenelgubenupi Ale nie ma takiej kasy, by kupić wszystkich naukowców w tej, czy innej dziedzinie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar zubenelgubenupi
-2 / 2

@J_R Wystarczy kupić ich rektorów.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
N nyar
0 / 0

@J_R Trzecia i czwarta klasa gruntu, 16 lat czekająca na obsadzenie. Noo faktycznie, chyba mam ograniczoną perspektywę.
Nie robiłem badań gruntów za granicą, ale na pewno nie gorsze, których nikt nawet nie planował eksploatować w tym pokoleniu.

Człowieka da się wyżywić i napoić w dowolnym miejscu z dostępem do gruntu powyżej 6 klasy i bieżącą wodą.
Nawet jeśli grunty są gorsze może sobie poradzić prowadząc hodowlę.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J J_R
0 / 0

@nyar Dalej nie odnosisz się do istotnych problemów, jakie w skrócie sprowadzają się do tego, że z czegoś na tych nieużytkach trzeba infrastrukturę postawić. Dalej trzeba skądś wodę odessać. Żeby uprawiać, trzeba mieć nawozy, pestycydy, paliwo.

Ludzie do tego będą produkować odpady (ścieki i śmieci), które trzeba odpowiednio odebrać i uzdatnić, nim się zwróci je środowisku.

Przeludnienie naszego świata nie polega na fizycznym braku miejsca na samej planecie, tylko na tym, że zasoby potrzebne do upychania kolejnych ludzi w godziwych warunkach się nie zwiększają, a niektóre nawet kurczą i wyczerpują. Ludzi zawsze można upychać w wyższych wieżowcach budowanych w miejsce istniejących już budynków mieszkalnych.

Poza tym, jak upychasz ludzi poza miastem, to albo w ich pobliżu stawiasz miejsca pracy, albo jakoś muszą się do pracy w miastach dostać. To są kolejne problemy, które ignorujesz.
Nie patrzysz na problem całościowo, tylko skupiasz się na tym, że jeszcze tyle ludzi da się upchnąć.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar raviK
0 / 0

@J_R : bardzo fajne przykłady podałeś, takie te pomysły były... komunistyczne :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J J_R
0 / 0

@raviK Nie bardzo rozumiem, do czego się odnosisz.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar raviK
0 / 0

@J_R
"Chińczycy pokazali wróble"
"Kraje jezioro Aralskie"

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J J_R
0 / 0

@raviK Aha, to dla równowagi, USA w postaci stanu Kalifornia wymusza na rolnikach pompowanie wód gruntowych na potęgę durnymi przepisami o dostępie do wody, przez co poziom wód systematycznie się obniża. USA, w postaci wielu stanów, które pozwalają na szaleństwo łupkowe, doprowadziło do skażenia wielu zbiorników wód gruntowych (a wynika to z tego, że wydobycie z łupków wymaga wielokrotnie więcej odwiertów niż konwencjonalne złoża, i niezależnie od technologii, 1-3% odwiertów ma spapraną szczelność i przecieka, różnica w ilości tych odwiertów jednak robi swoje).

Wystarczy poszukać. Przykładów można mnożyć.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Wolfi1485
+2 / 8

Wow, jakim cudem udało Ci się w treści demota poniżej tytułu zamieścić tak długi tekst? Mnie zwykle maksymalnie przy połowie tej objętości już blokowało...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Karbulot
0 / 0

@Wolfi1485 Może żółty nick premium może więcej?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
E Elbaliar
+9 / 19

2020: O! Australia! Podepnijmy ją pod kryzys klimatyczny, a nie że jacyś podpalacze.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
X Xintlaer
+5 / 25

Kochani, ale prawda jest taka, że Ziemia bez nas - ludzi - da sobie radę. My bez niej nie bardzo. A jesteśmy póki co jedynym gatunkiem prowadzącym rabunkową gospodarkę zasobami naturalnymi. I tak, zasoby to nie tylko węgiel i ropa, ale też woda, gleba i powietrze. Zakodujmy to sobie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
N nyar
+3 / 13

@Xintlaer Jako jedyny gatunek zbliżamy się do etapu rozwoju w którym bez Ziemi damy sobie radę. Dzięki czemu nie będziemy skazani na podzielenie losu dinozaurów.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R Rafaellos83
-2 / 10

@nyar No tak najpierw zniszczymy to co mamy najlepsze, czyli naturalne środowisko, a później spierdzielimy z planety zostawiając pozostałe gatunki na pastwę losu, który to MY zgotowaliśmy. A sami będziemy siedzieć gdzieś w otchłani, zapakowani w metalowe "puszki", pijąc przefiltrowany mocz i żrąc "chemiczny" prowiant. Perspektywy bajeczne, aż chce się dalej niszczyć ziemię.
PS. Pierwsi uciekną ci co najbardziej zniszczą planetę swoimi decyzjami, czyli rządzący, prezesi i pozostałe bogate elity, co mogą zrobić coś dla Ziemi, a wolą ją dobijać dla zysków.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
N nyar
+14 / 16

@Rafaellos83 Nie będę bronić rozwoju, zgadzam się, ludzkość jest gatunkiem inwazyjnym.
Mimo to daleki jestem od hipokryzji, nie będę udawał że przeszkadza mi to że siedzę w ogrzewanym domu, mam światło, telewizję i Internet, kupuję produkty żywieniowe nie dbając o to jak bardzo inwazyjne były pola na ich uprawę/hodowlę. Lubię czytać papierowe książki i podcierać się papierem pomimo strat w drzewostanie spowodowanego przemysłem papierniczym.
Boleję nad tym że wnioski o dofinansowanie fotowoltaiki od roku nie ruszyły z realizacją a środki ze szkody całkowitej nie wystarczyły na kolejne auto hybrydowe, które kochałem, lecz poza segregacją śmieci nie planuję wielkiego wkładu w ochronę środowiska.
Na pewno nie zamierzam rezygnować z osiągnięć cywilizacji, choć jestem świadom że powrót do jaskiń byłby zbawienny dla ekosystemu.
Survival jest dobry jako hobby, jako sposób na życie jest zbyt uciążliwy, dlatego pustelników jest tak mało.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar raviK
+1 / 1

@Xintlaer : jesteśmy jedynym gatunkiem.. .a wuja prawda! każdy gatunek, który uzyska przewagę (wykosi konkurencję, lub gdy ta zniknie) prowadzi "rabunkową" gospodarkę wykorzystując wszystkie dostępne mu zasoby środowiska.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
X Xintlaer
0 / 0

@ raviK Tak tylko spytam, to ile takich gatunków jest obecnie na Ziemi? Ile gatunków występuje w każdym możliwym środowisku, które nadaje się do życia na tej planecie?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
X Xyf
+1 / 1

@Xintlaer Prawda jest też taka że na długo przed rozwojem nowoczesnej technologii ludzie żyli w prawie wszystkich strefach klimatycznych od Grenlandii poprzez lasy równikowe, do pustyń półwyspu arabskiego.
A jak im klimat nie pasował to po prostu migrowali.

Ludzkość sobie poradzi. Tylko ci "młodzi wykształceni z dużych miast" dla których świat się kończy gdy stracą zasięg albo przeniosą im Cafe Nero na drugą stronę ulicy wyginą. I dobrze.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
H hardkor968
0 / 0

@Xintlaer Tak, ale Bóg stworzył Ziemie i wszystko po to by nam służyła. A skoro miałaby przez nas sie zniszczyć to nastąpiło by to już dawno.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B borekpp
+1 / 3

To teraz wiem skąd się wywodzą świadkowie jehowy...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S sandalarz
0 / 0

@borekpp w sumie fakt.... i wszyscy opisują zbliżającą się apokalise

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
O Ouizosi
-4 / 8

Podsumować to należałoby autora tych wypocin. Pokazywanie zdań albo fragmentów zdań wyrwanych z kontekstu bez podawania źródeł i całych wypowiedzi/ artykułów/ dokumentów, i to w takiej ilości (co wymagało poświęcenia czasu) to czyste manipulatorstwo.

Co więcej te pierwsze niby twierdzenia, to w dużej części fragmenty raportów wydawanych na przełomie lat 60-tych i 70-tych ubiegłego wieku przez Klub Rzymski, w których podawano konsekwencje obserwowanego w tym czasie przyrostu wydobycia paliw kopalnych, z uwzględnieniem różnych scenariuszy odnośnie znanej wtedy wielkości zasobów oraz skali odnajdywania nowych zasobów. To wszystko było jeszcze przed kryzysem naftowym/paliwowym z roku 1973. A poza tym to tylko cytaty z jednego pesymistycznego scenariusza. Gdzie cytaty z pozostałych scenariuszy?

Szkoda nawet pisać, jacy pseudo dziennikarze robią takie wrzutki.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K ktosiu7676
+6 / 6

@Ouizosi Tak się składa że swoje już przeżyłem i nic nie muszę cytować i udowadniać ale pamiętam dokładnie jak w podręczniku szkolnym prano mi głowę o końcu zasobów ropy do lat 90-tych , jak pierdzielono w mediach o przeludnieniu i wymieraniu z głodu , jak straszono globalnym OZIĘBIENIEM klimatu , jak to w Polsce miała nastać susza a napierdziela co 2 dzień ,,
Nie znam autora demota ani danych skąd ma takie informacje ale sporo z tych opinii pamiętam a ekolodzy jak zawsze przekręcą kota ogonem aby kasa się zgadzała - jak za rok sypnie śniegiem do pasa to piać będą że właśnie atak zimy potwierdza to czy tamto , susza jest dowodem na to czy owo a deszcze świadczą o tym co przepowiedzieli .
Szanuję naukowców ale większość oszołomów to pseudoekolodzy bezmózgie pajace na sznureczkach tych co kasę trzepią sprzedając modę na ekologie .

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
O Ouizosi
0 / 4

@ktosiu7676 W sprawie globalnego ocieplenia, ja się opieram na faktach, na dowodach empirycznych, na niezależnych pomiarach i badaniach, na prawach fizyki. Nie posiłkuję się opiniami wybranych ekologów czy pseudoekologów. Bazuję na wiedzy naukowej. Tak działa właśnie nauka.

I ta wiedza pokazuje bezsprzecznie, że po pierwsze globalne ocieplenie jest i postępuje. Pamiętam dobrze, jak nawet ten fakt był obśmiewany i podważany jeszcze niedawno. Dopiero jak każdy zobaczył, jak zwłaszcza w ostatniej dekadzie zmienił się klimat, to nagle wszyscy (poza już skrajnymi przypadkami) już akceptują, że globalne ocieplenie to rzeczywistość, a nie wymysły. Więc teraz pojawiła się nowa narracja, że to zmiany naturalne, niezależne od człowieka lub o znikomym wpływie człowieka, za to odpowiadają. Że niby my nie wiemy, co jest przyczyną, bo jest za dużo czynników wpływających na klimat. Nie wiemy wszystkiego, to prawda, ale znamy większość mechanizmów decydujących o klimacie. I na tej podstawie jesteśmy stworzyć bardzo wiarygodne modele klimatyczne. Obecnie już chyba na kilkunastu niezależnych superkomputerach na świecie takie modele są testowane. Jak sprawdzić wiarygodność i dokładność takich modeli. Wbrew pozorom bardo łatwo. Ano wystarczy wprowadzić znane dane z przeszłości i stworzyć symulację klimatu dla tych danych. I co się okazuje? Że rzeczywiste zmiany klimatyczne z przeszłości w wysokim stopniu pokrywają się z symulacjami wykonanymi na modelach klimatycznych. To jednoznacznie potwierdza, że znamy główne mechanizmy decydujące o klimacie. I w symulacjach uwzględnia się czynniki wpływające na klimat, zarówno naturalne, jak i antropogeniczne. I z tego jasno wynika, że w ostatnich kilkudziesięciu latach takim dominującym czynnikiem jest wzrost koncentracji CO2 w atmosferze z tytułu spalania paliw kopalnych. Koncentracja CO2 w atmosferze jest mierzalna i doskonale wiemy - bazując na prawach fizyki i właściwościach fizykochemicznych substancji - że ten dodatkowy CO2, który się pojawił, pochodzi ze spalania paliw kopalnych przez ludzi.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A arca
0 / 8

1. Wyczerpanie zasobów ropy - zakładano wariant pesymistyczny, który odnosił się do ówcześnie znanych złóż. Możliwości poszukiwania nowych złóż i wydobycia teraz a w latach '60 to jest niebo a ziemia.

2. Globalne ochłodzenie - o tym, że CO2 podgrzewa atmosferę wiedziano już na początku XX wieku jak nie w XIX jeszcze. O tym, że poziom CO2 wzrasta wiedziano już w latach '60 ale nie było jeszcze wtedy tak dokładnych możliwości pomiaru, ten wzrost jeszcze nie był tak duży no i też okres od którego zauważono wzrost był 2x krótszy niż dziś. Więc naukowcy nie mogli być tego tak pewni jak teraz. Ponadto gdyby faktycznie szybko skończyły się paliwa kopalniane to wzrost CO2 wyhamowałby. Klimat zmienia się naturalnie w sposób cykliczny i wg tych cyklów, teraz powinniśmy wchodzić w kolejne ochłodzenie i to było zgodne z tym co sądzono w latach '60. Gdyby emisja CO2 przez ludzką cywilizację wyhamowała w latach '60 to faktycznie mielibyśmy teraz to ochłodzenie.

3. Kwaśne deszcze i smog - tak by było gdyby nie wprowadzone ostre normy ekologiczne dla fabryk, samochodów, zakazy palenia w piecach, etc.

4. Dziura ozonowa - świetny use case na to, ze jak ludzkość chce to potrafi zrobić takie zmiany w gospodarce, że niekorzystne zmiany przestaną postępować, a zaczną nawet się cofać. Szkoda, że mało kto o tym wie i potem się wymądrzają "tyle było szumu o dziurę ozonową, a teraz cisza"

5. Stopienie czap polarnych, zalanie itp.: ilość lodu faktycznie się zmniejszyła, a poziom oceanów faktycznie podniósł ale nie aż tak bardzo. W pierwszej części demota cytowane jest oficjalne stanowisko nauki, w drugiej wymysły celebrytów nie poparte badaniami.

6. Greta T. w przeciwieństwie do innych nie wysnuwa własnych teorii tylko powołuje się na najbardziej rzetelny raport IPCC. Doszukiwanie się kto płaci osobie, która mówi, że białe jest białe, a czarne czarne jest po prostu żenadą.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
O Ouizosi
-1 / 3

@arca To jest niestety walka z wiatrakami. Ja to samo robię i mnie także minusują ignoranci, wtórni analfabeci, denialiści klimatyczni, manipulatorzy, czy pożyteczni idioci przekazujący tylko dalej bzdury wyczytane w Internecie.

Tylko że nawet nie analizując dziesiątków dowodów empirycznych, badań i pomiarów, które jednoznacznie potwierdzają antropogeniczność globalnego ocieplenia, wystarczy sobie zadać pytanie, co jest bardziej prawdopodobne:
1. Że 97% środowiska naukowego, tysiące tysiące ludzi z różnych dziedzin naukowych, którzy zgodni są co do antropogeniczności globalnego ocieplenie, mają rację.
2. Że jednak wszyscy powyżej naukowcy to oszuści uczestniczący w ogólnoświatowym spisku a rację mają ich przeciwnicy, którzy nie bazują na dowodach empirycznych, badaniach i pomiarach, albo wyciągają tylko wycinki z takich danych (cherry picking) pasujące do ich tez (np. wyciągają dane z wąskiego wycinka czasu negując trend długoterminowy), albo wprost celowo podają kłamliwe informacje (np. jakoby wybuch dużego wulkanu emitował tyle CO2 co cała ludzkość przez kilka, kilkadziesiąt lat).

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar raviK
0 / 0

@arca "Doszukiwanie się ... jest po prostu żenadą." O ile reszta twojej wypowiedzi jest spójna i logiczna to to jedno zdanie jest po prostu bzdurą. Takie doszukiwanie się jest absolutnie potrzebne, bo taka "osóbka" zbudowawszy sobie autorytet za chwilę może promować i głosić już absolutne głupoty, a wtedy będzie za późno sprawdzać kto jej za to płaci, bo przecież będzie już "autorytetem".

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar GornoSlazak
+4 / 8

na wymioty mnie zbiera na wi dok tej opóźnionej umysłowo nastolatki dymanej przez własnych rodziców - komunistów

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S soulfly777kris
-2 / 4

My jako katolicy jesteśmy niestety głęboko zacofanym krajem i prędzej się zesramy niż przyznamy że szkodzi nam np. brudne powietrze bo przecież najważniejszy jest dziadzia w chmurach i rozmowa z papierowymi obrazkami.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar raviK
+2 / 2

@soulfly777kris : Ale debilizm! temat ekologia i zmiany klimatu, a ty n iz gruszki ni z pietruszki wyjeżdżasz z religią. Wiesz, że jesteś zdrowo nawiedzony?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K kripszt
+1 / 3

Jedyne co mozemy tutaj zrobic to ogarniac wokol wlasnej dupy zeby nie bylo syfu. W skali globalnej ta cala eko sraczka powinna sie dziac w USA/Azji gdzie emisja CO2 jest ogromna i nikt tam nie zawraca sobie dupy zeby ja zmniejszyc. Europa ma chyba 2x mniej niz Chiny i u nas ciagle maleje a w Chinach jeszcze bardziej ja rozkrecaja. Wiec gasic swiatlo mozesz jedynie dla swiadomosci ze mniej zaplacisz, ale wcale planety nie uratujesz

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J Jasiek2r
0 / 0

Niektóre przepowiednie się spełniły. Na północy kraju w tym roku, jak i w kilku ostatnich nie spadł śnieg, albo utrzymywał się przez kilka dni. Kwestia poczekania i kolejne pokolenia o śniegu dowiedzą się z internetu jako o ciekawostce geograficzno-historycznej.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
H hardkor968
0 / 0

W końcu mądry demot. To wszystko co gadają o zmianach klimatu i wszelakie inne cuda to zwykły wymysł ekonomiczny. Dlaczego od kilku lat słyszymy o niby wielkiej szkodliwości paliw kopalnych i dokładnie w odpowiednim momencie pojawiły sie zwane samochodami elektryczne zabawki? To wszystko jest ustalone z góry. Dokładnie zaplanowane długoletnie działanie mające na celu doskonałą korzyść. I do tego doszło. Ludzie tacy jak ja i inni mądrzy którzy wiedzą że zmiany klimatu i inne cuda to zwykły wymysł są nazywani idiotami. To wszystko jest kontrolowane z góry.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G konto usunięte
0 / 0

Wszelkie prognozy mają to do siebie, że jeżeli
REGULARNIE ogłaszasz, że w TYM roku będzie
koniec świata, to KIEDYŚ prawdopodobnie
będziesz miał w końcu rację! :o)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem