Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
732 754
-

Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
avatar YszamanY
+4 / 18

Chiny zakazują używania plastiku

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 21 stycznia 2020 o 16:33

P polm84
+1 / 1

@YszamanY Wiem ze w UK jakas niedurza firma zaczela wspulprace z jednym z supermarketow w stworzeniu organicznych opakowan na warzywa i owoce. Z tego co pamietam robione byly z odpadow roslinnych, chyba z lisci kalafiora...

I w sumie nie rozumiem czemu sa minusy przy twoim komentarzu. Chiny chyba nie beda zakazywac calkowicie plastiku ale toreb jednorazowych i jakichstam opakowan. Tak czy ineczaej to duzo.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar YszamanY
0 / 4

@polm84 minusy ? tu Polska " nikt nam nie wmówi że białe jest białe, a czarne jest czarne "

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Purple_Piper
-2 / 14

Jakimże trzeba być megalomanem, żeby uważać, że jest się w stanie powstrzymać zmiany klimatu.

Skoro nadchodzi globalne ocieplenie, to dlaczego wymusza się certyfikaty energetyczne?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R razi
+3 / 3

@Purple_Piper Nie chodzi o powstrzymywanie, tylko o spowolnienie i nie pogarszanie sprawy bardziej niż to nieuniknione. Ograniczając CO2 nie powstrzymamy ocieplenia, ale spowolnimy jego przyrost.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Purple_Piper
-4 / 4

@razi Uważasz, że my - tu, w Polsce - mamy wpływ na klimat planety, której bilans cieplny zależy w 99% - a może i więcej - od Słońca, a wahania promieniowania słonecznego przekraczają kilka procent w ciągu roku? To właśnie nazywam megalomanią, chociaż wynika to też z niewiedzy.

Edit. Dlaczego chcesz powstrzymać nieuniknione zmiany? Stagnacja jest bardzo niebezpieczna.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 23 stycznia 2020 o 12:39

O Ouizosi
+4 / 4

@Purple_Piper
Piszesz o jakiejś niewiedzy, a to co piszesz świadczy o braku wiedzy z twojej strony. Żeby określić, czy i w jakim kierunku zmienia się aktywność słoneczna i jak to przekłada się na klimat Ziemi, trzeba analizować trendy długoterminowe, a nie zmiany w skali roku. I co się okazuje? Od lat 60. XX wieku aktywność słoneczna spada, podczas gdy temperatura powierzchni Ziemi rośnie.

https://naukaoklimacie.pl/cdn/upload/5bc880b637771_aktywnosc-sloneczna-a-temperatura2018.jpg

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Purple_Piper
-1 / 3



@Ouizosi Odpowiedz mi, ale uczciwie: Kto mierzył w roku 1903 poziom promieniowania słonecznego i w jaki sposób?
Otóż takich pomiarów - z zachowaniem dokładności i staranności - wtedy nie było.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 23 stycznia 2020 o 15:24

O Ouizosi
+1 / 3

@Purple_Piper
Oczywiście, że nie mierzono tyloma metodami i tak dokładnie jak teraz (kiedy mamy pomiary satelitarne), ale już od mniej więcej połowy XIX wieku regularnie prowadzono dokładne obserwacje plam słonecznych, na podstawie których odkryto cykl 11-letni i można było określić generalny trend długoterminowy aktywności słonecznej.

A czego ma dowodzić wykres przedstawiony przez Ciebie?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Purple_Piper
+3 / 5

@Ouizosi Że to naturalny cykl i powszechne zjawisko. Brzytwa Ockhama się kłania.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R razi
0 / 0

@Purple_Piper Bo te zmiany są niekorzystne, więc warto odwlec je w czasie możliwie jak najdalej.

I tak, mamy wpływ. Używając argumentu „to tylko 1% wpływu”, to każde państwo może się wyzbyć odpowiedzialności, bo żadne nie stanowi większości. Nie wyjeżdżaj mi z Chinami, bo to tam właśnie przenosi się produkcję, żeby u nas był tylko ten 1%, żeby przenieść odpowiedzialność. Same Chiny mocno ostatnio walczą ze śmieciami i zmianami klimatu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Purple_Piper
0 / 0

@razi Dlaczego niby, ocieplenie klimatu i powrót do temperatur Średniowiecznego Optimum Klimatycznego, miałyby być niekorzystne? To zaklinanie rzeczywistości, niemal na miarę programu "stabilizacja i rozwój", gdzie jedno wyklucza drugie.
Jest jeszcze jeden aspekt, całkowicie pomijany przez tzw. obrońców klimatu - stosowanie droższych metod zawsze skutkuje wyższą emisją gazów cieplarnianych, co jest spowodowane kosztami. Jak dotąd, zawsze, około połowy kosztów produktu, to koszty energii, więc im wyższa cena, tym większe zużycie energii. Wyprodukowanie nawet tak ekologicznych elementów pozyskania "energii odnawialnej", jak wiatraki i panele słoneczne, też kosztuje. A zakaz sprowadzania paneli z Chin, powoduje automatyczny spory wzroat kosztów uzyskania tej energii, której produkcja i tak jest marginalna i nieefektywnie produkowana - czyli nie w godzinach poboru szczytowego.

Walka ze śmieciami i zanieczyszczeniem nie ma nic wspólnego z klimatem, jak bardzo by nie zaklinano rzeczywistości. Chińczycy po prostu zaczynają dbać o swoje zdrowie, bo teraz już ich na to stać. Jakoś elektrowni nie zamykają, a "tylko" stosują filtry. Odróżniajmy rzeczy możliwe i potrzebne, od niemożliwych i niepotrzebnych, a do tego bardzo kosztownych.
Też jestem zwolennikiem czystych spalin, ale nie kosztem majątku - każdy zacznie dbać, gdy go będzie na to stać. Skoro rząd polski i samorządy, aż tak chcą dbać o czyste piece i nowoczesne samochody, to dlaczego ani VAT na te urządzenia, ani VAT i akcyza na paliwa nie są zmniejszone? Biedny, którego nie stać na piec i porządny węgiel i tak będzie palił śmieciami, bo nawet mandaty nie pozwolą mu na kupno lepszego pieca i opału. To straszne, żeby w XXI wieku, w rozwiniętym kraju europejskim, ogrzewanie domu w zimie było obciążone podatkiem od luksusu!!!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
O Ouizosi
0 / 0

@Purple_Piper

Twój wykres dotyczy izotopu tlenu 18O, którego relacja do izotopu 16O jest jednym z parametrów, który pozwala na zbadanie poziomu i zmian temperatur w przeszłości. Jest to doskonały instrument do badania klimatu, jaki występował na Ziemi w przeszłości. Natomiast to, na co ja zwróciłem uwagę, to fakt, że dla zbadania wpływu aktywności słonecznej na temperatury na Ziemi, a w efekcie na klimat, należy określić długoterminowy trend zmian tej aktywności (przez dziesiątki lat), a nie badać zmiany zachodzące w ciągu roku czy nawet kilku lat, dlatego że Słońce ma swój cykl 11-letni. Nanosząc na wykres zmiany aktywności słonecznej dla ostatnich 100-150 lat możemy wyznaczyć trend długoterminowy. I tak skonstruowany wykres pokazuje, że od lat 60. XX wieku aktywność słoneczna maleje, a mimo to temperatura rośnie. Do tego czasu występowała korelacja między tymi wielkościami, natomiast od ponad 50 lat jej nie ma. To oznacza, że po pierwsze to nie aktywność słoneczna, a jakieś inne czynniki odpowiadają za wzrost temperatury na Ziemi, a po drugie nastąpiło coś, co sprawiło, że temperatura rośnie mimo spadku energii docierającej do Ziemi. Z prostych praw fizyki wynika, że żeby temperatura na Ziemi wzrastała mimo spadku ilości docierającej energii, to jeszcze mniej energii musi z Ziemi uciekać, a więc musi rosnąć efekt cieplarniany. A z badań prowadzonych przez setki, tysiące naukowców wynika, iż ten nasilający się efekt cieplarniany jest spowodowany wzrostem koncentracji CO2 w atmosferze pochodzącego ze spalania paliw kopalnych przez ludzkość. Emisje te zaczęły gwałtownie rosnąć właśnie w połowie XX wieku (wykres poniżej), kiedy to "utracona" została korelacja między temperaturą na Ziemi a aktywnością słoneczną. https://dzikiezycie.pl/images/artykuly/dz_06-2014_05-500.jpg

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
O Ouizosi
0 / 0

@Purple_Piper

To ocieplenie klimatu w Średniowiecznym Optimum Klimatycznym to mit. Faktycznie były regiony, gdzie nastąpił wzrost temperatury, ale w skali całej Ziemi nic takiego nie miało miejsca. Polecam lekturę:
https://naukaoklimacie.pl/fakty-i-mity/mit-w-sredniowieczu-bylo-cieplej-niz-dzis-35

Masz rację. produkcja elementów technologii OZE rzeczywiście powoduje emisję CO2, gdyż dziś większość energii elektrycznej produkowana jest ze spalania paliw kopalnych. Ale w miarę, jak wzrastać będzie udział OZE w strukturze produkcji energii, to spadać będzie ilość emisji CO2 niezbędna do wytworzenia np. paneli słonecznych czy elektrowni wiatrowych.

Co do Chin, to mylisz się. Chińczycy są zdecydowanym światowym liderem w inwestycjach w OZE. Chiny zainwestowały już w OZE tyle, co Europa i USA łącznie. Polecam poczytać choćby to:
https://kb.pl/porady/chiny-liderem-inwestycji-w-odnawialne-zrodla-energii-na-swiecie/

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Purple_Piper
0 / 0

@Ouizosi Dajesz mi przykład niecałych 300 lat w jakim celu? Na wykresie, który pokazałem, ŚOK jest doskonale widoczne. Zresztą dzisiaj również w niektórych rejonach następuje ochłodzenie. Ostatnio okazało się, że 11 cykl słoneczny nie jest jedyny, więc - żeby dojść do jakichś logicznych i niepodważalnych wniosków, trzeba by badać aktywność słoneczną przez lat setki, jeśli nie tysiące. Usiłujesz mnie przekonać, że epoka lodowcowa jest świetnym okresem do życia? W jakim celu? Utrzymywać chłodny klimat po to, żeby w zimie wydawać więcej na ciepłą odzież i ogrzewanie?
Wszystkie, powtórzę dla Ciebie, WSZYSTKIE, prognozy średniej temperatury na Ziemi, rozjeżdżają się z rzeczywistymi już 5 lat po ich stworzeniu. I po co kłamać? Żeby wydębić więcej pieniędzy od demokratycznych rządów? Powód dobry, ale czy musi zwalniać od myślenia pozostałych?

Czy Kiribati już jest pod wodą? Przecież to sztandarowy przykład sprzed bodaj ośmiu lat, nieprawdaż?

Chińczyków stać, nas na chińskie środki też byłoby stać, ale niestety UE wprowadziła na nie ceny minimalne. Uważasz, że to normalne? A może nie chodzi o klimat, a tylko o kasę?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
O Ouizosi
0 / 0

@Purple_Piper

To co dałeś, to wykres dotyczący izotopu tlenu 18O z odwiertów na Grenlandii. Obrazuje on temperatury w tamtym regionie. I tam faktycznie podczas ŚOK nastąpił wzrost temperatur. Ale jakbyś przeczytał artykuł, który Ci wkleiłem, to byś zobaczył, że w innych regionach świata było w tym czasie chłodniej i średnia temperatura na Ziemi nie była tak wysoka jak dziś.

Daj odnośnik do źródła, które mówi o jakiś nowym cyklu słonecznym. Nie, nie trzeba czekać setki lat, żeby sprawdzić, że od ponad 50 lat aktywność słoneczna maleje, a temperatura na Ziemi rośnie.

Tak Kiribati już jest częściowo pod wodą. Co negujesz też wzrost poziomu mórz? Nikt nie mówił, że w 2020 r. całe czy większość Kiribati będzie pod wodą, ale że przy dalszym wzroście poziomu mórz, którego tempo będzie wzrastać (bo coraz szybciej topnieją lodowce Antarktydy), problem będzie się nasilał i za 50 lat większość Kiribati i innych tego typu państw wyspiarskich może już być pod wodą. Istnieje jednak duża niepewność, jak zmiany klimatu wpłyną na tempo wzrostu poziomu mórz (nie wszędzie poziom ten wzrasta w takim samym tempie), stąd trudno przewidzieć dokładnie, kiedy to nastąpi.

Gdzie niby pisałem, że epoka lodowcowa jest świetnym okresem do życia ludzi? Wcale tak nie uważam. Natomiast dalszy wzrost globalnych temperatur przyniesie katastrofalne skutki dla ludzkości. Korzyści będą ograniczone.
https://naukaoklimacie.pl/fakty-i-mity/mit-globalne-ocieplenie-nawet-jesli-bedzie-wcale-nie-bedzie-takie-zle-4

"WSZYSTKIE, prognozy średniej temperatury na Ziemi, rozjeżdżają się z rzeczywistymi już 5 lat po ich stworzeniu" Jest to oczywiste kłamstwo:
https://naukaoklimacie.pl/fakty-i-mity/mit-modele-klimatyczne-sa-niewiarygodne-10

Oczywiście, że polityka i pieniądze pchają się wszędzie, również w kwestie globalnego ocieplenia. Tak działa niestety ten świat. Ale fakt, że przyjęte rozwiązania nie są mówiąc delikatne optymalne i sprawiedliwe, nie oznacza, że problemu antropogenicznego globalnego ocieplenia nie ma.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Purple_Piper
0 / 0

@Ouizosi Jak się ostatnio dowiedzieliśmy, średnia temperatura ciała człowieka spadła w ciągu ostatnich 200 lat o prawie pół stopnia.
Wklejasz mi artykuł z roku 2013? Wtedy mnie straszono, że w 2018 Kiribati będzie już pod wodą.
A jednak ŚOK występowało także w Azji i Ameryce Północnej , a jego kres zbiegł się zarówno z ekspansją Mongołów, jak i Azteków, którym zmieniły się warunki dotychczasowego życia.

IMO nie ma wpływu człowieka, co oczywiście nie zmieni zdania ludzi, którzy dobrze żyją z jego wieszczenia.
Natomiast wciąż nie jestem w stanie zrozumieć, dlaczego po każdej większej erupcji dużego wulkanu następuje ochłodzenie klimatu - motywowane zwiększoną ilością pyłów w atmosferze, pomimo olbrzymich ilości emitowanych gazów cieplarnianych - a w przypadku człowieka - przy równoczesnej emisji pyłów i gazu - następuje zjawisko przeciwne. Przecież w przypadku Tambory już po roku ilość pyłów spadła praktycznie do zera, a pomimo tego żadne ocieplenie klimatu nie nastąpiło.
I dlatego nie widzę powodu, żeby wydawać na to moje pieniądze, chociaż nie bronię nikomu wydawania jego własnych.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
O Ouizosi
0 / 0

@Purple_Piper

A co ma temperatura ciała człowieka do globalnego ocieplenia? Przyczyny spadku temperatury ciała człowieka wynikają najprawdopodobniej ze spadku metabolizmu.
https://dzienniknaukowy.pl/zdrowie/badania-wykazaly-ze-srednia-temperatura-ciala-czlowieka-spadla

Wklejam ci artykuł sprzed 7 lat, żeby ci pokazać, że nie straszono w nim tym, że już w 2020 r. Kiribati będzie pod wodą. Tam jest mowa o dużo późniejszej przyszłości.

Widzę, że dalej polemizujesz w kwestii ŚOK i kwestionujesz badania naukowe, których wyniki znajdują się w artykule, który ci przedstawiłem. Twoje prawo, ale to oznacza, że nie ma sensu dalsza dyskusja merytoryczna z Tobą.

Co do wulkanów. Wulkany emitują średnio 0,3 mld ton CO2 rocznie, tj. 1% emisji ludzkich wynoszących 30 mld ton. Nawet przy wybuchach dużych wulkanów (ostatnio Agung, El Chicon i Pinatubo) jednorazowa emisja CO2 to było ok. 50 mln ton, czyli w skali emisji ludzkich praktycznie nic. Dokładnie widać to na wykresie wzrostu koncentracji CO2 w atmosferze. Wybuchy dużych wulkanów nie mają na to istotnego wpływu
https://naukaoklimacie.pl/cdn/upload/527408dbd458c_wulkany.png

Natomiast wybuchy dużych wulkanów emitują do stratosfery znaczne ilości dwutlenku siarki. Ten, reagując z wodą, tworzy aerozol kwasu siarkowego, który odbija światło słoneczne, a rozprzestrzeniając się wokół globu powoduje ochłodzenie klimatu Ziemi. I to ten efekt jest nieporównywalnie silniejszy (choć krótkotrwały) niż wzrost efektu cieplarnianego z tego dodatkowego CO2 wyemitowanego przez wulkan. To nie jest żadna magia, tylko prawa fizyki.
https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/jak-wplynelaby-na-klimat-duza-erupcja-wulkaniczna-256

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Purple_Piper
0 / 0

@Ouizosi Może mieć, któż to wie. Chciałem tym pokazać, jak bardzo mało wiemy, a Ty uważasz, że jednak dostatecznie dużo, żeby wykazać to w tak skomplikowanej sprawie.
Nie piszę o magii, ale o tym, że tak duża, jednorazowa emisja gazów cieplarnianych nijak nie jest uwzględniana w tych modelach. Piszę o naprawdę dużej erupcji. I również o metanie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 24 stycznia 2020 o 16:00

O Ouizosi
0 / 0

Absolutnie nie masz racji. O klimacie i czynnikach na niego wplywajacym nie wiemy wszystkiego, ale znamy wszystkie glowne mechanizmy decydujace o klimacie. Skad to wiadomo? Ano dlatego ze czynniki wprowadza sie do modelow klimatycznych na superkomputerach, ktore na tej podstawie symuluja zmiany klimatu. I kiedy rzeczywiste dane z przeszlosci wprowadzono do tych modeli, to symulacje klimatu pokrywaja sie w znakomitym stopniu z tym, jak w rzeczywistosci wygladal klimat. Dlatego pisanie, ze to skomplikowane i my nic nie wiemy, to albo wyraz ignorancji i niewiedzy albo ohydne klamstwo.

Co do wulkanow, to chyba jasno widac z wykresu, ze wybuch 3 duzych wulkanow nie mial praktycznie zadnego wplywu na ilosc CO2 w atmosferze, dlatego ze 1 erupcja stanowila zaledwie 0,1% rocznej emisji przez ludzkosc. Jesli bylo inaczej, to w momencie erupcji duzego wulkanu nastapilby jednorazowy skok ilosci CO2 w atmosferze. A to jak widac na wykresie nie miali miejsca.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar AVictor
+3 / 7

Przecież nie będą ograniczać swoje główne źródło utrzymania. Jest firma w USA, Niemczech, Francji. Zleca główną produkcję w swoich zakładach w Chinach, gdzie wytwarzają produkt lub części do niego, nie przejmując się klimatem, bhp pracowników ani ich wynagrodzeniem, wyślą do zakładu w Europie czy Ameryce półprodukt, tam go zmontują wstawią swoje logo i momentalnie cena szybuje kilkanaście razy do góry. Ponieważ kraje nie prowadzą głównej produkcji a jedynie montaż czy pakowanie, prowadzą selekcje odpadów kraju rodzimym oraz wykorzystują odnawialne źródła energii to chwalą się że są ekologiczni, a ten syf co powstaje w Chinach czy Indonezji lub Indiach to już nie ich sprawa.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 2 razy. Ostatnia modyfikacja: 22 stycznia 2020 o 13:43

J J_R
0 / 0

A za ile światowej produkcji dóbr i surowców odpowiadają Chiny?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar zaymoon
0 / 4

Kolejny bełkot indolenta na głównej! A fakty są takie że Chiny są na pierwszym miejscy w świecie jeśli chodzi o wprowadzanie czystych źródeł energii czy samochodów elektrycznych. Emisja CO2 w przeliczeniu na mieszkańca jest w Chinach mniejsza niż w UE i ponad dwa razy mniejsza niż w USA. Głównym hamulcowym zmian w kierunku ratowania klimatu jest ten pomarańczowy debil z Waszyngtonu, chcemy zatrzymać ocieplenie klimatu, ślijmy listy i majle do republikańskich senatorów by poparli impeachment dla tego sqrwiela

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W konto usunięte
0 / 0

@olmajti
Fuck: Trump, Fuck: Trump, Fuck: Trump, Fuck: Trump, Fuck: Trump, Fuck: Trump
NOT MUH PRESIDENT! NOT MUH PRESIDENT! NOT MUH PRESIDENT!
Racist fascist satanist! Racist fascist satanist! Racist fascist satanist!
Rapist, russian agent, hates women! TRUUUUUUMP!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar LinuxMasterRace
-1 / 1

@zaymoon Tak z ciekawości ile osób mieszka w UE, a ile w Chinach?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P Paszkwilant
0 / 0

Pracuję z klientem, który ma olbrzymią fabrykę i własną elektrociepłownię, która zasila w ciepłą wodę pół sporego polskiego miasta. Klient postanowił być ekologiczny, więc wypowiada miastu umowę na ogrzewanie swojej części. Klient jest ekologiczny, a całe miasto musi być teraz ogrzewane przez jednego dostawcę. Ponieważ jak wiadomo na takich przesyłach są spore straty ciepła, więc suma sumarum trzeba spalić przynajmniej 10% węgla więcej, ale firma w swojej CSR szczyci się ekologią.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J jonaszewski
+2 / 2

Oj, kłamczuszek.
Chiny są największym na świecie inwestorem w OZE, a niedawno wprowadziły m.in. zakaz stosowania plastikowych jednorazowych torebek.
W dodatku to nie Chiny są największym trucicielem na świecie per capita; w przeliczeniu na głowę mieszkańca trują mniej niż Polacy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
O Ouizosi
+1 / 1

@jonaszewski

Tylko, że te krzykacze potrzebują fałszywych argumentów, żeby pokazać, że Polska to nic w porównaniu do Chin i że u nas to nie ma sensu nic w ogóle robić. I dlatego podają tylko wielkości bezwzględne i inne wybrane dane i informacje, a pomijają większość innych danych i faktów, które przeczą ich fałszywym tezom.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar PaulVanGogh
0 / 0

Najpierw proponuję zgłosić się do Stanów, które per capita produkują więcej CO2 niż chinczycy, do tego od końca XIX wieku wyemitowały do atmosfery 2 razy więcej CO2 niż Chiny. USA mają zdecydowanie największy udział w CO2, który został uwolniony od rewolucji przemysłowej

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P pawel1148
0 / 0

Ta emisja CO2 przez Chiny to raczej czysta bzdura. Zresztą Chiny swoją energetykę przestawiają na atom i odnawialne źródła energii. W Porównaniu z USA i Niemcami Chiny to czyścioszki.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem