Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj

Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
avatar Symulakr
+11 / 23

Cóż, szkoła to jedno z gorszych miejsc, do którego trafia człowiek. I najgorsze jest to, że przeciwnie niż w przypadku zwykłej pracy nie można jej porzucić, nawet gdyby człowiek przyswajał wiedzę indywidualnie w domu, potrzebny jest papier, który decyduje w mojej ocenie o zbyt wielu aspektach co do przyszłości i kariery. Ale to pomińmy, bo demot traktuje o szkole z innej perspektywy i problematyki.
Pomyśleć ilu potencjalnych, wielkich ludzi zniszczyła szkoła, którzy gdyby mieli przynajmniej przeciętne życie życie w niej mogliby osiągnąć o wiele więcej. Wyjątkowo toksyczne miejsce i środowisko, często gorsze niż niejedno mobbingowane miejsce pracy. Szkoda tylko, że najlepszy okres życia trzeba zmarnować w tym szambie, bo nawet gdy z rówieśnikami masz spokój już trudniej usunąć czy uciszyć toksycznego nauczyciela, choć dzisiaj jest łatwiej niż jeszcze 15 lat temu, bo rodzice mają coś więcej do powiedzeni,a

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W worm
+6 / 14

@Duergh po upływie czasu - wielu, wielu lat - nadal stwierdzam, że szkoła to najgorsze co mi się w życiu przytrafiło :) Za nic bym nie wrócił do tamtego piekła.
Teraz mam spokój, pracę którą lubię i to wszystko osiągnięte nie dzięki szkole.

No ale nie odbiegajmy od tematu! Powiedz mi jak młoda osoba ma dorosnąć aby nie marudziła z perspektywy czasu na szykany? Więcej jak jednej osób? Na lata znęcania? Mówisz, że przepłaciłem za terapeutę, żeby się z tym koszmarem uporać? Mówisz, że to nie zniszczyło mi psychiki? Och to miłe - pójdę do tych specjalistów i powiem, żeby mi kasę oddali bo ewidentnie nie miałem traum!

Jak ktoś miał fajnych kumpli w szkole to fajnie. Nie neguję, że lubiłeś szkolę i za nią tęsknisz. Ale nie wciskaj kitu, że szkoła była fajną przygodą dla wszystkich. Otóż nie była. Dla niektórych to trauma i coś do czego nigdy by nie wrócili.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
L Ladybutterdly666
+4 / 8

Ja miałam w klasie od 0 do gimnazjum gościa co był chory i kozaki z klasy go gnębili... teraz wszyscy siedza za granica bo w Polsce nie ma pracy dla nich z nijakim wykształceniem! Za bardzo przykozaczyli hahaha

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Symulakr
+3 / 9

@Duergh Wybacz, ale zdemontuję twoją wizję. Szkołę ukończyłem. Studia mam za sobą. Były o niebo lepsze od tego śmierdzącego gówna. Mam pracę taką jaką chciałem, choć z początku nic tego nie zapowiadało. Czasami pracuję nawet tylko 5 godzin dziennie. Wracam do domu, żyję bez prac domowych, klasówek i innego szajsu.
I miarą dorosłości ma być nostalgia wobec czegoś czego nie lubiłem? Nie wiedziałem, że masochizm spełnia kryteria dojrzałości.
Wszystkie moje "cenne" wspomnienia to czas spędzony poza szkołą. Rozwijanie swoich zainteresowań, rysunek, nauka grafiki, czytanie książek wedle własnego gustu literackiego, nawet znienawidzony środek rozrywki na tym portalu jakimi są gry.
Nic konstruktywnego ze szkoły nie wyniosłem, jedynie chęć, aby ten czas minął jak choroba. Ciężka dolegliwość, przeszkadzająca cieszyć się zdrowiem. Sesja ze studiów była rajem przy rajdzie sprawdzianów. Dlatego proszę, nie mitologizuj tego parszywego, odrażającego miejsca, bo gdy raz w tygodniu miałem zajęcia do 17.00 i miałem na drugi dzień zadane różne dodatkowe prace domowe to po ciężkiej korporacji z takiego dnia miałbym więcej czasu dla siebie. Pluję na ten czas, bo to co osiągnąłem około kilku lat wcześniej mogłem jeszcze wcześniej. Liczyłem dni do matury. A potem.... zobaczyłem inny, lepszy świat.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Cogito_Poli
+5 / 11

@Duergh Nie masz racji. Byłam prześladowana w szkole, bo byłam gruba, do tej pory pamiętam te wyzwiska, a minęło prawie 40 lat. Niedawno musiałam interweniować w szkole, bo prześladowany był mój syn. Przez te wszystkie lata zrozumiałam jedno - w szkole gnębią ci, którzy są gnębieni w domu, nieważnie, fizycznie, czy psychicznie. A gnębieni w szkole są ci, którzy są bardziej wrażliwi, inni. I to właśnie oni mają szansę zostać kimś wyjątkowym. A gnębiciele zostają zwykłymi zjadaczami chleba, którzy gnębią swoje dzieci i ten łańcuch zła ciągnie się przez pokolenia.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Cogito_Poli
-1 / 7

@worm Minusują cię pewnie ci, którzy innych gnębili w szkole...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
H Hostis_Humani_Generis
-1 / 1

@Symulakr Chyba że ma się nieodpowiedzialnych rodziców, wtedy nauczyciele niszczą życie człowiekowi i robią z niego kalekę do końca życia. Eh...Najpierw rówieśnicy, później nauczyciele...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
H Hostis_Humani_Generis
0 / 2

@Cogito_Poli O kurde, a ja byłem gnębiony i w szkole i w domu, to były czasy! ale przynajmniej nie miałem tylu problemów ze zdrowiem, ale może to przez szkołę się zaczęły? Nie będę się więcej użalał nad sobą (przynajmniej nie dzisiaj) ale o moim życiu można byłoby napisać scenariusz do niejednego dramatu i to bez happy endu a szkoła to syf syfów, to tam mnie zniszczono, starto mnie w proch tak że nie zdołam już powstać, usunięto mnie z życia jak błoto z ulicy, operacyjnie, tak jak się wycina guzka z naskórka.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Cogito_Poli
-1 / 1

@Hostis_Humani_Generis Współczuję. Ja miałam wsparcie ze strony przyjaciół i mamy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Symulakr
0 / 2

@Hostis_Humani_Generis Zawsze można mieć drugą młodość po tym fekalnym szambie. Żyjemy na szczęście w czasach o wiele bardziej liberalnych niż jeszcze 25 lat temu i dzisiaj trzydziestolatek nie jest w wieku średnim, tylko tak jakby kolokwialnie "studentem z większym stażem" . Szkoła to choroba, potem człowiek już jest zdrowy i może się odegrać. Przykład : Marylin Manson. Muzyk skandalista, który był koszmarem wszystkiego co pedagogiczne. W szkole miał przegwizdane,a potem wyrósł na najbardziej rozpoznawalną gwiazdę rocka,a pewnie dzieci jego dręczycieli z uwielbieniem słuchały jego kawałków.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Dordi
+8 / 10

Czemu tylko o facetach? Dziewczyny też się gnębią w szkole: biją, znęcają psychicznie, publicznie ośmieszają ofiarę

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
H Hostis_Humani_Generis
+3 / 3

@Dordi Otóż to, dziewczyny w szkołach są też bardzo często dręczone i o tym też trzeba głośno mówić.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar RealSimon
+2 / 4

O nie, jak to czytałem to mi wspomnienia wróciły...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S szteker
+3 / 7

Nigdy w życiu bym tam nie wrócił. Chyba że za milion dolarów, to wtedy mogę iśç na W-F i plastykę.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K katem
0 / 4

No to wychodzi, ze za komuny szkoła była lepsza. Ani w mojej szkole, ani w szkole znajomych nie było prześladowania ani znęcania się nad innymi. Może gdzieś było, ale nie słyszałam o tym, no i prawdopodobieństwo takiego przypadku jest znikome, bo wtedy w szkole była tzw. dyscyplina i dzieciaki nie podskakiwały nauczycielom. Nawet mi zdarzyło się dostać "łapę" (w ramach odpowiedzialności zbiorowej, bo tak to byłam wzorowa uczennica, a że nieśmiała, to i dobrze się zachowująca, czyli cicho).
Nauczyciele byli tacy, jak dzisiaj: jedni olewający, czy po prostu głupi, a inni wspaniali.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar KO1
+1 / 3

@katem Bo zazwyczaj o takich rzeczach się nie słyszy. Większość "prześladujących" osób często nie zdaje sobie sprawy z tego, że kogoś prześladują bo z ich perspektywy to mogą być zwykłe żarty.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W wojekwiesiek
0 / 2

@katem Zgadza się, komuna nie pozwalała, by w szkole jedni gnębili drugich, to przyszło dopiero po jej upadku, gdy rodzice zaczęli pozwalać dzieciom na coraz więcej, gdy wychowywaniem dzieciaków zajmowała się ulica. A tam brali przykład z tego, jak wygląda życie w szkołach w USA i tam była normalna "fala", jak w wojsku, całkowite gnojenie młodszych i słabszych.
Przestaliśmy się szanować jako Naród, pozwoliliśmy się skłócić, naszą legendarną gościnność, z czego Polska była znana na całym świecie, szlag trafił, zastąpiło ją wyrachowanie i niestety to wszystko przyszło z zachodu, tego samego, do którego za komuny tęskniliśmy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem