Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
39 66
-

Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
G Goretex
+12 / 18

Na pewno dość niespotykana rzecz, że wybory niby są, a ich jednak nie ma. Gdyby były przeniesione, nie byłoby o czym mówić... ale tak naprawdę po prostu nie zostały zorganizowane.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar wichniak2
+8 / 16

Wybory miały się odbyć 10 maja ale tradycyjne, nie korespondencyjne. Jest 10 i wyborów nie ma a miały być tradycyjne, ktoś powinien za to beknąć. To oczywiste.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ZrytyRyj
+6 / 20

To ktoś w końcu te wybory odwołał? Zorganizować wyborów nie potrafią, odwołać nie umieją. Zaskoczyła ich 100 rocznica odzyskania niepodległości, zaskoczyła 100 rocznica ,,Cudu nad Wisłą". Na wieść o wirusie zalecali lód do majtek wrzucać.
Twierdzą, że mają najlepszego kandydata na Prezydenta chociaż poprzedni słabo się spisał. Ale to wszystko wina opozycji i Hartwich
Tylko trolle mają się dobrze

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 10 maja 2020 o 18:52

N konto usunięte
+6 / 10

Nie żebym bronił polityka, bo Ci na ogół łżą i lawirują w tym co mówią jak chcą.

Jednakże przeanalizujmy co tak naprawdę powiedziała ta Pani.
Otóż oznajmiła, że wybory nie mogą odbyć się z narażeniem życia.
Przyjmijmy na chwilę, że naprawdę mamy poważną epidemię i ludzie faktycznie padają jak muchy.

Ze słów tejże Pani wynika, że przeprowadzenie wyborów popiera, ale z poszanowaniem zasad bezpieczeństwa.

Problemem w całej sytuacji jest to, że rząd mając całkiem sporo czasu nie podjął właściwych działań, by całą sytuację ogarnąć. Należało wprowadzić stan wyjątkowy, należało twardo, acz zgodnie z prawem wybory przesunąć i tyle. Rząd tych działań nie podjął, grał na zwłokę. Potem się okazało, że wyborów nie da się przeprowadzić, bo zwyczajnie nie ma już na to czasu.
I faktycznie. Polacy zostali pozbawieni podstawowego demokratycznego prawa, gdyż wybory oficjalnie nigdy nie zostały odwołane, a w zasadzie doszło do sytuacji, którą można skwitować "oj tam oj tam". Wybory nie zostały odwołane, tylko zwyczajnie nieprzeprowadzono ich w wyznaczonym wcześniej terminie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D didja
+3 / 3

@wans

Zlituj się. Jeżeli uważasz, że żądanie 500 zł dla osoby ze znacznym stopniem niepełnosprawności, to jest niezdolnej do samodzielnej egzystencji, mającej - wówczas - 800 zł renty, jest protestem politycznym - to wyżyj, proszę, za tę kwotę (no, dzisiaj to już jest 1000 zł), z zastrzeżeniem, że pieluchy, leki i rehabilitację musisz jeszcze za to obskoczyć. A paczka pieluchomajtek kosztuje - zależnie od rozmiaru i chłonności - średnio 80 zł i zawiera 30 sztuk. To wystarcza na kilka dni. Godzina masażu zaś to 100-150 zł, zależy jakiego i gdzie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W wans
0 / 0

@didja uważam że krzyczenie iż nie jest to protest polityczny aby potem zostać posłem Platformy, a nie pełno sprawy syn z tego co się orientuje jest nagle radnym (jeśli się mylę proszę mnie poprawić) To uważam za szczyt hipokryzji deklarować apolityczność by potem szybko zostać posłem. Sam jestem Kaleką ale nie wyciągam ręki po cudze i nie krzyczę aby im zabrać i mi dać. Trudno takie jest życie staram sobie radzić choć nie jest łatwo i pracować mimo trudności.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D didja
0 / 0

@wans

Ja też jestem, jak to mówisz, kaleką i też nie wyciągam ręki po cudze. Ale jako osoba niepełnosprawna doskonale wiesz, że niepełnosprawność ma różne oblicza i wymiary. Ów syn jest radnym, ale nie nagle, tylko w trybie wyborów powszechnych, i co? Jeśli ma dostosowane warunki pracy do stopnia niepełnosprawności, to może. Art. 13 ust. 4 ustawy rentowej mówi, że niezdolność do pracy nie dotyczy warunków pracy specjalnej, czyli warunków nienormalnych, specjalnie przygotowanych do niepełnosprawnego. A w efekcie tego procesu przynajmniej PiS pierwszej grupie inwalidzkiej ciut rzucił - ochłap, bo ochłap, ale rzucił.

A przecież oni nie wyciągali ręki po cudze, tylko po swoje. To, co gwarantuje konstytucja, na co płacą przedsiębiorcy i częściowo uczciwi pracownicy, a co PiS zajumał na wypłaty 500+ dla młodych, zdrowych i nierzadko bogatych.

Nie mów, że zazdrościsz im I grupy - no, proszę Cię...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W wans
0 / 0

@didja oczywiście że nie zazdroszczę, ale wychodzi na to że skoro jej syn został radnym znaczy że pracować może, więc potwierdza iż zasiłek nie jest potrzebny. Osobiście jestem zdania że nie powinno być żadnej formy zasiłków od Państwa, Obecnie ja niepełnosprawny płacę na innych niepełnosprawnych którym często się robić nie chce czy podejmować wyzwań. Sam znam ludzi którzy mają dokładnie to samo co ja i siedzą na zasiłku. PiS nie rzucił ochłap - tylko wyrwał moje pieniądze by dać komu innemu. Ja nie życzę sobie aby z moich podatków płacić zasiłki socjalne ludziom którym się pracować nie chce.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D didja
+1 / 1

@wans

No, nie, bo pracuje w sposób dostosowany do niepełnosprawności. Notabene, powtarzasz demagogię ZUS-u: że jak ktoś nie leży sparaliżowany czy łyżki do ust nie podniesie, to jest zdolny do pracy. Zarówno ustawa, jak i orzecznictwo sądowe - a w zasadzie to ostatnie przede wszystkim - jest jasne: zdolność do pracy jest wtedy, kiedy możesz wykonywać każdą pracę zgodną z Twoim wykształceniem, predyspozycjami psychofizycznymi, wiekiem, płcią, doświadczeniem zawodowym, w jej standardowych warunkach, bez modyfikacji żadnego elementu pod kątem Twojej niepełnosprawności i bez pomocy osób trzecich (nb. syn p. Iwony ma asystenta). A zdolność do samodzielnej egzystencji jest wtedy, jeżeli jesteś w stanie wykonać całokształt czynności zapewniających Ci humanitarne warunki życia, tj. zrobienie zakupów, przygotowanie posiłków, spożycie ich, samodzielne posprzątanie, pranie, prasowanie, higiena osobista, kupno leków, zażywanie ich, załatwianie wizyt lekarskich, urzędowych, itd. - bez pomocy osoby trzeciej. Jeżeli tego całokształtu nie możesz sobie samodzielnie zapewnić, nie jesteś zdolny do samodzielnej egzystencji.

I tu się nie kłóć ze mną, bo ja akurat z tego pracę dyplomową pisałam, więc mam te przepisy i orzecznictwo przeorane :).

Natomiast ZUS wykorzystuje niewiedzę i słabość niepełnosprawnych i tworzy takie banialuki, że niby niezdolna do samodzielnej egzystencji osoba to taka, co nie podniesie łyżki do ust. Ta ich skala, którą stosują, odbierając ludziom prawo do zasiłku, to primo: jest skala do oceny kwalifikacji do rodzaju opieki społecznej (całodobowa instytucjonalna/domowa/domowa doraźna), a nie do oceny zdolności do samodzielnej egzystencji, secundo: sam Minister Zdrowia w odpowiedzi na interpelację poselską z 2010 r. pisał, że ta skala, którą stosuje ZUS, nie służy do oceny niezdolności do samodzielnej egzystencji, tertio: w prawie międzynarodowym, w orzecznictwie ściślej, istnieją TRZY typy niezdolności do samodzielnej egzystencji (ciężka, umiarkowana i lekka/brak), a ZUS to zataja w orzecznictwie (w sumie powiatowe i wojewódzkie komisje ds. orzekania o niepełnosprawności też).

To tak podrzucam Ci, jeśli też jesteś ofiarą ZUS-owskiej propagandy i nie dano Ci dodatku pielęgnacyjnego i specjalnego.

A co do p. Iwony - myślę, że robisz błąd myślowy, który celowo propaguje rząd. Otóż ona (i inni protestujący) nie poszli protestować z nadania partyjnego, tylko ich indywidualny protest postanowiły później wykorzystać partie opozycyjne. Czy krytykować p. Iwonę, że w to weszła? Popatrz z jej strony: po raz pierwszy ma godną pensję, może nie martwić się o rehabilitację syna, sama może wreszcie odetchnąć, bo stać ją na pomoc; będąc posłem, ma prawo do rządowej służby zdrowia, w której nic nie brakuje, więc też syn jest medycznie bezpieczniejszy. Z pensją poselską ma znaczącą wyższą podstawę do emerytury, co w przyszłości przełoży się na wyższą rentę rodzinną dla jej syna, a i sam syn z pensją radnego ma godniejsze życie niż na bidarencie socjalnej. Ty byś na to nie poszedł?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D didja
+1 / 1

@wans

Natomiast wyłudzanie rent przez zdrowych, także jeszcze za łapówki lub po znajomości (zdarza się ciągle), to jest inna sprawa. A jeszcze inną jest polityka z lat 90., kiedy dla zmniejszenia odsetka bezrobotnych wysyłano ludzi w wieku 45+ na bezterminowe renty na nic. W efekcie dzisiaj osoba z ciężkim SM ma problem z uzyskaniem renty, a osoby w - obecnie - wieku emerytalnym mają od ćwierć wieku I grupę na łagodne nadciśnienie monitorowane skutecznie lekami, lekkie zmiany reumatyczne, stosowne do wieku, i niewymagające operacji zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa - czyli coś, co ma każdy w wieku średnim i wyższym (sama znam taką osobę).

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W wans
0 / 0

@didja ja jestem za całkowitą likwidacją ZUS więc nie wiem czemu uważasz że przyjmuję ich linię merytoryczną. Bardzo mi przykro gdy ktoś ma ciężko ale pomagać powinniśmy sobie wzajemnie a nie pod przymusem ściągać pieniądze i dawać jako zasiłki. Co do jej zostania posłem, to ciekawe co na to jej koleżanki które też tam strajkowały. Tak samo uważam że poseł nie powinien dostawać żadnego uposażenia, a być to winna funkcja publiczna na rzecz kraju.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D didja
0 / 0

@wans

Ale w ten sposób wkraczamy w dyskusję, co by było gdyby. Nie wiem, jak oceniają decyzje polityczne p. Iwony współstrajkujący, natomiast ja jej nie żałuję pensji jako takiej, ale mam pretensje, że w ogóle w sejmie nie podejmuje spraw niepełnosprawnych.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Oriolus
+5 / 5

No przecież, pani Marszałek Sejmu Witek, druga, no może trzecia, po prezesie i Prezydencie, najważniejsza w Państwie (wbrew zdrowemu rozsądkowi) ogłosiła, że 10 maja są wybory. Nikt tego nie odwołał. To jak to w końcu jest?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
I Iwrejczyk
+4 / 8

Ja nie rozumiem, dlaczego autor tak bardzo zamyka oczy na jasną dla każdego myślącego prawdę. Owszem, wybory nie mogły się odbyć 10 maja, sytuacja jest, jaka jest. Ale w imię ambicji, żądzy władzy oraz chęci posiadania swojej marionetki "szeregowego posła" nie skorzystano z konstytucyjnych dróg, aby te wybory odsunąć w czasie. Ba, mało tego, próbowano jeszcze machlojek umożliwiających szeroko zakrojone fałszerstwa wyborcze czyli tzw. wyborów korespondencyjnych ale bez mężów zaufania i obserwatorów międzynarodowch. Partia rządząca w dniu dzisiejszym "przewidując" orzeczenie SN i nie radząc sobie ze zorganizowaniem tudzież zgodnym z prawen odłożeniem wyborów złamała chyba wszystkie zasady, nie tylko konstytucyjne, jakie można złamać w demokratycznym państwie prawa, którym podobno jesteśmy. I jeżeli na szeroko rozumianą opozycję antyautorytarną, PO, Lewicę, PSL i Konfederację ludzie wzorem rządzących zaczną zwalać winę, to znaczy, że już żyjemy w autorytarnym kraju ogłupionej większości.
Żywie jednak nadzieję, że to tylko płatny bądź bezmyślny trolling.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
Y yoyo2123
0 / 0

Podoba mi się ta narracja PiSi ich obrońców. Próbują przekręcić kota ogonem, że opozycja najpierw nie chciała wyborów a potem chciała. Oni są za głupi, żeby zrozumieć, że opozycja domagała się przesunięcia wyborów! Czy wybory przesunięto? NIE! Po prostu ich nie zorganizowano.... A za to ponosi odpowiedzialność PiS. PiS wprowadza taki chaos prawny, że głowa mała i jeszcze wrzucają opozycji :) Bawi mnie to i przeraża jednocześnie

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar BrickOfTheWall
0 / 0

A nie wystarczy postępować zgodnie z prawem?

Albo robić wybory w wyznaczonym terminie - albo ogłosić stan wyjątkowy i termin przesunąć .

Ale to by było zbyt proste?
Ale pewnie chodziło o wsadzenie PiSowskiego komisarza na stołek szefa Sądu Najwyższego (w stanie wyjątkowym nie wolno wymieniać nikogo na centralnych stanowiskach)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 11 maja 2020 o 15:43