Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
137 151
-

Zobacz także:


Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
avatar jeykey1543
+7 / 17

@Eskim0s69 życzę spotkania z mordercą w takim razie, ja tam wolę z palaczem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar rafik54321
+12 / 34

Mnie najbardziej dziwi społeczne przyzwolenie dla palaczy. To zdecydowanie najczęściej używana używka na świecie. Uzależnia mocno i szybko - jak narkotyk. Ba, zabierz paczkę fajek palaczowi to zaraz mu szajba odbije, jak ćpunowi na głodzie.
Można powiedzieć że palacze są wiecznie "na haju".

Alkoholizm się neguje, hazard też, ćpanie narkotyków też, ale palaczy się "rozgrzesza"... To nie jest ok.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar KulturaOryniacka
+5 / 15

@Purple_Piper ale oni lamia prawo wszedzie! I jeszcze maja specjalne przywileje w robocie na dodatkowe przerwy!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar rafik54321
+8 / 8

@Purple_Piper zwróć uwagę że nic nie napisałem o legalności danych rzecz, tylko o społecznej akceptacji.

Ludzie są alkoholikami, hazardzistami czy ćpunami, to zsyła się ich jako margines społeczny. Jednocześnie nie ma takich sprzeciwów wobec palenia.
Mało tego, nawet jest pewne przyzwolenie, no bo w końcu 5min przerwy na pecika w pracy jest ok... Nie, nie jest, jest nie fair wobec ludzi niepalących.

Fakt ograniczeń, oczywiście jest prezentem dla przemytników - to jasne.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar rafik54321
+6 / 8

@Purple_Piper powinno się należeć, ale często się NIE należy. Sam pracowałem w pewnym biurze i tak nie było. Palacze biegali na fajki co 30min, a niepalący musieli nadrabiać za palaczy. Na nic skargi i prośby, bo szefostwo też paliło a przy popielniczce, krąg adoracji pecika...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar rafik54321
+3 / 3

@Purple_Piper i dlatego u was tak było.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar y0u
+2 / 2

@Purple_Piper akurat w prawie pracy jest chyba coś napisane, o przerwie przysługującej osobie pracującej przy komputerze, także akurat te 5 minut jest dostępne dla każdego, czyli na dobrą sprawę pół godziny wcześniej nikt dzięki temu pracy nie skończy. Co do pracy ciągłej zgodna, tam jest to niemożliwe, chyba że mówimy o przerwie. I jeszcze jeden detal jest chyba coś takiego jak przerwa do której pracownik ma prawo, tak, czy inaczej.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M mieteknapletek
+2 / 2

@rafik54321
ale popatrz sie na to z innej strony, niby 5 minut na przerwe na papierosa jest zle, ale czy 5 minut na zrobienie sobie kary/herbaty i pogaduszki z innymi pracownikami jest ok? nie, nie jest w stosunku do tych ktorzy kawy i herbaty nie pija
ludzie maja setki roznych sposobow na unikniecie pracy, przerwa na papierosa jest tylko jednym z nich

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar rafik54321
0 / 0

@mieteknapletek tylko że po kawę czy herbatę nie biegasz co 30min, bo pęchęrz nie dałby ci żyć :) .
Dodatkowo pamiętaj że twój przykład pokrywa się z palaczami. Czyli już by było 10min przerwy (5 na kawę i 5 na szluga) na każde 30min pracy. Czyli każde 2,50zł (przy stawce 10zł/h) jest za nic nierobienie.

Przyzwolenie na takie cwaniactwo jest po prostu niewłaściwe na wielu poziomach. Bo do pracy idzie się pracować, zarabiać. Wykonałeś pracę, weź pieniądze i już. Jeśli jesteś ogarnięty i pracujesz szybciej - twój zysk. Jeśli jesteś leniwcem, twoja strata.

Z drugiej strony niestety pracodawcy nie cenią takiego uczciwego podejścia do pracy. A powinni.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M mieteknapletek
+1 / 1

@rafik54321
roznie z tym bywa, pracowalem kiedys z gosciem ktory byl w stanie robic herbate co pol godziny, ucinac sobie w miedzyczasie pogaduszki z ludzmi ktorzy byli w kuchni po czym wrocic do biurka bez herbaty

fakt palacze tez moga pic kawe i herbate, ale zwrocilem na to uwage jako osoba ktora nie pije ani herbaty ani kawy ani nie pali, przez co jestem w mniejszosci. wszyscy zwracaja uwage na palacych ignorujac to ze sami marnuja czas w inny sposob

do pracy idzie sie pracowac, tak jak najbardziej dlatego powinno sie placic za wykonana prace a nie czas ktory sie w niej spedza

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar rafik54321
-1 / 1

@jabol428 zakazy są tyle warte na ile są egzekwowane. Picie alkoholu w miejscach publicznych jest faktycznie karane przez służby. Co innego palenie fajek. Nigdy nie słyszałem aby ktokolwiek otrzymał mandat za to, pomimo iż nie wolno tego robić.

I podkreślam, że nie chodzi mi o samo palenie tytoniu jako takim. Chodzi mi o nałóg. Bo ile osób pije np alkohol, a jednocześnie NIE JEST alkoholikami? Śmiem twierdzić że min 2/3 osób pijących nie jest alkoholikami. Jednak inaczej sprawa wygląda z palaczami. Najwyżej 10% osób które pali tytoń, NIE pali go nałogowo.
Nałóg to nałóg, należy go krytykować niezależnie od tego co uzależnia, bo problemem jest samo uzależnienie, a nie substancja uzależniająca.
Podobnie można by przytoczyć kawę. Można jej używać z głową, jako doraźnego "dopalacza" aby jakoś przetrwać wyjątkowo ciężki dzień, ale nie powinno się jej używać jako obowiązkowego elementu dnia, bo wtedy efekt jej działania jest wręcz odwrotny. Wtedy kawa jedynie doprowadza nas do zwykłego poziomu, a jej brak, zaniża nasz poziom aktywności.

Co do palenia kobiet i wyglądu jako seksownego. Wrzucę to do worka "prywatne gusta", wiec średnio jest co tutaj dyskutować. Jak ci się podoba, to ok. Wg mnie to się podoba tylko dlatego że ma się kojarzyć z wkładaniem do kobiecych ust czegoś innego niż papieros. No ale to moja mała hipoteza, mnie to nie jara, wręcz przeciwnie, źle mi się kojarzy, jakby z tanią prostytutką, no ale to już mój gust.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K kibishi
+1 / 1

@jabol428 "Natomiast jeżeli ktoś pali w miejscu dozwolonym, na otwartym powietrzu, to dlaczego mu właściwie na to nie pozwalać?" Nadal dymi na innych, mnie strasznie wkur**a jak idzie przede mną po chodniku osoba z fajkiem albo jak idę do parku i na każdej ławeczce siedzi osoba paląca. Przy pojedynczym przypadku to faktycznie by nie robiło problemu ale jak wychodzisz z pracy i idziesz na przystanek w tłumie gdzie co 3 osoba pali to nie ma różnicy między takim miejscem a zamkniętym pomieszczeniem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M mwa
+1 / 3

@rafik54321
Po pierwsze to papierosy, w przeciwieństwie do wódki czy narkotyków nie ogłupiają, co najwyżej mają skutki zdrowotne - ale jedzenie za dużo słodyczy też.
Po drugie - jakie znowu przyzwolenie? Palenie w miejscach publicznych jest prawie wszędzie zakazane, a o ile nikomu nie przeszkadzamy to mamy prawo robić ze swoim zdrowiem co nam się podoba.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A anna84k
0 / 0

@rafik54321 Ludzie ktorzy chodza palic co 30 to min to moim zdaniem lenie.
Sama pale, ale papieros w pracy jest dla mnie co 1.5h. Mam dwie, nieplatne 15-minutowe przerwy w pracy do rozporzadzenia wg moich potrzeb, jedna rano i jedna popoludniu. Moglabym nawet chodzic na fajka czesciej.
Tak samo jak wszyscy.
Niektorzy stoja przy ekspresie do kawy, inni z papierosem na dworze. Jakos nikt nie czuje sie zdyskryminowany.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A anna84k
+2 / 2

@kibishi Jestem palaczem, ale zgadzam sie z Toba. Ja zawsze "uciekam" z papierosem, zeby na ludzi nie dymic. Nie cierpie ludzi, ktorzy rozsadaja sie na przystanku z zapalonym fajkiem, przeciez mozna odejsc dalej. Uwazam, ze to niefajne zmuszac kogos do wdychania dymu, tymbardziej, ze nie pachnie on rozami.
Szkoda, ze niemyjacy sie ludzie nie maja takiego refleksu :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D DAREKJP
0 / 0

@rafik54321 - bo palacze w dużym stopniu zapełniają budżet akcyzą…

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar rafik54321
0 / 0

@mwa bynajmniej. Nikotyna jest substancją psychoaktywną. A jako taka, oddziałowuje na umysł. W bardzo dużych dawkach może nawet powodować halucynacje.
"W małych dawkach działa ona stymulująco, powodując wzmożone wydzielanie adrenaliny, co powoduje wszystkie związane z tym objawy (zanik bólu i głodu, przyspieszone bicie serca, rozszerzone źrenice itp). W większych dawkach powoduje trwałe zablokowanie działania układu nerwowego, gdyż wiąże się ona trwale z receptorami nikotynowymi w komórkach nerwowych zaburzając ich metabolizm. Pojawia się uczucie lekkości, następnie zmiana percepcji, zmiana postrzegania otoczenia, światłowstręt, zmęczenie, brak energii, uczucie oderwania od rzeczywistości, myślotok, wymioty, biegunka. W jeszcze większych dawkach występuje zamroczenie pola widzenia i pojawić się mogą halucynacje – zazwyczaj czarno-białe „wizjonerskie” obrazy. W ekstremalnie wysokich dawkach następuje utrata przytomności, drgawki i zgon. "
https://pl.wikipedia.org/wiki/Nikotyna

Napisałem, nikt nie wlepia mandatów za palenie w miejscu publicznym POMIMO iż należy się za to mandat. Jak inaczej nazwać to jeśli nie przyzwoleniem?

@DAREKJP nie tylko oni. Zresztą, łatwiej by było zalegalizować narkotyki. Jeszcze większa akcyza by była.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P Puolalainen
+2 / 2

@rafik54321

Tylko, że bycie palaczem trudno porównać do alkoholizmu czy uzależnienia od narkotyków. Ten nałóg nie ma większego wpływu na rodzinę i otoczenie. Śmierdzi i truje ale wtedy wyganiasz osobnika na balkon i już. Moi rodzice byli palaczami, ojciec przyjaciółki alkoholikiem. Mnie ojciec w środku nocy nie budził po papierosie, bym robiła pompki dla dyscypliny, mama z nami nie uciekała, rodzice się nie zataczali wracając do domu. Palenie rodziców nie ma tak dużego wpływu na dzieci jak inne nałogi. Palacz nie okradnie domu na głodzie, nie zaatakuje kogoś jak osoba uzależniona od narkotyków. Papierosy nie są zdrowe ale nie rujnują aż tak psychiki i ciała jak alko czy narkotyki.

Jedynym plusem uzależnienia moich rodziców było to, że ani ja ani brat nie palimy. Strasznie nam fajki śmierdzą. Ojciec nie pali od lat i po czasie przyznał, że rozumie, dlaczego walczyliśmy o to, by palić w kuchni albo na balkonie, bo teraz wie jak fajki i palacze śmierdzą.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar rafik54321
+3 / 3

@Puolalainen ma wpływ. Ma kiedy paczka fajek jest ważniejsza od zapełnienia lodówki. Znam takich nałogowców, co potrafili nawet herbatę palić i mieć pusto w lodówce :/ . To nie wpływa na rodzinę?

"Palacz nie okradnie domu na głodzie, nie zaatakuje kogoś jak osoba uzależniona od narkotyków." - no nie wiem. Moja matka bez fajek dostawała takiego ataku szału że jej poznać nie szło.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P Puolalainen
0 / 0

@rafik54321

Przyznam się, że nigdy nie słyszałam o takich przypadkach, co naturalnie nie oznacza, że tak nie bywa.
Moja mama dostawała czasami szału jak faje były w domu, wystarczył zły dzień w robocie albo czas przedświąteczny.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A Amincea
0 / 0

W domu potrafie wypalić 3 paczki dziennie. Na ulicy, przystanku i w pracy nie palę w ogóle, bez względu na to, jak długo to będzie trwało. Wśród osób niepalacych - nie palę. I nie robię tego ze względu na zakazy czy tego, że "innym to przeszkadza". Robię to wyłacznie, aby być szczera sama ze soba (kiedy kolejny raz rzucam palenie, a potrafie mieć kilkuletnie przerwy od papierosa - też nie lubie otaczajacych mnie zewszad palaczy). I tyle. Jednak, jakby mi ktoś zabronił nagle palić, zrobiłabym się bardzo niemiła. Poprosić jak najbardziej

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 2 razy. Ostatnia modyfikacja: 21 maja 2020 o 4:10

avatar BrickOfTheWall
+2 / 2

Czyli, że co? Mentole tylko u Igora z bazara ????
WHY?????

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar kibic777
-3 / 7

kiedy zakaz sprzedaży jakichkolwiek papierosów?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M mwa
0 / 6

@kibic777
Dlaczego chcesz innym zakazywać coś, co Ciebie w żadnym stopniu nie dotyczy?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S SzalonyTamburynista
+2 / 4

Dotyczy w pewnym stopniu. Smród przy takim czuć, choćby przy klatce a to już dotyczy bezpośrednio.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ellaella87
0 / 0

Rzeczywiście, tragedia!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Lulus
0 / 0

chętni będą mieć alternatywy:
1. elektryczne fajki i smakowe liquidy
2. cygaretki
3. cygara
4. fajki(bosmańskie) i zasmaczany tytoń.

do pracy najbardziej praktyczne bedą cygaretki i elektryki.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S sl4w3x
0 / 0

@Lulus nie wiem co masz na myśli 'do pracy' ale od dawna elektryki są zrównane ze zwykłymi papierosami.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Lulus
0 / 0

@sl4w3x po prostu - jest poręczniejszy do wyjścia na korytarz i "dotlenienia się", niż cygaro, czy fajka bosmańska. To miałem na myśli pisząc "do pracy". Inną zaletą, to na pewno brak smrodu dymu, więc nie jest aż tak drażniący, jak dym z tradycyjnych wyrobów.
Wiadomo - jedno i drugie to pet. Ale jak masz już przebywać w pobliżu palacza, to osobiście wolę w pobliżu tego, co używa elektryka.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 21 maja 2020 o 3:21

S sl4w3x
0 / 2

Palacze to największe świnie, jeśli chodzi o tak zwaną kulturę osobistą. Wyrzucanie niedopałków przez okno w samochodzie, do studzienek ściekowych w zasadzie wszędzie. Drugie miejsce to alkoholicy bo inaczej ich nazwać nie potrafię. Muszą się napić na ulicy a butelkę czy puszkę wyrzucić do rowu czy komuś za płot.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem