Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
140 151
-

Zobacz także:


Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
T tomek2891
+6 / 8

Ten demot jest mocno uproszczony bo na etapie pomiędzy szklarz/sklep nie zostanie nic z tego 100 zł bo zeżarły je horrendalne w "tenkraju" podatki

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
N niuniek2000
-4 / 4

Dlatego powiedzenie "oszczędnością i praca ludzie się bogacą" jest nie prawdziwe. To dzięki wydawaniu pieniędzy ludzie się bogacą.
I w zasadzie to nie rozumiem skąd się bierze kryzys (nie licząc tego spowodowanego przez wirusa).
Są pieniądze w obiegu ludzie pracują to wydają, kupują potrzebne im rzeczy i nie potrzebne im rzeczy. I nagle przychodzi kryzys i pieniądze znikają z rynku.
To taka gra najbogatszych chyba jest. Specjalnie powodują kryzys czy jak?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
L Lemyjones
+2 / 2

Ja to widzę inaczej PKB, to PRODUKT krajowy brutto.
Jak sama nazwa wskazuje jest to coś co zostało wytworzone np. Rolnik sieje zboże i po roku otrzymuje z niego zboże, w międzyczasie potrzebuje do jego wytworzenia maszyn, paliwa, nawozów itp. W ten sposób generuje popyt ba te produkty itd.
Rezultatem działalności rolnika i wszystkich którzy dostarczyli mu niezbędne do produkcji rzeczy jest produkt i to jest właśnie PKB.
Z drugiej strony mamy nasze poje... prawo które każe temu samemu rolnikowi załatwić pozwolenia certyfikaty i milion innych papierów, czyli rzeczy zbędnych mu tak naprawdę w produkcji, na które musi zmarnować czas, paliwo i pieniądze. Jest to więc powiedzmy "ujemne pkb". Biorąc pod uwagę że przepisów i urzędników cały czas przybywa a nie ubywa, coraz więcej energii wkładamy w to ujemne pkb i właśnie dlatego nasze pkb spada.
Dobrym przykładem na to właśnie "ujemne PKB" jest drukowanie kart wyborczych, wydano ileś tam milionów złotych na karty które teraz należy zniszczyć, to tak jakbyś palił stuzłotówkami w kominku.
Oczywiście biurokracja rozrasta się niezależnie od tego kto jest u władzy, więc nie chodzi o to kto rządzi ale ogólnie o system biurokratyczno-etatystyczny.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T tak_tylko_mowie
+1 / 3

@Lemyjones W zasadzie to jest jeszcze gorzej niż jakby je palili. Normalnie niszczenie własnych pieniędzy (poza tym, ze jest nielegalne) jest złe dla niszczącego, ale dobre dla wszystkich pozostałych.
Przykład? Wyobraź sobie, ze ja i Ty mamy po 100 zł. Na rynku dostępne są dwa przedmioty za 100zl każdy u dwóch rożnych sprzedawców. I teraz ja pale moje 100zl. W efekcie ja mam 0, czyli nic nie kupie, Ty masz 100, czyli nic nie straciłeś. Ale teraz któryś ze sprzedawców możne ocenić, ze opłaca mu się sprzedać za 80zl, byle by pokryć koszta produkcji (powiedzmy 60%). Przecież lepiej dostać 80% niż nie sprzedać w ogolę.
To jest oczywiście bardzo, bardzo prosty przykład, ale pokazuje, ze jeżeli ktoś gromadzi pieniądze, czyli usuwa je z rynku to wartość nabywcza Twoich pieniędzy rośnie. Wiem, ze to kontrowersyjne i wiele osób się nie zgodzi, ale jak ktoś z zazdrością patrzy na bogatych to robi to dlatego, ze chciałby "lepiej" wydać ich pieniądze. Nic nikomu nie da nawet 1 000 000 000 000 dolarów na koncie z którego nie możne wydawać.
Ale do rzeczy. Co się dzieje, kiedy rząd drukuje karty wyborcze, które niszczy?
Ta sama sytuacja, ja mam 100, Ty masz 100, na rynku można kupić dwa produkty po 100. I teraz ja jestem rządem, przychodzę do Ciebie i mowie, wyskakuj z 60zł (to jest realne opodatkowanie w Polsce), a jak nie to do paki. Od siebie oczywiście tych 60 zł nie wezmę (jaka jest kwota wolna od podatku dochodowego? ^-^ ). Teraz ja mam 100 swoje + 60 budżetu z czego 40 palę, a 20 sobie przywłaszczam. Ty masz 40 zł. 40zł to poniżej kosztów produkcji naszego dobra dostępnego na rynku, wiec Ty go nie kupisz, ale cena nadal spadnie, bo konkurencja cenowa, czyli ja kupię taniej.

Podatki mają sens kiedy nie są marnotrawione (jak drukowanie kart) lub są wydawane na wspólne cele - utrzymanie wojska, policji (żeby w kraju było bezpiecznie), infrastruktury strategicznej, której brak będzie dotkliwy (drogi nie mogą być prywatne, bo przedsiębiorca mógłby zdecydować, że zwinie asfalt i wszyscy będą w dupie) i zabezpieczania jednostek, które nie mogą pracować (żeby ludzie nie umierali na ulicy).
Każdy wydatek, którego nie da się tak zakwalifikować to kradzież. Jeżeli ktoś popiera 500+, 1000+, bo inaczej nie mógłby dziecku zapewnić komputera/wyjazdu na wakacje mówi, że wolno mu ukraść, żeby dać dziecku.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 24 maja 2020 o 17:54

S sokolasty
+1 / 1

PKB zostało wypracowane już wcześniej (sprzedaż wyniku pracy), z tym, że na kredyt.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
L Lemyjones
+1 / 1

Problem w tym, że nie zostało "wypracowane" tylko obiecane na papierze. Teraz właśnie przyszedł moment w którym tej obietnicy nie da się zrealizować.
Pieniądze pożyczasz nie od banku, a od siebie z przyszłości.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B blank2
0 / 0

Po co tłumaczysz i tak nikt nie zrozumie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
L Lemyjones
+2 / 2

Jeśli chociaż jeden na 1000 zrozumie i się zastanowi, to już jest jakiś sukces.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D damos
-1 / 1

Już wiele lat temu odeszło się od patrzenia na PKB jako jedyną słuszną miarę bogactwa. Tak jak waga człowieka nie jest ani miarą siły ani otyłości. Dopiero w połączeniu z innymi wskaźnikami. Zresztą kreacja pieniądza też może w pewnych warunkach powodować wzrost, bądź mniejszy spadek "bogactwa". I jest to znane i praktykowane od wielu dziesięcioleci/stuleci zarówno na "zachodzie", jak i w innych krajach świata.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
N noddam
+2 / 2

? Gdzie od stuleci wykorzystuje się politykę monetarna do kreowania pustego pieniądza i to bez konsekwencji inflacyjnych ? Pomijając ze pojęcie polityki monetarnej ma niespełna 100lat to absolutnie nigdzie dodruk pieniądza (M3) nie odbywa się bez konsekwencji. To ze banki centralne po kryzysie 2007-2010 nauczyły się balansować ryzyko wybuchu kryzysu i opóźniać jego nadejście nie znaczy ze kryzys nigdy nie nadejdzie. Wręcz przeciwnie, im dłużej odwlekamy oczyszczenie się gospodarki ze spekulacji tym bardziej dotkliwy będzie kryzys. Odsyłam do misesa

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D damos
-1 / 1

@noddam
Od tysiącleci się wykorzystuje politykę monetarną do kreowania pustego pieniądza. Już od Cesarstwa Rzymskiego stosowano redukcję kruszca w monetach. Nasz słynny Kopernik też się przyczynił znacząco do badania pieniądza -Rozprawa o urządzeniu monety... Polityka monetarna funkcjonowała pod taką czy inną nazwą od wielu wieków.
A średniowieczna Unia Walutowa? A Keynes? Nasz Mistrz Kalecki? Też byli zwolennikami infalcji w pewnych przypadkach.
Oczywistym jest, że inflacja powoduje konsekwencje. Z tym, że nie zawsze jest to zło wcielone. Japonia np. walczy o inflację.
Spekulacja i np. instrumenty pochodne mogą służyć dobru. Są jak nóż - mogą narobić bałaganu jak z tulipanami, ale też pozwalają zabezpieczyć przyszłe transakcje. Bez noża ciężko się obyć - jak bez spekulacji. Jest potrzebna.
Inna sprawa, że dziś spekulacja powoduje zazwyczaj wzrost bańki i się źle kojarzy z wyzyskiem właścicieli wielkich kapitałów. Trzeba nad tym jakoś zapanować, zastanowić się nad właściwym rozwiązaniem, nie wylewać dziecka z kąpielą.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
N noddam
+3 / 3

A następnego dnia przyjechała policja gospodarcza i aresztowała całą tę mafię vatowska :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar koszmarek66
0 / 0

Ja mam tylko pytanie
Skąd sprzedawca butów wziął stówę na zwrot pani Asi za odesłane buty?

No może jeszcze jedno:
Firma kurierska działa jako wolontariat?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S swedol
0 / 0

Przeróbka starego szmoncesu a wy się PKB-em jaracie jak mały Kazio. Toż to ma brodę do kolan. Oj dzieci, dzieci.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar koszmarek66
0 / 0

@swedol W tym rzecz. Co dzieci mogą wiedzieć o brodzie?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem