Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
362 376
-

Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
avatar Kocioo
+1 / 25

U nas tez tak powinno byc o ile ktoś nie zaznaczy ze nie chce.. Ja bym chciał aby cos mojego o ile się nadaje służyło komuś.. o ile nie będzie przedmiotem handlu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W wwer
+7 / 11

@Kocioo Przecież w Polsce od kilku lat jest taki prawo. Cytat ze strony

https://www.poltransplant.org.pl/QA.html#Kiedy_mozna_pobrac_narzady_do_przeszczepienia



Czy lekarze powinni skontaktować się z rodziną przed pobraniem narządów?

Według polskiego prawa każda osoba zmarła może być uważana za potencjalnego dawcę tkanek i narządów, jeśli za życia nie wyraziła sprzeciwu.
Lekarze, pod opieką których był zmarły, informują zwykle rodzinę o śmierci i zamiarze pobrania narządów do przeszczepienia, lekarze pytają rodzinę czy zmarły za zycia nie wyraził sprzeciwu ustnie w obecności świadków, lekarze nie muszą prosić rodziny o wyrażenie zgody na pobranie narządów.
Jeśli zmarły pozostawił pisemny zapis dotyczący jego woli odnośnie pobrania narządów (np. oswiadczenie woli) po śmierci, lekarze respektują jego decyzję. Bliscy mogą jedynie potwierdzić opinię zmarłego na temat pobrania narządów , jeśli ją znają.


Inna sprawa to jak to działa w rzeczywistości.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Kocioo
+2 / 4

@wwer Tak właśnie mi się wydawało ale nie byłem pewny czy ostatecznie weszło... nistety nie ma zapisu o tym że to nie może być przedmiotem handlu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Xar
-4 / 24

I to jest wlasnie przyklad, ze upodobania religijne nie powinny wplywac na medycyne. Wyobrazmy sobie, ze zyjemy w kraju w ktorym kontynuowana jest tradycja pogrzebow w stylu starozytnego Egiptu, gdzie zmarly powinien miec przy swoim ciele wszystkie organy. Z oczywistych powodow wiekszosc wspolczesnie zyjacych stwierdzi, ze to bez sensu i ze jak mozna dokonac przeszczepu to religia nie powinna sie w to mieszac.

A teraz wstaw zamaist przeszczepu in vitro i ludziom odwali

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar idj95
+5 / 13

@Xar No i co z tego? To, że mam narządy, to nie znaczy, że jestem zobligowana do obdarowywania nimi. Mogłabym oddać jedną nerkę komuś, komu uratowałabym tym szlachetnym czynem życiem... ale nie chcę.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D DarkProphet
-3 / 3

@idj95 ale tu się rozchodzi o tych pośmiertnych dawców, szczerze nie mam nic przeciwko jak zapłacą równowartość narządu... bo dla rodziny jest to strata a ktoś chce się na tym posiłkować i to jeszcze za darmo...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P pawlon1
+2 / 2

@Xar
lepszy przyklad gdzie czasem chowalo sie z dobytkiem albo i z sluzba. ot, umarl CI szef w firmie? no to ciach, Twoj dzial do piachu zeby szef mial latwiej w zaswiatach ;)
https://www.edukator.pl/obrzedy-pogrzebowe-egipcjan,3791.html

moze to by przekonalo niektorych ze do pewnych spraw religia nie powinna sie mieszac :D

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar maat_
+10 / 38

Organy muszą życ by je oddać, to nie jest tak, że obetnie ci głowe w wypadku i pobierą od ciebie organy. Umierasz w wyniku pobrania organów. Jaka motywacje mają szpitale by cię wybitnie kosztownie leczyć jesli mogą cię przekazac na organy? O łowcach skór z Łodzi słyszeliście, a o podziemiu łowców organów już zapewne nie.

I tak wyraziłam sprzeciw, jestem w rejestrze sprzeciwów

3, 2, 1 czas na lincz

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 24 maja 2020 o 22:02

avatar rafik54321
+5 / 11

@maat_ Fakt, organów od typowego "trupa" już się pobrać nie da (tj takiego który już nie oddycha, serce nie bije, a mózg nie wykazuje żadnej aktywności).
Jednak pytanie co to znaczy że dany człowiek nie żyje? Z tego co wiem, dziś, za wyznacznik śmierci, uznaje się śmierć pnia mózgu. Specem nie jestem, ale chyba możliwe są sytuacje gdzie pień mózgu jest martwy, w zasadzie "dusza z ciała już uszła" ale jednak ciało (tj organy) są wciąż żywe i sprawne, gdyż serce wciąż bije, a płuca pracują.
Wtedy pobór organów jest chyba mało dyskusyjny, bo z 100% pewnością człowiek już do zdrowia nie wróci.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
7 7th_Heaven
+8 / 34

@_maat rozumiem, że Twój sprzeciw działa w obie strony, tzn kiedy Twoje życie lub zdrowie zależeć będzie od przeszczepu to konsekwentnie go nie przyjmiesz, tak?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K KaczyKac
-2 / 28

@7th_Heaven jesteś moralnym terrorystą spod znaku "co jeśli"... A co byś powiedział, jakby Twoje organy trafiły do jakiegoś obrzydliwie bogatego starucha, który robi sobie któryś tam z kolei przeszczep, a organy kupuje "pod stołem" od skorumpowanych, żądnych pieniędzy konowałów.
Cała moja rodzina ma zgłoszony sprzeciw, wyłącznie dlatego że uważam polską służbę zdrowia jako jedną, wielką patologię.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
7 7th_Heaven
+5 / 19

@KaczyKac nic bym nie powiedziała, bo bym przecież nie żyła już, prawda? :) Żyć i deklarować, że się nikomu narządów nie odda (w tym także biednym i wartościowym - zauważ) a jednocześnie liczyć na czyjeś narządy w razie własnego zapotrzebowania, to trochę...no sorry, nie trochę, ale bardzo ohydne. Pyciarstwo i żydzenie przy tym to superlatywy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K KaczyKac
-4 / 18

@7th_Heaven - niestety otrzymalem wymijajaca odpowiedz na moje pytanie odnosnie bogatego starucha, mniemam ze nie dbasz co sie stanie z Twoim cialem po smierci - Twoja sprawa.
Natomiast ja na polska sluzbe zdrowia nie licze i nie spodziewam sie wiele - obserwujac ile pojawia sie zbiórek na "leczenie za granicą". Widze ze masz wyjatkowo humanitarne podejscie do sprawy... dac zarabiac mafii, liczac ze ewentualnie, byc moze organ trafi do potrzebujacego. W takim razie moze zaloze fundacje, bedziesz mi wplacala pieniadze, a ja 50% z nich przekaze dla biednych.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
7 7th_Heaven
+3 / 15

@KaczyKac Jak wymijającą??? Napisałam najbardziej logiczną i oczywistą odpowiedź, jaką się dało. W smie jedyną prawdziwą. Zapytałeś co bym powiedziała, ale przecież dopóki nie umrę ani nie pobiorą moich narządów, ani tym bardziej nie dowiem się, do kogo one trafią, co więcej podejrzewam, że i po śmierci się tego nie dowiem, bo kurde będę martwa (w świadomą "duszę" nie wierzę).

Ale ok, domyślam się o co Ci chodzi, pewnie chcesz zapytać czy na tę chwilę nie mierzi mnie myśl, że moje organy mógłby dostać ktoś taki, zgadza się? Otóż widzisz, mierzi mnie, ale Ciebie też by mogła mierzić, bo obrzydliwie bogaci źli ludzie mają to do siebie, że często pozbawieni są skrupułów, a przy ich możliwościach nie jest większym problemem porwać kogoś, zadziugać i pokroić na organy. Mało to takich przypadków? :)
Rzecz w tym, że niebezpieczeństwa zawsze jakieś są, zawsze może się zdarzyć, że moje organy kupi łąpówką jakiś bogaty stary ciul, ale zdrowy rozsądek i prosta matematyka mówią mi, że znacznie ale to znacznie większe szanse są jednak na to, że moje organy powędrują uczciwą drogą do osoby, która na nie czeka w kolejce na NFZ jak wszyscy. A jakie wówczas ma znaczenie, ile ta osoba ma pieniędzy i ile lat? Miarkujesz w ten sposób dobro??

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K KaczyKac
-3 / 13

@7th_Heaven - jestem pod wrażaniem Twojej wiary w dobro otaczającego nas świata i że samemu można je czynić nawet jeśli inni są podli. Nie mam więcej pytań :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G gminnik
+4 / 6

W zasadzie stwierdzenie śmierci pnia mózgu powinno załatwić sprawę. Niepokój budzi fakt, że w Polsce od czasu do czasu "budzą się" zmarli. Bo lekarz partacz nie potrafił prawidłowo stwierdzić zgonu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T tomek_s
0 / 2

@KaczyKac rzadko kiedy można przeszczepić coś starszej osobie, więc oni się nie kwalifikują.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
L LordL
+3 / 3

@maat_ Z kosztownym leczeniem wiąże się zazwyczaj ciężka choroba, większość z nich (choćby wszystkie choroby nowotworowe) uniemożliwia pobranie narządów.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B boomfloom
+2 / 8

@KaczyKac Ja Ci odpowiem tak: Uważam, że oddawanie narządów jest słuszne, bo ratuje życie innych. Mnie te narządy nie są potrzebne. Jakby na to nie patrzeć, oddanie narządów po śmierci jest "dobre" - ja nic nie tracę, a inni zyskują. A co inni z nimi zrobią (np alkoholik zacznie znowu pić, bogaty staruch dostanie je nielegalnie, itd), to nie jest mój problem. Mogę kontrolować jedynie swoje zachowanie i decyduję się oddać narządy. Próbowanie kontrolowania całego świata i decydowanie kto jest godny, a kto nie, wykracza poza moje kompetencje i zainteresowania.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K KaczyKac
-1 / 3

@gminnik
"Niepokój budzi fakt, że w Polsce od czasu do czasu "budzą się" zmarli. Bo lekarz partacz nie potrafił prawidłowo stwierdzić zgonu." To jedno, a po druge - chociaż może to nie dzieje się jeszcze w Polsce a np. w Chinach, ktoś może złożyć zamówienie na narząd, a skorumpowany lekarz "pomoże" dawcy "zejść tego świata".

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar y0u
0 / 2

@maat_ tak jak poruszyłeś ten temat, akurat sobie przypomniałem że też miałem swego czasu to załatwiać, tyle co jak wszedłem na ich stronę to przypomniałem sobie o jednym problemie, piszą na temat oświadczenie na brak zgody poniżej i ...., oświadczenia jako pliku ani treści tam nie ma, ciekawe (pomijam fakt że parę lat temu widziałem chyba tą samą kwestię, a oświadczenie oczywiście da się znaleźć, bo akurat tez postępowałem podobnie).

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
7 7th_Heaven
+1 / 3

@KaczyKac Nie chodzi tu o moją wiarę w ludzi, bo niestety aż tak silna nie jest jak się zdaje, bardziej chodzi tu o najzwyczajniejszą w świecie uczciwość, a tę bardzo sobie cenię więc nie wyobrażam sobie sama jej nie reprezentować. Życzyłabym sobie, aby w razie wypadku ja lub ktoś mi bliski mógł mieć szansę ratunku dzięki czyimś narządom. Gdybym jednocześnie wypięła się na świat i odmówiła takiej samej szansy za sprawą moich narządów ludziom, którzy być może w innej sytuacji ratowaliby mnie, to jak mogłabym spojrzeć w lustro?
Zadałeś wyżej zdaje się pytanie, co bym czuła jakby moje narządy dostał ktoś, kto na nie nie zasługuje, kto kupił je łapówką i tym samym pozbawił ich kogoś bardziej potrzebującego. Pewnie byłoby to dla mnie wkurzające, bo zawsze wkurza mnie taka niesprawiedliwość, ale nie byłoby mi żal moich narządów, przecież po śmierci i tak mi nie są potrzebne. Ok, uratowały może ciut mniej godne życie, ale jednak uratowały. Większy problem miałabym gdyby moje narządy dostał jakiś yebany pedofil - przestępca, to bym się chyba w grobie przewróciła że dzięki moim narządom żyje i krzywdzi dalej, ale z drugiej strony dlaczego zakładać najgorsze? przecież szanse na coś takiego są nikłe, zdecydowanie bardziej prawdopodone jest, że dzięki moim narządom przeżyje ktoś, kto później uratuje jeszcze więcej istnień, może wynajdzie lek na raka, może będzie dobrym prezydentem, wspaniałym lekarzem, może po prostu miłym człowiekiem.
Nie ma sensu miarkować dobra. Jeżeli chcesz liczyć na dobro ze strony innych, sam też ze swojej srony powinieneś dobro potrafić ofiarować - taką mam zasadę.

edit ja też chciałabym zadać Wam pytanie: co byście czuli, jakby jednego razu uratowała Wam życie czyjaś nerka, a za jakiś czas ta sama osoba która Was uratowała, potrzebowała przeszczepu serca, a Wy w tym czasie byście zmarli i Wasze serce zostałoby pochowane z Wami w trumnie, zamiast trafić do tej osoby?
Możnaby pytać bez końca, mnożyć pytania w każdą stronę, ale fakt jest taki, że każdy ma prawo decydować jak chce, ważne tylko, aby był konsekwentny, dlatego oczekuję od _maat odpowiedzi, czy starczy jej na to uczciwości, uczciwości wobec świata, oraz wobec własnego sumienia

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 25 maja 2020 o 21:48

7 7th_Heaven
0 / 2

@KaczyKac "ktoś może złożyć zamówienie na narząd, a skorumpowany lekarz "pomoże" dawcy "zejść tego świata" - to się dzieje w Polsce i to od bardzo dawna. Nie wiesz o tym, bo nie trąbią o tym media, bo nie "giną" tak dzieci celebrytów lub polityków, tylko najczęściej sieroty albo biedacy. Ale tego problemu nie rozwiąże w żaden sposób to, że ten czy tamten odmówi przekazywania narządów. To tylko pogłębi problem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P pawlon1
+1 / 1

@gminnik
nic sie nie martw, jak Ci wytna organy to na pewno sie juz nie obudzisz wiec w praktyce to moze nawet poprawic statystyke tych "zle stwierdzonych zgonow" ;) takie 2w1 :D

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J janvier93
+1 / 7

Jak zwykle robi się ukłon w stronę religii, co jest całkowitą bzdurą. Skoro mogą wyrazić sprzeciw, to nie powinni mieć dodatkowych "przywilejów".

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar idj95
+3 / 5

@janvier93 No tak, wszyscy powinni zrobić ukłon w twoją stronę i być zobligowani do oddania ci narządów, gdy tego potrzebujesz.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J janvier93
-3 / 3

Możesz zgłosić sprzeciw, jak każdy inny. Nie potrzebujesz do tego wymówki czy pretekstu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S SmallPig
+2 / 2

U nas też można pobrać bez pytania ale robi się to z szacunku dla rodziny zmarłego

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P pal94
+1 / 1

U nas w zasadzie też tak jest. Żeby nie pozbawiona narządów trzeba zgłosić sprzeciw do polskiego stowarzyszenia transplantologii

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar EdwardMeczywor
+1 / 1

U nas jest domniemana zgoda na pobranie po śmierci komórek, tkanek i narządów czyli jeśli ktoś nie wyrazi sprzeciwu za życia może być dawcą.

Jednak w praktyce robi się to w porozumieniu z rodziną zmarłego.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D DemonZniszczenia
+2 / 2

hehehe handelek handelek, komu nerkę, komu wątrobę, komu komu bo idę do domu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W Wkurzony_na_maxa
0 / 0

Polowanie na organy czas zacząć - Coma (polecam oglądnąć)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B Black3
0 / 0

O co chodzi z tymi osobami przebywającymi w kraju nie ze swojej woli ?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 26 maja 2020 o 0:32

O Okomorskie
+1 / 1

mial goraczke i musielismy go ciac...bogate dzieci czekaly na jego nerke...a on mial goraczke a no covid

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B B3lrot
0 / 0

Bardzo dobrze,popieram to sam zawsze mówię mi to po śmierci nie potrzebne a jeśli kogoś ma uratować to śmiało bierzcie co potrzebujecie

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
F FenrirIbnLaAhad
+1 / 1

Nigdy nie deklarujcie się jako dawcy organów... pożyjecie dłużej.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem