Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
122 128
-

Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
avatar kondon
+2 / 2

Władza zawsze będzie się wiązała z poczuciem ważności.
Nawet jeśli rządzący nie będzie się nią obnosił, to i tak będzie czuł się ważny.
Poczucie ważności jest jednym z istotniejszych bodźców do działania u ludzi.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ludek_z_lasu
0 / 0

@kondon Proszę nie zapominać też o "wyższości" , bo nie na darmo drabinkę noszą za "władzą".

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
Z konto usunięte
+8 / 8

Dlatego od ponad 50 lat Polską rządzą miernoty, jakich swiat nie widział. W dodatku — albo "pokomunistyczne" łajzy nauczone tylko krętactwa i służalczości, albo świeżo wyprane z jakichkolwiek wartości, dobrze sformatowane, neosocjalistyczne stado nieudaczników

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R Ricochet69
+2 / 2

@Zapity_wsiok Jedziemy po politykach i słusznie bo im się należy. Myślę jednak, że takie podejście do problemu jest zbyt wybiórcze. Jeśli dobrze się przyjrzymy to okaże się, że wokół nas w firmach, urzędach i innych różnego rodzaju organizacjach jest dokładnie tak samo jak w polityce. Awansują często miernoty, które do perfekcji opanowały umiejętność zadowalania swoich szefów. Dobro samej instytucji i podwładnych ma podrzędne znaczenie. Ci, którzy faktycznie coś potrafią i zasługują na szacunek otoczenia, dosyć rzadko są doceniani i odnoszą sukcesy. Często też budzą zazdrość u miernot i są obiektami ich ataku. Cwaniactwa uczy się niestety od dzieciństwa, gdzie rodzice przekazują swoim pociechom jak "rozpychać się łokciami" by w przedszkolu, szkole itp. zająć jak najlepsze miejsce w szeregu i zgarnąć dla siebie jak najwięcej korzyści. Mamy więc to, co jako społeczeństwo sami sobie wypracowaliśmy. Częściowo problem jest też kulturowy i nieco inaczej wygląda to w różnych krajach.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 3 razy. Ostatnia modyfikacja: 27 maja 2020 o 20:17

Z konto usunięte
+1 / 1

@Ricochet69 nie sposób się nie zgodzić. Parafrazując słowa pewnego artysty — dodam, że to siedzi w ludziach jak "szósty zmysł" i raczej nic się z tym nie zrobi. Trzeba by się chyba gdzie indziej urodzić... Jest tylko nadzieja, że młode pokolenia — z czasem — będą chciały szukać zmian. Z socjalizmem żyje się jak z uzależnieniem od alkoholu albo narkotyków. Alkoholikiem i narkomanem zostaje się do końca życia. Sam mam w sobie fragmenty tej zarazy w spadku po rodzicach i robię wszystko, żeby dzieciakom socjalistycznego sposobu myślenia nie przekazać.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem