Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
494 504
-

Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
avatar perskieoko
+15 / 19

Przecież powszechnie wiadomo że polskie banany są najzdrowsze!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S szatol1
+12 / 14

Jak ktoś z ograniczonymi horyzontami ma mieć szeroką perspektywę?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Xar
+8 / 8

@perskieoko ale niestety w naszym klimacie rosna tylko zielone i dla niepoznaki(coby omijac europejskie normy) nazywamy je ogorkami

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P polm84
+1 / 1

@Xar ale za to jakie proste ;)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
F Forget_about_it
0 / 0

"... z ziemi polskiej do Polski"

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P Peterint
+3 / 5

Może kiedyś Ferdek Kiepski będzie też w trybunale konstytucyjnym...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar lolo7
+12 / 14

Ona nie jest profesorem. Przystańmy rozpowszechniać fałszywe informacje o kompetencjach takich ludzi. Nie mniej prawdą jest, że różnej maści nacjololo nie ogarniają faktu, że w dzisiejszych czasach współpracy międzynarodowej żyje się na jakimś poziomie w zgodzie i współpracy z innymi albo żyje się w biedzie samemu. Dlatego państwa narodowe nie mają już racji bytu. No chyba że jesteś mocarstwem światowym, a Polska nigdy nim nie była i raczej nie będzie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar maksiking9
+6 / 6

@lolo7 Jest doktorem habilitowanym, a była profesorem nadzwyczajnym, więc można tłumaczyć, że z przyzwyczajenia ktoś ją tak tytułuje. Większą zagadką jest jak w ogóle ktoś taki dorobił się habilitacji, bo nawet przynależność do PZPR nie otwierała drzwi aż tak szeroko.

Nie zgodzę się, że Polska nigdy nie będzie światowym mocarstwem. Mamy duży potencjał, który jest po prostu konsekwentnie deptany, ale wystarczyłyby 3 pokolenia rządów ludzi pokroju Kazimierza Wielkiego i stalibyśmy się graczem na poziomie Niemiec czy Francji.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Xar
+4 / 6

@ciomak12 jest tytul naukowy profesora- i jest on nadawany(przez prezydenta), oraz jest stanowisko proferoskie i obowiazuje ono tylko na danej uczelni - profesor uczelniany. Miksujesz ze soba dwa pojecia

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
C ciomak12
-4 / 4

@Xar Jak już chcesz poprawiać to rób to dobrze. Bo stanowiska profesorskie na uczelni są dwa.. Czyli na uczelni masz etat, profesora nadzwyczajnego i zwyczajnego Co zostało przerobione na profesora oraz profesora uczelnianego. I na stanowisko profesora możesz zatrudnić jedynie kogoś kto ma tytuł profesora nadany przez prezydenta. A na stanowisko profesora uczelni kogoś kto ma tytuł dr hab. (są też drobne wyjątki, ale możemy je pominąć).

Napisałem, że tytuł profesora jest pewnym wyróżnieniem, bo tak właśnie jest. Wyróżnienie wręcza prezydent na wniosek jakiejśtam rady. Nie masz przewodu profesorskiego. Podobny do tego jest doktor honoris causa. I np taki Lech wałęsa jest bez matury po zawodówce a ma wiele takich tytułów doktorskich. Tytuł profesora ma trochę więcej wymagań, ale generalnie chodzi o to samo.

Dlatego też na osoby na osoby z doktorem habilitowanym czyli najwyższym możliwym tytułem naukowym, który jesteś wstanie sam zdobyć mówimy panie profesorze. Na podobnej zasadzie jak do byłych prezydentów nadal się zwracamy "panie prezydencie".

Kiedyś nawet do magistrów mówiono panie profesorze. Tak było np w szkołach średnich.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar lolo7
0 / 2

@ciomak12
Nie każdy doktor habilitowany jest profesorem nadzwyczajnym bo ten tytuł dopiero nadaje uczelnia. Ale przyjęło się, że na uczelni tak się zwracają studenci do prowadzącego zajęcia doktora habilitowanego, podobnie jak do magistra uczącego w szkole średniej. Nie mniej nie jesteśmy (dzięki boże) jej uczniami/ studentami i nie ma ona rangi ani profesora zwyczajnego ani nadzwyczajnego. Co do państw narodowych to nie zmieniam zdania patrząc na to ile udało nam się sprowadzić zza granicy sprzętu szpitalnego i dezynfekującego od innych państw, o planowanych pomocach UE dla państw dotkniętych wirusem nie wspominając oraz po tym, że Polscy lekarze pojechali pomagać innym poszkodowanym za granicę a diagności zza granicy przyjechali pomagać robić testy do Polski. Współpraca.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 1 czerwca 2020 o 16:29

Z ZrytyRyj
0 / 2

@ciomak12 W Polsce nadaje go Prezydent RP po weryfikacji przez Centralną Komisję do spraw Stopni i Tytułów wniosku uczelni macierzystej lub innej uprawnionej macierzystej jednostki organizacyjnej w sprawie nadania tytułu naukowego. Tytuł ten jest przyznawany w Polsce dożywotnio. A to o czym wspominasz to tylko stanowisko. W liceum do nauczycieli też się mówiło per profesor
Tej pani nikt nie mianował
Reszta twojego wpisu nie warta komentowania, gdyż i tak nie zrozumiesz, że działo się co sie działo, bo jest jescze sporo prymitywnych obrońców plemiennych. Gdyby mieć takich jak ty więcej w historii Polski, to Polska by nie powstała. Byliby Wiślanie, Wielkopolanie, Pomorzanie i ty- kniaź igor

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 2 razy. Ostatnia modyfikacja: 1 czerwca 2020 o 16:26

L LUPUS1962
0 / 0

@ciomak12 Z tego co wiem, tytuł profesora czy to nadzwyczajnego czy to zwyczajnego nadaje prezydent. Więc owa pani nie jest profesorem, jest tak tylko grzecznościowo nazywana.
W punkcie drugim (Państwa narodowe): Granice pozamykano ponad dwa miesiące temu. Ale przepływ towarów szedł nadal. Dlatego mogłeś kupić banany, pomarańcze cytryny czy mango. Albo kaszę kuskus, jak ktoś lubi(osobiście uważam, że błe...). Co do zaatakowania - jak najbardziej masz rację. Nikt ci nie pomoże, a juz na pewno nie "dobry wujo Sam". natomiast najemnicy - cóż, wbrew pozorów można. trzeba mieć tylko za co. Czyli nie można przehuśtać całego majątku na powiedzmy socjal - coś w kasie musi zostać na "czarną godzinę". Ile zostało pokazała nasza "tarcza" - 5 tys pożyczki warunkowo umarzanej na firmę. Dla porównania Niemcy: od rządu federalnego 15 tys €, od landu dodatkowo 9 tys. 24k x 4,5zł= 108 tys. zł. bez biurokracji.
W maju uruchomiono kredyty częściowo i warunkowo refundowane, rozprowadzane przez PFR a faktycznie pochodzące ze środków unijnych, z EFR. Tak, globalizacja jest zła. Unia jest zła. Tylko rodzina Szumowskiego jest dobra, bo załatwiła nam maseczki i przyłbice. No i Mateuszek jest dobry, bo załatwił nam maseczki z Chin, przywiezione samolotem, za który zapłacono trzy razy tyle, co za mniejszy lot cargo, który by przy tej ilości przywożonego towaru też wystarczył. Nb.: towaru, który nie spełnia żadnych norm...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
C ciomak12
-1 / 1

@LUPUS1962 Jak zwykle każdy ze swojego punktu widzenia. To że szły banany to super, tylko bananów nam nie brakowało. Brakło nam spirytusu masek i leków na chininie. I to transporty tych towarów były zablokowane o czym boleśnie przekonały się Włochy. I zawsze brakuje tylko tych produktów na które jest zapotrzebowanie. Podobnie miała Ukraina w czasie tej wojenki z Rosją. Również były wstrzymane dostawy broni z europy.

Co do reszty to widzę, że już masz klapki na oczach. Już mnie znasz i wiesz o wszystkich moich poglądach jeszcze zanim je wygłosiłem. Typowa mentalność pieniacza o politykę. Jak się nie zgadza to musi być za PiSem albo za PO albo lewakiem albo prawakiem. I już za tym leci cała litania.

Otóż napisałem że globalizacja się nie sprawdza w kryzysowej sytuacji. Bo tak jest. Niemcy sobie wypłacają fundusze z Uni a nam ta pomoc jest blokowana. Lufthansa dostała tyle pomocy co połowa kwoty pomocowej na cały polski przemysł. W czasie kryzysu każdy dba o siebie.

Nie oznacza to żę mamy już nigdy nie otwoerać granic. A jedynie że musimy mieć swój przemysł strategiczni i być niezależni w wielu dziedzinach, jak przemysł zbrojeniowy, energetyczny, spożywczy czy medyczny. Nawet jeżeli okaże się że musimy płacić za coś drożej, to kiedy przyjdzie taka prawdziwa epidemia co wybije parę milinów Polaków to będziemy mogli sami coś wyprodukować a nie łaskawie czekać aż inni sobie poradzą i dopiero wtedy nam rzucą jakieś maski bez atestów.

@ZrytyRyj Z historii to nie byłeś nigdy mocny co? Otóż to nie jest tak że Polanie rozwiesili plakaty wyborcze u Pomorzan obiecali im pięcet + oraz pól litra na twarz i się połączyli. Tworzenie imperiów kiedyś wyglądało inaczej. A mianowicie zbierz tyle armii ile potrafisz i ruszaj zdobywać. Albo ktoś się przyłączy pokojowa albo wybijesz jego wojsko a wioski i miasta splądrujesz. Owszem czasami dochodziło do jakiś uni, sojuszy. Ale częściej działo się poprzez zwyczajną wojnę.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
Z ZrytyRyj
0 / 0

@ciomak12 Widzę, że i u ciebie historia kuleje, więc historię przyłączenia Mazowsza pominę. Życie zdobywcy trwało ile trwało i gdyby nie wola podbitych do trwania w związku z potomkami zdobywcy to by g z tego było. Zobacz co się stało z Jugosławią. Historia nieodległa, więc może coś zrozumiesz. ZSRR nie będę przytaczał, o może to być dla ciebie zbyt bolesne

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P polm84
0 / 0

@maksiking9 No 3 pokolenia to nie duzo, ale kiedy zacznie sie pierwsze pokolenie, skoro ludzie u wladzy wsadzaja na stolki swoich ludzi (albo rodziny) i tak pokoleniami. W polsce bedzie (chyba) lepiej jak wymra ludzie co maja podejscie "kombinowania" ladnie to ujmujac i jak to stare przyslowie mowi "czy sie stoi czy sie lerzy to i tak sie nalerzy..."

p.s. nie zwracam uwagi na ortografie i z gory dziekuje za bezsensowne komentarze na jej temat :P

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
L LUPUS1962
0 / 0

@ciomak12 Co do Twoich poglądów to jednak mam jakiś zarys, bo przecież nie pierwszy raz się tu zderzyliśmy ze swoimi poglądami. Co do globalizacji częściowo masz rację, bo nie da się u nas produkować technologii konkretnej firmy, o ile nie otworzy ona u nas swojej spółki córki. A wierz mi, bo siedzę w temacie - o ile zakład produkcyjny nie został zamknięty, jak wiele włoskich czy francuskich, to przepływ towarów potrzebnych w kraju, (to nie tylko maseczki czy spirytus), szedł cały czas, trochę opóźniony przez postoje na granicach, ale szedł. Co do przemysłu strategicznego zgadzam się w całości. Pod warunkiem, że produkty np Łabęd nie będą jakości powiedzmy T34 w stosunku do dzisiejszych czasów, gdy jego cena będzie oscylować około Leoparda 2A5... Uważam, że owszem, państwo może przedstawić przemysłowi zapotrzebowanie na jakieś produkty aktualnie potrzebne, ale nie może monopolizować ich pozyskania i handlu, bo kończy się to zawsze tym, że kupujemy coś znacznie drożej i gorszej jakości. Już nie wspomnę ponownie, że wtedy zarabiają wszyscy Krewni i Znajomi Królika, że tak się podeprę Milne'm. A w sumie chyba wcale bym się nie odezwał, gdybyś nie forsował twierdzenia, że Pawłowicz jest profesorem. Bo nie jest. Albo raczej - takim samym (jak ona) profesorem jest każdy nauczyciel szkoły średniej, bo też grzecznościowo się ich tytułuje profesorami. Na uczelniach jest już inaczej. Profesor to konkretny tytuł naukowy, ona go nie ma. To dokładnie tak samo jak z magisterium Kwaśniewskiego.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
C ciomak12
-1 / 1

@ZrytyRyj Narody, które nie dbają o własną historię znikają. Owszem Jeżeli szukasz ideału to możemy porozmawiać o bajkach i mitycznych światach. Każdy system i pogląd ma swoje wady. Nawet pomaganie innym może się degenerować w walkę z tymi którzy pomocy nie potrzebują.

Jest kilka punktów widzenia. Z punktu widzenia państwa najlepiej gdyby był jeden język, jedna wiara, jedna historia, jedna rasa, jeden naród. Wtedy mamy najbardziej stabilną sytuację. Im więcej mniejszości narodowych i im większe one są tym gorzej. Im więcej różnych religii tym gorzej dla państwa.

Bo w czasach trudnych zawsze najłatwiej zwalić winę na kogoś kto się wyraźnie od nas czymś różni. Np bo jest czarny lub jest żydem, I historię pogromów jednych i drugich znajdziesz przy każdej tragedii. Oczywiście rodzi to wiele niepokojów a nawet grozi wojną domową.

Natomiast z punktu widzenia narodu jest to by jak najbardziej się różnił. Wtedy nawet po 123 latach niewoli i okupacji może nadal tworzyć oddzielne państwo. Tylko im silniejszy naród tym bardziej będzie jak katalonia dla hiszpani. A może się nawet skończyć to jak w Jugosławii.

I tak zdarza się że jakiś naród łączy się z innym i się asymiluje. To normalne. A im bardziej niespokojne czasy tym bardziej normalne. Przecież właśnie dlatego połączyliśmy się w państwo.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
C ciomak12
-1 / 1

@LUPUS1962 Nawet jeżeli nasze wojsko ma być słabe to musi być nasze. Owszem możemy a nawet powinniśmy brać technologię z innych krajów, ale w sytuacji kiedy nie będziemy wstanie zrobić głupiej gąsienicy to żeby się nie okazało, że cały ten sprzęt to jednorazówki.

I owszem, że upaństwowienie choćby w najmniejszym stopniu niektórych firm spowoduje zatrudnianie "swoich". Niestety ale taka jest cena. Możemy częściowo z tym walczyć, np co rok wyznaczać listę firm strategicznych, próbować jedynie zlecać a nie kierować tymi firmami. Pytanie czy w ogóle taka firma może być całkowicie prywatna z obawy przed sprzedaniem tych danych do innych państw. Niestety, ale takie kolesiostwo to konieczność aby mieć jakąś kontrolę czy choćby wgląd w działania firmy. Potępiam misiewiczów, ale cóż. Polityka to bagno i nie będę udawał że burdel to salon masażu.

Profesor to nie jest do końca tytuł naukowy. I w tym jest problem. Ja mam tytuł naukowy technika oraz inżyniera. Musiałem zdać określoną liczbę egzaminów, zaliczyć mnóstwo przedmiotów i potwierdzić swoją wiedzę przed gronem starszych i doświadczonych. A w przypadku inżyniera nawet zrobić pracę świadczącą o mojej samodzielności oraz zdolności. Wszystkie zasady są jasne.

A profesor? To bardziej jak medal. Co musisz zrobić by dostać medal? Jest jakaś rada nie wiadomo czym się zajmuje i w jakich kryteriach działa. Pokaż mi przewód profesorski? Gdzie mogę zaskarżyć danego profesora, że niepoprawnie dostał tytuł? Gdzie można się odwołać, gdzie mogę zobaczyć na jakiej podstawie mu udzielili tego tytułu. Dlaczego nie mogę przyjść na obronę profesorską? Dodatkowo warto spojrzeć jak to wygląda w innych krajach. Pokaż mi zagranicznego profesora. A może nie ma? I tylko Polska jak najlepszy kraj na świecie ma najwybitniejszych uczonych a w takich stanach to nieuki bo samych doktorów mają? Czyli Twoim zdaniem nie ma ani jednego wykształconego naukowca za granicą którego by można nazwać profesorem?

Nigdzie na świecie nie ma tak rozbudowanego systemu edukacji wyższej. A nadawanie tytułów profesorskich przez człowieka, który może mieć wykształcenie zawodowe to absurd. Bo wybrała go większość?

Pawlowicz naprawdę nie lubię. Agresywna hipokrytka. Ale nazywanie jej profesorem jej się należy. Ale ok Jeżeli dla Ciebie wzorem i ideałem jest Kwaśniewski, Kaczyński czy Komorowski to ok. Rozumiem. Dla mnie jednak ci trzej panowie nie powinni mieć możliwości decydowania kto zasłużył na tytuł profesora. To nie wiara, gdzie Duch Święty wybrał sobie Pawła i Barnabę do głoszenia ewangelii. Albo to stopień naukowy i pokaż mi przewód profesorski, albo archaiczny polityczny tytuł.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B Bihar
+2 / 2

No i właśnie to jest to ograniczone, prlowskie patrzenie na świat.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
Z ZrytyRyj
+1 / 1

@Bihar Nie tylko plowskie. Nie widzisz tutaj częstych akcji ,,Kupuj tylko polskie produkty" Niektórzy myślą, że w ten sposób są ,,prawdziwymi" patriotami

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B Bihar
+3 / 3

@ZrytyRyj jasne, dlatego śmieszą mnie te akcje, bo ludzie kompletnie nie mają pojęcia o gospodarce i o tym jakim wybawieniem i kołem napędowym jest konkurencja dla przedsiębiorców

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
Z zenonbak
-1 / 1

@Bihar Pisząc o konkurencji wypowiadasz się przychylnie o dotowaniu europejskiego rolnictwa. Nie wyczuwasz sprzeczności? Dla mnie pierwszym priotytetem jest moja rodzina, potem inni bliscy mi ludzie, potem moja okolica, itd. A jak Ty masz odwrotnie, to może kopsnij mi trochę kasy, bo jako obcy Ci zupełnie człowiek, powinienem być dla Ciebie ważny. Dalej nie czaisz jakie brednie wypisujesz?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B Bihar
0 / 0

@zenonbak pisałem o konkurencji przedsiębiorstw. Rolnictwo to zupełnie inny sektor, a to czemu poświęciłeś najwięcej czyli relacje społeczne pomiędzy ludźmi to już w ogóle z tyłka wzięte porównanie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
Z zenonbak
0 / 0

@Bihar Na przedsiębiorstwa produkcji rolnej działają jakieś inne mechanizmy gospodarcze? Tu konkurencja jest szkodliwa?

Odniosłeś się krytycznie do wybierania polskich produktów przez polskich konsumentów. Stąd mój wywód o priorytetach. Im bogatsza jest moja okolica, tym dla mnie lepiej. Ale Ty masz widać inaczej i widzę trzy opcje: albo największą Twoją radością jest nieszczęście sąsiada i gdyby innym w Twojej okolicy się wiodło, to byłoby Ci źle, albo wolisz jak dobrobyt jest jak najdalej od Ciebie, albo jesteś totalnym imbecylem. Dlatego, jakbyś był z tych drugich lub trzecich, to kopsnij trochę kasy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B Bihar
0 / 0

@zenonbak wskaż mi gdzie odniosłem się krytycznie do wybierania polskich produktów przez polskich konsumentów? Odniosłem się krytycznie do wybierania gorszych produktów tylko i wyłącznie dlatego, że ich producent płaci podatki w kraju. Jeśli ktoś Ci będzie oferował jabłko za złotówkę i będzie to ładne, smaczne i naturalne jabłko, ale kraj pochodzenia to Anglia, a z drugiej strony ktoś Ci zaoferuje zjedzone przez robaki i podgnite jabłko o tym samym smaku i tej samej cenie, ale z Polski to nie wiem jak ty, ale ja wybiorę to jabłko Angielskie nie dlatego, że chcę wspierać gospodarkę Anglii, ale dlatego aby producent Polski wziął się za robotę i zaczął dostarczać dobrej jakości owoc. Oczywiście sytuacja może być odwrotna i wtedy też wybrałbym produkt lepszej jakości.
A dotacje? Cóż rolnictwo na poziomie między krajowym często nie jest substytucyjne i tak jak w democie polskie jabłka nie zastąpią hiszpańskich cytryn. Rolnictwo też ma to do siebie, że jest m.in. zależne od warunków klimatycznych czy glebowych. I o ile rolnik polski z rolnikiem niemieckim może konkurować pod względem jakości dostarczanych na rynek ziemniaków to nie ma on wpływu na to, że polskie ziemie są mniej żyzne przez co musi wkładać więcej pracy i finansów aby uzyskać ten sam produkt, a co za tym idzie nie starcza mu na innowacje w gospodarstwie. Dotacje są właśnie po to aby wyrównywać tę walkę z konkurencją i aby rekompensować negatywne wpływy czynników, na które człowiek chcąc nie chcąc nie ma wielkiego wpływu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 2 czerwca 2020 o 15:52

X Xyf
-5 / 7

Polski polityk ma się obowiązek troszczyć przede wszystkim o to żeby POLSKA ma własną żywność. Jak się już zatroszczy to wtedy będzie można się rozejrzeć po UE z kim tu wymienić jabłka na cytryny.
Hiszpania i inne kraje też się będą troszczyć w pierwszej kolejności o siebie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Xar
+5 / 5

@Xyf i dlaego przyjada Indie albo Chiny i na polkna, bez gryzieni nawet

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
Z ZrytyRyj
+3 / 5

@Xyf Myślenie dobre w czasach wspólnoty plemiennej. Jesteś więc gdzieś w okolicach epoki kamienia łupanego

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
X Xyf
-2 / 2

@ZrytyRyj masz jakiś argument czy tylko inwektywy ?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
Z ZrytyRyj
+1 / 1

@Xyf Gdzie ty tu inwektywy zauważasz. Faktem przecież jest mityczna samowystarczalność wspólnot plemiennych. Tylko potem zaczynała się młócka na maczugi, bo komuś znudziły się jabłka, a zamarzyły cytryny sąsiada. A to, że zapanowała obecnie taka moda na prymitywne podejście do handlu światowego jest całkowicie odmienne od podwalin Unii i WTO i spowodowane dorwaniem się do władzy demagogów

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
Z zenonbak
-5 / 9

Idąc dalej tym tokiem myślenia, to dotrzemy do upraw w Afryce, Azji, czy Ameryce Południowej. Tylko co nas to obchodzi, jak importowane produkty rolne to jest nasza fanaberia, a nie konieczność. Jakoś nie tak jeszcze dawno byliśmy w 100% samowystarczalni pod względem żywności. Więc może za mądrą radą pani Krystyny Pawłowicz, skupmy się na sobie, a nie będziemy się interesować cytrynami w Hiszpanii. I szydzą z kobiety ludzie o intelekcie kamienia polnego...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D daclaw
+10 / 10

@zenonbak Zamknięte, samowystarczalne państwa narodowe to gwarancja powrotu wojen. Tak trudno zrozumieć, że to współpraca i handel międzynarodowy je powstrzymują? Taki Putin nie będzie podbijał Polski, bo ma w niej klienta na surowce i woli dostawać kasę, niż utrzymywać dodatkowe terytorium. Polska całkowicie samodzielna energetycznie, z której nie ma żadnego zysku - to już co innego. To działa w każdej dziedzinie i w każdą stronę. Sieć globalnych powiązań, gwarantująca pokój lepiej, niż atomowy straszak.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
Z ZrytyRyj
+5 / 5

@zenonbak To wpieprzaj dalej proso z tym rozumowaniem. Ja się napiję herbaty z cytryną patrząc jak pijesz z kałuży

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
Z zenonbak
-2 / 2

@ZrytyRyj Zryty Ryju, a banany jesz? I bardzo Cię obchodzą regulacje w sprawie ich uprawy w Afryce? Prezentujesz sowieckie myślenie, żeby wszystko kontrolować i żeby wszyscy byli szczęśliwi i mieli po równo. Moje priorytety zaczynają się od mojej rodziny, a kończą na ogólnych wpólnotach typu UE, a nie odwrotnie. Dlatego jeśli Hiszpanie będą źle uprawiać cytryny, to mam na to wywalone, za to rolnictwo w Polsce jest zasobem strategicznym, który ma wpływ bezpośrenio na mnie i moją rodzinę, bo bez cytryny w herbacie przeżyję, za to nie mogąc kupić podstawowych produktów spożywczych będę miał przejechane. Przykro, że takie rzeczy trzeba tłumaczyć, no ale pewnie zrycie ryja z czegoś wynika, co pewnie odcisnęło swoje piętno na intelekcie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
Z zenonbak
-1 / 3

@daclaw Przecież nie nie optuję za zakazem importu cytryn! Chodzi o to, żeby się w to nie mieszać. Niech sobie każdy uprawia co tam chce, a nie odgórne regulacje będą tworzyć. Ważne, żeby w Polsce zadbać o produkcję żywności, bo jest to zasób strategiczny, a jak Hiszpanie nie będą uprawiać cytryn, to albo kupimy je gdzie indziej, albo do herbatki wkroimy sobie pigwę ze swojego ogródka. Podobne poglądy do Twoich mieli już wcześniej w ZSRR, tylko jakoś im nie poszło. Ciekawe dlaczego?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
Z ZrytyRyj
-1 / 1

@zenonbak Mój dobry człowieku. Widzę, że tkwisz intelektualnie głęboko we wspólnocie plemiennej i nie zrozumiesz różnicy między bezpieczeństwem żywnościowym państwa, a swobodą przepływu towarów dzięki której napijesz się też herbaty, choć bez cytryny. Mieszasz pojęcia podstawowych produktów spożywczych z ich różnorodnością. A co tyczy się mojego nika, to jest to taki odsiewacz debili, którzy nie potrafiąc argumentować swojego stanowiska czepiają się go. Gratuluję. Zostałeś odsiany

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
Z zenonbak
-1 / 1

@ZrytyRyj A czy ja optuję za zakazem importu cytryn z Hiszpanii? Otóż prosty człowieku, nie chcę po prostu dotować hiszpańskich cytryn, bo można je kupić np. z Afryki. Zadaj sobie pytanie, po co ludzie stworzyli takie struktury jak państwa? Otóż wynika to z tego, że zorganizowana grupa ma olbrzymią przewagę nad chaotyczną gromadą indywidualistów. Zasoby są ograniczone i siłą rzeczy nie starczy wszystkiego po równo dla wszystkich i dlatego wolałbym, żeby organizacja o nazwie Polska, do której należę, działała skutecznie na rzecz jej członków, a nie kierowała się altruizmem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
Z ZrytyRyj
0 / 0

@zenonbak Toż o tym ci wykładam mój krzywy kolego. Z tym, że ty się zatrzymałeś na etapie państwa. To tak, jakby Wielkopolanin Mieszko zatrzymał się na etapie rozbudowy Gniezna. Tylko połączenie wielu plemion stworzyło na końcu Polskę. Inaczej by obcy po kolei czapkami nakryli poszczególne plemiona
Teraz mamy XXI wiek i Chińczycy czapkami nakryją Polskę, Niemcy, Francję itd. Ale Unii tych państw już nie dadzą rady. Wyobrażasz sobie jak by wyglądała Ameryka, gdyby zamiast USA istniało 51 państewek? Nawet biorąc pod uwagę, że kilka z tych państewek jest silniejsza i bogatsza od Polski? Pawłowicz tego nie rozumie. Może ty dasz radę

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T therosiu
0 / 0

@zenonbak napisał: "Więc może za mądrą radą pani Krystyny Pawłowicz, skupmy się na sobie, a nie będziemy się interesować cytrynami w Hiszpanii" -
tak już było jak mówisz, przed 89'

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 2 razy. Ostatnia modyfikacja: 2 czerwca 2020 o 14:21

Z zenonbak
0 / 0

@therosiu Nie, bo wtedy polskiej szynki w sklepie nie było, czyli właśnie nie skupialiśmy się na sobie i swoim rozwoju, tylko krzewiliśmy socjalizm, zupełnie jak teraz UE. Akurat w tamtych czasach byłem nastolatkiem, więc nie wypisuj dyrdymałów, jak wiesz o tym tylko z telewizji. Poza tym, nie chodzi z ograniczenia w handlu z zagranicą, tylko o dbanie o swój interes, a nie uszczęśliwianie wszystkich na siłę.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K Kkubam
+3 / 5

Pięknie patrzeć, jak pisowskie gunwo zaczyna kłócić się ze sobą. Oby tak dalej, "keep goin' " :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S Slawawa
0 / 0

K. Pawłowicz i zdrowa żywność? Sic!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J Jerzowiec
0 / 0

bardzo elegancko ją załatwił

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Rithven
0 / 0

piękne. Ale byłoby piękniej jakby było źródło

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Cammax
-1 / 1

Za chwikę zabronią kupowania zagranicznych owoców.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem