Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
178 197
-

Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
O odziemo
+10 / 10

Ciekawe ile pociągne bez antydepresantów xd

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar olmajti
-5 / 5

@BlueAlien tylko z narkotykami? jak odstawisz monotlenek diwodoru to po kilku dniach umierasz ;)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 5 czerwca 2020 o 14:18

avatar olmajti
-3 / 7

@BlueAlien nie rozumiesz nawet prostego shitpostingu :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K kibishi
+10 / 10

@BlueAlien Nie zawsze można sobie pozwolić aby nie brać, depresja to jest jednak straszna choroba.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar BlueAlien
-5 / 7

@olmajti

Do ludzi na demotach podchodzę jak do istot rozumnych, z którymi rozmawia się normalnie, argumentując swoje stanowisko. Jeśli jednak shitpostujecie / trollujecie / baitujecie, to znak, że za dużo od was oczekiwałam i traktowałam nieadekwatnie do waszego poziomu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar olmajti
-2 / 2

@BlueAlien bardzo stereotypowe podejście. Wychodzisz z założenia że ktoś kto shitpostuje nie jest w stanie prowadzić dyskusji a tym bardziej jej uargumentować. Nie ładnie ;)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G konto usunięte
+22 / 24

Ja wyrabiam na MINIMALNEJ ilości antydepresantów.
Bo ja ICH nie oglądam! Ani telewizji w ogóle!!! :o)))))

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 3 razy. Ostatnia modyfikacja: 5 czerwca 2020 o 23:17

avatar offset
-1 / 1

@gottvater Hmm, tylko że "depresanty", to: alko, opiaty, opioidy, barbiturany i benzodiazepiny (ogólnie, sedatywne).
Antydepresanty, to jednak inna para kaloszy ;) Lepiej tego nie mylić, bo płukanie żołądka murowane.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G konto usunięte
+2 / 2

@offset
Dzięki za korektę; faktycznie dałem ciała. Mea culpa! Już poprawiłem. :o)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 5 czerwca 2020 o 19:46

avatar offset
+2 / 2

@gottvater Cieszę się, że mogłem pomóc :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
L Livanir
+6 / 6

@benji37 O takich objawach też się mówi lekarzowi. Dobranie dawki nie jest łatwe, bo o mózgu jeszcze mało wiemy. Też po odstawieniu za dużej czułam się lepiej niż na niej, a jeszcze lepiej jak dobraliśmy z lekarzem nietypowe dawkowanie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B benji37
-1 / 3

@Livanir zapomnialem dodac ze od tego czasu minelo juz 4 lata
nie jestem przeciw antydepresantom ale raczej za ostroznoscią

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Albiorix
+16 / 18

@bazarel nie mają nic leczyć, mają utrzymać daną osobę przy życiu i w miarę funkcjonalną, zdolną do pracy - do czasu aż inne terapie albo jakieś zmiany w życiu ewentualnie pomogą.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D Dordi
+4 / 4

@Albiorix I dlatego się zastanawiam czemu tak się odrzuca ustawodawczo eutanazję. Zastanawiam się czy odmawianie prawa do śmierci jest faktycznie obroną praw człowieka?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D Dordi
+9 / 9

@BlueAlien Nie znajdziesz tego w owocach. Myślę, że depresję często powoduje np. niedobór oksytocyny, a ta faktycznie wytwarza się w organiźmie, ale jeśli mamy wokół siebie przyjaznych nam (tak naprawdę, nie np. za pieniądze), ludzi. Dlatego wsparcie bliskich jest tak ważne. Może wymyślą chemiczną oksytocynę czy coś?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Albiorix
+4 / 4

@BlueAlien wydaje mi się że ciężka depresja zawsze się ludziom zdarzała, kiedyś po prostu umierali, bo minimalne wymagania aktywności, ciężkiej pracy i kooperacji żeby w ogóle przeżyć - były wyższe. Ale rzeczywiście jest to raczej powszechniejsze dzisiaj. Kilka czynników to dieta, mało ruchu, mniejsza sieć relacji międzyludzkich i praca głównie w budynkach. Oczywiście współczesny człowiek ma łatwy dostęp do bogatszej i zdrowszej diety niż nasi przodkowie - ale ma też dostęp do diety absolutnie śmieciowej.

Nie znam wystarczająco wielu przypadków odpowiednio dobrze żeby mieć wyrobioną opinię o konkretnych lekach.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 5 czerwca 2020 o 14:19

M MarcelinaMarcelina
+5 / 5

Ucho Van Gogha w nocy Ci się przyśni :D To że kiedyś ignorowano problem albo inaczej nazywano, wcale nie znaczy że nie istnieje.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Cogito_Poli
+9 / 9

@Dordi Nie wiesz skąd się bierze depresja, więc się nie wypowiadaj. Mnie udało się przejść depresję bez leków, ale nikomu jej nie życzę. Depresja to nie spadek dobrego samopoczucia. W depresji czujesz się, jakbyś był zanurzony po brodę w ruchome bagno, a ono dalej cię wciągało...Niektóre leki na początku pogarszają stan chorego, polecam film Dawida Myśliwca z kanału Naukowy Bełkot o depresji.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D Dordi
0 / 2

@Cogito_Poli Naprawdę, nie mam pojęcia skąd się bierze depresja... Właśnie tyle sensu mają "rozmowy w internetach".

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar inkognitko
-5 / 11

nie "zrezygnowania" ale "brania mniej"
poza tym dali rady czym to "uzupełnić" typu: wychodzenie do ludzi .
Więc nie manipuluj

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G grescio
+5 / 5

To w końcu zachęcali do rezygnacji czy brania jak najmniej? Autor dopasował się propagandą do samej telewizji.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D Dordi
+9 / 9

@BlueAlien To nie z tego wynika. Kiedyś brak technologii wymuszał kontakty międzyludzkie. Miało to korzyści i wady, ale nie było pandemii samotności/osamotnienia, która moim zdaniem, jest jednym z głównych czynników depresji.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D Dordi
+9 / 9

@BlueAlien A co ma zrobić ktoś, kto tych kontaktów nie miał i nie będzie miał, bo tacy go otaczają ludzie i w takich czasach przyszło żyć? Lepsza wtedy piguła. ;) Pytanie, czy ona da radę "wyręczyć" innych ludzi?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar BlueAlien
-5 / 7

@Dordi

Pytanie, czemu takie czasy? Czemu trudno jest mieć jakieś kontakty?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D Dordi
+4 / 4

@BlueAlien Proste: popatrz na nasze życie od dziecka.
1. szkoła (lekcje, języki, tenis, balet, kurs przedsiębiorczości dla najmłodszych ;). nie bardzo możesz to obejść, bo większość chce by ich dzieci zdobyły w życiu wysoką pozycję i słusznie.

2. liceum (to samo: siedzenie nad lekcjami, nauka do sprawdzianów, zajęcia przyszłego zawodu).

3. studia (zasuw nad nauką, nie każdy lubi nocne chlanie, szczęściarze, którzy znajda kumpla, z którym można iść na wystawę, do teatru :O, żagle. I na rozrywki pozaalkoholowe potrzebna jest forsa, jak wiadomo).

4. praca (przychodzisz zniechęcony do życia, bo szef chce cudów za najniższą krajową, każdy w stresie o jutro, dzieci, mąż/żona, dla znajomych masz niewiele czasu, tym bardziej, gdy boisz się zdrady męża czy żony z kumplem).

5. emerytura (dzieci walczą o przetrwanie,więc traktują cię nieco tylko lepiej niż znajomych, masz problemy zdrowotne, co ogranicza twój ruch, zostaje kościół i plotki z sąsiadką).

Do tego pokusa, by spotkania zastępować rozmowami telefonicznymi, bo wygodniejsze, a rozmowy ze znajomymi ciekawszymi internetowymi, bo w internecie jest bogatsza tematyka.

Technologia nie jest niszczycielem szczęścia, jest naturalnym do niego dążeniem, ale nie oszuka się natury człowieka.
Technologia, życie w systemie mogłoby być prawdziwym rajem i takie było ich założenie, ale okazaliśmy się dziećmi, które dostały do ręki "coraz większe" zapałki albo coraz szybszy samochód. Utopią byłby odwrót od technologii.
Czyli pandemia depresji jest naturalnym cyklem homo sapiensa. Tak myślę, dlatego nie ma co się boczyć na leki. ;) Jeśli tylko "dają radę" nie odstawiajmy ich pochopnie, chyba że lekarz zaleci.
Ja NA RAZIE nic nie biorę. Pytanie czy tak będzie zawsze. ;) Depresja nie jest powodem do wstydu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar BlueAlien
-4 / 4

@Dordi

W szkole i liceum akurat ma sie czas na poznawanie ludzi :D Więcej niż później.
Nie każdy też ma małżonka i dzieci, więc teżjakby trochę wiekszy luz.

Ale fakt, praca i studia wykańczają.Dlatego powinno siędbać o znajomości zawarte na wcześniejszych etapach.

Ale mam znajomego który może nie zawiera przyjaźni ale znajomości w pracy, trwają głównie tyle ile praca w danym miejscu, ale wychodzi sobie z nimi na piwko. Nie uważam, aby picie alko było jakieś złe.

"Czyli pandemia depresji jest naturalnym cyklem homo sapiensa."

Mimo wszystko, coraz więcej osób sobie z tym nie radzi, a są ci, co sobie radzą, więc ci co sobie nie radzą to jakieś słabe jednostki... selekcja naturalna :D

Nadal uważam że leki to jazda na skróty.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D Dordi
0 / 0

@BlueAlien Póki jesteś w budynku. ;)

Właśnie się nie da. Piszesz do ludzi, a oni nie odpowiadają. Zapraszasz ich, a oni milczą.

To takie podejście mieli wszyscy koledzy w liceum. :D

Bo ja wiem? Niby tak, ale żeby sobie radzić, trzeba znać zagrożenie. ;)



Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar kraken11
+4 / 4

Jak zwykle w telewizji najwięcej do powiedzenia mają tacy "eksperci".

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P Puolalainen
+2 / 2

eksperci od wszystkiego.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A arthrawn76
+2 / 2

Wczoraj spóźniłem się z lekiem, od którego jestem uzależniony. Mam przy okazji silna depresję. Tabletunie zażyłem z 8 godzinnym poślizgiem. Dzień był straszny. Miałem problem z chodzeniem. Czas był bardzo mocno naciągnięty. Nie chcę tego powtórzyć. O tym, aby nie brać leku może powiedzieć tylko ktoś, kto nie ma pojęcia o chorobie... To nie wybór, to przymus...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R reevoreevo
0 / 0

ta Ida jakaśtam wku*wia jak Kurdej Szatan dawniej

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
E eGhuthek
0 / 0

To tak jakby namawiał osoby chore na raka do odstawienia chemii...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K Kar4
0 / 0

Jak dla mnie intencją bardziej było życzenie: "aby wasz stan się poprawił i żebyście mogli przez to mniej leków brać".

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W Www30
+2 / 2

Akurat oglądanie TV, a zwłaszcza jedynej słusznej potrafi dopiero wpędzić w depresję.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S Szatanska
0 / 0

Czy jest jakieś badanie potwierdzające skuteczność leczenia lekkiej depresji wymienionymi przez Ciebie witaminami? Na prawdę jestem ciekawa, nigdy o czymś takim nie słyszałem. A jeśli chodzi o leki to są one często do ustabilizowania stanu pacjenta aby był zdolny udźwignąć się z wyrka na terapię, najprościej mówiąc. Gdy leki nie działają można sięgnąć po elektrowstrzasy. Ta metoda podobno działa obiecująco wg. badań. Istnieje też depresja poporodowa, oraz depresja spowodowana nadużywaniem substancji odurzających. Dlatego ja tam skłaniam się ku twierdzeniu że podłoże zaburzeń depresyjnych jest biologiczne. Nieprawidłowości w neuroprzekaznctwie. Ale możemy sobie tak gdybać. Zakładam że nikt tutaj nie jest specjalistą w tej dziedzinie, a nawet specjaliści nie wiedzą na pewno jaka jest przyczyna takich zaburzeń, więc lepiej nie wyciągać pochopnych wniosków tylko przez nasze domysły. Poczekamy, zobaczymy. Może ktoś w końcu odkryje o co z tym chodzi :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S Szatanska
0 / 0

Zwracam się do BlueAlien, przepraszam za brak zaznaczenia :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem