Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
159 173
-

Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
R rektyfikator
-1 / 13

Lekcje zdalne mają wiele minusów:
- Uczniowie nie muszą kupować podręczników, a sprawdzanie czy mają jest trudne.
- Brak ciągnięcia ciężkich plecaków oznacza mniejsze zapotrzebowanie na maści na ból pleców.
- Psychiczne i fizyczne znęcanie się nad rówieśnikami jest trudniejsze.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P pawson25
0 / 10

Jak to się ma do systemu oceniania? Lekcje w domu odrabiaja rodzice a sprawdziany to fikcja. O czym szanowny chrzandoli?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Xar
-2 / 6

@Symulakr jakie to niby straszne trudnosci maja uczniowie w polskiej szkole? Prawda jest taka, ze liczy sie wynik egzaminu po skonczeniu szkoly i zeby miec conajmniej 2 zeby nie zostac w klasie. I tyle - a na tyle to i debul powinien byc w stanie wyciagnac. Reszte mozna na spokojnie olac. A w szkole ucza podstaw z danych dziedzin, wiec jak czyims konikiem jest np. fizyka czy chemia to spokojnie moze olac geografie czy historie i wolny czas poswiecac na podnoszenie wiedzy w tym temacie. Ba, nawet podejrzewam, ze jakby sie skitrac w ostatniej lawce i zajac czytaniem ksiazki np. o astronomii to nauczyciel i tak by nie zwrocil uwagi

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M MajorKaza
+1 / 3

@Xar Nie do końca. Sam mało co nie oblałem z francuskiego i straciłem na to mnóstwo czasu. Uprzedzając - jest mi zbędny.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Symulakr
+1 / 5

@Xar nie chcę już powtarzać moich wywodów o szkole fińskiej dla polaryzacji z naszą, oprócz wymienionej amerykańskiej. Problem jest w tym, że łatwiej olać historię, polski czy geografię zamiast matematyki, chemii czy fizyki z powodu apodyktyczności zazwyczaj nauczycieli z tych przedmiotów. Szkołę mam na szczęście od lat za sobą i w końcu mogę od pewnego czasu skupić się na oddolnym, empirycznym przyswajaniu wiedzy dla własnej eksperiencji. W szkole nie miałem tej okazji,a zależało mi by mieć przynajmniej średnią 4. Szkoła pochłania czas, bo funkcjonuje nadal na postpruskim modelu, stworzonym przez Bismarcka. W swoim czasie była to szansa dla uboższych ludzi, ale dzisiaj to jedynie zbiurokratyzowana zawalidroga do sukcesu. Czy mógłbyś że już tak ujmę to metaforycznie znaleźć pracę w wymarzonym zawodzie, nawet gdybyś wyuczył się na mistrza w swoim fachu, gdybyś nie chodził do szkoły? Nie. Bo wymagany jest papier. A potem święte zdziwienie, że ludzie nic nie umieją oprócz dyplomu i muszą wszystko na kursach zaczynać od nowa. Ja szkoły nienawidziłem i pluję na każdy dzień, który zabrał mi wolny czas w 100% oprócz snu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P pawson25
+3 / 7

O czym ty człowieku w ogóle piszesz? Chodzi o to że nauczanie stało się fikcja. A dobre oceny są rozdawane za darmo.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S Syphar
0 / 0

@Symulakr co do tego "wymagany jest papier" to jest to sztuczne. Tam, gdzie nie jest wymagany (np. IT - czy go wymaga pracodawca zależy to wyłącznie od niego, i wiele, WIELE innych branż z takimi jak chłodnictwo włącznie) w praktyce szkoła i wykształcenie nie mają kompletnie żadnego znaczenia. Zasadniczo - nie ma ono znaczenia właściwie w żadnym "fachu" - pomijając lekarzy i prawników. Ma znaczenie w urzędach i reszcie budżetówki, ale to taki "fach"...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P pawson25
+2 / 4

Mówimy o nauczaniu szkolnym. Dzieci z klas 1-3, dzieci z liceum a Pan wyjeżdża z przydatnością wiedzy szkolnej na rynku pracy. Ręce opadają.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P pawson25
-2 / 2

Reguła jest jednak odwrotna

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A Arkadyjczyk85
-2 / 6

taaaa.....bo wyznacznikiem wiedzy są oceny. Czym głubsi ludzie, tym władzą mądrzejsza. Może wreszcie, chociaż, niektóre dzieci zaczeły naprawdę się uczyć czegoś co jest potrzebne? Dlaczego w szkole nie ma najważniejszego przedmiotu? Edukacji finansowej? Gdzie żydzi od małego się uczą, w PL przez całe życie ludzie się nie uczą. Wziąć kredyt we frankach na 35lat i przegrać życie, tego Cię nauczą w szkole. Obejrzyj: https://www.youtube.com/watch?v=uCpJRK8fw14&feature=share&fbclid=IwAR15PAuJ6fBoZOnXT6Bbo8v2letLtSxBuKHSL1gniHD1la4P_VItZu7NsIU a potem się wypowiedź, znawco. Nie twoja wina, że jesteś głupi, to dlatego, że chodziłeś do szkoły.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P pawson25
0 / 4

Oceny są miarą zdobytej wiedzy. Oczywiście ze tak. Wszędzie system oceniania występuje. W szkole i poza szkołą też.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G gregor2
0 / 2

Z tego co wiem standaryzowane egzaminy (na koniec danego etapu nauczania) odbywają się w relatywnie normalnych warunkach więc ostatecznie Głupota zostanie przesiana (przynajmniej na tyle na ile pozwalają testy). Może się tez okazać, że nauczanie w domu z dostępem do internetu i możliwością znalezienia dowodów by podważyć opinie nauczyciela w każdej chwili, okaże się poprawiać wyniki edukacji (do tej pory sposób nauczania nie zmienił się znacznie od średniowiecza).

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar PMY
+1 / 1

@gregor2 Właśnie. Czym "GŁUBSI" ludzie rym większe "GŁUBOTY" wypisują.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P pawson25
-1 / 3

Czytanie ze zrozumieniem jest trudna sztuka. Demot jest o tym, że uczniom skoczyły oceny w drugim semestrze na skutek tego że prace domowe są niesamodzielne podobnie jak sprawdziany. Chodzi różnice między semestrami a nie o to jaka forma nauczania jest lepsza.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G gregor2
0 / 0

@pawson25 W pierwszym zdaniu piszę, że egzaminy standaryzowane (z komisją, np. matura) zweryfikują kto skorzystał z nowych możliwości oszukiwania np. na sprawdzianach. W drugim zdaniu zasugerowałem, że jakaś część z tej poprawy ocen może być spowodowana zmianą warunków nauczania. Zakładam, że nieporozumienie wynika z uznania przez Ciebie sprawdzianów przeprowadzanych przez nauczyciela w szkole za egzamin standaryzowany.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P pawson25
-1 / 3

Lepsze wyniki wynikają z braku możliwości realnej weryfikacji postępów w nauce. W domu dzieciom pracę domową odrabiaja rodzice. Albo uczniowie wymieniają się między sobą i ściągają na potęgę. Nie da się też przeprowadzić sprawdzianów w szkole. Dzieci wysyłają zadania które są perfekcyjnie rozwiązane. Ale niesamodzielnie. W tym jest kłopot. Nie chodzi o maturę czy egzaminy zewnętrzne. Człowiek ma w szkole kilkanaście przedmiotów a maturę zdaje z dwóch czy trzech lub czeterch.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A akuma99
-2 / 2

a nieroby nauczyciele stekajjom jak to duzo pracy majom w domu... na stos z darmozjadami. prywatyzacja szkolnicta? TAK!!!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P pawson25
-1 / 3

Mają co robić nie martw sie. Prywatyzacja tak

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A Arkadyjczyk85
+1 / 1

pawson25 Oceny nic nie mają wspólnego z wiedzą!! Widziałeś film?? Bo to w szkole to nie wiedza, oceny najwyżej oceniają "niewiedzę". Ja swoich dzieci nie mam serca kazać chodzić i do szkoły i tracić czas aby uczyły się czegoś, co zniszczy im życie. Bezsens. Edukacja jednego ucznia kosztuje 1000zł, a cała ta kasa w błoto. Moim zdaniem, kiedyś dzieci będą się uczyli, jak to system edukacyjny i nauczyciele, wspierał chory system, i krzywdził, całe pokolenia.....! W szkole nauczysz się, jak pracować 45lat, gdzie tylko 1rok pracujesz na swoją emeryturę, resztę 44lata pracujesz na chory system.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P pawson25
0 / 2

@Arkadyjczyk85 Maja wspolnego z wiedza. Oceniaja stopien przyswojenia wiedzy. Oceny sa wszedzie, Oceniany jest pracownik, oceniane jest ryzyko oceniane jest wszystko.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
O olewator
0 / 2

Kiedy ludzie zrozumieją, oceny w szkole nie mają żadnego, ale żadnego odzwierciedlenia w czymkolwiek.
A cały system edukacji w Polsce jest zrąbany.
Co oznacza czerwony pasek? Że jesteś dobry we wszystkim? Czy, że zamiast rozwijać pasje do matematyki uczysz się opisów lektur.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P pawson25
+1 / 3

@olewator na tym polega kształcenie ogolne, szkoła to nie obozkomandosow, warto zeby czlowiek mial wiedze ogolna

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
O olewator
0 / 2

@pawson25 Wolał bym jakieś przydatne umiejętności i wiedzę, zamiast "wiedzy ogólnej".

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P pawson25
-1 / 3

@olewator na etapie edukacji do liceum należy nabyć umiejętności ogolnych a nie "zawodu". Kazda wiedza jest przydatna. Szkoła, liceum to nie zawodówka. Co to w ogóle znaczy przydatne umiejętności?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
O olewator
+1 / 1

@pawson25 Jedyne co ze szkoły mi się przydało w życiu to CTRL + C, ctrl + V.
Wydaje mi się że podstawą była by nauka, jak skutecznie się uczyć i pozyskiwać informacje. W dalszej kolejności komunikacja i zarządzanie emocjami.
Ale oczywiście daty bitew, lewe dopływy Wisły i wielkość pantofelka, to równie przydatna wiedza ;)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P pawson25
-1 / 1

@olewator nie masz racji. Nie wiesz co jest przydatne a co nie. Zalezy na jakim poziomie chcesz ogarniac swiat. Hydraulikowi nie jest potrzebna wiedza z zakresu mechaniki plynow, a inzynier nie musi wiedziec jak odkrecac zapieczone sruby. Zaden postep nie jest mozliwy bez myslenia abstrakcyjnego- same informacje nic ci nie dadza. Mozesz miec miliony informacji a sam pewnych rzeczy i tak nie zrozumiesz i nie wykonasz. Daty bitew sa Ci potrzebne zebys sie orientowal w historii, lewe dopływy Wisły- no wlasnie czemu jest ich tak malo a prawych doplywow tak wiele?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
O olewator
0 / 0

@pawson25 No właśnie, każdemu co innego jest potrzebne, a czystą wiedze zawsze możesz sobie doczytać. Ważniejsze są narzędzia do jej pozyskiwania i zapamiętywania.
Po za tym, taka wiedza, jak zarządzać własnymi finansami, jak panować nad emocjami, jak skutecznie komunikować się z innymi ludźmi przyda się raczej każdemu.

ps. A od daty biwy ważniejszą informacją było by, dla czego do tej bitwy doszło. Kto i jak wygrał.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 12 czerwca 2020 o 9:43

P pawson25
0 / 0

@olewator cechy które wymieniłes to raczej kwestie osobnicze, których sie zmienic nie da. Mozna nad nimi porpracowac. Jednak wracajac do meritum- mowimy caly czas o nauczaniu do konca liceum, nie o studiach. Ten etap zycia czlowieka jest po to, aby poznac otaczajacy swiat i wyniesc ze szkoly wiedze ogolna. M.in dlatego, ze pozniej kazdy idzie w swoja strone i pojecie wiedza uzyteczna dla kazdego oznacza co innego.

Co masz na mysli jak zarzadzac finansami?Ja mialem np lekcje WOSu ktore byly tylko czysta propaganda demokracji i jak jest super. Podobnie moze byc z nauka o finansach. Mydleniem oczu. Data bitew jest prawdziwa, tak samo jak chemia czy geografia i nie jest sprzedawaniem dzieci jakiejkolwiek ideologii.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
C Clip180
0 / 0

Bardzo dobrze. To tylko pokazuje że uczniowie dają sobie radę z pozyskaniem informacji i rozwiązaniem problemu ( zadania, sprawdzianu, itp) Zamiast uczyć się na pamięć czegoś co nie będzie potrzebne. Ilu z was używała wzór na obwód trapezu, który trzeba było znać na pamięć podczas sprawdzianu, gdzie jak dotykamy się z taki problemem mamy mnóstwo informacji w Internecie. Teraz sztuka jest je znalesc i zweryfikować. Brawo zdalne nauczanie!!!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P pawson25
0 / 0

@Clip180 no wlasnie nie. Matematyka to nie zapamietywanie wzorow. Jakbys byl kumaty to bys sam sobie taki wzor na pole trapezu szybko wyprowadzil

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
C Clip180
0 / 0

Kumaty czy nie, nie pamiętam kiedy ostatnio mi to było potrzebne. Nawet na studiach tego nie potrzebowałem. Moim zdaniem w szkołach za długo uczymy się wiedzy ogólnej. W innych krajach już na etapie "gimnazjum" można wybierać profil. Pamiętam w technikum przez 2 lata miałem biologię, po co , niewiem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem