Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
676 692
-

Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
M MajorKaza
-4 / 10

A wszyscy politycy chleją jak Kwaśniewski i wszyscy elektrycy to kapusie jak Bolek. Tak jest, nie zmyślam.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar sliko
+9 / 13

@MajorKaza @ZenonZabawny wcale nie twierdzi, że wszyscy biskupi kryją pedofilów, bo to trzeba udowodnić. W wypadku tych dwóch dowodów jest aż nadto
A Kwaśniewskiego upił w samolocie Głódź. Tak to już jest, gdy amator staje w szranki z profesjonalistą

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar 0bcy
0 / 4

@sliko ale sam przyznasz że podanie 2 przypadków i podpisanie "podsumowanie kościoła" to troche słabe... tak jakby podać, Stalina z Hitlerem i powiedzieć, że jest to podsumowanie ateizmu w europie

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 26 czerwca 2020 o 9:29

K killerxcartoon
+4 / 4

@0bcy
Niestety taka była polityka Watykanu aż do końca pierwszej dekady XXI wieku

Watykańska instrukcja postępowania Crimen Sollicitationis z 1962 roku. Pod karą ekskomuniki nakłada na ofiarę księdza obowiązek złożenia na niego donosu i oskarżania go podczas wszczętego przez miejscowego biskupa procesu kanonicznego. Podkreślmy – kanonicznego, nie świeckiego. A więc tajnego. Świecki proces księdza? Nie, to hierarchom połowy XX wieku nie mieści się w głowach. Pod tą samą karą ekskomuniki Crimen Sollicitationis zobowiązuje molestowanego świeckiego do zachowania milczenia po zakończeniu procesu – czyli praktycznie do końca życia. Oto pożywka pod klerykalną kulturę milczenia i źródło praktyki, jaka zatriumfowała w Kościele na kolejne kilkadziesiąt lat. Praktyki, której celem było przede wszystkim uniknięcie skandalu i zgorszenia wiernych i ratowanie reputacji (a przy okazji majątku Kościoła przez odrzucenie roszczeń o odszkodowania) Przedstawione w ten sposób przez watykańskich dyplomatów "organiczne prawo Kościoła" powołuje się na Jezusa Chrystusa jako źródło prawa. Między innymi dlatego tak dążono i nadal się dąży do wpisania wartości chrześcijańskich do konstytucji Dla katolika to źródło ważniejsze od źródeł świeckich. Dawało by to wyższość prawu kanonicznemu nad świeckim. I to ten właśnie fragment raportu zawiera jądro intencji Jana Pawła II, uporczywie proklamującego "organiczne prawo" Kościoła do osądzania duchownych według archaicznego wewnętrznego postępowania dyscyplinarnego, a nie prawa świeckiego. Przykład- W 2001 r. Watykan pogratulował ordynariuszowi diecezji Bayeux-Lisieux z zachodniej Francji, Pierre Picanowi, kiedy ten odmówił prokuraturze potwierdzenia informacji o podwładnym księdzu, pomimo, iż ten przyznał się do czynów pedofilskich. "Gratuluję ekscelencji, że nie zadenuncjowałeś księdza przed wymiarem sprawiedliwości", pisał w 2001 r. kardynał Castrillon Hoyos z polecenia Jana Pawła II. Tekst listu 15 kwietnia 2010 r. opublikowały francuskie gazety, a hiszpańska La Verdat zacytowała nawet kardynała: "Ojciec Święty pozwolił mi list wysłać do wszystkich biskupów świata, a my zamieściliśmy go w internecie". Kilka lat później ksiądz poszedł siedzieć na 18 lat za gwałty na 10 chłopcach, a biskup dostał 3 miesiące w zawieszeniu, bo nie zawiadomił o przestępstwie. Za to "gratulacje" na długo wyznaczyły wzór postępowania biskupów wobec władz świeckich. Księży sądzić miał Kościół.
Niestety skandale w USA , Australii A zwłaszcza w Irlandii zmieniły wszystko. Miedzy innymi nieudana próba tuszowania spraw w Irlandii i ngeręcja Watykanu w postępowanie władz świeckich zmusiły Benedykta XVI do ustąpienia z tronu Piotrowego i udanie się na emeryturę i kosztowały majątek instytucję kościoła.
Po opublikowaniu raportu premier Irlandii Enda Kenny powiedział w przemówieniu w parlamencie;
Ustalenia raportu z Cloyne postawiły rząd, irlandzkich katolików i Watykan w bezprecedensowej sytuacji. Nie będzie przesadą powiedzieć, że po raportach Ryana i Murphy Irlandia jest już chyba niezdolna do bycia wstrząśniętą przez cokolwiek, co wiąże się z seksualnymi przestępstwami wobec dzieci. Cloyne okazało się jednak sprawą innego rzędu. Gdyż – po raz pierwszy w Irlandii – śledztwo dotyczące seksualnego napastowania nieletnich odsłoniło wysiłki Stolicy Apostolskiej, mające zakłócić dochodzenie w suwerennym, demokratycznym Państwie…, i to zaledwie trzy lata temu, a nie przed trzema dziesiątkami lat. Raport z Cloyne odsłonił tym samym dysfunkcyjność, oderwanie, elitaryzm, dominujące w kulturze Watykanu aż do dziś. Gwałty i męczenie dzieci były bagatelizowane albo radzono sobie z nimi tak, żeby tylko utrzymać zwierzchność instytucji, jej władzę, pozycję oraz „reputację”.


Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar 0bcy
0 / 0

@killerxcartoon
".Z tego co piszesz wynika jednoznacznie, że Crimen sollicitationis jest jednoznacznie złe i nakazuje ukrywanie i tuszowanie przypadków pedofilii, a tych, którzy to ujawniają, karze się ekskomuniką. Piszesz tak jakbyś opierał się na jakimś artykule z racjonalisty.pl Antykatolickiego portalu, który nieraz już pokazal, że mało ma wspolnego z rzeczywistoscią. A czy czytałeś chociaż Crimen sollicitationis o którym wspominasz? Jesli tak to jak odniesiesz się do punktów 15-19?

"15. The crime of solicitation is ordinarily committed in the absence of any witnesses; consequently, lest it remain almost always hidden and unpunished with inestimable detriment to souls, it has been necessary to compel the one person usually aware of the crime, namely the penitent solicited, to reveal it by a denunciation imposed by positive law. Therefore:

16. “In accordance with the Apostolic Constitutions and specifically the Constitution of Benedict XIV Sacramentum Poenitentiae of 1 June 1741, the penitent must denounce a priest guilty of the crime of solicitation in confession to the local Ordinary or to the Sacred Congregation of the Holy Office within one month; and the confessor must, by an obligation gravely binding in conscience, warn the penitent of this duty.” (Canon 904).

17. Moreover, in the light of Canon 1935, any member of the faithful can always denounce a crime of solicitation of which he or she has certain knowledge; indeed, there is an urgent duty to make such a denunciation whenever one is compelled to do so by the natural law itself, on account of danger to faith or religion, or some other impending public evil.

18. “A member of the faithful who, in violation of the (aforementioned) prescription of Canon 904, knowingly disregards the obligation to denounce within a month the person by whom he or she was solicited, incurs an excommunication latae sententiae reserved to no one, which is not to be lifted until he or she has satisfied the obligation, or has promised seriously to do so” (Can. 2368, § 2)"

Więc gdzie tu jakieś ukrywanie skoro pod groźbą ekskomuniki osoba wierząca jest zobligowana do ujawnienia przestępstwa

Punkt 12, na który się tak ładnie powołujesz - mówi tylko o niepotrzebnym rozgłosie czyli chociażby aferach medialnych, które szkodzą wizerunkowi ofiary

I taka jest prawda - wyobraź sobie że jakiś ksiądz zgwałcił ci 10 letnią córkę. Co byś wolał - aby odbył się najpierw proces tajny gdzie cała afera zostanie anonimowa czy aby odbył sie jasny proces i cała szkoła, wszyscy nauczyciele, koledzy i koleżanki twojej córki a taże całe wasze osiedle dosie się że była molestowana i teraz będzie żyć nie dość że z tak dużą krzywdą to jeszcze ze świadomością, że wszyscy koledzy - starsi i młodi ze szkoły o tym wiedzą... a do tego jeszcze dziennikarze zaczną do niej przychodzić przez kilka tygodni by robić z nią wywiady i będa tak regularnie do niej przychodzić i przypominac jej o tym co było jakby już nie dość dużo wycierpiała.

Dokument powstał 100 lat temu i był pierwszym dokumentem antypedofilskim na świecie (Z resztą nie był to akt antypedofilski tylko antyzgorszeniowych bo nie chodziło tylko o pedofilie ale i inne skandale) i z własnie tej przyczyny dokument ten zakładał tajność z 2 powodów.

Albo oskarżenie mogło być fałszywe - wtedy chroniło niewinnego księdza przed fałszywym zniesławieniem
Albo oskarżenie było prawdziwe - wtedy chroniło ofiarę przed niepotrzebnym rozgłosem które mogłoby jeszcze bardziej męczyć już i tak wystarczająco skrzywdzoną ofiarę.

Prawdą jest jednak to, że dokument ten mógł być i pewnie bywał nadużywany - tego nikt chyba nie neguje. Ale stwierdzanie że powstał tylko po to by tuszować skandale a nie po to by chronić z jednej strony przed fałszywym oskarżeniem z a drgiej chronić ofiare przed niepotrzebnym rozgłosem - to już jest poważne nadużycie nie mające odzwierciedlania w rzeczywistosci.

Tu masz dokument. Przeczytaj go i oceń czy to na co ty sie powołujesz w ogóle odnosi się

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K killerxcartoon
0 / 0

@0bcy

Chyba nie rozumiesz. Kościół jak w feudalizmie uważał że jest osobnym stanem i ma osobne prawo i nie podlega prawu świeckiemu. Do końca XIX wieku W monarchistycznych kler podlegał ochronie króla i był w zasadzie bezkarny o ile nie popadł w konflikt z królem. Podobnie zresztą jak szlachta. Choć faktycznie ciut inaczej wyglądało to w państwach protestanckich a inaczej w katolickich Zmiany zapoczątkowane po rewolucji francuskiej i okresie napoleońskim jaki znosił osobność trzech stanów tworząc system republikański po przywróceniu monarchii kolejne zmiany nastąpiły po wiośnie ludów gdzie coraz więcej krajów stawało się monarchiami konstytucyjnymi a obywatele otrzymywali równość i prawa wyborcze Kler jednak zawsze dążył do osobnego swojego statusu jakim na ogól się cieszył dzięki przychylności królów. (poza Francją w okresach przywracjących republikę ) I wojna i jej skutek upadku czterech cesarstw. Austrii Niemiec, Rosji i Turcji oraz powstaie kilkudziesięciu państw na bazie republikanizmu sprawiły że naruszyło to znacząco interesy kościoła. II wojna światowa w dużym stopniu miał przywrócić dawny porządek z rolą szlachty i ludzi pozbawionych praw jaką właśnie dlatego popierał to kościół gwarantując sobie od czasu powstania państwa kościelnego takich zapisów w konkordatach że księża maja immunitet. Po II wojnie następują ostre zmiany społeczne w tym ateizacja zachodnich państw europy i powolny demontaż kolonializmu . W latach 60 gdy Watykan uchwalał Crimen sollicitationis w ramach II soboru Watykańskiego nie wyobrażał sobie że ksiądz biskup czy kardynał może odpowiadać przed sądem świeckim w danym kraju.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar pantharhei
+3 / 3

Biskup "Flaszka" to emerytowany generał Wojska Polskiego. Uważam, że za swoje postępowanie powinien być pozbawiony stopnia wojskowego i dyscyplinarnie generalskiej emerytury. Ktoś też chce mieć emeryturę 10 - 17 tysięcy PLN za 13 lat służby i 2 lata służby zasadniczej ? Podaję źródło dla chętnych. https://www.money.pl/gospodarka/wojskowa-emerytura-arcybiskupa-glodzia-w-wojsku-sluzyl-15-lat-a-mon-placi-jak-za-35-6388320459302529a.html

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K killerxcartoon
+3 / 3

@pantharhei widać to 13 + 2 lat szkolenia w wojsku się przydało jeśli potrafi znieść 3,44 promila

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar koszmarek66
+2 / 2

@pantharhei Mundurowi, przy odpowiednio długiej wysłudze idą jeszcze na rok na tzw świadczenia czyli dostają ostatnią pensję x12 (możliwa podwyżka na "do widzenia"), ekwiwalent za niewykorzystany urlop, odprawę, 13tkę, wczasowe. Lepiej nie licz ile do będzie razem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A Ania_87
+5 / 5

Janiak powinien zapłacić za niepotrzebnie wykonane badanie tomografem. Ludzie miesiącami na nie czekają, a tu stary alkoholik dostał je z marszu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar koszmarek66
+3 / 3

Co do Głodzia, to wierni mogliby się zorientować, że coś nie halo skoro odprawia pasterkę w czerwcu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem