Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
41 49
-

Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
avatar sliko
-1 / 5

Zabrakło informacji, że są to kwoty brutto. Obawiam się, że te kwoty już dawno pożarła inflacja - kto chodzi po zakupy ten wie

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 3 lipca 2020 o 19:41

avatar melblue
+1 / 1

@sliko jest na czerwono

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar sliko
+1 / 1

@melblue ok

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar inkognitko
0 / 0

A w październiku przyjdzie znów sezon na kwarantanny i nauczycielami będą rodzice w domach.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar melblue
0 / 0

@inkognitko Rodzic ma wychować swoje dziecko, a szkoła w tym tylko pomaga. I teraz to widać dokładnie... Prezydent stara się wpoić Polakom, że nie będzie zabraniał rodzicom przejść na domowe nauczanie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar inkognitko
+1 / 1

@melblue ależ ja się zgadzam ale nie jest fajne siedzenie nad młodszymi dzieciakami na lekcjach online a potem z ich książkami by coś im tłumaczyć jak nie wiedzą. My mamy super szkołę ale np u sąsiadki to jej 7 latka w minionym półroczu miałą 1 (jedną!!) lekcję online z chemii ale sprawdzianów 5. Kto te dzieci tak na prawdę uczył?! No a każdy (normalny) rodzic ma swoją pracę a na tym "urlopie 80%" (czy jak tam go zwą) to żadem pracodawca za długo nikogo nie potrzyma.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar inkognitko
0 / 0

PS bo tu jest mowa o NAUCZANIU a nie WYCHOWYWANIU dzieci - to dwie różne sprawy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar melblue
+2 / 2

@inkognitko Ależ Piontkowski i Trzaskowski jednym głosem mówią, że oni niczego szkołom nie narzucali, że dyrektorzy i nauczyciele mogli uczyć/ przekazywać wiedzę, jak chcieli... Stąd taki dysonans. W każdej szkole inaczej to było zorganizowane i - moim zdaniem - pogłębiły się różnice między dziećmi. Jedni mają czas i sprzęt i warunki, inni - problemy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Sality
+1 / 5

Może i wynagrodzenie wzrośnie ale pamiętajmy ile oni pracują 20 godz tygodniowo ?
Pracujcie od 8 do 16. Rodzice sobie poradzą z wywiadówkami telefonami i innymi kontaktami. 66 000 nauczycieli jest zbędna i warto tych najsłabszych przesunąć do innej pracy

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Laviol
+1 / 5

@Sality, a Ty tak z ignorancji czy celowo powielasz mit o 20 - godzinnym tygodniu pracy nauczycieli?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P Pranelt
+2 / 6

@Laviol dokładnie o to samo chciałem zapytać. Jak można powielać te bzdury o 18-20 godzinnym tygodniu pracy nauczycieli...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Buka1976
+1 / 1

@Sality, @Laviol, @Pranelt 228 zł dziennie to mało? Tyle zarabia nauczyciel mianowany. Za etat, czyli 20 godzin. Więcej godzin = więcej etatów = więcej kasy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 3 lipca 2020 o 21:39

P psiak121212
-2 / 2

@Pranelt @Sality Bo to nie są bzdury tylko rzeczywistość którą próbuje tuszować propaganda. Jeżeli jakiś nauczyciel narzeka na wynagrodzenie niech pokaże pita 11.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P Pranelt
0 / 2

@psiak121212 mam wśród znajomych kilku nauczycieli oraz w rodzinie. Stwierdzenie, że nauczyciel pracuje ok. 18-20 godzin tygodniowo to bujda na resorach. To samo tyczy się nauczycieli akademickich.

Pamiętam jak pani doktor prowadząca na moim kierunku zajęcia z podstaw ekonomii (na moim kierunku były to dodatkowe, uzupełniające zajęcia) mówiła, że pracuje od poniedziałku do niedzieli, średnio po 7-8 godzin dziennie + musi dojeżdżać do 2 miejscowości do filii uczelni aby uzyskać trochę ponad minimalną i gdyby nie miała męża, to by zdechła z głodu. Kpina i żart, a jeszcze rektor wymagał od niej pisania (darmowych) publikacji do gazet, aby uczelnia punkt w rankingach zbierała za cytowania...

Moja koleżanka, nauczyciel, w trakcie przewodu doktorskiego na UŚ pracowała w gimnazjum/podstawówce i liceum. Za 1800 na rękę, jeszcze kilka lat temu pomagałem jej po nocach ogarniać materiały interaktywne i prezentacje dla uczniów bo chciała aby było ciekawie a nie tylko stać i gadać - zwolniła się w dniu swoich 30 urodzin, po 5 latach pracy w szkole mówiąc DOŚĆ, bo jej pensja ledwo o 200 zł wzrosła z uwagi na staż, nie było jej stać na mieszkanie, na ślub, żyła wiecznie na walizkach, mogła pomarzyć o wyjazdach - wkurzyła się i razem z narzeczonym wyjechali do Norwegii. Dziś są po ślubie, mają dzieci, pracują w sklepie ogrodniczym i stać ich na życie. Szkoła ma uczyć a nie wychowywać dzieci, a źle opłacany nauczyciel, zawalony biurokratyczną robotą nie będzie się przykładał do swojej pracy, stracimy na tym wszyscy. Może mało kto wie, ale dziś jest problem z wywołaniem ucznia do odpowiedzi, sprawdzeniem zadania domowego czy innymi pierdołami, bo połowa ma "stwierdzone przez lekarza madke" stany lękowe i nie wolno.

Jeśli ktoś wypali, że nauczyciel ma labe 2 tyg w ferie i 2 miechy w wakacje to niech od razu weźmie rozpęd i walnie w ścianę.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 2 razy. Ostatnia modyfikacja: 3 lipca 2020 o 22:48

avatar Laviol
0 / 2

@Buka1976, te 20 godzin to godziny lekcyjne, nie całej pracy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P psiak121212
0 / 0

@Pranelt Co do pensji
https://umkutno.bip.e-zeto.eu/index.php?type%3D4%26name%3Dbt5%26func%3Dselectsite%26value%255B0%255D%3Dmnu12%26value%255B1%255D%3D71
Pani Małgorzata powie ci prawdę. Takich nauczycieli znam na pęczki. Niestety tylko oświadczenia majątkowe takie jak wyżej można publicznie dostać, by poznać prawdę, która można legalnie rozpowszechniać (choć nie tutaj, bo jak strajkowali i wrzucałem ich oświadczenia majątkowe które ni jak nie miały się do szerzonej tu propagandy to bana dostałem). Jej wynagrodzenie jest ustalane na podstawie tej samej ustawy jak tych twoich znajomych. Mam znajomych nauczycieli, w rodzinie, administracji która wypłaca im pensje i wiem co robią przez te dwa miesiące i jakie mają pobory.

Problemem w szkole nie są uczniowie a nauczyciele, tak tak nauczyciele, to nauczyciel się boi wystawić niedostateczny na koniec, wezwać policję jak dojdzie do bójki i poleje się krew itp. Tak bardzo lubi swoją posadę, premię i dodatki że boi się narazić rodzicowi który idzie z "mordą" do dyrektora który przydziela te nagrody i jest jak jest.

Szkoła ma uczyć, tylko jak, skoro nauczyciel w podstawówce nie zna np twierdzenia pitagorasa. Elektryk, zawodowy kierowca, hydraulik (nie ten od kranów tylko przemysłowiec) itp musi zdawać egzaminy co 5 lat by mieć uprawnienia, nauczyciel....nic. Nie musi posiadać żądnej wiedzy, tylko papierek o wykształceniu pedagogicznym i mieć etat który niejednokrotnie jest dynastyczny, na miejsce mamusi wchodzi przygotowana córunia bo gdzie znajdzie lepszą robotę.
Jeden profesorek na mojej uczelni stwierdził raz w odniesieniu do stanu wiedzy jego wnuczka, że nie wini ich za to że wnuczek czegoś tam nie umie, bo jak oni mają go tego nauczyć jak sami tego nie umieją.
A przywileje mają takie że aż głowa boli, nauczyciela dyplomowanego nie można zwolnić, choćby świat się walił on musi mieć pracę i minimum pensję 3k5, jak nie zarobi to dostanie wyrównanie.
Idź do swojego pracodawcy i powiedz mu żeby ci zapłacił za 5h tygodniowo więcej bo się przygotowujesz do pracy 1h dziennie w domu, to cię wyśmieje.
Skoro nauczycielom jest tak źle to niech złożą wypowiedzenia, bo tak się robi w prywatnym sektorze, idziesz po podwyżkę dostajesz odpowiedz negatywną składasz wypowiedzenie i sprawdzasz blef pracodawcy.

Podajesz jakieś kwoty zarobków nauczycieli wzięte z głowy, podaj realne wartości podpierając się dokumentami np pit 11 (tylko nie wycinki z wypłaty gdzie zamalowane są tytuły potrąceń i jednym z nich jest spłata kredytu o niebotycznie niskim oprocentowaniu do którego nauczyciel ma prawo).

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P psiak121212
-1 / 1

@Laviol Są to godziny spędzone w pracy, czyli godziny pracy. Jeszcze jedna uwaga, dla nauczycieli godzina to 45 min.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P psiak121212
-2 / 2

@Sality Jak nauczyciel mówi że pracuje godzinę to pracuje 45 min i idzie na przerwę. To też należy nadmienić.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Laviol
0 / 0

@psiak121212, no chyba, że mają dyżur na przerwie. Tydzień pracy nauczyciela to 40 dni, jak większości https://rynekpracy.pl/informacje-prasowe/ile-pracy-w-pracy-polskiego-nauczyciela
A co do oświadczenia majtkowego p. Małgorzaty - wiesz kim jest jej mąż i jakie ma dochody? I w jakim są wieku? Dorobili się tego w w lat 5, 10 czy 30? Część tego co wykazała to współwłasność z mężem, część odziedziczona, chyba tylko mieszkanie 49m2 jest jej. Ale też nie wiadomo czy np. rodzice nie pomagali. Tak, ze takie rewelacyjne dane to można do kosza wywalić od razu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P psiak121212
0 / 0

@Laviol Dochód z tytułu stosunku pracy też współdzieli z mężem? Pracują we dwoje?
Skoro tydzień pracy to 40 h (dni? zakrzywiają czasoprzestrzeń? mam nadzieje że to twoja pomyłka tylko a nie fakty na jakich opierasz swoje opinie), to dlaczego nauczyciel siedzi w domu już po godzinie 12? Jak pracuje to niech pracuje w szkole a nie odpoczywa w domu.
Podajesz l i nk_do artykułu z przed 9 lat którego nikt nie podpisał i nie wsparł żadnymi dokumentami.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Laviol
0 / 0

@psiak121212, bo w szkołach nie ma warunków do pracy poza lekcjami i dlatego resztę robią w domu?
Czy fakt, że nie wychodzę do pracy na 40 godzin tygodniowo oznacza, że nie wykonuję swojej pracy albo, że wcale nie pracuję? Tak na marginesie, nadal jestem w pracy, a tu sobie wpadam dla relaksu, od czasu do czasu, więc sam sobie poszukaj o tych 40 godzinach. I jak rozliczysz w godzinach pracy wyjazd nauczyciela na 5 dni na zieloną szkołę, kiedy w zasadzie cały czas jest w pracy?
I dlaczego z tego samego źródła nie powołujesz się na przykład p. Roberta, również nauczyciela z Kutna, którego stan majątkowy i zarobi są mniejsze? Taki wybiórczy przykład p. Małgorzaty, (co do jej zarobków nie wiemy jaki ma staż pracy, czy z wychowawstwem czy bez itd.), który ma świadczyć o zarobkach wszystkich nauczycieli? Phi. Może jestem głupia, ale żeby tak to już nie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P psiak121212
0 / 0

@Laviol W szkole nie ma ani jednej sali by nauczyciel mógł pracować??? Idź i powiedz swojemu pracodawcy że będziesz pracować w domu 5h i niech ci za nie zapłaci. No właśnie nie wiemy ile mają godzin bo w oświadczeniu nie pisze wymiar pracy, wiemy natomiast że są wynagradzani na podstawie tych samych przepisów. Rozliczę tak samo jak wyjazd normalnego człowieka w delegację. W democie jest najwyższa kwota 4k więc jak się to ma to pani Małgorzaty? Demot kłamie?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Buka1976
0 / 0

@Laviol Wymień całą pracę. Bo nie trybię pojęcia. Tzn co? W okienku bierze miotłę i leci korytarze? Czy może przygotowuje na lekcję materiały? Gówno prawda. Wychodzi na zakupy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Laviol
0 / 0

@psiak121212, osobiście wolałabym mieć, jeśli nie własny kantorek to choćby biurko, żeby mi nikt nie grzebał/nie pomieszał/nie zgubił moich rzeczy. I co za różnica czy kartkówki/klasówki zostaną sprawdzone w szkole czy w domu? A przypominam, że są szkoły, które pracują na zmiany. Nauczyciele są bardziej rozliczani z pracy, a nie godzin. Podobnie ostatnio było przy pracy zdalnej z powodu korony - rozliczano z pracy.
I nie odniosłeś się do mojego pytania jak rozliczyć godziny poświęcone na zielone szkoły, wywiadówki i wiele innych zajęć? Bo to jest to powyżej pensum 18 godzin.
W democie jest mowa o najniższej pensji, natomiast p. Małgorzata nie zarabia najniższej, bo ma dodatki. Poza tym pensja jest różnicowana nie tylko w zależności od awansu zawodowego, ale też wykształcenia - inaczej dostanie podstawę magister z wykształceniem pedagogicznym, a inaczej z licencjatem i bez pedagogicznego itd. Ot i cała tajemnica, ale to nie oznacza, że wszyscy nauczyciele zarabiają dobrze.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P psiak121212
0 / 0

@Laviol Jak strajkują mówią jednym głosem kwoty bazowe i nawet nie wspomną że dodatki mogą pomnożyć kwotę bazową x2 x3.
Odniosłem się, tak jak normalnemu pracownikowi w delegacji według kodeksu pracy.
Rozliczać z pracy, a płacić za godziny? A co jeśli tą samą pracę można wykonać w krótszym czasie?
Jak cokolwiek rozliczać jeśli nie wiadomo co nauczyciel robi w domu?
Jedna sala znajdzie się w każdej szkole, jest coś takiego jak pokój nauczycielski itp, uczeń może się uczyć, zdawać egzaminy w sali z 20 innymi ludźmi a nauczyciel nie może pracować w jednej sali z innymi?

Jak rozliczyć godziny poświęcone na zielone szkoły, wywiadówki i wiele innych zajęć, normalnie jak w prywatnych przedsiębiorstwach, masz kartę/nadajnik rfid i rejestrujesz wejście do pracy, wyjście, pracę przy tablicy, poprawianie kartkówek itp, tak jak normalni ludzie którzy pracują na wasze pensje. Potem można zweryfikować kto ile pracuje kto lepiej a kto gorzej komu dać premie a komu nie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Laviol
0 / 0

@Buka1976, czy to naprawdę takie trudne wyobrazić sobie co robi poza prowadzeniem lekcji? Mają do sprawdzenia kartkówki/klasówki/egzaminy. Mają też różną papierologię służbową, do tego rady pedagogiczne i wywiadówki. Zajęcia wyrównawcze z przedmiotu albo przygotowywanie do olimp itp. Wyjazdy na wycieczki dłuższe niż w czasie zajęć danego dnia i zielone szkoły. Przygotowywanie się do zajęć, bo czasy jednego podręcznika przechodzącego z roku na rok dawno minęły - nie mówię, że codziennie, ale to też trzeba zrobić, zwłaszcza, że podstawa programowa i podręczniki się zmieniają - pomnożone przez kilka roczników.
I to naprawdę duża różnica czy nauczyciel w okienku pójdzie po zakupy, a klasówki sprawdzi w domu czy odwrotnie? Osobiście chyba wolałbym właśnie tak, bo spokój większy. A sprawdzone być muszą tak czy siak. I nie wiem co tam jeszcze, bo nauczycielem nie jestem i nie zamierzam, bo to dla mnie zajęcie z chińskiego przekleństwa: bodaj byś cudze dzieci uczył.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Laviol
-1 / 1

@psiak121212, ale jakie "wasze pensje". Dośpiewałeś sobie, że skoro nie pluję na nauczycieli to jestem jedną z nich? No to pudło. Za moją pracę płaci klient prywatny, nie podatnicy. Szkoda mojego czasu na tłumaczenie komuś, kto nie jest zdolny do odrobiny obiektywizmu. Ciekawe jak porównasz i uznasz czas sprawdzania prac, gdy masz akurat do czynienia z klasą, gdzie wiele osób pisze jak kura pazurem i taką, gdzie większość pisze czytelnie.
I tak na marginesie - w większości prac jesteśmy rozliczani z wykonanej pracy, a płacone mamy za godziny, dokładniej za tydzień czy miesiąc. Zwykle wiadomo ile kosztuje wykonanie danej pracy i ile jest ona warta, co daje pensję.
Szkoda mojego czasu na tłumaczenie czegoś komuś, kto nie jest zdolny do odrobiny obiektywizmu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P psiak121212
-1 / 1

@Laviol Sam podejdź do sprawy obiektywnie. Podziel na 3 grupy, czas pracy, pensja i przywileje. Nie posiłkuj się propagandą z artykułów bez podpisu itp tylko faktami. tyle w temacie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
I ingwarn
-2 / 2

To ile na godzinę? tylko bez ściemy że coś robią w domu dla szkoły itp.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Buka1976
0 / 2

@ingwarn Wylicz Sam. 181 dni nauki. Etat 20 godzin tygodniowo. Wypłata za cały rok. Czyli 3445 zł. X 12 miesięcy = 41340 zł. Podziel przez liczbę dni nauki i bęc. Wcale nie wychodzi tak źle. Należy odliczyć też przerwy. Bo u prywaciarza jak idziesz "na fajkę" to też nie masz płacone. Czyli od każdego dnia odlicz godzinę (średnio) i masz 181 godzin rocznie mniej! Czyli 1 miesiąc ma płacone free!!!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Laviol
-1 / 1

@Buka1976, "Etat nauczyciela zatrudnionego w pełnym wymiarze czasu pracy wynosi – podobnie jak w przypadku większości innych zawodów w Polsce – 40 godzin w tygodniu. Jednak ze względu na specyfikę tego stanowiska większość pedagogów nie przebywa w szkole 8 godzin dziennie. Karta Nauczyciela reguluje natomiast tzw. pensum, czyli minimalny czas, jaki pedagog musi poświęcić na bezpośrednią pracę z uczniami. Obecnie obowiązkowy wymiar zajęć większości z nich to 18 godzin w tygodniu. W tym czasie nauczyciele, poprzez zajęcia dydaktyczne, wychowawcze i opiekuńcze, realizują swoje podstawowe obowiązki. "
Reszta: https://rynekpracy.pl/informacje-prasowe/ile-pracy-w-pracy-polskiego-nauczyciela

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Buka1976
0 / 0

@Laviol Mam nauczycielkę w domu. Weź nie pier@@l.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Laviol
0 / 0

@Buka1976, wybacz, nie rozumiem drugiego zdania. Chyba jest tam słowo z tych, których damy nie znają i nie rozumieją. Niestety jego obecność obniżyła poziom rozmowy do nieakceptowalnie niskiego dla mnie i niemożność kontynuacji dyskusji. Pamiętając naszą rozmowę na temat parku w Duisburgu, żywię nadzieję, że następna rozmowa odbędzie się na podobnym poziomie. Pozdrawiam.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Buka1976
0 / 0

@Laviol Przepraszam. Poniosło mnie. Wybaczysz? Czytam mamie (nauczycielce) i to w sumie jej opinia.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Laviol
0 / 0

@Buka1976, przeprosiny przyjęte.
Nie przebiję nauczycielki w domu, ale w rodzinie mam ich sześcioro i jedną bliską koleżankę, z tym, że czworo już emerytowanych, a 3 czynne zawodowo. No i widuję ich zwykle w wakacje, więc sądząc po tym, można by powiedzieć, że nauczyciele w ogóle nic nie robią ;)
Wiem, że nie każdy nauczyciel robi to wszystko i cały czas co wymieniłam, ale irytuje mnie, kiedy ktoś twierdzi, że to praca na 18 czy 20 godzin tygodniowo i nic więcej.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Buka1976
0 / 0

@Laviol Cytuję mamę (emerytowaną nauczycielkę) Siedzą na dupach w domu i pier@@lą jak im źle. My mieliśmy klasy od A do J, 32 osoby w każdej klasie i jakoś daliśmy radę. Dzisiaj gówno robią i chcą zarabiać jak dyrektor. Uczelnie pokończyły i oczekują Bóg wie czego a tak naprawdę to do nauczania klas 1 do 3 wystarczy liceum i kurs pedagogiczny.
Tak że ten. Jeśli krytykuje nauczycielka to mi wręcz nie wypada tego negować.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Laviol
0 / 0

@Buka1976, kiedyś to było lepiej albo gorzej - zależy w jakiej kwestii ;)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A anwil31
+3 / 5

Ja to się zawsze dziwię, że ci co tak narzekają nie chcą zostać nauczycielami. "6 tys pensji, 3 godzinki dziennie i pół roku urlopu i dodatkowo druga praca bo jest czas". Nie rozumiem czemu nadal są w swoich pracach skoro mogą zarobić więcej mniejszym kosztem ;)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Buka1976
0 / 0

@anwil31 Chciałem. Ale nauczać nie umiem. To tak jakbyś nauczylowi zaproponował jazdę tirem jeśli chce zarabiać 8 tysi. Jedni się nadają a inni nie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A anwil31
+2 / 2

Dlatego tak to boli innych?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Sality
0 / 0

@anwil31 nie chodzi o to kto ile zarabia ale jakie grupy się domagają coraz to więcej pieniędzy. Jak demot pyta czy im starczy na waciki, bo taka niską maja podwyżkę to każdy inteligentny człowiek odpowie ze spokojnie im starczy - na waciki, wakacje i co tam tylko chcą.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Buka1976
+1 / 1

@anwil31 Mnie akurat nie boli. Dopóki się nie domagają Bóg wie czego. Niech zauważą swoje plusy i dodatki bo my takich nie mamy. Rok płatnego urlopu. Bo tak. ZUS od całości wynagrodzenia a nie jak u prywaciarza najniższa krajowa a reszta pod stołem. Nauczyciel na państwowym nie potrafi docenić tego co ma. Koleżanka psy wieszała na podstawówkę i poszła do prywatnej wyższej. Dostaje 100 zł za godzinę. Ale 8 godzin w budzie i jak nie ma lekcji to łapie za miotłę i leci korytarze. Nie ma siedzenia. A na wakacje wolne, ale bez pieniążków. Opłacało się? Nie sądzę.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A anwil31
0 / 0

Czy jest zadowolona , to należy jej spytać ;) Natomiast masz rację w tym, że nauczyciele dużo narzekają i nie doceniają tego co mają. Pisałam o tym w komentarzu pod innym demotywatorem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem