Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
241 261
-

Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
F Filemona_
0 / 4

@Kerli_90 najwidoczniej są, masz z tym problem?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K Kerli_90
-2 / 2

@Filemona_ dlaczego miałabym mieć problem że jakiś nieznajomy idzie na studia? :D Co to w ogóle za tekst? :D Po prostu uważam, że często lepiej jakiś kurs zrobić niż mieć papierek i dokańczać studia po latach. Sama mam mgr, a w karierze zawodowej na niewiele się to zdało.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
F Filemona_
+1 / 3

@Kerli_90 cóż, widocznie wybrałaś mało ambitny kierunek, który studiuje się dla samego studiowania. Natomiast jest wiele takich kierunków, których ukończenie jest konieczne do pracowania w wymarzonym zawodzie i bynajmniej nie za małe pieniądze.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
O OverdriveB
-4 / 20

Rada jednego debila dla drugiego po prostu. Rób coś co jest bez sensu, bo miliony innych zrobiły to samo. Żryj gówno, miliony much nie mogą się mylić.

Studia nie są do niczego potrzebne. Potrzebna jest specjalistyczna wiedza i doświadczenie. Ani jednego, ani drugiego nie otrzymasz na uczelni. Wiedza jest w książkach, doświadczenie jest w pracy. Chcesz być w czymś dobrym? Zacznij to robić, bądź konsekwentny i wytrwały.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S stts
+13 / 17

@OverdriveB No przecież wcale od lekarzy, nauczycieli, inżynierów, farmaceutów, programistów itd. nie wymagają wyższego wykształcenia xD

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
F Filemona_
+2 / 6

@Overdrive kolejny... Rozumiem, ze chirurg kardiolog wystarczy, zeby mial podstawowe? Moze tak jest w twojej wiosce, ale "w wielkim swiecie" inaczej to wyglada i ludzie maja wieksze ambicje.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
O OverdriveB
-2 / 10

@Filemona_ @stts Mowa jest o jakimś typie, który skończył studia i został na uczelni jako wykładowca. Innymi słowy, debil, który nie potrafi niczego konkretnego, poza powtarzaniem i przepychaniem przez ten sam durny system innych debili.

Poza tym, nauczyciel nie potrzebuje żadnego wykształcenia, żeby uczyć. Nauczyciele realizują program, który czytają z konspektów. Zarabiają chu jowo i nie mają żadnego szacunku. Kryzys dostatecznie wyraźnie pokazał jak śmieszny jest system edukacji w Polsce. Nauczyciele, którzy nie potrafią nauczyć sami siebie jak używać komputera.
Lekarze ogólni, są dobrzy w tym, żeby wypisywać zwolnienia i recepty. Zarabiają chu jowo i niczego nie potrafią stwierdzić bez wyników badań. Laborant jest zatem istotniejszy niż lekarz.
Najlepsi programiści na świecie nie skończyli żadnej uczelni wyższej. Znają wiele języków programowania i są najlepsi dlatego, że nikt im nie mówił co mają robić i jak. Vide Gates, Zuckenberg, Mitnick, i wielu innych. Bycie programistą nie wymaga posiadania wyższego wykształcenia. Chyba, że chcesz pracować dla ZUS'u.

Kardiolog, owszem, potrzebuje wielu lat nauczania, ale przede wszystkim specjalizacji i doświadczenia. A nie uczelni. Cała wiedza lekarska jest w książkach. Na medycynie uczysz się książek, sama uczelnia nie jest potrzebna.
Inżynier owszem, jeden z niewielu zawodów, które wymagają wiedzy nabytej najpierw teoretycznie, bo nie sposób budować mostów czy budynków na czuja. I tylko ci ludzie powinni faktycznie uczyć się na studiach. Przy czym znaczna większość "wyższych wykształceń" jest kompletnie zbędna, zarówno samym ludziom jak i gospodarce. Uczelnie wyższe to zwykły biznes i w większości przypadków strata czasu.

Ambicje ludzi chu j mnie obchodzą, bo ludzie potrzebują mieć stanowisko, a nie wiedzę. Potrzebują mieć papier, żeby móc się nazywać, że są tym co skończyli. Potrzebują mieć usprawiedliwienie przed innymi, że te zmarnowane 5 lat daje im zawód. Nie, ewentualnie daje im prawo do jego wykonywania. Natomiast by wykonywać go dobrze, potrzeba jest doświadczenia, którego nie zdobędziesz na żadnej uczelni.

Żaden zawód nie wymaga wyższego wykształcenia. Wyższe wykształcenie jest wymysłem społecznym i daje pewną umowną wartość, którą większość ludzi przyjmuje za pewnik i dlatego idzie na studia, a mianowicie wrażenie. Skoro państwo dało mu dyplom, to musi być specjalistą. Skoro uczył się 5 lat, to na pewno się nauczył. Skoro ma PRAWO do wykonywania zawodu, to znaczy, że będzie wykonywał ten zawód dobrze, ma niezbędną wiedzę i doświadczenie do jego wykonywania, tak? Gówno prawda. Udowodnij lekarzowi błąd lekarski. Powodzenia. Dziękuję, dobranoc. :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 2 razy. Ostatnia modyfikacja: 6 lipca 2020 o 15:27

F Filemona_
0 / 6

@OverdriveB Widzisz, widać zabrakło Ci wykształcenia, bo nie zrozumiałeś nawet tak krótkiego demota.

1. Autor nie został wykładowcą i z niczego nie wynika, żeby miał takie plany. Wykładowcą został człowiek, któremu on wczesniej udzielał korepetycji. Nie wiemy na jakim kierunku ani w jakim zakresie. W democie chodzi o to, żeby dążyć do obranego przez siebie celu, bez względu na to, jak długo miałoby to trwać.
2. Żeby zostać wykładowcą, trzeba posiadać wykształcenie wyższe. Studia są w tym wypdku konieczne.
3. W każdym zawodzie najważniejsza jest praktyka, nikt tego nie podważa, ale w wielu zawodach, aby tę praktykę w ogóle móc zdobywać, trzeba studia skonczyc. Dlatego, jeśli ktoś chce pracować w takim zawodzie, musi najpierw zdobnyć wyższe wykształcenie. Nie oznacza to w żadnym stopniu, że wybrał studia tylko dlatego, że inni tak zrobili.

Tyle błędów logicznych tylko w jednej wypowiedzi,a reszty nawet nie chce mi się już analizować :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
O OverdriveB
-3 / 3

@Filemona_ Wykształcenie mam wielokrotnie wyższe, tyle tylko, że nigdy nie odebrałem dyplomów, bo nigdy nie były mi do niczego potrzebne. A wygląda na to, że Tobie zabrakło inteligencji, żeby przetworzyć to co napisałem. Na jakiej uczelni uczą inteligencji słonko? Zapisz się pilnie. :)

1. Tak jak napisałem wcześniej: "Studia nie są do niczego potrzebne. Potrzebna jest specjalistyczna wiedza i doświadczenie. Ani jednego, ani drugiego nie otrzymasz na uczelni. Wiedza jest w książkach, doświadczenie jest w pracy. Chcesz być w czymś dobrym? Zacznij to robić, bądź konsekwentny i wytrwały.". Wygląda na to, że to się spina z tym co napisałaś o motywie przewodnim demota?

2. Jako prawo do wykonywania zawodu, który jest zbędny owszem. Nie mówiliśmy na początkowym etapie o prawie, a o sensowności poświęcania czasu na zdobycie wyższego wykształcenia, zamiast rozpoczęcie wykonywania tego zawodu i nabycie doświadczenia poprzez praktykę.

3. Zabroń mi zdobywać praktyki i wykonywania zawodu w programowaniu. Zabroń mi leczyć ludzi, udzielać porad prawnych, projektować wnętrza, naprawiać czy budować samochody, pralki, lodówki, komputery, telewizory, itd. Studia, jak wspomniałem wcześniej, dają zwykle PRAWO wykonywania jakiegoś zawodu, i to najczęściej w państwowych firmach. Jak pokazuje przykład chociażby Pana Zięby, leczyć można absolutnie bez wykształcenia. I jest całe mnóstwo wykształconych debili, którzy z jego porad korzystają. Tak jak wspomniałem, studia dają korzystającym z ich usług pewne wrażenie, że będzie się po nich wykonywać zawód dobrze. Tyle tylko, że studia nie dają niczego takiego. One tylko dają prawo. Można skończyć studia i być debilem na stanowisku. I nic nie można z takim debilem zrobić, bo przecież ma papier na to, że jest dobry.

I ode mnie jeszcze. Największym błędem jaki popełniają ludzie idąc na studia jest przekonanie, że po studiach ktoś im DA pracę. Owszem, państwowe firmy dadzą ci pracę z wyższym wykształceniem. Zasilisz rzeszę niepotrzebnych urzędników i będziesz wykonywał niepotrzebną pracę za średnią krajową. Prawdziwy powód do dumy. Coś o ambicji mówiłaś?

Nie zauważyłabyś błędu logicznego, jakby Cię kopnął w twarz kochanie. Teraz napisz mi coś na ten temat jaką to masz pozycję i wykształcenie, żeby się móc wypowiadać na ten temat. ;)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P PROMOqwerty
+5 / 5

@OverdriveB Odniosę się tylko do twoich "najlepszych programistów": mówisz o ludziach którzy studiowali na Harvardzie, poszli we własne projekty i firmy. Jak ktoś nie ma swojego niesamowitego pomysłu żeby podbić świat, dobrze jest zrobić studia.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M mieteknapletek
+4 / 4

@OverdriveB
Mitnick nie jest programista, jest oszustem na tyle dobrym zeby zarabiac jako konsultant

"Najlepsi programiści na świecie nie skończyli żadnej uczelni wyższej."
w jakich kategoriach okreslasz najlepszych? wiekszosc dobrych programistow jakich ja poznalem mialo minimum magisterke, wiekszosc mialo doktorat :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
F Filemona_
+1 / 1

@OverdriveB Nadal nie rozumeisz :) Dobrze, słonko, a więc wytłumaczę ci na zawodzie prawnika (choc taki opis pasuje do wielu innych zawodów). Możesz wyuczyć się z książek, zdobyć doświadczenie w kancelarii jako asystent lub coś podobnego, ALE bez studiów prawniczych nie będziesez mógł zdobyc tytułu zawodowego (radcy prawnego, adwokata, notariusza, komornika itp). Z kolei bez tego tytułu nie będziesz mógł występować przed sądem, nie będziesz mógł sporządzać pism procesowych jako pełnomocnik, więc nie będziesz mógł w pełni realizować zawodu prawnika. Nikt ci nie zabrania, słonko, zdobywać praktyki i "wykonywać" zawodu prawniczego, ale bez studiów i aplikacji, co najwyżej bedziesz mógł udzielać porad na forum prawnym na stronie pudelka i to z wątpliwym zainteresowaniem, o wypłacie nie wspomnę. Jeżeli cie interesuje moja pozycja, choc nie wiem, jakie ma to znaczenie na gruncie tej dyskusji, proszę bardzo- prawnik. Ja cie pytac nie bede, bo kompletnie mnie to nie interesuje, mozesz byc nawet bogiem biznesu z 100k miesiecznie, ale jesli piszesz bzdury, to bede je podwazac. ;)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 6 lipca 2020 o 16:09

S stts
+2 / 2

@OverdriveB Jak już ci się uda obalić system szkolnictwa wyższego, to daj znać. Do tego czasu, coś mi się wydaje, że pracodawcy w zawodach, które wymieniłem wyżej (i wielu innych), nadal będą wymagali wyższego wykształcenia. I twoja opinia o wartości tego dyplomu ma zerowe znaczenie w praktyce.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
O OverdriveB
-4 / 4

@PROMOqwerty Ergo, skończenie studiów nie jest do niczego potrzebne. Jak masz wiedzę (a już ją oni mieli gdy studiowali), jesteś dobry w tym co robisz i masz w tym doświadczenie (też mieli), to nie trzeba studiów do niczego. Nie ukończyli studiów, bo zorientowali się, że studia są dla nich stratą czasu. Tyle tylko, że te niesamowite pomysły nie były niesamowite od początku. Poczytaj co Gates mówił o początkach. Fart i bycie we właściwym miejscu we właściwym czasie. I jest wiele takich osób, ale akurat nie są najbogatsi na świecie, więc nie można podawać ich jako doskonałego przykładu na słuszność tego twierdzenia.

Skończenie studiów jest potrzebne głównie ludziom, którzy nie mają wiedzy, nie są w niczym dobrzy, ani nie mają żadnego doświadczenia. Innymi słowy, są debilami bez pojęcia i liczą na to, że skończone studia spowodują, że nie będą już debilami bez pojęcia, bo będą mieli papierek, który mówi, że są wykształceni. Nawet jak będą wykształceni, to nie będą mieli wiedzy, ani pojęcia, by pomóc szczęściu i znaleźć się we właściwym miejscu we właściwym czasie, bo będą czekali aż im ktoś da pracę, albo pójdą robić za średnią krajową i nigdy nie zrealizują pomysłów, które by mieli, gdyby nie zajęli się "wykształceniem".

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
O OverdriveB
-4 / 4

@mieteknapletek Jest specjalistą w tym co robi. Doświadczenie i rzeczy, których dokonał pozwalają mu dzisiaj być konsultantem. A nie oszustem.

W kategoriach dochodu i w kategoriach przełomowych rozwiązań, które wprowadzili. Tacy są zarówno ludzie po studiach, jak i ludzie, którzy studiów nie widzieli na oczy. Co dobitnie pokazuje, że studia nie są do niczego potrzebne.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
O OverdriveB
-3 / 3

@Filemona_ No i znowu pokazujesz, że to Ty nie rozumiesz. :) Nie chodzi mi o żadne tytuły. Tylko o wiedzę i doświadczenie. To też na przykładzie. Wyobraźmy sobie osobę niezwykle obytą w prawie, która przez swoje doświadczenie w podejmowaniu różnych spraw od różnych ludzi ma ogromną wiedzę prawniczą. Zgadzamy się, że można być czyimś doradcą prawnym? Nie trzeba musieć występować w sądzie za tą osobę jako ADWOKAT. Można doradzać bez jakiegokolwiek doświadczenia i wygrywać sprawy, bo znasz ludzi, prawo i wszystkie haki. Można? :) Nie chodzi o tytuł, nie chodzi o zawód i nie o wykształcenie. Chodzi o świadczone usługi. O to czy są dobre, wartościowe i potrzebne. Taka osoba będzie zarabiać więcej niż Ty ze swoją kancelarią, tytułami i czasem zmarnowanym na studia i aplikację.

Jesteś radcą, spędziłaś w ch uj czasu na studia i podważasz czyjeś słowa na forum w internecie. Nie masz ważniejszych spraw na głowie mając tytuł, zawód i prawo do jego wykonywania? :D Bycie bogiem biznesu automatycznie wyklucza konieczność posiadania wykształcenia. Czy taka logika do Ciebie przemawia, słonko? :) Swoją drogą, nie przyszło Ci nigdy do głowy, żeby poprawić to chu jowe prawo jakie w tym kraju jest tworzone? Jasne, że nie. W końcu im bardziej jest chu jowe, tym więcej masz pracy. Nie ma jak pożyteczny zawód, pasożycie z wykształceniem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
O OverdriveB
-3 / 3

@stts Jako pracodawca zatrudniam wielu specjalistów. Ich wykształcenie chu j mnie interesuje. Oni mają być dobrzy w tym co robią, a nie mieć papier na zawód.

Nie jestem od obalania niczego. Kompetencje same się obronią. I moja opinie na ten temat służą osobom, które je podzielają, a nie służą osobom, które uważają, że klasyczne podejście do edukacji ma przełożenie na wartościową pracę z przyszłością. Ot całą filozofia. Wyżej cenię specjalistów, którzy sami zdobyli swoją wiedzę i doświadczenie, bo mają odpowiednią motywację i takich zatrudniam, niż wykształciuchów, którym trzeba palcem pokazywać co mają robić i jakich wyuczonych narzędzi używać. Myślenie ma kolosalną przyszłość.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T topornik43
+2 / 2

@OverdriveB Nie wiem, ale ja po zdobyciu stopnia inżyniera, nie tylko nauczyłem się propedeutyki mojej pracy, ale też nauczyłem się jak nie myśleć szablonowo, jak radzić sobie w sytuacjach kryzysowych, rozmawiać z ludźmi na wyższym stopniu ode mnie, jak kombinować, innymi słowy wyuczyłem się zdolności miękkich i jeszcze żeby nie być ignorantem to wszelakiej wiedzy multidyscyplinarnej. Studiowałem informatykę ;)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K krzychstuve
0 / 0

@stts Jakoś na tych kierunkach, które kolega wymienił, jest mniej 'wiecznych studentów' o których ten demot traktuje. Ktoś kto wybiera medycynę, prawo albo jakiś konkretny inżynierski kierunek, najczęściej stoi na nogach dość twardo i wie co chce w życiiu robić. Ale to jest 5% studiujących dzisiaj. Reszta to duże dzieci, które po ukończeniu studiówm, nie dość, że nic zrobić nie potrafią, nie chcą podjąć pracy która jest dostępna (bo przecież oni do wyższych celów są...) i płaczą, że w tym kraju nie ma pracy dla ludzi z ich wykształceniem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
F Filemona_
+3 / 3

@OverdriveB Wybacz, ale to Ty nadal nie rozumeisz. Oczywiscie, ze mozesz komus doradzac jako odradca prawny, ale jest wiele czynnosci procesowych, ktorych szary czlowiek nie moze wykonac w postepowaniu sądowym, bo będą bezskuteczne, np. wniesienie skargi ksacyjnej. Poza tym, jeszcze raz, jeżeli ktoś chce być takim prawnikiem, ktory wystepuje w sadzie, taka forma mu sie marzy, a nie siedzenie za biurkiem, to musi skonczyc studia i aplikacje. O tym mowie od poczatku. Są takie zawody, ktore tego wymagaja i jezeli ktos o takim marzy, musi te droge przejsc, koniec kropka.

Nie martw sie o moj czas, akurat wlasnie dzieki temu, ze skonczylam studia i apliakcję, teraz mam taką sytuację finansową i zawodową, że nie muszę pracować od rana do nocy, żeby ciułać grosze od pierwszego do pierwszego.

Kolejne braki w wiedzy. Prawnicy nie mają wpływu na obowiaqzujace prawo. My je "tylko" stosujemy i egzekwujemy. To ci, ktorych wybieramy o wyglądzie prawa decydują. Wprawdzie, niektóre ustawy są kierowane do konsultacji z KIRP czy NRA, ale wystarczy przeanalziować w jakim stopniu jest to brane pod uwagę, by nie kierować do nas takich wymagań.

Co do koncowego ad personam, cóż, spodziewałam się :) Zawsze tak się wyglada "dyskusja", kiedy koncza sie argumenty. Podejrzewam, że nie tylko nie masz wyksztalcenia wyzszego (bo ci sie nie udalo), ale rowniez niezbyt wiele osiagnales na gruncie zawodowym i atakujesz wszystkich, ktorym sie to udalo i w mlodym wieku spelniaja sie w wymarzonym zawodzie i zarabiaja wiecej niz ty w rok, typowe. Pozwole sobie w tym miejscu zakonczyc, rekinie biznesu :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
O OverdriveB
-2 / 2

@topornik43 Brawo. A ja nie i osiągnąłem więcej niż Ty. No i co to udowadnia? :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T topornik43
+3 / 3

@OverdriveB Panie Kolego z demotywatorów cieszę się z twoich sukcesów. Nie zmienia to jednak faktu, że mnie się coś chciało wiedzieć poza wąskim spektrum tego co lubię, przez co mam szerszą perspektywę i mogę w każdej chwili odbić w gałąź, która będzie mi bardziej pasować. To że szanowny kolega wyuczył się jednej rzeczy nie oznacza, że za 5-10 lat skończy się na nią zapotrzebowanie i trzeba się będzie przebranżowić ;) .

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M mieteknapletek
+1 / 1

@OverdriveB
"W kategoriach dochodu"
w tych kategoriach znajdziesz wiecej przecietnych programistow z dobrym pomyslem ktorzy zamienili swoj pomysl w biznes po czym zatrudnili dobrych programistow po to zeby naprawili ich kod:)

"w kategoriach przełomowych rozwiązań"
przelomowe rozwiazania raczej sa wymyslane przez ludzi robiacych doktorat badz z doktoratem a nie przez domoroslego programiste ktory nauczyl sie js z tutoriala na youtubie

"Jest specjalistą w tym co robi. Doświadczenie i rzeczy, których dokonał pozwalają mu dzisiaj być konsultantem"
nie twierdze ze nie jest specjalista, wrecz przeciwnie byl nim. tylko ze jego specjalizacja to nie byly komputery ale oszukiwanie i naciaganie ludzi.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 6 lipca 2020 o 16:45

O OverdriveB
-2 / 2

@Filemona_ To mamy klasyczną sytuację "nie rozumiesz", "nie, to Ty nie rozumiesz", "nie..." . Co na ten temat mówi prawo, kochanie? Ja na swój rozum stwierdzam, że Ty jako wykształciuch będziesz bronić swojej ścieżki życiowej, jako jedynie słusznej, bo dała Ci pozycję, a ja będę bronić swojej ścieżki życiowej, bo nie straciłem czasu tak jak Ty, i dała mi to samo, tylko szybciej i łatwiej.

Tak, prawo wymaga, żeby osoba wykonująca niektóre zawody, miała papier na to, że może je wykonywać. Innymi słowy, system edukacji sam zabezpiecza się przed tym, żeby był potrzebny. Czy przypadkiem sztuki wyzwolone nie miały być wyzwolone na tyle, żeby każdy mógł je wykonywać? No jasne, że nie. Co by to było jakby ludzie zaczęli używać zdrowego rozsądku w prawie. Nagle by się okazało, że prawo jest chu jowe, a prawnicy niepotrzebni.

Nie martwię. Nabijam się z Twojej pozycji. :)

Taa, a prawnicy nie powinni sugerować, nie wiem, że politycy to banda idiotów, a ustawy, które piszą, są bublami? No ponownie nie, bo wtedy ile pieniędzy byście stracili, jakby prawo było dobre. Wpływ na prawo w państwie ma każdy. Idąc Twoim tokiem myślenia, takich wykształciuchów po studiach ludzie będą słuchać chętniej, bo macie w końcu papier na to, żeby wiedzieć coś o prawie. Czemu zatem nie działacie na korzyść społeczeństwa i nie naprawicie prawa? Tylko stosowanie i egzekwowanie jest wymówką. Jak Naziści w Norymberdze, "my tylko wykonywaliśmy rozkazy". Serio? Tylko na tyle Cię stać będąc radcą? No zawiodłem się kochanie.

To wspaniale. Jesteś taka przewidująca. I tak bardzo się mylisz. Tyle tylko, że nie widzę potrzeby Ci niczego udowadniać, więc pozostaniemy na Twoim wyobrażeniu, które totalnie mi zwisa. ;)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S stts
+1 / 1

@krzychstuve akurat na inżynierskich pełno wiecznych studentów. Niektórzy rezygnują w trakcie, bo znaleźli pracę, ale po kilku latach okazuje się, że jak chcą osiągnąć coś więcej, to te studia muszą jednak skończyć i wracają. Niektórzy przerywają z różnych innych powodów i potem wracają. Trudno mi się wypowiedzieć o medycynie, bo nigdy nie uczęszczałem.
@OverdriveB Akurat są też inni pracodawcy poza tobą. To, że jeden nie wymaga, nie znaczy, że dziesięciu kolejnych też nie będzie wymagać.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
O OverdriveB
-2 / 2

@topornik43 A ja myślisz, że nie mogę? Brak wykształcenia w kierunku który daje mi dobrze zarobić powoduje, że mam absolutnie pełną dowolność gdzie chcę odbić. Zawsze coś będzie przenosić zysk. A skoro model biznesowy oparty na zatrudnianiu zmotywowanych specjalistów z doświadczeniem bez względu na ich wykształcenie się sprawdził, to sprawdzi się w każdej dziedzinie. Czy będziemy budować statki kosmiczne, robić roboty do ruchania czy sadzić marchew. Elon Musk potwierdza. Brak sztucznych ograniczeń wytworzonych przez ułomny system edukacji powoduje, że zawsze będzie na coś zapotrzebowanie i przebranżowienie się to tylko kwestia zainwestowania i znalezienia dobrych ludzi, a nie uczenia się czegoś od podstaw i marnowanie czasu na zdobycie papieru. :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
O OverdriveB
-2 / 2

@mieteknapletek "Znajdziesz więcej"? To teraz weszliśmy w probabilistykę? Dla mnie to jest trochę jak z religią. Są ludzie, którzy potrzebują zorganizowanej wiary, rytuałów, społecznej przynależności, przeciwników, dogmatów, itd. A są ludzie, którzy wiedzą jak być dobrymi ludźmi sami z siebie i wszelkie zorganizowane religie traktują jak komunistyczne brednie o wspólnocie i nie są im one do niczego potrzebne. Tak samo jest z edukacją. Są ludzie, którzy jak nie mają zorganizowanych zajęć, egzaminów, społeczności i terminów, które ich gonią, to będą leżeć do góry wentylem całe życie i niczego nie osiągną. Są ludzie, którzy widzą jakim syfem jest zorganizowana edukacja i nabywają niezbędne umiejętności samodzielnie. Gates nie był doktoratem jak stworzył przełomowe rozwiązania. Zuckenberg nie był doktoratem jak stworzył przełomowe narzędzie. Jeśli chcemy iść w częstość występowania, to należałoby pewnie zatrudnić socjologa i statystyka. Natomiast przełomowe wynalazki zwykle nie są przeprowadzane przez ustrukturyzowanych naukowców, tylko wizjonerów, którzy jeśli jakieś wykształcenie mają, to przez przypadek raczej. Swoją drogą, jakie wykształcenie mieli w starożytnej Grecji? Pewnie żadne oficjalne, co? A jednak wpadli na sporo rzeczy sami z siebie. Mądry człowiek nie potrzebuje szkoły, a głupi człowiek od szkoły nie zmądrzeje. Może ewentualnie nabyć tam jakąś wiedzę, ale jakby chciał i umiał, to by nabył ją z książek taniej i szybciej.

Hacker nie oszukuje ludzi, tylko wykorzystuje wiedzę i doświadczenie do tego, by osiągać zamierzone cele. Możesz powiedzieć, że na oszustwie oparty jest cały świat. Polityk oszukuje wyborców, by dostać władzę. Bankier oszukuje ludzi, by dostać pieniądze. Kobiety oszukują mężczyzn, by dostać rodzinę. Mężczyźni oszukują kobiety, by dobrać się im do majtek. Także ten, z tej perspektywy, oszustwo jest skutecznym modelem biznesowym. Skoro dzisiaj jest rozpoznawanym na świecie konsultantem, to widać, że w ten sposób osiągnął wartościową pozycję. Brzmi znacznie lepiej niż nudne studia.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 6 lipca 2020 o 17:20

O OverdriveB
-3 / 3

@stts Prawda to. Czyli dla każdego coś dobrego. Ten co nie będzie tracił czasu i zajmie się swoją edukacją sam, osiągnie sukces szybciej. A ten co potrzebuje mieć papier na zawód, będzie zabezpieczony przed bzdurnym wymaganiem i osiągnie sukces wolniej albo wcale. No dowolnie. Ja wskazuję jedynie, że sukces lepiej osiągnąć wcześniej niż później i mniejszym nakładem sił i środków niż większym. :) Wybór i tak ostatecznie należy do każdego człowieka indywidualnie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M mieteknapletek
0 / 0

@OverdriveB
zaropwno gates jak i zuckenberg nie stworzyli rozwiazania, stworzyli narzedzie bazujace na juz istniejacych rozwiazaniach po czym zatrudnili mase specjalistow zeby zrobic z tego produkt

nowe rozwiazanie stworzyl page i brin tworzacy nowy algorytm do indeksowania stron

"Swoją drogą, jakie wykształcenie mieli w starożytnej Grecji?"
a jakie mogli miec biorac pod uwage ze formalne wyksztalcenie wtedy nie istnialo, natomaist wiekszosc z nich mialo swoich mistrzow u ktorych pobieralo nauki. wiec mozna spokojnie porownac to do naszego wyksztalcenia wyzszego

"Hacker nie oszukuje ludzi, tylko wykorzystuje wiedzę i doświadczenie do tego, by osiągać zamierzone cele."
jezeli srodkiem sluzacym do osiagniecia celu sa klamstwa i manupulacje, to w jezyku polskim nazywasz taka osobe oszustem nie hackerem

"Skoro dzisiaj jest rozpoznawanym na świecie konsultantem, to widać, że w ten sposób osiągnął wartościową pozycję."
tak jest rozpoznawanym w swiecie konsultantem napisal kilka ciekawych ksiazek ale jak wspomnialem wczesniej nie jest programista, co wiecej komputery nie sa jego specjalizacja. jak sam kiedys powiedzial lamalem ludzi nie komputery

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Zetar
0 / 0

@OverdriveB
"Wykształcenie mam wielokrotnie wyższe, tyle tylko, że nigdy nie odebrałem dyplomów, bo nigdy nie były mi do niczego potrzebne"

Masz tak jak ja - ja skończyłem 72 najlepsze uczelnie na świecie, ale nie chciało mi się odebrać dyplomów.
Założyłem Microsoft, Apple, Amozona i Alibabę, ale nie chciało mi się ich prowadzić więc zostawiłem pracownikom, niech mają.
Byłem na Księżycu, Marsie i Tytanie, ale nie chciało mi się tego w żaden sposób udokumentować.

Tak że wiesz... doskonale Cię rozumiem :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
O OverdriveB
-1 / 1

@mieteknapletek To teraz wchodzimy w kwestię nazewnictwa czym jest narzędzie, a czym jest rozwiązanie. Można by powiedzieć, że Page i Brin stworzyli narzędzie bazujące na istniejących rozwiązaniach i zatrudnili masę specjalistów, żeby zrobić z tego produkt. Wyszukiwarki już wcześniej istniały. Nie wymyślili niczego nowego, poza bardziej wydajnym algorytmem i znaleźli dla niego szersze zastosowanie. Tak jak Zuckerberg nie wymyślił niczego nowego jak elektroniczny szkolny rocznik ze zdjęciami. Gates nie wymyślił niczego nowego jak system operacyjny z prostym interfejsem graficznym. Jak cofniesz się odpowiednio wcześnie, to dojdziesz do etapu gdzie wymyślano rozwiązania bez formalnego wykształcenia, ale za to prawdziwie przełomowe. Koło? Trudno o bardziej przełomowy wynalazek. Jakie wykształcenie miał wynalazca. Żadne? Ale już np Tesla też nie wymyślił niczego nowego, a jedynie umożliwił sposób przesyłania elektryczności na duże dystanse. Historia cywilizacji opiera się na "tylko" wymyślaniu nowych zastosowań już istniejących rozwiązań. I nie trzeba do tego żadnego wykształcenia.

Tyle tylko, że w Grecji nie dostawało się żadnego fikcyjnego wykształcenia, a pewny zestaw umiejętności wykorzystywany w praktyce. Dzisiaj wykształcenie jest sztuką dla sztuki i w większości nie ma żadnego przełożenia na jakąś konkretną praktykę. Ale za to daje certyfikat na to, że odbyłeś 5 letni obóz uczenia się rzeczy nieprzydatnych i niepraktycznych. To powinno automatycznie dyskwalifikować taką osobę z wszelkiej istotnej pracy wymagającej myślenia. Czyli znowu, do ZUS'u nadaje się idealnie.

Mitnick wymyślił praktyczne zastosowanie inżynierii społecznej w informatyce. Dał podwaliny cyberbezpieczeństwu i pokazał jakimi debilami są ludzie, którzy w większości przypadków nie rozumieją implikacji wynikających z ich działań. Tak samo z resztą jak Zuckerberg jeszcze na Harvardzie pokazał jak chu jowe zabezpieczenia ma większość z tych wspaniałych i szanowanych uczelni, jak nadal niedopracowanie było prawo wokół bezpieczeństwa sieci, już nie wspominając o prawach autorskich czy dotyczące danych osobowych. Jak to słusznie było pokazane w filmie o tym ostatnim, i nie ma znaczenia czy to fikcja czy tak było rzeczywiście, że za takie osiągnięcia powinien dostać nagrodę, a nie zostać ukarany. Porównywarka zdjęć, którą stworzył, dała pomysł na szereg aplikacji randkowych, takich jak Tinder. To za co został ukarany, zostało ostatecznie miliardowym biznesem. Czyli z jednej strony przestępca i oszust, a z drugiej strony geniusz. Mnie tam nazwy nie podniecają. Mnie podniecają osiągnięcia i pier doli mnie serdecznie co na ten temat sądzi społeczeństwo, skoro to samo głupie społeczeństwo będzie łykać jak pelikan to samo rozwiązanie tylko odpowiednio opakowane, wobec którego było wcześniej oburzone.

Ok, Mitnick nie był programistą. Był specjalistą od sieci i zabezpieczeń. Nazwa jest dla Ciebie istotna? Ok, w takim razie poprawię swoją wypowiedź z wcześniej: "Najlepsi programiści i specjaliści od zabezpieczeń sieci na świecie nie skończyli żadnej uczelni wyższej. Znają wiele języków programowania i wiele metod na obejście różnych zabezpieczeń. Są najlepsi dlatego, że nikt im nie mówił co mają robić i jak. Vide Gates, Zuckenberg, Mitnick, i wielu innych. Bycie programistą czy specjalistą od zabezpieczeń sieci, nie wymaga posiadania wyższego wykształcenia. Chyba, że chcesz pracować dla ZUS'u." Teraz dobrze? Precyzyjnie i w ogóle? Chodzi o sens człowieku. Sens przekazałem wcześniej, a teraz się czepiasz bzdur.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
O OverdriveB
-1 / 1

@Zetar To co ja zrobiłem i robię, jest udokumentowane. Pod różnymi numerkami i nazwami, które rozumie państwo i prawo. Nie widzę powodu dla którego miałbym tu oficjalnie wystąpić natomiast. Skup się bardziej na przekazie, a nie na dokonaniach. Jeśli kiedykolwiek miałeś okazję pracować albo aplikować do firmy, która ceni sobie umiejętności człowieka ponad jego wykształcenie, to będziesz wiedział o czym mówię. A jak nie, to jeszcze trochę przed Tobą. :) To samo z resztą powiedziałby Ci Zuckerberg, jakbyś z nim pogadał. Czy dowolny inny człowiek, który osiągnął to co osiągnął kompletnie ignorując ścieżkę, którą uważa za słuszną państwo czy społeczeństwo.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M mieteknapletek
+1 / 1

@OverdriveB
"To teraz wchodzimy w kwestię nazewnictwa czym jest narzędzie, a czym jest rozwiązanie."
rozwiazaniem problemu jest algorytm. program jego implementacja
facebook nie byl rozwiazaniem samym w sobie ale implementacja istniejacego juz rozwiazania.
google zaprezentowalo nowe lepsze rozwiazanie pozwalajace na szybsze i skuteczniejsze wyszukiwanie danych

"Ok, Mitnick nie był programistą. Był specjalistą od sieci i zabezpieczeń. "
specjalista od sieci tez nie jest, mitnick byl specjalista od inzynierii spolecznej, a to ma wiecej wspolnego z psychologia niz technologia.

"Najlepsi programiści i specjaliści od zabezpieczeń sieci na świecie nie skończyli żadnej uczelni wyższej. Znają wiele języków programowania i wiele metod na obejście różnych zabezpieczeń."
dalej sie z toba nie zgodze, bo to nie znajomosc wielu jezykjow zrobi z ciebie dobrego programiste tak samo umiejetnosc obslugi programow hackerskich nie zrobi z ciebie speca od zabezpieczen

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
O OverdriveB
-1 / 1

@mieteknapletek Owszem, nowatorska i skuteczna umiejętność zastosowania narzędzi w praktyce w każdej sytuacji i osiąganie zamierzonych celów, czyni speca od zabezpieczeń. Tak samo z resztą jak znajomość zastosowania narzędzi stolarskich nie uczyni z Ciebie genialnego stolarza, ale już tworzenie wspaniałych mebli owszem.

Mam wrażenie, że rozmawiamy o tym czy mówi się pomarańcz czy pomarańcza. ;)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M mieteknapletek
-1 / 1

@OverdriveB
"Owszem, nowatorska i skuteczna umiejętność zastosowania narzędzi w praktyce w każdej sytuacji i osiąganie zamierzonych celów, czyni speca od zabezpieczeń."
twoim zdaniem tak, moim zdaniem nie
odpalic program ktory moze (albo i nie) znajdzie ci dziury w systemie moze nawet 12 latek majacy dostep do internetu. natomaist odkrycie bledow ktore ten program wykryje, to juz inna sprawa, i tym sie zajmuja prawdziwi specjalisci od zabezpieczen. ale wsrod nich wiekszosc bedzie miala skonczone studia
idac dalej, popatrz sie na ludzi zajmujacymi sie nowinkami technologicznymi. blockchain, ML/AI, komutery kwantowe. wsrod ludzi majacych wklad w rozwoj tych technologii znajdziesz niewielki odsetek ludzi bez wyksztalcenia.

tak masz racje, zeby zostac cenionym specjalista w dziedzinie IT nie potrzebujesz formalnego wyksztalcenia, ale po pierwsze ono znacznie ulatwia kariere a po drugie jest naprawde garstka bardzo dobrych osob z tej branzy bez formalnego wyksztalcenia.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Zetar
0 / 0

@OverdriveB - smieszny jestes. Piszesz te swoje bzdety i sam sobie zaprzeczasz. Raz piszesz, ze ukonczyles iles tam kierunkow ale nie chcialo ci sie odebrac dyplomu. Teraz piszesz, ze masz wszystko udokumentowane. Nie osmieszaj sie juz.
Ps. Nie musze gadac z Zuckerberhiem, bo ja poddalem mu pomysl na Fejsa, ale nie chcialo mi sie tego dokumentowac. I co tydzien dzwoni do mnie i pyta o rady. Pokazalbym ci biling na dowod, ale nie chce mi sie go zapisywac.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
O OverdriveB
-1 / 1

@Zetar Skoro ukończyłem i obroniłem tytuł, to mam udokumentowane. Dyplomy są w archiwach uczelni. Jakby przyszło do udowadniania tego z jakiegoś powodu, to są dokumenty, które to potwierdzają, tylko musiałbym je najpierw odebrać. Ja tu nie widzę sprzeczności. A skoro to Cię bawi, to wspaniale. Śmiech to zdrowie! :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Zetar
0 / 0

@OverdriveB - hahaha, naprawdę nie czujesz, że się wygłupiasz?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
O OverdriveB
-1 / 1

@Zetar Naprawdę mam to w dupie to co o mnie sądzisz. Ciekawe w którym momencie to do Ciebie dotrze. :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D DarkProphet
-1 / 1

@OverdriveB Nie wiem co za debile minusują, chyba Ci co poszli na te ujowe studia :) Bo prawdę piszesz. Jest dokładnie tak i zgadzam się w 100% i podpisuję wszystkimi kończynami :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
O OverdriveB
0 / 2

@DarkProphet Debile, którzy wybrali oficjalną drogę, którzy uważają, że studia DADZĄ im pracę, którzy boją się myśleć samodzielnie i podążać własnymi ścieżkami, i którzy muszą negować inne podejście niż sami wybrali, w przeciwnym razie straciliby motywację do robienia wszystkich głupich rzeczy, które robią obecnie z takim przekonaniem. Ci sami debile, którzy w obecnym systemie społecznym nie zostali przez mądrych rodziców nauczeni samodzielności i podejmowania przemyślanych decyzji. I wreszcie, debile, którzy przez głupi system edukacji zostali pozbawieni racjonalnego myślenia, zdrowego rozsądku, naturalnej ciekawości i pomysłowości, a zamiast tego zostali nauczeni powtarzania, przytakiwania, konieczności podążania za tłumem, robienia tego co inni, czyli funkcjonowania w tym chorym społeczeństwie w ramach narzuconych przez system. Trudno oczekiwać od takiego kogoś zgadzania się, czy chociażby akceptowania, poglądów przeczących wszystkiemu co w życiu robili do tej pory.

Pozytywne jest, że są jeszcze cały czas myślące jednostki. :)
Pozdrawiam

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D DarkProphet
-1 / 1

@OverdriveB Jest światełko w tunelu pozdrawiam :) Przywracasz mi wiarę w ludzi :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 8 lipca 2020 o 13:18

M mieteknapletek
0 / 2

chwila...
test jest bardzej zakrecony niz relacje glownych bohaterow mody na sukces

wrociles po 8 latach na studia i znajomi z klasy sa na ostatnim roku a ty na pierwszym?
biorac pod uwage ze studia magisterskie trwaja 5 lat, to znaczy ze twoi znajomi zrobili 4 lata studiow w 8 lat

natomaist niezaleznie od tego ile w tym jest prawdy ile fikcji literackiej, powrot na studia nigdy nie powinien byc powodem do wstydu

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 6 lipca 2020 o 15:53

J jamarkus
0 / 2

@mieteknapletek A co z drugą częścią tekstu ?
Wykładowcy dawał korepetycje jak zaczynał studia wrócił po ..8 latach i gościu mu opowiedział że studia zajeły mu 15 lat bo ...........ale zaraz ten tekst pisał scenarzysta "The Dark" czy "Lost" ???

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M mieteknapletek
0 / 0

@jamarkus
na upartego druga czest jeszcze ma sens
korepetycje mogl dawac wiecznemu studentowi na pierwszym roku

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K krzychstuve
-3 / 3

Zrób studia, dla samego zrobienia i zostań darmozjadem i pasożytem, albo prekariuszem, żalącym się w krypolu, że za uczestnictwa w manifach i pisanie manifestó, nikt nie chce płacić.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J jamarkus
+1 / 3

Czy ja jestem jedyny któremu się wydaje że ten demot jest mało logiczny ?

Studia = 5 lat ( tak?)
Czyli wrócił na studia i jego rówieśnicy z liceum kończą studia a on wrócił po 8 latach ? to to jeszcze jest jakoś do ogarnięcia przez mózg
ale druga część tekstu to w ogóle już nawet nie idzie tego analizować

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Zetar
0 / 0

@jamarkus - do rozkminienia:
1. Facet zaczyna studia razem z kolegami z liceum. Po kilku miesiącach rezygnuje a koledzy ostro balują i kiedy facet wraca po 8 latach oni dopiero kończą studia.
2. Jednocześnie zanim zrezygnował udzielał korepetycji gostkowi, który przez 10 lat był na pierwszym roku. Nigdzie nie jest powiedziane, że ten gostek był jego rówieśnikiem. Korepetycje okazały się na tyle skuteczne, że gostek po kolejnych 5 latach skończył studia (czyli łącznie zajęło mu to 15 lat), a po kolejnych 3 latach został wykładowcą.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J jabol428
0 / 0

Czarodziejka gorzałka krążyła w nas, meta była o dwa kroki stąd...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem