Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
364 379
-

Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
R RazDwaPiec
+7 / 11

A teraz pomyślmy o tych wszystkich, które przez złe wychowanie stały się patologią. I nie wiemy, jaki impuls wywoła u nich agresję.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A Ashardon
0 / 4

Każdy medal ma dwie strony. Najgorsze, co się może przytrafić (i przytrafia, bo taka jest kolej rzeczy) w posiadaniu zwierzaka, to strata. Mając starszego zwierzaka istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że jak tylko się zaangażujesz, to zwierzę odejdzie.
Pozostawiam kwestie finansowe - starszy zwierzak, to ryzyko chorób, które trzeba leczyć.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D daclaw
-3 / 3

Twoja stara gryzie meble.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A aron155
+3 / 7

Mój dziadek przygarnął kiedyś takiego psa. Fajny, miły, radosny. Bo ktoś się nim zaopiekował. Nawet się z nim bawiłem. Do czasu, aż chciałem mu rzucić patyk. Skończyłem z pogryzioną ręką...Fajnie brzmią takie frazesy, ale kiedy masz rodzinę i dzieci, to najważniejsze jest ich bezpieczeństwo. Nie psa ze schroniska.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S seriooo
+1 / 5

Nikt tylko nie dodał w tym apelu, że starszy pies który pół życia spędził w schronisku albo został odebrany komuś kto źle go traktował, jest bardzo trudny do wychowania i nie nadaje się dla każdego. To pies, któremu trzeba poświęcić bardzo dużo czasu i wcale nie mamy pewności, że otrzymamy od niego przyjaźń i wierność. Takie psy są z reguły bardzo nieufne.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B bilutek
-1 / 1

Starszy pies to duże koszty - weterynarz, specjalna karma, leki... :(

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
I invalid_user
0 / 0

Przez jakiś czas (długie lata) adoptowałam kilka starszych psiaków, by przeżyły starość w kochającym, normalnym domu. Przy pierwszych kilku pobyt był krótki, co za tym idzie, brak dostatecznego przywiązania. Z ostatnimi dwoma, które były u mnie 3 i 4 lata więź była bardzo silna, więc i rozpacz po stracie była ogromna. To było zdecydowanie zbyt krótko, pękło mi serce. Zdecydowaliśmy się na adopcję szczeniaka i wreszcie choć raz nie muszę się obawiać, czy czas zbyt szybko mi jej nie zabierze. Nie noszę jej na rękach po schodach by zrobiła siusiu, nie pilnuję leków (o kosztach nie wspomnę), nie martwię się schorzeniami i nie patrzę jak z dnia na dzień jest coraz słabsza. Nie mówię, że adopcje psich seniorów są złe, ale choć raz warto patrzeć jak psiak dorasta, a nie odchodzi.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem