Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
60 86
-

Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
K Kanwen
-2 / 12

Około 100% opowiadań o męczeństwie jest totalną fikcja. Jak to logicznie wytłumaczyć, że we wszystkich plemionach i państwach (od Hunów, Słowian, Wikingów, Brytów, Rzymian, Arabów, do Indian, Chińczyków i Japończyków, przed przyjęciem chrześcijaństwa niewinni ludzie mogli żyć spokojnie, przestępcy mieli pewnie (niezbyt surowe) kary, tylko rzekomo dla "niewinnych, świątobliwych, rozmodlonych" zakonników z Watykanu wymyślano wieszanie na krzyżach, ćwiartowanie, palenie na kracie, rozrywanie końmi, itd i to wszystko zawsze "niezasłużenie"...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar BOFH
-1 / 1

@Kanwen
Bo jak, ktoś przychodzi, grozi ci i wywyższa, to w pewnym momencie się wkurzysz i mu zrobisz "kęsim".

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
C Cioran
-1 / 1

@Kanwen Odłóż na bok uprzedzenia i postaraj się znaleźć odpowiedź na pytanie. Nie mówię, że masz się stać przyjacielem chrześcijan -- zostań przyjacielem prawdy. A odpowiedź jest taka, że chrześcijanie nieodmiennie potępiali i wzywali do porzucenia obyczajów i praktyk bardzo ważnych z punktu widzenia społeczności niechrześcijańskich, a więc wielobóstwa (w tym kultu przodków) i np. wielożeństwa. Nie przychodzili z propozycją dołączenia kolejnego boga do panteonu, ale głosili wyższość swego i konieczność odrzucenia kultu dotychczasowych jako diabłów -- w myśl zasady, że "omnes dii gentium daemonia"; na dodatek nakazywali wszystkim posiadanie jednej żony, a u warstw wyższych posiadanie wielu żon było nie tylko kwestią dostępu do kobiet, ale i wyznacznikiem wysokiego statusu. Chrześcijanie byli zatem burzycielami porządku społecznego i dlatego spotykali się z gwałtownymi reakcjami. Zrób sobie ćwiczenie intelektualne i znajdź jeszcze ze trzy powody, bo to nie jest wcale trudne.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K Kanwen
0 / 0

Kłamiesz i manipulujesz historyjkami katolickimi. Wymysły z Watykanu, tym się różniły od innych wymysłów tubylców, że bóg i papież z Watykanu wybaczał wszystko, podczas, gdy lokalne mitologie nakazywały pewna moralność i honor (zwłaszcza słowianie i japonczycy), więc swiatobliwi ewangelizatorzy mogli sobie mordować nieuzbrojonych, mordować po podpisaniu rozejmu, zdradzać, przekupywać, okradać, gwałcić, kłamać, itd i tym sposobem podbili wiele plemion w Europie, a następnie wytepili ich opór i postawili krzyże zamiast obelisków i drzew.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R Raadi
+8 / 10

Słowo "martyr" współcześnie tłumaczone jako "męczennik" w czasach Kaliksta (nie Kalista!) znaczyło "świadek". Zatem - nie trzeba być prześladowanym ani zabitym, aby być świadkiem wiary... :P

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar okiem_inteligenta
-2 / 6

@Raadi czyli jak zawsze złe tłumaczenie.
Kalkist jest dziś uważany za męczennika, nie za świadka wiary. To właśnie wczesne legendy czyniły go męczennikiem. Dokładnie Ci nie powiem jaką śmiercią miał zginąć, bo nie za dużo można o nim znaleźć w Internecie, pewnie jakieś smoki się tam pojawiały, więc temat przycichł.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 2 razy. Ostatnia modyfikacja: 24 lipca 2020 o 15:19

P konto usunięte
+5 / 11

Katolicy w schyłkowym PRL też mieli swobodę wyznania, a esbecy Popiełuszkę zamordowali.

A może jednak również zmarł w wyniku burdy ulicznej?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S settifusion
+3 / 3

@okiem_inteligenta KaliKst - literówka w imieniu bohatera mema, proszę poprawić.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem