Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
493 516
-

Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
M MajorKaza
+13 / 21

Kontekst. Historycznie "nie jedzenie mięsa" oznaczało powstrzymanie się od wystawnych posiłków (mięso było rarytasem). Jak ktoś będzie folgował obżarstwu to skończy przykuty do łóżka.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R Rydzykant
+9 / 11

@MajorKaza
Wyjątkiem była zgoda na jedzenie ryb. To właśnie sprawiło, że w średniowieczu rozpowszechniło się solenie lub suszenie ryb morskich i transportowanie ich wgłąb lądu. Dziś o zaletach spożywania nienasyconych kwasów tłuszczowych nikomu nie trzeba przypominać. Jednak to "mroczne wieki" wypromowały taką zmianę diety.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar mrajska
-2 / 4

@MajorKaza A ja słyszałam, że chodziło o to, żeby nie żarli, zwłaszcza podczas licznych przemareszów, bo się psuło łatwo, a do kibelka daleko.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar pawel24pl
+3 / 5

@mrajska Ale w średniowieczu kibel był wszędzie

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
N konto usunięte
+2 / 2

@MajorKaza Czyli zwyczajnie chodzi o umiar.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M MajorKaza
+2 / 2

@NzW Tak.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar mrajska
0 / 0

@pawel24pl Ale tradycja została do dziś.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R Rydzykant
+6 / 10

Tak to bywa, gdy ktoś zbyt głęboko wkręci się w tradycję.
Ja zapytam czy żołnierzy którzy zginęli we wrześniu 1939 obchodzą słowa wypowiadane na corocznych apelach szkolnych oraz syreny wyjące 1 września?

p.s.
Jeśli jesteś wychowany/a w tradycji judeochrześcijańskiej, to skąd wiesz kiedy akurat jest sobota, czyli "dzień w którym Bóg odpoczywał". Oraz czy rozróżniasz dekalog od przykazań kościelnych i zwyczajów ludowych?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D dzikakaczka
+1 / 5

@Rydzykant
Jeśli dobrze rozumiem intencję - chodzi Ci o to, że apele/niejedzenia mięsa są upamiętnieniem pewnych wydarzeń. OK. Ale właśnie niektórzy, a czasem mam wrażenie, że większość, pewne ludzkie wytyczne traktuje bardziej rygorystycznie i tym "żyje", zamiast wcielać w życie proste zasady płynące z Ewangelii (przykazanie miłości, itp.).
Odnośnie ps. - nawet podczas samej Mszy Św. pada sformułowanie "obchodzimy pierwszy dzień tygodnia, w którym Jezus Chrystus zmartwychwstał (...)". Ciekawe, ile osób zwraca na to uwagę. Bo mnie się wydaje, że dla nich to niedziela jest tym siódmym dniem odpoczynku.
A odnośnie deklaogu - masz na myśli ten ze ST czy wersję kościelną? ;)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R Rydzykant
-5 / 5

@dzikakaczka
Tak, zdecydowana większość ludzi kompletnie zaniedbuje swój rozwój duchowy, a bardzo wielu nie potrafi odróżnić zasad wiary od tradycji. Dla nich "nie jedz mięsa w piątek" bywa ważniejsze od "nie kradnij".

Wbrew pozorom nie ma odmiennej wersji dekalogu ST i dekalogu KRK. Uproszczonej wersji uczy się dzieci przed 1 komunią. Aby przystąpić do bierzmowania, należy już znać tą pełną, zawierającą tekst "Nie uczynisz sobie obrazu rytego ani żadnej podobizny tego, co jest na niebie w górze i co na ziemi nisko, ani z tych rzeczy, które są w wodach pod ziemią. Nie będziesz się im kłaniał ani służył." Pytanie brzmi jedynie czy jest to osobne drugie przykazanie, czy też część pierwszego.
Ale o czym my rozmawiamy, skoro tak wielu ludzi bezrefleksyjnie "odklepuje zdrowaśki" zamiast zwyczajnie zastanowić się co mówią.

p.s.
Mało kto wie, że dzień święty w Judaizmie i Islamie uzasadniony był... kalendarzem księżycowym. Niestety po setkach i tysiącach lat, trochę się to "rozjechało".

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D dzikakaczka
-1 / 3

@Rydzykant
Wiele rzeczy przez wieki się rozjechało...
"Zdrowaśkowy" lud, który nie zadaje pytań, nie ma wątpliwości, łatwiej utrzymać w ryzach, łatwiej nim sterować. Traktuje się nas nie jak owieczki, ale stado baranów...
Co do bierzmowania nie wiem, jak jest teraz. Ale "za moich czasów" nauka religii i przygotowanie do bierzmowania, to był śmiech na sali.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R Rydzykant
0 / 4

@dzikakaczka
To ewidentnie zależy od parafii. U mnie egzamin przed bierzmowaniem by całkiem ostry. Ale to było już bardzo dawno.

Przeciętny człowiek w ogóle nie jest zainteresowany własnym rozwojem. Uczy się wyłącznie tego, co jest mu niezbędne, interesuje się "informacjami" z głupkowatych portali lub bezmyślnie ogląda kolejne seriale. Ci inteligentniejsi zwykle znajdują sobie jakieś modne zainteresowania, jak alternatywna medycyna, coaching itd. "Rozwój duchowy" to dla nich egzotyka (lekcje religii wręcz do niego zniechęcają), atrakcyjna, gdy ktoś odkrywa jakieś "tajemnice Dalekiego Wschodu".
W ramach Kościoła Katolickiego też istnieją grupy pracujące nad rozwojem swoich uczestników, jednak są mało widoczne. Z resztą w ogóle tacy ludzie nie przechwalają się swymi osiągnięciami, zajęci są własnym wnętrzem. A reszta społeczeństwa to właśnie te "barany" które mają płacić, głosować na "właściwą ekipę" i nie myśleć.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D dr_E_Konom
0 / 2

@Rydzykant Co do kalendarza to owszem ale były dwa: księżycowy oraz słoneczny. Jeśli dobrze pamiętam kapłani sobie a Esseńczycy sobie na ten przykład. Co do dekalogu - to co do treści żaden z nich się nie różni. Przypominam, że nawet w ST mamy jego dwa nieco różne (w formie a nie treści) ujęcia. Myślę, że kwestia podziału przykazań jest bez znaczenia dopóki zachowuje się jego wewnętrzny przekaz.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R Rydzykant
0 / 2

@dr_E_Konom
Oczywiście że były dwa kalendarze. Jednak pierwotnie datę szabasu, czyli dnia świętego określano w odniesieniu własnie do faz księżyca. Szabas wypadał w czasie pełni, 7 dni po niej, oraz w czasie nowiu (14 dni po pełni) i po kolejnych 7 dniach. Z technicznego punktu widzenia był to jedyny sposób, by prości ludzi na środku pustyni wiedzieli, kiedy mają "dzień pański". Niestety "miesiąc synodyczny" czyli czas pomiędzy kolejnymi nowiami (lub kolejnymi pełniami) trwa ponad 29 dni. Z czasem "dni święte" na spisanych kalendarzach rozjeżdrzały się w stosunku do "dni świętych" wynikających ze stanu księżyca.
Muzułmanie, opierając się na tej samej zasadzie wyznaczyli swój święty dzień na piątek. Bywało, że na pustyni spotykały się dwie karawany - żydowska i muzułmańska - a ich członkowie byli skonsternowani, bo modlili się tego samego dnia.

Masz rację z wewnętrznym przekazem zawartym w przykazaniach. Przy czym tu również warto zachować rozwagę.
Dwa przykłady.
Mamy przykazanie "nie zabijaj". W hebrajskim oryginale jest przykazanie "nie morduj". Odróżnia ono dozwolone zabijanie z wyroku sądu, dozwolone zabijanie wroga w czasie wojny, oraz zabronione mordowanie ludzi dal prywatnej korzyści.
Jeszcze ciekawszy jest tworzenia obrazów i figur. Patrząc ortodoksyjnie na słowa "Nie uczynisz sobie obrazu rytego ani żadnej podobizny tego, co jest na niebie w górze i co na ziemi nisko, ani z tych rzeczy, które są w wodach pod ziemią..." należałoby zniszczyć wszystkie podręczniki do biologii i anatomii, książki z zakresu meteorologii, astronomii oraz geologii. Dlatego tak ważne są kolejne słowa przykazania "Nie będziesz się im kłaniał ani służył". Mówiąc krótko - nie rób sobie dowolnego typu "złotych cielców". Dla jednego "złotym cielcem" będzie obraz Madonny Jasnogórskiej, dla innego będzie nim portret prezydenta USA umieszczony na banknocie $

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D dr_E_Konom
+1 / 1

@Rydzykant Tak, w nie zabijaj chodzi dokładnie o "nie morduj" dlatego wszyscy przeciwnicy kary śmierci rozmijają się z prawdą powołując się na to przykazanie. Zwłaszcza, że zapewne wiesz - bo widzę, że jesteś tu oblatany - że Prawo inaczej traktowało morderstwo a inaczej zabójstwo - stąd np. miasta ucieczki.
Co do obrazów było dopuszczone obrazowanie np. motywów roślinnych. Zresztą takie wskazanie Żydzi otrzymali co do np. Namiotu Spotkania czy szat kapłańskich (np. granaty o ile dobrze pamiętam).

W KK ten zakaz nie obowiązuje - zapewne wiesz dlaczego więc nie będę się rozpisywał.
No generalnie to miło czasem poczytać kogoś kto wie więcej niż przeciętna osoba i koncentruje się na merytoryce. :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 13 sierpnia 2020 o 14:43

R Rydzykant
+1 / 1

@dr_E_Konom
Licz na kolejne spory w podobnym stylu. Wymiana zdań pogłębia wiedzę albo wskazuje inne, ciekawe punkty widzenia.
Jedno tylko mnie martwi. Podwyższamy poziom merytoryczności dyskusji, co niektórym bardzo się nie spodoba.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A Andrzej70
+1 / 11

Kotleta może i nie, ale kremowki to już na pewno ;-)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Kocioo
+3 / 5

I to jak.... to doświadczenie. Ten Wszechświat rozwijał się po to aby... czysta energia z której powstał zdała sobie sprawę z własnego istnienia i zaczęła doświadczać , np smaku kotleta. Powstało coś z nicości... z nicości, która nie potrafiła niczego doświadczyć,... a teraz je kotleta. ... doświadcza smaku... którego nigdy by nie doswiadczyła gdybynie życie , które jest ukoronowaniem ewolucji Wszechświata.. Czy to nie cudowne jeżeli zdać sobie z tego sprawę...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P pejter
-1 / 1

@Kocioo Co to się nie dzieje z nadmiaru energii ;) I to dosłownie, m.in. dzięki nadmiarowi energii rozwinęły się ludzkie mózgi. Szkoda tylko że ceną świadomości istnienia jest przemijanie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
Q QDB
+4 / 6

Jak go spotkam to się go spytam i dam znać.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R Rydzykant
-2 / 6

@QDB
Pogadaj z Hawkingiem, on już wie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B Bloodonice
+2 / 6

A czemu miałoby obchodzić, skoro to ludzie wymyślili post w piątek, a nie Bóg.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar pawelkolodziej
+4 / 10

@Bloodonice boga też wymyślili ludzie

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B Bloodonice
-4 / 12

@pawelkolodziej Tak, też tak kiedyś myślałem, ale na szczęście zmądrzałem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D dr_E_Konom
+2 / 10

@pawelkolodziej Niech zgadnę. Twoje twierdzenie nie jest wiarą. I oczywiście potrafisz to udowodnić... ;)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R rkcb
0 / 2

@dr_E_Konom
A co ma udowodnić? To ci co twierdzą, że bóg istnieje powinni to udowodnić.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D dr_E_Konom
0 / 0

@rkcb Wierzymy, że Bóg istnieje. Podobnie jak niektórzy wierzą, że nie istnieje. Obawiam się, że Bóg nie jest weryfikowalny na drodze doświadczenia. Bo jak znam, życie to masz na myśli mówiąc o "udowodnieniu". Można natomiast przeprowadzić wnioskowanie rozumowe. Dla przykładu cała nauka opiera się na związkach przyczynowo - skutkowych. Bez takich związków nauka nie ma po prostu sensu. Stąd widząc Wszechświat (skutek) można wnioskować o Przyczynie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D dr_E_Konom
0 / 0

@Bloodonice I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie». Mt 16,19

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R rkcb
0 / 0

@dr_E_Konom
A dlaczego przyczyną powstania wszechświata ma być właśnie Jahwe? Albo jakieś inne bóstwo czy demiurg?
I jeżeli uznajemy, że wszechświat musiał być stworzony, to skąd się wziął stworzyciel? Jeżeli istnieje Bóg-Ojciec, to czy istnieje także Bóg-Dziadek?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D dr_E_Konom
0 / 0

@rkcb Dlaczego w tym jednym wypadku ma nie być przyczyny?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M Matired
0 / 0

@rkcb 1) Bóg-Ojciec to określenie teologiczne służące do określenia relacji w Trójcy Świętej.
2) Byt absolutny jest przez judeochrześcijaństwo utożsamiany z Bogiem Jedynym, który objawił się pod imieniem Jahwe, z tym, że to imię nie jest imieniem służącym do nazwania Boga. Imię to przedstawia i wyjaśnia jego tożsamość - tzn. ma znacznie "Jestem, Który Jestem" - tzn. Ten Który Jest. Inaczej mówiąc, przedstawia się jako jedyny Bóg, który Jest. Dlatego nie zakłada istnienia innego bóstwa w judeochrześcijaństwie. Pojęcie demiurga jest pojęciem bardziej filozoficznym, wychodzącym z założenia, że przyczyna musi istnieć w jakimś wyższym bycie, lecz on nie ingeruje w bieg świata. Jeśli ktoś przechodzi z ateizmu do takiego poglądu, nazwałbym to zalążkiem wiary, bo w końcu uznaje, że świat z jakiegoś powodu musiał powstać.
3) Stworzenie świata jest równoznaczne ze stworzeniem czasu i przestrzeni, tzn. podobnie jak w przypadku Wielkiego Wybuchu pytanie co było "przed" nie ma sensu. Bóg jest całkowicie poza czasem i przestrzenią, bez końca i początku, sam tylko jest Początkiem i Końcem, Alfą i Omegą.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
F ferdal
0 / 2

@dr_E_Konom
Pieprzysz trzy po trzy.
Nauka opiera się na 3 rzeczach: faktach, dowodach i argumentach.
Wiara nie opiera się na żadnej z tych rzeczy.
Kiedy nauka styka się z wiarą to ta druga przegrywa z kretesem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D dr_E_Konom
0 / 2

@ferdal Niestety nie jest to takie proste jak Ci się wydaje. Spójrzmy na Twoją wypowiedź sztucznie kontrastującą naukę i wiarę. Oczywiście czujesz się dzieckiem XXI w. więc stawiasz tylko na naukę i podajesz: fakty, dowody i argumenty. Jako rzecznik nauki zaczynasz jednak od argumentu ad personam. Jeśli chodzi o fakty to rozumiem że masz na myśli epistemologię i zapewne wiesz, że do dzisiaj nie wypracowano jednolitego systemu poznania. Jeśli chodzi o dowody to zapewne wiesz, że eksperyment można przeprowadzić tylko w wąskiej grupie dziedzin, pozostałe zaś dziedziny opierają się na różnych systemach wnioskowania. I tu przechodzimy do argumentów. Zapewne wiesz, że w świetle metodologii nauki, założenie, że istnieje tylko to co bezpośrednio poznawalne jest tylko założeniem i raz należałoby je udowodnić, dwa wiadomo że to jest absurdalne założenie (vide obszar poznawalnego Wszechświata).

Ale jestem otwarty na dyskusję. Jeśli tylko zdołasz wyeliminować wypowiedzi typu "Pieprzysz..." i podasz na czym polega to "przegranie z kretesem"....

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
E Eskim0s69
0 / 2

@dr_E_Konom Idąc tym tokiem większość ludzi wierzy w nieistnienie elfów, smoków, krasnali, czy syren...
Jak coś nie ma dowodów ani logicznej teorii i to na przestrzeni wielu lat nawet w trakcie rozwoju technologii i nauki to potwierdza że to coś nie istnieje.
Tak więc ja wiem że nie istnieje żaden bóg, a ateizm to brak wiary.

@Matired ,,Bóg jest całkowicie poza czasem i przestrzenią, bez końca i początku, sam tylko jest Początkiem i Końcem, Alfą i Omegą." jeżeli stworzył wszystko to gdzie istniał zanim stworzył przestrzeń? jeżeli przestrzeń istnieje równo wiecznie z nim to jednak nie stworzył wszystkiego, oraz wtedy nie można nazywać go bogiem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D dr_E_Konom
0 / 2

@Eskim0s69 Ateizm jest oczywiście wiarą i to właśnie w duchu metodologii nauki. Wiara ma swoje podstawy teoretyczne. Bardzo jestem ciekaw w jaki sposób rozwój technologii pomógł nam "udowodnić", że nie ma Boga?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
E Eskim0s69
0 / 0

@dr_E_Konom Ateizm to brak wiary.
Ja nie wierzę w żadnego z wielu bogów.
Można udowodnić nie istnienie elfów, smoków, krasnali, czy syren, tak samo i bogów, duchów, dusz.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D dr_E_Konom
+1 / 1

@Eskim0s69 Agnostycyzm to brak wiary. Ateizm czyli twierdzenie że nie ma Boga jest wiarą.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M Matired
0 / 0

@Eskim0s69 "jeżeli stworzył wszystko to gdzie istniał zanim stworzył przestrzeń?". Pytanie kompletnie bez sensu, zarówno z religijnego jak i naukowego punktu widzenia [pytanie o przestrzeń przed wielkim wybuchem nie ma żadnego sensu]. Zarówno w filozofii jak i w religii cechą bytu absolutnego jest transcendentność, tzn. nie da się go ująć w kategorii czasu i przestrzeni. To on tworzy te kategorie, a nie one jego.

I w gruncie rzeczy, odwołując się do trwającej tu dyskusji, ateizm ściślej mówiąc jest założeniem filozoficznym, że świat pozbawiony jest swojej przyczyny sprawczej. To tylko, i aż założenie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 14 sierpnia 2020 o 14:38

E Eskim0s69
-1 / 1

@dr_E_Konom Ateizm to brak wiary...
Podałem logiczny przykład że mam racje.
Idąc Twoim tokiem rozumowania, większość ludzi wierzy w nie istnienie elfy, smoki, krasnale i syreny...
Na szczęście fakt jest inny.

Cytat z wikipedii:
,,Ateizm – brak wiary w istnienie jednego bądź wielu bogów"

@Matired ,, nie da się go ująć w kategorii czasu i przestrzeni. To on tworzy te kategorie, a nie one jego." czyli istniał przed przestrzenią i przed czasem? w takim razie nie mógł istnieć bo GDZIE istniał?
Jedno przeczy drugiemu, więc bardziej prawdopodobne jest to iż kosmos - przestrzeń nie miała początku.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D dr_E_Konom
0 / 0

@Eskim0s69 Jaka jest różnica między agnostycyzmem a ateizmem skoro agnostykom również brakuje wiary w istnienie Boga? To jedno.
Przejdźmy na pole naukowe. Jak wiesz istnieje kilka badawczych ośrodków na świecie, które poszukują sygnałów innych cywilizacji. Mogę co najwyżej wierzyć, że takie cywilizacje gdzieś istnieją lub mogę wierzyć, że nie istnieją. Mogę również przyjąć postawę: "nie wiem": może istnieją, może nie istnieją. Te trzy postawy odpowiadają osobom wierzącym w Boga, wierzącym w Jego nieistnienie oraz przyjmującą postawę "neutralną".

Na wikipedii mógłbym napisać: Acywilizacjoności - osoby, którym brak wiary w istnienie obcych cywilizacji. Nie zmienia to jednak istoty rzeczy a mianowicie jest to grupa WIERZĄCA w brak takich cywilizacji. Innymi słowy jest to definicja ujmująca zagadnienie od drugiej strony.

I rodzynek na koniec: nie wiemy czy cywilizacje obce istnieją, zdania naukowców co do prawdopodobieństwa tego stanu rzeczy (bo tylko o prawdop. możemy mówić) są podzielone. Zakładając, że istnieją takie cywilizacje nie możemy na pewno zakładać, że będą to istoty takie jak my. Więc pomimo, że próbowałeś sięgnąć po argument ad absurdum w temacie krasnali czy elfów - to nawet on nie jest aż tak absurdalny jak Ci się wydaje.

No i na sam koniec - mam nadzieję, że nie uznasz poszukiwania śladów obcych cywilizacji za sprzeczne z nauką.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M Matired
0 / 0

@Eskim0s69 Cała współczesna nauka akurat bez cienia wątpliwości twierdzi, że wszechświat miał początek, w którym powstał i czas i przestrzeń. Już w samej fizyce mówienie o tym, było przed Wielkim Wybuchem jest pytaniem, które jest wadliwe. Natomiast Bóg istnieje poza czasem i przestrzenią. Nie istnieje w jakimkolwiek "miejscu". Gdyby tak było, z gruntu rzeczy nawet nie byłby Bogiem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
E Eskim0s69
0 / 0

@Matired ,, Natomiast Bóg istnieje poza czasem i przestrzenią. Nie istnieje w jakimkolwiek "miejscu". Gdyby tak było, z gruntu rzeczy nawet nie byłby Bogiem." a więc jego forma nie może być w ogóle podobna do postaci - osoby - człowieka tak jak jest napisane w biblii.
Logika obala istnienie wszystkich bogów.
Skąd potrafił bóg robić wszystko?
Jeżeli bóg daje wolną wolę to nie może znać później przyszłości.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
E Eskim0s69
0 / 0

@dr_E_Konom ,,Mogę co najwyżej wierzyć, że takie cywilizacje gdzieś istnieją lub mogę wierzyć, że nie istnieją" z istnieniem innej cywilizacji albo w ogóle życia na innej planecie jest więcej opcji.
Np.
- ziemia to jedyna planeta na której jest życie aktualnie
- ziemia jest ostatnią planetą z życiem
- ziemia jest pierwszą planetą z życiem
- ziemia i kilka planet ma życie
Każda z tych opcji jest tak samo prawdopodobna, a to w którą wersje ktoś wierzy to jego sprawa.
Czy MOŻE istnieć życie na innej planecie? to wiemy że tak, a głównym elementem powinna być woda.
Na przestrzeni wieków, rozwinęła się nauka i technologia dzięki czemu wiemy coraz więcej, a na temat boga czy bogów wiemy dziś tyle samo ile tysiąc lat temu.

,, Nie zmienia to jednak istoty rzeczy a mianowicie jest to grupa WIERZĄCA w brak takich cywilizacji." już podałem logiczne wyjaśnienie czym jest wierzenie w istnienie lub nieistnienie kosmitów a w boga czy bogów.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M Matired
0 / 0

@Eskim0s69 Obawiam się, że nie, logika nie obala istnienia Boga, tylko do niego prowadzi, bo ostatecznie człowiek może zdać sobie sprawę, że przyczyną świata musi być ktoś wyższy. Twój problem polega na tym, że Boga pojmujesz jednowymiarowo - musi mieć dokładnie takie cechy jakie byś chciał. Tymczasem Bóg przekracza wszelkie możliwości ujęcia Go w definicji. Człowiek może szukać, próbować, ale nigdy go nie zrozumie w pełni, a przynajmniej nie teraz. Bóg biblijny, będący Osobą, objawiający się jako Trójca nie stoi w żadnej sprzeczności z Bogiem transcendentnym, będącym poza czasem i przestrzenią. Jest tak między innymi dlatego, że czas i przestrzeń nie są żadną przeszkodą dla Boga. On je przenika jak chce. Nieskończony Bóg stał się człowiekiem, ponieważ tego zechciał.

Kol 1, 15-17: "On jest obrazem Boga niewidzialnego,
Pierworodnym wobec każdego stworzenia,
bo w Nim zostało wszystko stworzone:
i to, co w niebiosach, i to, co na ziemi,
byty widzialne i niewidzialne,
czy Trony, czy Panowania, czy Zwierzchności, czy Władze .
Wszystko przez Niego i dla Niego zostało stworzone.
On jest przed wszystkim i wszystko w Nim ma istnienie."

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B Bloodonice
0 / 0

@dr_E_Konom Te słowa zostały wypowiedziane do Szymona Piotra, a z tego co wiem, to nie on wymyślił post w piątek.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D dr_E_Konom
0 / 0

@Eskim0s69 Tak z ciekawości... w jaki sposób wyliczyłeś jednakowe prawdopodobieństwo każdego z tych zdarzeń? Bo ze statystycznego punktu widzenia prawdopodobieństwo pierwszej opcji jest większe niż wszystkich pozostałych opcji.
Jeśli chodzi o naukę to mówimy tu o zupełnie innej płaszczyźnie poznania i zupełnie innych pytaniach. W ogólności nauka odpowiada na pytanie: jak, wiara zaś odpowiada na pytanie: dlaczego / w jakim celu. To są zupełnie inne porządki. Zwróć również uwagę, że w świetle metodologii nauki twierdzenie iż obszar poznania nauki jest całością poznania jest założeniem i jako taki wymagałby również udowodnienia - czego jak zapewne wiesz nie sposób zrobić. Stąd też tak częsty nomen omen naukowy błąd tych osób, które powołują się na ostateczny autorytet nauki.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D dr_E_Konom
0 / 0

@Eskim0s69 Tak z ciekawości... w jaki sposób wyliczyłeś jednakowe prawdopodobieństwo każdego z tych zdarzeń? Bo ze statystycznego punktu widzenia prawdopodobieństwo pierwszej opcji jest większe niż wszystkich pozostałych opcji.
Jeśli chodzi o naukę to mówimy tu o zupełnie innej płaszczyźnie poznania i zupełnie innych pytaniach. W ogólności nauka odpowiada na pytanie: jak, wiara zaś odpowiada na pytanie: dlaczego / w jakim celu. To są zupełnie inne porządki. Zwróć również uwagę, że w świetle metodologii nauki twierdzenie iż obszar poznania nauki jest całością poznania jest założeniem i jako taki wymagałby również udowodnienia - czego jak zapewne wiesz nie sposób zrobić. Stąd też tak częsty nomen omen naukowy błąd tych osób, które powołują się na ostateczny autorytet nauki.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 15 sierpnia 2020 o 22:14

D dr_E_Konom
0 / 0

@Matired Jestem, że się tak wyrażę "po Twojej stronie" gdyż też jestem osobą wierzącą ale niestety nie masz racji pisząc iż cała współczesna nauka bez cienia wątpliwości twierdzi to co napisałeś. Gorąco polecam Ci książki ks. Michała Hellera (za wiki: polski prezbiter katolicki, teolog, profesor nauk teologicznych specjalizujący się w filozofii przyrody, fizyce, kosmologii relatywistycznej oraz relacji nauka–wiara.) Otóż w chwili obecnej nauka ma kilka teorii nt. powstania wszechświata i nie wszystkie zakładają początek jako taki. Jest (a może są?) teorie przekształcenia - ogólnie rzecz ujmując.
Michał Heller przestrzega wierzących przed wpadaniem w pułapkę "Boga od zapychania dziur". Podzielam jego zdanie - zwłaszcza, że historia nauki niejeden raz pokazała jak szkodliwe może być to zjawisko.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
E Eskim0s69
0 / 0

@Matired ,,logika nie obala istnienia Boga, tylko do niego prowadzi, bo ostatecznie człowiek może zdać sobie sprawę, że przyczyną świata musi być ktoś wyższy. " skąd wiesz że to musi być ktoś a nie coś?
Już posługujesz się czym nielogicznym, bo kto powiedział że to musi być ktoś - postać, a nie obiekt?

,,Tymczasem Bóg przekracza wszelkie możliwości ujęcia Go w definicji. " czyli przekracza definicje słowa ,,bóg" więc nie jest bogiem, ale czymś/kimś innym, tylko kim/czym?

,,Bóg biblijny, będący Osobą, objawiający się jako Trójca nie stoi w żadnej sprzeczności z Bogiem transcendentnym" trójca święta składa się z trzech OSÓB, tak? tylko że rzekomy duch święty nie może być traktowany jako osoba bo: nie jest materialny, nigdy nie powstał a istnieje (według wiary).

,, będącym poza czasem i przestrzenią. Jest tak między innymi dlatego, że czas i przestrzeń nie są żadną przeszkodą dla Boga." jeżeli nie znajduje się w przestrzeni to nie istnieje.
Jeżeli przestrzenią - próżnią jest bóg - stwórca wszechświata to można rzec że przestrzeń która niby się ciągle zwiększa i powstają nowe planety i gwiazdy, to stwórcą wszystkiego jest przestrzeń, ale to przeczy definicji postaci - boga.
obojętnie co wybierzesz wszystko jest sprzeczne między sobą, co jedynie potwierdza że to ludzki wymysł.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M Matired
0 / 0

@dr_E_Konom Jestem zaznajomiony z filozofią przyrody, więc i również z postacią Michała Hellera, i zdecydowanie nie jestem zwolennikiem traktowania Boga jako zapychacza dziur w wiedzy fizycznej, biologicznej etc. Nie zamierzałem do takiego wniosku prowadzić, jeśli coś takiego w mojej wypowiedzi odnajdujesz, serdecznie przepraszam. Co do Wielkiego Wybuchu, na moją wiedzę jest to obecnie najlepsza posiada teoria naukowa (teoria w naukowym, ścisłym znaczeniu, a nie w potocznym) i ja nie widzę powodu, by jej nie akceptować. Oczywiście, jest ona wygodna, bo wiele aspektów poruszanych w tej teorii jest kompatybilnych z chrześcijańskim początkiem świata. Moim celem jednak jest wskazywać na podobieństwa, szczególnie, że nasz interlokutor najwyraźniej chce uprawiać filozofię przyrody i teodyceę jednocześnie. Staram się w ten sposób najprościej jak to możliwe wytłumaczyć pojęcie transcendencji Boga.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D dr_E_Konom
0 / 0

@Matired Nie masz za co przepraszać. To jest normalna dyskusja.
Książki Hellera są fascynujące. Masz rację pisząc o Wielkim Wybuchu jako najlepszej teorii. Niemniej jednak ciekawe są inne hipotezy, które wzmiankuje Heller. Bardzo ciekawa jest jedna z hipotez, którą również podaje w kontekście czasu jako styku "płaszczyzny" czasu, którą odbieramy jako teraźniejszość. :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M Matired
0 / 0

@Eskim0s69
ad) 1 Przypisujesz mi nielogiczność, choć mam wątpliwość, czy sam jej użyłeś. Otóż jak się zastanowić, to nie ma znaczenia, czy się powie "ktoś", czy "coś" mówiąc o przyczynie sprawczej. Zadaj jednak swojej intuicji pytanie, czy wszystko jest logiczne, jeśli tak z niczego i bez powodu i celu przyczyna sprawcza stwarza świat [lub jak wolisz - zaczyna go]. Na ile jest logicznym istnienie świata bez celu. Zadaj też sobie pytanie - dlaczego świat istnieje? Dlaczego TY zadajesz właśnie te pytania? Dlaczego szukasz odpowiedzi?

ad2) Ech. Bóg z natury jest niedefiniowalny. Słowo "Bóg" i intuicja związana z tym słowem jest najbliższa właściwej, ale też Go nie osiągnie w pełni. Oczywiście filozofia daje lepsze odpowiedzi na pytanie kim jest Bóg, myślę jednak, że nie są tu potrzebne, szczególnie, że najpierw musisz oswoić się z transcendencją.

ad3) "duch święty nie może być traktowany jako osoba bo nie jest materialny" - Błąd, zarówno teologiczny jak i filozoficzny. Rozumiem, że chcesz skłaniać się do skrajnego empiryzmu i materializmu, więc tu się nie spotkamy. Nie uważam, żeby istniało tylko to, co materialne.

ad4) Nie wiem po czym wnioskujesz, że jeśli nie znajduje się w przestrzeni to nie istnieje. Czasoprzestrzeń jest parametrem świata materialnego. Bóg, jako Stwórca, nie musi mu podlegać. Proszę, nie próbuj wciskać Boga w fizykę, bo robisz błąd logiczny. Mając pewne wyobrażenia Boga chcesz na siłę go wepchnąć do świata materialnego, a potem krzyczysz, że to głupie. Musisz pogodzić się z tym, że to czas i przestrzeń są jemu poddane, a nie On im.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T tdobe
+2 / 6

Tak spłycając, można wszystko powiedzieć, jeden dzień postu (a nie tylko mięsa) jest bardzo zdrowy dla organizmu człowieka...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P pejter
-1 / 1

@tdobe Niby tak, ale jest też zegar biologiczny, ja cały piątek chodzę głodny, dopycham się serem, który mi nie służy. Najkorzystniej robić kilkunastogodzinne przerwy w jedzeniu, czyli np pomijać śniadanie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T tdobe
0 / 0

@pejter wiesz są różne szkoły, niektóre mówią, że głodówki np. siedmiodniowe (po 3 dniach wprowadzasz organizm w stan ketozy) są najzdrowsze. Co do pomijania śniadania to się z tobą zgodzę, bo wbrew temu co trąbią w TV to jest najkorzystniejsze, bo z rana po pierwsze masz zawsze podwyższony cukier a dwa masz energię do pracy, bo jak się najesz to energia idzie na trawienie;)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 2 razy. Ostatnia modyfikacja: 13 sierpnia 2020 o 22:07

avatar Trucker_87
+1 / 1

Tak, zapewne jest to sprawa która niezmiernie absorbuje demiurga, budowniczego wszechświatów. Także nie jedz w piątek skwareczek hultaju!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D dr_E_Konom
0 / 4

Kto w drobnej rzeczy jest wierny, ten i w wielkiej będzie wierny; a kto w drobnej rzeczy jest nieuczciwy, ten i w wielkiej nieuczciwy będzie. Łk 16,10

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar marcinms24
0 / 0

Nie. Ale siłę charakteru buduje się tak samo jak siłę mięśni - przez ćwiczenia. Po to nam odrobina ascezy w życiu, w tym wypadku - nie jedzenie mięsa w piątek. Czy szerzej - post.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 13 sierpnia 2020 o 10:03

T tobimadara
0 / 0

No i pytanie dlaczego go interesuje, że zeżarłeś go akurat w piątek, a nie to, że było to mięso świni?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B basia2339
-1 / 1

Nie chodzi o to żeby jeść czy nie jeść kotleta w piątek. Ta praktyka ma nam przypominać, że właśnie w ten dzień Jezus oddał za nasze grzechy swoje życie. Jeśli zjemy kotleta, bo został z wczoraj, albo nie mam wpływu na to bo jesteśmy gdzieś tam i nie ma nic innego, lub zapomni się, że jest piątek, to Bóg się na nas nie obrazi. Nie róbcie z Boga dowódcy wojskowego, że na wszystko patrzy na zasadzie, a jak przewinisz, to będziesz miał karę, albo mniej będę Cię lubił.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R reevoreevo
+2 / 2

albo czy dałeś pasożytowi na tacę?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J jerry54
0 / 4

Ludzie, ileż można międlić te pierdoły o "bogu", stwórcy" czy jeburcy. Jesteśmy my - ludzie - i nasze problemy. Bogowie nie istnieją.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D dr_E_Konom
-1 / 1

@jerry54 Skąd wiesz, że Bóg nie istnieje?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R reevoreevo
+1 / 1

bo Bóg i diabeł to narzędzie w rękach księży. Służy do straszenia i obiecywania życia wiecznego żebyś był posłuszny i przynosił pionżki i żeby oni nie musieli pracować fizycznie. Bóg nawet gdyby istniał w rakiej postaci jak wymyślili go sobie księciuniowie wątpię że chciałby mieć z nimi cokolwiek wspólnego.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G gresiek1
0 / 0

Jakiego stwórcę,co Wy pier..licie.JA JESTEM WASZYM BOGIEM Odwalcie się od Jezusa ,On był tylko zciemą.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem